SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • 1/2 drogi do masówki - FabioBB

    Post
    Galeria Zdjęć

    Fabio zadnego dylematu nie bylo: http://www.sfd.pl/Topic.asp?topic_id=58555&forum_id=16&Topic_Title=&forum_title=Szatnia a o witaminkach to dobrze wiesz jakich myslalam.... Grasia mowi o nich dE,C,A - na przykład no wlasnie ja tez nie robuie tych wszystkich rzeczy.... wiec chociaz na niemoralnych propozycjach chce sobie odbic.... ------------------------- "When you exercise, your goal isn't to burn fat, it's to become a fat burning machine" ------------------------- Twarda, syntetyczna, leniwa i d****na Efka married to the mob.suple.hardcor.pl ------------------------- Doradca Trójboj Zmieniony przez - verona w dniu 2003-07-10 21:46:25

    Odpowiedzi: 453 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/10/2003 9:45:13 PM Liczba szacunów: 0
  • 1/2 drogi do masówki - FabioBB

    Post
    Galeria Zdjęć

    ja cie kręcę ale zacofaniec jestem Kreciku a co to za witamina De bo nieznam a kombinacja witaminy De,C,A niezbyt dobra na siły witalne członek-mafia.suple.hardcor.pl ------------------------------ KNIGHT-ERRANT

    Odpowiedzi: 453 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/10/2003 9:47:36 PM Liczba szacunów: 0
  • 1/2 drogi do masówki - FabioBB

    Post
    Galeria Zdjęć

    Sorry ze sie wtracam,ale witaminy D,E,C,A niestety akurat obnizaja "ikre" a nie podnosza hehe Pozdrawiam. ****************************************** Doradca w najbardziej hardcorowym dziale - Doping ******************************************

    Odpowiedzi: 453 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/10/2003 9:53:44 PM Liczba szacunów: 0
  • 1/2 drogi do masówki - FabioBB

    Post
    Galeria Zdjęć

    heloooo Fabio ale masz fajnie nie bylam nigdy w Norwegii Co do witamin z grupy D,E,C,A... to juz widzicie jaki za mnie znawca witamin heheheheeh JAk wroce z biegania to poskladam Shelly pare niemoralnych propozycji Bo pewnie zadnego z "asystentow" nie bedzie ------------------------- "When you exercise, your goal isn't to burn fat, it's to become a fat burning machine" ------------------------- Twarda, syntetyczna, leniwa i d****na Efka married to the mob.suple.hardcor.pl ------------------------- Doradca Trójboj

    Odpowiedzi: 453 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/11/2003 9:01:27 AM Liczba szacunów: 0
  • Odnowa biologiczna...

    Post
    Aktualności - Sporty Siłowe

    Witam, jestem na drugim roku fizjoterapii i w związku z tym chciałbym Wam przyblizyć metodykę sauny jako że w ośrodkach odnowy biologicznej pacjąci informowani sa zazwyczaj pobieżnie, a jeśli chodzi o nasze zdrowie myśle że warto wiedzieć jak najwięcej. No to zaczynamyJ Cecha zabiegu jakim jest sauna są dwie, naprzemienne fazy: nagrzewanie i ochładzanie. Każda faza trwa 5-15 min, a więc cały zabieg 10-30 min. Z sauny korzystamy po upływie 1 godz. od ostatniego posiłku. W ramach przygotowania do zabiegu należy oddać stolec i opróżnić pęcherz moczowy. Umyć ciało mydłem i (co jest bardzo ważne) starannie osuszyć. W czasie kąpieli nie należy używać zmiennej temp. wody. Metodyka: -faza negrzewania: po wejściu do sauny układamy się na najniższych lawach w poz. Leżacej lub siedzącej (najlepiej w siadzie skulnym). Po adaptacji do wyższej temp. przenosimy się na wyższe ławy. Polewanie wodą kamieni sauny wzmacnia efekt przegrzania organizmu, ale powinno się to stosować w zależności od zdolności przystosowania danej osoby do wysokiej temp. W czasie zabiegu można rozcierać skórę specjalnymi szczotkami lub chłostać ją gałązkami brzozy. Osoby gorzej znoszące wysoką temp. powinny chłodzić twarz i okolicę serca zimną wodą. -faza ochładzania: korzysta się tu z różnych metod,w zależności od możliwości może to być wanna z zimną wodą (temp. nie niższa niż 18 stopni C), natryski, nacieranie śniegiem, lub wyjście na chłodne powietrze. W celu zwiększenia efektu chodzenia stosuję się podczas oddychania wydłużona fazę wydechu (stosunek wdechu do wydechu 1/3, wdech nosem, wydech przez lekko zaciśnięte usta). Nie należy gwałtownie ochładzać organizmu gdyż może to dać negatywne odczyny. Po fazie ochładzania wskazany jest letni prysznic (bez mydła) a następnie ogrzanie stóp ciepłą wodą. Łączny czas ochładzania nie powinien być dłuższy niż 15 min. Zabieg sauny daje najlepsze wyniki gdy prawidłowo przeprowadzone zostaną obie fazy (nagrzewanie i ochładzanie). Następnie po zakończeniu odpoczywamy 20-30 min uzupełniajac płyny. Najlepiej nadają siedo tego soki owocowe i warzywne. Szczególnie zalecany jest sok pomidorowy, ze względu na duża zawartość potasu (jako ze tracimy około 400-800ml, a czasem przy wyzszej temp. nawet 2000ml wody). Wskazania: ogólnie pielęgnacja ciała, odprężenie, odpoczynek po intensywnych wysiłkach, zwiekszenie wydolności. Przeciwwskazania: -ostre i przewlekłe choroby zakaźne oraz stwierdzone ich nosicielstwo, -choroby w przebiegu z gorączka i początkowy okres choroby przeziębieniowej, -skłonność do krwawień, -schorzenia przewlekłe jak np. gruźlica, choroby nowotworowe, choroby nerek, wątroby i niedokrwistość, -niektóre choroby skóry (nie dotyczy trądziku pospolitego), -zaburzenia wydzielania wewnętrznego jak np. nadczynność gruczołu tarczowego, obrzęk śluzowaty, niedomoga komory nadnerczy, -padaczka, stany psychotyczne, -choroby ukł krążenia, w tym stabilna i niestabilna choroba wieńcowa, stany po zawale mięśnia sercowego, stany po wylewach krwawych, miażdżyca, zarostowe schorzenie naczyń krwionośnych, zakrzepowe zapalenie żył, -alkoholizm i narkomania. W trakcie jednego zabiegu stosujemy naprzemiennie fazę nagrzewania i ochładzania 2-3 razy, kończąc zawsze faza ochładzania. Działanie sauny: Nie chce sierozpisywać ale niektórzy z Was pisali ze kozystaja z sauny po treningach. Jest to niewłaściwy sposób ze względy na duze obciazenie całego organizmu. Jak powszechnie wiadomo sauna poprawia wydolnoćć organizmu i przedstawiciele wiekszości dyscyplin sportowych kożystaja z tego świetnego fińskiego wynalazku. Zaleca się 3-4 sauny tygodniowo dla przecietnego człowieka. Natomiast trenującym proponuje się zastąpienie jednego treningu w tygodniu na wizytę w saunie. Wtedy daje to oczekiwane efekty. Co do zabiegów w odnowie biologicznej ogólnie to bardzo dobre są także kąpiele wirowe (na ręce bądź nogi), świetnie relaksują i poprawiają ukrwienie. Jeśli chodzi o masaże to sprawa wygląda jeszcze lepiej. Nie ma nic lepszego niż profesjonalny masaż. Długo można by wymieniać jego zalety (np. usuwanie zbędnych prodyktów przemiany materii, uelastycznianie, rozciąganie torebek, więzadeł stawowych i ścięgien, itd.). Ogólnie skraca czas rekonwalescencji po urazach i nie tylko. Jedyna wada to niestety cena, ale nie ma nic za darmo. Masażu wykonywanego przez bliskich nie polecam z tej prostej przyczyny ze nie wiedzą jak prowadzić ruch i nie znają technik a nie jest to tak łatwe jak mogło by się wydawać i może czasem przynieść więcej szkody niż pożytku ponieważ jest to normalny zabieg i osoby nie znające się na tym nie powinny się za to brać. Na urazy stawów polecam fonoforezę (wprowadzanie leku, np. maści naklofen, za pomocą ultradźwieków). Pzdr ps. jeśli ktoś chce się dowiedzieć czegoś na temat innych technik w fizjoterapii proszę pytać, odpowiem na tyle na ile będę mógł

    Odpowiedzi: 53 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/4/2007 7:13:52 PM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    Z tego co wiem duzo osob z prosow to chwali np. Derek Anthony sie wypowiadal iz to dla niego najlepszy anabolik, poprosstu potrafi ruszyc calym organizmem, w przeciagu miesiaca zobaczysz ze urosles. Jedyna jego wada to rozrost sledziony, nerek etc. niestety to nie odwracalny efekt. Teraz pomyslcie jak zalapicie spadki z przyczyn blizej nie nie przewidzianych, obwody spadna wszedzie oprocz brzucha, bedzie poprostu wydety. Jakie powoduje efekty? IGF 1 przedewszystkim powoduje proliferacje komorkowa/komorek satelitarnych - wzrost miesni, rozrost tkanki lacznej, biosynteze bialka/kolagenu a co ciekawsze przyspiesza procesy naprawcze, nie tylko mechaniczne uszkodzenia powstale np. podczas treningu, ALE jest tez w stanie przyspieszyc regeneracje nerek przy ostrej niewydolnosci. Bezposrednio powoduje proliferacje keratynocytow, keratynocyty sa komorkami ktore wchodza w glowny sklad naskorka, zatem jesli sie przetniesz nozem, rana szybciej sie zablizni. Poprostu IGF 1 - somatomedyna C - SM- insulinopodobny czynnik wzrostu wyizolowany z watroby, wspomaga naprawe organizmu. Cykle zwykle 4 tyg. pozniej zalacza sie jak przy insulinie insulino-odpornosc, tutaj odwrotnosc. Dawka sensowna to 50mcg i wiecej do 100mcg bierze sie co dzien lub tylko w dni treningowe, zalerzy od funduszy, wyzsza szkola jazdy to branie igieefa z insulina, polega to na tym ze insuline bierzesz np. rano a igf po treningu, oczywiscie uzywamy krotkiej insuliny i 6 godzin przerwy miedzy inj. innej opcji nie widze bynajmniej i tutaj juz niema ze zapomniales spozyc wegli. Dodam ze to najlepszy srodek ktory wspomaga trudno rosnace partie, jesli ktos ma slabe lydki i nieda sie ich poprawic w zaden sposob to IGF to jedyne wyjscie i nie zawsze dziala, choc normalnie po treningu w trenowana partie wspomaga jej wzrost.

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/18/2007 3:12:32 AM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    koledzy myslcie, nie powielajcie mitow. sa pewne kregi ktorym zalezy by ludzie wierzyli w to w co maja wierzyc pozdr mc Zmieniony przez - marek.c w dniu 2007-12-19 18:10:10

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/19/2007 6:07:42 PM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    Tak jak napisam Marek C. Dobry IGF produkuje tylko jedno labolatorium na świecie i jest w USA. Inne pordukty na rynku to tylko walone podróby lub próby naśladowcze orginały. Koszt produkcji tego nie jest mały i sprowadzic to też nie jest tak prosto ( warunki przechowywania, wstrząsy urząd celny!!), a cena detaliczna i tak terez nie jest już duża bo waha się przy jednym opakowaniu koło 1500-2000pln. Napweno to labolatorium nie wystawia swoich ofert na necie , wiec tu nie ma tego co szukac.

