SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • zapomniałem dopisać że ćwiczę 4 dni w tygodniu. pon,wt,wolne,czwartek,piątek,wolne,wolne. dobrze myślę że jeśli mam priorytet na dane partie i dokładam na nie trochę więcej serii to z pozostałych odjąć? no to tym łatwiej będzie Ci to rozłożyć, ew. na trzy -podane wyżej dni- ale z rotacją. a/b/c/a/ b/c itd... niekoniecznie w takim sensie trzeba to pojmować, ze więćej ćwiczeń- możliwe, ze więcej- jednakże przede wszystkim zwracaj na technikę, ew. wprowadź jakieś nowe, intensywniejsze metody itd...

    Odpowiedzi: 3001 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/1/2012 12:44:33 PM Liczba szacunów: 0
  • foty nie weszly w 1poscie to wrzucam jeszcze raz.. http://c.wrzuta.pl/wi1405/da2a9140001ded925408413e/2014-08-29_16.57.11 http://c.wrzuta.pl/wi2377/6057d8dd001bdae65408423c/2014-08-29_16.57.21 http://c.wrzuta.pl/wi14276/8b3de7220023ed0154084009/2014-08-29_16.57.01

    Odpowiedzi: 36 Ilość wyświetleń: 2643 Data: 9/4/2014 12:54:53 PM Liczba szacunów: 0
  • dieta do korekty

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    zapotrzebowanie 2275-500(deficyt)=1777kcal białko 197,5g 790kcal 2,5g/kg ww 158g 632kcal 2g/kg tłuszcze 39,5g 355,5kcal I Posiłek Jaja kurze całe 120g Płatki owsiane 40g białko jaja kurzego 40g B:22 T:13 WW:26 311kcal II Posiłek Serek twarogowy ziarnisty 200g Jabłko 250g B:26 T:10 WW:32 317kcal III Posiłek Tuńczyk w wodzie 150g Cebula 20g Por 55g chleb żytni razowy 30g B:34 T:3 W:16 224kcal IV Posiłek Mięso z piersi kurczaka bez skóry 200g Pomidor 100g Ogórek konserwowy 100g kasza gryczana 80g B:54 T:5 WW:60 510 kcal V Posiłek (potreningowy) Izolat białka serwatki 40g banan 100g B:36 T:0 WW:22 237kcal VI Posiłek Ser twarogowy półtłusty 100g Oliwa z oliwek 4g B:19 T:9 WW:4 168 kcal Razem B:191g(2,4/kg m.c.) T:40g(0,5g/kg m.c.) WW:160g(2g/kg m.c.) 1767kcal dodatkowo 4 razy dziennie po 2 kapsułki bcaa mega caps olimp (przed śniadaniem, przed treningiem, po treningu, przed snem) proszę ocenić, wydaje mi się, iż to najlepsza jaka do tej pory udało mi się ułożyć, wywaliłem kasze kuskus gdyż stwierdziłem, że daje węgle i owszem ale za to dużo niepotrzebnych kalorii co mogłem lepiej spożytkować :) Skalar nie ukrywam, że czekam na Twoją pomoc ;) Zmieniony przez - kisztec w dniu 2009-03-13 21:03:46

    Odpowiedzi: 11 Ilość wyświetleń: 1377 Data: 3/13/2009 6:53:19 PM Liczba szacunów: 0
  • Palka teleskopowa

