SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Sobota - trening - poniewaz jutro biegne sobie polmaraton - mimo ze to bieg kategorii C - niemal treningowy, to jednak nie wypada biec ponizej pewnych ram przyzwoitosci - ktore sobie wyznaczam na tym dystansie na 01:49:59 - tedy dzis rower odpuscilem - bez zalu, bo wichurzyska okrutne przyszly a ja na publicznej drodze mam stres ze mnie wiatr pod auto wrzuci :) Pojechalem sobie za to na silownie powioslowac, i zrobilem kondycje pod dachem dzis: 1. Rozgrzewka tabata skakanka 2. Wioslowanie wioslarz 30 minut 3 zakres 3. 2x 500 metrow mocno - wioslarz 4. 2x Tabata - wioslarz 5. Tabata - plank /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/ca160abed82640ea8be54e32c1c0ed19.jpg /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/f23f46bb78f3446c85d43fee6a25abf8.jpg Po poludniu plywalnia - lekko. Jutro biegam i pewnie tez cos poplywam. Jutrzejszy bieg mial byc lokalsem malym, ale juz jest ponad 400 osob na liscie, wiec bedzie sie bieglo fajnie - lubie latac miedzy ludzmi. Chuda debiutuje w masowce - na 10 km. Za szybko, ale nie kloce sie, bo pomysli ze jej zaluje. Zbierze baty od dystansu, to sie nauczy ;) Zmieniony przez - xzaar77 w dniu 2014-05-03 12:04:59

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/3/2014 11:58:53 AM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Mam prośbę czy mógłbyś podać swój plan treningowy -biegowy. W jakich zakresach biegasz .W połowie sierpnia startuje w maratonie Solidarności ,a Twoje wpisy przypadły mi do gustu . Obecnie biegam skromnie - musze odpowiednia ilosc czasu poswiecic plywaniu i rowerowi - 4 treningi i 50-60 km tygodniowo to wszystko na co moge sobie pozwolic. We wtorki biegam interwaly - 4km rozbiegania w tlenie, 2 serie 5x 1 minuta mocno, na beztlenie - 4km na koniec ponownie lekko - lacznie 12-13km W czwartki robie wytrzymalosc szybkosciowa - 4,5 km rozbiegania w tlenie, 6x1km mocno, w tempie na 10km - ponownie 4,5 km rozbiegania lekko - 13-14km W sobote zakladka - bieganie bezposrednio po rowerze w tempie startowym, obecnie na 10km ale liczonym pod triathlon, gdzie zakladam dyszke biegac na 50 minut - dystans 6-10 km. W niedziele dlugie wybieganie w tlenie - 2,5 godziny - wychodzi 22-25km - albo zamiennie start kategorii C - nie mniej niz polmaraton. Gdybym trenowal tylko pod biegi, jak planuje na jesien - byloby 5 treningow w tygodniu. Interwaly wtorkowe zamiennie - tydzien bardzo mocno po plaskim - tydzien podbiegi. By doradzic wiecej - musialbys napisac jaki masz cel, czy interesuje Cie konkretny cel, czas, czy zabawa i ukonczenie, ile trenujesz, ilosc sesji i kilometraz, czas realny na 10 lub 21 km. Wybrales maraton idealny na zyciowke - wyjatkowa trasa, niemal w calosci plaska i zbiegi, zero podbiegow. Szybka jak strzala ;) jaki kuń8-) sylwetka zaj**ista, chociaż wiem, że my do tego nie przywiązujemy wagi Efekt uboczny :) Nie ukrywam, ze powod do satysfakcji, ale tak jak piszesz, drugorzedne znaczenie ;) Xzaar - chłopaki kajakarze radzą prać piankę w programie "delikatnym" po każdym użyciu. Podobno bardzo szybko zaczyna "pachnieć" i wtedy da się ją trzymać tylko na balkonie. Fajne popołudnie. Fajna woda. Ryby są? Kajakarze uzywaja innych pianek - takich jak do surfingu. Technologicznie, to jak syrenke przystawic do mercedesa SLK i to od AMG ;) Pianka plywacka to cud techniki, ktory z byle plywaka robi sredniaka ( to o mnie ), z sredniaka robi dobrego, a dobremu.. gowno da :) Taka jest prawda. Pianki plywackie z neoprenu Yamamoto plucze sie w wodzie i suszy, nie woniaja, nie niszcza sie, nie znosza detergentow - a pralka jest dla nich destrukcyjna :) Akuratnie moja pianka jest stworzona dla najwiekszych sierot plywackich - Two Times You ( 2XU ) specjalizuje sie w piankach dla osob z tonacymi nogami.

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/5/2014 8:53:29 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Rok temu startowałem w tym samym triathlonie, po czym rok przerwy, rzuciłem sport na 9 miesięcy spasłem się do 99kg, obecnie 92kg przy wzroście 178cm i właśnie tak patrze na te zdjęcia z Sierakowa, to aż mi daje do myślenia jak zmarnowałem ostatni rok poświęcając się tylko pracy, obronie i leczeniu, a olewając jakiekolwiek przygotowania których tak na prawdę 2 miesiące przed mogłem się podjąć ale leń wygrał, jeszcze rok temu inna sylwetka i wydolność.. teraz właśnie taki kierowca autobusu. Później wrzucę porównanie mnie z przed roku by posłużyło to za przykład jak nie postepować by sp*******ć to nad czym tak długo sie pracowało. Mimo wszystko jestem zadowolony z przebiegu zawodów, człowiek podczas takiego startu przeżywa wiele chwil które pozwalają mu poznać samego siebie od tych lepszych i gorszych stron, pokazać jak może zapanować nad swoimi słabościami i je przezwyciężać. Z Marcinem pokażemy jeszcze że te wyniki z Sierakowa to tylko przedsmak tego co możemy osiągnąć ;)

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/2/2014 10:11:06 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Jeszcze kilka: https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/t1.0-9/10455439_10203482499801327_2988379620444753891_n.jpghttps://scontent-b.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/t1.0-9/10513420_10203482501401367_4616854877994954162_n.jpghttps://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-xfp1/v/t1.0-9/10534655_10203482501801377_5733126799168142111_n.jpg?oh=3740d1c1207b03faa455d4b8d7c1df7e&oe=5451D978https://scontent-a.xx.fbcdn.net/hphotos-xfa1/t1.0-9/10487431_10203482502641398_630972236748406137_n.jpghttps://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/p261x260/1907748_10203483361742875_8499571771630995984_n.jpghttps://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xfa1/t1.0-9/10339560_10203483365102959_4401802807326253520_n.jpg

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/23/2014 11:24:40 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Żeby niemiecki kelner za Polakiem w barwach z wodą....koniec świata się zbliża....:) A tak poważnie: bardzo miły gest, zawsze niezmiernie mnie porusza kiedy ktoś nie musi a zrobi... U mnie tez dzisiaj 17 st C, co to będzie za dwa miesiące w dniu D..

