SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • SOMATROPINA

    Post
    Doping

    marek.c -- czyli jak polecasz HCG po cyklach to jest nas dwoch i bardzo dobrze w koncu ktos ma takie zdanie jak ja

    Odpowiedzi: 120 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/19/2006 8:18:32 PM Liczba szacunów: 0
  • SOMATROPINA

    Post
    Doping

    jednoczesnie podniesiony endogenny jak i egzogenny poziom testosteronu, to dopiero moze byc petarda do takiego mixa nie startowalbym bez inhibitora aromatazy bo moze byc miseczka C oraz baba dobrze gada, hgh tylko z apteki chyba, ze chcecie szczekac jak pieski albo ryczec jak byczki bueheheheh Zmieniony przez - e-lite w dniu 2006-05-22 22:24:14

    Odpowiedzi: 120 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/22/2006 10:23:35 PM Liczba szacunów: 0
  • Jak skutecznie obniżyć KORTYZOL?

    Post
    Odżywki i suplementy

    ALC, cynk , witamina a i c, glutamina sa tez jakies mocniejsze substancje androgenne ale sie na tym nie znam. do tego dobra dieta, dupeczka, sen i odpowiednia regeneracja jesli duzo trenujesz. a propos seksu to rzeczywiscie poziom kortyzolu podnosi sie w trakcie ale na dluzsza mete dziala odwrotnie

    Odpowiedzi: 6 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/18/2006 2:05:39 PM Liczba szacunów: 1
  • Ja mam przepis na pyszną rybkę pieczoną z jeszcze pyszniejszym nadzienim . No to składniki: - 1 wypatroszona rybka, najlepiej morska (ja użyłam dorady) - dymka - natka pietruszki - kapary ok. 20g, przemyte wodą (aby nie były za słone) - sok z połowy cytryny - oliwa z oliwek ok. 2 łyżek - 2 ząbki czosnku - sól do smaku Wykonanie: Kroimy dymkę, pietruszkę, dodajemy kapary, przeciśnięte ząbki czosnku, oliwe i sok z cytryny, sól. Wszystko mieszamy i częścią nadzienia wypełniamy rybkę. Rybę układamy na posmarowanej oliwą blaszce (lub zawijamy w folię) i pozostałą część nadzienia układamy na rybce. Rybkę należy troszeczkę ponacinać. Wszystko pieczemy przez 35 min w temp. 180 st.C. Smacznego