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/20/2007 10:58:24 PM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    kolega 678.. mowi rozsadnie. dlaczego tak za darmo ktos kto ciezka pracą wyrzeczeniami szkodami na wlasnym zdrowiu ma dzielic sie doswiadczeniem z anonimowymi uzytkownikami netu ? za nic za darmo? jest dokladnie tak jak mowi, pewne sprawy sa i pozostana w wazkim gronie ludzi ktorzy maprawde stosuja lub stosowali saa. owszem dzioela sie oni swym doswiadczeniem ale albo odplatnie i to tez nie karzedemu kto im zaplaci za tzw poprowadzenie albo dzila sie z mlodszymi kolegami do ktorych czuja sympatie lub widza w nich przyszlych zawodnikow , nastepcow. mc Zmieniony przez - marek.c w dniu 2007-12-21 16:54:13

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/21/2007 4:49:00 PM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    Czytajac ten temat mozna wyciagnac kilka wniosków. Wpier pogratulowac bombarderowi ze temat sie utrzymal bo sam zapodalem jeden jakis czas temu ale bez odzewu. Do informacji wszystkich sceptyków igf jako peptyd,a dokladniej forma proszku peptydowego jest dostepna nie tylko w usa,a nasi daleko zolci znajomi sa w stanie wyprodukowac wszystko na potrzeby rynku i chec zarobienia..nie bede sie rozpisywal. Igf jest dostepny na chinskim i okolicznym rynku juz z dobre 2 lata z moich danych..nie wiem jak wiedza inni. Nie tylko igf jest godny podziwu,sa tez zabawki jak sermorelina i hexarelin,o ktorych malo kto z was slyszal a sa analogami gh o o wiele lepszym dzialaniu. Do Marka C. .. pare stron wczesniej w sumie...transport igf nie musi sie odbywac w lodowce jesli nie jest on rozcienczony z rozpuszczalnikiem.Fakt jest substancja delikatna,ale nie przesadnie.

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/21/2007 6:42:14 PM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    Genow sie nie wybiera :C Chce zejsc do spoko bf (8%). Nie mam za bardzo czasu na gg, w koncu uzyj takiej cudownej funkcji jak eksport listy na server (menu kontakty...) bo co chwila tracisz liste... Zmieniony przez - -blinG- w dniu 2007-12-27 09:44:14

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/27/2007 9:42:20 AM Liczba szacunów: 0
  • IGF info

    Post
    Doping

    Nie wiem czy to już było-jeśli tak to sorry. Osobiście nie znam się w temacie ale znalazłem taki artykuł na jednym z bordów i pomyślałem że może ktoś coś wyczyta sobie ciekawego : ---- Perhaps the most interesting and potent effect IGF has on the human body is its ability to cause hyperplasia, which is an actual splitting of cells. Hypertrophy is what occurs during weight training and steroid use, it is simply an increase in the size of muscle cells. See, after puberty you have a set number of muscle cells, and all you are able to do is increase the size of these muscle cells, you don’t actually gain more. But, with IGF use you are able to cause this hyperplasia which actually increases the number of muscle cells present in the tissue, and through weight training and steroid usage you are able to mature these new cells, in other words make them grow and become stronger. So in a way IGF can actually change your genetic capabilities in terms of muscle tissue and cell count. IGF proliferates and differentiates the number of types of cells present. At a genetic level it has the potential to alter an individuals capacity to build superior muscle density and size. There is a lot of talk about the similarity between IGF and growth hormone. The most often asked question is simply which is more effective. GH doesn’t directly cause your muscles to grow, it works very indirectly by increasing protein synthesis capabilities, increasing the amount of insulin a person can use effectively, and increasing the amount of anabolic steroids a person can use effectively. GH also indirectly causes muscle growth by stimulating the release of IGF when it (the GH) is destroyed in the human body. So one way you could look at it as GH being a precursor to IGF. So to put it simple IGF is more effective at directly causing muscle growth and density increases. IGF is also much more cost effective. IGF can also be effectively used by itself and gains will still be easily noticeable. With growth hormone you need to use high amounts of anabolics and often insulin to see any gains at all, this is not the case with IGF. IGF can be used by itself and is often used by bodybuilders who bridge between cycles, during this bridge is a good time to use IGF since it has no effect on natural testosterone production so it will therefore allow you to return to normal in terms of hormone levels. A stack of IGF, PGF2a, HCG, and clomid would be a good bridge stack and would allow your body to return to normal and still allow you to retain and make new gains. IGF is a research drug, it hasn’t been approved by the FDA for use as a pharmaceutical and it is currently being researched for nerve tissue repair, possible burn victims, and also as a possible aid in muscle wasting for AIDS patients. There are many different analogs of IGF available, instead of mentioning them all, I will simply mention the two most common and the most effective. Regular recombinant IGF is one of the two, it is also the more expensive and the least effective. Regular IGF only has a half-life of about 10-20 minutes in the human body and is quickly destroyed, it can be combined with certain binding proteins to extend the half-life, but it is not a very simple procedure and there is a more effective and less expensive version available. The most effective form of IGF is Long R3 IGF-1, it has been chemically altered and has had amino acid changes which cause it to avoid binding to proteins in the human body and allow it to have a much longer half life, around 20-30 hours. “Long R3 IGF-1 is an 83 amino acid analog of IGF-1 comprising the complete human IGF-1 sequence with the substition of an Arg(R) for the Glu(E) at position three, hence R3, and a 13 amino acid extension peptide at the N terminus. This analog of IGF-1 has been produced with the purpose of increasing the biological activity of the IGF peptide.” “Long R3 IGF-1 is signifacantly more potent than IGF-1. The enhanced potency is due to the decreased binding of Long R3 IGF-1 to all known IGF binding proteins. These binding proteins normally inhibit the biological actions of IGF’s.” It is also not as expensive since a media grade version is available which is sufficient for bodybuilding use. There is also a receptor grade available but it is VERY expensive and the only noticeable difference between the two would only be able to be noticed in a laboratory setting. The price on the black market for Long R3 IGF-1 can be seen anywhere from $300-$500 per milligram depending on the source, be wary of black market dealers of any IGF since it is a VERY difficult item to obtain. As mentioned IGF is a research product and is only available from a few laboratories in the world and is only available to research companies and biotechnology institutions. For the rest of this article when I say IGF I am now referring to Long R3 IGF-1 for simplicity sake. Any form of IGF is ONLY supplied in a lyphosized form, which means a dry powder state. NEVER PUCHASE PRE-DILUTED LIQUID IGF!!!! There is no such product made anywhere in the world and even if there were real IGF ever present in the vial it would all be dead by the time you receive it. IGF is a very delicate peptide and must be diluted by yourself, where you have access to a refrigerator and freezer. There has also been a lot of talk by certain sources claiming to have IGF made by the Eli Lilly company, to clear things up Lilly is a pharmaceutical company and as stated IGF is a research drug and has not yet been approved, Lilly does not and never has manufactured research drugs for retail sale. The dilutents you will need for the IGF are a weak concentration of hydrochloric acid and a sterile buffer(sterile water or bacteriostatic water) the procedure for diluting the IGF is not very difficult, the dilutents can be obtained from most local chemical suppliers and a good source of IGF would also be able to supply the necessary dilutents. The most effective length for a cycle of IGF is 50 days on and 20-40 days off. The most controversy surrounding Long R3 IGF-1 is the effective dosage. The most used dosages range between 20mcg/day to 120+mcg/day. IGF is only available by the milligram, one mg will give you a 50 day cycle at 20mcg/day, 2mg will give you a 50 day cycle at 40mcg/day, 3mg will give you a 50 day cycle at 60mcg/day, 4mg will give you a 50 day cycle at 80mcg/day and so on. The dosage issue mainly revolves around how much money you have to spend, plenty of people use the minimum dosage of 20mcg/day and are happy with the results, and in fact several top bodybuilders use the 20mcg/day dosage and are pleased with the results. IGF is most effective when administered subcutaneously and injected once or twice daily at your current dosage. The best time for injections is either in the morning and/or immediately after weight training. Another frequently asked question of IGF refers to the real world results, in terms of pure weight gain don’t expect to gain 5 lbs. a week like you may off of anadrol or a similar steroid. The only weight you will gain from IGF use is pure lean muscle tissue, with steroids most of the weight gained is water weight. With an effective dosage you can expect to gain 1-2 lbs of new lean muscle tissue every 2-3 weeks and these effects can be increased with the use of testosterone, anabolic steroids, and insulin use. Increased vascularity is also very common, people report seeing veins appear where they never have before. And yet another effect reported is the ability to stay lean while bulking with heavy dosages of steroids and TONS of food while on an IGF cycle, this is perhaps the most pleasing effect. Increased pumps are also noticeable almost immediately, the pumps can almost become painful, pumps are even noticeable when doing cardio. Overall, IGF is a very exciting drug due to its ability to alter ones genetic capabilities. If you can find a trustworthy source and you use it correctly it can be a VERY useful tool in your bodybuilding drug arsenal IGF1, also known as somatomedin C, is polypeptide hormone about the same size as insulin. It is produced predominantly in the liver in response to growth hormone (GH) release from the pituitary gland. Many of the growth promoting effects of GH are due to its ability to release IGF1 from the liver. The conversion ratio of GH to IGF1 varies greatly in different individuals but most external sources of GH convert around 4-6mcg of IGF per one I.U. of GH. IGF-1 acts on several different tissues to enhance growth. IGF1 belongs in the ’superfamily’ of substances known as ‘growth factors,’ along with epidermal (skin), transforming; platelet derived fibroblast, nerve, and ciliary neurotrophic growth factors. None of the other factors have any bearing on exoskeletal tissue incidentally however These agents all have in common the ability to stimulate cell division, known as mitogenesis, and cell differentiation. Meaning That In the case of IGF1 which does act on muscle tissue it will initiate the growth of new muscle fibers, and subsequently new receptors for testosterone. Users have unanimously concluded that it enhances cycles of steroids significantly. They also seem to be adamant about its ability to reduce fat and improve vascularity a great deal. The IGF1 Hype There is a considerable amount of hype surrounding IGF1. Every one is blaming the distended bellies of modern Bodybuilders on it. Also the freaky proportions that old bodybuilders that have been around for years are starting to attain. Anti-aging proponents are touting it as the miracle cure for every thing from Parkinson’s disease to Alzheimer’s. And the medical community has published numerous articles on it for its ability to cause cancer, diabetes and gigantism. While at the same time performing documented experiments on thousands of patients of muscle wasting diseases. And reporting significant turnabouts in there conditions. So what is a guy to think about IGF1 as far as athletic enhancement is concerned? Well first of all you need to know that most experiments conducted with IGF1 do not list the type of IGF used. I have written Dr. Robert Saline of the Swedish rejuvenation institute on several occasions and we have had in-depth discussions on the subject of IGF1 for physical appearance enhancement. He feels it would be unethical to prescribe IGF1 to a bodybuilder to increase muscle mass simply due to the fact that IGF1 has valid applications in the medical community, (Like I could give a rats ass about “ethical”). He can not argue that it is extremely effective as a promoter of muscle growth far beyond what androgens (steroids) alone can offer. Well fortunately in America IGF1 is not a drug (yet) and the FDA has no control over it as of now. This will change in the very near future however, Im absolutely sure of it. How to use IGF1 Assuming that you have acquired legitimate IGF1 (R3) long chain, That’s IGF1 with the binding protein added. You should take dosages ranging from 60mcg up to 120mcg per day in divided doses. One injection in the morning and again at bed time. Never exceed 120mcg in one day. IGF1 can cause serious gastrointestinal problems such as tumors intestinal swelling diarrhea and vomiting. Most IGF1 comes in a concentration of 1000mcg per ML or CC so it makes it easy to measure in an insulin syringe. 10 IU on the syringe is 100mcg. Do the math. IGF + Insulin If you plan on doing IGF1 with Insulin, listen closely IGF1 is not that expensive, sure you can get away with using less by including insulin in the stack, but IGF1 and Insulin together have a pro-insulin effect on your blood sugar balance. It can enhance the chances of a hypoglycemic episode ten fold. I would recommend against it for any one not ABSOLUTLY comfortable with insulin or IGF1. Here is how insulin and IGF1 work together. Igfbp3 is the binding protein, which allows IGF1 to remain active in the system for a long enough period of time to really work its magic. IGF1 by nature has a half-life of less than 10 minutes by its self. The molecule was so small it would escape the blood stream very rapidly. This was the reason IGF1 was so “underground”. It took very frequent injections at high dosages to achieve even minimal results. Aside from this reconstituting the compound required a degree in biochemistry. This short acting version was the only IGF1 known until recently IGF1 would have been administered in 100 mcg dosages 4-6 times a day. That is a hell of a lot of IGF1. That explains a lot of the distended bellies. Now with R3 long chain IGF1 and the Binding protein IGFBP3 IGF1 will last up to 6 hours in the system. By binding IGF to the IGFBP3 you make the molecule larger and it gets trapped in the blood stream until the protein is broken down and the IGF molecule escapes. You can further its life by combining Insulin with it, although I here its very risky. Insulin prevents the breakdown of IGFBP3 and leaves the IGF1 molecule roaming free in the blood stream for longer periods of time up to 12 hours as insulin levels return to normal IGFBP3 will begin to break down and the IGF1 will escape from its bound protein IGFBP3 again having a half life of less than 10 minutes. Insulin should be taken at the normal dosage it is usually administered at minus 10% about 45 minutes prior to the IGF1 infusion. Again let me remind you this can be deadly if you don’t know what you are doing. And of course do not use Insulin for the nighttime injection of IGF1 by taking it in the morning you prolong the IGF1’s half life to 12 hours and then take a 6 hour injection, you should be fine. Hell if you want to eat a big bowl of rice and drink another 100g of simple carbs 45 minutes before the bed time IGF1 infusion you could spike insulin for at least a few hours of extended IGF1 activity. If your not going to be using insulin in the stack then go ahead and do the same in the morning. What users report Users of IGF1 have reported various results but all along the same lines, It does not appear to be dramatically less effective in any one individual (at least not to the best of my knowledge). I have a good friend who had to stop taking IGF1 due to stomach illness that was completely unrelated But he to experienced good gains from it for the 2 weeks he was on it, his dosage was 120mcg per day. One hour after the first injection he went to the gym and immediately told me about the uncontrollable pump he got from just one set. That would indicate to me that he was experiencing some form of cell volumization. The general consensus on IGF1 seems to be that its benefits are as fallow: Increased Pump Pumps are reported to be so severe that workouts are often cut short due to lack of ability to the muscle through the full range of motion…ouch Gains retention is increased if IGF is used in a cycle I am not sure why, but IGF1 seems to make gains on a cycle stick with virtually no post cycle loss. Every bodybuilder I’ve spoken with seems to think this for some reason. Most of them use drugs like Anadrol or Dianabol with it because of the amount of size attained with these drugs. The usual draw back to these drugs is that in most users there is a post cycle “crash” that occurs, so the reasoning is to toss IGF1 into the stack and grow larger faster with out the post cycle crash blues. Reverses testicular atrophy Testicles if shrunken will return to “full swing” so to speak even in the middle of a cycle. If not shrunken they will not shrink during the cycle. This may explain partially why gains are kept after the cycle. Fatigue Users report feeling drained and tired all day. This seems to be one of the negative side effects to IGF1, it will make you sleep longer and you will require more sleep at night to feel rested for the morning. This is common with high doses of HGH and exhibited in children, whose IGF1 levels are extraordinarily high. A child needs 4 hours more sleep than an adult on average does. This may be directly or indirectly related to IGF1 levels. Stiffness An almost arthritic feeling is commonly associated with high levels of HGH, well IGF1 has the exact same property. IGF1 will cause your hands, fingers and knuckles to ache this is one way you can be sure you got real IGF1. IGF-1’s Side effects Every thing has a down side. To bake a cake ya gotta brake an egg. IGF1 is no exception. The drug used in larger quantity around the 100mcg+ range will cause headaches, occasional nausea and can contribute to low blood sugar or hypoglycemia in some users. Although I have never heard of this first hand I’m sure its true. IGF1 will attach its self to the lining of the intestine and cause atrophy of the gut. Every thing IGF1 touches will grow and you have a lot of receptors on the lining of the large intestine and inner wall of the abdominal well. This is what causes the GH gut look. You can easily avoid this by limiting your dosages and cycle lengths. IGF1 cycles should be kept to 4-6 weeks with 4-6 weeks off in-between. IGF-1 is considerably more powerful than HGH and you need to think of it along those lines as far as dosing goes. We all know what to much HGH can do over prolonged periods of usage. The Neanderthal look is definitely not going to win any shows this year. I would recommend 80 mcg a day for 4 weeks at a time you should get good results from that for a while. I don’t know if you will need to up the dosage at any point, but I would think in the case of IGF1 it wouldn’t matter. If 80mcg doesn’t do it for ya, then bump it up to 100 You should definitely feel it at this point If not suspect the IGF1 as being fake. Beyond 120 mcg per day your asking for trouble, This compound demands as much respect as its sister amino Insulin. Clinical Facts about IGF-1 IGF-1 is a polypeptide of 70 amino acids (7650 daltons), and is one of a number of related insulin-like growth factors present in the circulation. The molecule shows approximately 50% sequence homology with proinsulin and has a number of biological activities similar to insulin. IGF-1 is a mediator of longitudinal growth in humans or how tall you are capable of becoming. Serum IGF-1 concentrations are altered by age, nutritional status, body composition, and growth hormone secretion. A single basal IGF-1 level is useful in the assessment of short stature in children and in nutritional support studies of acutely ill patients. For the diagnosis of acromegaly, a single IGF-1 concentration is more reliable than a random hGH measurement (Oppizi, et al., 1986). IGF-1 can be used for the assessment of disease activity in acromegaly (Barkan, et al., 198. Almost all (>95%) of serum IGF-1 circulates bound to specific IGF binding proteins (IGFBPs), of which six classes (IGFBPs 1-6) have been identified (Rudd, 1991). BP3 is thought to be the major binding protein. Zmieniony przez - tommarek w dniu 2008-01-03 10:34:46