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/8/2015 3:38:08 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Wolalbym BMW, ale nie mam ostatnio wyboru, co auto, to musze brac co daja.. A darowanemu koniowi, wiadomo ;) Dzis nie robie absolutnie nic - treningowo ;) Odebralem pakiet, i odzylem, to juz ! Cala zima ciezkiej i uczciwej pracy, zmeczenie, zniechecenie, wszystko to zapomnialem gdy przypialem numer do paska. Liczy sie jutro i caly sezon. Z nosa leci ale gardlo nie boli, goraczki nie ma. Samopoczucie nie jest juz tak dobre a nastroje nie tak bojowe jak tydzien temu jeszcze, ale bede walczyl. Zaloze stosownie motywacyjna koszulke, jakos to bedzie. Jednak deklaruje cel, bowiem wowczas startuje mi sie latwiej, ciagnie mnie presja wyniku i oczekiwan, danego slowa. Zatem - jutro biegne by zejsc ponizej 43 minut na 10 km, poniewaz biegac bede po petli 3x3,33 km plus ogonek - taktyka, pierwsza petla 4'20" na kilometr, druga 4'15", trzecia.. no coz ;) Ile sie da, po ostrzu zyletki :) /ObrazkiSFD/ZdjeciaSFD3_large/59b30bf522c94ec183240c4ab8d77c91.jpg W zwiazku z nic nie robieniem bardzo ciekawy wywiad z akademii - polecam przeczytac w wolnej chwili: Łukasz Grass: Dlaczego badania krwi w treningu sportowym są ważne i potrzebne? Andrzej Marszałek, dyrektor medyczny Synevo: Medyczna diagnostyka laboratoryjna, bo tak się nazywa ta działka medycyny, o której rozmawiamy, kiedyś służyła tylko do tego, aby rozpoznawać lub wykluczać choroby. Jeśli wyniki badań nie odpowiadały wstępnemu rozpoznaniu, klinicysta podejmował inny trop w dochodzeniu do przyczyny i istoty choroby. Oczywiście jeśli ufał "swojemu" laboratorium. Dzisiaj mówimy o tym, że diagnostyka laboratoryjna może wyprzedzać, dzięki swoim badaniom, postawienie konkretnego rozpoznania przez lekarza klinicystę. W sporcie, podczas wysiłku fizycznego, badania laboratoryjne są nawet elementem większym niż podstawowy. Przeciętny człowiek, kiedy mówi, że jest zmęczony i mówi, że spadła mu tolerancja wysiłku fizycznego, to powie najczęściej, że się nie wyspał, jest przepracowany. U osoby, która uprawia sport intensywnie, pierwszą myślą musi być pytanie: "Czy przypadkiem nie pojawiają się u mnie niedobory żelaza". Jak to zbadać? Oczywiście są objawy kliniczne, ale podstawą jest wykonanie badania banalnego, prostego, jak morfologia krwi obwodowej. W tej morfologii wyróżniamy zarówno stężenie hemoglobiny, liczbę krwinek czerwonych, ale również i parametry czerwonokrwinkowe, które mogą już wskazywać na potencjalne zagrożenie rozwijających się niedoborów tego pierwiastka. Dieta, którą stosuje się w przypadku intensywnych treningów sportowych prawdopodobnie jest bogata w ten pierwiastek, ale zapotrzebowanie organizmu jest tak duże, że ta dieta może nie wystarczyć. Z drugiej strony obok żelaza są jeszcze witaminy B12, kwas foliowy - takie podstawowe elementy, które też musimy dostarczać, mimo, że ich zapasy są zdecydowanie większe niż zapasy żelaza. Intensywny wysiłek powoduje niestety uszczuplanie tych zapasów. Jeżeli nie dostarczymy tych witamin, to również możemy spowodować ich niedobór, który może skutkować niedokrwistością, a niedokrwistość będzie objawiała się obniżoną tolerancją wysiłku fizycznego, obniżoną wydolnością, zaburzeniami koncentracji, zmęczeniem, bezsennością, później pojawią się poważniejsze zmiany na skórze, włosach. Badania wykonane w dobrym momencie pozwolą ustrzec się problemów. Ale pamiętajmy też, że jeżeli natura wymyśliła żelazo do przenoszenia tlenu, to niestety nie pomyślała, że ktoś może mieć jego za dużo. Nadmiar żelaza stosowany np. w takiej bezrefleksyjnej suplementacji może być szkodliwy. Wspomniał Pan o "badaniach zrobionych w dobrym momencie". Co to znaczy? Jeżeli uprawiamy intensywny sport, ekstremalny - a taki jest triathlon, mamy pewien cykl treningowy. Najlepszym momentem byłaby taka chwila, gdzie zaczynam po odpoczynku trening. Wiem z czym wchodzę w mój program treningowy, określam swój poziom wyjściowy. Oczywiście te parametry wahają się okołodobowo, tygodniowo, miesięcznie, ale zmienność nie jest tak duża, abyśmy musieli wykonywać je co kilkanaście dni. Krwinka czerwona żyje mniej więcej około 3 miesięcy, 100 dni. Jeżeli mają się pojawić zmiany, będą one widoczne we krwi obwodowej mniej więcej w połowie tego okresu. Półtora miesiąca - to jest też okres, w którym najlepiej jest powtarzać badania. Program treningowy też nie jest przecież ciągłym zwiększaniem obciążenia, bo gdzie byśmy się za chwilę znaleźli? Przebiega on w pewnych interwałach, zmieniając się w zależności od tego co nasz trener czy sami chcemy sobie zaaplikować, czy jest to trening wytrzymałościowy czy siłowy. Dobrze byłoby po zakończeniu pewnego okresu treningowego badania powtórzyć . Czy ten nazwijmy to kalendarz badań możemy należy uzupełniać dodatkowymi badaniami, np. tuż przed startem? Podstawą do decyzji o dodatkowych badaniach są zawsze moje osiągnięcia, moje tętno podczas określonego wysiłku. Jeżeli tutaj idzie wszystko dobrze, postęp jest widoczny, widzę, że trening przynosi efekty, nie zakładam, że coś złego dzieje się w moim organizmie. Nie musimy robić tego aż tak często. A co z badaniami przed zawodami i po zawodach? W zależności od tego, jak ten sport uprawiamy, podejmujemy decyzję. Zawodowcy badają się przed i po. Niemniej tam gdzie mówimy o wysiłkach długodystansowych dobrze jest wiedzieć, czy mój "zapas" hemoglobiny wystarczy na tak ekstremalny wysiłek, jaki planuje. My nawet nie mówimy, że ta hemoglobina powinna być prawidłowa, a odpowiednia, że ten hematokryt powinien być odpowiedni. Mówimy o "normach" czy "wartościach prawidłowych" w odniesieniu do pewnej przeciętnej populacji. Nasuwa się pytanie czy uprawiający sporty ekstremalne są "normalni"? Oczywiście brzmi to dziwnie, ale o ile wszyscy akceptują różnice wynikające z wieku, płci to nie wszyscy chcą myśleć, że zapotrzebowanie na pewne elementy zależy od masy mięśniowej, obciążenia organizmu. I tak niezależnie od tego, czy kobieta będzie miała 15% masy tłuszczowej czy 25%, to mówimy, że takie a takie stężenie hemoglobiny jest dla kobiety w danym wieku "normą", a przecież zapotrzebowanie na tlen dla jednej i drugiej będzie zupełnie inne. Dlatego warto w treningu wypracować sobie swoje wartości optymalne, określić kiedy ja się czuję najlepiej i kiedy mam najlepsze osiągnięcia. Badania przed samymi zawodami i tuż po nich mogą posłużyć to oceny tego, co straciliśmy po tak dużym wysiłku. Normalnie wykonujemy je w cyklu treningowym. Oczywiście, jeżeli czujemy, że nagle nasza wydolność na tydzień przed zawodami dramatycznie spada, wówczas należy się zbadać. Chciałbym określić teraz te podstawowe wskaźniki, które otrzymujemy podczas badania krwi. Morfologia - rozszyfrujmy podstawowe dane związane z parametrami czerwonokrwinkowymi? Dzisiejsze laboratoria dają wynik razem z pewnym odniesieniem do tego, co uznajemy za wartości prawidłowe czy referencyjne, czyli będą podane pewne wartości, do których powinniśmy odnosić nasz wynik. Pojawią się tzw. flagi, czyli głównie są to strzałeczki do góry, do dołu, żeby ułatwić nam interpretację. Morfologia, to badanie...ilościowe elementów morfotycznych i pewnych wskaźników dotyczących tych elementów. Krwinki czerwone - erytrocyty, czyli twór, który dzięki zawartości hemoglobiny dostarcza tlen do komórek. One powinny być w odpowiedniej liczbie, ale również powinny być odpowiedniej