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/8/2011 5:23:29 PM Liczba szacunów: 1
  • I wrzucę przepisy, które już zamieszczałam też w kuchni sfd "PASTA CZEKOLADOWA" Składniki: - ugotowana i zmielona ciecierzyca - gorąca woda - słodzik lub inna substancja słodząca - kakao koniec ale wzbogacenie jej o rodzynki czy inne dodatki mile widziane Przygotowanie: Do gorącej wody dajemy słodzik i rozpuszczamy, dodajemy kakao i porządnie mieszamy. Wlewamy wszystko do wcześniej ugotowanej i zmielonej ciecierzycy. Dokładnie miksujemy całość. Gotowe. Można przechowywać w lodówce. Proporcje: Jeśli chodzi o proporcje to tutaj jest to sprawa dość indywidualna. Jeśli chcemy rzadszą masę- damy więcej wody, bardziej kakaową - więcej kakao, bardziej słodką- więcej słodzika (lub innej substancji słodzącej) czy dodatkowo rodzynek. U mnie były takie proporcje: -66g suchej soczewicy ( równowartość 190g gotowanej) -8 g kakao (bez cukru, ciemne, porządne kakao naturalne) -5 słodzików -1/3 szklanki wrzątku. Ciecierzyca w tym wydaniu smakuje bardzo orzechowo i cała pasta przypomina mi czekoladę z orzechami. Moja pasta wyszła mocno kakaowa (taka mi bardzo odpowiada), bardziej jak gorzka czekolada z orzechami, ale można sobie dodać więcej substancji słodzącej. Dodanie rodzynek też ją dodatkowo osłodzi i będzie jak czekolada z orzechami i rodzynkami Wartości odżywcze: Całość miała (tutaj są duże rozbieżności w tabelach co do samej ciecierzycy, więc uśredniłam dane ): B 14,5 T 2,5 W 36,5 kcal 249 -------------------------------------------------------- PASZTET STRĄCZKOWY Przepis, który zamieszczę jest bardziej wskazówką, inspiracją i zachętą do eksperymentowania z warzywami strączkowymi. Nie będzie tu dokładnych proporcji czy ścisłych zaleceń, ale postaram się wyjaśnić wszystko dość szczegółowo. Strączkowe mają to do siebie, że przyjmą wszystko, dlatego też, taki pasztet możemy zrobić z tego, co akurat plącze się po kuchni. Z założenia jest to pasztet wegetariański, więc odpuszczamy plątające się po kuchni, żywe stworzonka. Reszta, jak najbardziej się nada. Na pewno wyjdzie ------------------------------------------------ SKŁADNIKI: a) warzywa strączkowe: dowolne Może to być: fasola Jaś, fasola czerwona, fasola czarna, fasola mung, ciecierzyca, soczewica czerwona, soczewica zielona. Pełna dowolność. Nie dajemy jedynie soi! (pasztet z niej też by wyszedł, ale ogólnie soja jest niewskazana w diecie) Najlepiej użyć dwóch lub więcej różnych strączkowych. Dlaczego? -po pierwsze, smak będzie ciekawszy -po drugie (i najważniejsze!), aminogram będzie się uzupełniał Ilość i proporcje: Na pewno zawsze wyjdzie, bez znaczenia ile czego dacie, więc po prostu wrzucacie co jest pod ręką lub na co macie ochotę. Robię z rożnych ilości i proporcji, więc ciężko mi powiedzieć co jest najlepsze i czy takie zjawisko istnieje. Przeważnie też mieszam wszystko: ciecierzycę, soczewicę, różne odmiany fasoli. PASZTET MOŻNA MROZIĆ, więc za jednym podejściem "przetwarzam" dużo strączkowych i na długo mam spokój z gotowaniem, mieleniem, pieczeniem, zmywaniem. Moje kubki smakowe podpowiadają, że , przede wszystkim, fajnie jest dodać jakąś odmianę fasoli, ale każdy ma inny gust, więc po prostu eksperymentujcie b) Inne warzywa Tu też pełna dowolność, zarówno w ilości, jak i rodzaju. Na pewno powinny tu trafić: cebula, czosnek- nadadzą ostrości Pasztet warto robić z większej ilości strączkowych (robię nawet z 3kg suchego ziarna - wyjdzie 6 podłużnych blaszek, czyli piekarnik zajęty po brzegi ) i podzielić sobie pasztety na powiedzmy trzy rodzaje, do których można poza cebulą i czosnkiem wrzucić inne dodatki, np.: marchewka(dodaje słodkości), grzyby (polecam kurki lub pieczarki), papryka, koper, szczypior, cukinia(nadaje wilgotności,polecam tym, dla których pasztet będzie zbyt suchy) itp. Moja ulubiona wersja: grzybowa (kurki), często z koprem/ szczypiorem. Oczywiście do tego cebula, czosnek,różne strączkowe,koncentrat,jajka, dużo przypraw (o czym będzie dalej) c)jajka Na kilogram suchego ziarna daję około 2- 3 jajek, ale i tu znowu nie są to proporcje, których trzeba się trzymać. d) Koncentrat pomidorowy Na kilogram suchego ziarna daję około 70g koncentratu. Ponownie jest to dowolność. Zależy od kubków smakowych Kiedyś dawałam mniej, zwiększyłam ilość i taka chyba najbardziej mi odpowiada, chociaż eksperymenty wciąż zachodzą. e) przyprawy Tu jedyna wskazówka, której trzeba się trzymać, mianowicie NIE MOŻNA ŻAŁOWAĆ PRZYPRAW!. Sami się zdziwicie ile strączkowe ich pochłoną. Najlepiej spróbować już gotowej masy, przed upieczeniem. Masa powinna być wyraźna w smaku, gdyż pieczenie nawet załagodzi ten smak, który pozyskacie w surowej masie. Z przypraw to co ja dodaję i polecam to: pieprz,sól himalajska, majeranek, kolendra, garam masala, słodka i ostra papryka. Oczywiście dobór przypraw zależy od indywidualnych upodobań ------------------------------------------------ PRZYGOTOWANIE: 1. najpierw myślimy co i ile czego chcemy dodać. Wszystko skrzętnie zapisujemy, by potem obliczyć BTW i kcal Rozmyślania nad rodzajem dodanych strączkowych musimy rozpocząć dzień przed. 