    Post
    Scena MMA i K-1

    Mimo iz wiem, ze jest aktualnie z powodu obrony pracy mag. bardzo w stresie, poprosilem zainspirowany przez ta dyskusje moja dziewczyne o wylapanie interesujacych nas punktow prawnych. Tutaj jej mail: 1. Art. 4. 1 Ilekroć w ustawie jest mowa o broni, należy przez to rozumieć: 1) broń palną, w tym broń bojową, myśliwską, sportową, gazową, alarmową i sygnałową 2) broń pneumatyczną 3) miotacze gazu obezwładniającego (ponieważ w punkcie 1 jest wymieniona broń gazowa, to ten miotacz musi być pojemnikiem z gazem) 4) narzędzia i urządzenia, których używanie może zagrażać życiu lub zdrowiu: a) broń białą w postaci: – ostrzy ukrytych w przedmiotach nie mających wyglądu broni, – kastetów i nunczaków - pałek posiadających zakończenie z ciężkiego i twardego materiału lub zawierających wkładki z takiego materiału, ( to odnosi się w/g mnie do "Twojej" pałki) – pałek wykonanych z drewna lub innego ciężkiego i twardego materiału, imitujących kij bejsbolowy, b) broń cięciwową w postaci kusz, c) przedmioty przeznaczone do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej 2. Zasady i warunki wydawania i cofania pozwoleń na broń oraz dysponowania bronią i amunicją 2. Broń pneumatyczną, miotacze gazu obezwładniającego oraz narzędzia i urządzenia, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 4, (m. in. "Twoja" pałka)można posiadać na podstawie pozwolenia na broń wydanego przez właściwego ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby lub siedzibę zainteresowanego podmiotu komendanta powiatowego Policji, a w przypadku żołnierzy zawodowych - na podstawie pozwolenia wydanego przez właściwy organ wojskowy. Art. 10. 1. Właściwy organ Policji wydaje pozwolenie na broń, jeżeli okoliczności, na które powołuje się osoba ubiegająca się o pozwolenie, uzasadniają jego wydanie. Art. 11. Pozwolenia na broń nie wymaga się w przypadku: 1) posiadania broni palnej wytworzonej przed rokiem 1850, 2) gromadzenia broni w zbiorach muzealnych na podstawie odrębnych przepisów, 3) dysponowania bronią przez przedsiębiorców dokonujących obrotu bronią i amunicją na podstawie koncesji lub świadczących usługi rusznikarskie na podstawie odrębnych przepisów, o ile jest to związane bezpośrednio z prowadzeniem działalności gospodarczej, 4) używania broni w celach sportowych, szkoleniowych lub rekreacyjnych na strzelnicy działającej na podstawie zezwolenia właściwego organu, 5) posiadania broni alarmowej o kalibrze do 6 mm, 6) posiadania ręcznych miotaczy gazu obezwładniającego, to jest to czego ja nie rozumiem - bo najpierw pisza że "można posiadac na podstawie pozwolenia" , a potem że nie wymaga się go...chyba że różnica tkwi w słowie "ręczny"... ale co wtedy oznacza miotacz gazu? Bo na pewno nie broń gazową... 7) posiadania przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej o średniej wartości prądu w obwodzie nie przekraczającej 10 mA i energii nie przekraczającej 300 mJ. Art. 15. 1. Pozwolenia na broń nie wydaje się osobom: 1) nie mającym ukończonych 21 lat, 2) z zaburzeniami psychicznymi, o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. Nr 111, poz. 535, z 1997 r. Nr 88, poz. 554 i Nr 113, poz. 731, z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i z 1999 r. Nr 11, poz. 95), lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej, 3) wykazującym istotne zaburzenia funkcjonowania psychologicznego, 4) uzależnionym od alkoholu lub od substancji psychoaktywnych, 5) nie posiadającym miejsca zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, 6) co do których istnieje uzasadniona obawa, że mogą użyć broni w celach sprzecznych z interesem bezpieczeństwa lub porządku publicznego, w szczególności skazanym prawomocnym orzeczeniem sądu za przestępstwo z użyciem przemocy lub groźby bezprawnej albo wobec których toczy się postępowanie karne o popełnienie takiego przestępstwa. Teraz kwestie, które dotyczą Ciebie jako obcokrajowca - tamto to byly wiadomości ogólne:)) Przewóz przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przywóz z zagranicy i wywóz za granicę broni i amunicji oraz zasady posiadania broni i amunicji przez cudzoziemców Art.34. Przewóz broni i amunicji przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej może nastąpić na podstawie zaświadczenia wydanego przez właściwego konsula Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 35. 1. Przewożenie broni i amunicji środkami transportu publicznego, z zastrzeżeniem ust. 2, jest dopuszczalne przy zachowaniu niezbędnych środków bezpieczeństwa, pod warunkiem że broń i amunicja są zabezpieczone w sposób uniemożliwiający powstanie zagrożenia życia, zdrowia lub mienia. Art. 37. 1. Przywóz broni i amunicji z zagranicy przez obywateli polskich na własne potrzeby wymaga uprzedniego wydania zaświadczenia przez właściwego konsula Rzeczypospolitej Polskiej. ( hymmmmmm...chyba nie bedziesz wystepowac jako polski obywatel?) 2. Osoby, o których mowa w ust. 1, przekraczając granicę, są obowiązane do pisemnego zgłoszenia właściwemu organowi celnemu przywozu broni i amunicji. Organ ten niezwłocznie przekazuje informacje zawarte w zgłoszeniu właściwemu organowi Policji. 3. Jeżeli osoby, o których mowa w ust. 1, nie posiadają pozwolenia na broń, są obowiązane niezwłocznie złożyć przywożoną broń i amunicję do depozytu właściwego organu celnego, a także, w terminie 14 dni od dnia przywozu broni na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, wystąpić do właściwego organu Policji z wnioskiem o wydanie pozwolenia na broń. (to już dotyczy twojej sytuacji) 4. Koszty związane z deponowaniem broni i amunicji w trybie, o którym mowa w ust. 3, ponosi osoba składająca broń i amunicję do depozytu Przepisy karne Art. 50. Kto porzuca broń palną lub amunicję, która pozostaje w jego dyspozycji, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. (tak jak mówiłam, to jest występek - kończy się na 2 latach...wow, maxmalnie może być do 3, a tu dali do 2...) 2. Tej samej karze podlega, kto: 1) nie dopełnia obowiązku rejestracji broni albo obowiązku zdania broni i amunicji do depozytu, 5) przywozi z zagranicy albo wywozi za granicę broń i amunicję lub przewozi broń i amunicję przez terytorium Rzeczypospolitej Polskiej bez wymaganego zaświadczenia właściwego konsula Rzeczypospolitej Polskiej lub bez zgody właściwego organu Policji, a także nie dopełnia obowiązku pisemnego zgłoszenia przywozu broni i amunicji przy przekraczaniu granicy, 8) przewozi broń lub amunicję środkami transportu publicznego, nie spełniając warunku prawidłowego zabezpieczenia broni i amunicji, Podstawowe warunki i zasady użycia broni 2. Broń może być użyta wyłącznie w obronie koniecznej lub w stanie wyższej konieczności 3.Użycie broni powinno nastąpić w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę osobie, przeciwko której użyto broni. Użycie broni nie może narażać na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia innych osób 4. Przed użyciem broni należy wezwać napastnika do zachowania się zgodnego z prawem i oddać strzał ostrzegawczy. 5. O każdym przypadku użycia broni należy powiadomić najbliższą jednostkę Policji. 6. Jeżeli w wyniku użycia broni nastąpiło zranienie osoby lub osób, należy udzielić pierwszej pomocy i wezwać lekarza lub spowodować jego wezwanie. Jeszcze parę rzeczy ważnych, z którymi moim zdaniem powinieneś się koniecznie zapoznać: Obrona konieczna /art.25 kodeksu karnego/ Art.25.§ 1.Nie popełnia przestępstwa ,kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem. § 2.W razie przekroczenia granic obrony koniecznej ,w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamach, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary ,a nawet odstąpić od jej wymierzenia. § 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary ,jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. (to oznacza, że nie będzie kary, ale zostaje się uznanym winnym zarzucanego czynu) 1.Obrona konieczna polega na odpieraniu bezpośredniego, bezprawnego i rzeczywistego (te trzy warunki muszą być spełnione łącznie, aby można było mówić o obronie koniecznej!!!) zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Przez zamach należy rozumieć zachowanie się człowieka, godzące w dobro pozostające pod ochroną prawa. Zamach polega z reguły na działaniu ,może on jednak wyrażać się również w zaniechaniu, jeżeli na podmiocie zamachu ciążył obowiązek podjęcia określonego działania. Zamach godzi w dobro pozostające pod ochroną prawa nie tylko wtedy ,kiedy dobro to narusza, lecz również wtedy ,kiedy mu bezpośrednio zagraża. Podmiotem zamachu ,o jakim mowa w art.25 k.k. ,może być tylko człowiek. Odwracanie niebezpieczeństwa, grożącego dobru chronionemu prawem od zwierzęcia lub rzeczy ,należy oceniać w ramach przepisów o stanie wyższej konieczności /art.26 k.k./ .Działanie podjęte w ramach obrony koniecznej jest działaniem zgodnym z prawem, wobec czego nie stanowi ono ani przestępstwa, ani czynu niedozwolonego w rozumieniu prawa cywilnego/art.423 k.c. / 2.Napastnik ,który podejmuje działanie stanowiące bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem, musi sobie samemu przypisać winę za szkody, jakie poniesie z rąk osób działających w obronie koniecznej . (to chyba jasne co to oznacza?) 3.Tylko bezprawny zamach uzasadnia obronę konieczną. Zamachem bezprawnym jest nie tylko czyn zabroniony przez ustawę karną, lecz również zachowanie się naruszające przepisy innych gałęzi prawa. Nie stanowią bezprawnego zamachu czynności podejmowane w granicach uprawnień lub obowiązków określonych w ustawie lub przepisach wydanych na podstawie ustawy. W szczególności nie stanowi bezprawnego zamachu czynność służbowa funkcjonariusza publicznego, jeżeli leży ona w zakresie kompetencji danego funkcjonariusza i jest zgodna z ustalonym przez prawo trybem postępowania, chociażby nie była ona merytorycznie prawidłowa. Obywatel ,uznając że zachowanie się względem niego funkcjonariusza publicznego jest nieprawidłowe ,nie może stosować obrony koniecznej, lecz tylko przewidziane prawem środki, takie jak skarga czy zażalenie, chyba ,że czynność funkcjonariusza ma charakter wyraźnie przestępny lub oczywiście bezprawny wskutek jawnego przekroczenia kompetencji .Nie jest bezprawnym zamachem wypadek, gdy funkcjonariusz Policji, mając uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że chodzi o osobę podejrzaną o popełnienie przestępstwa, zatrzymuje osobę w rzeczywistości niewinną. Jeżeli ktoś rozmyślnie prowokuje innego w tym celu ,aby sprowokowanego “napastnika” móc pod pozorem wykonywania obrony następnie godzić ,ten jest w istocie sam napastnikiem i nie może się usprawiedliwiać działaniem w obronie koniecznej. 4.Obronę konieczną uzasadnia tylko zamach bezpośredni. Zamach trwa, a więc jest “bezpośredni” ,aż do chwili jego zakończenia ,które następuje dopiero z ustaniem niebezpieczeństwa związanego z zamachem. Bezpośredniość zamachu dotyczy stosunku “czasowego” ,jaki zachodzi między zamachem a obroną. Zamach jest bezpośredni nie tylko wtedy, gdy jego sprawca rozpoczął już realizację znamion czynu zabronionego przez ustawę karną/ np. zagroził użyciem przemocy na osobie w zamiarze dokonania rozboju/, lecz także wtedy ,gdy obiektywna sytuacja prowadzi do niewątpliwego wniosku ,że napastnik niezwłocznie przystąpi do ataku na dobro chronione prawem. W takiej oczywistej sytuacji występujący w obronie nie musi czekać, aż napastnik wyrządzi szkodę i może podjąć bez zwłoki działania obronne /np. napastnik zamierzył się na pokrzywdzonego, aby go uderzyć, lub wydobył broń albo podjął czynności przygotowawcze ,świadczące niedwuznacznie o zamiarze natychmiastowego przystąpienia do ataku. 5.Przepis art.25 upoważnia do odparcia zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem, a zatem zarówno na dobro własne jak i na dobro innej osoby /tzw. Pomoc konieczna/ .Nie można jednak podjąć obrony koniecznej dobra innej osoby, wtedy ,gdy zgoda tej osoby na naruszenie tego dobra wyłącza bezprawność zamachu. Działania obronne mogą godzić jedynie w napastnika i jego dobra. Jeżeli naruszają one sferę praw osoby trzeciej, to przepisy art.25 k.k. nie mają do nich zastosowania. 6. Obrona konieczna mieści się w ramach konieczności wtedy ,gdy osoba zaatakowana, z możliwych w danej sytuacji środków i sposobów obrony przeciw zamachowi, wybrała najłagodniejszy spośród skutecznych. Oczywista dysproporcja ("oczywista dysproporcja" oznacza rażącą nieproporcjonalność srodkówn np. ktoś cię atakuje gołymi rękami a ty dysponujesz i bronisz się bronią palną) pomiędzy stopniem niebezpieczeństwa zamachu , a intensywnością obrony stanowi przekroczenie jej granic i tym samym ,czyn bezprawny, a w razie wypełnienia zespołu znamion czyn przestępny.( czyli z ofiary stajesz się przestępcą) Obrona konieczna jest prawem napadniętego. Jednakże w myśl art.5 k.c., nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny z zasadami współżycia społecznego w R.P. Dlatego rażąca intensywność obrony, zwłaszcza w wypadkach, gdy podmiotem zamachu jest dziecko, osoba stara lub ułomna, a także gdy zaatakowane dobro zajmuje niski szczebel w hierarchii dóbr chronionych prawem, powinna kwalifikować się jako przekroczenie obrony koniecznej. Zarówno bowiem nadmiar intensywności obrony, jak i rażąca dysproporcja między niewielką wartością dobra ratowanego a szczególnie znaczną wartością dobra poświęconego –odbiera obronie charakter działania koniecznego do odparcia zamachu. 7.Fakt bezprawnego posiadania przez oskarżonego broni palnej nie wyłącza możności posłużenia się tą bronią w obronie koniecznej. 8.Zamach uzasadniający korzystanie z prawa obrony koniecznej musi być rzeczywisty, tzn. musi przedstawiać aktualne i obiektywne ( oba te czynniki muszą wystąpić łącznie) zagrożenie dla chronionego prawem dobra. Będące wynikiem tylko subiektywne wrażenie, że ma miejsce zamach, nie daje podstawy do kwalifikowania czynu jako podjętego w obronie koniecznej, jednakże może mieć określony wpływ na odpowiedzialność karną broniącego się przed urojonym zamachem. 9.Działąjącemu w obronie koniecznej wolno użyć takich środków, które są niezbędne ("niezbędne" oznacza, że musisz użyć najłagodniejszego z możliwych środków do odparcia ataku; krótko mówiąc nie możesz walić z grubej rury, gdy napastnik jest słabiej lub nie jest w ogóle uzbrojony) dla odparcia zamachu. Użycie zwłaszcza z umiarem niebezpiecznego narzędzia nie może być uznane za przekroczenie granic obrony koniecznej, jeżeli odpierający zamach nie rozporządzał wówczas innym, mniej niebezpiecznym, ale równie skutecznym środkiem obrony, a okoliczności zajścia, a zwłaszcza z przewagi po stronie atakujących i sposobu ich działania wynika, że zamach ten zagrażał życiu lub zdrowiu napadniętego. W takiej sytuacji nie zachodzi przewidziana w art.25§2 k.k. niewspółmierność środka obrony do niebezpieczeństwa zamachu . 10. Art.25 § 3. K.k. /Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeśli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionego okolicznościami zamachu/ -regulacja ta zmierza do rozwiązania takich sytuacji konfliktowych ,w których – w świetle prawa –nastąpiło przekroczenie granicy obrony koniecznej, ale w odczuciu społecznym sprawca ekscesu jest usprawiedliwiony i nie zasługuje na ukaranie. Dotyczy to w szczególności przypadków, gdy zamach nastąpił w warunkach usprawiedliwiających silne wzburzenie odpierającego, po czym okazało się iż zamach ten nie był bezpośrednio wymierzony w życie lub zdrowie jednostki /np. nocne włamanie do mieszkania w celach rabunkowych i podjęcie przez przerażonego mieszkańca drastycznych środków skutkujących śmiercią napastnika/. Reguły obrony koniecznej w ocenie Sądu Najwyższego Osoba zaatakowana nie ma obowiązku ratowania się ucieczką ani ukrywania przed napastnikiem. Nie musi ostrzegać go, że zamierza się bronić. Musi to być obrona “konieczna” ; nie należy napastnika atakować, gdy wystarczy np. zejść z drogi chwiejącemu się na nogach pijakowi, którego zaczepki nie stanowią realnego zagrożenia. O “ bezpośredniości” zamachu decyduje całokształt zachowania się atakującego, np. gdy po krótkiej przerwie ponawia atak. Nie jest obroną konieczną szykowanie się do przyszłych zamachów, np.. gdy podłączymy siatkę ogrodzenia do prądu dla zapewnienia bezpieczeństwa. Nie ma mowy o obronie koniecznej przed legalnym działaniem policjanta. Celowe sprowokowanie zamachu po to ,by zaatakować przeciwnika, nie mieści się w granicach obrony koniecznej. Podobnie rzecz ma się z uczestnikami bójki- są oni wszyscy zarazem napastnikami i napadniętymi. Jeśli jednak uczestnik bójki wycofał się z niej / w sposób rzeczywisty i jednoznaczny, a nie taktyczny/, to atak na niego daje prawo do obrony koniecznej. Interweniujący ,który chce rozdzielić bijących się, odebrać im niebezpieczne narzędzia, działa w obronie koniecznej. Obrona konieczna nie jest “rycerskim pojedynkiem” .Odpierającemu zamach wolno użyć wszelkich dostępnych środków, które są potrzebne do jego odparcia. Choć istnieje reguła “umiarkowania obrony” ,jej skutki nie przesądzają oceny prawnej. To napastnik musi sobie przypisać winę za szkody czy uszczerbek ,jaki poniósł z rąk odpierającego zamach. Za przekroczenie granic obrony koniecznej można uznać zarówno nieuzasadnione użycie broni palnej, jak i sposób jej użycia ,np. strzał w głowę zamiast w nogi. Stanowi przekroczenie prawa do obrony świadome /umyślne/ godzenie w życie napastnika, gdy zamach nie stanowił gwałtu na osobie, a skierowany był np. przeciw mieniu / zastrzelenie złodzieja kradnącego deski z posesji / Jest przekroczeniem granicy obrony koniecznej umyślne pozbawienie życia napastnika, gdy zamach nie stanowił bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub wolności jednostki. Użycie broni palnej jest zawsze “niewspółmierne:” ,gdy przedmiotem zamachu jest dobro o niewielkiej /wobec życia /wartości. Zawsze gdy nie będzie można się powołać na "obronę konieczną", można daną sytuacje podciągnąć pod stan wyższej konieczności Stan wyższej konieczności. /art.26 k.k./ Art.26.§ 1. Nie popełnia przestępstwa ,kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć , a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego. § 2. Nie popełnia przestępstwa także ten ,kto ,ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1 ,poświęca dobro ,które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego. § 3. W razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności ,sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. § 4. Przepisu § 2 nie stosuje się, jeżeli sprawca poświęca dobro ,które ma szczególny obowiązek chronić nawet z narażeniem się na niebezpieczeństwo osobiste. § 5. Przepisy § 1-3 stosuje się odpowiednio w wypadku ,gdy z ciążących na sprawcy obowiązków tylko jeden może być spełniony. 1.Przepis wyłącza odpowiedzialność karną w wypadkach działania w stanie wyższej konieczności. Stan ten określa ustawa jako sytuację kolizyjną, w której jedynym sposobem ratowania dobra chronionego prawem przed grożącym mu bezpośrednim niebezpieczeństwem jest popełnienie czynu zabronionego przez ustawę karną, godzącego w inne dobro nie przedstawiające wartości oczywiście większej niż dobro ratowane. 2.Podstawowym elementem stanu wyższej konieczności jest podjęcie niebezpieczeństwa. Przez niebezpieczeństwo należy rozumieć taki układ konkretnych okoliczności, który grozi naruszeniem określonego dobra chronionego prawem. Układ ten ma zazwyczaj charakter chwilowy, w niektórych wypadkach jednak może mieć charakter mniej lub bardziej trwały /np. niebezpieczeństwo lawin śnieżnych w górach, przepływająca fala powodziowa / 3.Niebezpieczeństwo o jakim mowa w art.26 ,musi być rzeczywiste ,tzn. musi istnieć obiektywnie; działanie pod wpływem urojonego niebezpieczeństwa nie wyłącza odpowiedzialności karnej w myśl art.26 §3 ,lecz powinno być oceniane być oceniane w ramach przepisów o błędzie. 4.Żadna prawna działalność, nawet jeśli grozi poważną dolegliwością sprawcy, nie może być utożsamiana z “niebezpieczeństwem”, o którym mówi przepis o stanie wyższej konieczności. 5.Najistotniejsza różnica między stanem wyższej konieczności, a stanem obrony koniecznej polega na tym, że przy obronie koniecznej źródłem niebezpieczeństwa jest bezprawny zamach i w związku z tym obrona skierowana jest przeciwko napastnikowi, natomiast przy stanie wyższej konieczności pochodzenie niebezpieczeństwa jest obojętne, czynność zaś podejmowana w celu uchylenia niebezpieczeństwa zostaje skierowana przeciwko dobru “neutralnemu” , tzn. dobru społecznemu lub dobru osoby nie naruszającej niczyjego prawa. Przykładem jest sytuacja ,jeżeli kasjer ,któremu bandyta grozi bronią, obezwładnia napastnika zaskakującym ciosem i oddaje go w ręce Policji - działa w obronie koniecznej; jeżeli zaś tenże kasjer, ratując swe życie ,wyjmuje z kasy pieniądze i wydaje napastnikowi, działa w stanie wyższej konieczności. 6.Sytuację stanu wyższej konieczności stwarza tylko niebezpieczeństwo bezpośrednie, a nie niebezpieczeństwo spodziewane dopiero w przyszłości. Bezpośrednie niebezpieczeństwo ma miejsce przede wszystkim wtedy ,gdy grozi ono dobru w najbliższym czasie, natychmiast, a więc tak zagraża ,że wszelka zwłoka w podjęciu czynności ratowniczych mogłaby czynić je bezprzedmiotowymi. Należy przyjąć ,że niebezpieczeństwo jest, bezpośrednie również wtedy, gdy naruszenie dobra nie musi wprawdzie nastąpić natychmiast, jednakże jest nieuchronne lub mogłoby powiększyć rozmiar szkody oraz utrudnić jej usunięcie . 7.Przekroczenie granic wyższej konieczności zachodzi wtedy ,gdy nie zachowano zasady proporcjonalności dóbr /np. dla ratowania mienia poświęcono cudze zdrowie/ lub gdy nasilenie niebezpieczeństwa nie było dostatecznie wielkie, aby mogło usprawiedliwić natychmiastową reakcję. W wypadku przekroczenia granic wyższej konieczności sąd może nie tylko zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, lecz nawet odstąpić od jej wymierzenia. 8.Na działanie w stanie wyższej konieczności nie mogą powoływać się osoby poświęcające w sytuacji konfliktowej dobro, które mają szczególny obowiązek chronić bez względu na związane z tym osobiste niebezpieczeństwo /art.26 §4 /. Mai Tai po Muay Thai

    Odpowiedzi: 42 Ilość wyświetleń: 7951 Data: 6/27/2002 9:41:39 PM Liczba szacunów: 0
  • POJEDYNCZE PYTANIA vol. 8

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    biorę thermo stim 3x kaps rano i 3x kaps przed tr, a w dnt ustalam dopiero:D thermo stim zawiera w 3 kapsach 90mg witaminy C i 200g kofeiny thermo stima od wczoraj biorę przez 10 dni. 1.powinienem spożywać 70mg witaminy c, a spożywam dziennie około 180mg czy mogę mieć jakieś problemy ? 2.około 400mg dziennie kofeiny z thermo stima, czy mogę mieć jakieś problemy? 3./. czy mogę zjeść po południu galaretkę z owocami? (pomarańczowa galaretka + banan + truskawki) moim celem jest redukcja i spożywam dziennie około 1000kcal

    Odpowiedzi: 3002 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/27/2011 9:33:48 AM Liczba szacunów: 0
  • TRENING KETTLEBELL

    Post
    Trening w domu

    Póki progresujesz to jest dobrze. Jak tam z wyciskaniem?? Jerki nie bardzo przekładają się na MILITARY PRESS. Nuda - no, GS jest dosyć nudny :) hartuje ducha! :) Może uderz w stronę RKC i spróbuj zrobić Program Minimum: 2x tyg 5min TGU + 12min SWING TGU - zmieniasz rękę co powtórzenie SWING - machasz do comfortable stop; odpoczywasz (możesz aktywnie - walka z cieniem, pajacyki etc); machasz znowu - aż minie 12min. Potem przechodzisz do Ritte of Passage - ROP :) Czyli C&P, SWING, SNATCH.. - 3xtyg W dni "wolne" - czego dusza zapragnie - obwodówki, C&J, co tylko chcesz - byle nie za mocno.. Tsatsouline jest dobry do wejścia na cięższe kettle (kolejne - każdemu wg możliwości). Zmieniony przez - panteon w dniu 2012-01-07 22:08:45

    Odpowiedzi: 171 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/7/2012 10:07:36 PM Liczba szacunów: 0
  • TRENING KETTLEBELL

    Post
    Trening w domu

    Przerobiłem na sobie - jak masz opcję dokupienia kettla - to lepiej mieć drugiego większego niż do pary. Chociaż chciałbym mieć 2x12 do zestawów na kondychę. 2x16 to za dużo.. 15x/str to wynik, który chyba pozwala Ci spokojnie przesiąść się na 16kg.. Skoro wyciskasz 15x, to jerków pewnie ze 30 zrobisz (nie wiem! strzelam). Jak możesz dokupić tylko 1sztukę - polecam 16kg. Jak więcej - to kombinuj :) Aktualnie (i jeszcze raczej długo!) skupiam się na C&P ze stosunkowo dużym ciężarem, ale kiedyś próbowałem swoich sił w OAJ (one arm jerk) z 16kg. Było chyba 17 na lewą i 33 na prawą - jedna zmiana ręki - jak przy Girevoy Sporcie. Za to w wyciskaniu miałem 20xP i 16xL - tylko nie pamiętam, czy to było MP, czy C&P, ale raczej MP.. Teraz oczywiście jestem słabszy. Nie ma też co porównywać - wyciskając tyle razy jednorącz - przy double MP 2x16 robiłem serie po 6-8rep, a rekordowo to chyba 12 powtórzeń zrobiłem.. Całkiem inna praca - takie dwa kettle na klacie czy w lockoucie utrudniają pracę..