wielkości, objętości i ten parametr nazywany jest MCV (średnia objętość krwinki czerwonej). I tak jak powstaje erytrocyt z proerytroblastu, to z każdym podziałem komórkowym krwinka robi się mniejsza. Jeśli spadnie liczba tych podziałów, np. przy niedoborze witaminy B12 czy kwasu foliowego, to we krwi obwodowej, będą widoczne większe erytrocyty - makroerytrocyty, czasami powiemy wręcz megalocyty przy głębokich niedoborach. Jeżeli liczba podziałów jest większa, np. przy niedoborze żelaza, to mamy do czynienia z mikrocytozą. Wartość, która jest prawidłowa waha się między 77 a 99 femtolitrów. Ona zawsze jest uwidoczniona na wynikach badań. Podstawą diagnostyki w zwykłych chorobach jest jednak stężenie hemoglobiny - czyli tego barwnika, obejmującego hem - związek zawierający żelazo i białkową część - globinę. Spotykamy się z dwoma skrajnymi przypadkami - niedokrwistość, czyli obniżone stężenie hemoglobiny i nadkrwistość, czyli podwyższone wartości ponad normę. Powinniśmy oscylować w obrębie wartości prawidłowych, które wahają się od około 12 do około 16 gramów na decylitr i różnią się w zależności od płci oraz wieku. Uprawiając wysiłek fizyczny musimy mieć wartość optymalną, odpowiednią dla nas, tak żeby nie było za dużo krwinek czerwonych ani za mało. Nadmierne zagęszczenie krwi spowoduje zagrożenie stanami zakrzepowo-zatorowymi, zmianami w naczyniach. Niedobór również jest niebezpieczny - spada nasza wydolność. Wartości te są jednak bardzo osobnicze, dla zawodnika X wartość 12,5 będzie optymalną, bo jego mięśniówka i organizm będzie tego potrzebował, ale już dla zawodnika Y o innych parametrach i budowie 12,5 będzie wartością za małą. Kolejny parametr, który występuje we krwi obwodowej to hematokryt. Jest to stosunek objętości elementów morfotycznych do objętości pełnej krwi. Zależy do dwóch elementów: od liczby krwinek czerwonych i od wielkości krwinki, od jej objętości. To są podstawowe parametry czerwonokrwinkowe. Oczywiście wykorzystujemy jeszcze coś takiego co nazywa się stężeniem i/lub masą hemoglobiny w krwince czerwonej. To są takie dwa skróty: MCHC i MCH. One odpowiadają nam na pytanie, czy zawartość hemoglobiny w erytrocycie jest prawidłowa czy nie. A co konkretnie wpływa na to, że wartości hematokrytu mogą być za niskie? Najczęściej spotykana przyczyna, to niedobory żelaza. Ale zacznijmy od wyjaśnienia tego, jakie mogą być niedokrwistości. Może nie spotykamy ich u triathlonistów, ale generalnie obejmują zaburzone wytwarzanie krwi, obserwujemy niedokrwistości spowodowane skróconym czasem życia krwinki czerwonek, niedokrwistości niedoborowe i wreszcie niedokrwistości pokrwotoczne. iron eat /ObrazkiSFD/ZdjeciaSFD3_large/508ddfc955674f23a967df81eae2f02b.jpg Skupmy się na niedokrwistości niedoborowej - w Polsce najczęściej spowodowane niedoborami żelaza. To, że żelazo jest niezbędne do transportu tlenu, wchodzi w skład pierścienia hemowego, tworzy hemoglobinę wspólnie z częścią białkową wiemy już ze szkoły średniej. Nie jest jednak tak, że możemy w ciemno wziąć sobie żelaza ile nam się spodoba. Gubimy żelazo zarówno w hemolizie w ramach fizjologii, czyli normalnego rozpadu krwinki czerwonej, która żyje przecież około 3-4 miesięcy. Krwinka się starzeje, rozpada, część żelaza jest zwrotnie wchłaniana, a część wydalana. Jeżeli ten rozpad z różnych przyczyn jest nadmierny, to pojawia się niedokrwistość. Warto pamiętać, że nadmierny rozpad może się zdarzać przy długotrwałym biegu. Powtarzane, rytmiczne uderzenia obejmujące drobne naczynia mogą powodować hemolizę wewnątrznaczyniową - czyli nie w śledzionie tylko na obwodzie. Może dojść do niedoboru żelaza, ale żelazo tracone jest również w przypadku krwawienia, szczególnie przewlekłego krwawienia, gdzie niewielkie krwawienie do przewodu pokarmowego będzie powodowało utratę żelaza. Nadmierne krwawienia miesięczne u kobiet, zbyt obfite miesiączki, to również jest utrata żelaza. Aby została zachowana równowaga żelaza we krwi musi być oczywiście zapewniony odpowiedni dowóz tego pierwiastka, czyli dieta. Są jeszcze okresy wzmożonego zapotrzebowania, czyli okres rozwoju u dzieci, dorastanie oraz intensywny wysiłek fizyczny, czy ciąża. A dlaczego nie możemy się przeładować żelazem? Pomijam kwestię chorób, jak np. choroba Wilsona, i innych, które wiążą się z nadmiernym magazynowaniem żelaza, powodują uszkadzanie narządów. Ale nadmiar żelaza jest po prostu toksyczny, szkodliwy, będzie powodować zmiany w wątrobie, może powodować zmiany w przewodzie pokarmowym, zaburzenia w funkcjonowaniu w układzie antyoksydacyjnym. Do tego wszystkiego, żebyśmy z żelazem byli w zgodzie, musimy pamiętać, że ono się wchłania raz lepiej raz gorzej, powinniśmy pamiętać o dostarczeniu równolegle witamy C, zapewnić żelazo na odpowiednim stopniu utlenienia i nie zawsze w stu procentach to żelazo wchłania się przez przewód pokarmowy. Bezrefleksyjne stosowanie suplementacji żelazem może być niebezpieczne. Ostatni wskaźnik, który w dzisiejszej rozmowie chciałem omówić to kinaza kreatynowa. Co to jest i co nam pokazuje? To jest enzym, który składa się z trzech izoenzymów: części mózgowej, mięśniowej i sercowej. Jeżeli mierzymy aktywność tego enzymu w całości, to mierzymy te trzy składowe. W warunkach fizjologii część mózgową CK-BB, możemy pominąć, ona nie występuje tak naprawdę na obwodzie. Tak więc całość możemy powiedzieć składa się z części sercowej i mięśniowej, która jest we krwi obwodowej. Jest to enzym, który wskazuje na uszkodzenie komórki mięśniowej. Jeżeli mówimy CK-MB, to chodzi o część sercową, a jeżeli CK-MM, to mięśni szkieletowych. Rzeczywiście jest to marker wykorzystywany w kardiologii do oceny wystąpienia martwicy, zawału mięśnia sercowego. To jest tylko jedna ze składowych, druga - ta mięśniowa - będzie wskazywać na uszkodzenie komórek mięśni szkieletowych. Jeżeli wzrasta aktywność tego enzymu, a proszę mi wierzyć, że u biegaczy bardzo często obserwujemy wartości na poziomie 800, 900, 1000 jednostek enzymatycznych, gdzie wartości prawidłowe u przeciętnego człowieka wahają się w okolicach 200, to jak duże musi być uszkodzenie mięśni, żeby tego enzymu wylało się tak dużo i pojawiło się we krwi obwodowej. Dobrze jest monitorować aktywność CK po to, żebyśmy w pewnym momencie powiedzieli STOP, moje mięśnie dostały za dużo w kość, teraz muszę pozwolić im się odtworzyć. Kiedy jest to STOP zależy trochę od naszej współpracy z trenerem, trochę od naszych wartości wyjściowych i trochę od tego, do czego dążymy. Trzeba pamiętać, że to nie jest jedynie wskaźnik tego jak jest, ale również tego co może nastąpić, ocena ryzyka, bo przecież uwalniająca się mioglobina z mięśni jest kolejnym elementem bardzo niebezpiecznym. U niektórych maratończyków dochodziło do takich stanów, że pojawiała się głęboka niewydolność nerek, która może doprowadzić do zgonu poprzez zaczopowanie nerek przez uwalnianą mioglobinę. Dziękuję za rozmowę. Bardzo ogólnie zarysowaliśmy najważniejsze problemy i wskaźniki. Z pewnością będziemy wracać do poszczególnych wątków naszej rozmowy i omawiać te zagadnienia jeszcze bardziej szczegółowo. dr n. med. Andrzej Marszałek Konsultacje medyczne i wsparcie merytoryczne. Dyrektor Medyczny Synevo Sp. z o.o. Lekarz, wspólny mianownik między gabinetem lekarskim, a laboratorium. Współautor m.in. książki "Wyzwania ekstremalne". Zmieniony przez - xzaar77 w dniu 2015-03-21 13:19:33 Zmieniony przez - xzaar77 w dniu 2015-03-21 13:20:23