2. Dzień przed, gdyż właśnie wtedy wszystkie ziarna wrzucamy do oddzielnych misek i zalewamy wodą, po czym zostawiamy. Będą pić wodę, więc trzeba jej wlać odpowiednio więcej, jeśli wypiją- dolać. Ziarna powinny tak moczyć się chociaż 8h. Właśnie dlatego najlepiej zostawić je na noc. Moczcie wszystko, soczewicę też. 3.Rano (czy po tych minimum 8h), wylewamy wodę i gotujemy wszystko w nowej. W zależności od rodzaju ziarna, czas gotowania jest inny, więc musimy każde ziarno gotować oddzielnie. Tutaj pomoc: ale małe uwagi do tej tabelki! Namoczcie wszystkie ziarna, nie sugerujcie się tym co w tabeli. Poza tym, jak będziecie gotować te 10 minut bez przykrycia to soczewicę także. 4.Po ugotowaniu odlewamy wodę, czekamy aż wszystko ostygnie i mielimy. Mamy gotową podstawę, którą mieszamy w dowolnych proporcjach. Możemy zrobić wszystkie pasztety jednakowe,ale też możemy zrobić jeden z przewagą fasoli, drugi z przewagą czegoś innego , trzeci trzyskładnikowy, dziesiąty czteroskładnikowy itp. , co nam się podoba Jeśli robimy różne rodzaje to notujemy ile ugotowanego ziarna, gdzie pójdzie. Wiedząc ile było suchego,a ile ugotowanego ogólnie będziemy też w stanie potem przeliczyć to ugotowane, które zostanie porozdzielane . Niestety przeliczanie wszystkiego jest troszkę pracochłonne, ale pocieszcie się, że raz się natrudzicie, a potem możecie przez miesiąc wyjmować pięknie wyliczoną porcję i niczym się nie martwić. 5. Teraz dodatki. Dodajemy co chcemy. Paprykę i cebulę najlepiej kroić w kostkę, szczypior, natkę pietruszki oraz koper dawać posiekany (koper czy natka mogą być mrożone), marchewkę , cukinię zetrzeć na tarce. Grzyby można zetrzeć albo przekręcić przez maszynkę. Czosnek dodajemy zmiażdżony. Mile wskazane inne dodatki. Warzywa albo dodajemy bezpośrednio albo podsmażamy na teflonie. WAŻNE: jeśli dodajemy tak wodniste warzywa, jak cukinia, musimy, po starciu na tarce, nasolić je, trochę poczekać i odsączyć. No i z cukinią nie można przesadzić, bo potem pasztet może być zbyt mokry. 6. Kolejne dodatki, czyli jajka, koncentrat, duuuuuuużo przypraw. Wszystko dodajemy do poprzednich składników i porządnie mieszamy. Najlepiej spróbować masy, żeby zobaczyć czy czegoś jej nie brakuje. Pasztet jest pochłaniaczem przypraw. 7. Przygotowujemy blaszki. Wykładamy je papierem do pieczenia. Rozgrzewamy piekarnik na 180stopni, z włączonym termoobiegiem. Piekarnik się rozgrzewa, a my wkładamy masę do blaszek. Pasztet nie rośnie, więc wkładając, ile napełnisz, takiej będzie wysokości. 8.Wkładamy do piekarnika. Pieczemy około godziny (w zależności jak wysoko napełniło się blaszki). Najlepiej po prostu kontrolować czy się ładnie przyrumienił, ale pilnujcie by się nie spalił. 9. Po upieczeniu, gdy ostygnie, ważymy poszczególne rodzaje pasztetu , do których wiemy ile, czego daliśmy. Dzielimy na porcje jakie nam odpowiadają. Możemy część zamrozić. Rozmrażamy przez wyjęcie i pozostawienie samemu sobie albo, gdy zapomnimy wcześniej wyjąć z zamrażarki- w kuchence mikrofalowej. Smaczny na zimno i na ciepło (można podgrzać KONIEC ----------------------------------- Jeszcze fotki: ------------------------------------- Jeśli chodzi o wartości odżywcze, są one zależne od tego co dodaliśmy. Przykładowo, różne rodzaje jakie ostatnio zrobiłam,a raczej ich porcje, o wadze niecałych 200g: Na pewno taki pasztet jest nieco gorszy niż z jakiejś strony z przepisami wegetariańskimi, bo do wersji mniej zdrowej wszystkie warzywa są przesmażane na oleju (wiadomo, że przez to smak jest intensywniejszy) i nawet olej jest chyba dolewany do środka, o ile dobrze pamiętam. Pasztet jest mniej suchy niż ten mój. Ale to jak pierś smażona na teflonie a kotlet w panierce Ale mi i tak bardzo smakuje taka zdrowa wersja, inaczej nie jadłabym jej dzień w dzień. No właśnie, możecie wzorować się na przepisach w necie, jeśli chodzi o ilości. Pomijając niezdrowe składniki Polecam zaryzykować i poeksperymentować. Jeśli wyczujecie niedociągnięcia to najlepiej metodą prób i błędów dojść do swojego ulubionego smaku. Bez cukinii czy grzybów konsystencja pasztetu może być bardziej sucha. Ja taką lubię,ale nie każdemu może odpowiadać, stąd, na początek polecam dodatek tych składników. Sama mam też zamiar poeksperymentować z bulionem, większą ilością jajek i może jeszcze wpadnę na jakiś pomysł , który mógłby wpłynąć na wilgotność,ale i nie spowodowałby rozpadania się. O wszelkich ciekawych odkryciach będę informować i zachęcam do dzielenia się własnymi eksperymentami. Pozdrawiam i życzę smacznego

