SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    WODYN nie moge kilka rzeczy zrozumiec mozesz mi wyjasnic?? 15: 60%CR*15/ 80%CR*15/ 100%CR*12-15p 10: 60%CR*10/ 80%CR*10/ 90%CR*3-5/ 100%CR*7-10p 5: 60%CR*5/ 70%CR*2-5/ 80%CR*5/ 90%CR*1-2/ 100%CR*2-5powt chodzi o to Przykladowo: 15 powt przysiadow z ciezarem 100kg. Robisz 60kg*15p, 80kg*15p, (C.R.=)100kg*15p PATRZ: WZOR ROZGRZEWEK POWYZEJ. Przypominam ze ciezar powinien byc zanizony , wiec powinno pozostac ok 3-5powt w zapasie. czyli mam sprawdzic jaki jest moj max 15 powtorzen 10 i 5 dla wyciskania na prostej wyc na bary na nogi itp??? tak?? i potem obliczyc z tego ciezar te 60% potem 80% i 100% taki np jak moj max na lawce 15 powtorzen 65k to mam z tych 65k ustalic 60% 80% i 100% tak?? i robic po te 15 powtorzen i z jak wykonam ta zamierzana ilosc powtorzen 15 to mam zwiekszyc np o 2,5 kg na nastepnym treningu dobrze to zrozumialem? i jeszcze jedno jak mam np Klata piersiowa: wyciskanie sztangi plasko 3s Barki: Wyciskanie hantli 2 s pon. wyciskanie sztangi plasko to robie te 3 serie 60% 80% 10% obciazen mam trening a i b to w piatek robie znowu trening A ale juz wtedy 5s wyciskania tylko tyle ze 60% 70% 80% 90% 100% ciezaru 5 powtorzen? to wtedy mam robic caly moj trening po 5x5??czyli klata 5s 5 powt martwy ciag 5s 5pow przysiady 5s 5pow bary triceps i biceps tez tak samo 5s po 5 pow tak?? mozecie mi pomoc odpowiedziec na te pytania? z gory wielkie dzieki pozdrawiam

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/11/2011 8:13:45 PM Liczba szacunów: 0
  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    jeszcze raz dzięki Wodyn za odpowiedź. nie myślałem, że będzie ci się chciało zernać nawet na link =D z tymi 11 tyg trochę nie sprecyzowałem. myślałem nad tym żeby zacząć ten plan ( bo przerwe teraz już mam , przez sesje,nie spanie i ciągłe choroby niestety =C ) i po 2 tyg właczyć ON. cykl ma trwać 11 tyg co równało by się 13 tyg planu więc trochę długo. chyba, pomyśle o jakiejś "drastycznej" zmianie ćwiczeń/priorytetów po 6(7) tyg. co ogólnie o tym myślisz? jutro mam ostani egzamin( niestety potem poprawki =/ ) i zabieram się za układanie planu i dam go do oceny póżniej . =)

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/1/2007 10:48:01 PM Liczba szacunów: 0
  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    Witam mam takie pytanie odnośnie prezentowanej Metody 15 10 5 w planach FBW Moim priorytetem jest zwiekszenie sily w wyciskaniu na plaskiej i w przysiadzie.(cel to 100x5 - obecnie 80x3 w WL i 110x5 - obecnie 100x2 w PRZYSIADZIE) Drugi w kolejności cel to zwiększenie obwodu w klacie. Czy ta metoda nadaje sie do tego? Moze jakas ja do tego zmodyfikaowac? Prosze o rade. Dodam ze obecnie trenuje nastepujacym planem: Poniedziałek przysiad 50/8x2 60/6 70/3 80/3 90/2,2,2 1/3 przysiadu x/3,3,3 wyciskanie klas 50/10 60/6 70/4 75/3x4 wyciskanie wasko x/5,4,5 wyciskanie franc. x/10x/4 (zamiennie poręcze) brzuch x/25,20 rozciąganie Środa Martwy ciąg 50/8 60/6 70/3 80/3 90/2,2,2 M.c z podstawek x/2,2,2 (zamiennie z odrywaniem) wiosłowanie w opadzie ze sztangą x/8,6,6(zamiennie z wyciągiem z dołu) szrugsy x/8,6,6 biceps x/10x/6,6 rozciąganie Piątek Przysiad klas 50/10x2 60/6 70/4 75/3x4 (suwnica x/6,6,6) wyciskanie klas 50/8x2 60/6 70/3 80/3 90/2,2,2 dociskanie x/3,3,3 wyciskanie od czubka glowy x10/x8,6,6 (podciaganie sztangi wzdluz tlowia w szerokim chwycie na wysokosc brzucha x8,6,6) brzuch x/15,10 rozciaganie Plan jest dość wyczerpujący i stosuje go już dość długo i przydałoby się go zmienić. Po za tym efekty są średnie. Jakieś sugestie, propozycje?

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/15/2007 10:59:35 AM Liczba szacunów: 0
  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    gfc_84 Witam mam takie pytanie odnośnie prezentowanej Metody 15 10 5 w planach FBW Moim priorytetem jest zwiekszenie sily w wyciskaniu na plaskiej i w przysiadzie. AKURAT TE 2 GRUPY POWINNE DOBRZE REAGOWAC. (cel to 100x5 - obecnie 80x3 w WL i 110x5 - obecnie 100x2 w PRZYSIADZIE) WIEC KLATE CHCESZ POPRAWIC O 25% PRZY JEDNOCZESNYM POPRAWIENIU SIADOW O 10% ??? ZAPOMNIJ O LICZBACH, CELACH, DOKLADAJ CIEZARU PO ZALICZENIU. Drugi w kolejności cel to zwiększenie obwodu w klacie. Czy ta metoda nadaje sie do tego? TAK. Moze jakas ja do tego zmodyfikaowac? NIBY CZEGO TU BRAKUJE? ROZPIETEK? Prosze o rade. Dodam ze obecnie trenuje nastepujacym planem: Poniedziałek przysiad 50/8x2 60/6 70/3 80/3 90/2,2,2 1/3 przysiadu x/3,3,3 wyciskanie klas 50/10 60/6 70/4 75/3x4 wyciskanie wasko x/5,4,5 wyciskanie franc. x/10x/4 (zamiennie poręcze) brzuch x/25,20 rozciąganie Środa Martwy ciąg 50/8 60/6 70/3 80/3 90/2,2,2 M.c z podstawek x/2,2,2 (zamiennie z odrywaniem) wiosłowanie w opadzie ze sztangą x/8,6,6(zamiennie z wyciągiem z dołu) szrugsy x/8,6,6 biceps x/10x/6,6 rozciąganie Piątek Przysiad klas 50/10x2 60/6 70/4 75/3x4 (suwnica x/6,6,6) wyciskanie klas 50/8x2 60/6 70/3 80/3 90/2,2,2 dociskanie x/3,3,3 wyciskanie od czubka glowy x10/x8,6,6 (podciaganie sztangi wzdluz tlowia w szerokim chwycie na wysokosc brzucha x8,6,6) brzuch x/15,10 rozciaganie WIDAC TYPOWY PLAN TROJBOJOWY ROBISZ... Plan jest dość wyczerpujący i stosuje go już dość długo i przydałoby się go zmienić. HEHE, PLAN 15 10 5 TEZ JEST WYCZERPUJACY.. KAZDY DOBRY PLAN JEST WYCZERPUJACY... SEK W TYM ZE PLAN POWINIEN ZAKLADAC ZE MOZLIWOSCI REGENERACJI NIE SA NIESKONCZONE, A OD CZASU DO CASU PRZYDAJE SIE TYGODNIOWA PRZERWA. Po za tym efekty są średnie. Jakieś sugestie, propozycje? EFEKTY MASOWE NIE MOGA BYC DUZE SKORO TO PLAN CZYSTO SILOWY. EFEKTY SILOWE .. ZA MALO TU METODYKI WIDZE, OBLOOKAJ TE PLANY I POROWNAJ " "STOPIEN SKOMPLIKOWANIA" http://www.sfd.pl/temat313974/ PODSUMOWUJAC MOZESZ SIE TYM ZAJAC, JEDNAK NA POCZATEK POLECAM PROSTSZY PLAN , DAJACY SZYBSZE EFEKTY, JEDNAK NIE SZYBCIEJ SIE NA NIM WYPALISZ, BO TEN TU MOZNA WALIC W NIESKONCZONOSC ( Z TYGODNIOWYMI PRZERWAMI) A TEN Z LINKA JEST NA KILKA TYGODNI MASAKRY I GWALTOWNYCH PRZYROSTOW. http://www.sfd.pl/temat297420/ TEN-SHIN Witam! To teraz takie coś.Popraw mnie,proszę jeżeli źle myślę: Rozpatrzmy cykl 10-tek. Przykładowo robię przysiady 10x100kg. Czy będzie dobrze jak CR w pierwszym treningu 10-tek przyjmę jako 90kg(10% mniej niż wynosi max dla 10 powtórzeń w tym ćwiczeniu) WLASNIE O TO CHODZI! TAK ZROB! i progresja co 5kg every tydzień? JAKIM CUDEM, SORO TAKI SAM ZESTAW {POWTORZEN}*{CWICZEN} JEST RAZ NA 2 TYGODNIE? POZA TYM JAK BY BYLO NA TYDZIEN TO ZADALBYM POSTEP O 2,5KG Wtedy w cyklu 10-tek doszedłbym do mojego 100kgx10powt. w 6 tygodniu FBW czyli 3 tygodniu 10-tek. UZYWAJ POJECIA "MIKROCYKL", BO MIESZASZ STRASZNIE SOBIE I INNYM. 2 TYGODNIE W TYM PLANIE TO 6 ROZNYCH TRENINGOW = 1 MIKROCYKL Czy ta zasada,że te moje "maxy" osiągam w 3 tygodniu danego ciągu jest OK? 1: W TRZECIM MIKRCYKLU ALBO W 5 LUB 6-TYM TYGODNIU 2: ZASADA JEST OK, LOOKNIJ TEST SAIBA, http://www.sfd.pl/-t308130.html PIERWSZE TYGODNIE SA PO TO BY ROSNAC BEZ MAX CIEZAROW, STWORZYC BAZE CZY "BUFOR" WZROSTU. http://www.sfd.pl/temat307091/ Czy może na początku więcej zaniżyć np.do 85%CR - wówczas "maksy"osiągnę w 4 tygodniu CYKLU/MIKROCYKLU ciągu a 8 tyg.treningu i każdy następny tydźień to już zwyżka ciężaru ponad maks czyli nowy rekord można by rzec TAK, PO CZESCI KORZYSTASZ EZ Z TYGODNI PONIZEJ MOZLIWOSCI,NIE MOZESZ ROBIC PRZECEZ REKORDOW CO 2 DNI JUZ OD POCZATKU. CIALO MUSI SIE NAUCZYC SZYBSZEJ REGENERACJI ZANIM TO BEDZIE MOZLIWE. Jeżeli moje przypuszczenia są OK to mógłbym takie rozwiązanie(osiągnie maksów w 3 lub 4 tyg. danego ciągu)zastosować dla każdego ćwiczenia przecież http://www.sfd.pl/temat307091/ PODOBNA ZASADA Mam nadzieję że w miarę jasno sformułowałem zagadnienie OPROCZ TYCH "TYGODNI" ZAMIAST "MIKROCYKLI"/"CYKLI" hoth Dzis zrobilem pierwszy trening tym planem (ZESTAW 1), dodalem po 5 powtorzen jak doradzal WODYN i.. zle policzylem CR MOGLES NA WYCZUCIE WZIASC, TAMTE OBLICZENIA SA NA 15 10 5 A TY JAKO POCZATKUJACY MASZ 20 15 10 , WIEC ZDJABYM JESZCZE PO 10% W TAMTYCH OBLICZENIACH, CO OZNACZA OK 50% MAXA DLA 20 POWT. Efekt wiadomy, walka o przetrwanie w wiekszosci cwiczen, jedynie przysiady i prostowanie ramion w dol wyszlo ok. W RESZCIE CWICZEN ZA 2 TYGODNIE ZDEJMIJ PO 20% CIEZARU JAKIEGO UZYWALES, JAK BEDZIE ZA LEKKO TO ZROBISZ DOKLADNIEJSZY I POWOLNIEJSZY RUCH, POZNIEJ POWOLUTKU BEDZIESZ DOKLADAL CIEZARKOW. Mysle ze powody sa conajmniej 3: - krotko cwicze, nie znam do konca swoich mozliwosci co spowodowane jest tez tym ze: LIPA, ALE JAK PIERWSZY RAZ ZACHODZISZ NA SILKETO TEZ TAK JEST A ROSNIE I TAK. - na poprzedniej silowni nie mialem sztangi.. oraz ze BUHEHEEH - nigdy wczesniej nie cwiczylem na 20 powtorzen w serii. POMPEK NIGDY NIE ROBILES? Teraz zabieram sie do obliczania CR na nastepny trening (15p), mam juz pewne rozeznanie co do swoich mozliwosci WEZ PO JAKIES 50% MAXOW MAXY OBLICZ JAK TU(CHYBA ZE WOLISZ SPARWDZICTE WSZYSTKIE CW, ALE ODRADZAM): http://www.sfd.pl/temat307091/ Nie wiem tylko co zrobic z tym treningiem (20p) za 2 tyg.. zanizyc je w stosunku do tych co byly czy zostawic? NIE MA SENSU LICZYC OD NOWA, JAK PODALEM POODEJMUJ PO 20% UZYWANEGO NA 20POWT CIEZARU, PRZECZYTAJ TEZ ODPOWIEDZ JAKA DALEM DLA TEN-SHIN W trakcie treningu wyszlo pare niejasnych dla mnie rzeczy, moze mi kots pomoze: - przysiady robilem wydaje mi sie dosc plytkie(cos kolo kata prostego w kolanie), moze tak byc czy starac sie robic glebsze? ZAWSZE ROB PELNE, TZN BIODRO PONIZEJ KOLANA, JAK MASZ KLOPOTY TO PODKLADKI STOSUJ http://www.sfd.pl/temat304340/ Lub moze w dni 20-15 powtorzen robic plytsze a w dni 10p glebsze? NIE WYDZIWIAJ! - uginanie nog mam robic naprzemiennie czy obiema nogami na raz? OK CHYBA SOBIE ODPOWIEDZIALEM, W TESCIE Jarot09 znalazlem odpowiedz. NAPRZEMIENNIE A POZNIEJ BEZ PRZERWY TYM SAMYM CIEZAREM TYLKE SAMO NA RAZ - PROSTOWANIE RAMION W DOL - dobrze zrozumialem ze chodzi o cwiczenie na triceps,linka w dol stojac? (wole sie upewnic..) A JAK! - jak po przeliczeniu % wychodzi mi ciezar ktorego nie mam na hantlu/maszynie to zaokraglam i nic sie nie dzieje, nie? JASNE, A PO ZALICENIU CIEZARU ZWIEKSZASZ NA KOLEJNY CIEZSZY HANTEL, JAK Z 15 KG MASZ SKOK NA 16 TO BIERZ 16, JAK NIE MA 16 A JEST HANTEL 17 TO BIERZESZ 17 ITD... NAWET JAK SKOKMIEDZY DOSTEPNYMI HANTLAMI JEST 5KG TO TRUDNO. Jeszcze pare uwag. Trening bardzo mi sie podoba, ostro mnie zmeczyl ,czuje cale cialo.. no moze bez nog ale te pewno poczuje jutro. MOWISZ ZE NOG NIE CZUJESZ? HEHEEHE Zobaczymy jak bedzie z regeneracja. MOZE BYC CIENKO NA POCZATKU JAK NZ POZANIZASZ CIEZAROW, ALE BEDZIESZ ZADOWOLONY. Jak ktos moze niech odpowie na moje pytania, mam nadzieje ze przecholowanie z ciezarem da sie "odkrecic". DA SIE, JUZ NAPISALEM CO ROBIC. POZDR