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/21/2015 1:18:54 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Marcin to jeszcze ja się dołączę do gratulacji. Mega wynik, serio, serdecznie Ci gratuluję. Nie znam osobiście nikogo kto przy twoich gabarytach potrafił tak zapi......ć :-) Wiem, że to efekt ciężkiej pracy. Pozdrawiam

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/22/2015 9:30:01 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    No cos w tej cenie o ktorej piszesz musi byc. Zdjecie zrobilem przy okazji jakichs drobnych zakupow w Rewe - dla nas Chuda idzie i kupuje od Bauera tuz obok pola - nie tylko truskawki - sezonowo, co jest. Za koszyk 2,5 kg placimy obecnie u niego na miejscu 7 euro, a bedzie jeszcze troszke taniej. Przerazajace jest co innego - tego nie powinno przeliczac sie po kursie euro. Dla nas, osob mieszkajacych na stale poza Polska - przelicznik pieniazka jest 1 do 1 - mniej wiecej. To znaczy ze u Was w Ojczyznie by bylo porownywalnie, koszyk 2,5 kg musialby kosztowac 7 zlotych.. Plywalem i dzwigalem dzis, bez historii. Odeslalem tez Zuzke do kraju, bedzie na mnie czekac w Sierakowie, gotowa do walki :) Nie pobiegne szybko, wiec plan jest prosty - z Zuzka idziemy jak na wojne o zycie na trase rowerowa ;) /SFD/Images/2015/5/22/7e528ccf0bbc4055a96c907a9ec01c58.jpg /SFD/Images/2015/5/22/4b708fb0fae4487b859c201ca6b01fef.jpg /SFD/Images/2015/5/22/5ae6662dab364b4ab69f679c4a1280d2.jpg /SFD/Images/2015/5/22/84e79ed3b9134eefa1771c28da15c00f.jpg A tak z innej beczki, warto obejrzec, zasluzyli sobie na uznanie: https://www.youtube.com/watch?t=85&v=RD2Ie6Tz6-c Zmieniony przez - xzaar77 w dniu 2015-05-22 21:58:04

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/22/2015 9:33:57 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Przy jeździe na rowerze przy chłodzie przeszkadza mi marznięcie dłoni. Panie Janku, są na to sposoby. Mam takie rękawice: http://startcycles.co.uk/shimano-light-winter-cycling-gloves-24mb00g.html Nazywają się zimowymi ale szczerze to już przy 6 stopniach ciągnie po nich chłodem, a przy ok 0 stopni tnie niemiłosiernie, ale do nich nakładałem na wierzch zwykłe rękawiczki tego typu: http://www.elitesportsproject.co.uk/products/scorpion-power-lifting-mens-venom-weight-lifting-gloves?utm_medium=cpc&utm_source=googlepla&gclid=CjwKEAjwgqWvBRC2kajZjqeOn0oSJADqBi-lDCux0EbfeSOm2sW07Oq4m0ODFWdYyqYlQONJM_LfRhoCbh3w_wcB i było ciepło i nadal łatwo jest operować palcami na manetkach i klamkach hamulców. Generalnie na złą pogodę też można się przygotować. Dojeżdżam rowerem do pracy to muszę być przygotowany na każdą pogodę. Np na uszy pod kask idzie opaska, a na twarz coś takiego tylko bez tej trupiej czaszki: http://www.ebay.co.uk/itm/like/181457061404?adgroupid=&hlpht=true&hlpv=2&rlsatarget=&adtype=pla&ff3=1&lpid=122&poi=&ul_noapp=true&limghlpsr=true&ff19=0&device=c&chn=ps&campaignid=&crdt=0&ff12=67&ff11=ICEP3.0.0-L&ff14=122&viphx=1&ops=true&ff13=80 dobrze robi i za szalik na szyję i za kominiarkę.

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/4/2015 5:40:22 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Tekst mkona faktycznie super :-). Będę czytał co m-c, żeby sprowadzić siebie do pionu :-) Twoje plany treningowe... no cóż - podziwiam, ale nie naśladuję. Te moje mikre 8-10h budzi już zastrzeżenia rodziny. Poza tym, nie wiem czy byłbym w stanie czerpać radość z tego hobby przy większych obciążeniach Zmieniony przez - Marcel_197 w dniu 2016-01-07 10:51:05