    Odpowiedzi: 171 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/9/2012 12:37:32 PM Liczba szacunów: 0
  • TRENING KETTLEBELL

    Post
    Trening w domu

    He he!! SQUAT 1KB!! :) Wiem jak to jest siadać z dwoma.. Nie dość że ciężko, to jeszcze oddech jakiś taki za krótki ;) Podoba mi się Twoja systematyka.. Może wpisy nie są na bieżąco, albo nie ćwiczysz klasyczne 2-3xtyg, ale sam fakt - wykonywanie dosyć monotonnego treningu od dłuższego czasu - szacunek! Prowadzisz dziennik - a liczyłeś może ile C&J wykonywałeś na początku?? U mnie w planach ciągle ROP i wyciskanie 24kg (już niedługo!), ale podobająmi się GS'owe boje.. Bardziej sam Jerk, niż C&J, ale... No może znowu bym się podjął. W marcu wyjdzie książka RoTK, więc może mi się zupełnie odwidzi!! Może jakieś nowe pomysły, a może z rozwojem siły (wszak wyciskam 20kg) - zmieni się moje nastawienie na ćwiczenia z doublami (2x16kg), których aktualnie trochę mi brakuje.. GS - JERK/LCCJ - to właśnie takie double, które być może by mnie uszczęśliwiły - na kilka treningów.. Jak jest z progresją tonażu? Liczysz to? Jak wyniki na wadze? w pasie? jakaś dieta? Albo chociaż ograniczenia (poza - piwo i śmieci w weekend)?

    Odpowiedzi: 171 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/20/2012 10:46:57 PM Liczba szacunów: 0
  • Czy tyle kalorii starczy?

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    No i tak to wstępnie wygląda (B / T / W / kcal) 8:00 śniadanie (25,405 / 14,195 / 59,36 / 471,6) płatki owsiane górskie 75g (9 / 5,625 / 45,9 / 278,25) mleko w proszku 10g (3,57 / 0,08 / 5,12 / 36) biały ser chudy 50g ( 9,9 / 0,25 / 1,75 / 50) orzechy włoskie 10g (1,6 / 6,03 / 1,8 / 65,1) słonecznik 5g (1,22 / 2,185 / 1,23 / 28,3) rodzynki 5g (0,115 / 0,025 / 3,56 / 13,95) 11:00 drugie śniadanie (13,73 / 4,54 / 72,905 / 354,4) chleb żytni razowy 90g (5,04 / 1,53 / 46,35 / 202,5) polędwica z indyka 45g (7,11 / 2,07 / 0,045 / 47,7) sałata zielona 30g (0,42 / 0,06 / 0,87 / 4,2) pomidor 40g (0,36 / 0,08 / 1,44 / 6) jabłko 200g (0,8 / 0,8 / 24,2 / 94) 14:30 obiad (24,505 / 13,645 / 71,34 / 468,7) kasza gryczana 80g (10,08 / 2,48 / 55,44 / 271,2) pierś kurczaka 55g (11,825 / 0,715 / 0 /55) marchew 150g (1,5 / 0,3 / 13,05 / 40,5) por 50g (1,1 / 0,15 / 2,85 / 12) oliwa z oliwek 10g (0 / 10 / 0 / 90) 16:00 kawa bez cukru 16:30 - 18:00 siłownia (po treningu, a przed areobami - o 17:30 pije 30g miodu rozpuszczonego w odrobinie wody) (0,09 / 0 / 23,85 / 98,1) 19:00 kolacja (16,151 / 7,093 / 49,339 / 306,48) chleb razowy żytni 90g (5,04 / 1,53 / 46,35 / 202,5) białko jajka kurzego 70g (7,56 / 0 / 0,56 / 33,6) żółtko 17g (2,771 / 5,423 / 0,119 / 60,18) sałata 30g (0,42 / 0,06 / 0,87 / 4,2) pomidor 40g (0,36 / 0,08 / 1,44 / 6) 21:00 "druga kolacja" (22,265 / 5,02 / 9,26 / 156,35) tuńczyk w sosie własnym 75g (17,625 / 0,45 / 0 / 75,75) fasolka szparagowa mrożona 100g (2,2 / 0,2 / 6,8 / 24) słonecznik 10g (2,44 / 4,37 / 2,46 / 56,6) łącznie (102 / 44 / 286 / 1856) Białko 1,9/kg m c ( ale są w tym też wliczone białka roślinne wiec normalnie będzie troche mnie) tłuszcz 0,8/kg m c ww 5,2/kg m c ( są też wliczone ww z warzyw, nie wiedziałam, czy je wliczać, czy nie) tak wygląda dieta, kasze będę zamianiała na ryż brązowy, biały, kasze kuskus, makaron razowy.

    Odpowiedzi: 36 Ilość wyświetleń: 2440 Data: 5/7/2005 6:26:50 PM Liczba szacunów: 0
  • Czy tyle kalorii starczy?

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    W dni treningowe obetnę troche ww z "obiadu" a dodam w posiłku po treningu: 8:00 śniadanie (25,405 / 14,195 / 59,36 / 471,6) płatki owsiane górskie 75g (9 / 5,625 / 45,9 / 278,25) mleko w proszku 10g (3,57 / 0,08 / 5,12 / 36) biały ser chudy 50g ( 9,9 / 0,25 / 1,75 / 50) orzechy włoskie 10g (1,6 / 6,03 / 1,8 / 65,1) słonecznik 5g (1,22 / 2,185 / 1,23 / 28,3) rodzynki 5g (0,115 / 0,025 / 3,56 / 13,95) 11:00 drugie śniadanie (13,73 / 4,54 / 72,905 / 354,4) chleb żytni razowy 90g (5,04 / 1,53 / 46,35 / 202,5) polędwica z indyka 45g (7,11 / 2,07 / 0,045 / 47,7) sałata zielona 30g (0,42 / 0,06 / 0,87 / 4,2) pomidor 40g (0,36 / 0,08 / 1,44 / 6) jabłko 200g (0,8 / 0,8 / 24,2 / 94) 14:30 obiad (20,725 / 12,715 / 50,55 / 367) kasza gryczana 50g (6,3 / 1,55 / 34,65 / 169,5) pierś kurczaka 55g (11,825 / 0,715 / 0 /55) marchew 150g (1,5 / 0,3 / 13,05 / 40,5) por 50g (1,1 / 0,15 / 2,85 / 12) oliwa z oliwek 10g (0 / 10 / 0 / 90) 16:00 kawa bez cukru 16:30 - 18:00 siłownia (po treningu, a przed areobami - o 17:30 pije 30g miodu rozpuszczonego w odrobinie wody) (0,09 / 0 / 23,85 / 98,1) 19:00 kolacja (22,411 / 8,063 / 76,189 / 465,78) makaron razowy 100g (11,72 / 2,56 / 74,07 / 366) białko jajka kurzego 70g (7,56 / 0 / 0,56 / 33,6) żółtko 17g (2,771 / 5,423 / 0,119 / 60,18) pomidor 40g (0,36 / 0,08 / 1,44 / 6) 21:00 "druga kolacja" (22,265 / 5,02 / 9,26 / 156,35) tuńczyk w sosie własnym 75g (17,625 / 0,45 / 0 / 75,75) fasolka szparagowa mrożona 100g (2,2 / 0,2 / 6,8 / 24) słonecznik 10g (2,44 / 4,37 / 2,46 / 56,6) łącznie: (105 / 45 / 292 / 1913) B=1,9g/kg m c (ale są w tym wliczone białka roślinne) T=0,8g/kg m c WW=5,3g/kg m c

    Odpowiedzi: 36 Ilość wyświetleń: 2440 Data: 5/7/2005 9:33:42 PM Liczba szacunów: 0
  • A co do tej (odżywki) ? IRON BODY - żelazna kondycja - usprawnia transport tlenu w trakcie wysiłku, - zawiera żelazo w postaci wysokoprzyswajalnego chelatu aminokwasowego, - wzmocniony glicyną, kwasem foliowym oraz witaminami B12 i C. Jednym z ważniejszych zagadnień dotyczących uprawiania sportu jest transport tlenu w organizmie podczas wysiłku. Transporterem tlenu jest hemoglobina, a atomy żelaza stanowią jej centra aktywne. Wzmożony wysiłek powoduje zwiększenia zapotrzebowanie komórek organizmu na tlen, degradacja hemoglobiny znacząco wzrasta, co powoduje upośledzenie dostarczania tlenu do komórek. Idealnym rozwiązaniem jest Iron Body. Zastosowanie w nim chelatu aminokwasowego żelaza zwiększa jego biodostępność w porównaniu z prostymi, nieorganicznymi związkami żelaza. Obecność glicyny zapewnia większą stabilność chelatu w przewodzie pokarmowym. Działanie preparatu jest uzupełniane witaminą C, która poprawia wchłanianie żelaza oraz kwasem foliowym i witaminą B12, które są promotorami i regulatorami wytwarzania erytrocytów (czerwonych ciałek krwi). Zalecana dzienna porcja: 1 kapsułka. Skład w 1 kapsułce): Żelazo 14 mg Glicyna 340 mg Witamina C 60 mg Kwas foliowy 0.2 mg Witamina B12 1 µg

    Odpowiedzi: 16 Ilość wyświetleń: 2257 Data: 1/7/2011 12:15:28 PM Liczba szacunów: 0
  • tyłek jak ser szwajcarski!!!!