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/18/2007 10:17:14 AM Liczba szacunów: 0
  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    Staz - 8-10 m-cy wiek 18 waga ok 65 WODYN co sadzisz o tym FBW ? Czytalem o 15-10-5 ale niestety to mi jakos nieodpowiada...:/ Ulozylem sobie FBW na 3 zestawy.. Poniedzialek TRENING A 1.wyciskanie skos sztanga 2x12 2.rozpietki 1x12 3.wyciskanie na barki stojac 2x12 4.podciaganie sztangi wdluz tulowia 2x12 5.wioslowanie sztanga 2x12 6.martwy 2x12 7.prostowanie nog 2x15 8.ugianie nog lezac 2x12 9.uginanie ramion ze sztanga + francuz stojac 3x12 Sroda: TRENING B 1.wyciskanie plaska 2x10 2.rozpietki 1x10 3.Unoszenie ramion w przód ze sztangielkami 2x10 4.Unoszenie sztangielek bokiem w górę 2x10 5.wioslowanie hantlem 2x10 6.przysiady 2x10 7.uginanie nog 2x10 8.mlotki + pompki tylem 3x10 Piatek - TRENING C 1.wyciskanie plaska 2x6 2.wyciskanie skos 2x6 3.wyciskanie stojac 8/6 4.Unoszenie sztangielek bokiem w górę 2x10 5.wioslowanie sztanga 2x6 6.prostowanie nog 2x15 7. modlitewnik + francuz lezac 8/8/6

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/23/2007 9:30:32 PM Liczba szacunów: 0
  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    Witam mam parę pytań dotyczących kilku kwestii z treningu Wodyna: Przykladowo: 15 powt przysiadow z ciezarem 100kg.Robisz 60kg*15p, 80kg*15p, (C.R.=)100kg*15p PATRZ: WZOR ROZGRZEWEK POWYZEJ. Przypominam ze ciezar powinien byc zanizony , wiec powinno pozostac ok 3-5powt w zapasie. - NASTEPNY TRENING NA 15 POWT Z PRZYSIADAMI (wychodzi po 2ch tygodniach) : interesuje nas jedna seria glowna/robocza. Kontynuujac przyklad: na poprzednim/pierwszym treningu bylo 100kg *15powt, a jako ze byl zapas na 3-5 powt na 15 planowanych mozesz zrobic traz 105kg*12-15 powt(w naszym przykladzie powinno znow wyjsc 15powt) Chodzi mi o to, czy jak na pierwszym treningu "15" zrobię w ostatniej serii np. przysiadów 100 kg no ta następnym treningu za 2 tyg. dokładam 5 kg tylko do serii 100%CR, czy do pozostałych 60%CR i 80%CR także? Jeśli dokładam ciężar do tych trzech serii, to liczba zwiększonych kg ma być taka sama? (czyli 60%+5, 80%+5,100%+5)? Drugie pytanie w sprawie superserii: 4 MLOTKI NAPRZEMIENNE W SUPERSERII Z: 4 FRANCUSKIM WYCISKANIEM LEZAC (CZACHOLAMACZE) czy ćwiczenie to wygląda w praktyce tak, że: np. dla treningu piętnastek 1 seria 15x młotki od razu po tym 15x wyc. francuskie leżąc tą samą sztangielką 2 seria 15x młotki od razu po tym 15x wyc. francuskie leżąc tą samą sztangielką 3 seria 12-15x młotki od razu po tym 12-15x wyc. francuskie leżąc tą samą sztangielką czy to wszystko robię z jednym ciężarem czy co każdą superserię dokładam ciężar? Mam nadzieję, że moje pytania są w miarę jasne Pzdr

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/9/2010 3:06:44 PM Liczba szacunów: 0
  • METODA 15 10 5 : ALTERNATYWNE ZESTAWY FBW

    Post
    Trening dla zaawansowanych
    PRO

    witam, mam takie pytanie odnośnie treningu... czy taka modyfikacja jak dołożenie zestawu ćw. C i podzielenie go na 3 tygodnie robiąc w pierwszym tygodniu: Poniedziałek: zestaw Ax15 Środa: zestaw Bx15 Piątek: zestaw Cx15 w drugim tygodniu: Pon: Ax10 Środ: Bx10 Piąt: Cx10 i w trzecim wiadomo wszystko po 5 dałaby jakiś pozytywny efekt, pytam bo jestem dość świeży jeżeli chodzi o kulturystykę... W zasadzie robię już od 4 miesięcy 5-10-15 jest fajny efekt, progres idzie do przodu jednak ze spalaniem bf jest trochę gorzej... a wydaje mi się że przy 15 najlepiej go ubywa więc pomyślałem, że jak bym cały tydzień śmigał 15tki to jakoś by to lepiej szło. pytam bo widzę, że tu sami specjaliści :) Pozdrawiam

    Odpowiedzi: 595 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/7/2010 9:01:48 PM Liczba szacunów: 0
  • MSM SIARKA ORGANICZNA - WASZE OPINIE

    Post
    Odżywki i suplementy
    PRO

    akurat co do witaminy C az takiego strachu nie ma... co prawda sa pewne przeslanki odnosnie tworzenia kamieni nerkowych przez metabolity witaminy C, ale mechanizm jest dosc zlozony i nie dotyczy samego spozywania witaminy C, a uposledzenia w matabolizmie AA (kwasu askorbinowego) u osob chorych na raka chocby by obnizyc markery zapalne stosuje sie dosc wysokie dawki witaminy c na dobe we wlewach odzywlnych. Witamina C i ryzyko kamieni nerkowych http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9429689 http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/8618271 Wpływ witaminy C na cytokiny zapalne http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22963460

    Odpowiedzi: 31 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/17/2016 6:06:27 PM Liczba szacunów: 0
  • badanie krwi, co i jak