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/7/2016 10:44:53 AM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Nie no, odpoczywam na maksa ;) Spie doskonale, troszke tylko biegam, udalo sie zalatwic wiekszosc spraw a co najwazniejsze w klinice wszystko wyszlo nam na razie na 100%. Na dzis zaplanowalem najdluzszy bieg - 30-35 km po Kaszubach i jakies wchodzenie do jeziora, ktore Shadow uparl sie nazywac plywaniem. Mylna ta jego opinia o tym, co robic bedziemy dzis nad woda wynika pewnie z faktu, ze w przeciwienstwie do mnie nie probowal jeszcze do przedmiotowego zbiornika wejsc ;) Przy uzyciu finskiej mysli technicznej przyrzadu pomiarowego namierzylem wodzie cale okragle 10 stopni w skali C. ;) Poniewaz nic nie pisze kilka dni, postanowilem Wam to wynagrodzic, przynajmniej czesci z Was, bo wiem, ze kilku osobom ( a wiem nawet komu nieskromnie dodam ) historyjka przypadnie do gustu. Mam oto przyjaciela w Poznaniu ( mam ich tam kilku ) - czlowieka nietuzinkowego. Doskonale wyksztalcony, miedzy innymi filozof, przedsiebiorca raczej drobny ale skuteczny w branzy zupelnie nie przystajacej do wyksztalcenia ( catering ) oraz o wiekszosci hobby zblizonych do moich - od bycia kibolem i walenia w morde sobie podobnym, tylko w inne barwy przyodzianym w mlodosci, poprzez literature, historie - to z wyzszych spraw - a takze szacunek do dobrej rozmowy do rana przy ogniu i dobrej wodce - to z nizszych. Przyjaciel moj zawilym zrzadzeniem losu w zeszlym roku trafil do Aresztu Wieziennego, od razu z grubej rury, na oddzial psychiatryczny na obserwacje do pewnej sprawy, w ktora zycie uwiklalo go jak to bywa czesto sadzajac w zlym miejscu, przy zlym stoliku i pechowo z nieodpowiednim towarzystwem ( na dany moment ). Poniewaz zas jestesmy z pokolenia i miejsc ( blokowiska ), gdzie kiedys wpajano dzieciakom wazne zyciowe zasady, a ZASADY maja dla nas, ku szyderczej radosci wiekszosci, nadal ogromne znaczenie - przyjaciel moj nie zeznal nic, choc wiedzial wszystko i tego samego dnia mogl byc w domu. Zamiast tego spedzil w wiezieniu 7 miesiecy i wlasnie wyszedl na Wolnosc. Poniewaz pioro zawsze mial lekkie, ale tworczosc jego zwykle przeznaczona byla dla przyjaciol i znajomych ( objechal miedzy innymi samotnie Rosje w ramach "niespokoju ducha, ktory mnie tam pchal" bawiac nas przez rok doskonalymi reportazami ) teraz postanowil napisac ksiazke, taka prawdziwa, moze nawet komercyjna jesli ktos to kupi ;) Ksiazke juz zamawiam, bowiem znam D. i wiem, ze siedem miesiecy za kratami to dla niego siedem miesiecy rozmowy z ludzmi, analizy zycia i przemyslen, wewnetrznej dyskusji z Bogiem ( jest bardzo wierzacy - i mimo to nadal sie przyjaznimy ;) ), a gdy uraczyl nasze skromne grono historyjka o pewnej czapce, nie moglem nie podzielic sie z Wami taka zabawna opowiastka o malo zabawnych sprawach, z zupelnie nie zabawnego miejsca.. To taka odmiana ode mnie, w miejsce tabelek i nudnego pobieglem, poplynalem, przejechalem, dzwigalem ;) /SFD/Images/2016/5/7/7e9d6f8b76a447099b328a9bc5c6de10.jpg Ta z pozoru zwyczajna czapka to więzienna czapka przeznaczona dla wyjątkowo niebezpiecznych więźniów. Otrzymałem ją od A. do którego celi przeniesiono mnie w trybie pilnym z powodu, mającej tam miejsce, bójki. Zastąpiłem M. 52 letniego złodzieja z Gdańska. który za kratami spędził 20 lat. Lata Jego świetności "zawodowej" przypadały na czasy stanu wojennego. Miałem okazję wysłuchać Jego niesamowitych opowieści jakiś czas później, gdy i nasze drogi splotły się w jednej celi. Raz Mu nawet, po trudnej rozmowie, odebrałem żyletkę, którą zdążył sobie pociąć całą twarz. Nigdy tej rozmowy nie zapomnę... Rozmawiałem wtedy z.... Dzieckiem. Wracając do niespodziewanych przenosin należy dodać, iż wyraziłem na nie osobistą zgodę. Umieszczenie mnie w jednej celi z tego typu przestępcami nie mieściło się w regulaminie i było efektem wyjątkowych okoliczności. Ucieszyłem się nawet, gdyż prośba ta była wyróżnieniem, które mnie spotkało jako jedynego z całego oddziału Psychiatrii Sądowej Aresztu Śledczego w Poznaniu, gdzie przebywałem na, zasądzonej mi w sprawie, obserwacji. Bardzo zależało mi na pozytywnej dla mnie opinii, a uwzględniwszy absolutnie zaskakujący bieg wydarzeń jak i samą w sobie obecność w tym miejscu, której nigdy w życiu bym się nie spodziewał, wcale nie byłem jej pewien... A. był multirecydywistą, multimordercą z bardzo bogatą kartoteką medyczną dotyczącą jego samookaleczeń. Dokonał ich niemal 170, z których kilkadziesiąt zakwalifikowano jako próby samobójcze, Był niezwykle atrakcyjnym przykładem wyjątkowych zaburzeń psychicznych stąd też często przyjeżdżali badać Go specjaliści z całej Polski. Chwalił mi się, że kocha ból i uwielbia go sobie sprawiać. Uśmiechał się przy tym od ucha do ucha wymieniając szokującą listę swych największych dokonań, do których zaliczyć można m.in. autoperforację jelit, czy poderżnięcie sobie gardła, po którym została Mu na szyi ponura bruzda. Pochodził ze Szczecina. Urodził się tego samego dnia września co ja w tym samym dokładnie szpitalu. Był aktywnym kibolem Pogoni, z której to kibicami utrzymywałem swego czasu aktywne stosunki. Wszystko to sprawiło, iż bardzo mnie polubił. Wpadł wręcz w zachwyt, że Mu się trafił 'ziomek" na celi... Zważywszy na sytuację całkiem mnie to ucieszyło.. Lepszego wejścia w ten dramat mieć nie było można... Oprócz A. w celi przebywał K. Znacznie młodszy chłopak, który obecność swą w tym miejscu zawdzięczał usiłowaniu zabójstwa kolegi ze stancji. K. był studentem jednej z poznańskich uczelni. Bardzo inteligentny, co na pierwszy rzut oka odkreślały Jego bardzo szlachetne rysy twarzy. Non stop czytał i rozwiązywał łamigłówki. Uparł się wręcz, by osiągać perfekcję we wszystkim za co się zabierał. Rozmawialiśmy żywiołowo przez ponad godzinę. W tym czasie uspokajaliśmy razem A. który był bardzo pobudzony scysją z M. Nie pamiętam już w jaki sposób, ale w końcu udało mi się przekonać wszystkich, by się położyć do łóżek i spróbować zasnąć. Na prośbę oddzoałowy zgasił nam w celi światło i powiedzieliśmy sobie "dobranoc". To dobranoc było dla mnie święte w każdej celi w jakiej się znalazłem... Taka chwilowa nuta normalności, gdy w mroku przestrzeń nie przypomina już celi i przez nanosekundę można się poczuć jak na kolonii, które swego czasu bardzo lubiłem... Leząc w łóżku i próbując opanować myśli związane z dynamiczną zmianą otoczenia zapytałem K. o przyczynę Jego zachowania wobec kolegi K. odsapnął już tylko, przewracając się na drugi bok, wydusił z siebie: - Bo chrapał... Ucieszyła mnie ta odpowiedź. Jako, że zdarzało mi się tu chrapać dość mocno. Szczególnie, gdy wypiwszy zbyt dużo mocnej kawy, odwadniałem się dość znacznie... I tak zasnąłem, uśmiechając się i trzymając w dłoni, zawieszony na szyi różaniec. Zastanawiając się któż z mych znajomych dałby radę zmrużyć tu dziś oko... Ja nie miałem wątpliwości co do tego, że jestem tu bezpieczny... To była pierwsza i ostatnia noc, którą spędziłem z A. Nazajutrz w trybie pilnym został przeniesiony na oddział dermatologiczny. Zdiagnozowano u Niego promienicę. Nowotwór układu limfatycznego, będący następstwem nadużywania w młodości sterydów. Zaniepokojony spakował się szybko. Zdążył mi jeszcze wręczyć swój medalik - talizman, którym chwalił się dzień wcześniej. Nie chciałem go przyjąć wiedząc, że A. miał go ze sobą przez wszystkie 12 lat pobytu w więzieniu, ale uparł się i bardzo chciał mi go dać.. Srebrny medalik z wybitym nań angielskim okrętem z XVIII w. W więzieniu bezcenne stają się przedmioty, którym na wolności nie sposób przypisać poważnej wartości... Dostałem też tą czapkę... Najdziwniejszą czapkę jaką obecnie posiadam... Zmieniony przez - xzaar77 w dniu 2016-05-07 07:37:30