    Post
    Po siłowni, o siłowni

    Metody diagnozowania skóry wykorzystywane do wykrycia cellulitu jedną z metod diagnozowania jest podstawowy test na cellulit, polegający na objęciu palcami środkowymi i kciukami obu rąk fragmentu skóry na udzie. Należy mocno, jakby szczypiąc, uciskać tkankę i wypychać ją do góry oraz obserwować, czy pojawiają się symptomy tzw. pomarańczowej skórki. Dzięki temu testowi można wykryć początkowe stadium cellulitu. W momencie ucisku skóra ulega zniekształceniu, uwidaczniają się maleńkie wzniesienia oraz zagłębienia milimetrowej wy¬sokości i szerokości, a między nimi niewielkie bruzdy. Drugą metodą jest termografia, bardziej pracochłonna, ale niezwykle dokładna, w której wykorzystuje się różnicę temperatur. Polega na tym, że na tkankę, w miejscu, gdzie przypuszczalnie nie występuje defekt, nakłada się specjalną folię. W folii tej znajdują się ciekłe kryształy, które podczas podgrzania zaczy¬nają świecić różnymi kolorami. Do tego testu dobrano kryształy świecące w przedziale temperatury od 29,O°C do 31,5°C. Przy 29°C folia barwi się na kolor brązowy lub żółty, przy ok. 31 YC - na niebieski. Temperatury te odpowiadają przeciętnej temperaturze powierzchni ciała. W miejscu pojawienia się cellulitu tkanka jest nieco chłodniejsza, na powierzchni folii obserwuje się więc wyraziste, kolorowe obrazy miejsc dotkniętych cellulitem (są one zabarwione na ciemno). Test ten jest tylko wtedy wykonany właściwie, gdy podczas badania skóra nie jest narażona na zmiany temperatury (ciepło - zimno). Pierwsze oznaki choroby pojawiają się przeważnie na zewnętrznej stronie ud. Można je rozpoznać za pomocą testu podstawowego. Fałd skóry poddany testowi wykazuje małe zaciemnienie i lekkie nierówności. W pierwszym stadium cellulitu można go łatwo i szybko wyleczyć. Drugie stadium cellulitu jest łatwo rozpoznawalne nie tylko dzięki testowi podstawowemu. Objaw choroby jest dostrzegalny nawet gołym okiem, np. gdy klientka siedzi na twardym podłożu z rozluźnionymi mięśniami oświetlona mocnym bocznym światłem. W trzecim stadium choroby nierówności skóry są widoczne gołym okiem, bez względu na stan oświetlenia w pomieszczeniu i pozycję ciała. Wszystkie etapy cellulitu wymagają odmiennego postępowania i odmiennej terapii. Dlatego też bardzo ważna jest obserwacja ciała, sprawdzanie czy stan skóry nie pogarsza się i na jakich częściach ciała pojawia się "pomarańczowa skórka". Może ona rozprzestrzenić się na całe ciało, co doprowadza do poważnego zagrożenia zdrowia. Początkowe stadium choroby obejmuje zewnętrzną stronę ud, następnie rozprzestrzenia się na wewnętrzną stronę ud, skórę pośladków, bioder, brzucha, biust, zewnętrzną stronę ramion, aż w końcu "atakuje" twarz. Aby nie dopuścić do powstawania cellulitu, należy wcześniej pomyśleć o zabiegach zapobiegawczych, czyli o profilaktyce. Jest ona najlepszą formą ochrony, a jednocześnie ma korzystny wpływ na ogólny stan organizmu. Do metod zapobiegawczych zalicza się: • właściwą dietę, • zdrowy tryb życia, • właściwą pielęgnację Właściwa dieta polega na przyjmowaniu odpowiedniej ilości płynów i prawidłowym odżywianiu. Organizm człowieka potrzebuje co najmniej 2,5 litra płynów na dobę, z których ok. 2 litry są wydalane z moczem, a ok. 0,5 litra wyparowuje przez skórę. Tę ilość płynów należy uzupełniać, gdyż woda jest potrzebna do właściwego funkcjonowania organizmu i przemiany materii. Poza dostarczaniem odpowiedniej ilości płynów, właściwe odżywianie polega na zachowaniu proporcji między podstawowymi składnikami pokarmowymi. Pożywienie powinno zawierać ok.10%białek,30%tłuszczów,60%cukrów,witaminy,sole mineralne, błonnik. Produkty zalecane: - chude mięsa wołowe, cielęce, drobiowe - chude gatunki ryb, - chude sery, maślanka, serwatka, - produkty zbożowe z mąki gruboziarnistej, - ryż niełuskany, proso, soja, - świeże warzywa i owoce, - tłuszcze roślinne tłoczone na zimno, - świeże zioła, czosnek, cebula, chrzan. Poleca się także przeprowadzenie 6-tygodniowej di oczyszczającej, która może być połączona z tzw. postem sokowym, trwającym 1 -5 dni. Podczas tej diety nie wolno jeść produktów pochodzenia zwierzęcego. Istotną rolę w utrzymaniu odpowiedniej ilości witamin i soli mineralnych odgrywa wystrzeganie się używek, tzn. alkoholu, papierosów i kawy. Używki oddziałują na stan naczyń krwionośnych, zaburzają procesy filtracji oraz obiegu limfy. Zubożają również organizm w witaminy i składniki mineralne, co łącznie z nieodpowiednią dietą może prowadzić do ich niedoboru i poważnych zakłóceń w przemianie materii. Kolejnym istotnym czynnikiem w zapobieganiu cellulitowi jest ruch. Siedzący tryb życia powoduje słabnięcie mięśni, a pompa mięśniowa pracuje nieprawidłowo. W tkankach stóp i całych nóg końcowe produkty przemiany materii ulegają zatrzymaniu. Aby nie dopuścić do zakłóceń w pracy tzw. pompy mięśniowej, należy systematycznie uprawiać jogging, aerobik, pływanie, jazdę na rowerze, różne sporty i ćwiczenia gimnastyczne modelujące mięśnie brzucha, ud, bioder i ramion. Ludzie, u których występuje zagrożenie powstania cellulitu (a ich nieregularny tryb życia wyklucza uprawianie systematycznych ćwiczeń), powinni np. dużo spacerować, chodzić po schodach, zamiast korzystać z windy. Pielęgnacja ciała zapobiegająca powstawaniu cellulitu Omówiona wcześniej profilaktyka jest konieczna, ale nie wolno zapomnieć o właściwej pielęgnacji ciała. Podczas kąpieli zaleca się nacieranie ciała szorstką szczotką lub rękawicą z trawy morskiej (luffy). Obecnie są dostępne specjalne szczotki z gumowymi końcówkami, przeznaczone do wmasowywania firmowych preparatów przeciwdziałających powstawaniu "pomarańczowej skórki". Oprócz delikatnego masażu korzystny wpływ ma stosowanie natrysków na przemian zimną i ciepłą wodą, zawsze kończonych zimną wodą. Dwa razy w tygodniu zaleca się wykonanie delikatnego peelingu całego ciała, co ma wpływ na lepsze wchłanianie preparatów w głąb skóry. Przy profilaktyce antycellulitowej konieczne jest stosowanie emulsji, kremów i żeli do pielęgnacji ciała, zawierających wyciągi z roślin leczniczych, takich jak: bluszcz, kasztanowiec, iglica włoska, mniszek lekarski, algi morskie. Składniki te, dzięki zawartości wielu aktywnie czynnych substancji (witamin, protein, mukopolisacharydów), przeciwdziałają powstawaniu cellulitu i gromadzeniu się tkanki tłuszczowej oraz wpływają na pobudzenie cyrkulacji krwi i limfy. Szczególnie bogate w te składniki są algi morskie oraz wszelkie preparaty pochodzenia organicznego z czystych mórz i oceanów. W przemyśle kosmetycznym najchętniej są wykorzystywane glony z gatunku Laminaria, które czę¬sto łączy się ze sobą i odpowiednio preparuje. Stosowanie tego rodzaju środków zaleca się po wcześniejszym wykonaniu dwóch uprzednich czynności, czyli masażu i natrysków na przemian ciepłą i zimną wodą, co wpływa na poprawę krążenia krwi i limfy. Jeśli cellulit zaczyna być widoczny, to nie wystarczają tylko działania zapobiegawcze. Należy przystąpić do leczenia, które jest trudne, długotrwałe i wymaga dużo cierpliwości oraz, systematyczności. Leczenie cellulitu tylko wtedy przynosi po¬żądane efekty, gdy zostanie zastosowana kombinacja różnych metod kosmetycznych (w zależności od stopnia zaawansowania zmian). Przy doborze metod leczenia należy uwzględnić ogólny stan zdrowia pacjentki, gdyż pewne schorzenia (choroby nerek, płuc, infekcje) mogą wykluczać wybrany sposób leczenia. W takich przypadkach, po przeprowadzeniu wywiadu konieczna jest konsultacja z lekarzem. Metody leczenia cellulitu dzieli się na: • kosmetyczne, • chirurgiczne. Leczenie cellulitu metodami kosmetycznymi W początkowym etapie powstawania cellulitu doskonałe efekty uzyskuje się w wyniku stosowania kosmetyków wyprodukowanych na podstawie roślin leczniczych, takich jak bluszcz, żywokost, arnika, zawierających aktywne preparaty poprawiające krążenie krwi i przyspieszające przepływ limfy. Kosmetyki te mogą występować w różnej postaci: balsamy, kremy, lotiony. Przy użytkowaniu preparatu nie należy sugero¬wać się konsystencją, ponieważ nie ma to nic wspólnego z jego skutecznym działaniem; istotny jest jedynie skład. Preparaty pomagające zwalczać cellulit stosuje się w celu pobudzenia krążenia, uaktywnienia odpływu limfy i kontrolowania odkładania się tłuszczów. Kosmetyki mające za zadanie poprawić krążenie wywołują uczucie ciepła i powodują zaczerwienienie skóry. Substancje te pobudzają tkankę skórną i znajdujące się pod nią naczynia krwionośne. Naczynka włosowate rozszerzają się i pobierają więcej tlenu, powodując aktywniejszy przepływ świeżej, bogatej w produkty odżywcze krwi tętniczej. Kosmetyki te powinny być nakładane rękawicą z grubego, szorstkiego sizalu bądź z szorstkiego tworzywa sztucznego. Automasaż powoduje silne pobudzenie skóry. Kosmetyki te wymagają odpowiedniego stosowania: • na udzie nakłada się je cały czas do góry, poza pachwiną, zaś do środka, w kierunku dolnych części brzucha, • rozpoczynając od pośladków masaż wykonuje się nad biodrami i nad pachwiną, w kierunku dolnych części brzucha. Jeżeli krem zostanie właściwie wmasowany, wówczas skóra będzie dobrze odżywiona. Osiąga się efekt tzw. autodrenażu, lekki nacisk kieruje bowiem limfę we właściwym kierunku. Nowością na rynku kosmetycznym są preparaty o działaniu fizycznym. Opatentowana technologia łączy działanie mikrokryształów, które są stałymi magnesami, oraz sytemu transpor¬towego krwi. Działanie fizyczne powoduje poprawę mikrokrążenia w naczyniach powierzchownych warstw skóry i w ten sposób wzmacnia ją. Podstawą biofizyczną zjawiska jest powstanie pola magnetycznego między mikrokryształami a krwią i efekt "przyciągania" krwi do mikrokryształów, czyli do powierzchni skóry. Pomiary laserowe wykazują poprawę mikrokrążenia w wierzchnich warstwach skóry. Metoda ta polega na zastosowaniu stałego pola magnetycz¬nego (takiego, jak pole magnetyczne ziemi), podobnie jak w diagnostyce medycznej, np. w rezonansie magnetycznym. Dyfuzja jonowa jest kolejną nowoczesną terapią antycellulitową, opartą na zasadzie działania kanałów jonowych (zasadę tę wykorzystuje się do leczenia obrzęku limfatycznego). Odkryto, że między komórkami istnieją kanały, przez które odbywa się dyfuzja jonów. Powstanie cellulitu tłumaczy się następująco: "Cellulit spowodowany jest nierównomiernym rozkładem jonów w przestrzeniach wewnątrzmiędzykomórkowych, co doprowadza do pewnych zaburzeń. Dochodzi do odwodnienia komórek i przewodnienia przestrzeni zewnątrzkomórkowych (obrzęku). Taki rozkład płynów w tkankach powoduje pewne zmiany w komórkach oraz zaburzenia w mikrokrążeniu. Zmniejszenie przepływu w naczyniach włosowatych, a co za tym idzie przemiany materii w komórkach, to podstawy rozwoju cellulitu". Dzięki dyfuzji jonowej następuje przywrócenie równowagi wodno-elektrolitowej w przestrzeniach wewnątrz i zewnątrzkomórkowych oraz właściwej przemiany materii. Przeprowadzone badania kliniczne potwierdziły skuteczność działania dyfuzji jonowej w leczeniu cellulitu. Okłady parafinowe stosuje się miejscowo na części ciała objęte cellulitem. Poprawiają one ukrwienie skóry i usuwają ) nadmiar wody z tkanki skórnej (podobnie działa sauna). Okłady te wykonuje się w gabinetach kosmetycznych. W leczeniu "pomarańczowej skórki" są pomocne także ką¬piele morskie lub z dodatkiem alg bogatych w jod. W poprawie krążenia, dotlenieniu tkanek i umięśnieniu pośladków pomagają następujące zabiegi: natryski (pod niezbyt dużym ciśnieniem wody), • natryski pobudzające krążenie (z odległości ok. 10 cm od ciała), • kąpiele w wannach z falami, • kąpiele w algach (w celu wyeliminowania toksyn), • kąpiele w wodzie z falami (w celu odprężenia mięśni oraz pobudzenia krążenia krwi), • kąpiele z falami i mikronatryskami (miejscowo na plecy i szyję), • hydromasaże, powodujące odprężenie, natryski pod ciśnieniem, powodujące pobudzenie całego organizmu, • natryski koliste, poprawiające krążenie krwi, .. • gimnastyka wodna w basenie z wodą morską, pobudzająca mięśnie. Algoterapia to metoda polegająca na stosowaniu: • kąpieli w algach bogatych w oligoelementy, co powoduje eliminację toksyn, • stosowanie alg przy naświetlaniu promieniami podczerwonymi, co powoduje odprężenie organizmu i wyszczuplenie ciała.

    Odpowiedzi: 24 Ilość wyświetleń: 5780 Data: 1/24/2007 6:23:28 PM Liczba szacunów: 0
  • Arginina - czy to dobry suplement na mase ?

    Post
    Odżywki i suplementy

    > Dlatego ten kierunek badań w zasadzie odpuszczono Marcell TJ, Taaffe DR, Hawkins SA, Tarpenning KM, Pyka G, Kohlmeier L, Wiswell RA, Marcus R. Oral arginine does not stimulate basal or augment exercise-induced GH secretion in either young or old adults. J Gerontol A Biol Sci Med Sci. 1999 Aug;54(8):M395-9 Campbell B, Baer J, Roberts M, Vacanti T, Marcello B, Thomas A, Kerksick C, Wilborn, C, Rohle D, Taylor L, Rasmussen C, Greenwood M, Wilson R, Kreider R. Effects of arginine alpha-ketoglutarate supplementation on body composition and training adaptations. Sports Nutrition Review Journal 1 (1): S10, 2004 Dela F, Mikines KJ, Tronier B, Galbo H. Diminished arginine-stimulated insulin secretion in trained men. J Appl Physiol. 1990 Jul;69(1):261-7 Alicja Kasperska-Zając, Witold Lukas, Ryszard Brus Effect of NO-Precursor (L-Arginine) and NO-Synthase Inhibitor (L-NAME) on the Secretion of Thyroid Hormone and Thyrotropin (TSH) in Female Rats, Adv. Clin. Exp. Med. 2004, 13, 1, 23-26 no trochę tego jednak jest i jak widać nie takie stare ...