    Odpowiedzi: 326 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/3/2008 10:33:50 AM Liczba szacunów: 0
  • 36.75'C

    Odpowiedzi: 57 Ilość wyświetleń: 12934 Data: 8/7/2004 8:02:10 PM Liczba szacunów: 0
  • wrocilłem co do twego pytania Kaukan dla mnie skuteczne matrixy przed treningowe to 6. 4. 2. 7. wg kolejności którą podałes. sam tez stosowałem nano vapor jest bezwzględnie najskutecznmiejszy, jego silne oddziaływanie na oun /ośrodkowy układ nerwowy/ powoduje że trening staje sie wielka przyjemnościa. /wydzialanie endorfin i innych hormonów dających wrażenie satysfakcji iradości/. oczywiscie zawartości całego szeregu innych związków powoduje ze szybciesz są dokrwione mięsnie, dobrze funkcjionuje cały układ nerwowy , co jest odczuwalne pod postacia pompy oraz całego czucia pracy mięsni ... idt dla mnie właśnie odziaływanie na OUN jest najwazniejsze, gdyż im wiecej człowiek cwiczy im wiecej róznorodnych srodków stosuje tym trudniej o uczucie satrysfakcji z wykonanego treningu /są to moje subiektywne odczucia/ co do Twego pytania o tzw wyzwalacze testosteronu czy hgh - pisałem juz w temaqcie boostery testosterony w x-large tera moge dodać ze nie liczy sie sam tribulis czy inne zioła ale minerały podane w formie organicznej czyli chelaty. jeśli ktokolwiek ma braki np w dostarczeniu adekwatnej do potrzen dawki cynku a booster mu ja uzupełni - taki czałowiek bezie miał zwiekszone niz dotyczczas wydzielanie testosteronu i będzie zadowolnony z boostera jak tez będzie go chwalił. jesli nie maiałeś niedoborów - booster na ciebie nie działał. proste ?>< co do stymulatorów hgh pozostawie to juz bez komentarza. pozdr mc Zmieniony przez - marek.c w dniu 2008-01-02 17:33:53

    Odpowiedzi: 131 Ilość wyświetleń: 9883 Data: 1/2/2008 5:33:14 PM Liczba szacunów: 0
  • Niewierze, że ten Borek to tak na poważnie lubi pier****ć kocopoły

    Odpowiedzi: 696 Ilość wyświetleń: 15585 Data: 3/22/2014 10:14:43 PM Liczba szacunów: 0
  • tez mialem z keltona brac ale z marbo w c*** taniej wyszlo. mateusz_r jak chcesz to podaj gg wysle linki

    Odpowiedzi: 94 Ilość wyświetleń: 10163 Data: 7/5/2011 9:04:55 PM Liczba szacunów: 0
  • Powiedzcie nie ACTA!!