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/7/2016 7:37:05 AM Liczba szacunów: 1
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Staralem sie oszczedzic Poznan w swojej relacji, kolega widocznie nie ma takich zobowiazan jak ja i poszedl na calosc.. niezwykle sprawnie ;) Polecam ! Calosc na AT ;) Połowy nie muszą być równe, czyli 50 nawierzchni Poznania. Sierpnień 03, 201610 KomentarzeTriathlon Marek Strześniewski Chciałem spróbować czegoś nowego. Po kilku sezonach finansowania WTC dorobiłem się pięknego zbioru rekwizytów z kropką nad M. Tuzin plecaków, kubeczków i czapeczek. Koszulek i medali nie liczę. W 2016 postawiłem na Challenge Family. A konkretnie na gałąź wielkopolską tej licznej rodziny. Kierunek - Poznań. Racjonalne uzasadnienia tej impulsywnej decyzji były dwa. Po pierwsze - blisko do domu. A po drugie - impreza rangi Mistrzostw Europy. Czyli niesponiewierany podróżą, staję na starcie poważnej imprezy. Jak zwykle w życiu - miałem rację w 50-ciu procentach. Przygoda zaczęła się od telefonu znajomego mecenasa - długobiegacza. Rafał D. postanowił zrobić pełny dystans i pytał, czy jazda na rowerze do Poznania 2 dni przed zawodami to dobry pomysł. I czy zaliczą mu tym samym etap kolarski. Powiedziałem, że pomysł jest znakomity, rewolucyjny, ale jeszcze lepszy to pojechać samochodem. Przekonałem go, choć nie bez trudności. Po drodze omówiliśmy sprawę wyborów w USA, konsekwencje Brexitu dla populacji Mławy i Pabianic. Także kilka scenariuszy dla Trybunału Konstytucyjnego. Ustaliliśmy, że widoczne defekty intelektualne większości parlamentarnej i niektórych ministrów, to nie wada, a raczej sprawa tożsamości. Wątkiem pobocznym była sytuacja mniejszości wyznaniowych w Polsce sanacyjnej. Zanim zdążyliśmy się pobić, już byliśmy na miejscu. Nad zawodami od kilkunastu dni unosiła się lekka mgiełka oczekiwania i niepewności. Kontrowersje dotyczyły długości i konfiguracji trasy biegowej. Miasto, jako jeden z organizatorów poszło na rękę klęczącym a nie biegającym. Godziny startu także uległy zmianie. Start połówki przesunięto z godziny 9-tej, na 12-tą. W samo południe. Symbolicznie i intrygująco. To była pierwsza jaskółka niespodzianek przygotowanych przez organizatorów. Odprawa zapowiedziana na 15-tą rozpoczęła się o 15:22. Czy ktoś prawidłowo obstawił tę godzinę? Nie sądzę. Szkoda, że nie było konkursu. Organizatorzy postanowili rzucić wyzwanie rutynie i przyzwyczajeniom. Zaczęli już w Sierakowie. Tam liczba bojek czy innych frykasów w pakiecie różniła się od liczby startujących. Nie startowałem, nie znam szczegółów. Ale jestem na liście mailingowej i kilkakrotnie mnie przepraszano. Zupełnie niepotrzebnie. Zaskoczenie, innowacja, dreszcz niepewności. Za to ludzie są gotowi płacić i to będzie ich przyciągać jak kamera posła. Odprawa rozpoczęła się od wyjaśnień. Organizatorzy przeprosili, ale surowe wymogi ETU zmusiły ich do zachowania tradycyjnej kolejności dyscyplin. Kilku zawodników było zawiedzionych. Ale były tez nowalijki dla wymagających. Pierwsza to dystans z „olimpijki". Miało być 40km a było 36km. Mniejsze zużycie sprzętu, mniejszy wysiłek a zwiększone szanse na życiówkę. Czego to się nie robi dla satysfakcji klienta! Nastepnie pokazano nam celowo nieuaktualnioną prezentację z dnia poprzedniego. Śmiechu i radości było co niemiara! Najciekawszym elementem był nowatorski system kartek. Były żółte i czerwone. Ale także niebieskie. Dwie żółte to jedna czerwona, albo czarna. A jedna żółta plus jedna czerwona - ale tylko na rowerze - to kartka niebieska. Bo na biegu to pół czerwonej i dwie żółte, reszta w pamięci. Walet bije damę a as pik pionka. Sędzia nie ma obowiązku informowania nas, jaki typ ostrzeżenia dostaliśmy. To zawodnik musi odnaleźć Namiot Kar i Tortur i się dowiedzieć. Można wygrać, można przegrać lub dać się zdyskwalifikować. Nikt nie będzie się nudził! Worki, rowery i inne tego typu dyrdymały załatwiliśmy w miarę szybko. Teraz czas na spotkania i rozmowy. W jednej z knajpek utworzyliśmy spontanicznie przedstawicielstwo Akademii Triathlonu na uchodźctwie. Koledzy Arek, Tomek, mecenas D. i Kuba postawili na dystans długi. Ja na połówkę. Tłumaczyłem, że wystartują o 5 godzin wcześniej, a na mecie i tak będzie w tym samym czasie. Te poranne, zaoszczędzone godziny można pięknie wykorzystać na drzemkę, obfite śniadanie i poranną lekturę. Nie do końca ich przekonałem. Dla potrzymania rozmowy Arek oznajmił, że on już nie chce figurować jako współpracownik AT. Przecież IPN go zweryfikował i oczyścił. Ponowie zapadła krępująca cisza. Żeby ją przerwać Kuba zapytał: - No a ten Tomek, to coś robi w tym roku w Poznaniu? Pytam: - Który Tomek? - No, Kacymirow. Siedzący naprzeciw Kuby Tomek odpowiada: - No robię, robię.... Cisza zapadła po raz trzeci. Nadszedł czas, żeby zmienić lokal. Następnego dnia rano niespodzianki ruszyły jak lawina. Jeszcze nie wstałem z łóżka, a już o 8-ej z minutami dostałem od organizatorów informację o kolejnej modyfikacji. Tym razem trasa pływacka została skrócona o 800m. Nie wiem, czy to dużo, czy mało. Ale gdyby Kszczotowi o tyle skrócić dystans, to nadal by tkwił w blokach startowych. A za to medali przecież nie dają. Tym samym organizatorzy udowodnili, że nie wszystkie połówki są równe. Bo ta, na której ja startowałem, miała 1900m, a to więcej niż 1550m. Ciekawe, gdzie odbędzie się ta krótsza połówka. W przyszłym roku w Sierakowie? Trasa rowerowa przepiękna. Szeroka, asfaltowa, płaska. Na takiej trasie trudno wprowadzić element zaskoczenia. W Poznaniu się udało. Przy współpracy z policją wyznaczono kilka skrzyżowań, przez które losowo przejeżdżały samochody. Większość zawodników uciekła spod zderzaków. Ale nie wszyscy.W każdej grze ktoś musi przegrać. Moja ulubiona część zawodów. Bieg. Oznaczenia kilometrów skończyły się po pierwszych 4-ech. Potem pojawiły się odcinki specjalne. OS-y , jak w prawdziwych wyścigach. Biegliśmy to tu, to tam. Jak na kultowym Biegu Chomiczówki. Między garażami a śmietnikami. Raz pod trzepakiem, trzy razy pod mostem. Na tyłach zajezdni autobusowej. Przez podwórko Pana Władka i przez zaplecze rybnej restauracji. I piękną, zadrzewioną aleją wzdłuż rzeki. Ale tam było bardzo krótko. Między 5-tym a 6-tym OS-em spotkałem Tomka K. Z zaciekawieniem przyglądał się elewacjom budynków. Pytam – Skończyłeś? No, jeszcze nie. No to dawaj, lecimy. No i ruszyliśmy jak dwa wiekowe diesle z bardzo dużym przebiegiem. Biegliśmy po asfalcie i po piachu. Po glinie ubitej i po trawie. Po 5-ciu rodzajach żwiru. Po żużlu. Po płytach chodnikowych w 4 różnych rozmiarach i kolorach. Po kostce Bauma i po granitowej. Po kocich łbach i kamiennych płytach w centrum. Poznaliśmy wszystkie nawierzchnie Poznania. Ciekawy jestem, czy ktoś trafił z doborem obuwia. Raczej chyba nie. Teraz obok modeli dla supinujących i pronujących, na asfalt i ścieżki górskie, mogą się pojawić modele z wyższej półki o zmiennej podeszwie na triathlon w Poznaniu. Na koniec biegliśmy do mety po sklejce pokrytej suknem. Pod górę. Ledwo dałem radę. Kolega Arek C. został wicemistrzem Europy. Bez trenowania, jak twierdził. Wyobraźni nie starcza, kim mógłby zostać, gdyby potrenował. Carem Euroazji? Mistrz był tak pobudzony emocjonalnie, że osobiście przywiózł mi do hotelu moje worki ze strefy zmian. Swoją osobistą, srebrną limuzyną produkcji niemieckiej typu zombi. Kilka minut później nadciągnął mecenas D. W debiucie o mało nie złamał 10h. Ruszyliśmy w drogę powrotną. Na próżno czekałem na SMS-a z moim wynikiem. To była ostatnia niespodzianka dnia. Następny dzień zaczął się mocnym akcentem. Poznałem swój wynik i dodatkowo poinformowano mnie, że zakwalifikowałem się na Mistrzostwa Świata THECHAMPIONSHIP 2017 w Samorin! Coś takiego.... Z tego co wiem, ośrodek jest w budowie..... Tam dopiero się będzie działo!!!