    Post
    Doping
    PRO

    Badanie biochemiczne krwi artykuł lek. med. Marka Horyńskiego Dzięki badaniom osocza dowiadujemy się, jaki jest poziom enzymów, hormonów, białek, elektrolitów i pierwiastków śladowych w naszym organizmie. Wyniki dadzą nam obraz funkcji prawie wszystkich narządów ciała. Badanie krwi jest jednym z najbardziej znanych i najczęściej wykonywanych badań. W artykule "Badanie krwi" przypomnieliśmy, na czym polega morfologia krwi i jakie ma znaczenie diagnostyczne. Jednakże krew można badać nie tylko pod kątem składników morfologicznych. W niektórych przypadkach lekarz może zlecić wykonanie badania biochemicznego osocza. Po odwirowaniu krwi pełnej (czyli takiej, która zawiera wszystkie prawidłowo występujące elementy komórkowe) otrzymuje się słomkowojasny płyn - osocze. Po oczyszczeniu osocza z włóknika zostaje surowica. W uproszczeniu można napisać, że składnikami osocza są: enzymy (np. ALAT, ASPAT), hormony (np. T3, T4, TSH), białka (np. albuminy, immunoglobuliny), elektrolity (np. Na, K), pierwiastki śladowe (np. Cu, Mb) i inne. Wyniki ich badania dają nam obraz funkcji prawie wszystkich narządów, gruczołów, stanu nawodnienia, odżywienia, postępu choroby. Ogromna liczba schorzeń nie mogłaby być diagnozowana i leczona bez oceny zmian tych substancji. Jest to bardzo skomplikowane, dlatego też opracowano grupy kilku oznaczeń, które łącznie najdokładniej przedstawiają stan funkcjonowania danego narządu. W związku z tym powstały tzw. profile oznaczeń: profil kontrolny (ogólny) - sód, potas, chlorki, mocznik, kreatynina, bilirubina, AST, ALT, fosfataza alkaliczna, gamma-glutamylotransferaza GGT, albumina, białko całkowite, wapń, fosfor, kwas moczowy; profil nerkowy - sód, potas, mocznik, kreatynina; profil wątrobowy - transaminazy (alaninowa i asparaginianowa), gamma-glutamylotransferaza (GGT), fosfataza alkaliczna, bilirubina, albumina; profil kostny - białko całkowite, albumina, wapń, fosfor, fosfataza alkaliczna; profil sercowy - transaminazy (asparaginianowa i alaninowa), kinaza kreatynowa, dehydrogenaza mleczanowa, potas; profil lipidowy - cholesterol, triglicerydy, cholesterol HDL profil tarczycowy - TSH, w T4. Każdy składnik oceniany podczas tego badania ma ustalone granice normy (wartości referencyjne). Mogą się one nieznacznie różnić w zależności od przyjętych ustaleń danego laboratorium. Każdy składnik osocza jest oznaczany skrótem, a bywa i tak, że ten sam związek ma kilka obowiązujących skrótów. Jest oczywiście bardzo wiele przyczyn zaburzeń powodujących odstępstwa od normy wartości składników osocza, my przedstawimy tylko najważniejsze. Pamiętajmy również, że nie każde odchylenie od przyjętej normy świadczy o chorobie czy zaburzeniach w funkcjonowaniu organizmu. Często wynika to ze zmian fizjologicznych, z powodu błędów w pobraniu składników krwi do badania, niewłaściwego transportu krwi itp. Dlatego też zaleca się powtórzenie badania w celu wykluczenia pomyłki. Wszelkie wątpliwości należy wyjaśnić u lekarza. Albuminy Albuminy - białko stanowiące aż 60% białka całkowitego. Jest produkowane w wątrobie i odpowiedzialne za utrzymanie objętości krwi i wiązanie hormonów, leków, aminokwasów. Liczna grupa różnorodnych substancji jest transportowana we krwi w połączeniu z albuminą. Norma: 3,5-5,0 g/dl Wzrost stężenia albumin wywołuje odwodnienie. Natomiast przyczyną spadku stężenia mogą być: zmniejszona synteza albuminy, niedożywienie, zaburzenia wchłaniania, choroby wątroby, zwiększona utrata albuminy, zespół nerczycowy, choroby przewodu pokarmowego, oparzenia, krwawienia, wysięki, zwiększony katabolizm albuminy, posocznica, wysoka gorączka, urazy, choroby nowotworowe, przewodnienie. Aminotransferaza alaninowa A (ALT, ALAT, GPT) Jest to enzym wewnątrzkomórkowy. Jego najwyższe stężenia występują w wątrobie, niższe w mięśniach szkieletowych, mięśniu sercowym i nerkach. Pojawienie się podwyższonych aktywności ALT w osoczu wskazuje raczej na uszkodzenie komórek, a nie zaburzenia funkcji narządu. Norma: 5-40 U/I Wzrost aktywności do 400-4000 U/I jest wywołany przez wirusowe zapalenie wątroby, toksyczne uszkodzenie wątroby (tetrachlorek węgla, chloroform, pestycydy), zespół zmiażdżenia, hipoksję, niewydolność krążenia. Wartości w granicach 200-400 U/I mogą być spowodowane: cholestazami wątrobowymi, marskością wątroby, zawałem mięśnia sercowego, mononukleozą zakaźną, leczeniem dużymi dawkami salicylanów, przewlekłym leczeniem fibratami oraz przewlekłym leczeniem pochodnymi sulfonylomocznika I generacji. Wartości 40-200 U/L spotyka się przy fizjologicznym wzroście u noworodków, w chorobach wątroby, zapaleniu trzustki, hemolizie (in vivo lub in vitro). Aminotransferaza asparaginianowa (AST, AspAT, GOT) Jest to enzym wewnątrzkomórkowy. Jego najwyższe stężenia występują w mięśniu sercowym, wątrobie, mięśniach szkieletowych, nerkach i erytrocytach. Podwyższona aktywność AST w osoczu wskazuje raczej na uszkodzenie komórek narządu, a nie zaburzenia jego funkcji. Norma: 5-40 U/I Wzrost aktywności do 400-4000 U/I może być spowodowany zawałem mięśnia sercowego, ostrym reumatoidalnym zapaleniem mięśnia sercowego, zabiegami kardiochirurgicznymi, intensywnym masażem serca; wirusowym zapaleniem wątroby, toksycznym uszkodzeniem wątroby, nowotworami wątroby, zapaleniem dróg żółciowych, pozawątrobową niedrożnością kanalików żółciowych, kamicą żółciową, nowotworem trzustki, zwłóknieniem przewodów żółciowych. Wzrost aktywności do 200-400 U/I może być wywołany: zawałem mięśnia sercowego, zabiegami chirurgicznymi, chorobami mięśni szkieletowych, przewlekłym zapaleniem wątroby. Wzrost aktywności do 40-200 U/I wywołuje: mononukleoza zakaźna, alkohol etylowy (ostre stany upojenia alkoholowego), hemoliza in vivo lub in vitro, inne choroby wątroby, zapalenie trzustki. Cholesterol Cholesterol - składnik błon komórkowych, materiał, z którego powstają hormony sterydowe i kwasy żółciowe. Jego nadmiar powoduje odkładanie się złogów cholesterolu w naczyniach, co usposabia do rozwoju miażdżycy i choroby wieńcowej. Istnieje kilka podgrup cholesterolu, z których najważniejsze to cholesterol HDL i cholesterol LDL. Norma: < 200 mg/dl (< 5,2 mmol/l) Wartości graniczne: 200-250 mg/dl (5,2-6,5 mmol/l). Wartości nieprawidłowe: > 250 mg/dl (>6,5 mmol/l). Przy hiperlipidemiach pierwotnych (rodzinna hipercholesterolemia, rodzinna złożona hiperlipidemia, pospolita hipercholesterolemia, rodzinna disbetalipoproteinemia) stężenie cholesterolu wzrasta. Wzrost stężenia powodują też hiperlipidemie wtórne: żółtaczki pozawątrobowe, choroby wątroby - choroba von Gierkego (choroba spichrzeniowa glikogenu), łagodne zapalenie wątroby, pierwotna żółciowa marskość wątroby; schorzenia nerek, zespół nerczycowy, przewlekła niewydolność nerek; choroby trzustki, jej przewlekłe zapalenia; cukrzyca; niedoczynność tarczycy; szpiczak plazmocytowy; otyłość; ciąża; stosowanie leków (beta-blokery, diuretyki tiazydowe, doustne preparaty antykoncepcyjne, kortykosterydy, androgeny). Spadek stężenia cholesterolu wywołują choroby wątroby, takie jak zaawansowana marskość wątroby, ostra i podostra martwica wątroby, toksyczne uszkodzenie wątroby, infekcje związane z uszkodzeniem wątroby, a poza tym stan głodzenia, posocznica, nadczynność tarczycy, niedokrwistości. Frakcje cholesterolu HDL ("dobry" cholesterol) u mężczyzn 35-70 mg/dl (0,9-1,8 mmol/l), u kobiet 40-80 mg/dl (1,0-2,1 mmol/l) (im więcej, tym lepiej - ta frakcja działa ochronnie na mięsień sercowy). LDL ("zły" cholesterol) - norma: < 135 mg/dl (< 3,5 mmol/l). Wartości graniczne: 135-155 mg/dl (3,5-4,0 mmol/l). Wartości nieprawidłowe: > 155 mg/dl (> 4,0 mmol/l) Dehydrogenaza mleczanowa (LDH, LD) Norma: 120-230 U/l Wzrost aktywności do 400-2300 U/I obserwuje się już w 12-24 godz. po zawale; utrzymuje się on aż do 10. doby. Wśród innych przyczyn nieprawidłowych wartości tego enzymu można wymienić: wirusowe zapalenie wątroby, nowotwory wątroby, uszkodzenia mięśni, anemię hemolityczną, atrofię mięśni (zwłaszcza w początkowej fazie), zapalenie płuc; rzadziej ostre zapalenie trzustki, choroby nerek, anemię megaloblastyczną. Fosfataza alkaliczna (ALP, Falk, FAL) Norma: dlanoworodków - 50-165 U/I, dla dzieci - 20-150 U/I, dla dorosłych - 20-70 U/l Występuje w błonach komórkowych wielu tkanek, ale jej najwyższe stężenia stwierdza się w osteoblastach, wątrobie, kanalikach nerkowych i komórkach epitelialnych jelit. Fizjologiczny wzrost aktywności enzymu obserwuje się u wcześniaków, u dzieci w okresie dojrzewania oraz w trzecim trymestrze ciąży. Nieprawidłowe podwyższenie wartości tego enzymu może być spowodowane: nadczynnością przytarczyc pierwotną; krzywicą, osteomalacją, niedoborem witaminy D3, niedoborem wapnia i fosforanów w diecie (rzadko); chorobą Pageta; zespołem Cushinga; nowotworami kości; chorobami nerek; wtórną nadczynnością przytarczyc związaną z zaburzeniem metabolizmu witaminy D3 w nerce; długotrwałym leczeniem Furosemidem; chorobami wątroby; mononukleozą zakaźną; cholestazą wewnątrz i zewnątrzwątrobową; wirusem cytomegalii u niemowląt; nowotworami wątroby. Przyczyną spadku aktywności mogą być: hipofosfatazemia, charakteryzująca się zaburzeniami kalcyfikacji kości, zaburzenia wzrostu kości (achondroplazja, kretynizm, niedobór kwasu askorbinowego). Glukoza Norma dla krwi żylnej: u noworodków - 2,8-4,4 mmol/l (50-115 mg/dl), u dzieci - 3,9-5,8 mmol/l (70-105 mg/dl), u dorosłych -3,9-6,4 mmol/l (70-115 mg/dl) Jest to podstawowy substrat energetyczny ustroju, jego głównym źródłem jest pożywienie (sacharoza, skrobia), zapasy glikogenu w wątrobie oraz reakcje syntezy. Stężenie glukozy we krwi jest wynikiem aktywności procesów: glikogenezy i glikogenolizy oraz glukoneogenezy i glikolizy. Podstawowym hormonem odpowiedzialnym za utylizację glukozy i regulację gospodarki węglowodanowej jest insulina. Pod wpływem działania insuliny stężenie glukozy we krwi ulega obniżeniu. Wynikiem działania innych hormonów jest wzrost jej poziomu. Wzrost stężenia wywołują: cukrzyca insulinozależna typu 1, cukrzyca insulinoniezależna typu 2, cukrzyca kobiet ciężarnych, zaburzenia tolerancji glukozy; zaburzenia funkcji przysadki i nadnerczy, zespół Cushinga z często współistniejącą cukrzycą insulinooporną, gigantyzm i akromegalia; choroby trzustki - ostre lub przewlekłe zapalenie trzustki, rak trzustki u pacjentów dializowanych; hiperglikemia z powodu zwiększonej sekrecji adrenaliny; podanie adrenaliny; tyreotoksykoza; oparzenia (pierwsze 24 godz.). Spadek stężenia natomiast powodują: przedawkowanie insuliny lub nieprzyjęcie posiłku po podaniu leku; przedawkowanie doustnych leków przeciwcukrzycowych (sulfonylomoczników), hiperinsulinizm, insulinoma; niedoczynność hormonalna przysadki, nadnerczy; wrodzone bloki metaboliczne, alkoholizm; toksyczne uszkodzenie wątroby, chloroform, tetrachlorek węgla, etanol, paracetamol, salicylany, alfa-amanityna (zatrucie muchomorem sromotnikowym). Gamma-glutamylotransferaza (GGT) Norma: u kobiet - 10-66 U/l, u mężczyzn - 18-100 U/l Jest to enzym związany z błonami komórkowymi, występuje głównie w wątrobie, nerkach, trzustce i gruczole krokowym. Podwyższenie jego wartości do 120-1000 U/l może być skutkiem: ostrego i przewlekłego zapalenia trzustki; ostrego zapalenia wątroby, infekcji wątroby, mononukleozy zakaźnej, choroby wrzodowej; choroby alkoholowej; leczenia lekami przeciwpadaczkowymi; leczenia rifampicyną stosowaną w terapii gruźlicy. Kinaza kreatynowa (CK) Norma: u kobiet - 40-285 U/l, u mężczyzn - 55-370 U/I Jest zlokalizowana głównie w mięśniach prążkowanych, mięśniu sercowym i mózgu, jej wzrost może wystąpić po wysiłku. Wzrost aktywności do 2850-9250 U/l może pojawić się przy zawale mięśnia sercowego (obserwuje się jej podwyższenie już po 6 godz. od wystąpienia zawału, natomiast po 72 godz. poziom CK powinien wrócić do normy, zaś utrzymywanie się podwyższonej wartości CK stanowi złą prognozę); rabdomiolizie (rozpadzie mięśni prążkowanych); zatruciu strychniną z rabdomiolizą; zatruciu alfa-amanityną (muchomor sromotnikowy); zatruciu tlenkiem węgla; zespole zmiażdżenia mięśni; dystrofii mięśniowej. Wzrost aktywności do 1850 U/I pojawia się po zabiegach operacyjnych; przy urazach mięśni szkieletowych; w zapaleniu mięśni; przy urazach głowy; przy krwawieniu podpajęczynówkowym; w zespole Reya; w niedoczynności tarczycy. Kreatynina Norma: 62-124 mmol/l (0,7-1,4 mg/dl) Stężenie kreatyniny w osoczu krwi jest wypadkową produkcji i wydalania, zależy bezpośrednio od masy mięśni i od sprawności wydalniczej nerek. Zwiększoną produkcję powoduje: wysiłek fizyczny; akrogemalia; gigantyzm. Zmniejszone wydalanie może być wywołane: niewydolnością nerek; stosowaniem leków o ubocznym działaniu uszkadzającym nerki, zatruciami związkami organicznymi i nieorganicznymi. Spadek stężenia wywołują: głodzenie, stosowanie kortykosterydów. Kwas moczowy Norma: 0,15-0,45 mmol/l (2,5-8,0 mg/dl) Przyczyną wzrostu stężenia może być: zwiększona produkcja kwasu moczowego - dna moczanowa; choroby nowotworowe; łuszczyca; leczenie cystostatykami; niedotlenienie tkanek; duże uszkodzenie tkanek; nadmierna podaż puryn w diecie. Zmniejszone wydalanie kwasu moczowego z moczem wywołują: niewydolność nerek, zwiększona reabsorpcja lub/i zmniejszona sekrecja; stosowanie diuretyków tiazydowych i salicylanów (w małych dawkach); ołów; kwasy organiczne; idiopatyczna hiperurikemia rodzinna. Spadek stężenia może być przyczyną zahamowanej reabsorpcji kanalikowej. Mocznik (jako azot mocznika, BUN) Norma dla mocznika: 2,5-6,4 mmol/l (15-39 mg/dl) Norma dla azotu mocznika: 7-18 mg/dl Mocznik jest końcowym produktem przemiany azotowej białek. Stężenie mocznika we krwi jest wypadkową produkcji, która zachodzi wyłącznie w wątrobie, i nerkowego wydalania; zwiększa się ona wraz z wiekiem. Ze względów metodycznych wartością oznaczaną jest azot mocznika: BUN. Wzrost stężenia mogą spowodować: dieta bogata w białka; nadmierny katabolizm białek w ustroju, np. gorączka, posocznica; krwawienia do przewodu pokarmowego; zmniejszone wydalanie z moczem; niewydolność nerek; niewydolność pozanerkowa, np. zwężenie moczowodów. Spadek stężenia nie ma znaczenia klinicznego. Potas (K) Norma: 3,5-5,0 mmol/l (mEq/l) Jest dominującym kationem płynu wewnątrzkomórkowego. W płynie zewnątrzkomórkowym znajduje się mniej niż 2% całkowitej puli potasu. Potas przemieszcza się z przestrzeni wewnątrz- do zewnątrzkomórkowej i w kierunku odwrotnym, w zależności od jego stężenia w płynie zewnątrzkomórkowym, od stanu równowagi kwasowo-zasadowej, od aktywności procesów metabolicznych. Przy interpretacji wyniku analizy należy szczególnie uwzględnić stan kliniczny pacjenta. Wzrost stężenia - hiperkalemia (zwykle jest wynikiem upośledzonego wydalania potasu z moczem oraz nadmiernego uwalniania potasu z komórek) - może być spowodowany: zmniejszeniem objętości płynu pozakomórkowego; nadmiernym uwalnianiem potasu z komórek, wywołanym rozpadem tkanek, wzmożoną degradacją białek i glikogenu (głodzenie, niewyrównana cukrzyca); niedotlenieniem tkanek; kwasicą metaboliczną lub oddechową; zmniejszonym nerkowym wydalaniem; ostrą niewydolnością nerek; pierwotną niedoczynnością kory nadnerczy (choroba Addisona); leczeniem indometacyną, Kaptoprilem. Spadek stężenia - hipokalemię (która najczęściej jest wynikiem nadmiernej utraty potasu przez przewód pokarmowy lub drogą nerek) mogą wywołać: długotrwałe wymioty, biegunki, przetoki jelitowe i żołądkowe; kwasica metaboliczna, pierwotny hiperaldosteronizm, działanie hormonów kory nadnerczy i ich syntetycznych pochodnych, leki moczopędne; kwasica kanalikowa, zmniejszona produkcja jonu wodorowego w komórkach kanalika nerkowego, zwiększone wydalanie potasu, zaburzona funkcja kanalików nerkowych; przemieszczanie potasu z płynu pozakomórkowego do komórek - po obciążeniu glukozą, po podaniu insuliny, szczególnie w kwasicy cukrzycowej, przy leczeniu testosteronem, przy zwiększonej syntezie białek, w alkalozie metabolicznej. Niedostateczna podaż potasu występuje najczęściej u chorych po zabiegach operacyjnych, odżywianych przez sondę lub pozajelitowo. Sód (Na) Norma: 135-145 mmol/l (mEq/l) Jest dominującym kationem płynu pozakomórkowego. Utrzymanie stałej ilości sodu w osoczu krwi to wynik hormonalnej regulacji nerkowego wydalania sodu i wody. Wzrost stężenia powodują: odwodnienie hipertoniczne zmniejszona podaż wody, nadmierna utrata wody poprzez nerki, zaburzenia funkcji kanalików nerkowych, cukrzyca niewyrównana, diureza osmotyczna, nadmierna utrata wody przez skórę, nadmierne pocenie, nadmierna utrata wody przez płuca, hiperwentylacja, nadmierna utrata wody przez przewód pokarmowy, biegunki (szczególnie u niemowląt); nadmiar sodu w organizmie zwiększona podaż sodu, nadmierne podawanie pozajelitowe, zmniejszone wydalanie sodu, niewydolność nerek, obniżona filtracja kłębkowa, pierwotny hiperaldosteronizm, wtórny hiperaldosteronizm, prawokomorowa niewydolność serca, zespół nerczycowy, marskość wątroby, zwężenie tętnicy nerkowej, hiperkortyzolemia. Spadek stężenia wywołują: niedobór sodu w organizmie nadmierna utrata sodu przez nerki, leczenie diuretykami, niedobór hormonów kory nadnerczy, nadmierna utrata sodu przez skórę (obfite pocenie, oparzenia), nadmierna utrata sodu przez przewód pokarmowy (wymioty, biegunki), przetoki, zmniejszona podaż sodu; przewodnienie hipotoniczne - zwiększona pozajelitowa podaż płynów, zmniejszone wydalanie wody, niewydolność nerek, niedobór kortizolu, zwiększona sekrecja wazopresyny, używanie leków stymulujących sekrecję i działanie wazopresyny. Triglicerydy (trójglicerydy) Norma: 50-180 mg/dl (0,55-2,0 mmol/l) Wartości pożądane triglicerydów: < 200 mg/dl (< 2,3 mmol/l) - nie powodują wzrostu ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Łagodna hipertriglicerydemia: 200-500 mg/dl (2,3-5,6 mmol/dl). Znaczna hipertriglicerydemia: > 500mg/dl (>5,6 mmol/l). Wzrost stężenia mogą powodować: hiperlipidemie pierwotne, złożona hiperlipidemia, pospolita hipertriglicerydemia, rodzinna dysbetalipoproteinemia, zespół chylomikronemii; hiperlipidemie wtórne, otyłość, nadmierne spożywanie alkoholu, cukrzyca, niedoczynność tarczycy, zespół nerczycowy, niedomoga nerek, zapalenie trzustki, doustne środki antykoncepcyjne, dna moczanowa, niektóre beta-blokery, diuretyki tiazydowe, ciąża. Spadek stężenia stwierdza się u osób przewlekle hospitalizowanych i u chorych psychicznie. Żelazo (Fe) Norma: 50-175 mikrogramów/dl Żelazo w organizmie wchodzi w skład związków porfirynowych, głównie hemoglobiny i mioglobiny; w śladowych ilościach związane jest z niektórymi enzymami. Występuje również w postaci związanej z białkami: hemosyderyną, ferrytyną i transferyną. Stężenie żelaza w surowicy zależy od wchłaniania w przewodzie pokarmowym, magazynowania w jelicie, śledzionie i szpiku kostnym, syntezy i rozpadu hemoglobiny, a także jego utraty z ustroju. Wartości średnie żelaza są niższe u kobiet niż u mężczyzn średnio o 10 mikrogramów/dl. U obu płci wraz z wiekiem ulegają obniżeniu. Stężenie żelaza wykazuje zmienność dobową, a u kobiet zmienność w trakcie cyklu miesięcznego. Stężenie fizjologiczne poziomu żelaza jest zmienne: spada w drugiej połowie ciąży; w krwi pępowinowej wynosi 154 (72-237) mikrogramów/dl; u dzieci zdrowych - po urodzeniu 150-200 mikrogramów/dl, w kilka godzin po urodzeniu spada do wartości poniżej 100 mikrogramów/dl, między 3. a 7. rokiem życia osiąga taki poziom jak u osób dorosłych. Wzrost stężenia bywa skutkiem: nadmiernej podaży dożylnych i domięśniowych preparatów żelaza, częstych transfuzji krwi, ostrych zatruć żelazem, hemachromatozy pierwotnej i wtórnej; niedokrwistości hemolitycznych, niedokrwistości hipoplastycznych i aplastycznych, zespołów mielodysplastycznych, niedokrwistości złośliwej; wirusowego zapalenia wątroby, ostrych uszkodzeń wątroby (wzrost stężenia żelaza jest proporcjonalny do stopnia martwicy wątroby); zapalenia nerek; stosowania doustnych środków antykoncepcyjnych. Spadek stężenia bywa skutkiem: niedokrwistości z niedoboru żelaza, niedokrwistości złośliwej; ostrych i przewlekłych zakażeń; chorób nowotworowych; zespołu nerczycowego, przewlekłej niewydolności nerek; chorób tkanki łącznej; niedoboru witaminy C.

    Odpowiedzi: 9 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/28/2005 1:55:10 PM Liczba szacunów: 0
  • Odchudzanie-dla kobiet

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    >>Zgadza się-podobnie efekt diety będzie zależał od stosunku masy mięśni >>do masy tłuszczu u danej osoby, a więc mówiąc ogólnie od podstawowej >>przemiany materii Rzeczywiscie - utrzymanie jednostki wagowej (np. 1kg) miesnia wymaga zuzycia przez organizm ok 20x wiecej energii (kcal), niz utrzymanie tej samej ilosci tk. tluszczowej, w tym samym czasie (np. w ciagu 24godz). Tak wiec Moje Panie (Panowie tez) wiecej tk. miesniowej = wiecej kcal spalonych NIC NIE ROBIAC (metabolizm spoczynkowy rosnie). Generalnie (!), oprocz trwalego przyswojenia sobie powyzszego rownania /:-]/, nie ma co zajmowac sie uwzglednianiem szybkosci metabolizmu (a wiec m.in, ilosci miesnia/tluszczu) przy ustalaniu diety. Nadal uwazam, ze lepiej podawac dzienna ilosc kcal w kcal/kg wagi ciala. Pomijajac roznice wagowe, kazdy organizam jest inny - chocby ze wzgl. metabolicznych i odgorne okreslanie, ze 1000kcal/dzien jest dobre dla wszystkich/wiekszosci nie ma zbytniego sensu (sorry Smoczusu . Proponuje troche inne podejscie: 1. okresl ile mniej wiecej jadlas/es dziennie dotychczas - otrzymujesz pkt wyjscia (np. 2000kcal) 2. wychodzac z tego miejsca, jesli chcesz a. zredukowac wage -> jedz mniej (na poczatek odejmij np. 500kcal) b. zwiekszyc wage (raczej bedzie chodzilo o miesien -> jedz wiecej (na poczatek dodaj np. 500kcal) 3. Obserwuj zmiany (waga+wyglad!): a. jesli sa pozytywne (nie powinny byc za szybkie!) - nie zmieniaj nic b. jesli nic sie nie zmienia - znalazlas/es poziom neutralny (mniej wiecej) - jedzac tyle nic nie zmienisz. Odejmij/dodaj kolejne kcal c. jesli sa negatywne - odejmij/dodaj kolejne kcal I tak w kolko. Ww. przyklad dotyczy raczej "klasycznych" diet - nie przywiazujacych wagi do wplywu tego co jemy na poziom insuliny we krwi. Ale o takim typie pisal (pisala??? co tu wybrac ;-]) tez Smoczek. >>Trudno jest jednak rozpisać dietę dla każdej wagi i budowy z osobna. Tego powinna dokonac sama zainteresowana osoba. Chyba, ze chcesz Smoczusiu zagladac komus do garnka. Mnie by sie nie chcialo. Dodatkowo czlowiek powinien sie choc troche wysilic, inaczej nie bedzie czul wartosci, tego co osiagnal i - co chyba wazniejsze - niczego sie nie nauczy. Bezmyslenie wykona czyjes polecenie. ;-] pozdr, mbik