    Post
    Robert Burneika - Hardcorowy Koksu

    Albin Siwak o Doladzie Tusku – szokujące wspomnienie Posted by Marucha w dniu 2012-01-19 (czwartek) Donald Tusk 13 czerwca 1992 r. na Kongresie Kaszubskim przedstawił Pomorską Ideę Regionalną – swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze. „Czy człowiek, który od wielu lat wykazuje działanie na rzecz dezintegracji Polski i narodu Polskiego może być premierem i kandydować na prezydenta? Gdzie i po co Polskę zaprowadzi”. Tak dzisiaj „bez strachu” przedstawia sprawę Albin Siwak – znana postać z PRL. „(…) A jeśli idzie o zachowania i przeszłość to myślę, że warto, żeby ludzie wiedzieli jaki był i co mówił obecny nasz premier Tusk. I nie piszę tego wspomnienia żeby człowieka pognębić, bo przecież nie jemu jednemu zdarzyło się powiedzieć coś nie tak jak trzeba. Może i nawet dziś tak nie myśli będąc premierem i zabiegając o prezydenturę, może wyrósł z tej piramidalnej głupoty, taką mam nadzieję i wątpliwości. Otóż w 1992 roku, po powrocie z Libii zaprosił mnie do siebie dyrektor jednej z firm, mającej kontrakt w Libii. A że zżyliśmy się i uważaliśmy się za przyjaciół, to zaprosił mnie do siebie do Gdańska. Było to tuż po upadku rządu Bieleckiego i Zarząd Główny Związku Kaszubów Polskich robił drugi Kongres Kaszubski. Przyjaciel jako biznesmen sponsorował ten Kongres, gdyż czuł się Kaszubem, a wtedy była moda na sponsorowanie, gdyż prawie wszystkie zarządy główne były biedne jak myszy kościelne. Więc ten mój przyjaciel otrzymał zaproszenie na dwie osoby i to w pierwszym rzędzie. Nie byle jaką sensację wywołała moja gęba, znana wtedy z telewizji. Więcej robiono nam zdjęć niż siedzącym w prezydium. Donald Tusk był wtedy wiceprzewodniczącym Zarządu Głównego i miał oczywiście programowe wystąpienie. Cała impreza odbywała się w domu technika w Gdańsku przy ulicy Ratajskiej 6. Głos zabrał pan Tusk 13 czerwca, mówiąc tak: „Moje wystąpienie ma charakter programowy, by rozpisać go na kierunki działań i wcielać w życie, nosi to wystąpienie tytuł Pomorska Idea Regionalna jako zadanie polityczne”. Przedstawił w nim swój program pełnej autonomii dla Pomorza (Kaszub), które powinno posiadać, nie tylko własny rząd, ale własne wojsko i własne pieniądze. Słuchałem osłupiały, czy on mówi to poważnie, czy też za chwilę powie, że żartował. Mój przyjaciel z tytułem doktora kazał mi bym go mocno uszczypnął, bo może śpi i śni mu się ta mowa. Ale to było poważne, nie żaden żart czy sen. Na taką mowę ksiądz profesor Janusz Pasierb i posłowie Szablewski i Feliks Pieczka, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków, oraz wielu innych delegatów wyraziło swe oburzenie. Oni nie widzieli Kaszub inaczej jak w Polsce, jak i Polski bez Kaszub. Poseł Feliks Pieczka wskoczył na estradę do mównicy i powiedział: „Oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem wobec racji stanu, ale i wobec interesu Kaszub”. Przypomniał słowa hymnu kaszubskiego: „Nie ma Kaszub bez Polonii, a Polonii bez Kaszub”. Zrobiło się duże zamieszanie i wszyscy, którzy zabierali głos po Tusku w ostrych słowach potępiali mówcę, a niektórzy pytali się, czy dobrze się czuje. Mój przyjaciel, Kaszub z krwi i kości, nie mógł ochłonąć z wrażenia, że coś takiego mógł mówić Kaszub. Wiele osób długo nie mogło się uspokoić i wracało do tego, co usłyszeli od Tuska. Nic też dziwnego, że przewodniczący Rady Naczelnej Stronnictwa Narodowego w dokumencie, sygnatura akt VI NS rej.E.w.p.206, Kartuzy 22.VI.2005 rok, zadał takie pytanie: „Czy człowiek, który od wielu lat wykazuje działanie na rzecz dezintegracji Polski i narodu Polskiego może być premierem i kandydować na prezydenta? Gdzie i po co Polskę zaprowadzi” (…)” http://www.portalpomorza.pl/ Nie miejmy złudzeń. Donald Tusk, jak był, tak i pozostał wrogiem polskości i Polski, o czym najlepiej świadczą jego wystąpienia na forach Unii Europejskiej, za które powinien stanąć przed plutonem, bynajmniej nie honorowym. – admin. http://marucha.wordpress.com/2012/01/19/albin-siwak-o-doladzie-tusku-szokujace-wspomnienie/ ciekawe po kim płemieł ma takie zapędy??%-) Donald Kłamliwy – Jerzy Robert Nowak Aktualizacja: 2007-10-23 12:00 am “Czasem mam ochotę powiedzieć prawdę, ale – to zabrzmi dziwnie – w tej mojej funkcji mówienie prawdy nie jest cnotą. Nie za to biorę pieniądze i nie to powinienem tam robić”. To dość osobliwe oświadczenie Donalda Tuska, jako wicemarszałka Sejmu, zawarte z jednym w wywiadów (“Przekrój”, nr 15 z 2005 r.) każe ze szczególną ostrożnością potraktować złożoną parę dni temu przez przywódcę Platformy Obywatelskiej propozycję zaprezentowania się w osobnej debacie słuchaczom Radia Maryja. Czy można bowiem potraktowaćpoważnie propozycję kogoś, kto przedtem obrażał założyciela Radia Maryja i jego słuchaczy, a dotąd nie zdobył się na słowo “przepraszam”? Zapytajmy więc, czy warto prezentować w katolickiej rozgłośni polityka, który tylko czasem ma ochotę mówić prawdę, ale na ogół jej nie mówi? Przecież Radiu Maryja patronują słynne słowa o. dyrektora Tadeusza Rydzyka o potrzebie jednoznaczności, mówienia zawsze: tak – tak, nie – nie. Wśród cech, które ułatwiły zaskakujące przyspieszenie kariery politycznej Donalda Tuska, był totalny brak skrupułów w działaniu dla zdobycia władzy. Zarówno w czasie kampanii wyborczej w 2005 r., jak i w całym okresie po wyborach niejednokrotnie okazywał ogromną agresywność i skłonności do zadawania ciosów poniżej pasa oraz umiejętność misternego intrygowania. Równocześnie zaś wielokrotnie dowiódł w praktyce, że jest politykiem nadzwyczaj giętkim w zmianach poglądów, człowiekiem bez właściwości. Potrafi niespodziewanie kreować się na gorliwego patriotę, gorliwego katolika, gorliwego obrońcę bezrobotnych, prezentować się jako główna nadzieja młodych na przyspieszenie awansu cywilizacyjnego Polski. A wszystko to czyni w imieniu tych samych liberałów, którzy po tylekroć w przeszłości realizowali najbardziej antynarodowe cele. Przywódca partii broniącej interesów najbogatszych warstw potrafi gładkimi słowami ogólnikowych obietnic zaskarbiać sobie życzliwość nawet tak traktowanych po macoszemu przez jego partię najuboższych środowisk społecznych. Do perfekcji doprowadził manipulację niektórymi określeniami, np. stawianiem rzekomego znaku równości pomiędzy liberalizmem i wolnością. Chodzi tu przecież o liberalizm gospodarczy, który przez tyle lat po 1989 r. działał na szkodę milionów Polaków, zapewniając swobodę w okradaniu większej części obywateli przez gromady cwaniaków. Tusk deklarował, że państwo nie powinno odpowiadać za obywateli i mówił to w czasie, gdy ponad 700 tysięcy polskich pracowników w poniżeniu czekało na wypłatę zaległych płac od nieuczciwych przedsiębiorców. Przy całkowitej bierności państwa! I takiej właśnie wybiórczej wolności tylko dla bogatych miał przeciwdziałać program PiS, apelując o umocnienie Polski solidarnej wbrew Polsce liberalnej. Tusk natomiast stawiał na symbiozę interesów nowobogackich z oligarchii wspierającej PO z interesami ludzi starej postkomunistycznej nomenklatury. Na bakier z polskością Donald Tusk peroruje dziś o swojej dumie z Polski i polskości, starannie przemilczając, jak kiedyś wyszydzał tę polskość jako “nienormalność”. Akcentuje swoją rzekomą żarliwość w obronie interesów narodowych, choć przez lata tak zawzięcie działał przeciw tym interesom. Niegdyś polskość, według Donalda Tuska, to była nienormalność i niechciany temat: “Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość – to nienormalność – takie skojarzenie nasuwa mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu” (“Znak”, nr 11-12, z 1987 r.). Dziś deklaruje, że Polska jest jakoby jego pasją. Pewno bardzo chciałby zapomnieć o swym dawniejszym szczerym tekście, zamiast bić się za niego w piersi i przeprosić Polaków. W dalszej części tamtej wypowiedzi ze swadą perorował: “Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać… Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski, tej ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia, prowadzi w Krainę mitu. Sama jest mitem”. Znany działacz dawnej opozycji solidarnościowej na Dolnym Śląsku, wiceprezes Stowarzyszenia “Pro Cultura Catholica” Lech Stefan, przytaczając cytowany wyżej jakże szokujący atak Donalda Tuska na “nienormalną polskość”, pisał: “Co dzisiaj czytamy na billboardach tego kandydata na Urząd Prezydenta? – Czytamy hasło: B”Bądźmy dumni z Polski’. Nie będę już przypominał innych nieoczekiwanych zwrotów. Dyskretnie przemilczę, i tak zresztą są własnością publiczną. Który Tusk jest prawdziwy? Ten z wczorajszych czy ten z dzisiejszych afiszy? Podejrzewam, że nie jest to z jego strony rozdwojenie jaźni politycznej, a jedynie nieuczciwa gra wyborcza. Jego poglądy zostały ukształtowane wcześniej i należy przypuszczać, że to, niestety, pierwsze wypowiedzi są prawdziwe” (por. L. Stefan, “Dokąd zmierzasz Polsko?”, “Niedziela” z 30 października 2005 r.). Dodam w tym momencie, że zawsze dziwiłem się postawie Donalda Tuska. Jeśli kiedyś tak gromko zapewniał, że “polskość to nienormalność”, to czego przez lata szukał na kierowniczych stanowiskach w polskim parlamencie?! Dziś ten sam Donald Tusk udaje wielkiego patriotę, niewzruszonego rzecznika Polski i polskości. W książce “Solidarność i duma” (Gdańsk 2005 r.) stwierdza z patosem: “Polska jest moją pasją” (s. 6), “pamięć – najważniejszy oręż Polaków” (s. 31). Tyle że odwołując się do “pamięci” o tym, co wypisywał Tusk aż nadto szczerze przedtem, nie mamy żadnego powodu, by dzisiaj wierzyć w jego ekstatyczne tyrady o Polsce! Tym bardziej gdy równocześnie atakuje prawdziwych i konsekwentnych patriotów, na czele z o. Tadeuszem Rydzykiem. Tusk zarzuca o. Rydzykowi rzekome kierowanie się pragnieniem “kłamstwa i przemocy” w wewnętrznych sprawach polskich. Twierdzi (op. cit., s. 98), że “Rydzyk toczy spór z Europą, którą wyobraża sobie na podobieństwo Turczyna, z jakim walczył Jan Sobieski”. W ten sposób Tusk deformuje postawę o. Rydzyka i Radia Maryja w obronie polskiej tożsamości i polskich interesów narodowych, solidarnie wspartą chociażby przez naszego niemieckiego przyjaciela Carla Beddermanna. Pogarda dla polskiego przemysłu W mojej książce pt. “Zagrożenia dla Polski i polskości” (t. I, s. 121) pisałem: “Sztucznie wywindowani do góry przez Wałęsę trzeciorzędni politycy z Kongresu Liberalno-Demokratycznego (KLD) wyróżniali się głównie skrajnym zapatrzeniem na Zachód i lekceważeniem własnych polskich szans rozwojowych. Tak jak jeden z czołowych przywódców KLD Donald Tusk, który nie ukrywał absolutnej pogardy dla możliwości polskiego przemysłu, dając do zrozumienia, że cały nasz przemysł jest jakoby tylko kupą bezwartościowego złomu. W wystąpieniu na spotkaniu z wyborcami w Starachowicach w sierpniu 1993 roku Tusk deklarował: “Mogę stanąć nago na głowie na szczycie Pałacu Kultury i powtarzać, że prywatyzacja już przyniosła Polsce biliony złotych, że polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte i dlatego są tanio sprzedawane” (podkr. – J.R.N.) (por. Z. Nowak, “Tusk nagi”, “Gazeta Wyborcza”, z 14-15 sierpnia 1993 r.). Można by długo wyliczać przykłady najnowocześniejszych polskich zakładów, sprzedanych w ręce zachodnich przedsiębiorców za bezcen, po cenie kilkakrotnie niższej od ich rzeczywistej wartości. Największą i najnowocześniejszą celulozownię i papiernię w Kwidzynie sprzedano zaledwie za 120 mln dolarów, choć warta była 600 mln dolarów. Dość przypomnieć, jak pysznił się swym kwidzyńskim zakupem amerykański dyrektor C. Cato Ealy, mówiąc w wywiadzie dla “Journal of Business strategy” (marzec – kwiecień 1993): “Wierzymy, że zarobimy bardzo atrakcyjny dochód z tej inwestycji. (…) Polski rząd wydał prawdopodobnie trzy do czterech razy tyle na zbudowanie tej fabryki i dzisiaj byłaby ona w zasadzie nie do kupienia nawet za zbliżoną cenę nigdzie indziej w świecie”. Nigdzie indziej w świecie, poza Polską, dzięki “wielkoduszności” liberałów gospodarczych takich jak Janusz Lewandowski czy Donald Tusk! Sam Tusk nigdy się nie wytłumaczył z nagłośnionego choćby w Starachowicach w 1993 r. publicznego dorabiania ideologii dla grabieżczych wyprzedaży, niszczących majątek Rzeczypospolitej, majątek nas wszystkich! Od niechęci do Kościoła do późnego “nawrócenia” Z wypowiedzi Donalda Tuska w ostatnich latach wynika, że w parze z nawróceniem na “polskość” ma iść również jego nagła niespodziewana afirmacja katolicyzmu, przejawiająca się w bardzo aktywnym udziale w uroczystościach religijnych, a nawet ostentacyjnym pokazywaniu się z hierarchami. A jak było dawniej? Jak pisze R. Kalukin: “Przed laty Tusk otwarcie przyznawał, że nie uczestniczy w praktykach religijnych, a w ogóle to trudno określić, czy jest osobą wierzącą” (por. R. Kalukin, “Donald Tusk: kariera brata łaty”, “Gazeta Wyborcza” z 15-16 października 2005 r.). Nawet w czasie wyborów do Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego przegrał kiedyś głównie dlatego, że zarzucono mu brak przywiązania do religii. Były przywódca prawego skrzydła Kongresu Liberalno-Demokratycznego Lech Mażewski oskarżał Tuska jako jedną z osób szczególnie odpowiedzialnych za “swoistą barbaryzację KLD”, jego odejście od pierwotnych nawiązań do tradycji etyki chrześcijańskiej i pojawienie się antyklerykalizmu. Jak pisał Mażewski w katolickim “Ładzie” z 7 kwietnia 1994 r.: “Pod koniec 1992 r. czołowi przywódcy (D. Tusk czy J. Lewandowski) zaczęli krążyć po Polsce z kagankiem oświaty seksualnej, twierdząc, że bez nieograniczonego prawa do aborcji nie ma prawdziwej demokracji, a jedynie zakamuflowana dyktatura Kościoła”. Jednocześnie tak niechętny Kościołowi Donald Tusk nie omieszkał w pewnym momencie pójść w imię doraźnych interesów politycznych na herbatkę do księdza arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Dziennikarze “Życia Warszawy” (nr z 26 lipca 1993 r.) ze zdziwieniem pytali: “Co taki integralny liberał jak pan robił na herbatce u arcybiskupa Gocłowskiego?”. Tusk, odpowiadając, stwierdził, że ks. abp T. Gocłowski “nie obrazi się chyba, jeśli powiem: Churchill był gotów paktować z diabłem, żeby przekonać Hitlera. Ja pójdę choćby do arcybiskupa, jeśli miałoby to pomóc w stabilizacji politycznej po wyborach. Oczywiście ani ja nie jestem Churchillem, ani arcybiskup diabłem”. Wiele osób wątpi, czy rzeczywiście Tusk przeżył ten nagły “przełom religijny” w związku ze śmiercią Jana Pawła II, a źródeł ewolucji Tuska po wielu latach odwrócenia od Kościoła szuka głównie w jego manewrach przedwyborczych – wzięcie ślubu kościelnego po 20 latach małżeństwa zaledwie na miesiąc przed wyborami! (por. J. Kurski, “Wszystkie błędy Tuska”, “Gazeta Wyborcza” z 3 października 2005 r.). Niektórzy zwrócili uwagę na fakt pojawienia się w reklamach wyborczych wizerunku Donalda Tuska z ks. kard. Dziwiszem, a nawet przy grobie ks. Tischnera (por. Joanna Tańska, “Przegląd” z 23 października 2005 r.). Pomimo ostentacyjnego manifestowania swej “nowej” religijności w toku kampanii przedwyborczej 2005 r. Tuskowi parokrotnie “wyrwały się” nieopatrznie powiedzenia w jego starym antykościelnym stylu. Podczas posiedzenia Rady Krajowej PO 16 lipca 2005 r. Tusk powiedział: “Polska nie jest skazana na wybór między czerwonym a czarnym. Jest Platforma Obywatelska. Stańmy po jasnej stronie mocy” (cyt. za: P. Siergiejczyk, “Jasna strona mocy?”, “Nasza Polska” z 26 lipca 2005 r.). Miało to oznaczać uwypuklenie roli PO jako siły sterującej między “czerwonymi” a “czarnymi”, czyli między postkomunistami a Kościołem. Ten styl przeciwstawienia zarówno “czerwonym”, jak i “czarnym” był najlepszym dowodem na to, jak bardzo koniunkturalne było ostentacyjne manifestowanie w ostatnich latach przez Tuska jego sympatii do Kościoła. Leniwy “chłoptaś z KLD” Ciekawe, że nawet były protektor gdańskich liberałów: J.K. Bieleckiego i D. Tuska – Bronisław Geremek, uważał ich za “chłoptasi, którym gdzieś tam przy Wałęsie nogi urosły, i że powinni nadal taplać się w gdańskim bajorku, a nie brać do poważnej polityki”. Tak to przynajmniej wspomina w swej książce Jan M. Rokita (por. “Alfabet Rokity”, Kraków 2004). Dziś, gdy media uparcie próbują kreować mit stanowczego i zapracowanego Tuska, dziwnie zapomina się, że przez wiele lat uchodził on za typ lenia i sybaryty. Sam zresztą wcale kiedyś nie ukrywał tego typu skłonności u siebie. W wywiadzie udzielonym w 1991 r. mówił: “Bardzo cenię sobie luz. (…) Tak w ogóle to lubię poleniuchować, nie mam manii prześladowczej, że ciągle muszę coś robić. Na przykład lubię leżeć w łóżku i patrzeć bezmyślnie w sufit” (podkr. – J.R.N.) (cyt. za: R. Kalukin op. cit.). Jeszcze w styczniu 1997 r. Tusk szczerze wyznał w wywiadzie dla “Głosu Wybrzeża”, pytany, z jakiego powodu najczęściej gryzie go sumienie, odpowiedział: “Z powodu lenistwa”. Mówił to ten sam człowiek, który w jednym z wywiadów ostro pomstował na polską “próżniaczą klasę polityczną”. W tym samym wywiadzie z Tuskiem dla “Gazety Wyborczej” pytano: “W wywiadzie dla “Echa Dnia” tak Pan tłumaczył odejście z Unii : – “Nie chciałem żyć w tym politycznym ciepełku, którego głównym sensem jest pobieranie wynagrodzenia. Mam niewiele ponad 40 lat i jeszcze chce mi się coś robić”. – “To dlaczego tak długo tkwił Pan w tym ciepełku i nie chciało się Panu czegoś zrobić?”". Ciekawe, że były lider PO Jan M. Rokita zapytywany przez rozmówców (M. Karnowskiego i P. Zarembę), skąd wywodzi się stereotyp Donalda Tuska jako “nieco leniwego birbanta”, odpowiedział: “Ten stereotyp wywodzi się z radosnej, nieco ludycznej atmosfery dawnego Kongresu Liberalno-Demokratycznego. Sam Tusk wzmocnił go cokolwiek nieostrożnymi wywiadami, w których mówił na przykład o tym, że kupuje drogie garnitury”. Rokita tłumaczył zarzuty leniuchowania, padające pod adresem Donalda Tuska nawet z szeregów Unii Wolności, m.in. tym, że Tusk jako “dysydent w Unii Wolności został zahibernowany na całe cztery lata na stanowisku marszałka Senatu – J.R.N.]