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/4/2016 7:59:23 AM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Ps. Odnośnie pływania moje 3 grosze: Wy wszyscy pływacie dość szybko -n największy kłopot u Was widzę w nawigacji. O nie nie, w moim dzienniku tak byc nie bedzie :) Nie ma ze pan sedzia ma inne preferencje, ze boli brzuszek czy nozka, czy ze ladowanie nie wyszlo. Nie ma ze rywale mlodsi, ze biora, ze lepszy gen. Nie ma ze zmeczony, ze wialo, ze padalo, ze cieplo, ze zimno, ze start B, C czy Z. SPORTOWCA rozlicza sie z wyniku - a wynik to cyfra. Czas, odleglosc czy inny parametr - kto zrobi czegos wiecej, szybciej, mocniej itp. W moim dzienniku nie ma miejsca na podejscie - ch**owo Ci poszlo, ale najlepiej wygladales ! Nawiguje zle - znaczy ze jestem p***a jesli idzie o plywanie i nie ma przebacz :) Szybko to znaczy czas na przebycie drogi od A do Z w czasie, ktory sie porownuje z konkurentami. Nie ma bonusow za srednia na dystansie, wychodze z wody w ogononie, znaczy jestem lajza. Koniec. Nie ma nic wiecej ! Plywanie zygzakiem to taki sam blad jak zle dobrany kalendarz startow itp - w naszym sporcie nie ma miejsca na "wydaje mi sie ze powinienes byc 3 a nie 7". To nie.. no, kazdy wie co mam na mysli ;)

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/17/2016 8:15:35 PM Liczba szacunów: 0
  • "DT Xzaar. Triathlon, cel Double IronMan 2017"

    Post
    Po 35 roku życia

    Znalazlem wreszcie chwile, by zajrzec do dziennika. Ostatnie tygodnie sierpnia i wrzesien poswiecam na robienie wszystkiego, na co nie mam zwykle czasu, sily lub ochoty z racji ilosci czasu poswiecanego na sport. Nadrabiam nadal zaleglosci towarzyskie, co niestety wiaze sie rowniez z srednio sportowym trybem zycia ;) Dosc powiedziec, ze od dnia zawodow w Gdyni do 4 wrzesnia czyli w miesiac udalo mi sie zrobic 8kg "masy" :) Generalnie od 5 wrzesnia jest juz czysto, choc na najblizszy weekend lece do Polski i mam wesele przyjaciela w Poznaniu, co ponownie srednio sprzyjac bedzie zdrowemu trybowi zycia. Chce jednak uniknac bledow poprzedniego sezonu i waga startowa musi zostac odrobiona juz okolo listopada. Ruszam sie, na obrazku wyglada to systematycznie ale porzadek jest wynikiem moich nawykow a nie scislego planu, dystanse i czasy treningu sa zupelnie dowolne i zalezne od samopoczucia i przyjemnosci z ruchu, zero obowiazku w tym. Dla przykladu biegam zwykle kolo 80 minut a na rowerze spedzam 120. Na silowni jak wyjdzie, w wodzie sporo, ale z racji nauki techniki jest to glownie picie wody z basenu ;) Tak naprawde jedynie na silowni cwicze juz na 100% od 2 treningow realizujac okres pracy nad sila maksymalna. Zelazny zestaw przysiadow / wykrokow, wspiecia na palce ze sztanga na plecach, wyciskania lezac, wyciskania stojac sztangi / hantli, podciagania na drazku, T2B / AB Wheel. Pracy nad mobilnoscia jeszcze nie udalo mi sie w 100% usystematyzowac, ale walcze niemal codziennie ;) Miedzyczasie wyklarowala sie sytuacja w Poznaniu, co wiaze sie z ustaleniem szkieletu mojego planu startow w 2017 roku i zmiana priorytetow jesli idzie o starty A. I tak najwazniejsze starty w sezonie beda to: 1. Sierakow - poczatek sezonu w koncowce maja, start B, dystans 1/4 lub 1/2.. nie moge sie zdecydowac, ale raczej 1/2 ;) 2. Challenge Poznan - koniec czerwca, pierwszy ze startow A, oczywiscie dystans pelnego IM ;) 3. IM 70.3 Gdynia - poczatek sierpnia, obowiazkowa pozycja w moim kalendarzu, start A, dystans 1/2 4. IM 70.3 Pula - do Chorwacji jedziemy cala ekipa w drugiej polowie wrzesnia, dla mnie i zony bedzie to dlugi urlop z dodatkiem startu, priorytet A i dystans oczywiscie 1/2 ;) Jak widac mam wolne miejsca na starty w poczatku maja, lipcu, na przelomie sierpnia i wrzesnia. Planuje wystartowac w duatlonie Czempiń, w jednej z imprez cyklu Tri Energy oraz conajmniej jednej imprezie domowej w Niemczech - wszystko to beda literki C ;) W zaleznosci od samopoczucia po zawodach w Puli podejmiemy decyzje o wyjezdzie na jeszcze jedna impreze na dystansie IM w pazdzierniku. O takie to plany startowe. Plan treningu musze odrobine przeszkicowac w zwiazku z przesunieciem pierwszego A z Sierakowa do Poznania, mam na to jeszcze chwilke ;) Z powodu wyjazdu do Polski na jeszcze jedno wesele na przelomie wrzesnia i pazdziernika start do celowego treningu czyli okres Podstawowy 1 rozpoczynam 3 pazdziernika. Z innych rzeczy, Masti zaproponowal mi objecie "stanowiska" w dziale.. Zaszczyconym i przyjalem choc uwazam, ze znalazlyby sie osoby godniejsze a w szczegolnosci bardziej wywazone w osadach i wypowiedziach ;) Wiaze sie to z pewnymi obowiazkami na forum, ale prosze Was byscie dali mi jeszcze dyspense do konca wrzesnia. Bede zerkal na forum systematycznie i na kazde PW odpowiem i zareaguje, ale w samych dziennikach jeszcze nie nadrobie zaleglosci, tak sa ogromne.. Tak czy inaczej, w ramach skromnego doswiadczenia i wiedzy pozostaje do Waszej dyspozycji ;) /SFD/2016/9/12/601e678865ae465886751014bf56d1b9.png

    Odpowiedzi: 6392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/12/2016 9:25:04 AM Liczba szacunów: 1
  • żelazo pilne

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Źródła: Melasa Wątroba Mięso Fasola Krewetki Płatki śniadaniowe Chleb pełno pszenny Brokuły Groch Szpinak Są dwa źródła żelaza: żelazo hemowe, które jest łatwo przyswajalne przez organizm i żelazo nie hemowe zawarte miedzy innymi w roślinach które jest znacznie trudniej przyswajalne przez organizm. Przyswajalność żelaza zależy od wielu czynników np. witaminy C. Takie składniki jak herbata, kawa, pokarmy bogate w błonnik zaburzają przyswajanie żelaza. Niedobory Objawy: Niedobory żelaza w organizmie u dzieci często współistnieją z ADHD (zespół zaburzeń zachowania u dzieci), objawy wyczerpania, niemożność koncentracji. Często te objawy pojawiają się wcześniej niż wykrywanie obniżonego poziomu żelaza we krwi. Spowodowane jest to tym, iż mózg dziecka znacznie wcześniej reaguje na zmiany poziomu żelaza niż są to w stanie wykryć standardowe testy. Dorośli, u których występują niedobory żelaza często stają się apatyczni i objawy te poprzedzają rozwój anemii. W przypadku niedoboru żelaza hemoglobina nie jest w stanie związać odpowiedniej ilości tlenu, tak aby zapewnić jego stały dowóz do tkanek. Anemia objawia się: osłabieniem, bólami głowy, apatią i bladością skóry. Przedawkowanie i objawy uboczne Zbyt duża zawartość żelaza może odkładać się w wątrobie, trzustce i w innych narządach powodując tzw. hemochromatozę. Ważne informacje Organizm potrzebuje witaminy C do prawidłowego wchłaniania żelaza. Niektóre składniki diety powodują zahamowanie wchłaniania żelaza np. kawa, herbata, pokarmy bogate w błonniki, sole fosforu. Czy jest możliwe przedawkowanie żelaza? Zdecydowanie tak. Przedawkowanie żelaza powoduje wzrost ryzyka zachorowania na choroby serca oraz choroby nowotworowe w szczególności raka odbytnicy. Żelazo wraz z wolnymi rodnikami działa uszkadzająco na komórki powodując wzrost ryzyka wystąpienia nowotworu. Większość dietetyków zgadza się, że dieta bogata w różnego rodzaju produkty dostarcza odpowiednią ilość żelaza i nie jest wymagane stosowanie suplementacji preparatami żelaza (chyba, że dotyczy to kobiet w ciąży). Niektórzy naukowcy uważają, że należy ograniczyć spożywanie czerwonego mięsa i zalecają regularne oddawanie krwi, pomaga to w zachowaniu długich i zdrowych lat życia.