    Odpowiedzi: 779 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/13/2003 6:56:05 PM Liczba szacunów: 0
  • Odchudzanie-dla kobiet

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    c.d. poprzedniego maila:)) najgorsze jest to, ze mam raczej "siedzacy tryb zycia" i niestety malo ruchu. Postanowilam to zmienic i mam w zwiazku z tym do Was prosbe o rade. Gdzies wyczytalam, ze podobno poranna gimnastyka jest o wiele korzystniejsza jezeli chodzi o spalanie tkanki tluszczowej - czy to prawda? I w ogole jakie cwiczenia w polaczeniu z dieta moga przyniesc najlepsze efekty odchudzania? Jezeli mielibyscie chwile i napiszecie cos na ten temat, bede bardzo wdzieczna. pozdrawiam

    Odpowiedzi: 779 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/29/2003 1:03:17 PM Liczba szacunów: 0
  • Odchudzanie-dla kobiet

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    Droga Martko, piszesz, że chcesz zrzucić 8 kg. Zacznij od określenia twojego zapotrzebowania energetycznego tz. swoją aktualną wagę pomnóż przez 30 kcal (jeśli prowadzisz mało aktywny tryb życia) lub 35 kcal (średnio aktywny t.ż.). Teraz wprowadź równanie: - 1 kg = - 7000 kcal, co oznacza, że jeśli chcesz zrzucić 1 kg musisz od swojego zapotrzebowania energ. odjąć 7000 kcal (oczywiście nie możesz tego zrobić w obrachunku jednodniowym). Zgodnie z zaleceniami powinno się tracic 0,5 kg/tydzień, pół kg to 3500 kcal, czyli wychodzi -500 kcal/dzień. Np. twoja waga to 60 kg mnożysz to przez 30 kcal uzyskujesz 1800 kcal/dzień (tyle musisz przyjmować, żeby utrzymać wagę 60 kg) Odejmujesz od tego 500 wychodzi 1200 kcal i trzymając się tego chudniesz 0,5 kg/tydzień. Jeśli ćwiczysz (wskazane) możesz podnieść zapotrzeb. energ. w zależności ile tracisz podszas treningu. To tyle na temat kcal i zapotrzeb. energ. (wiem że to zakręcone, ale da się zrozumieć) Jeśli chodzi o twoją dietę, to myślę, że powinnaś pozwolić czasem sobie na jakiś owoc (w twoim menu - brak) np.do 2 śniadania, bo nie chodzi przecież o to żeby schudnąć i mieć problemy z włosami, paznokciami lub cerą, witamin nigdy za dużo (tych naturalnych, oczywiście). Co do obiadu to proponuję Ci surówkę z selera naciowego (b. niskokaloryczna). Skład: seler naciowy (kilka gałązek), ogórek zielony, jabłko, sok z cytryny, słodzik, sól, pieprz biału do smaku. Wszystko pokroić na małe kawałki, doprawić, wymieszać! Do tego proponuję Ci brązowy ryż lub (jeśli jesteś miłośniczka mięsa) rybke lub drób. Jeśli chodzi o pumpiernikiel, to również proponuję alternatywę, a mianowicie własnej roboty chlebek irlandzki. Potrzeba: 0,5 kg mąki żarnówki żytniej (do kupienia w każdym sklepie ze zdrową żywnością), 1 litr jogurtu naturalnego 0%, 2 łyżeczki sody oczyszczonej. Wszystkie składniki mieszasz, wykładasz na dużą blaszkę (można delikatnie wysmarowć tłuszczem) i pieczesz w temp. 200 stopni C przez 25 min. Masa musi być dość gęsta, bo jeśli będzie za rzadka to zrobi się zakalec (jeśli wyłożysz do małej blaszki zrobi się to samo, wysokość masy w blaszce musi mieć tak +/- 2-3 cm). Można także z masy utworzyć placki (płaskie) i upiec sobie takie a'la bułeczki. Jeśli zdecydujesz się na ten chleb i będziesz w sklepie ze zdrową żywnością to polecam jeszcze kiełki (ziarna) do samodzielnego wychodowania, mają dużo składników odżywczych (wit + min), a przy tym praktycznie 0 kcal. Można dodawać je do sałatek albo na kanapki. To chyba wszystko. Przepraszam za chaos, ale nie chciałam o niczym zapomnieć i pisałam o wszystkim co mi przysło akurat do głowy. Pozdrawiam.

    Odpowiedzi: 779 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/18/2003 9:14:45 PM Liczba szacunów: 0
  • Odchudzanie-dla kobiet

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    oto znalazłam.... Dieta niskowęglowodanowa W USA, a ostatnio także w Europie, karierę robi "dieta niskowęglowodanowa", która poróżniła dietetyków i naukowców. Z powodzeniem stosuje ją szerokie grono hollywoodzkich gwiazd, a w amerykańskich supermarketach na fali żywieniowej mody pojawiły się już niskowęglowodanowe ciasteczka. Zważywszy na fakt, że głównymi składnikami ciasteczek są mąka i cukier, trudno mi sobie wyobrazić, jak producentom owych słodkich "snacków" udało się zredukować w ich składzie do minimum węglowodany i czym je zastąpili. Jak by nie patrzeć, pragnący praktykować tę najnowszą i ponoć najbardziej skuteczną dietę, powinni zaakceptować fakt, że ciasteczka będą praktycznie nieobecne w ich jadłospisie. Główna zasada diety niskowęglowodanowej zasadza się na tym, żeby możliwie skrupulatnie eliminować z diety węglowodany, a do syta jeść produkty bogate w białko i tłuszcze: mięsa, ryby, jajka, sery i nabiał, warzywa oraz w mniejszym zakresie owoce. Rewolucyjność diety niskowęglowodanowej polega na tym, że zaprzecza ona dogmatom zdrowego i dietetycznego odżywiania ostatniego półwiecza. Do niedawna amerykańscy dietetycy przekonywali "z sukcesem" tamtejsze społeczeństwo, że najbardziej winne ich otyłości i chorób serca są tłuszcze, które powinny zostać zastąpione węglowodanami. Konsumenci, aby dostosować się do zaleceń ich lekarzy i dietetyków, poczęli eliminować ze swojej diety tłuszcze i poszukiwać beztłuszczowych substytutów. Na przeciw tym oczekiwaniom wyszli producenci żywności, zasypując rynek produktami spożywczymi z minimalną, czy wręcz zerową ilością tłuszczu, dla których substytutem jest cukier, związki węglowodanowe i mnóstwo syntetycznych wynalazków. Powstały nawet takie kurioza kulinarne jak beztłuszczowy olej, czy masło. Skutki tego postępowania okazały się, co nie jest żadną tajemnicą, opłakane. Oczywiście na problem otyłości w USA złożyło się jeszcze kilka innych czynników, jakkolwiek już teraz powstają przekonywujące raporty dowodzące, ze ideologia diety niskotłuszczowej, a zarazem wysokowęglowodanowej jest jednym z głównych winowajców. Ogłoszone niespełna dwa lata temu wyniki wieloletnich obserwacji i badań wykazały zupełną fałszywość tez o właściwości zastąpienia tłuszczu i białka węglowodanami: dieta wysokowęglowodanowa jest nie tylko bardziej tucząca, ale sprzyja także chorobom serca, wysokiemu poziomowi cholesterolu i otyłości - w przeciwieństwie do wysokobiałkowej i tłuszczowej. Jedna z naukowych hipotez wyjaśniających to "cudowne" działanie diety niskowęglowodanowej mówi, że ta dieta wpływa ograniczająco, a raczej po prostu nie pobudza wydzielania się insuliny - hormonu, który jest odpowiedzialny za transport glukozy do komórek. Węglowodany są w organizmie rozkładane na cukry proste, czyli glukozę. Jeśli jest jej za dużo, wydziela się insulina, która zamienia glukozę na glikogen, a ten z kolei jest magazynowany w komórkach. Jeśli dostarczymy organizmowi mało węglowodanów, wydzieli się mało insuliny i tym samym kalorie pochodzące z niskowęglowodanowego pożywienia będą się w mniejszych ilościach odkładać w komórkach, a zamiast tego będą spalane. Inna, bardziej intuicyjna hipoteza na temat diety low carb głosi, że jej sekret tkwi w tym, że białko, w które ta dieta jest bogata zmniejsza głód z jednej strony, a z drugiej strony duża ilość niskokalorycznych warzyw w tej diecie wypełnia żołądek, czego skumulowany efekt jest taki, że chudnie się dzięki zwykłemu ograniczeniu kalorii, a na dodatek z poczuciem błogiej i koniecznej dla normalnego funkcjonowania sytości. Mówiąc o zaletach diety low carb nie należy przemilczać jej potencjalnych skutków negatywnych. Choć na razie nie znalazło to potwierdzenia w badaniach, niektórzy lekarze uważają, że wysokobiałkowa dieta jest na dłuższą metę szkodliwa dla wątroby. Zwracają także uwagę na fakt, że niedobory błonnika w tej diecie (po koniecznym wyeliminowaniu pieczywa, również czarnego) mogą zwiększać ryzyko chorób żołądka i jelit, w tym raka jelita grubego. Dlatego tę dietę należy koniecznie uzupełniać o bogate w błonnik jabłka, czy też marchewki, które, choć zawierają węglowodany (cukier), to przynajmniej w zdrowszej postaci nieprzetworzonej. Dieta niskowęglowodanowa wyklucza spożywanie: produktów mącznych, ziemniaków, kukurydzy, fasoli, grochu, ryżu, słodyczy i napojów słodzonych oraz wszelkich pochodnych wymienionych produktów: makaronu, chleba, naleśników, tortilli, pierogów, popcornu, zup i sosów zagęszczanych mąką itd. Dopuszczalne są tylko świeże lub mrożone warzywa i owoce, które można dalej dowolnie przyrządzać bez dodawania cukru i nie mieszając z wyżej wymienionymi artykułami spożywczymi o dużej zawartości węglowodanów. Z alkoholi lepiej pić gin, whisky i wytrawne wino niż słodkie wino, rum czy likier, jakkolwiek przy diecie niskowęglowodanowej zalecana jest daleko posunięta wstrzemięźliwość w ich spożywaniu. Warto nadmienić, że u niektórych osób palących papierosy oraz pijących duże ilości kawy i herbaty dieta niskowęglowodanowa nie przynosi efektów. Zdeterminowani do stosowania diety niskowęglowodanowej powinni być świadomi faktu, że i z tymi używkami przyjdzie im się pożegnać, bądź co najmniej ograniczyć ich spożycie. Propagatorzy diety przypominają, by uzupełniać ją o zestaw witamin i minerałów (bez żelaza), koenzym Q-10 (zwiększa wytwarzanie i wykorzystanie energii w komórkach, pomocny w zapobieganiu otyłości, paradontozy, cukrzycy oraz w chorobach układu krążenia, szczególnie istotny dla komórek mięśnia sercowego) i L-karnityny. Tak jak ze wszystkim w życiu, z eliminowaniem węglowodanów nie można przesadzić. Glukozą, którą dostarczają węglowodany, odżywiany jest mózg, a pewien ich poziom jest niezbędny dla normalnego funkcjonowania organizmu. Nie odchudzaj się więc ze szkodą dla swojego intelektu! Aby uniknąć negatywnych konsekwencji nieprawidłowego stosowania diety niskowęglowodanowej, każdy, kto pragnie ją wypróbować, powinien bezwzględnie zapoznać się z fachową literaturą i opracowaniami na ten temat, niestety na razie prawie niedostępnymi w polskiej wersji językowej. Dostępne w księgarniach internetowych np. Amazon.com anglojęzyczne poradniki z tej tematyki to: "Dr. Atkins' New Diet Revolution", Robert C. Atkins "Protein Power", Michael R. Eades, Mary Dan Eades "Go-Diet", Jack Goldberg "Neanderthin", Ray V. Audette. TO JEST PODSUMOWANIE - NAJWAZNIEJSZE Dieta niskowęglowodanowa, poza jej koronną zaletą, że jest skuteczna i nie wymaga głodzenia się, posiada ten atut, że jej dłuższe stosowanie ma dobroczynny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, prowadzi do obniżenia poziomu cholesterolu we krwi, a także zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę 30-krotnie (!). autor: lewi źródło: Dieta niskowęglowodanowa, Kafeteria 2003-03-30 Witaj użytkowniku z crawl-66-249-64-10.googlebot.com

    Odpowiedzi: 779 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/19/2004 7:34:21 PM Liczba szacunów: 0
  • Odchudzanie-dla kobiet

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    Nareszcie jakas kobieda ktora gada z SENSEM.... dziekuje C ze widzisz to tak jak ja. Oczywiscie gdybym mogla dalabym Soga za rozsadek a narazie goraco sie usmiecham

    Odpowiedzi: 779 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/3/2004 2:12:52 PM Liczba szacunów: 0
  • insulina - hormon, z powodu ktoorego tyjemy