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/15/2011 2:26:42 PM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    DVD mnie roz***al tym tekstem o upuszczeniu w dziecinstwie, ale zapuszczony jest strasznie wiec pewnie bedzie robil za booma dla pudziana, zatem c*** nie walka. Dalej Mammed z emerytem, który jak nie pojdzie na glebe to zaliczy pewnie KO. Błachowicz mnie ostatnio bardzo zawiodl, moze byl przetrenowany, licze ze tym razem pokaze na co go stac. Cipek i Karol maja ciezka przeprawe niech pokaza, ze Szczecinska scena mma ma sie dobrze.

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/22/2011 11:54:19 AM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    Nie wiem po kiego c***a te limity w wadze ciężkiej.

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/22/2011 12:19:41 PM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    Michał zrobi miazgę z Zikicia WAR C*i*p*a*o

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/24/2011 12:34:57 PM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    Z filmu zrozumiałem, że Michał jeżeli wygra z Zikicem będzie walczył o pas średniej z Mamedem ? A niee... Kułak ma pas średniej. http://www.youtube.com/watch?v=AUX7lVL9qJc WAR C.i.p.a.o Zmieniony przez - Odies w dniu 2011-04-25 08:55:04

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/25/2011 8:53:16 AM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    Albo walka będzie tak c***owa, że allah stwierdzi, iż czas kończyć tę farsę

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/15/2011 10:27:52 PM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    A co do innych walk jak typujecie? Kursy u buka w milennium nastepujace. Ja jedynej walki ktorej jestem pewny to Pudzianowski... pewniak po kursie 1.42, Thompson uznawany jest w srodowisku mma za "szklana szczeke" w ostatnich 15 walkach dostal az 12 razy z tego prawie wszystko przez KO, przegrywal m.in z Kawaguchim i Butterbeanem... praktycznie mozna rzec ze jego kariera juz dobiegla konca i sobie zarabia, a na KSW dostanie niezla kapuche... No a pudzian wiadomo musi piąc sie do gory, nie moze przegrac.. Pudzianowski M.-Thompson J. 1.42 2.40 Khalidov M.-Lindland M. 1.30 2.90 Materla M.-Zikic J. 1.80 1.80 Blachowicz J.-Valtonen T. 1.65 1.95 Rozalski M.-Shemetov V. 1.60 2.00 Sowinski A.-Dana C. 1.75 1.85

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/19/2011 11:56:51 PM Liczba szacunów: 0
  • KSW 16 21 maja 2011r

    Post
    Scena MMA i K-1

    Warrrrr C*i*p*a*o!!! Jedziesz z brytolem Zmieniony przez - iceman09 w dniu 2011-05-21 15:49:34