. To była funkcja demoralizująca. Marszałek Senatu nie robi nic. Wicemarszałek Senatu nie robi podwójnie nic” (“Alfabet Rokity…”, op. cit., s. 285). Niezbyt obfitujący w dokonania był również kolejny występ Donalda Tuska w roli wicemarszałka, tym razem Sejmu. Jego wystąpienia sejmowe “można było policzyć na palcach jednej ręki” (wg “Gazety Wyborczej” z 15-16 października 2005 r.). Do jakiego stopnia “pracuś” Tusk lekceważył swoją funkcję, możemy przekonać się choćby z tekstu Piotra Jakuckiego w “Naszej Polsce”: “(…) Wróćmy do pewnej sytuacji z sierpnia 2003 r., gdy Tusk był wicemarszałkiem Sejmu. Jak informował “Głos Wybrzeża” (8-10 sierpnia 2003 r.) w czasie, gdy posłowie dyskutowali o sprawach istotnych dla kraju, Tusk - prowadzący obrady – znudzony, udając, że czuwa nad przebiegiem dyskusji, oglądał na monitorze mecz Interu Mediolan z VB Stuttgart”. Piotr Jakucki tak komentował to zachowanie Tuska: “Wyobraźmy sobie teraz sytuację, gdy Rosja odcina nam gaz, a Niemcy wyłączają prąd w przejętych przez nich elektrowniach. Jak reaguje prezydent Tusk? Mówi: “Nie przeszkadzajcie, jeszcze dwadzieścia minut do końca meczu”" (por. P. Jakucki: Wybierzmy Polskę!, “Nasza Polska” z 18 października 2005 r.). W wywiadzie dla magazynu “Viva” Tusk powiedział m.in.: “Mam zbyt dużą łatwość pozorowania dobroci. (…) Mam dość naturalną skłonność – może nawet zbyt perfekcyjnie ją wyszlifowałem – unikania sytuacji, które wiążą się z czymś przykrym albo z wysiłkiem (…)” (cyt. za: P. Smoleński: Garnitury marszałka, “Gazeta Wyborcza” z 10 września 2001 r.). Współautor “Krakowskiego Przedmieścia 27″ Tomasz Skory przypomniał rozmówcy z “Wyborczej”, iż o Tusku powiedziano kiedyś, “że to takie polityczne dziecię, kobietę uwiedzie, faceta rozbroi” (por. tamże). Zygzaki kariery Tuska W młodości Donald Tusk związał się z gdańską opozycją i szybko zafascynował się liberalizmem. W latach 80. pracował w Spółdzielni Pracy Robót, która w najlepszym dla niej okresie zatrudniała setkę pracowników: działaczy Ruchu Młodej Polski, liberałów i ludzi z “Solidarności”. Jego kolega Mirosław Rybicki, wówczas członek Ruchu Młodej Polski, opisywał: “Gdy pracowaliśmy w spółdzielni, piło się sporo. Donald też za kołnierz nie wylewał. Przeciwnie. Pamiętam, że kiedyś razem się zastanawialiśmy, czy przypadkiem nie przesadzamy. Myślę, że byliśmy gdzieś na granicy, od której zaczynają się problemy z alkoholem” (por. I. Ryciak, D. Wilczak, “Te sprzeczności”, “Newsweek” z 30 października 2005 r.). Na tle opozycyjnych związków Donalda Tuska trochę dziwna była jego współpraca w przygotowaniu książki “Dzieje Brus i okolicy” (pracy zbiorowej pod redakcją J. Borzyszkowskiego, Chojnice – Gdańsk 1984). Książka ta zawierała m.in. liczne deformacje historii Polski po 1944 r. i wyzwiska pod adresem polskiego podziemia niepodległościowego. Pisano tam, że “W Leśnie wójt Jan Kłopotek-Główczewski został we wrześniu 1946 r. zamordowany przez bandę reakcyjnego podziemia” (s. 421). Spotwarzono tam oddział legendarnego majora “Łupaszki”: “Była to bardzo ruchliwa grupa, nieustannie zmieniająca miejsce pobytu, posługująca się zrabowanymi samochodami ciężarowymi i stąd trudno uchwytna. W sierpniu i wrześniu 1946 r. banda obrała jako główny teren swych akcji właśnie gminy Leśno i Brusy, a ponadto Karsin i Czersk. Organizowała w tym rejonie wiele zakrojonych napadów na pociągi, autobusy, instytucje państwowe i spółdzielcze, a także na prywatne mieszkania, głównie osób znanych z przynależności do partii lewicowych. Członkowie podziemnych grup wysyłali “upomnienia” do działaczy (m.in. wójt Główczewski otrzymał na krótko przed swym zgonem trzy kolejne, pisane na maszynie i zatytułowane “Głos z lasu” wezwania do wycofania się z działalności publicznej), a w czasie napadów wygłaszali pod groźbą pistoletów “patriotyczne” przemówienia, zapowiadając swój rychły triumf. Mimo to ludność, znękana terrorystycznymi akcjami, nie udzielała poparcia zbrojnemu podziemiu. W sprawozdaniu sytuacyjnym z 3 września 1946 r. starosta T. Rześniowiecki następująco charakteryzował postawę społeczeństwa: “O ile do wystąpień AK ludność początkowo podeszła z zainteresowaniem, a sporadycznie z zadowoleniem, omawiane napady spotykają się dzisiaj ogólnie z oburzeniem. Ludność przestała wierzyć w to, że bandy są organizacją podziemną, względnie w to, że oddziały AK względnie partyzanckie działają z pobudek ideowych, toteż potępia się podobne wystąpienia”. Ocena ta była trafna, o czym świadczyły natychmiastowe meldunki do władz o zauważonych ruchach oraz akcjach leśnych oddziałów. Pozwalało to organom bezpieczeństwa skuteczniej zwalczać podziemie”. Donald Tusk opracowywał do takiej właśnie książki skorowidz nazwisk, musiał więc jako historyk dobrze zdawać sobie sprawę z jej treści. Jak ocenić tego rodzaju pracę? Czy ktokolwiek uznałby za moralnie dobre przygotowanie skorowidza do książki szkalującej działaczy “Solidarności”? A przecież major “Łupaszko” i inni żołnierze oddziałów podziemia niepodległościowego byli poprzednikami “Solidarności”. Po 1989 r. Tusk zaczął robić błyskawiczną karierę w Kongresie Liberalno-Demokratycznym, który słynął z instrumentalnego traktowania polityki. Wśród ludzi z Kongresu mówiono, że “polityka to handel rybami”. W “Gazecie Wyborczej”, tak mocno związanej z ludźmi Unii Demokratycznej i Unii Wolności, dano dość bezwzględny obraz “niebezpiecznych związków” wielu ludzi z Kongresu Liberalno-Demokratycznego, pisząc: “Parlamentarny klub KLD to były w zasadzie dwa kluby. Wewnętrzny, może dziesięcioosobowy, i zewnętrzny, o którym członkowie wewnętrznego – Lewandowski, Bielecki, Tusk – mawiali: “O Boże, co nam się przytrafiło”. A przytrafili się np.: poseł – biznesmen karany za nielegalną działalność gospodarczą i zanieczyszczanie środowiska, senator umoczony w wiele afer, poseł - przedsiębiorca aresztowany przez UOP za milionowe przekręty podatkowe. Ulica ochrzciła liberałów “aferałami”. Ale dostało się nie tym, co trzeba. Witold Gadomski, ówczesny poseł KLD, wspomina, jak członkowie klubu wewnętrznego raz po raz załamywali ręce, dowiadując się o kolejnych wyskokach partyjnych kolegów: “Pewien poseł chwalił się, że ukradziono mu samochód, który był w laesingu za kilka ówczesnych miliardów. Wszyscy wiedzieli, że kradzież była nagrana. Ale nic z tym nie zrobiono, bo reagując na takie historie, mogliśmy rozwalić cały klub. Lewandowski dodaje, że członkowstwo w KLD dawało wielu raczkującym biznesmenom poczucie, że pójdzie im łatwiej w interesach – i to było nieszczęściem partii” (por. P. Smoleński, “Garnitury marszałka”, “Gazeta Wyborcza” z 10 września 2001 r.). Nieprzypadkowo współkierowany przez Donalda Tuska Kongres Liberalno-Demokratyczny (KLD) wielu złośliwie nazywało Kongresem Lewych Dochodów. Pełne zygzaków były zachowania Donalda Tuska i jego kolegów liberałów w latach 1991 i 1992. Początkowo Tusk obiecał, że poprze B. Geremka w jego próbach tworzenia rządu, ale szybko wycofał się z tej obietnicy, a potem poparł rząd Jana Olszewskiego… na krótko. Tusk i jego koledzy z KLD, zrywając z Olszewskim i Kaczyńskim, całkowicie postawili na prezydenta Lecha Wałęsę. Współtwórca Wolnych Związków Zawodowych na Wybrzeżu, były sekretarz “Tygodnika Solidarność” w 1981 r. Krzysztof Wyszkowski tak wspominał ówczesną woltę Tuska: “(…) w 1983 r. byłem aresztowany razem z Donaldem Tuskiem. Znam to środowisko, nawet pomagałem przy tworzeniu Kongresu. Na temat konieczności lustracji przegadałem z Tuskiem wiele nocy. On zawsze zapewniał, że jest za, ale w decydującym momencie dokonał wolty i służył Wałęsie (…)” (por. Towarzystwo medialne. Rozmowa M. Rutkowskiej z K. Wyszkowskim, “Nasz Dziennik” z 5 października 2005 r.). W tym czasie Tusk zaprezentował swoje dość szczególne pojmowanie demokracji, publicznie występując z wyraźną aprobatą dla niekonstytucyjnych działań, które obliczone były na umocnienie władzy Wałęsy. 20 marca 1992 r. powiedział w Radiu Zet: “Być może trzeba będzie wybrać pozakonstytucyjne rozwiązanie, jakim byłoby utworzenie rządu z prezydentem jako premierem”. Już w owych miesiącach Tusk wykazał prawdziwie wielkie umiejętności w prowadzeniu gierek i intryg politycznych. Dał im szczególny wyraz w czerwcu 1992 r., odgrywając bardzo aktywną rolę w zakulisowych przygotowaniach do obalenia rządu J. Olszewskiego, żywiąc nadzieję, że również postkomunistyczny SLD odpowiednio wesprze te działania. Pokazał to aż nadto wyraźnie film “Nocna zmiana”. W połowie kadencji parlamentu wybranego jesienią 1991 r. jako lider KLD Tusk doprowadził do zjednoczenia z klubem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, przynajmniej w części utworzonej przez różnych szemranych biznesmenów. W nowym klubie Polskiego Programu Liberalnego obok Tuska, Bieleckiego czy Lewandowskiego zasiedli m.in. były milicjant Jerzy Dziewulski (później przeszedł do SLD) czy Leszek Bubel (por. P. Siergiejczyk, “Pamiętacie aferałów”, “Nasza Polska” z 18 października 2005 r.). Przypomnijmy tu, że były kolega klubowy Tuska, Leszek Bubel, od wielu lat odgrywa z powodzeniem rolę niebezpiecznego prowokatora w kręgach narodowych. Autor “Naszej Polski” przypomniał, że “w klubie Polskiego Programu Liberalnego (…) znalazło się aż 5 posłów, którzy figurowali na tzw. liście Macierewicza jako współpracownicy SB: Michał Boni, Tomasz Holc, Władysław Reichelt, Herbert Szafraniec i Jan Zylber (Holc i Zylber weszli do Sejmu z list PPPP, pozostali z KLD)”. W tym kontekście jak gorzka ironia brzmiały słowa Tuska, który przed kolejnymi wyborami przekonywał, że warto głosować na jego partię, “by procent normalnych i przyzwoitych posłów w Sejmie był jak najwyższy”. W wyborach parlamentarnych jesienią 1993 r. Tusk i inni przywódcy KLD przez zadufanie odrzucili projekt pójścia do wyborów w koalicji z Unią Demokratyczną, i KLD uzyskało tylko 3,99 proc. głosów, nie przekraczając progu wyborczego. Spokorniały po klęsce wyborczej Tusk i inni liderzy KLD dali się przygarnąć przez Unię Demokratyczną, jednocząc się z nią w 1994 roku. Tusk mianowany początkowo wiceszefem nowej zjednoczonej partii stopniowo zaczął się czuć w niej marginalizowany. Wybór na wicemarszałka Senatu, stanowisko bardziej prestiżowe niż faktycznie znaczące, nie zaspokajał w pełni jego ambicji. Pomimo tego jeszcze w listopadzie 2001 r. z werwą zapewniał: “Jedyną siłą, która zdolna jest przeciwstawić się SLD, jest dziś Unia Wolności” (por. Prawdziwy wybór. Rozmowa B. Mazura z D. Tuskiem, “Wprost” z 19 listopada 2000 r.). W grudniu 2000 r. na kongresie UW doszło do dramatycznych wydarzeń, które przesądziły o wyjściu Tuska i jego przyjaciół politycznych z Unii i stworzenia Platformy Obywatelskiej. Po zwycięstwie B. Geremka w rywalizacji z D. Tuskiem o fotel przewodniczącego partii doszło do wyeliminowania wszystkich stronników Tuska w wyborach do Rady Krajowej UW. To przesądziło sprawę. W styczniu 2001 r. Tusk z większością liberałów odeszli z UW i utworzyli Platformę Obywatelską. prof. Jerzy Robert Nowak http://www.bibula.com/?p=1293 Polskość to nienormalność----i jak k***a tacy ludzie mogą być przy korycie??}:-( http://marucha.wordpress.com/2012/01/23/pogarda-pana-tuska/ tutaj ciekawe rzeczy i ciekawe komentarze http://marucha.wordpress.com/2012/01/31/miliony-zlotych-na-nagrody-dla-urzednikow-donalda-tuska-podsumowanie-taniego-panstwa-minionej-kadencji/ przykład taniego państwa. i tak dalej i tak dalej{{:-(}:-((( aaaaaaa....no jak bym mógł zapomnieć Cała prawda o Tusku 27 Grudzień 2011 Za: http://www.wicipolskie.org Źródło: http://obnie.pl List otwarty do niemieckiego Żyda Donalda Tuska i agenta Rosji Bronisława Komorowskiego. W związku z podejmowanymi przez Pana i pana rząd, oraz posłów Platformy Obywatelskiej działań na niekorzyść Rzeczpospolitej oraz jej obywateli, miedzy innymi brak udzielania przez Sejm i rząd RP zgody na ratyfikacje Traktatu Reformującego z udziałem społeczeństwa Polski wyrażonego w drodze referendum, nadto szkalowaniem Polaków (twierdzenie, jakoby ci nie wiedzieli co zawierają zapisy Traktatu.), próba zwrotu mienia lub wypłaty rekompensaty osobom, które w czasie II wojny światowej kolaborowały z okupantem hitlerowskim (zaznaczam, iż podnosi Pan, ze projektowana ustawa miała by dotyczyć wszystkie te osoby, które do 1939 roku, posiadały obywatelstwo polskie, a więc i osoby narodowości żydowskiej lub niemieckiej, które chcąc uniknąć odpowiedzialności za zbrodnie hitlerowskie porzuciły na terenie RP swoją własność i nigdy do 1972 roku nie podnosiły w tym zakresie roszczeń), następnie uchwalonej w jeden dzień w oczywistej sprzeczności z Konstytucja RP, w sposób wyczerpujący znamiona niedopełnienia przy stanowieniu prawa obowiązków służbowych, ustawy Karta Polaka, co po zestawieniu wszystkich tych argumentów wskazuje na wyczerpanie znamion czynu zabronionego – zbrodni zdrady stanu, spenalizowanej w art. 127 kodeksu karnego, przejawiającego się próbą scedowania znacznej części suwerenności RP – w sposób arbitralny, przez wąski krąg osób narodowości żydowskiej – którym pan, Donald Tusk, Bronisław Komorowski, oraz Marek Borowski, przewodzicie w sposób zorganizowany, działając wspólnie i porozumieniu z osobami z poza granic RP, na rzecz obcego, obecne projektowanego państwa – jakim miała by być zreformowana UE, zwracam się do Pana w formie listu otwartego z następującymi pytaniami: Jakiej narodowości było każde z Pana czworga dziadków? Proszę podać pochodzenie etniczne, a nie jedynie to formalne wynikające z przynależności państwowej. Z dostępnych mi dokumentów wynika, iż wszystkie te osoby były narodowości żydowskiej, w tym Anna Liebke, matka Ewy Tusk z domu Dawidowska. Jakiego wyznania były w.w osoby? Jakiego wyznania jest Pan? Tu może Pan odpowiedzieć ale nie musi, zaznaczam jednak, iż awizował się Pan w czasie ubiegania o urząd prezydenta, iż zawarł Pan ślub kościelny, nadto uważam, iż społeczeństwo RP ma prawo wiedzieć, jakiego wyznania jest premier Rzeczpospolitej. Nie jest wystarczy twierdzenie, iż jest się chrześcijaninem bowiem jak Panu wiadomo, kościół Ewangelicko- Augsburski, w szczególności ten reformowany na ziemiach polskich to skupiska konwertowanych Żydów. Vide zbiór archiwalny w WBC – Bracia Czescy Czy Pana dziadkowie, zarówno ci ze strony matki Ewy Tusk z domu Dawidowska oraz Jozefa Tuska, podpisały tzw. Volkslistę i tym przyjęły od III Rzeszy niemiecką przynależność państwową – Jeżeli tak, to z jaka datą? Ile osób, zarówno ze strony ojca i matki korzysta dziś z prawa do obywatelstwa nadanego na mocy konstytucji RFN, która takie osoby jak Pan traktuje jako Volksdeustchy. Zaznaczam, iż to pytanie jest jedynie formalności bowiem zarówno Tuskowie jak i Dawidowscy Volkslistę przyjęli. Czy ktokolwiek z w.w osób zmieniał na wniosek brzmienie nazwiska, w szczególności rodzina Dawidowskich i Lalowskich? Czy może Pan wyrazić dla ogółu społeczeństwa RP zgodę na przeglądnie w zakresie w.w prawa zasobów Bundesarchiv w Berlinie oraz WASt (Wermacht Auskunftstele)? Czy taką zgodę może Pan wyrazić w zakresie przeglądania zasób metrykalnych oraz USC, datowanych po 1908 roku? Jaki status miał w obozie koncentracyjnym Stuthoffu a następnie