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    Jakie funkcje spełnia insulina? Jak już wspomniałem, u niektórych organizmów sprawuje kontrolę nad długością życia, co jest bardzo ważne. Jakie zadania spełnia insulina u ludzi? Jeżeli zapytacie lekarza, odpowie, że ma obniżać poziom cukru we krwi. Moim zdaniem, jest to zwykły efekt uboczny. W toku ewolucji, jedną z funkcji insuliny było gromadzenie materiałów zapasowych. Pochodzimy z czasów głodu i obżarstwa i jeśli nie umielibyśmy gromadzić nadmiaru dostarczanej energii w czasach obżarstwa, nie byłoby nas dziś tutaj, ponieważ nasi przodkowie także głodowali. A wiec jesteśmy tu tylko dzięki temu, ze nasi przodkowie potrafili gromadzić składniki odżywcze, a mogli to robić podnosząc poziom insuliny w odpowiedzi na podwyższony poziom dostarczonej energii. Kiedy organizm zauważa, że poziom cukru we krwi wzrósł, jest to dla niego sygnał, że ma go więcej, niż w danej chwili potrzebuje. Ponieważ nie jest on spalany, kumuluje się we krwi... Wtedy wydzielana jest insulina, która ma ten cukier zabrać i przechować. A jak ona go przechowuje? (Ktoś z widowni zasugerował glikogen)... Glikogen? Ile glikogenu przechowujemy? Czy wiecie, ile glikogenu znajduje się w organizmie w danej chwili? Bardzo mało. Cały glikogen z wątroby razem z całym glikogenem z mięśni nie wystarczyłby nawet na jeden dzień. A kiedy już wypełnią się zapasy glikogenu, jak jest przechowywany cukier? Pod postacią któregoś z trójglicerydów, lub kwasu tłuszczowego? Kwasu palmitynowego, a dokładniej, tłuszczu nasyconego, z którego 98% stanowi kwas palmitynowy. Tak więc pomysł lekarzy, aby żyć na diecie bogatej w węglowodany złożone, a ubogiej w nasycone kwasy tłuszczowe, jest totalnym paradoksem, ponieważ taka dieta, to nic innego jak dieta bogata w glukozę, czyli po prostu w cukier, który organizm i tak przechowa w postaci tłuszczu nasyconego. A radzi sobie z tym znakomicie. Jak jeszcze działa insulina? Insulina nie tylko magazynuje węglowodany. Ktoś wspomniał, że jest hormonem anabolicznym, i jest nim faktycznie. Kulturyści używają obecnie insuliny, ponieważ jest legalna, więc wstrzykują ją sobie, gdyż buduje ona mięśnie i magazynuje białko. Mniej znanym faktem jest, ze insulina magazynuje także magnez. Wspomnieliśmy o jej roli odnośnie witaminy C, ona ma udział w przechowywaniu wszelkich składników odżywczych. Ale co się stanie, jeśli komórki uodpornią się na działanie insuliny? Po pierwsze nie da się już przechowywać magnezu, więc się go traci, to jest jeden z efektów, wydala się go razem z moczem. Co jest jedną z głównych funkcji magnezu? Rozluźnianie mięśni. Magnez wewnątrzkomórkowy rozluźnia mięśnie. Co się dzieje, kiedy organizm nie może magazynować magnezu, ponieważ komórka jest odporna? Tracimy go, naczynia krwionośne się zwężają, a jaki to ma skutek? Taki, że wzrasta ciśnienie i zmniejsza się ilość wytwarzanej energii, gdyż magnez wewnątrzkomórkowy jest niezbędny we wszystkich procesach wytwarzania energii, jakie zachodzą w komórce. Lecz, co jeszcze ważniejsze, magnez jest niezbędny do działania insuliny, a także do jej magazynowania. Więc kiedy podnosi się poziom insuliny, organizm traci magnez, a komórki stają się jeszcze bardziej odporne na insulinę. Naczynia krwionośne obkurczają się, glukoza ani insulina nie mogą dostać się do tkanek, co podnosi odporność tych ostatnich na insulinę, więc jej poziom zwiększa się jeszcze bardziej i organizm traci jeszcze więcej magnezu. To błędne koło, które zaczyna się toczyć jeszcze zanim się urodzimy. Określanie odporności na insulinę zaczyna się już w momencie połączenia plemnika z komórką jajową. Udało nam się dowieść, że u zwierząt, jeżeli matka, będąc w ciąży jest na diecie wysokowęglowodanowej, płód staje się bardziej odporny na insulinę. Co gorsza, przy użyciu skomplikowanej aparatury, udało się udowodnić iż jeżeli płód jest rodzaju żeńskiego, to jego komórki jajowe też stają się odporne na insulinę. Czy to oznacza, że taki stan jest determinowany genetycznie? Nie, można się z czymś urodzić i to wcale nie oznacza, że geny mają z tym coś wspólnego. Cukrzyca jako taka nie jest chorobą genetyczną. Można mieć predyspozycje uwarunkowane genetycznie, ale wtedy byłaby to niezmiernie rzadka choroba. Co jeszcze robi insulina? Mówiliśmy już o wysokim ciśnieniu - kiedy spada poziom magnezu, następstwem jest podniesienie ciśnienia krwi. Wspomnieliśmy, ze naczynia krwionośne zwężają się i ciśnienie krwi rośnie. Insulina powoduje także zatrzymanie sodu, co powoduje zatrzymanie płynów co z kolei powoduje wysokie ciśnienie krwi i zatrzymanie płynów, czyli chorobę przekrwienną serca. Jednym z najsilniejszych czynników pobudzających układ sympatyczny jest wysoki poziom insuliny. Co to wszystko oznacza dla serca? Nic dobrego. Kilka lat temu robione były badania, porządne, dokładnie przeprowadzone badania, które wykazały, że prawdopodobieństwo dostania zawału wzrasta dwu-, a nawet trzykrotnie, po spożyciu wysokowęglowodanowego posiłku. Wyniki stwierdzały też wyraźnie, że taka sytuacja NIE miała miejsca po posiłku wysokotłuszczowym. Czemu tak się dzieje? Ponieważ natychmiastowym skutkiem zjedzenia wysokowęglowodanowego posiłku jest podniesienie się poziomu cukru we krwi, co z kolei powoduje podniesienie się poziomu insuliny, co wywołuje pobudzenie układu sympatycznego, który reaguje skurczem tętnic, czyli ich zwężeniem. Jeżeli weźmiemy kogoś podatnego na atak serca, to właśnie wtedy go dostanie. Jak jeszcze działa insulina? Insulina jest mediatorem lipidów krwi. W przypadku pacjenta, który miał poziom trójglicerydów 2200, najprostszą rzeczą, jaką mogliśmy zrobić, było jego obniżenie. To takie proste. Dopiero co ukazał się artykuł w J.A.M.A., informujący, ze medycyna nie potrafi dietą obniżyć poziomu trojglicerydów, że wciąż trzeba stosować leki. To absurdalne stwierdzenie, ponieważ sami się przekonacie, ze jest to najłatwiejsza rzecz do zrobienia. Trójglicerydy lecą w dół na łeb, na szyję. Istnieje niemal bezpośrednia zależność pomiędzy poziomem trójglicerydów i poziomem insuliny. U niektórych większa niż u innych. Ten pacjent z poziomem 2200 miał w czasie brania leków poziom insuliny 14,7. To tylko trochę podwyższony poziom, ale niektórym nie trzeba wiele. Wszystko, co musieliśmy zrobić, to obniżyć ten poziom do 8, a kiedy doszedł do 6, trójglicerydy spadły poniżej 200. Jak kontrolować poziom tłuszczy krwi kontrolując insulinę. Nie będziemy się wdawać w szczegóły, ale wiadomo już, że cholesterol LDL ma kilka frakcji, i że to jest ten mały, gęsty LDL, który odgrywa największa rolę w powstawaniu płytki. Najłatwiej reaguje z tlenem. Najlepiej potrafi przedostawać się przez maleńkie szczelinki w śródbłonku. I to właśnie jego poziom jest podnoszony najbardziej przez insulinę. Choć powinienem raczej powiedzieć: przez odporność na insulinę. Bo to właśnie odporność na insulinę jest wszystkiemu winna. Komórki staja się odporne na insulinę ponieważ próbują się chronić przed szkodliwymi efektami jej wysokiego stężenia. Regulują swoją aktywność receptorową tak, żeby nie musiały bez przerwy odbierać tych szkodliwych bodźców. To tak, jak słuchanie tej okropnej, głośnej muzyki rap, tak, że chce się ją ściszyć. Można też wyobrazić sobie odporność na insulinę jako siedzenie w zaśmierdłym pomieszczeniu, gdy po pewnej chwili nic się już nie czuje, bo przestało się być na ten smród wrażliwym. Można o nim myśleć, nie o to chodzi, że przestaje się o nim myśleć. Jednak kiedy wyjdzie się z pokoju, a potem do niego wróci, zapach znów jest wyczuwalny. Ten przykład pokazuje, że można się na nowo "uwrażliwić". To tak, jakby człowiek głuchł i kazał wszystkim dookoła mówić głośniej, żeby ich słyszeć, więc gdybym był trzustką, zacząłbym po prostu głośniej mówić i co się wtedy dzieje ze słuchem? Pogarsza się coraz bardziej. Wiele przypadków głuchoty, szczególnie w podeszłym wieku jest skutkiem nadmiernego narażenia na hałas. Cały ten hałas na który wystawione były uszy, no cóż, komórki słuchowe, które na końcu już tylko "podkręcają" mózg, żeby można było coś słyszeć w którymś momencie zostają zabite. Czasami wystarczy jedna petarda. Tak samo jest z odpornością na insulinę. Jeżeli komórki są wystawione na jej działanie, stają się trochę bardziej na nią odporne. Więc trzustka wydziela trochę więcej insuliny. Badałem dziś pacjentkę, cukier we krwi miała na poziomie 102 a insulinę 90! Nie była pewna, czy była na czczo, czy nie, ale miałem innych pacjentów, u których cukier był poniżej 100, a insulina na czczo powyżej 90. Tyle o insulinie na czczo (No dopsz...: w oryginale jest "fasting", co może oznaczać poszczenie, ale na chłopski rozum będzie tak. - przyp. tłum.) Nie jestem pewien ilu ludzi badało sobie insulinę na czczo. Ale jeśli ja bym wypił tyle glukozy, ile tylko dałbym radę, moja insulina nigdy nie podniosła by się powyżej 40. Ta pacjentka musiała być więc bardzo odporna na insulinę. Kontrolowała stan swojego cukru. Statystycznie biorąc, nie była cukrzykiem. Nie miała nawet osłabionej tolerancji glukozy, której poziom był przypuszczalnie zupełnie normalny. Ale jej komórki nie "słuchały" insuliny, miała więc niezwykle silną trzustkę. Komórki jej wysepek trzustkowych produkujące insulinę były niewiarygodnie silne i były w stanie, w związku z odpornością komórek, wyprodukować trzydziestokrotność tego, co u mnie jest poziomem na czczo. I tylko dzięki tej zmasowanej akcji, jej trzustka była w stanie wrzeszczeć tak głośno, żeby jej komórki tego słuchały, ale przecież nie będą słuchać wiecznie. A jej trzustka nie da rady w nieskończoność produkować takich ilości insuliny. No cóż, typowym leczeniem, kiedy już stanie się diabetyczką, co byłoby nieuniknione - kiedy albo produkcja insuliny zaczęłaby spadać, albo odporność komórek rosnąć, poziom cukru w jej krwi podniósłby się i stałaby się diabetyczką. Jej insulina była podwyższona już wiele lat, a nawet dziesięcioleci wcześniej. Było tak prawdopodobnie przez 30 lat i nigdy nie zostało sprawdzone. Taka odporność na insulinę jest kojarzona z hiperinsulinemią, która owocuje powstawaniem wszystkich tak zwanych chronicznych chorób wieku starczego, a przynajmniej przyczynia się do ich powstawania. Na tyle, na ile jest to wiadome nauce, jest to główna przyczyna starzenia się praktycznie wszystkich istot żywych. Tak ważna jest insulina. W związku z tym, kontrolowanie odporności na insulinę jest niezwykle ważne. Najpierw wątroba, potem mięśnie, a na końcu tkanka tłuszczowa. A więc przez jakiś czas komórki tłuszczowe utrzymują swój poziom wrażliwości. Jak działa na nie insulina? Bierze udział w magazynowaniu tłuszczu. Bierze cukier i magazynuje go w postaci tłuszczu. Tak więc, dopóki komórki tłuszczowe nie uodpornią się, tyjemy. My tyjemy, a komórki cały czas zwiększają swoja odporność. W końcu jednak przychodzi moment kapitulacji. Może to nastąpić kiedy ważymy 300 funtów, 200 funtów, czy 150 funtów, ale jest to nieuniknione, ponieważ w obronie własnej nasze komórki tłuszczowe w końcu uodpornią się na działanie insuliny. Kiedy już te główne tkanki się uodpornią, trzustka próbuje temu zaradzić wydzielając coraz większe ilości insuliny, dochodzi wówczas do hiperinsulinemii, a insulina pływa sobie po organizmie cały czas w ilości 90-ciu jednostek, a czasem większej. Są jednak tkanki, które nie stają się odporne. Na przykład śródbłonek, powłoki wyściełające tętnice nie uodparniają się zbyt ochoczo. Więc cała ta insulina oddziaływuje na wyściółkę arterii. Jeżeli wpuści się insulinę do tętnicy psa, a w latach siedemdziesiątych przypadkowo zrobił to dr Cruz przeprowadzając eksperyment diabetyczny, po około trzech miesiącach zostaje ona całkowicie zapchana przez osądzającą się płytkę. Przeciwległa strona była zupełnie czysta, to kontakt z insuliną spowodował osadzenie się płytki. Wiadomo to od lat siedemdziesiątych, sprawdzono to na kurczakach i psach, to jest naprawdę wiadoma sprawa. Insulina obecna we krwi powoduje tworzenie się płytki. Nie było wiadomo, dlaczego, ale my wiemy, że insulina powoduje podziały komórek śródbłonka, to jest pierwszy krok, który pociąga za sobą tworzenie się guza - guza śródbłonkowego Jak działa hormon wzrostu? Przysadka produkuje hormon wzrostu, który następnie transportowany jest do wątroby, a ta produkuje IgF 1-4, możliwe, że jest ich więcej. Co oznacza IgF? Insulinopodobny czynnik wzrostu (insulin-like growth factor). Są to składniki aktywne. Sam hormon wzrostu ma pewne działanie, ale głównymi czynnikami wzrostu są właśnie IgF krążące w organizmie. Dlaczego są nazywane IgF lub insulinopodobnymi czynnikami wzrostu? Ponieważ ich struktura cząsteczkowa jest niemal identyczna ze strukturą insuliny. Powiedziałem, że insulina stymuluje podziały komórkowe, dzieje się tak dlatego, iż reaguje ona krzyżowo z receptorami IgF. Tak więc gdzieś w trakcie ewolucji, IgF powstały z insuliny. Insulina może działać samodzielnie, nie potrzebuje do tego hormonu wzrostu. Hormon wzrostu bez insuliny nie może nic Cukier miał być dla organizmu "turbodoładowaniem". Każdy znajdujący się tu w tej chwili powinien, z małymi wyjątkami, spalać w tej chwili tłuszcz. Mózg będzie spalał cukier, nie musi tego robić, może z powodzeniem, nawet z lepszymi efektami spalać produkty uboczne powstałe w metabolizmie tłuszczy, czyli ciała ketonowe. To je właśnie spala podczas długotrwałego postu. Udowodniono, że gdyby mózg był już naprawdę dobry w spalaniu ciał ketonowych, to całą potrzebną mu glukozę można by pozyskać jedząc tłuszcz. Stuprocentowy tłuszcz. Trochę cukru można uzyskać z glicerolu, który wchodzi w skład tłuszczu. Wystarczy wziąć dwie cząsteczki glicerolu i mamy cząsteczkę glukozy. Dwie cząsteczki trójglicerydów dają cząsteczkę glukozy. Wbrew powszechnej opinii, mózg może pracować bez dużych ilości cukru. Glukoza jest paliwem, którego organizm miał używać, jeśliby musiał, w sytuacjach awaryjnych, gdy zachodziłaby potrzeba wydatkowania dużych ilości energii, na przykład podczas ucieczki przed tygrysem szablozębym. To jest turbodopalacz, paliwo o ogromnej mocy, jeżeli potrzeba paliwa o większych możliwościach, niż oferuje tłuszcz, organizm sięgnie po zapasy glikogenu i spali cukier. Ale naszym głównym źródłem energii powinien był niemal wyłącznie tłuszcz. Ale co się dzieje, jeśli jemy cukier? Główny sposób, w jaki ciało może się go pozbyć, gdyż jest toksyczny, to go spalić. To, czego nie da rady spalić, zmagazynuje w postaci glikogenu, a kiedy ta możliwość się wyczerpie, resztę zamieni na tłuszcz. Jeśli jemy cukier, organizm spalając go przestaje spalać tłuszcz. Mówiliśmy dużo o skutkach posiadania wysokiego poziomu insuliny. Powiedzieliśmy, że insulina powoduje przekształcanie cukru w tłuszcz nasycony. Insulina uniemożliwia także spalanie tłuszczu. Będąc odpornym na jej działanie, mając mnóstwo jej pływającej w organizmie, człowiek budzi się rano mając ją na poziomie 90. Ile tłuszczu się wtedy spala? Tyle co nic. Co więc spala organizm, jeśli nie tłuszcz? Cukier pochodzący z mięśni. Mamy więc całe to mnóstwo tłuszczu, który nazbierał się przez lata i w którego odkładaniu nasze ciało jest takie dobre. Za każdym razem, kiedy pojawia się nadwyżka energii, organizm zmagazynuje ją jako tłuszcz, ale w czasie niejedzenia, gdy normalnie człowiek powinien być w stanie spalać tłuszcz, nasz organizm spala cukier, bo nic innego nie potrafi już robić. Kiedy więc zaczynają się liczyć węglowodany? Nigdy. Nie ma bezwzględnej potrzeby spożywania węglowodanów. No to dlaczego to robimy? Żeby podtrzymać tempo starzenia się, nie mamy ochoty płacić wszystkim emerytur. Nie powiedziałem, ze nie wolno jeść żadnych węglowodanów, powiedziałem, że te z błonnikiem są dobre. Warzywa są świetne, chcę, żebyście jedli warzywa. W praktyce pozyskacie węglowodany, choć nie ma takiej potrzeby. Dieta tradycyjnych Eskimosów przez większość roku w ogóle nie zawiera warzyw, ale oni zjadają swoje witaminy w podrobach i takich przysmakach jak gałka oczna. Więc tak naprawdę cukry nie są potrzebne, ale oczywiście warzywa są dobre i należy je jeść. Są częścią diety, którą polecam, z nich można uzyskać witaminę C. polecam też suplementy witaminy C, nie mam nic przeciwko suplementom, sam stosuję ich mnóstwo. W kwestii owoców są za i przeciw. Jedzenie da się podzielić. Są takie rzeczy, o których naprawdę nie mogę powiedzieć nic dobrego, gdyż nie ma powodu, żebym je polecał. Na drugim końcu osi są składniki odżywcze naprawdę niezbędne, jak na przykład kwasy tłuszczowe omega 3, a nawet one mają pewną wadę, gdyż bardzo łatwo się utleniają, więc trzeba mieć zasoby antyoksydantów. Jeśli więc ktoś zamierza używać jako suplementu tranu, to musi dodać do tego jeszcze witaminę E, inaczej będzie z tego miał więcej szkody niż pożytku. Jednak większość pokarmów mieści się gdzieś pośrodku. Takie rzeczy jak truskawki, zjada się z nimi mnóstwo złego cukru, ale jednocześnie je się cos, co jest uważane za drugi czy trzeci w kolejności najlepszy przeciwutleniacz wśród jedzenia. Pierwszym jest czosnek, a następne w hierarchii są truskawki lub borówki amerykańskie. Jest więc w nich coś dobrego. Pozwalam więc moim pacjentom zjeść rano trochę truskawek z czymś niskobiałkowym. Jeśli jednak są ścisłymi diabetykami, o truskawkach nie ma mowy. Nie trzeba tu wiele, jeśli spytamy cukrzyka typu I, który już w ogóle nie wytwarza insuliny, będzie wiedział, co najbardziej podnosi mu poziom cukru we krwi. Najbardziej zaskakujące dla tych ludzi jest odkrycie, że nawet mała ilość węglowodanów może niesamowicie podnieść poziom cukru we krwi. Jeden słony krakers u wielu ludzi spowoduje podniesienie poziomu cukru do ponad 100, a u niektórych nawet 150. Jest po temu kilka powodów, nie tylko sam cukier. Kiedy jesteśmy na diecie wysokowęglowodanowej od urodzenia, mama każe co rano zjeść naszą miskę Cheerios. Jemy więc, Cheerios zamieniają się w cukier i poziom naszego własnego cukru raptownie rośnie. To powoduje gwałtowny wyrzut insuliny i całe nasze ciało nagle odczuwa przypływ ogromnej ilości cukru, do czego w sensie ewolucyjnym, w ogóle nie jest przystosowane. Mamy tylko jeden hormon, który obniża poziom cukru we krwi - insulinę, której pierwotną funkcją nigdy to nie było. Mamy całą grupę hormonów, których zadaniem jest podnoszenie poziomu cukru we krwi - kortyzon, hormon wzrostu, epinefrynę i glukagon. Naszym pierwotnym problemem w trakcie rozwoju ewolucyjnego było podniesienie poziomu cukru we krwi, tak, żeby mózg i komórki nerwowe, a przede wszystkim czerwone krwinki miały pod dostatkiem glukozy. Więc z punktu widzenia ewolucji, jeśli coś jest ważne, mamy zbędne mechanizmy. Fakt, ze mamy tylko jeden hormon pozwalający obniżać poziom cukru wskazuje na to, że nigdy w przeszłości nie było to czymś ważnym. Tak więc ten cały cukier dostaje się do krwi i ciało wpada w panikę, trzustka wpada w panikę i uwalnia cale mnóstwo granulek (w których normalnie przechowuje insulinę), żeby poradzić sobie z zalewem cukru. I co dalej? No cóż, trzustka zazwyczaj przesadza z ilością insuliny, a to powoduje obniżenie poziomu cukru. Wtedy uwalniane są hormony odpowiedzialne za jego podnoszenie, włącznie z kortyzonem. Największy stres dla organizmu, to zjedzenie dużej ilości glukozy. Później uwalniana jest także epinefryna, co sprawia, że stajemy się nerwowi, a która także sprawia, ze mózg zaczyna wołać o cukier, którego ma za mało. Więc my też mamy ochotę na węglowodany, zjadamy więc następną michę Cheerios, albo jakiś owoc i znowu podnosimy poziom cukru i znowu trzustka wydziela insulinę i cukier znowu spada. Znajdujemy się więc na sinusoidalnej fali wyznaczającej zmiany poziomu cukru we krwi, a to prowadzi do uodporniania się na insulinę. Organizm nie jest w stanie wytrzymać tego zbyt długo. Tak więc w nieskończoność wydzielamy kortyzon. Porozmawiajmy o odporności na insulinę. Dużo się słyszy o odporności na insulinę, ale poczekajcie, i pomyślcie przez chwile. Czy sądzicie, że komórki uodparniają się tylko na nią? Na im większą ilość hormonów komórki są wystawione, na tym więcej się uodpornią. Jedne bardziej niż inne, istnieją więc różnice. Problem z odpornością na hormony jest taki, że nie wszystkie komórki uodparniają się w tym samym czasie. Poza tym różne hormony oddziaływują na różne komórki, inny jest też poziom danego hormonu w przypadku różnych komórek, a to powoduje mnóstwo kłopotów z mechanizmem zwrotnym. Wiadomo, że jednym z obszarów ciała, który uodparnia się na pętle mechanizmów zwrotnych jest podwzgórze (hypothalamus). Nie mam jednak czasu, żeby