    Odpowiedzi: 60 Ilość wyświetleń: 9349 Data: 3/11/2005 9:42:00 AM Liczba szacunów: 0
  • O dziękować jak nie wiem co, wiedziałam, że szefowa nie zawiedzie :-D sadzać sadzać, ja się sama trochę wsadzam jak widać, ale opyerdola nie było to ćwiczę se ze sztangą. Dziś po kryjomy spróbowałam MC na prostych ze samą sztangą, 10 powt, nogi z tyłu ciągnęły masakrycznie. To wyjdzie 205 ww, kalorie tyż podskoczą o całe 100 8-) bo ja głodna chadzam ostatnio |-) Ps: Zostało mi 10 dni do przyjazdu małża, muszę go podtuczyć nieco przez ten tydzień co będzie w Pl, bo chudy się zrobił niemiłosiernie, chyba smalcem ze szklanki go bedę poić, kuźwa... noooo... fajnie że się tak wyżyłował, bo pracuje jako mechanik ciężarówek, to i siłka jemu nie potrzebna, ale on się kijowo odżywia i chociaż codzienie go jadę za to, to on z uporem maniaka je pizzę z kartonika i paelle z mrożonki na obiad. Jedyny postęp to banany w pracy po ciężkim wysiłku i orzechy na wieczór. Na szczęście do września już niedługo, pojadę tam i wezme sprawy w swoje silne ręce, bo jak tak dalej pójdzie to ja będę go na rękach nosić, a nie on mnie }:-( Zmieniony przez - jo1984 w dniu 2013-05-08 18:16:18 he heh..Bubumysz to żeś mnie zaprzęgła do roboty, ja to robiłam z głowy, se musiałam przypomnieć te kulinarne wybryki |-) Ale masz kochhana, niech Ci w piękną pupkę idzie %-) Torcik naleśnikowy: 32g wheya u mnie smak czekolada owsiane zmielone na mąkę 60g jajo 1 szt, szczypata soli olej kokosowy do smażenia ok 5g (przydaje się, bo whey trochę sie klei do patelni) truskawki mrożone 100 zmiksowane na mus (ja dodalam szczyptę stewii- cóż, była niedziela |-) Wszystko oprócz truskawek miksujemy z wodą na ciasto naleśnikowe, dosć rzadkie, smażymy grubsze naleśniki, ile wyjdzie. Kroimy na cztery części i budujemy dwie wieże z trójkątów przekładając cienko masą z truskawek, bo nadmiar i tak wypłynie. Resztą musu polewamy wierzch. Jak sobie udekorujesz zielonym to ślina Ci zwiśnie do pasa na sam widok. ;-D Sernik z jogurtu naturalnego greckiego: jogurt naturalny grecki 500g/ lub twaróg półtłusty mielony 500g mąka ziemniaczana 45g masło prawdziwe roztopione 30g jajko 2 szt stewia do smaku (wystarczy dosłownie łyzka) wiórki kokosowe 20g Zółtka ucieramy ze stewią, dodajemy masło, jugurt lub twaróg mielony, miksujemy na masę, białka ubijamy ze szczyptą soli, mieszamy z masą serową. Przekładamy do naprawdę małej foremki np małej keksówki, ja piekłam z papierem. Posypujemy wiórkami kokosowymi. Pieczemy 45 min w 180'C. Lepiej sprwdzać PO 30 min bo to cienkie jest, żeby nie spłonęło na wyngiel %-) najlepsze na drugi dzień. I jeszcze jeden mój wynalazek Chleb gryczany z daktylami uwaga, zawiera drożdże i ciutkę mąki żytniej razowej! powstał jako alternatywa dla kasz i ryżu którymi zaczęłam ... po dwóch miesiącach... w związku z zakazem glutenu 200g mąki gryczanej 50g mąki żytniej razowej 50g płatków owsianych w całości 20g pestek dyni 20g siemienia lnianego 40g daktyli posiekanych 7 g drożdży suchych 300g wody (jak ktoś nie może drożdży to próbować na zakwasie, ale ja pomimo niepisanego mistrzostwa w wypiekach chleba, na zakwasie gryczanym poległam) Wszystko wymieszać łyżką, lub w maszynie do chleba. Przełozyć do blachy (mała keksówka) wyrastać przez 20 min, piec 45 min w 185'C. Studzić na kratce. Uwaga- silnie uzależnia :-D Z tego wychodzi mi chlebek wys 4-5 cm. /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/34e803a5952c4ad8b381e803cf94a49c.JPG Zmieniony przez - jo1984 w dniu 2013-05-08 18:54:52 Próbowałam się wspiąć na wyżyny ułożenia bogatszej miski, no i łatwo nie było, bo przyzwyczajenie 180ww ciągle dawało znać o sobie %-) /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/a024b2bdabdc48ccb666a8cb30fb5b5a.png Zmieniony przez - jo1984 w dniu 2013-05-09 09:18:47

    Odpowiedzi: 429 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/8/2013 6:08:07 PM Liczba szacunów: 0
  • Wyrzeźbienie kaloryferu do końca czerwca

    Post
    Junior SFD - pierwsze kroki na siłowni i w sporcie

    Co myślicie o tym? Będę zmieniał np. Pierwszy tydzień pon. a środ. b piąt. c Drugi tydzień pon. c środ. b piąt. a A Nogi:Przysiady z sztangą na barkach 3s Plecy:Podciąganie się na drążku szeroko 3s Klatka:Wyciskanie Sztangi ławka poziom 3s Barki:Wyciskanie sztangi z klatki 3s Triceps:Pompki odwrotne 2s Biceps:Uginanie ramion z sztangą stojąc 2s B Nogi:Przysiad wykroczny 3s Plecy:Wiosłowanie Sztangą w opadzie tułowia 3s Klatka:Wyciskanie sztangielek ławka skos (głową w górę) 3s Barki:Wznosy ramion bokiem w opadzie tułowia 2/3s Triceps:Francuskie wyciskanie za głowy leżąc 2s Biceps:Uginanie ramion z sztangielkami na przemian "supinacją nadgarstka" 2s C Nogi:Uginanie nóg leżąc na brzuchu 3s Plecy:Martwy Ciąg 3s Klatka:Rozpiętki na ławce poziomej/wyciskanie sztangi głową w dół 3s Barki:Wyciskanie sztangi zza karku 3s Triceps:Prostowanie ramion na wyciągu 2s Biceps:Uginanie ramion na przemian chwyt "młotkowy" 2s

    Odpowiedzi: 83 Ilość wyświetleń: 4118 Data: 3/23/2013 2:40:51 PM Liczba szacunów: 0
  • Wyrzeźbienie kaloryferu do końca czerwca

    Post
    Junior SFD - pierwsze kroki na siłowni i w sporcie

    A teraz? Pierwszy tydzień pon. a środ. b piąt. c Drugi tydzień pon. c środ. b piąt. a A Nogi:Przysiady z sztangą na barkach 3s x15 Plecy:Podciąganie się na drążku szeroko 3s x15 Klatka:Wyciskanie Sztangi ławka poziom 3s x12 Barki:Wyciskanie sztangi z klatki 3s x12 Triceps:Pompki odwrotne 2s x12 Biceps:Uginanie ramion z sztangą stojąc 2s x12 B Nogi:Przysiad wykroczny 3s x15 Plecy:Wiosłowanie Sztangą w opadzie tułowia 3s x15 Klatka:Wyciskanie sztangielek ławka skos (głową w górę) 3s x12 Barki:Wznosy ramion bokiem w opadzie tułowia 2/3s x12 Triceps:Francuskie wyciskanie za głowy leżąc 2s x12 Biceps:Uginanie ramion z sztangielkami na przemian "supinacją nadgarstka" 2s x12 C Nogi:Uginanie nóg leżąc na brzuchu 3s x15 Plecy:Martwy Ciąg 3s x15 Klatka:Rozpiętki na ławce poziomej/wyciskanie sztangi głową w dół 3s x12 Barki:Unoszenie ramion w przód ze sztangą . 3s x12 Triceps:Prostowanie ramion na wyciągu 2s x12 Biceps:Uginanie ramion na przemian chwyt "młotkowy" 2s x12 Zmieniony przez - StRah w dniu 2013-03-23 14:54:52