w Neuengame Jozef Tusk? Z jaką datą i za jakimi powodami został przeniesiony z pierwszego do drugiego obozu Pana dziadek? Czy dysponuje pan jakąkolwiek korespondencją z tych obozów potwierdzającą, iż Jozef Tusk był jednie i tylko więźniem. W jakim trybie i w jakiej dacie każde z czworga dziadków przechodziło rehabilitacje w związku z odstąpieniem od narodowości Polskiej? Czy była to rehabilitacja, powiązana z podpisaniem deklaracji wierności, bo nie wszyscy mogli być polskiej przynależności państwowej lub narodowości polskiej, czy też było to nadania obywatelstwa Polskiego w drodze ustawy? Czy szczególnie w przypadku Jozefa Tuska albo Franciszka Dawidowskiego ówczesne władze wszczynały jakakolwiek procedura karna, np. z przynależność do Wehrmachtu lub inna działalność na rzecz okupanta hitlerowskiego. Czy inne osoby z bliskiej rodziny, wujków, ciotek, podpisywały Volkslistę, zmieniały nazwiska na niemieckie? Na przykład Leon Lalowski! Takie samo pytanie dotyczy dziadków Pana małżonków. Ilu osób narodowości żydowskiej lub pochodzenia żydowskiego znajduje się w kierowanym przez Pana rządzie oraz klubie parlamentarnym ? Czy przy układaniu list wyborczych do Sejmu, Senatu, tworzeniu rządu, kierował się Pan kryterium etnicznym, to jest preferował Pan osoby pochodzenia żydowskiego, w tym w szczególności zaś tych, które mają prawo do obywatelstwa RFN lub Izraela? Takie samo pytanie dotyczy członków PO lub osób rekomendowanych do samorządu? Szczególnie rzuca się na pierwszy plan przypadek Gdańska, Warszawy, Łodzi oraz Wrocławia. Czy jest Pana znana wiedza, która mówi, ile osób z kierownictwa PO oraz innych liderów ma przodków, mających prawo do obywatelstwa RFN wynikającego z Volkslisty, lub dziadkowie albo rodzice czynnie współpracowali z okupantem hitlerowskim – W jakim czasie zostanie wprowadzony do porządku obrad Sejmu punkt związany ze zmianą ustawy Ordynacja Wyborcza do Sejmu, a mianowicie projekt zawierający opcją zmiany ordynacji wyborczej na mieszaną, tj. wprowadzenia prawa wyboru co najmniej polowy posłów w trybie większościowym? Czy jest Pan osobiście za tym, aby osoby publiczne, szczególnie parlamentarzyści oraz członkowie rządu mieli obowiązek ujawniania swojej narodowości, wyznania, posiadanego obywatelstwa i prawa do obywatelstwa krajów trzecich, również daty uzyskania polskiej przynależności państwowej przez przodków lub nich samych ? Kim się pan bardziej czuje – Niemcem, Żydem (osobą pochodzenia żydowskiego) czy też Polakiem? Czy kiedykolwiek publicznie wypowiadał się pan w sposób noszący znamiona antypolonizmu? Syndrom Kurta Waldheima? Dziadek Tuska, dziadek Klicha, Palikota, Sikorskiego i ojciec Wałęsy. Czy naszych polityków można szantażować? Nikt nie odpowiada za przodków! Można się jednak ich wstydzić. Obawiać się jak Kurt Waldheim? Syndrom Kurta Waldheima? kim byli dziadkowie? WYKAZ KONFIDENTÓW GESTAPO W ŁÓDZI VOLKSDEUTSCHE –GDAŃSK TUSKi w Getto Łódź Gunter WALTZ, zbrodniarz hitlerowski. Jest śledztwo w sprawie Listy Dankowskiego. Dnia 12.12.2008 roku IPN wszczał śledztwo syg. S 61/06/ZK, o to, że funkcjonariusze SB, działając wbrew dyspozycjom par. 27 pkt. 3 Instrukcji o pracy opracyjnej SB resortu spraw wewnętrznych, kierowali wykonywaniem i podejmowali czynności wykonawcze, zlecone pismem Podsekretarza Stanu MSW z dnia 26.06 1989 r. Nr SVD- 001427/89, polegające na usunięciu z ewidencji operacyjnej informacji o osobach wybranych wówczas do Sejmu X kadencji i Senatu RP, zarejestrowanych jako TW i osobami nierejestrowanymi jako TW, ale z którymi utrzymywano kontakty operacyjne oraz prowadzenia poza ewidencją resortu kontaktów operacyjnych z opisanymi wyżej osobami, co stanowiło poświadczenie nieprawdy w ewidencji operacyjnej MSW co do okoliczności mających znaczenie prawne, na szkodę interesu publicznego i prywatnego. W roku 1901 na wielkim wiecu Żydów poznańskich, znany działacz polityczny, Jaffe, powiedział do zebranych: „Zwracam uwagę na stanowisko, jakie my, Żydzi zajmujemy na pruskim wschodzie. Przed prawie tysiącem lat przodkowie nasi przed grozą prześladowań przywędrowali z Zachodu do Polski. Nigdy nie wyparli się sprawy niemieckiej, po niemiecku mówili, mówili niemczyzną swej francuskiej i szwabskiej ojczyzny, kiedy ojcowie niejednego, co nas odsądza od niemczyzny, głęboko jeszcze tkwili w słowiańszczyźnie. A kiedy ten tu kraj przyłączono do Prus, wtedy to ojcowie nasi przejęli na swoje barki wielką część kulturalnego dzieła. Jeżeli miasta poznańskie stały się głównie warowniami niemszczyzny, to właśnie ojcowie nasi spełnili w tym kierunku dobrą, a może najlepszą część pracy. Tysiącami polonizowali się chrześcijańscy Niemcy, lecz żaden Żyd tego nie zrobił i nie zerwał związku swego z niemiecką ideą. Nie tylko więc stoimy na naszym prawie, ale stoimy też na szmacie ziemi, którą pomogliśmy zniemczyć, a na to dziś głównie kładziemy nacisk.” Dziadek Tuska, dziadek Litwaka-żyda Sikorskiego, żyda-Litwaka Palikota, Myszkiewicza-Nussbaum-Niesiołowskiego, ojciec Wałęsy-Leiba Kohne, ojciec żyda Tadeusza Mazowieckiego ur.w Płocku – Bronisława Mazowieckiego -wykładowcy szkółki rabinackiej i członka KPP i matki T.Mazowieckiego żydówki – Jadwiga Szempliński . Czy naszych polityków można szantażować? Nikt nie odpowiada za przodków! Można się jednak ich wstydzić. Wstydzić o to bardzo! Palikot to wie i selektywnie wykorzystuje. Fakty, mity, wątpliwości. Czy służby specjalne państw trzecich, np. Ameryka ,Niemcy,Rosja, Wielka Brytania lub Izrael wykorzystują przeciw polskim politykom poniemieckie dokumenty tzw BDC (Berlin Captured Dokuments) lub bezposrednio w zasobach CIA TUSK Dziadek Tuska nie został siłą wcielony do Wehrmachtu. Poszedł dobrowolnie bo był podobnie jak Franciszek Dawidowski, drugi dziadek byli „filcowanym Niemcami” zwykłymi folksdojczami Rdzennych Polaków, bez tzw. udziału krwi niemieckiej, nie przyjmowano na VL, co najwyżej byli kategoria – „LeistungsPole” i nie wcielano nigdy do wojska niemieckiego. Życiorysy przodków Tuska są o tyle przykre, że byli oni etnicznymi Żydami, zresztą drugi dziadek też był z narodu wybranego. Tuskowie to nie żadni Kaszubi, to ród Żydów z okolic Bełchatowa, środkowej Polski Na przełomie XIX i XX wieku w tych okolicach żyło około 1000 osób o tym nazwisku. W getto Łódź około 50 osób narodowości żydowskiej o tym nazwisku zostało zamordowanych. Dziś wg portalu moikrewni.pl nie ma ani jednej osoby w tym regionie, zaś około 700 można wyszukać na północy Polski. W archiwum IPN znajduje się wiele akt paszportowych, które wskazują, ze Tuskowie masowo wyjeżdżali z Polski na pobyt stały do Niemiec. Jechali jaki folksdojcze. To nie są zarzuty! Może VL i Wehrmacht jest żadnym zarzutem, jednak otwartą kwestią pozostaje życiorys Josefa z lat 1939- 1944. Był rzekomo więźniem obozu koncentracyjnego w Stutthofie, następnie w Neuengame pod Hamburgiem. Komendantem tych obozów był folksdojcz Max Pauly. Ktoś powie Niemiec! W Polsce żyje obecnie 46 osób o takim nazwisku Bynajmniej nie na Pomorzu. W Tarnowskich Górach! . W 1942 ten Polak został przeniesiony do Hamburga. O dziwo, w tym samym czasie został też przeniesiony do tego obozu dziadek Tuska. Jako kto? Dlaczego wypuszczono i a zarazem przyjęto do Wehrmachtu? Tu nasuwa kawał o dziadku w obozie? mój dziadek też był w obozie? ale na wieżyczce. Profesor Aleksander Lasik napisał niedawno w książce „Sztafety ochronne w systemie niemeckich obozów koncentracyjnych” że w załogach obozów służyło co najmniej 220 folksdojczy z Gdańska. Jak było z dziadkiem Tuska? Na prawdzie nie polega też twierdzenie, że dziadek z marszu zjawił się na progu domu. Albo kłamie premier, albo jego rodzina. Żeby moc przyjechać do Polski, trzeba było w takim przypadku złożyć deklaracje wierności bądź to w Konsulacie PRL lub jakieś Misji Wojskowej. Otwarta pozostaje kwestia powojennego życiorysu Tuska – dziadka. Jeżeli był w Wehrmachcie, to musiała zostać wdrożona jakaś procedura karna. Tego nie póki co nie wiemy, a Tusk – premier, z wykształcenia historyk, zamiłowany badacz historii Gdańska udaje, ze nic nie wie w tym temacie. A może mu wszystko darowano bo był Żydem. Nie można zapomnieć, iż przed sądami nie stanęło nigdy około 1800 osób z załogi obozów Stutthof i jego podobozów. Dlaczego? Byli zwykłymi Niemcami, czy tez zniemczonymi Żydami? Przeszłość Józefa przy poświeceniu mu odrobiny czasu wyjdzie jak szydło z worka. Myślę tez, ze nie premiera nie dotyczy syndrom Kurta Waldheima.. Jednak jak widzę, co jak platforma uchwaliła 9 marca br, ustawę o zwrocie obywatelstwa hitlerowcom, to nie byłby taki pewny. FRANEK DAVIDOWSKI Z jednej strony folksdojcz, z drugiej przymusowy robotnik w Gierłoży. Uległ wypadkowi, a leczony był w szpitalu Wehrmachtu, gdzie do zdrowia przywracał go głaskaniem sam Adolf Hitler. Jak mówimy o dziadku Kaczyńskim z KPP, to zapytajmy! Kiedy i w jakim trybie Matka Tuska i babcia po kądzieli otrzymali jako Niemcy w Polsce obywatelstwo! Osobna kwestia jest to, ze Steinbach twierdzi, ze wypędziliśmy z Polski Niemców. Informacje, że Davidowski był folksdojczem podała Marta Tusk w rozmowie z „Wysokimi Obcasami” w kwietniu 2008 roku. BOLEK WAŁĘSA – LEIBA KOHNE-ojciec Lecha Wałęsy link do www I w tym przypadku jest masa wątpliwości. Ważniejszych wątpliwości?i nie z kategorii ojcostwa czy kapowania do SB. Ex prezydent twierdzi na forach w necie, że ojca w czerwcu 1945 roku zabili mu Niemcy. Z rożnych dokumentów wynika, ze miał jednak zejść z ziemskiego padołu w łóżku. Umarł w wieku lat 39. Umarł czy go zabito? Prezydent na to nie chce odpowiedzieć. Ojciec Bolek urodził się w 1907 roku w miejscowości Michałkowo koło Dobrzynia nad Wisłą. Kim był etnicznie? Kim była Matka Feliksa Kamińska, i babcia po kądzieli urodzona w 1916 roku, druga żona Leopolda Kamińskiego, nieznana z pochodzenia i dokumentów – Franciszka Glonek. Nieznanego pochodzenia bo wiemy tle, ze urodziła urodziła córkę Felixe w Ludwikowie. Zapewne w tym na wschód od Płocka. Genealodzy milczą w tej sprawie i podają – brak danych. Zatem nie wiemy nic na temat przodków Wałęsy od strony babci po kądzieli. Wschodnie okolice Płocka były siedzibą zboru ewangelickiego, dużą osada zniemczonych Żydów. (Maszewo). Czym było Michałkowo na początku XX wieku wieś w której na świat przyszedł Bolek? Było osadą kolonistów niemieckich. I nie chodzi tu bynajmniej o Niemców nawiezionych przez Himmlera oraz „polaka” Bach-Żelewskiego w ramach wzmacniania niemieckości i germanizacji Polski przez Einwandererzentrale Lietzmannstadt. Zarówno Dobrzyń nad Wisła i jego okolice, podobnie jak Wyszogród były ziemią obiecaną „niemieckich kolonizatorów? również zniemczonych Żydów. Ostatnio w archiwach „odnaleziono” metry archiwaliów dotyczących ziemi lipnowsko – dobrzyńskiej, które prawdopodobnie pokażą kim byli przodkowie Wałęsy. Tych archiwaliów nie można było odszukać jeszcze dwa lata tamu. Do tego trzeba dodać, iż archiwalia dotyczące okresu międzywojnia wytworzone przez starostwa powiatowe dla tej części Kujaw prawie się nie zachowały. Służba w SS i obozach? była tego powodem? Konwersje Żydów? Są bogate obszerne zespoły prorosyjskie, ale tych polskich po 1919 brak. ZAGINEŁY!? Podobnie jest na Podlasiu! Zbór, w którym Piłsudski wziął ślub ewangelicki liczył 1500 takich Niemco-Zydów. Z lektury książki prof. Lasika wynika, że największy procent SSmanów do obozów koncentracyjny dostarczyli? kujawscy folksdojcze. Wałęsa chwali się drzewem genealogicznym po mieczu, specyfikuje przodków aż do 1800 roku, ale jakoś się nie kwapi do pokazania przodków Feliksy Kamińskiej. Ktoś jednak zrobił mu drzewko. Już jego pobieżna analiza i konfrontacja z bazą JEWISHGEN.org pokazuje, że Kamińscy po matkach byli Żydami. A kim była babcia Wałęsy? Franciszka Glonek? W okolicy Włocławka żyje obecnie ponad 100 osób z takim nazwiskiem. Z bazy moikrewni.pl widać, iż największa ilość Glonków mieszka we? Włocławku. Inne miasta to takie typowo niemieckie: Tomaszów Mazowiecki, Piotrków Trybunalski, Sosnowiec. Można kpić z określenia tych miast jako niemieckie, ale uwaga! W Piotrkowie mieszkało 2 tys VD, w polskim Sosnowcu – 7 tyś, a jeszcze więcej w Będzinie i jego okolicach, prawdziwym zagłębiu zniemczonych Żydów. Co zatem w czasie II wojny robił Bolek Wałęsa, co robiła jego rodzina, jakie było prawdziwe nazwisko Wałęsów w XIX wieku? Dlaczego go zabito? Skąd filosemityzm Wałęsy i pokłady zaufania Rady Mędrców Europejskiego Syjonu? Zaufanie Sarkozego? Są rożne domniemania. Ja ich powtarzać póki co nie będę. To trzeba materialnie sprawdzić, wykluczyć albo potwierdzić. Czy byli na tej „niemieckiej ziemi” też niemieckim kręgiem kulturowym? To z tego powodu miłość Donka, niemieckiego Żyda? Jedno jest bardzo pewne. Wszyscy przodkowie Wałęsy po matce Kamińskiej byli halahicznymi Żydami. To Stąd milczenie Wałęsy na temat matki i jej przodków. Podobnie jest zaufaniem żydowskiej części SB z Gdańska w latach 1970 i 1980. Nie można zapomnieć, iż w archiwum IPN w Gdańsku są archiwalia wskazujące na to, że Wydarzenia Gdańskie, to w zasadzie zamach stanu na rząd Gomułki, to skuteczna próba zdekapitowania „Prawicowego Odchylenia” , to w końcu odwet za próbę rozliczeń, zbrodniarzy hitlerowskich, stalinowskich i zwykłych aferzystów żydowskiego pochodzenia. Zbrodniarzy nigdy nie ściganych, rozliczeń zapowiedzainych na Zjazd w listopadzie 1968 r. W tym okresie Archiwum Państwowe dla m. Warszawy zniszczyło wszystkie sygnatury dotyczące warszawskich folksdeuczy – w zespole archiwalnym Starostwo Powiatowe Warszawskie z siedzibą w Aninie (1945 -50) Kto mógł go zrobić? Jaki jest udział Wałęsy w wywołaniu tych wydarzeń? (Tym się zajmijmy!!!!!) Jak to się stało, że ten na ówczas młody człowiek znalazł się w samym centrum gdańskich wydarzeń? Tak blisko Gierka? Proces za 1970 rok to nie wszystko! Ważne są intencje, kto i po co to wywołał? Wałęsa to nie zwykły kapuś, to pierwsza linia nacjonalistów w żydowskiej diasporze w Polsce. Wg mnie od dość dawna! PAUL SARKOZY Babcia była z domu Thomas, Toht. Była protestantką. To ewidentnie wskazuje na to, że mogła i powinna być, i raczej była ona węgierskim folksdojczem. Prawdopodobnie ona sama lub jej cała rodzina została przesiedlona do Polski w ramach jej germanizacji. Baza ODESSA3.org pokazuje, pokaźną liczbę węgierskich Niemców o tym nazwisku przerzuconych z Polski w czasie II wojny światowej. Zapewne z tego powodu ojciec obecnego prezydenta Francji, węgierski emigrant, nie mógł bezpośrednio – nawet jako Żyd zamieszkać zaraz po wojnie we Francji. Musiał za to wstąpić do Legii Cudzoziemskiej. Nie jest to dziwne i nie budzi wątpliwości? Żyd pozbawiony ojczyzny, tzw. DPs, nie może zostać wpuszczony do Francji?! Baza nazwisk moikrewni.pl pokazuje w Polsce: 750 nazwisk Thomas, zamieszkałych okolice Złotowa, oraz 90 osób o nazwisku Toth – zamieszkałych glównie w Świdnicy. W Polsce mieszka też 135 osób o nazwisku Nagy. Kim są te osoby. Są rodziną Sarkozych? Byli folksdojczami? Wg Steinbach wypędzeniu? a tu proszę! Tylu „Niemców”. Czy z powodu takich Niemców marzy się francuskiemu prezentowi wspólna Europa? W granicach II RP mieszkało milion Niemców. Ze spisu mozna wyczytać, ilu Żydów podawało się z Niemców. Inne osoby Centralny Rejestr Osób Poszukiwanych za zbrodnie hitlerowskie pokazuje, ze Niemcami w Bydgoszczy byli też? Sikorscy, jeden z nich był zbrodniarzem wojennym, inna baza pokazuje, że niejaki Gunter Waltz z Warszawy dostał w RFN wyrok 13 lat za zbrodnie na Podlasiu, za mordowanie Polaków, jeszcze inna wskazuje na prawie 15 tyś procesów sądowych w Warszawie prowadzonych przeciwko osobom działającym na rzecz okupanta hitlerowskiego, ostatnio na wielu poszukiwaniach odnalazła się 10 mb. decyzji o pozbawieniu obywatelstwa łodzian. Dotyczy i to jedynie dla Łodzi – Śródmieścia., VD w Łodzi byli Polańscy, Gąsiorowscy, Bartoszewscy, Bautzitp. W Warszawie na współpracę z Hitlerem poszli Bartoszewscy -rodzona siostra pseudo profesora (zwolniony przez Niemców z obozu w Oświęcimiu!) bez legalnej matury wyszła za mąż w czasie okupacji za oficera Wermachtu!!!. http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/12/27/cala-prawda-o-tusku/ %-)%-)%-)%-)%-)%-)%-)%-)%-)%-) Zmieniony przez - Pikaczumba w dniu 2012-02-07 17:44:52 chciałbym dodać od siebie że bartoszewskiego zwolniono z auschwitz ze względu na zły stan zdrowia%-)(przepraszamy za 6 milionów(kłamstwem holokaustu sie później można zająć))przyjechali po niego rozweseleni żydzi.a na następny dzień w auschwitz rozstrzelano wielu akowców. Zmieniony przez - Pikaczumba w dniu 2012-02-07 18:24:17