zagłębiać się w różne zależności jakie tam występują. Jednak odporność podwzgórza na bodźce pętli mechanizmów zwrotnych odgrywa znaczącą rolę w procesie starzenia się i uodparniania się na insulinę, ponieważ posiada ono także receptory insulinowe. Wspomniałem, że insulina powoduje pobudzenie układu sympatycznego, a robi to właśnie przez podwzgórze, które jest jego centrum. Receptory same się regulują. Jeżeli interesuje was, czy wrażliwość na insulinę można przywrócić do pierwotnego stanu, no cóż, może nie do pierwotnego, ale można ją przywrócić do stanu cechującego dziesięciolatka. Oto jedno z moich doświadczeń w tym zakresie. Miałem pacjenta, u którego poziom cukru przekraczał 300. Brał on ponad 200 jednostek insuliny, miał ciężką chorobę układu sercowo-naczyniowego, więc uważając, ze nie należy tych ludzi karmić węglowodanami, zaleciłem mu dietę niskowęglowodanową. To był wyjątkowy przypadek, po miesiącu, czy sześciu tygodniach pacjent ten nie przyjmował już insuliny. Te 200 jednostek brał przez 25 lat. Był tak odporny na insulinę, jedna dobra rzecz, że kiedy ktoś przyjmuje tyle insuliny, to ma ona na niego tak niewielki wpływ, że jej odstawienie też nie ma większego wpływu na cukier we krwi. 200 jednostek insuliny nie obniży poziomu cukru do poziomu poniżej 300 ml/dl. Wiedząc, że insulina nie bardzo działa, mogliśmy mu ją gwałtownie odstawić i w przeciągu paru tygodni był praktycznie wyleczony ze swojej cukrzycy. Stał się więc wystarczająco wrażliwy, wciąż jeszcze produkował mnóstwo własnej insuliny, potem mogliśmy mu zmierzyć jej poziom i był on wciąż podniesiony, a obniżenie tego poziomu zajęło nam jeszcze dużo czasu, około pół roku. On prawdopodobnie nigdy nie osiągnie poziomu wrażliwości dziesięciolatka, ale wzrośnie u niego liczba receptorów insulinowych oraz ich aktywność, a reakcje chemiczne pojawiające się poza receptorami będą bardziej efektywne. Można zwiększyć wrażliwość za pomocą diety, to jeden z głównych powodów dla których należy przyjmować tłuszcze Omega 3. O krążeniu myślimy głównie jako o tym, co przepływa przez nasze żyły i arterie. Nie jest to najmniej istotny aspekt krążenia, ale nie jest też najważniejszy. Najważniejsze jest to co dostaje się do komórki i to, co z niej się wydostaje. Błona komórkowa to płynna mozaika. Główny aspekt krążenia jest określony przez to, co dostaje się do komórki i co z niej się wydostaje. Nie ma znaczenia, co dociera do komórki, jeżeli nie może się do niej dostać. Wiemy, że jednym z głównych sposobów, w jaki można wpływać na krążenie jest zmiana rodzajów spożywanych kwasów tuszowych. Można więc zwiększyć wrażliwość receptorów poprzez zwiększenie ilości zjadanych tłuszczy Omega 3, bo wielu ludzi ma go za mało. Mówi się, że jesteśmy tym, co jemy, a odnosi się to głownie do kwasów tłuszczowych, ponieważ te zjadane są często bezpośrednio włączane do błon komórkowych. Błony te są więc odzwierciedleniem tego, jakie tłuszcze zawiera nasza dieta, a to z kolei decyduje o płynności błon. Można je bowiem dosłownie "przepłynnić". Jeżeli zjada się i wbudowuje w błony zbyt dożo tłuszczy Omega 3, stają się one bardzo podatne na reakcje z tlenem (dlatego trzeba też przyjmować witaminę E i jeść tłuszcze jednonienasycone). Czytałem bardzo interesujący artykuł w którym opisywano rasę szczura genetycznie podatną na raka. Karmiono go pożywieniem bogatym w tłuszcze Omega 3, z dodatkiem żelaza i bez podawania dodatkowo witaminy E. Udało się w ten sposób zmniejszyć rozmiary guzów praktycznie do zera, ponieważ guzy gwałtownie się dzielą. To trochę jak chemioterapia, w błonach komórkowych tych guzów był bardzo wysoki poziom tłuszczy Omega 3, żelazo działało niczym katalizator w procesie utleniania. Komórki eksplodowały na skutek tak gwałtownego utleniania. Tak więc tłuszcze Omega 3 są niczym miecz obosieczny. Większość jedzenia to miecz obosieczny. Tak jak tlen i glukoza, utrzymują nas przy życiu i zabijają nas, jedzenie to największy stres jakiemu możemy poddać nasze ciała i dlatego eksperymenty ograniczające ilość spożywanych kalorii przedłużają życie, o ile pamięta się o składnikach odżywczych. To jedyny udowodniony sposób na spowolnienie tempa starzenia się , a nie tylko na ograniczenie umieralności. Całkiem spora ilość badań pokazała już, że trening wytrzymałościowy daje lepsze efekty w przypadku odporności na insulinę niż aerobik. Tu też jest wiele powodów. Trening wytrzymałościowy odnosi się do ćwiczeń siłowych. Napinając biceps, automatycznie podnosimy jego wrażliwość na insulinę. Poprzez samo tylko ćwiczenie, ponieważ zwiększamy dopływ krwi do tego mięśnia, a jednym z czynników regulujących wrażliwość na insulinę jest to, jak dużo może jej się tam dostać. Zostało udowodnione, że trening wytrzymałościowy zwiększa wrażliwość na insulinę. Wracając do makroskładników pokarmowych, bo to jest naprawdę proste. Nie należy jeść węglowodanów bez błonnika, te z błonnikiem są świetne. Zawsze zje się trochę węglowodanów bez błonnika, nawet jedząc brokuły, ale to w porządku, bo w większości zjada się coś wartościowego. Białko jest bardzo ważnym składnikiem odżywczym. Trzeba używać go jako budulca, ponieważ organizm potrzebuje białka do naprawy organizmu i produkcji enzymów. Wszelkie instrukcje zakodowane w DNA dotyczą białek. Po to koduje DNA. Organizm potrzebuje białka jako budulca, ale nie wierzę w spożywanie większej jego ilości, niż jest konieczna do budowy, napraw i utrzymania organizmu w należytym stanie. Sądzę, iż nie powinno się traktować białka jako głównego źródła energii. Organizm może używać białka jako źródła energii. Dobrze się wtedy chudnie, gdyż jest ono mało wydajnym źródłem energii. Białko jest bardzo termogeniczne, wytwarza mnóstwo ciepła, a to oznacza mniej energii, większość zostaje rozproszona i zmarnowana. To jak wrzucenie kawałka drewna do pieca. Głównym źródłem energii powinien być tłuszcz. Można więc wyliczyć ilość białka, jaka jest potrzebna danej osobie, lub oszacować na podstawie poziomu jej aktywności. Książka "Protein Power" (moc białka) bardzo dobrze to opisuje. Trzeba wyliczyć ile białka jest potrzebne w odniesieniu do stopnia aktywności i należnej masy ciała. Są jeszcze pewne niejasności co do tego, ile gram białka na kilogram należnej masy ciała jest niezbędne zależnie od poziomu aktywności danej osoby. Jest to gdzieś około jednego do dwóch gram białka na kilogram wagi należnej, może nawet trochę więcej, jeżeli ktoś jest naprawdę aktywny. Nie należy spożywać mniej przez dłuższy okres czasu. Powiedziałbym nawet, że lepiej już jeść więcej. Ale szczególnie nie zalecam tego moim pacjentom-diabetykom, choć tak naprawdę wszyscy mamy cukrzycę, to tylko kwestia nasilenia tej choroby, wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu uodpornieni na insulinę. Jeżeli można wyleczyć cukrzyka z cukrzycy, to samo można zrobić z tak zwanym nie-cukrzykiem i poprawić stan tej osoby. Chcę zwiększyć moją wrażliwość na insulinę tak, jak robię to z moimi diabetykami, ponieważ wrażliwość na insulinę w ogromnej mierze decyduje o długości i jakości naszego życia. Wpływa na tempo starzenia się bardziej, niż cokolwiek, co do tej pory poznaliśmy. A co z suplementami takimi jak, na przykład, chrom? To zależy od tego o kogo chodzi, ale mówimy tutaj o pacjentach cierpiących na cukrzyce, którzy są tematem tego wykładu, no więc wszyscy moi pacjenci przyjmują 1000 mcg chromu, niektórzy trochę więcej, jeżeli są naprawdę dużymi ludźmi. Nie-cukrzycy przyjmują zazwyczaj 500 mcg, to zależy od poziomu insuliny. Nie obchodzi mnie za bardzo, jaki maja poziom cukru, ważne jest, jaki maja poziom insuliny, bo to odzwierciedla ich wrażliwość na nią. Mówimy tutaj o hiperinsulinemii i nie-hiperinsulinemii. To właśnie insulinie powinniśmy poświęcać najwięcej uwagi. Stosuję dużo suplementów. Tak naprawdę, to moim celem jest przywrócenie danej osobie wysokiej efektywności spalania tłuszczu. Mówiliśmy już o tym, ze kiedy jest się bardzo odpornym na insulinę, to rano, po przebudzeniu jej poziom we krwi jest podwyższony i nie można spalać tłuszczu, bo spala się cukier. Organizm nie umie już spalać tłuszczu, a to jest najlepsze paliwo. Jednym z powodów, dla których rośnie poziom cukru, jest to, ze komórki muszą go spalić, ale jeśli jest się odpornym na insulinę, to ten poziom musi wzrosnąć do ponad 300. Wtedy, w wyniku zmasowanej akcji trochę glukozy może dostać się do komórek i zostać użyta jako paliwo. Jeżeli wyeliminujemy potrzebę spalania cukru, nie będziemy musieli mieć tak wysokiego poziomu cukru nawet będąc odpornymi na insulinę. Chcemy więc zwiększyć zdolność komórek organizmu do spalania tłuszczu. Chcemy zmienić tego "spalacza" glukozy w "spalacza" tłuszczu. Chcemy zamienić samochód na benzynę w samochód na ropę. Czy ktoś z was zwrócił kiedyś uwagę na budowę cząsteczkową oleju napędowego? Jest niemal taka sama, jak budowa kwasu tłuszczowego. Jest taka firma, która może wam powiedzieć, co zrobić z olejem roślinnym, żebyście mogli go używać w waszym mercedesie. To tylko kwestia rozrzedzenia go trochę. To jest bardzo dobre paliwo. Można tez spojrzeć na inne czynniki, takie jak trójglicerydy. Jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy na wysokie dawki insuliny, ma poziom insuliny 14 a trójglicerydów 1000, podchodzi się do nich wtedy tak, jakby mieli poziom insuliny 50. To daje pewne wyobrażenie o wpływie hiperinsulinemii na organizm. Można użyć trójglicerydów jako wskaźnika, co sam często robię. Celem jest obniżenie poziomu insuliny tak bardzo, jak to tylko możliwe. Nie ma żadnej granicy. Teraz mianem cukrzyków określa się tych, którzy mają cukier na czczo na poziomie 126 lub wyższym. Parę miesięcy temu, granica ta mogła wynosić 140. To jest względna liczba, czy to oznacza, że ktoś z cukrem na poziomie 125 jest nie-cukrzykiem i wszystko jest z nim w porządku? Jeżeli ma się cukier na poziomie 125 to jest gorzej, niż gdyby się go miało na poziomie 124. To samo z insuliną. Jeżeli ma się na czczo poziom insuliny 10, to jest gorzej, niż gdyby poziom ten wynosił 9. Należy obniżać go jak tylko się da. A co ze sportowcami? Jakie są skutki zjedzenia dużej ilości węglowodanów przed zawodami? Co się dzieje, kiedy zje się michę makaronu przed maratonem? Jak działa ten posiłek? Podnosi poziom insuliny. Jakie są zadania stawiane insulinie? Gromadzić energię, a nie spalać ją. Przychodzi do mnie mnóstwo sportowców i wszystkim im mówię, że trzeba, a ich dotyczy to w szczególności, efektywnie spalać tłuszcz. Więc kiedy trenują, są na diecie niskowęglowodanowej. W wieczór poprzedzający zawody mogą dostarczyć sobie cukru i odbudować zapasy glikogenu, jeśli chcą. Nie staną się odporni na insulinę w jeden dzień. Tak dla pewności, udowodniono, że jeśli zje się wysokowęglowodanowy posiłek, zwiększają się zapasy glikogenu, a to jest właśnie to, czego chcemy. Ale nie należy trenować w ten sposób, ponieważ wtedy nie będzie się potrafiło spalać tłuszczu, tylko cukier, a kiedy jest się sportowcem, powinno się spalać i to i to. Niewielu ludzi będących sportowcami ma problemy ze spalaniem cukru, ale wielu ma duże problemy ze spalaniem tłuszczu, więc ich wysiłki idą na marne. Przy takich sportach jak sprint nie jest to tak istotne. W rzeczywistości, dla zdrowia sprintera jest bardzo ważne, żeby potrafił spalać tłuszcz, ale spala on głównie cukier. Jeśli się biega na 50 jardów, to nie ma większego znaczenia dla samego biegu, czy się potrafi spalać tłuszcz, czy nie. Jeśli jednak po latach kariery nie chce się stać cukrzykiem, szybko się starzeć i umrzeć na serce... Na pewno nie zaszkodzi być w stanie spalać tłuszcz równie efektywnie, jak cukier. Wanadyl siarczanowy (Vanadyl Sulfate) jest imitatorem insuliny, robi więc dokładnie to samo, co ona, wykorzystując jednak inny mechanizm. Jeżeliby przedostawał się przez te same receptory insulinowe, nie byłoby z niego żadnych korzyści, ale tak nie jest. Zostało udowodnione, że używa innego mechanizmu do obniżania poziomu cukru we krwi, oszczędza więc insulinę, pomagając tym samym zwiększyć wrażliwość na nią. U tych, u których próbuję poważnie obniżyć poziom insuliny stosuję okresowo po 25mg trzy razy dziennie. Zalecam też pacjentom proszek glutaminowy. Glutamina też może być paliwem dla mózgu, pozwala więc zlikwidować chęć zjedzenia czegoś słodkiego u osób będących w okresie przejściowym. Daję im to w nocy, a później mówię im, żeby używali tego zawsze, kiedy mają ochotę na coś słodkiego. Mogą wtedy rozpuścić parę gram proszku w niewielkiej ilości wody i wypić, co pomaga zlikwidować ochotę na słodycze między posiłkami. Dieta wysokobiałkowa podnosi zakwaszenie organizmu, ale dieta wysokotłuszczowa niekoniecznie. Warzywa i wszelka zielenina mają właściwości alkalizujące, więc jeśli razem z białkiem zjada się ich sporo, to znoszą one jego zakwaszające działanie. Nie zalecam diety wysokobiałkowej. Zalecam dietę o odpowiedniej podaży białka. Uważam, ze należy wykorzystywać tłuszcz jako główne źródło energii, a on jest w miarę neutralny, jeśli chodzi o zakwaszanie czy alkalizowanie. W sumie, ponad 50% kalorii powinno pochodzić z tłuszczu, ale nie z tłuszczu nasyconego. W kwestii węglowodanów nie ma różnic w poglądach, żaden naukowiec nie zaprzeczy temu, co tutaj na ich temat powiedziałem. Są na to naukowe dowody, nie można ich kwestionować. Są pewne spory co do tego, ile białka potrzebuje dana osoba. Ale kiedy dochodzimy do tłuszczu, to jest to jedna wielka niewiadoma dla nauki, o jakim tłuszczu mowa. Mamy dla tłuszczu tylko dwie nazwy, nazywamy go tłuszczem lub olejem. Eskimosi mają dziesiątki nazw dla śniegu, a wschodni Indianie mają tyle samo dla curry. Powinniśmy mieć dziesiątki nazw dla tłuszczy, ponieważ różnią się one miedzy sobą w działaniu. A to, ile i jakich tłuszczy potrzebujemy, jest wciąż przedmiotem badań i kontrowersji. Moje podejście do tłuszczu jest takie, że jeżeli leczę pacjenta, który ma hiperinsulinemię lub nadwagę, przestawiam go na dietę ubogą w tłuszcze nasycone, ponieważ większość tego, co ta osoba przechowuje na sobie jest tłuszczem nasyconym. Kiedy więc spadnie u niej poziom insuliny i jej organizm będzie mógł zacząć uwalniać trójglicerydy, to będzie to głównie tłuszcz nasycony. Nie należy więc już więcej przyjmować doustnie. Istnieje pewna pożądana ilość kwasów tłuszczowych, gdyby się rozważało okres od urodzenia, ale my tutaj zajmujemy się nieprawidłowością, zachwianiem równowagi, które chcemy naprawić tak szybko, jak się da. Mamy mnóstwo tłuszczy nasyconych. Większość z nas ma ich tyle, że wystarczyłoby do końca życia. Naprawdę. W błonach komórkowych musi być równowaga pomiędzy tłuszczami nasyconymi i wielo-nienasyconymi, bo to decyduje o ich płynności. Jak już wspomniałem, jeżeli nie ma w nich tłuszczy nasyconych, to mogą stać się zbyt płynne. Tłuszcz nasycony, to tłuszcz twardy. Tłuszcze możemy pozyskać głównie z orzechów. Ich tłuszcz jest świetny, bo jest to w przewadze tłuszcz jednonienasycony. Byłoby idealnie, gdyby głównym źródłem energii dla organizmu były tłuszcze jednonienasycone. To dobry kompromis. Nie jest to najistotniejszy tłuszcz, ale jest bardziej płynny, a organizm może bardzo dobrze wykorzystywać go jako źródło energii. Białko zwierzęce jest dobre i należy je jeść, ale nie to, które pochodzi od zwierząt karmionych zbożem. Zwierzęta karmione zbożem wytwarzają z niego tłuszcze nasycone, który w naturze występuje w bardzo niewielkich ilościach. W czasie Paleolitu w naszej diecie nie było tłuszczy nasyconych, są one dla człowieka czymś nowym. Można powiedzieć, że tłuszcz nasycony to druga generacja węglowodanów. Jemy tłuszcz nasycony, który inne zwierzęta wytworzyły z węglowodanów. Dobrą dietą była dieta Zone, była niezwykła w porównaniu do diety amerykańskiej. Czy jest to dieta optymalna? Nie. Nie jest optymalna ze względu na to, co już dziś wiemy na temat odżywiania. Jej autor utknął w martwym punkcie ze swoją teorią i próbuje się teraz wydostać tylnymi drzwiami. Na początku twierdził, że nie ma różnicy pomiędzy węglowodanami z warzyw i ze słodyczy. Volkswagen był dobrym samochodem, ale w końcu musiał się zmienić, żeby iść z postępem. To, co autor diety teraz robi, to zmiana zaleceń tak, by 40% węglowodanów pochodziło głównie z warzyw i generalnie obniża ich ilość, bo wie, ze jeśli tego nie zrobi, to nie będzie to dobra dieta. Ja zalecałbym około 20% kalorii z węglowodanów, 25 - 30% (zależnie od wzrostu) z białka i 60 - 65% z tłuszczu. Można jeść mięso wołowe pochodzące od zwierząt nie karmionych zbożem. Insulina nie jest jedyną przyczyną chorób. Są jeszcze inne czynniki, jak na przykład żelazo. Wiadomo, że wysoki poziom żelaza jest groźny. Jeżeli ktoś jest w takiej sytuacji, odstawiamy czerwone mięso do czasu, aż poziom żelaza spadnie. Więc są jeszcze inne czynniki decydujące o tym, czy pozwolimy danej osobie jeść czerwone mięso, czy nie. Istnieje ogromna różnica pomiędzy krową karmiona zbożem, a krową, która zbożem karmiona nie była. Krowa nie karmiona zbożem będzie miała około 10% tłuszczy nasyconych. Krowa karmiona zbożem będzie ich miała około 50%. Różnica jest duża. Krowa nie karmiona ziarnem będzie miała dużo tłuszczy Omega 3, a jeśli się je kumuluje każdego dnia przez większość naszego życia, to nasze własne tłuszcze w dużej mierze składają się z tłuszczy Omega 3. Zalecałbym 50% tłuszczy oleistych, a reszta, zależnie od osoby, wynosiłaby mniej więcej po 25% pozostałych dwóch. W przypadku otyłego cukrzyka, prawdopodobnie obniżyłbym podaż tłuszczy nasyconych i podwyższyłbym podaż oleistych do 60%. Tłuszcze Omega 6 i 3 podawałbym w stosunku 1:1, leczniczo. Stosunek do utrzymania byłby około 2,5:1. Kwas arachadonic (jeśli to literówka, to będzie arachidowy - przyp. tłum.), DHA, do EFA. Leczniczo, zmniejszyłbym podaż tłuszczy nasyconych. Spróbowałbym zrobić większość tego poprzez dietę. Ma to swoje odzwierciedlenie w praktyce. Zapytałbym daną osobę, czy lubi ryby i jeśliby niemal zwymiotowała przede mną, kazałbym jej przyjmować łyżkę tranu , najlepszy produkowany jest przez firmę Carlson i wcale nie smakuje jak ryba. Prawdopodobnie są też inne, równie dobre. Większość ludzi w końcu zaczyna przyjmować suplementy tłuszczy Omega 3, ponieważ większość nie je dostatecznej ilości ryb, żeby je pozyskać. Trzeba by je jeść około cztery razy w tygodniu i nie mogą być za bardzo rozgotowane, itp. Raczej trudno jest pozyskać odpowiednią ilość tłuszczy Omega 3 wyłącznie z pożywienia. Dobrze, jeśli ludzie chcą jeść sardynki. Sardynki są bardzo dobrym, leczniczym pokarmem. Są "rybiątkami" więc nie zdążyły jeszcze nagromadzić całej masy metali. Są wędzone, więc nie są gotowane i ich tłuszcz nie jest uszkodzony. Należy zjadać je w całości, nie te bez ości i skóry. Trzeba zjadać wszystkie organy, mają dużo witamin i magnezu. DNA ulega glikacji. Tak więc, jeśli ktoś obawia się uszkodzenia chromosomów spowodowanego działaniem chromu, powinien się raczej martwić wysokim poziomem cukru we krwi. Enzymy naprawiające DNA też ulegają glikacji. Insulina jest z wielu względów najgorszą trucizną. Badania nad chromem, które wykazały jego szkodliwość, zostały podważone i obalone już nie raz. Udowodniono, że tak zdarza się tylko jeżeli włożymy komórki do probówki z chromem, ale badania prowadzone in vivo wykazały, że jest inaczej. Obniżenie poziomu insuliny będzie lepsze niż wszystkie szkody, jakie spowoduje się leczeniem. Insulina jest kojarzona z rakiem, ze wszystkim. Każdy powinien co jakiś czas mieć robione badania poziomu insuliny. Dlaczego tak się nie dzieje? Dlatego, że do niedawna nie było leków, które mogły wpłynąć na poziom insuliny, więc jest to nierozerwalnie związane z pieniędzmi. Jednym ze sposobów jest sprawdzanie poziomu insuliny na czczo, choć to niekoniecznie najlepsze rozwiązanie. To jednak każdy może zrobić, każdy lekarz rodzinny to potrafi. Są też inne sposoby mierzenia wrażliwości na insulinę, które czasem stosujemy, ale są one trochę bardziej skomplikowane. Wstrzykujemy insulinę dożylnie i przez 15 minut sprawdzamy, jak szybko obniża się poziom cukru, co pozwala nam określić wrażliwość na insulinę. Później podajemy pacjentowi dekstrozę, żeby się upewnić, że cukier już nie poleci w dół. Są jeszcze inne sposoby określania wrażliwości na insulinę, ale można to zrobić badając poziom insuliny na czczo. członek-mafia.suple.hardcor.pl atleta.pl -najbardziej szczery i uczciwy dealer odzywek w necie Kocham twarda, syntetyczna, leniwa i d****na Efke ****************************** NACZELNIK DZIAŁU SUPLEMENTACJA ******************************