    Odpowiedzi: 388 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/21/2011 3:49:11 PM Liczba szacunów: 0
  • PASZTET WARZYWNY: -kilo kapusty, -trochę marchewki, -2 duże cebule, -2 duże garście grzybów suszonych, -szklanka zmielonych płatków owsianych, -opcjonalnie grzybowa kostka rosołowa, -3 jajka -sól, -pieprz, -czosnek, -majeranek. Kapustę pokroić, ugotować w małej ilości wody z grzybami oraz marchewką. Wyjąć z wody, ostudzić, odsączyć/odcisnąć wodę. Wrzucić do maszynki do mielenia razem ze zeszkloną na maśle cebulą. Dodać żółtka, owies i ubita pianę z białek. Wymieszać, wylać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec godzinę w średnio nagrzanym piekarniku :-) Paszczur jest trochę miękki, ale za to świetnie nadaje się do wkładania w naleśniki, na które przepis poniżej :-)) NALEŚNIKI: -piana z 3 ubitych białek ze szczyptą soli, -żółtko ukręcone z dwoma łyżkami wody i 3 łyżkami płatków owsianych (wsypać 3 łyżki i zmielić, a nie dać 3 łyżki zmielonych!), Delikatnie połączyć i mamy masę na naleśniki 8-) PLACEK DO TORTILLI: - to samo, tylko dać łyżkę owsianych więcej, jedno białko więcej i piec przez 10 minut w piekarniku na 200 stopni, -opcjonalnie dodajemy różnorakie przyprawy. Wnętrze tortillii to warzywa z grillowanym czikenem. Nie mam pomysłu na sos. Wcześniej robiłam go z 3 łyżek jogurtu, czosnku, soli i oregano. Teraz jogurtów nie jem, więc czekam na Wasze sugestie !!! %-) BUŁKA DO CIABATY: - tak samo jak placek do tortilli, może mniej przypraw, - rozsmarować ciut grubiej, - placek formatu A4 }:-( - przekroić go na pół wzdłuż KRÓTSZEGO boku, - każdą połówkę potraktować nożem, robiąc kieszonkę - ostrze noża wbić i pojeździć nim po tych brzegach połówek, które są krawędzią naszego wcześniejszego przekrojenia :-D S M A C Z N E G O @@-) Owsiana Majli.

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/12/2011 11:54:35 PM Liczba szacunów: 0
  • Kaczka pieczona z jabłkami kaczka o wadze 1,5-2 kg 2-3 dość kwaśne jabłka lub więcej czubata łyżka majeranku, albo więcej ;-) tłuszcz do natłuszczenia brytfanny (ewentualnie blachy) łyżka soku z cytryny pieprz sól 1. Kaczkę umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Palcami dobrze wygnieć piersi - rozbijesz w ten sposób tłuszcz znajdujący się w mięśniach (łatwiej się wtedy stopi podczas pieczenia). Skrop kaczkę wewnątrz sokiem z cytryny, natrzyj całą solą, pieprzem, połową majeranku (obficiej od wewnątrz), zawiń w folię i wstaw na noc do lodówki aby skruszała. 2. Przygotuj nadzienie na 30 min przed wyjęciem kaczki z lodówki. Jabłka umyj, obierz, przetnij na ćwiartki, powycinaj gniazda nasienne, a miąższ pokrój w poprzek na półcentymetrowej grubości plastry. Wymieszaj je z pozostałym majerankiem i napełnij farszem kaczkę. Zaszyj otwór białą bawełnianą nitką na okrętkę. 3. Piekarnik ustaw na 180°C. Dno brytfanki lub blachy posmaruj tłuszczem (np. kawałkiem słoniny). Włóż kaczkę, skrop lekko wodą i wstaw naczynie do rozgrzanego piekarnika. Co jakiś czas polewaj tuszkę sosem z dna naczynia. Po 30 min skóra ptaka zacznie się rumienić, wówczas wysuń naczynie i czubkiem noża natnij ją w kilku miejscach. Przy okazji polej kaczkę sosem. Po 45 min przekręć ją, żeby równomiernie się upiekła i zrumieniła z drugiej strony. Pamiętaj by od czasu do czasu polewać ją sosem. Jeśli kaczka piecze się już 80 min, wyjmij ją na chwilkę z piekarnika i natnij nożem skórę między udami a korpusem z obu stron. Tam zgromadziło się bardzo dużo tłuszczu, który teraz będzie mógł swobodnie spłynąć do brytfanki, a udka szybciej się upieką. Oceń też, czy skóra jest już dostatecznie zrumieniona. Jeśli tak, przykryj brytfannę folią i znów wstaw do piekarnika. Po 20 min sprawdź, czy ptak już się upiekł: nakłuj szpikulcem lub cienkim nożem najgrubszą część udka. Wypływający sok powinien być klarowny. Jeśli jest różowy, tuszkę trzeba jeszcze dopiec. Czas pieczenia kaczki zależy od jej wagi. Ważącą 1,5-2 kg sztukę musisz piec od 90 min do 2 godz. 4. Gdy uznasz, że kaczka jest upieczona, wyłącz piekarnik, ale jeszcze przez kwadrans jej nie wyjmuj. Gdy będzie odpoczywała, soki równomiernie rozłożą się w całym mięsie. Następnie przełóż kaczkę na deskę i ostrym nożem lub nożycami do drobiu pokrój na porcje. Przepis ten krąży po sieci i jest dostępny na różnych stronach, więc ciężko stwierdzić kto jest autorem, ale gwoli przyzwoitości, niech będzie że stąd: http://poradnikdomowy.pl/poradnikdomowy/2029020,116271,2967935.html Zaszyta ląduje w piekarniku http://img824.imageshack.us/img824/5784/001pmnv.jpg Upieczona ląduje w brzuchu ;-) http://img577.imageshack.us/img577/3151/004ex.jpg I wersja szybsza, czyli piersi (do dostania od czasu do czasu w Lidlu, w ladach chłodniczych, pakowane po dwie na tacce, ze skórą i mostkiem, bywają też kacze udka - tak samo po dwa na tacce). Pieczone piersi kacze 1. Skórę ponacinać nożem na krzyż, natrzeć solą najlepiej grubą, pieprzem i majerankiem (tego ostatniego sporo). Zostawić do skruszenia na godzinę w lodówce (a najlepiej na noc). 2. Na suchej patelni przesmażyć piersi na dość dużym ogniu, zwłaszcza stronę ze skórą, z której wytopi się tłuszcz (sporo go wycieknie). 3. Piersi przełożyć do naczynia do zapiekania, zalać wytopionym tłuszczem i wsadzić do piekarnika nagrzanego na 180st na 40-60min. W trakcie pieczenia można ze dwa razy otworzyć i polać tłuszczem, w którym kaczka pływa. Można poobkładać jabłkami. http://img705.imageshack.us/img705/9316/piersl.jpg