    Odpowiedzi: 364 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/7/2012 5:38:09 PM Liczba szacunów: 0
  • na podstawie obserwacji swojego organizmu, np. jem 3 godz przed treningiem, bo po 2 godz to jeszcze czuje posiłek, i ruszać się ciężko, często mam zaparcia, zawsze jestem zmarznieta, i ciężko mi zrzucić jakiekolwiek kilogramy. A co mają powyższe abstrakcyjne parametry do tempa przemiany materii? 1. Szybkość trawienia posiłków uzależniona jest przede wszystkim od jego objętości, składu, gęstości. Inne czynniki mające wpływ to np. stopień rozdrobnienia (np. źle przeżuta treść pokarmu), gastropareza (opóźnione opróżnianie żołądka występujące w wielu przypadłościach medycznych, np. cukrzycy, migrenach, anoreksji, bulimii, defektach produkcji kw. w żołądku, ale również w przypadku aktywności fizycznej). Jeśli przeczytasz ten artykuł, to dowiesz się, że nie ma wartości stałej dla opróżniania żołądka: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17074022 2. Tutaj też zapytam: co ma zaleganie mniej lub bardziej niestrawionej treści pokarmowej do przemiany materii? Mylisz problem z robieniem kupy z szeregiem skomplikowanych przemian biochemicznych na poziomie komórkowym, narządów, układów i całego organizmu :-? 3. To zacznij się ruszać i do porządku jeść. Zmierz temperaturę ciała (rektalnie lub waginalnie) rano, przed wstaniem z łóżka przez okres 30 dni i wykonaj na tej podstawie wykres, jak poniżej: http://www.owbky.com/gv/images/bbt1.jpg Czy jest abnormalny, tzn. temperatura ciała odbiega o więcej niż 0.5°C od tej definiowanej jako "średnia"? Jest masa osób o mega przemiane materii, która ma lodowate dłonie i stopy, marznie, a ma temperaturę ciała ma w granicach 37 stopni. Prawda, Izo? :-> Temp. ciała zmienia się też znacznie w ciągu dnia: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/0/05/Body_Temp_Variation.png/375px-Body_Temp_Variation.png Więc kiedy jest Ci zimno, kiedy śpisz mając najniższą, czy w ciągu dnia? 4. "Zrzucać kilogramy" czy spalać tłuszcz? Bo to różnica. Wracając do tematu. Przy swoim wzroście, w tym wieku, przy 60 kg masy ciała to ja nie wiem, co tam można odchudzać? :-> Powinnaś zadbać o jakość ciała odpowiednią podażą składników odżywczych z wysokiej jakości źródeł. Do tego trening siłowy całego ciała. Bez skomplikowanych wylinczeń powiem Tobie, że Twoje BMR oscyluje pomiędzy 1300 a 1400 kcal, jak na upartego sobie uśrednisz to będzie te 1350 %-) Resztę obliczeń sobie możesz darować; bo nie jesteś w stanie kontrolować żadnej z aplikowanych tam zmiennych. To jest wzór, który ma zastosowanie w warunkach badań klinicznych, kiedy każda osoba trenuje w ściśle określonych laboratoryjnych warunkach, je to samo przez cały okres badania, etc. ;-) Jeśli się nie opieprzasz na treningach, to Twoje zerowe zapotrzebowanie to 2200 kcal. Złotą zasadą jest obcinanie nie więcej niż 20%; więc sensownie na start masz 1800 kcal. Jeśli będziesz trenować siłowo. Siłowo - nie na naszynach do cardio typu orbi czy bieżnia; nie video z Chodakiem czy pośladko-nogo-brzucho-sprzętem AGD, to będzie ok 130 g białka. Tłuszczu i węglowodanów to nie wiem, bo z fusów nie wróżę, czyt. nie wiem, ile czego potrzeba kobietom, o których nic nie wiem. P.S. A jeśli mimo wszystko upierasz się co do "niskiej przemiany materii", to szuraj robić badania tarczycy: nie tylko tsh, ale pełny panel i możliwie przeciwciała. Zmieniony przez - Martucca w dniu 2014-11-23 11:40:34