    Odpowiedzi: 53 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/11/2003 6:57:46 PM Liczba szacunów: 0
  • Jak obniżyć ciśnienie krwi

    Post
    Zdrowie i Uroda
    PRO

    a znasz jakis lek ktory nie wywoluje efektow ubocznych? nawet twoja witamina C w gigadawkach predysonuje do kamicy nerkowej, dziala uszkadzajaco na plod, powoduje spadek odpornosci po przestaniu stosowania lekow. wiec hmm pozbyc sie jednego problemu a uzyskac drugi - bezsensu. po drugie nadmiar witaminy c jest wydalany z moczem. wiec nie widze sensu brania 50 gramow! dozylnie witaminy c skoro zaraz wyleje ja do kibla... nikt nie szuka przyczyn nadcisnienia? polecam baze NCBI - zobacz jak wiele prac na temat nadcisnienia powstaje, dlaczego? poniewaz znalezienie przyczyny nadcisnienia pierwotnego = Nobel = 10 mln koron szwedzkich. znalezienie przyczyny daje pole do popisu dla firm farmaceutycznych - nowy lek = masa kasy. ale widze ze trafilem na mur - jesli uwazasz ze jestes madrzejszy niz wszystkie uniwersytety razem wziete - nie mam co dyskutowac niech sami uzytkownicy zdecyduja czy wola sie leczyc tak jak leczy caly swiat czy probowac leczyc wg czyjegos widzi mi sie. Zmieniony przez - efedrin w dniu 2010-05-30 14:23:29

    Odpowiedzi: 50 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/30/2010 2:10:29 PM Liczba szacunów: 1
  • Przepisy kulinarne