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/9/2012 5:50:03 PM Liczba szacunów: 0
  • Znalezione przypadkiem, w sam raz na przegryzkę do meczów /-)_ Świeżo wypróbowane, polecam, wyszło mi identycznie jak na obrazku z linka (piekłam trochę krócej, bo z termoobiegiem) no i ciecierzyca moczona i gotowana przeze mnie a nie kupowana gotowa. http://zdrowienawidelcu.pl/chrupiaca-ciecierzyca-zdrowa-przekaska/ Chrupiąca ciecierzyca to zdrowa przekąska o wszechstronnym zastosowaniu. Można ją po prostu schrupać (wówczas jest zamiennikiem chipsów) lub dodać (zamiast grzanek) do zup i sałatek. Mogą ją jeść osoby będące na diecie bezglutenowej. Przepis pochodzi z bloga Nina w kuchni. Składniki: - 2 szklanki suchej ciecierzycy - 4 łyżki oliwy z oliwek - 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego (kuminu) - 2 łyżeczki suszonego tymianku - 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne - 1 łyżeczka soli - 1 łyżeczka czarnego pieprzu Jak zrobić? 1. Ciecierzycę namoczyć w wodzie (co najmniej 8 godzin). Ugotować do miękkości. 2. Piekarnik rozgrzać do 180°C. 3. W dużej misce wymieszać wszystkie przyprawy z oliwą. 4. Ugotowaną ciecierzycę odsączyć z wody, dokładnie osuszyć papierowym ręcznikiem. 5. Do miski z przyprawami dodać ciecierzycę. Wymieszać tak, aby wszystkie ziarenka pokryły się marynatą. 6. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć na nią ciecierzycę. 7. Piec przez około 35-45 minut. W tym czasie kilka razy przemieszać tak, aby ciecierzyca się równomiernie przypiekła. Smacznego!