    Odpowiedzi: 83 Ilość wyświetleń: 4118 Data: 3/23/2013 2:53:43 PM Liczba szacunów: 0
  • BARDZO DŁUGI TEKST O DWÓCH PROSTYCH RZECZACH. 2011-02-26 Jest dobry powód, dla którego nie nazwaliśmy tej sekcji strony vel news. Mianowicie taki, że, mimo naszych usilnych starań, rzadko znajdują się tu treści nowe, zwłaszcza biorąc pod uwagę dzisiejsze standardy. Na przykład o dwóch sprawach, które zaraz opiszę, miałem pisać chyba tydzień(miesiąc) temu. Cóż, nie wyszło, ale może wyszło mi to na dobre, bo miałem trochę czasu pogdybać i pogrzebać, dzięki czemu poniżej przeczytacie więcej niż tylko suchą informację, coś w rodzaju obserwacji i zaproszenia do dyskusji (znów?). Najpewniej widzieliście już najnowszy montaż z udziałem Miha (oraz, gościnnym, Mateusza Niepokoja z Krosna (zwanego niesłusznie Kasztelanem), który na moje oko ślicznie się z Michałem dogaduje. W zasadzie jest to prawie split-section, ale, że czołówka jest upstrzona logami sponsorów Miha, zakładam, że to tylko tak-zwany "ficzuring"). Już to kiedyś mówiłem i powtórzę: za każdym razem zdumiewa mnie ile można jeszcze relatywnie nowych rzeczy wyczynić na placu Marii Magdaleny. Jeśli ktoś nie był tam osobiście, to śpieszę wytłumaczyć, że jest to coś w rodzaju większej wysepki krawężnikowej o rozmiarze 6x10, osadzonej na lekko pochylonym, betonowym zboczu. Trzeba być więc Mihem, albo innym obdarzonym wyobraźnią riderm, których wszak w grodzie Króla Kraka nie brak. Jeśli o tym miejscu nie będą krążyły legendy, to nie wiem o jakim będą. Ale, ale, nie o tym chciałem wcale pisać. Ciężko nie zauważyć, że do grona sponsorów Michała dołączył nowy logotyp. Ciekaw jestem ile osób zajrzało w zlinkowaną stronkę, by zobaczyć o co biega, co oferuje firma i skąd pochodzi. Mnie zastanowiło natychmiast w jaki sposób dostaje się do niewielkiej brytolskiej firemeki, której opis teamu zaczyna się od słów-przysięgi "Our crew is just a group of good friends (...)". Czy Miho spędził semestr na Wyspach, kiedy ja nie patrzyłem? Żeby nie snuć domysłów zapytałem go wprost o to co chciałem wiedzieć. Jak więc dostaje się do zagranicznej ekipy? Przez Internet. Rozmowę kwalifikacyjną zapewnił sobie filmikiem Cracow Bombs, szybka gadka przez gmail/gtalk/facebook i okazało się, że rajder znad Wisły jak ulał pasuje go tej grupy przyjaciół. Michał zasugerował, że Phil (założyciel i CEO) ma być może dobrze rozwinięte zdolności psycho-analityczne i instynktownie wyczuwa ludzi, którymi chciałby się otaczać. Zdradził też skromnie, że wcześniej, tym razem po internetowej premierze Krakowskich Ulic, odezwała się do niego ekipa DUBbmx z podobną propozycją, ale sprawa jakoś się rozmyła. Wygląda więc na to, że internetowy headhunting stał się faktem. Gdy przeczytacie to zdanie pierwszy raz prawdopodobnie nie zrobi na Was specjalnego wrażenia, ale przeanalizujmy co tak na prawdę to oznacza. Kiedyś "karierę" zaczynało się od lokalnych konkursów na których należało zabłysnąć. Wygraną, szalonym transferem, charakterystycznym stylem, czymkolwiek co zwracało uwagę. Oczywiście "sponsor-me tapes" funkcjonują już od długiego czasu, ale nie znam przypadku w którym ktoś zawarł poważny układ na odległość. Zawsze chodziło o to, aby w jakiś sposób zaistnieć, ale w żywej społeczności. Nawet dziś większość firm nadal opiera się na lokalnych talentach, starych znajomych, albo ludziach z polecenia. Jest oczywiście mnóstwo wyjątków, kiedy wchodzi w grę prawdziwa popularność, żeby nie powiedzieć sława, zdarzyć się może praktycznie wszystko. Jednak trzon tradycyjnych firm stanowią chłopaki z sąsiedztwa. Przybrałem może ciut krytyczny ton, a niekoniecznie chciałbym to zjawisko ganić, po prostu zauważyć. To zabawne, że przy odrobinie pomyślności i obycia, można skompletować międzynarodowy team w jeden wieczór przed komputerem. Nie jest to też całkiem pozbawione sensu - filmy nie znanych szerzej wymiataczy z całego globu zasilają przecież internetowe serwisy prawie równie często, co te pełnowymiarowych prosów, czemu więc nie wykorzystać tego potencjału na reklamę. Filmy Miha w niejednym miejscu sąsiadują z nagraniem jakiegoś Dakoty albo Martineza. Największą wadą tego rozwiązania jest wg mnie jego "zdalność". W niewielkich firemkach gratyfikacją za udział są prawie zawsze wyłącznie produkty, w tym wypadku wysyłane paczką na domowy adres. W zamian produkujesz materiał video, nagrywany na własnym podwórku przez tego samego znajomka co zawsze. Wydaje mi się, że to dość duża wirtualizacja BMXa (albo przynajmniej BMXowej "kariery"). Brakuje tu najważniejszego aspektu bycia w ekipie, czyli nowych znajomych, wyjazdów, doświadczeń. Po prostu szerszych horyzontów. Oczywiście nie wykluczam, że nowi koledzy zaproszą Michała na jeden ze słynnych wyspiarskich wyjazdów do Barcelony. Tego, lub pokrewnego, właśnie mu życzę. OK, rozpisałem się, a jest jeszcze jedna rzecz na którą chciałbym zwrócić uwagę. Miho od jakiegoś czasu reprezentuje również inny odzieżowy projekt - Bone Co., którego inicjatorem jest operator kamery w powyższym, czyli Baz. Mogłoby się wydawać, że dla jednych albo drugich powinien zaistnieć konflikt interesów. Na szczęście Baz potrafi wyjrzeć za horyzont, a nawet aktywnie wesprzeć Michała w nowym przedsięwzięciu. Trudno zresztą w tej chwili zakładać, że obydwie firmy są w jakimkolwiek stopniu konkurentami. Wydaje mi się jednak, że warto zacząć w Polsce mówić o pewnych zasadach, które zdają się być nam całkiem obce. Szerzej o tym w części drugiej. *** Na początku dam może głos Michałowi Juraszkowi, który jest sprawcą całego zamieszania. Oto jego komunikat prasowy (rzecz w Polsce rzadko spotykana): Pomysł na cały projekt „Standardowo Street Wear” narodził się zupełnie przypadkowo. Od dawna chciałem zrobić jakiś swój projekt, który byłby trochę odmienny niż dotychczasowe produkcje, takie jak trupie czaszki, animowane potwory i tego typu rzeczy. Nazwa „Standardowo” powstała przypadkowo, gdyż spodobało mi się to słowo i tak już zostało. Powstała inicjatywa zrobienia projektu 20”40%. Celem 20”40% jest prosta graficzka trafiająca do osób, które kumają, że BMX to przede wszystkim zabawa, radość z jazdy i wspólne imprezowanie z kumplami, a nie lans na mieście. Skrót tej nazwy jest łatwy do rozszyfrowania, choć niektórzy mają z tym problem i nie rozumieją… 20” wzięło się oczywiście od kółek w naszych rowerach. 40% nasunęło mi się od powszechnie lubianego przez większość osób trunku i nie mam tu broń Boże na myśli jakiegoś żulerstwa czy pijactwa, ale dobrą zabawę jaka miedzy innymi panuje na różnego rodzaju afterparty, czy balecikach z dobrymi mordami na balecik. Nawet w podstawówce można przecież imprezować przy koli i jest mega, haha. Na pewno nie wszystkim spodoba się ten pomysł, ale cóż… nie ma to być jakaś masówka jak popularna wśród dzieciaków łyżwa, ale projekt skierowany do ludzi, którzy wiedzą o co chodzi i podobają się im te rzeczy. Niedługo wyjdą nowe koszulki i całkiem nowe projekty, które tym razem będą skierowane do szerszego grona odbiorców. Wiadomo, od razu wszystkiego się idealnie nie zrobi, ale mam nadzieje, ze, z biegiem czasu, będzie coraz więcej osób, które będą chciały się z tym utożsamiać. Wszystkie ubrania są najwyższej jakości, szyte specjalnie na zamówienie w odpowiednich krojach, aby były najlepsze na rower i, co najważniejsze, żaden czajnik nie macza palców w ubraniach ponieważ szyte są w POLSCE! A więc jakość nadruków i materiałów jest naprawdę najwyższa. W niedalekiej przyszłości powinna się ukazać oficjalna strona tego pomysłu, która będzie zawierała filmiki, zdjęcia, newsy i takie tam rzeczy. Będzie też team. Mogę zdradzić, iż na razie jest w nim Bartek Sankowski, który w pełni popiera ten projekt. Wszystkie rzeczy można na razie zobaczyć na modnym portalu społecznościowym jakim jest FB. Nie będę jakoś słodził sobie na ten temat i wychwalał pomysłu, czy zachęcał wszystkich do kupowania produktów, ponieważ każdy, kto będzie chciał, weźmie dla siebie coś co wpadnie mu w oko... Na razie nie ma dużego wyboru, ale od czegoś trzeba zacząć. Są koszulki z prostym logo, czapeczki zimowe w 3 kolorach oraz bluzy z mała graficzką, które dla mnie osobiście są mega! Mam nadzieję, że z biegiem czasu, również dzięki Waszemu wsparciu, projekt Standardowo Street Wear, będzie mógł iść naprzód. Pozdro Jura Prócz fejsbuka, ubrania możecie też obejrzeć w galerii na dole wpisu, a nawet zakupić w sklepie Proletaryat (który, nawiasem mówiąc, często wspiera oddolne inicjatywy jak ta). Prawdopodobnie będzie się też można w nie zaopatrzyć (a nawet obłowić) podczas naszego dżemu. OK, o czym w zasadzie mógłbym jeszcze tutaj napisać? Jura od jakiegoś czasu wspierany jest przez firemkę Tape Clothing. Gdy dołączył do SSG, pomyślałem, że to trochę dziwne, ale OK, skoro ani jednym, ani drugim to nie przeszkadza. Teraz jestem już jednak w lekkim potrzasku. Nie bardzo rozumiem w jaki sposób można jednocześnie reprezentować 3 tekstylne projekty (z których, nota bene, jeden nazywa się SSG, drugi SSW). Jeśli istnieją jakieś zasady w sponsoringu, to jedną z nich jest z pewnością ta, że zakres interesów poszczególnych sponsorów jednej osoby nie powinien zbyt mocno na siebie zachodzić. W tym przypadku w zasadzie się pokrywa. Może (jak często mi się zdarza) trochę przesadzam. Może we wszystkich 3 przypadkach chodzi głównie o wsparcie ziomeczka, a nie jakieś markietingowe względy. Mam też nadzieję, że Jura nie będzie miał mi za złe, że używam jego przypadku jak przykładu, a jego hojni sponsorzy nie zmienią nagle zdania. Są jednak rzeczy w naszej scenie, które robione są zgoła źle i chciałbym o tym porozmawiać. Miałem początkowo napisać tu trochę więcej, ale może już wystarczy. Jeśli będzie potrzeba mogę kontynuować w komentarzach... KOMENTARZE jura 2011-02-26 16:15:26 haha , tape sie zgadza ale wiesz na jakies to zasadzie :) a ssg to nie aktualny temat raczej , a ze wyszedl z tego skrot ssw to czysty przypadek , bo nazwy jak rozwiniesz to sie nie pokrywaja zupelnie :) Iwo 2011-02-26 16:56:55 Cieszę się, że skomentowałeś jako pierwszy. Wiem, że tu nic nie jest jakoś na poważnie, ale still. Jeszcze raz sorry, że akurat Ty jesteś na celowniku. :) maksymilian 2011-02-26 17:54:43 ejtam, ubraniowe firemki to takie tam sponsoringi jednokoszulkowe i mysle ze nie ma w tym nic zlego, ja mam manual szmaty i bone sciery... albo manual sciery i bone szmaty nie wiem ktore to ktore ale chcialbym nadmienic ze lowka wymyslil pierwszy szmaty albo sciery. poprostu dwa loga w edicie i jazda. aaa i zapomnialem o najlepszym, mam dwie koszulki w szafie wiecej a nie jedną. Maciej 2011-02-27 16:45:54 Faktycznie bycie "ambasadorem" pewnej konfekcyjnej marki, to żaden wstyd, aczkolwiek jak we wszystkim stosowny jest good taste i umiar. Jestem podobnego zdania co do watpliwości dotyczących wspomnianej wirtualizacji środowiska. Nie zastąpi ona bezpośredniego kontaktu z bmxową rzeczywistością. Jednak wszystkie elementy wymienione w artykule, włącznie z internetowym headhuntingiem, to znak dzisiejszych czasów, globalna wioska i... klasyczne szpony marketingu:) Chcąc skutecznie unikać marketingowego śmietnika, pozostaje kierować się samodzielnym myśleniem i intuicją. Iwo 2011-02-28 11:25:27 Być może w Polsce (i Chinach) nie ma to takiego znaczenia, bo umówmy się, że jakikolwiek sponsoring (poza sporadycznymi wyjątkami) nie wiąże się tak na prawdę z jakimiś poważnymi sumami, a raczej bzdurkami (jak napisał Maks). Może jeśli pojawią się jakieś poważniejsze umowy/kontrakty, to i na ten szczegół zacznie się zwracać uwagę. To jest w sumie tylko taki wierzchołek góry lodowej i chyba jedno z najmniej irytujących zjawisk. W Polsce mnóstwo jest takich dziwactw, od tego, że ludzie zostawiają rowery na środku skateparku i siedzą na przeszkodach, przez powtarzanie tych samych trików w przejazdach na zawodach, aż do tego, że każda komercyjna impreza musi mieć wszystkich możliwych patronów medialnych, a każdy pisze to samo... kokosza 2011-02-28 18:07:33 ja mam koszulke z znaczkiem arek 2011-03-01 10:18:07 ja mam też ze znaczkiem tylko z drugiej strony Skorek 2011-03-01 10:44:02 W sprawie patronów medialnych: często moim zdaniem zbiera się ich takie grono by dotrzeć do możliwie jak największej liczby odbiorców, którzy wiadomo, że mają swoje przyzwyczajenia, preferencje odwiedzanych stron. Popatrzmy chociaż na Simpel Session, tam wśród partnerów znajdziemy: RIDE UK BMX MAG, DIG BMX MAG, FAT BMX, DEF GRIP, THE COME UP, FREEDOM BMX, MPORA - większość z nich to magazyny/ portale, które trafiają do odbiorców BMXowych, po co więc gromadzili ich tak wielu ? Banak 2011-03-01 17:20:39 wszystkie tytuły jakie wymieniłeś są już swoistymi znakami jakości. jeżeli myślisz o imprezie na skale światową to mieć chociaż jeden z takich tytułów automatycznie lokuje cię na wyższej półce, a jeśli nie masz to masz lokalną bibkę. I tak czasem się okazuje, że w magazynie ledwie wygospodarowano na to dwie trzy strony. Poza tym widząc tych wszystkich znanych z magazynów na zawodach, można odnieść wrażenie, że się wszyscy bardzo dobrze znają i klepią po... Iwo 2011-03-01 17:29:35 Wiedziałem, że zaraz ktoś napisze o Simpel. No więc po pierwsze jest to pewien ewenement i wyjątek potwierdzający regułę. Spróbuj proszę podać inny przykład imprezy, która ma tylu partnerów medialnych. Trochę zresztą przesadzasz, bo Ride UK, Dig, Freedom i Mpora to tak naprawdę to samo, a cum up to g****, a nie media. Zapomniałeś jeszcze o OG Ride (pewnie dlatego, że nie mieli loga na stronie :P) i Sahtelu (to w sumie wewnętrzna robota, więc może się nie liczyć). Na prawdę rzadko widuje się Diga i US Ride razem na jednej imprezie. Po drugie Simpel to impreza o światowym zasięgu, jest więc jakiś sens posiadania partnera w każdym większym kraju. Ponadto, jak może zauważyłeś oglądając różne relacje i reportaże, dzieje się tam na tyle dużo, że każdy ma szansę ukroić własny kawałek tortu, choć myślę, że te różne dziwaczne filmiki i wywiady powstały właśnie dlatego, że mediów było tam zbyt dużo i każdy musiał wymyślić coś innego. Ciężko porównywać coś takiego do jakiejkolwiek imprezy w kraju, nawet dżemu BunnyHopa :) Myślę, że prawdziwym powodem dla którego tak to wygląda na polskich imprezach jest to, że: a) nic to organizatora nie kosztuje b) fajnie wygląda dla sponsora c) nic nie kosztuje, więc czemu tego nie robić? Nie oszukujmy się, 93% osób sprawdza wszystkie najpopularniejsze "portale". Kiedyś imprezy ogłaszane były tylko na forum, a i tak wszyscy o nich wiedzieli. Prawda jest taka, że z tych wszystkich źródeł, większość robi tylko za wklejacza plakatu, a Ci którzy rzeczywiście się przy tym narobią, tylko na tym tracą. Banak 2011-03-01 17:33:21 wilki się rzuciły...oj Skorek zagrałeś w dobrą nutę , tylko pamiętaj to konstruktywna dyskusja:) Skorek 2011-03-01 18:53:33 Zgadzam się po części Iwo i jak najbardziej wiem, że to konstruktywna dyskusja Kuba, dobrze wiesz, że nie obrażę się bo ktoś ma inne zdanie hehehe. Natomiast stwierdzenia typu "Kiedyś imprezy ogłaszane były tylko na forum, a i tak wszyscy o nich wiedzieli"; "Kiedyś to było inaczej ..." do niczego nas chyba nie prowadzą : ) W obecnej sytuacji możemy przybić sobie piątkę, że coś brnie do przodu, może nie do końca w myśl naszych przekonań, ideologii ale się rozwija albo zdissować i zlać to. Wydaje mi się jednak, że najlepszym rozwiązaniem, racjonalnym, dojrzałym, byłoby porozmawiać wprost z ziomkami, którzy mają realny wpływ na to co się dzieje dookoła, kto wie, może wspólnie bylibyśmy w stanie zrobić coś z czego wszyscy byliby po części zadowoleni ? Nasza scena, MY, mimo kilkuletniego czasem stażu przecieramy szlaki w pewnych działaniach i zapewne cały czas się uczymy ...warto czasem spojrzeć krytycznie na to co się zrobiło, robi i wyciągnąć z tego wnioski - każdy chyba znalazłby na siebie jakiegoś haka : ) jerry 2011-03-01 19:39:54 :))) jakie robienie ciagle tych samych trików w przejazdzachh??? :))))) Banak 2011-03-01 21:34:36 Wogóle są jakieś haki zastanów się Skorek 2011-03-01 21:55:10 Z hakiem to miał być żart : ) Dobry temat do rozmowy na spokojnie przy odpowiedniej okazji. Sam Kuba pisałeś o konstruktywnej dyskusji a teraz zmieniasz ton : ) Pozdrooo ! Banak 2011-03-01 22:46:08 no bo tak wyjeżdzasz nagle z patrzeniem krytycznie na siebie jak byśmy mieli złapać za baty i sie wychłostać w drodze do stolicy Dzięcioła. Poza tym wspólnie można się brać za zrobienie czegoś ogólnie dla sceny , a nie ku uciesze pojedyńczych ludzi i ich kariery. samodzielnie ludzie bardzo dobrze się organizują widać to po ekipach, które są bardzo dobrze według mnie zorganizowane, zrzyte nie wiem jak to nazwać. My ze swej strony jako magazyn, no chyba nie zawsze musimy klepać wszystkich po ramieniu za każdą działalność i jeśli mamy coś mądrego do powiedzenia to mówimy pomimo, że czasem jest to ciężkie do przełknięcia dla adresata. Uwierz mi gdyby Simmple okazał sie nie wypałem pod którym podpisały sie te zacne tytuły, to nie zostawiono by na nich suchej nitki, naj niższym wyrokiem było by poświęcenie tylko jednej strony na to. Myśle, że wtym naszym dziwnym państwie i tak niezle, że to wszystko przetrwało i to ztego trzeba wyciagąć wnioski, że na przekór przysłowia... z gówna bat można ukręcić:) żart Skorek 2011-03-01 23:14:42 No może i trochę wyjechałem ale przecież nie bez powodu hehehe : ) Oczywiście pod wspólnym działaniem miałem na myśli tylko to co powyżej napisałeś. Zdecydowanie nie powinniście klepać wszystkich po ramieniu i myślę, że nikt od Was tego przecież nie wymaga. Tak jak wcześniej pisałem, bardzo chętnie pogadam o tym z Tobą, Iwo i każdym ale może przy najbliższej okazji. Pozdro ! Miho 2011-03-02 00:30:44 Zanim ktoś mi powie, że nie mam prawa używać słów "Kiedyś", bo na scenie bmxowej jestem raptem 4 lata to pragnę zauważyć, że poniższy komentarz to tylko spostrzeżenia i wnioski wyciągnięte z obserwacji. Wydaje mi się, że problem może leżeć w kwestii organizatorów eventów itd. Myślę, że bmx w Polsce rozwiną się już na tyle, że to już nie jest ta ekipa z kiedyś, że każdy każdego znał i zawsze w tym sporcie tkwili Ci sami ludzie. Teraz na bmxach jeździ tyle osób, że nie będzie w tym nic dziwnego, kiedy wychodząc na ulicę zobaczysz kogoś na 20calowym rowerze i stwierdzisz: "O, kto to jest?! Ktoś nowy". Co raz więcej osób jeździ, ale od strony organizacji ciągle zajmują się tym wszystkim te same osoby. Poza tym to jest taka Polska mentalność, że chce się mieć jak najwięcej i najlepiej jeszcze za darmo. Co do Polskich dziwactw warto spojrzeć np na następujące rzeczy: Organizatorzy zawodów zawsze dyskryminują nowych w temacie i faworyzują tych starszych już wszystkim znanych. Sam znam te obie skrajne sytuacje z autopsji. Ponad to nigdy nie słyszałem, żeby magazyny płaciły za zdjęcia fotografom, a jeśli już to sporadycznie i grosze. Osobiście uważam, że jeśli ktoś pstrykną dobrą fotę z jakiegoś ważnego lub mniej eventu i ktoś chce ją wykorzystać, to należy mu się jakieś wynagrodzenie chociaż już za poświęcony czas, użycie własnego sprzętu, koszty podróży do danego miejsca, a nie wspominając o talencie. Oczywiście nie zwracam się tu do nikogo wprost, bo jestem w stanie zrozumieć, że np jakiś magazyn nie ma na to pieniędzy, bo ma za mały popyt na gazetę, za duże koszty uzyskania przychodu czy cokolwiek. Drugą sprawą jest ten cały sponsoring w naszym pięknym kraju. Tak naprawdę to nigdy nie było żadnych umów/kontraktów i myślę, że nigdy nie będzię. Może nawet być nie powinno(?). Spotkałem się już też z powiedzeniem u nas w Polsce, że tak naprawdę team dla firmy nic nie daje, wiec można by z tego wnioskować spory kosztu utopiony. A jak wiadomo koszty/straty każdy dobry przedsiębiorca minimalizuje, na czym wspomagani zawodnicy mogą tracić. Co do wirtualizacji myślę, że to nic złego, nie dlatego, że dotyczy w tym topicu mnie, ale dlatego, że w podesłaniu 2 - 3 koszulek, a w zamian wrzucenia logo do filmu i założenia ich podczas nagrywek nie ma nic złego. Wystarczy popatrzeć na to z tej strony, że teraz każdy kto przeczytał ten artykuł już choć w najmniejszym stopniu wie co to Alibi co,a niektórzy nawet sami bezpośrednio pisali do mnie co to za firma. Takim sposobem, kolega Phil "stracił" może 50 zł, a o jego firmie dowiedziała się spora grupa osób. Co ja na tym zyskałem? kolejne koszulki na rower. Wniosek: Wszyscy są usatysfakcjonowani. Co do bunnyhopa, to bardzo cenie sobie tą gazetkę, jej największą wadą jest częstotliwość wydania ;) I może małą "wadką" to, że tak szczerze, często można ją określić jako portfolio Kuby Banaka ;-) Bardzo żałuję, że nie dałem rady być na jamie, ale niestety siła wyższa. PS Gdyby ktoś wnioskował, że narzekam na Polski sponsoring to jest w błędzie. Wymieniłem tylko zdanie z jakim się spotkałem. Pozdrawiam Iva, Kubę, Skorka i całą resztę :] Banak 2011-03-02 12:13:02 No trochę pocisk, ale nie powiem żebym nie był gotowy w końcu tyle lat to robię, że tego typu stwierdzenia, że nie płacimy albo magazyn na "wyłączność" znam na pamięć. Dziwne, że po tylu latach prostowania "baniaka" czyli zbieraniu grupy fotografów na których można liczyć do każdego numeru i w końcu odłożenia jakiejś kasy żeby płacić (bo zaczęliśmy), jeszcze ktoś nam to wypomni. NO niestety masz racje, że dużo moich fot, ale co zrobić jeżeli nie mam właśnie jak zapłacić komuś za to, a jest mi już głupio kogoś o to prosić za free. Więc biorę sprzęt i ruszam sam. Patrze na to wszystko czasem przez swój pryzmat, że skoro przez tyle lat sami nie dostawaliśmy grosza za to, to chyba nie od razu muszę każdego obsypywać złotem. Poza tym poziom fotografów jest fajny dopiero od paru lat. I przejrzyj sobie parę numerów ostatnich, chyba już nie ma tragedii, że tylko moje foty. I znajdź fotografa, który jest gotów ruszyć na drugi koniec polski, żeby zrobić coś o lokalach, a nie pstrykać tylko swoje podwórko. Z częstotliwością jest tak jak z teamem w twoim txt. Nie ma teamu to po co reklama. Popatrz ile firm związanych z BMXem jest w Polsce i ilu z nich nie widzisz w Bunnym. Nie które firmy płyną na zagranicznej popularności i nie potrzebne im to w Polsce mają sprzedaż bez tego. Nikt nie myśli, że tą sprzedaż zawdzięczają nam czyli konsumentom. Szkoda, że wszystko musi się kończyć stwierdzeniem, że to Polska. Dodam uśmieszk żeby nie było, że jestem zły :) jerry 2011-03-02 13:14:46 BRAVO Bunny!!! Sam miałem cos napisac ale nie wiedziałem od czego zacząć zeby nie wyjść znowu na awanturnika i wsumie wiedzialem ze Ty napiszesz to lepiej :)))) podpisuje sie w 100% !!!! A pozatym to ilu mamy profesjonalnych fotografów, którzy sa godni dostawania nie wiadomo jakich pieniedzy za robienie zdjęć i pozniej sprzedawanie ich do naszych polskich magazynów o bmxsie... magazynów hmmm chyba mamy ich w wersji papierowej tylko jeden BH...i tak nie jest zle bo np. w polskiej deskorolce, która troche dluzej istnieje juz na polskim rynku sa raptem dwa: INFO MAG i DISASTER... to nie Ameryka i Anglia i jeszcze daleko nam do takich person jak Ricky Adam, Ed Docherty, Mark Losey, Sandy Carson, Joe Rich czy Ann Morales itp.( z całym szacunkiem dla naszych fotografów a przedewszystkim Kuby który juz jest w pewnym sensie takim Ricky Adamem na naszym polskim podwórku) mowie tutaj o fotografach bmx-sowych. Robienie magazynu i dawanie do niego zdjec to nie jest zarobek tylko idea raczej i chyba jakis prestiz jesli dasz swoje zdjęcie do jedynego magazynu o tej tematych w PL ( mam na mysli BH) i tam bedzie twoje zdjęcie. Sprzedawać zdjęcia mozna do Gazety Wyborczej, czy biuletynu Red Bull-a... Oczywiście peace i respect konstruktywna dyskusja to podstawa!!!! sajo 2011-03-02 23:21:55 Czytam i czytam, aż postanowiłem że dorzuce kilka swoich słów. Nie wiem jak wygląda sponsoring w polsce, nigdy tego nie doświadczyłem, ale widzę co się dzieje. Ludzie dostają koszulkę, robią demo i większości to wystarcza. Fajnie, sam bym pewnie tak zrobił, ale na dłuższą metę nie wiem czy to nie zepsuje poziomu sponsoringu w polsce. Wydaje mi się że jakby 5-10 najlepszych polskich riderów powiedziało STOP i nie będą jeździć za przysłowiową 'koszulkę', to i firmy znalazłyby pieniądze, bo reklama jest w bizesie bardzo ważna. Najlepszy przykład że w Polsce nie jest tak źle jak mówicie jest firma dartmoor, wbrew temu że tak wiele osób jej nie lubi, dla mnie to coś fajnego bo wykładają pieniądze na zdjęcia, filmy, wyjazdy. Może po tym artykule inne firmy też trochę pokombinują i zaczną trochę bardziej przykładać się do sponsorowania zawodników a nie tylko wysylając koszulki :) Co do fotografów i stwierdzenia ' I znajdź fotografa, który jest gotów ruszyć na drugi koniec polski, żeby zrobić coś o lokalach, a nie pstrykać tylko swoje podwórko.'. Jest dużo takich fotografów... sam jestem w tej grupie. Co prawda moje zdjęcia pozostawiają wiele do zyczenia, ale znajdziesz conajmniej kilku młodych fotografów którzy robią dobre foty i chętnie zrobią to za darmo, żeby tylko zobaczyć swoje foty w gazecie, czy nawet poznać czołowych riderów w Polsce. Co lepsze, nawet im pomożesz dzięki temu, zrobienie zdjęć do gazety to jednak prestiż i niejako wyróżnienie, patrząc na fakt, że gazet rowerowych nie jest za wiele. Robienie zdjęć na 'swoim podwórku' szybko się nudzi. Może na zawołanie nikt Ci nie pojedzie na drugi koniec polski robić fot, ale jak powiesz że chcesz kilka fot kogoś z polski to pewnie jakis fotograf się znajdzie który namówi znajomych na jakiś trip w tamte strony i przy okazji zrobi kilka fot do BH. :) PS. Kiedy BH z JAMem z garażu i Simpel? Banak 2011-03-03 09:16:24 tak jak wspomniałem na brak fotografów nie narzekam.Przeglądajcie czasem bunnego i zerkajcie na nazwiska pod fotami naprawdę jest już sporo innych niż Banak. Poza tym wydaje mi się, że to temat na inna dyskusje. Iwo 2011-03-03 09:30:51 Wow, to nam się narobiła dyskusja. Bardzo się cieszę, choć zaczyna się tu robić lekki chaos. Może powinniśmy założyć sobie forum. :) Postaram się odpowiedzieć na kilka poruszonych kwestii po kolei. SKORKU: Przyczepiłeś się do mojego "kiedyś", a był to tylko promil mojej wypowiedzi. Nie chciałem nawet żeby zabrzmiało to w tonie "kiedyś było lepiej", tylko stanowiło pewne odniesienie. Poza nielicznymi wyjątkami, nie uważam wcale, że kiedyś było lepiej (choć, przyznaję, myślę, że lepszych zawodów niż oba MP w Rytmie już nie będzie), więc kierowanie dyskusji w tę stronę jest błędem. Jeśli koniecznie chcesz odniesienia do "teraz", to myślę, że wystarczy dziś wrzucić i like-nąć wpis na fejsbuku, nikt nie potrzebuje już stron z newsami żeby dotrzeć do mas. Równie dobrze ja mógłbym teraz użyć archetypicznego "czy rzeczywiście każda zmiana jest postępem/rozwijaniem się/brnięciem do przodu?", ale nie użyję. :) Choć powiedzieć muszę szczerze i bez urazy, że nie bardzo widzę "przecieranie szlaków" w organizacji BMX day, ale pewnie nie wszystko zauważam. Oczywiście możemy omawiać takie kwestie rozmawiając z ziomkami wprost, i na pewnie będziemy, ale myślę, że taka dyskusja na forum publicznym jest również cenna. MIHO: Ciężko mi trochę odnieść się do kwestii nowych i starych twarzy w scenie. Ja nie czuję jakichś wyraźnych podziałów, ale może dlatego, że nie jestem ani młody ani stary :) To że stare twarze są "organizatorami" wydaje mi się dość oczywiste, może nawet słuszne, ale nie ma chyba jakiegoś blokowania działań nowych twarzy? Jeśli mówiąc o faworyzowaniu pewnych zawodników na zawodach masz na myśli sędziowanie? to chyba mogę się z Tobą zgodzić, ale to raczej naturalna rzecz, nawet na największych światowych zawodach. Ponadto zależy chyba bardziej od sędziów, którzy, jak kiedyś tam wspominałem, nadal są jeszcze instytucją niedoszlifowaną. Dalej. Zakładam, że poruszając kwestie płacenia fotografom za zdjęcia w magazynach, masz na myśli płacenie fotografom za zdjęcia w BH (ewentualnie jeszcze jednym tytule, za który odpowiadać nie mogę, ale z tego co wiem, to coś tam chyba płacą?). Jak już wspomniał Kuba, my staramy się płacić (i wydaje mi się, że od kilku numerów się to udaje?). Kuba zresztą, sam będąc przez tyle lat fotografem za friko, od dawna wspominał o tej bolączce i wydaje mi się wręcz, że z pewną satysfakcją wysyła współpracownikom przelewy. Osobiście nie wtrącam się raczej do spraw finansowych, ale chyba nikt o te honoraria specjalnie prosić nie musi, ciężko ocenić mi czy są to kwoty, które satysfakcjonują, pewnie nie, ale mam nadzieję, że jest to przynajmniej pokaz dobrej woli. Odbijając piłeczkę, mnie osobiście razi z kolei co innego - niektórzy fotografowie chcą być opłacani jak profesjonaliści, ale zupełnie jak profesjonaliści się nie zachowują. Chodzi mi o to, że jeśli bierzemy od kogoś zdjęcia, to spodziewamy się pewnej współpracy, lojalności. Nie przyjemnie jest widzieć, że zdjęcia, które mają ukazać się w magazynie, identyczne, podobne, z innego kąta, z innej chwili, ukazują się gdzieś wcześniej, albo równolegle. I to za zwyczaj za darmo. Drukowane magazyny mają taką zasadę, że pokazują materiał premierowy i za taki jesteśmy skorzy zapłacić. Jest tylko kilku fotografów, którzy po zrobieniu fotek, dzwonią i pytają się czy jesteśmy zainteresowani. Większość wrzuca je na bloga/fb/rozdaje znajomym, a potem budzą się za 2 miesiące i za to samo dla nas oczekują honorarium. (Może przesadzam, w sumie to aż tak blisko nie zajmuję się współpracą z fotografami, więc mogę się ciut mylić, z góry przepraszam.) Dalej, dalej. Sponsoring - nie jestem jakimś super ekspertem, ale wiem, że trochę umów/kontraktów jednak w naszym pięknym kraju było i jest. Dotyczy to raczej zawodników bardziej skateparkowo-dirtowo-kontestowych, ale istnieje. Oczywiście, nie ma co wymagać, że coś poważnego będzie oferowała firemka robiąca kilka koszulek na zajawce. Chodziło mi bardziej o to, że mimo wszystko powinny obowiązywać jakieś zasady. Inaczej rzeczywiście jest to pewne "psucie" sponsoringu. Czy team nie ma sensu? Myślę, że przede wszystkim ta instytucja nie jest, lub jest źle, w Polsce wykorzystywana. Zazwyczaj opiera się to właśnie na tym, że ktoś jest na stronie, wrzuca logo do editu i pokazuje się w koszulce na zawodach. Tak jak wspominał Kuba w którymś wyjeździe BH, aby pełniej użyć swoich zawodników, trzeba wyszarpnąć jeszcze trochę $, zafundować dobrego fotografa, grafika, kamerzystę. Przede wszystkim robić to z głową. Dowodem na to, że team może działać, jest chyba Redia? SAJO: O sponsoringu napisałem już wyżej, myślę, że masz sporo racji. Jeśli chodzi o dartmura, to trzeba pamiętać, że to ogromna firma z kasą, ciężko więc porównywać ją z innymi polskimi firmami stricte BMX. Nie można naturalnie nie zauważać ich wkładu, ale ja osobiście czuję, że BMX jest tam nadal na doczepkę. Jeśli chodzi o fotografów, to chyba poprosimy Cię o jakieś kontakty na maila. Oczywiście na tych z którymi już współpracujemy nie możemy narzekać, nie raz ratowali nam dupę, ale tak różowo jak piszesz też na pewno nie jest. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że póki nie oferujemy wystarczającego zadość uczynienia, nie można też zbyt wiele wymagać, ale w tym co zacytowałeś jest na prawdę sporo racji. Chodzi właśnie o to, że robiąc magazyn nie zawsze podróżujesz sobie z ziomkami na tripa, czasem trzeba po prostu spakować dupę i gnać w swój jedyny wolny weekend, bo coś MUSI zostać zrobione. Ale nie ma co narzekać. Dzięki wszystkim za ciekawą dyskusję. PS. Bunny w kwietniu. sajo 2011-03-03 12:02:58 W sumie, nie narzekam że w BH jest dużo fot z podpisem Kuba Banak, bo dzieki takim fotom idzie się czegoś nauczyć. Odnoiosłem się jedynie do zdania że brakuje fotografów :) Odniosę się tylko do tego co napisał Iwo, bo faktycznie trochę zmienił się temat. Ale moze coś w tym jest? Może trzeba zrobić artykuł o fotografach to w komentarzach same portfolia będziecie miec ;p Każdego fotografa można 'przetestować', dać mu do zrobienia foty o lokalsach, i jeśli faktycznie będą dobre to wrzucić do BH, jesli nie to poprostu ich nie umieszczac. Co do fotografów, wystarczy wejść na portale ze zdjeciami, np. digart, wpisać bmx i macie ludzi którzy robią takie foty, wystarczy wybrać które zdjęcia są spoko i napisać wiadomość do autora. Przykład wyjazdu na tripa przytoczyłem mówiąc o fotach za darmo, jeśli trzeba się spakować i jechać gdzies na foty to faktycznie za darmo wymagac raczej nie mozna, ale często wystarczy zwrot za bilet, bo z noclegiem raczej nie problem skoro foty robisz dla ridera to pewnie cię przekima. Robię zdjęcia od kilku miesięcy ale już na kilku imprezach rowerowych byłem z aparatem, widać że młodych fotografów nie brakuje, wszyscy chetnie robią foty ale nie ma gdzie ich wrzucić więc lecą na fb/digart, więc nawet jak od co drugiego weźmiecie najlepszą fotę z zawodów to też będzie coś fajnego dla obu stron, a nikt za 1 zdjęcie pieniedzy nie bedzie chcial (tak mi sie przynajmniej wydaje ?), tylko najlepiej jak zaczepicie takiego fotografa na zawodach i powiedziecie zeby przed wrzuceniem do neta podesłał fote do Was, a moze akurat będzie to dobre foto? Ale temat fotografów/fotografii to oddzielny temat, do poruszenia przy innej okazji. Zacna dyskusja się rozwinęła :D Skorek 2011-03-03 12:40:35 IWO: tak, przyczepiłem się tylko do promila Twojej wypowiedzi bo do tego chciałem nawiązać, z resztą tego co napisałeś zgodziłem się jak możesz przeczytać powyżej. Uważam, że bardzo fajnie, że taka dyskusja ma tutaj miejsce ale z mojej strony resztę swoich spostrzeżeń, argumentów zostawię na mam nadzieję najbliższe spotkanie z Wami : ) Pozdrooo ! maksymilian 2011-03-03 15:18:05 w chinach jest troche fajniej jezeli chodzi o sponsoring i ogolnie o kase. na srednich zawodach za pierwsze miejsce do wygrania jest 1000pln, na mistrzostwach chin we flacie(nie wiem jak w streecie) do zgarniecia z pierwsze miejsce jest 10tysi, a co do sponsorow to u nas jest tak ze troche wywieraja na ciebie presje, bardziej niz jazda liczy sie to ile fot zrobionych telefonem i editow nagranych cyfrowka im wyslales. czyli chcesz miec darmowe czesci to rob reklame! hmm moim zdaniem rajder nie powinien martwic sie o to zeby nagrac edit co miesiac albo zeby pstryknac jakies nowe fotki telefonem, jak ktos jest w teamie jako bmxowiec to powinien martwic sie o wysoki poziom swojej jazdy i o wygrywanie zawodow, dobrym pomyslem byloby zassanie do teamow jakichs fotografow czy filmowcow. w chinach tak wlasnie jest, w wiekszosci teamow jest jakis filmowiec i fotograf, rajderzy martwia sie o poziom jazdy, nowe triczki a fotograf i filmowiec o to zeby umowic sie z nimi na nowe foty czy nagrywki. pozdro chinol. maska 2011-03-04 14:31:54 :):):):)ogólnie rzecz ujmując to NINTENDO ma tyle wspólnego z bmxem c ja z mercedesami czyli nic!! e nie chce tu hejtować bmx day ale można sponsora naleźc też zakładów mleczarskich który wyłozy 20 tys za 3 miejsce ale no i co z tego ???? klimat owej imprezy pod dosyć poważną nazwą śmierdzi śledziem... takie jest moje zdanie, a tak na marginesie to lodzik z połykiem dla tych co żyją dla bmxa :):):):):):):) bunny:*:* Iwo 2011-03-11 02:40:29 Przy tego typu zawodach to mi to osobiście ryba czy sponsorem będzie Nintendo, Snickers, Disney czy OSM Giżycko. Ktoś musi dać kasę. Tak żeby jeszcze rzec słowo na koniec: SAJO: Moja prośba o kontakty była oczywiście sarkastyczna. Naturalnie, że przeglądamy wszystkie fotoblogi i fotoprofile, o których nam wiadomo i jeśli tylko potrzebujemy zdjęć z danego rejonu, a nikt znajomy nie może się tam wybrać to korzystamy z takiej pomocy. Chodziło mi jednak właśnie o tych chętnych do odwalania "czarnej" roboty, czyli poza własnym podwórkiem. Nie ma ich zbyt wielu i zazwyczaj nie znajduję się ich na portalach ze zdjęciami... Ważną kwestią jest też "profesjonalizm" o którym wspominałem wyżej, tu naprawdę sporo jest do roboty. Jeśli chodzi o kasę na dojazd, to sądzę, że nie byłoby z tym problemu. Na hotele nas może nie stać, ale jak już wspominałem, jakieś tam środki są odłożone. Miho wspominał o tym, że nie słyszał, by ktoś dostał zapłatę za zdjęcie. Bunny jest magazynem w którym naczelny nie dostaje zapłaty za cały numer :). Ale skończy już może smutny temat pieniędzy. Myślę, że ciężko jest wyłapywać fotografów na żywo na imprezach, bo raz, jak sam wspomniałeś, jest ich ostatnio mnóstwo. Dwa, trudno trafić kto będzie miał dobre zdjęcia. Trzy, myślę, że lepiej wziąć 3 dobre fotki od najlepszego i mu zapłacić, niż dostać 3 darmowe. Może się mylę. Ogólnie, raczej powinno to działać w drugą stronę, tzn. na pewno nie obrazimy się jeśli na redakcyjny adres będą wpływały materiały nie zamówione. SKORKU: Do zo. Wszystkich jeszcze raz pozdrawiam. sajo 2011-03-11 14:08:37 No i tu jest pies pogrzebany. Niestety a może i stety jeśli chcesz mieć profesjonalne foty to musisz zapłacić, i tak jest nie tylko ze zdjęciami. Nigdy nie miałem styczności z redagowaniem magazynu i nie wiem jak to wygląda, zauważyłem tylko że fotografów na zawodach nie brakuje więc skomentowałem to co pisałeś. To Wam potrzebni są fotografowie i wydaje mi się ze nawet jak fotografów do 'czarnej' roboty jest mało to powinniście ich znaleźć, to tylko ułatwi wam pracę. Co do zaśmiecania waszej skrzynki to bym uważał bo jeszcze ludzie wezmą sobie to do serca i będziecie mieli problem z ogarnięciem jej :p Ps. proponuję rozmowe co do fotografów/fotografii kontynuować przy najbliższym spotkaniu, pewnie na jakiś zawodach bo temat artykułu był trochę inny (: Banak 2011-03-11 22:36:00 no może juz dosyć dobrych rad arek 2011-03-14 22:31:02 to już ostatnia tylko rada dla Kuby, skoro już Jerry porównał Cię do Rickiego Adama to na prawdę powinieneś pomyśleć o kręceniu filmów aparatem, serio... Ricky kręci: http://vimeo.com/user1130477 buziaki!