    Odpowiedzi: 451 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/23/2014 11:34:31 AM Liczba szacunów: 0
  • hejka ja mam pytanie na temat dbania o skórę. Jest jakiś magiczny sposób, żeby ja bardziej ujędrnić? Chodzi mi o to, że widzę na zdj przed i po (zwykle metamorfozy), że przed skóra zwykle ma niezdrowy koloryt a po jest jędrna i taka jednolita... Nie wiem na ile jest to sprawa spadku poziomu tłuszczu podskórnego a na ile dbanie odpowiednimi kosmetykami? A może należy brać jakieś suplementy? Słyszałam, że wit C ma zbawienne działanie na skórę przy redukcji jak to z tym jest?? :)

    Odpowiedzi: 451 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/6/2014 12:43:25 PM Liczba szacunów: 0
  • hejka ja mam pytanie na temat dbania o skórę. Jest jakiś magiczny sposób, żeby ja bardziej ujędrnić? Chodzi mi o to, że widzę na zdj przed i po (zwykle metamorfozy), że przed skóra zwykle ma niezdrowy koloryt a po jest jędrna i taka jednolita... Nie wiem na ile jest to sprawa spadku poziomu tłuszczu podskórnego a na ile dbanie odpowiednimi kosmetykami? A może należy brać jakieś suplementy? Słyszałam, że wit C ma zbawienne działanie na skórę przy redukcji jak to z tym jest?? :) tylko nie mówcie, że to fotoszop :P *sorry porąbały mi się ikonki:) Zmieniony przez - jaga1708 w dniu 2014-12-06 12:46:33

    Odpowiedzi: 451 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/6/2014 12:44:16 PM Liczba szacunów: 0