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/9/2012 11:27:14 AM Liczba szacunów: 0
  • Placek z batata \-) Nigdy nie smakowały mi bataty w wersji obiadowej, to se wymyśliłam coś takiego %-) - 80g batata ("słodki ziemniak") - 2 białka - 20g amarantusa (może być zmielony owies albo quinoa) - 10g daktyli suszonych - pół łyżeczki proszku do pieczenia - 40g jogurtu greckiego - 30g wheya (u mnie QNT 100% whey delicious) +borówki wg uznania lub inne owoce Ciacho: Gotujemy batata i miksujemy na gładką masę. Miksujemy białka jaj, a gdy powstanie piana dodajemy ją do ziemniaka, wsypujemy też amarantus, 10g odżywki białkowej, bardzo drobno pokrojone daktyle, proszek do pieczenia i dokładnie miksujemy. Pieczemy przez ok. 20min w temp. 180'C (jeśli jest niedopieczone, a od góry się przypala, to przykrywamy folią aluminiową). Polewa: jogurt grecki miksujemy z 20g wheya, można dodać odrobinkę wody. Osobiście uważam, że zamiast jogurtu lepiej dać 2 żółtka, które nam zostały - zdrowiej, no i nie marnujemy niczego. ;-) Polewę nakładamy na upieczone już ciacho i ozdabiamy borówkami. Smacznego. ;-D kcal, B/T/W 374, 37/7/40 /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD/8a183a0335d54c8abca01a5f0cd48f15.gif Zmieniony przez - MagdaK w dniu 2012-07-15 13:10:45

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/15/2012 1:09:37 PM Liczba szacunów: 0
  • ZDROWE CIACHA STRĄCZKOWO-OWSIANE Składniki na masę podstawową: 100g strączków (cieciorki, soczewicy zielonej,czerwonej, grochu lub fasoli, można połączyć kilka rodzai na raz, które da nam 100g, ja zrobiłam pół na pół z zieloną soczewicą i ciecierzycą) 2 jaja 6 czubatych łyżek płatków owsianych (używam Górskich) 2 banany (najlepiej dojrzałe, takie już uciekające%-) ) 20g wiórków kokosowych Ciasteczka można urozmaicić kakaem, kawą, owocami (świetnie sprawdzają się śliwki, ostatnio próbowałam z arbuzem) Strączki gotujemy,aż będą miękkie, blenderujemy(jeśli będą widoczne cząstki nasion to się nie przejmować, ciasto nie musi mieć gładkiej konsystencji), dodajemy jajka. Masę przekładamy do miski ścieramy banana na tarce o grubych oczkach, dodajemy płatki owsiane, wiórki kokosowe (i składniki, które niesie nasza wyobraźnia) wszystko mieszamy. Łyżeczką nakładamy małe porcje (formujemy z nich zgrabne okrągłe ciasteczka) na papier pergaminowy cienko wysmarowany masłem. Uwaga: ciasteczka rosną, więc nie układać ich bardzo blisko siebie, bo się połączą w pary a tego nie chcemy:-PP Pieczemy w 180*C przez 25 min. Podstawowe ciasto (u mnie po 50g soczewicy zielonej i ciecierzycy) w 100g wyszło 195kcal 9,4B/6T/25,4W z czego każdemu może wyjść inna wartość ze względu na różną wagę jaj, bananów, czy użytych strączków w przepisie. Moje spostrzeżenie: wcześniej robiłam z samej ciecierzycy uważam, że ciastka są lepsze, ze względu na delikatną twardość nasion, które miło się chrupie:-) Życzę smacznego i dziękuję za uwagę8-) /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD/ae6bec5a72664330801e52a166c52c19.jpg Zmieniony przez - IronWoman w dniu 2012-07-18 00:38:12