    Odpowiedzi: 3000 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/3/2012 5:27:40 PM Liczba szacunów: 0
  • Euro 2ooo Grupa A: Portugalia , Rumunia , Anglia , Niemcy Grupa B: Włochy , Turcja , Szwecja , Belgia Grupa C: Hiszpania , Jugosławia , Norwegia , Słowenia Grupa D: Holandia , Francja , Czechy , Dania Euro 2oo4 Grupa A: Portugalia , Grecja , Hiszpania , Rosja Grupa B: Anglia , Chorwacja , Francja , Szwajcaria Grupa C: Bułgaria , Dania , Szwecja , Włochy Grupa D: Czechy , Holandia , Łotwa , Niemcy Na obecnych MŚ 2oo6 tylko dwie grupy można przyrównać że są tak silne jak te z ME a mianowicie jest to Grupa C: Serbia i Czarnogóra , Holandia , Argentyna , WKS oraz Grupę F: Japonia , Chorwacja , Brazlia , Australia . Reszta grup to bagno i metr mułu w porównaniu z którą kolwiek z grup ME , zarówno z 2ooo r. jak i 2oo4 . Ktoś napisał że dobre drużyny nie gwarantują dobrego poziomu gry . Więc zapytam w takim razie co taki poziom gwarantuje ? Nigdy się nie ma pewności jak zagra np: Holandia z Czechami jednak wolę być w niepewności przed taką konfrontacją aniżeli czekać na mecz np: Iran vs Angola który będzie miał miejsce na przyszłych MŚ 2oo6 . Nie trzeba długo rozmyślać by dojść do wniosku iż ME są turniejem o niebo lepszym od MŚ pod względem poziomu gry koniec kropka .