    Odpowiedzi: 3 Ilość wyświetleń: 11371 Data: 4/7/2005 4:09:58 PM Liczba szacunów: 0
  • Astaksantyna?

    Post
    Odżywki i suplementy

    Jak kogoś interesują - można poszukać pełne texty niżej wymienionych publikacji: "Astaxanthin, oxidative stress, inflammation and cardiovascular disease".Fassett, Robert G.; Coombes, Jeff S. (2009). Palozza, P.; Torelli, C.; Boninsegna, A.; Simone, R.; Catalano, A.; Mele, M. C.; Picci, N. (2009). "Growth-inhibitory effects of the astaxanthin-rich alga Haematococcus pluvialis in human colon cancer cells". Guerin, Martin; Huntley, Mark E.; Olaizola, Miguel (2003). Haematococcus astaxanthin: applications for human health and nutrition.

    Odpowiedzi: 14 Ilość wyświetleń: 6874 Data: 9/9/2011 4:15:09 PM Liczba szacunów: 0
  • Agovirin depot + Boldenon i MEtka

    Post
    Doping

    Tutaj Twoje badanie szkoda ze mylisz 2 kompletnie rozne srodki "Titre du document / Document title Methyltestosterone pharmacolinetics and oral bioavailability in rainbow trout (Oncorhynchus mykiss) Auteur(s) / Author(s) VICK Andrew M. (1) ; HAYTON William L. (1) ; Affiliation(s) du ou des auteurs / Author(s) Affiliation(s) (1) Division of Pharmaceutics, College of Pharmacy, The Ohio State University, 500 West 12th Ave., Columbus, OH 43210-1291, ETATS-UNIS Résumé / Abstract 4C-methyltestosterone pharmacokinetics after intraarterial (2 and 20 mg/kg) and oral (30 mg/kg) administration were investigated in rainbow trout at 15°C. Plasma concentrations of methyltestosterone were determined by reverse phase high performance liquid chromatography (HPLC) in combination with reverse isotope dilution for upto 6 and 12 days after oral and intraarterial administration, respectively. Methyltestosterone pharmacokinetic parameter values after intraarterial administration were determined using a two compartment model (WinNonlin). For the 2 and 20 mg/kg doses, respectively, the parameter values were, area under the plasma concentration-time curve (11.2 and 82.3 μmol h/l), total body elearance (0.640 and 0.903 l/h per kg), distribution half-life (4.13 and 8.23 h), elimination half-life (54.9 and 58.6 h), volume of the central compartment (3.83 and 13.9 l/kg), volume of distribution at steady state (6.06 and 26.8 l/kg), and the mean residence time (9.57 and 22.7 h). After oral administration, the following parameter values were assessed using a model-independent method, peak concentration (3.03 μmol/l), time of concentration peak (8.80 h), mean absorption time (13.8 h), and area under curve (AUC)0 → c (90.2 μmol h/l). A two compartment model analysis of the average plasma concentration-time profile after oral administration showed that absorption followed first-order kinetics with a half-life of 4.7 h. The oral bioavailability of methyltestosterone from food was about 70%. Revue / Journal Title Aquatic toxicology ISSN 0166-445X CODEN AQTODG "

    Odpowiedzi: 32 Ilość wyświetleń: 4922 Data: 5/3/2009 7:56:44 PM Liczba szacunów: 0
  • Test IHS nr 7 -regeneracja stawów Iron Flex wg masti

    Post
    Po 35 roku życia

    Dygresja 1 : O jak optymalne warunki pracy mięśni Może kiedyś się ktoś zastanawiał,jakie są optymalne warunki pracy mięśni u człowieka? Może na początku warto uściślić,co rozumiemy pod słowem optymalna. Praca optymalna,czyli w takiej ilości,natężeniu i w takich warunkach-gdzie pracujące mięśnie i układ ruchu zużywa się minimalnie i jest minimalne ryzyko wystapienia kontuzji. Mięsnie mogą pracować dość długo-wiele godzin ale na obciążeniu ok 20%,czyli praca tlenowa,przeplatana czasem pracą beztlenową na większym obciążeniu-40- % maks . Co ważne-najlepsze warunki pracy mieśni są w strefie środkowej całego ruchu-czyli nie na maks rozciągnięciu i nie na max skurczu. To tak jakby przy wyciskaniu-nie opuszczać sztangi do końca i nie wyciskać do wyprostu ramion :) Temperatura otoczenia-najlepiej w ok 22-24 st C Mięśnie rozgrzane temp ok38 - 39 st C,to się prezentuje lekko spoconą skórą. /SFD/2018/5/25/a9d7fc08717a4f76a3011e35c6467c0e.jpg

    Odpowiedzi: 44 Ilość wyświetleń: 6592 Data: 5/25/2018 12:25:44 PM Liczba szacunów: 1
  • Problem z trądzikiem. Pomocy . Zdjecia

    Post
    Zdrowie i Uroda

    Powiem tak z doświadczenia. Nie wiem, mam 18 lat i 2 miesiace i od jakiegoś czasu znika mi trądzik. Nie pojawiają się nowe, skóra myśle że za 2 tygodnie już bd nawet nawet Obecnie jestem na cyklu mono.. Nie jem w ogóle słodyczy, ostrego , fastfoodów.. etc Pije 3/4 l wody Zincas forte(cynk) 1 tabletka dziennie 1 talbetka witamina A+E Drozdze z apteki w kapsulkach 4x dziennie Magnez 4x dziennie Witamina c 600mg Nie wiem co ma wpływ na moja poprawe skóry, bo czynników jestr zbyt wiele ale mysli wszystko sie przyczynia po troche:) także może i Tobie/Wam to pomoże;d Pozdrawiam Edit: i nie używam żadnych "preperatów' z apteki typu maście, antybiotyki. Kiedyś jechalem na tym i c***a pomagały-kasa w błoto. Jedynie mydłop przeciwbakteryjne protex - 2x dziennie:) Zmieniony przez - Marquez200 w dniu 2011-02-09 19:08:03

    Odpowiedzi: 48 Ilość wyświetleń: 4861 Data: 2/9/2011 7:06:37 PM Liczba szacunów: 0
  • Anja13/gotowa do pracy, konsekwentna i cierpliwa

    Post
    Ladies SFD

    Wiem, że nie ma spektakularnych zmian w wymiarach, ale czuję jakościową poprawę ciała. Zastanawia mnie dlaczego tak jest, że te wymiary tak mało się zmieniają? a) taka natura? b) za małe pobudzenie treningowe? c) za mało czasu mija? d) nie odpowiednia dieta? Czy wszystko jest ok? Jedzenie 13.02 /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD/431e6b4d16c54284806dbba01eef8d65.png

    Odpowiedzi: 593 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/13/2012 7:02:55 AM Liczba szacunów: 0