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/17/2012 10:53:10 PM Liczba szacunów: 0
  • Tytułem wstępu: Jak wiadomo suche mięso jest niesmaczne bo jest suche - więc żeby było smaczne trzeba zrobić tak żeby było tłuste %-) Jako, że od zalewania wszystkiego śmietaną nawet największy twardziel w końcu się obrzyga oto moja metoda: Roladki z indyczych cycków: Składniki: a) filety z cyca indyczego (może być kurzy, ew. plasterki polędwicy wieprzowej, bo wołowej szkoda %-)) b) awokado c) grzyby - dowolne d) jajo e) boczek w plasterkach f) masło/smalec g) czosnek i inne przyprawy Będziemy też potrzebować folii aluminiowej, blendera/melaksera i być może foliowego worka (to dla ofiar - jak ja) Cycki rozbijamy dosyć cienko, ale tak żeby nie porobić dziur i odkładamy je sobie na bok. Czosnek (edle uznania) siekamy bądz przeciskamy przez praskę, podsmażamy na maśle i wrzucamy na to grzyby, musi być gorąco żeby grzyby się porządnie usmażyły i oddały wodę do atmosfery. Jak już są gotowe i jeszcze ciepłe wrzucamy je do blendera/melaksera, dodajemy awokado w kawałkach, przyprawy i surowe jajo + sól i przyprawy wedle gustu. Mielimy to na jednolitą masę (w pionowym blenderze może być problem bo jednak jest dość sucho i będzie się krztusił - wtedy musimy mu pomóc - koniecznie palcami %-) a dla tych co nie mają jaj ze stali - szpatułką kuchenną) Gotową masę smarujemy rozbite cycuszki i zwijamy je w ruloniki. A teraz punkt artystyczny: na folii aluminiowej układamy paski bekonu tak na szerokość naszych ruloników, kładziemy rulonik na boczku, i przesuwając folią zawijamy - powstały pakunek zamykamy po obu stronach jak cukierek - zakręcamy mocno i szczelnie, ale tak żeby dziur nie zrobić. Jak skończymy, i stwierdzamy że jednak dziury są - wtedy przychodzi nam z pomocą worek foliowy. Wrzucamy wszystko do worka, lub nie - zagotowujemy w sporym garnku wodę i wrzucamy owinięte w folie roladki - i 10 mi gotujemy, dzięki temu będą śliczne, równe i nie będą rozpadać się przy pieczeniu - w tej formie półproduktu można je też przechowywać w lodówce lub nawet zamrozić. Odwijamy z folii, wrzucamy do naczynia/ blachy i pieczemy w 180/190 stopni około 20 min, dość wysoko - żeby boczek się przyrumienił. Voila! I nawet z obrazkami: Zdjęcia są brzydki bo mi się nie chciało - ale żeby wam to wynagrodzić zrobiłam w PS śliczną, minimalistyczną ramkę - proszę to uszanować %-) /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD/1f23ccd5180a4f67955f9860c1546337.jpg

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/23/2012 3:13:12 PM Liczba szacunów: 0
  • KARP Z BLACHY - bardzo smaczny Potrzebne: karp o wadze do 1,5 kg, zbyt wielkie są za tłuste; smaczny jest też dorsz; cebula (dużo), sól, pieprz, olej, cytryna, masło, ewentualnie ziemniaki i natka pietruszki; Wykonanie: Oczyszczoną rybę przeciąć wzdłuż na pół, w misce przełożyć talarkami cebuli i odstawić na 2 godziny, najlepiej na całą noc (cebula poprawia smak ryby). Można już na tym etapie posolić. Następnie natrzeć każdy kawałek olejem, posypać solą (jeśli nie soliliśmy wcześniej) i pieprzem. Płaty ryby położyć skórą do dołu na blachę posmarowaną olejem, obficie skropić sokiem z cytryny, posypać cebulą (raczej świeżą). Włożyć do nagrzanego piekarnika. Temperatura 180-190°C, czas pieczenia ok. 45 minut bez termoobiegu (wysusza). Pod koniec (sprawdzić widelcem) każdy kawałek posmarować masłem i odczekać aż się roztopi. Podawać na gorąco, ewentualnie posypać posiekaną natką pietruszki. Razem z rybą można także upiec ziemniaki w mundurkach, ułożone wokół blachy.

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/14/2012 3:19:14 PM Liczba szacunów: 0
  • Pieczona szynka wieprzowa Marynata: - oliwa z oliwek - sól morska - pieprz - rozmaryn (ja dałam 5 gałązek) - pokrojony czosnek Wszystkie składniki na marynatę dokładnie mieszamy. Obtaczamy w tym nasze mięcho. I tak marynujemy przez całą noc. Na drugi dzień siekamy rozmaryn i obtaczamy w tym szynkę. Dno naczynia, w którym będziemy piec polewamy oliwą z oliwek, żeby można było potem nie trzeba było bawić się w jego odrywanie ;-) Pieczemy w temperaturze 180 st. C do zarumienienia ( mnie było to około 1h 35-40 minut). Smacznego :-) Zmieniony przez - amelia35 w dniu 2013-01-15 18:30:06

    Odpowiedzi: 656 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/15/2013 6:27:12 PM Liczba szacunów: 0