    Odpowiedzi: 75 Ilość wyświetleń: 3942 Data: 3/30/2006 11:48:59 AM Liczba szacunów: 0
  • 13.12.15 DNT Z rana po kościele wielkie zakupy. 3 kg piersi,2kg filetow z udek kurczaka 5 opak. ryżu basmati, 30 jajek itp. Nie będę dalej wymieniać,  ale to wszystko tylko dla mnie bo rodzice jedzą co innego (ale też zdrowo). Jestem zadowolony %-) Po za tym Latałem po wszystkich elektromarketach za blenderem i sam nie wiem jaki wybrać. Patriotycznie wziąć Zelmera  czy może Boscha?  Do końca przyszłego tyg trzeba jakiś kupić,  bo mało orzechowe się kończy. /SFD/Images/2015/12/13/cf4c37b76f924d4c9687636c13106983.png Śniadanie to omlet jabłkowy z twarożkiem orzechowo-cynamonowo-czekoladowym.  Później jaglana,masełko, kiszone i filety z udek. Obiad podobnie lecz basmati, włoskie orzechy i surówka.  Kolacja to ryż brazowy, cyc i suróweczka.  Mega smacznie. http://i.imgur.com/LJQGNnk.jpg /SFD/Images/2015/12/13/5c5f6f68b08a4f3eaa848d3842b7904f.jpg /SFD/Images/2015/12/13/ebb1a037cd6d414290b855291bbf3992.png Rano do śniadania Olimp Gold Omega 3 oraz K** VitaPak2+  Complex, WPC,Wit. D 2000 j.m. + K 100 , Activlab  monohydrat  kreatyny 5g, Wit. C 400 mg Znalazłem jakąś resztkę wit c. Będę brać żeby zużyć. W przyszłym tyg chyba nie robie ładowania bo za 2 tyg czekają mnie 3 wigilię no i sam fakt,  że święta także masa będzie pełna parą. Trzymajcie się!

    Odpowiedzi: 545 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/13/2015 8:30:32 PM Liczba szacunów: 0
  • Dzięki Qlitr! Bpl racja, jednak na szczescie dziś jest ok, ale wezmę to pod uwagę następnym razem. 19.12.15 DNT Wieczorem wczoraj wypiłem vicks, wziąłem 2 tabsy wit. C i rano obudziłem się wyspany i bez żadnego bólu na szczęście. Samopoczucie też dopisuje %-) Przed obiadem się jakoś tak porozciagalem. Po obiedzie w sumie spacer na jarmark i nic poza tym. Spokojnie dzionek zleciał. /SFD/Images/2015/12/19/5c1828d3c3774b0ab397c3ec43a299e1.png Owsianka waniliowo-śmietankowo-czekoladowa z kiwi. Potem jaglana, filet z udzca, marchewki i masełko. Obiad to karp (filety w biedrze po 9.99 za kg! 8-)) ryż basmati i orzechy włoskie. Później kasza gryczana i druga połówka makreli. http://i.imgur.com/oXHdFUL.jpg /SFD/Images/2015/12/19/ad35ede81ed548f38928e05e1f900c3a.jpg /SFD/Images/2015/12/19/c104d936a95c4fc290bfc0dd0d13b9eb.png Rano do śniadania Olimp Gold Omega 3 oraz K** VitaPak2+ Complex, WPC,Wit. D 2000 j.m. + K 100 , Activlab monohydrat kreatyny 5g, 4xWit. C 200 mg, Vicks Symptomed max hehe dobry ten pomarańczowy. Właśnie kończę referat z chemii o negatywnych skutkach nadużywania alkoholu %-) Łatwy temat haha Miłego wieczoru, Pozdro!

    Odpowiedzi: 545 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/19/2015 8:49:04 PM Liczba szacunów: 0