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    Cytrynowy paj z bezą 1 porcja zawiera 486 kcal 120 masła pokrojonego na kawałki, 3 łyżki cukru pudru, 2 żółtka, 200 g mąki pszennej, &frac12; łyżeczki soli, 1-2 łyżki lodowatej wody 3 cytryny, 3 cytryny, 3 łyżki masła stopionego, 1/3 szklanki pokruszonych drobno biszkoptów, 3 żółtka, 200 g cukru 3 białka schłodzone, 100 g cukru pudru, 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej, szczypta soli 120 g pokrojonego na kawałki masła wrzucić do miski. Rozetrzeć widelcem. Wsypać cukier, mąkę, sól, wbić żółtka i ucierać jednolite ciasto. Gdy wszystkie składniki zostaną dokładnie wymieszane, zagnieść czubkami palców na miękkie i elastyczne ciasto. Gdyby było zbyt twarde, wlać łyżkę lub dwie lodowatej wody. Gotowe włożyć na 15 min do lodówki. Rozgrzać piekarnik do temp. 200&ordm;C. Okrągłą formę do ciast wyłożyć pergaminem. Z 2 cytryn wycisnąć sok. Wyjąć ciasto z lodówki, rozwałkować okrągły, cieniutki placek, o średnicy większej o 4 cm niż forma. Nakłuć widelcem i wstawić do piekarnika. Piec ok. 12 minut, aż ciasto nabierze jasnozłotego koloru. Do wysokiego naczynia wlać sok z cytryn, masło, wsypać cukier i dodać żółtka. Zmiksować. Gdy powstanie puszysta masa, wsypać pokruszone biszkopty i wymieszać. Wyjąć z piekarnika podpieczony spód. Ułożyć na nim cytrynową masę. Wstawić do piekarnika, zapiekać przez 10 minut. W tym czasie przygotować masę bezową. Białka ubić ze szczyptą soli, a gdy staną się puszyste, dodawać stopniowo cukier i ciągle ubijać na sztywną, lśniącą pianę. Wsypać mąkę, delikatnie wymieszać. Wyjąć z piekarnika ciasto, szybko rozłożyć łyżką bezową masę tak, by przykrywała całe nadzienie. Wstawić paj na 15 min. do piekarnika. Masa bezowa powinna lekko się zarumienić. KOCIE OCZKA(pyszne ciasteczka,szczegolnie,kirdy sa jeszcze ciepłe) 0,5 kg mąki, kostka margaryny, 2 żółtka, pół kostki drożdży, &frac12; łyżeczki soli, dżem Mąkę wsypać do miski, w osobnym garnuszku rozrobić drożdże ze śmietaną i żółtkiem. Wlać wszystko do mąki, dodać margarynę i sól. Wyrobić ciasto. Podzielić na dwie części. Jedną rozwałkować. W cieście wycinać szklanką krążki. Krążki poukładać na blasze. Rozwałkować drugą część. Zrobić takie same krążki, ale z dziurką w środku. Na talerzu rozrobić białko z trzema łyżkami wody. Na inny talerz wsypać cukier. Górę ciastka moczyć w białku i cukrze. Nałożyć dżem i piec w 150&ordm;C. Beza z jabłek i bananów (mmm..no rewelacja) 4 porcje, każda zawiera 235 kcal 2 banany, 2 jabłka obrane ze skórki, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 175 ml mleka, 75 g cukru pudru, 2 jajka (białka oddzielone od żółtek) Ogrzej piekarnik do temp. 220&ordm;C. Pokrój banany i jabłka w cienkie plastry. Ułóż na przemian w żaroodpornym naczyniu. W małej miseczce zmieszaj mąkę ziemniaczaną z jedną łyżką mleka. Dodaj 1 łyżkę cukru i żółtka. Pozostałe mleko podgrzej w rondelku i wlej do miseczki ciągle mieszając. Zawartość miseczki przelej do rondelka i gotuj mieszając na bardzo małym ogniu przez 2-3 minuty lub do zgęstnienia. Polej owoce. W suchej misce ubij białka na sztywno. Dodaj połowę pozostałego cukru, po jednej łyżce, ubijając po każdej porcji cukru. Delikatnie wmieszaj resztę cukru. Nałóż masę bezową na owoce i wypiekaj przez 10 minut lub do chwili uzyskania lekko złocistego koloru. Podawaj na ciepło. Krokiety ziemniaczane (chrupiąca doskonałość) Dla 4 osób, 1 porcja 150 kcal (Źródło białka i wit. C) 70 dag ugotowanych ziemniaków, 1 łyżka masła, 2 żółtka, szczypta gałki muszkatołowej, sól, 3 łyżki mąki, 2 jajka, 3 łyżki tartej bułki Jeszcze ciepłe ziemniaki przecisnąć przez prasę, po czym zagnieść z masłem i żółtkami. Doprawić do smaku solą i gałką muszkatołową. Z tak przygotowanego ciasta uformować wałek ok. dwucentymetrowej grubości i pokrajać go w czterocentymetrowe kawałki. Każdy krokiet zanurzyć najpierw w mące, potem w rozmąconym jajku, a na koniec w tartej bułce. Smażyć w gorącym tłuszczu. Naleśniki z indykiem i brokułami 12 porcji, każda zawiera 40 kcal 300 g brokułów, sól, 150 g wędzonego indyka, ząbek czosnku, łyżka śmietany, 50 g startego sera żółtego, masło Brokuły ugotować w osolonym wrzątku, posiekać. Indyka pokroić. Czosnek obrać, rozgnieść, połączyć z brokułami, indykiem, śmietaną. Naleśniki napełnić farszem, posypać serem, złożyć w ćwiartki, smażyć na maśle 2 min z obu stron. SNICKERS Biszkopt: 6 jaj, 6 łyżek oleju, 1&frac12; szklanki mąki, 1&frac12; szklanki cukru, 1&frac12; łyżeczki proszku do pieczenia, 2 łyżki kakao. Upieczony biszkopt przekroić na 2 warstwy. Beza: 5 białek, 1 szklanka cukru, 1 łyżka miodu, 1 łyżka mąki ziemniaczanej, 1 łyżka mąki pszennej, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 szklanka zmielonych orzechów włoskich. Pianę z białek ubić na sztywno. Dodać pozostałe składniki i delikatnie wymieszać. Piec ok. 40 min. Karmel: 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego. Mleko gotować 2,5 godz. Na lekkim ogniu, tak, aby puszka była zanurzona w wodzie. Puszka powinna być zamknięta. Otworzyć dopiero po schłodzeniu. Masa kawowa: 1 szklanka mleka, 1 masło, czubata szklanka cukru pudru. Mleko zagotować, następnie zmniejszyć ogień i wsypać cukier. Mieszając doprowadzić mleko do wrzenia (cukier powinien się dobrze rozpuścić). Odstawić do ostudzenia (mleko zgęstnieje w czasie studzenia). Do utartego masła dodawać stopniowo przestudzonego mleka a na końcu zaparzoną, zimną kawę (wedle uznania). Kolejność warstw Biszkopt &#8211; masa kawowa &#8211; beza &#8211; karmel &#8211; biszkopt &#8211; polewa czekoladowa (ew. można zrobić więcej masy i oprószyć orzechami. Polewa czekoladowa: &frac12; kostki margaryny, 2 łyżki cukru pudru, 2 łyżki kakao, 1 jajko. Margarynę i cukier zagotować a następnie odstawić ciągle mieszając. Kiedy masa lekko się przestudzi, dosypać kakao kakao mieszać nadal (nie gotować). Jajko roztrzepać widelcem lub mikserem i powoli wlać do polewy. Dokładnie wymieszać. Banana Split 2 banany, lody czekoladowe, 2 łyżki konfitury lub galaretki porzeczkowej, 1/4 l mleka, opakowanie bitej śmietany w proszku, Śmietanę w proszku rozprowadzić mlekiem i ubić mikserem według przepisu na opakowaniu. Wstawić do lodówki. Banany obrać, przekroić wzdłuż. Na talerzykach ułożyć po 2 połówki. Lody uformować w kulki dwiema zamoczonymi w zimnej wodzie łyżkami, ułożyć między bananami. Deser przybrać bitą śmietaną i galaretką lub konfiturą. Jemput jemput - smazone placki bananowe Porcja dla 4 osob. Czas przygotow. 35 min. 4 dojrzale banany, 1 lyzka cukru, 115 g maki, 1 lyzka wody, sol, olej do glebokiego smazenia. 1. Banany obrac ze skory i utrzec w duzej misce na puree, dodac cukier i sprobowac, czy sa wystarczajaco slodkie. 2. Make wsypac do bananow, dodac odrobine soli i dobrze wymieszac. Dolac wody tyle ile potrzeba, aby powstalo plynne ale geste ciasto. 3. Olej rozgrzac na patelni. Lyzka stolowa nabierac ciasto i smazyc placki na zloty kolor przez 3 min. 4. W polowie smazenia placki nalezy delikatnie przewrocic. 5. Usmazone placki przelozyc na bibulke i osaczyc z nadmiaru tluszczu. Podawac cieple. Pieczone banany 4 banany, 1 tabliczka czekolady mlecznej lub gorzkiej, 2 łyżki rumu, Banany opłukać, skórki naciąć wzdłuż i lekko rozchylić. W nacięcia wcisnąć po kilka kawałków czekolady skropionej rumem.Każdy banan zawinąć w folię aluminiową, ułożyć na blasze lub w naczyniu żaroodpornym i wstawić na 10 min do piekarnika nagrzanego do temp.180 st.C. Po upieczeniu zdjąć folię i z brzegów nacięcia usunąć część skórki. Podawać na gorąco carry on my little one girl from lebanon

    Odpowiedzi: 404 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/8/2003 4:14:54 PM Liczba szacunów: 0
  • DNP - długie opracowanie

    Post
    Doping
    PRO

    7. Efekty uboczne podczas cyklu i ewentualnie po Myślę, że najbardziej dokuczającym efektem ubocznym jest retencja wody. U większości występuje ona pod koniec cyklu, albo wręcz po zakończeniu dawkowania DNP, zdarzają się jednak tacy, którzy mogą doświadczyć tego zjawiska już w trakcie cyklu. Ilość zatrzymanej wody w organizmie każdego człowieka jest inna i różny jest też okres jest &#8222;schodzenia&#8221;. W większości przypadków ustępuje po 5-7 dniach. DNP ma jednak ciekawą tendencję. Co prawda, nie wszystkie osoby tego doświadczyły, jednakże jest to dość powszechne zjawisko, mianowicie każdy cykl DNP wydłuża okres uwalniania wody z organizmu. Przykładowo: mój pierwszy cykl &#8211; retencja wody utrzymywała mi się około 7-9 dni. Powiem też, iż zatrzymana ilość wody była na tyle śladowa, że prawie jej nie zauważyłam. Podczas drugiego cyklu &#8222;schodziła&#8221; około miesiąca. Już nie wspomnę o tym, że miałam wtedy około 8 litrów wody w oragizmie! Cykl był jednak zdecydowanie dłuższy niż pierwszy i w dodatku na większych dawkach. Podczas rozmów z niektórymi osobami z for prowadzonych w języku angielskim (głównie z osobami ze Stanów), dowiedziałam się, iż jest to czeste zjawisko i niekoniecznie musi być związane z dawkowaniem. Niektóre osoby zawsze były na cyklu na jednakowych dawkach i nie zwiększały rozpiętości czasowej stosowania DNP, a jednak okres uwalniania się wody z ich organizmu się wydłużał. Zagadnieniu retencji wody w organizmie chciałabym jednak poświęcić dłuższe opracowanie, dlatego poświęce temu osobny post. Kolejnym skutkiem ubocznym stosowania DNP jest wzrost temperatury. Tak jak wcześniej wspomniałam, nie u każdego on występuje. Niektórych organizm jest bowiem w stanie się chłodzić samodzielnie przy wystarczająco niskich dawkach. Większość osób odczuwa jednak podwyższoną temperaturę ciała i często się poci (mam na myśli dawki powyżej 200 mg DNP). Spotkałam się z informacją, iż Hitler podczas inwazji na Rosję podawał DNP swoim wojskom, aby żołnierze utrzymywali odpowiednią temperaturę ciała podczas owianych juz sławą radzieckich zim. W jednej z ksiązek wydanej jeszcze za czasów PRL&#8217;u spotkałam się z notką o substancji, która miałaby podnosić wytrzymałość Niemców na mrozy radzieckie, jednakże nie znalazłam jasnej informacji, iż było to DNP. Myślę więc, że można to potraktować jako ciekawostkę ;) Prawdą jest jednak, iż na dawce 600 mg można spokojnie wyjść na mróz -5 stopni C w krótkim rękawku. Wiem, testowałam na sobie. Swoje cykle zawsze planowałam zimą (listopad/grudzień), aby nie cierpieć podczas wiosennych czy letnich dni, które mogłyby się stać naprawdę upalnymi. Pewnego razu postanowiłam więc sprawdzić wpływ DNP na temperaturę ciała. Zmierzyłam sobie temperaturę i miałam 36,8, jednakże jak wyszłam na dwór (krótki rękawek + spodnie dresowe) nie odczułam zimna. Minęło około 5 minut zanim zaczęłam czuć chłód. Ogólnie jestem osobą u której ciężko o wysoką temperaturę, dlatego też na DNP nie pocę się prawie wcale. Jednakże są tacy, którzy mają stany powyżej 37,5 stopni C i pocą się jak szczury. Każdy jest inny, wiec należy to wziąć pod uwagę i najlepiej nie planować cyklu w letnie dni (przynajmniej nie dopuki nie jesteśmy zaopatrzeni w prywatną lodówkę ;)) Podczas cyklu dokucza także zmęczenie. Po 3-4 dniach (u niektórych wcześniej) człowieka opanowuje poczucie zmęczenia. Często też towarzyszy temu rozprężenie mięśni. W moim przypadku (pomimo odpowiedniej suplementacji) dokuczał mi okropny ból mięśni pośladków :/ Pozostałe mięśnie nie bolały mnie wcale. Zdarzały się dni, że nie mogłam nawet siedzieć (siedziałam na 3 poduszkach) a o spaniu nie wpomnę. Fakt, że z pośladków sporo mi zeszło tłuszczyku, jednakże co się nacierpiałam, to już inna sprawa. Ogólne zmęczenie organizmu to jedna sprawa, a spanie to druga. Zdarzają się osoby, które mają z tym problem podczas cyklu. Zdecydowana większość osób uskarża się na zbyt wysoką temperaturę. Są jednak także osoby, które nie potrafią spać z powodu zbyt wielkiego przemęczenia organizmu, zamykają oczy, chcą na siłę zasnąć i nic. Myślę, że nie trzeba tego tłumaczyć, szczególnie studentom podczas sesji ;) Ja po DNP spałam jak dziecko ...12 godzin, 18 ... problem był ze wstawaniem. Z tego właśnie powodu polecam planowanie cyklu podczas luźniejszych dni. Można wtedy spokojnie zaobserować reakcje organizmu i nie przejmować się tym, że nie jesteśmy w stanie robić nic konstruktywnego. Z zaobserowanych przeze mnie skutków podczas cyklu mogę jeszcze wymienić mdłości. Przy większych dawkach organizm sam się broni, efektem czego było regularne wymiotowanie wszystkiego (doświadczyłam tego podczas drugiego cyklu). Nie miało znaczenia, czy brałam DNP przed posiłkiem, czy po. Nawet po odstawieniu DNP wymiotowałam jeszcze wszystkim co zjadłam przez około 3-4 dni. Co ciekawe, dawkowanie podczas drugiego cyklu i trzeciego było dokładnie takie samo, co dowodzi jedynie, iż stan zdrowotny organizmu ma tu duży wpływ na tolerancję organizmu. Uprzedzam więc przed takim zjawiskiem. To by było wszystko ze skutków ubocznych, które doświadczyłam podczas cyklu. Jednakże należy wspomnieć, iż istnieją jeszcze inne, takie jak: możliwość widzenia na żółto (choć nie spotkałam się z żadną osobą, która miałaby tego typu problemy), oczywiście może wystąpić płytszy oddech, bóle głowy (przed czym można się w większości uchronić stosując odpowiednią suplementację) czy alergie. Z chwilą wystąpienia tego ostatniego, należy jak najszybciej zwiększyć dawkę wapna oraz zastosować jakieś leki antyhistaminowe (na uczulenie). Dobrze jest odstawić DNP albo przynajmniej zmniejszyć dawki do czasu uzyskania poprawy. Ze skutków ubocznych jakie mogą wystąpić po cyklu: wspomniana wcześniej retencja wody, bóle nerwów oczu i uczucie ucisku na głowę. Jeżeli mamy/mieliśmy wcześniej stany zapalne związane w jakimś stopniu z oczami (szczególnie stan zapalny nerwu któregoś z oczu) nie powinno się stosować DNP. Jest to moja rada. DNP powoduje bowiem ból i przemęczenie oczu u sporej ilości osób. W moim przypadku był to jedynie ból, który utrzymywał się około 3 tygodni, niemniej jednak rozmawiałam z osobą, która miała stan zapalny nerwu lewego oka około pół roku przed zastosowaniem DNP i niestety, po cyklu musiała zastosować leczenie, które trwało ponad 2 miesiące. Ze znanych mi jeszcze skutków ubocznych występujących po cyklu mogę wymienić problemy z cerą, które głównie występują u dziewczyn. DNP sprawia, że wszystkie zanieczyszczenia skóry (szczególnie trądzikowe zmiany ropne) suszą się i leczą. Po pewnym czasie zaobserować można jednak całkowite rozregulowanie skóry. Nie jest to poważne, niemniej jednak dobrze jest liczyć się z tym, że po cyklu będziemy mieć twarz jak papier ścierny (szortską i nieprzyjemną). Proces nawilżania jej i doprowadzania do &#8222;stanu użytkowalności&#8221; jest jednak dosyć długi (czasami nawet do 2-3 miesięcy). Myślę, że to już wszystkie odczuwalne skutki &#8211; ewentualne odwodnienie, degradacja poziomu T3 itp omówione zostaną pod koniec.

    Odpowiedzi: 107 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/18/2008 8:21:39 PM Liczba szacunów: 1
  • JAKI STYL WALKI WYBRAĆ - przeczytaj zanim zadasz pytanie

    Post
    Sztuki Walki
    PRO

    Co Ty peeepeee tam by się spierali nad skutecznością broni Już widzę te dyskusje: A(KOPT):"azali prawię wam że topór jest najlepsieszy bo jak rąbniesz to powalisz chłopa od razu" B(YANG):"łgarstwo rzekłeś bo ja ci mówię że jednoręcznym mieczem aliści więcej szkodunku zrobisz wrogowi" C(CHINAL):"a g**** prawicie bo kosa nojlepsa, jak ją postawis na storc to nie ma ***a we wsi" D(MIRO):"wszystkie są nojlepse ino trza się umieć nimi posługiwać!" A:(KOPT):"Idź precz chłopie g**** wiesz o walce! Rozprułżeś kiedy Ty chłopa?" Zmieniony przez - Miro86 w dniu 2007-09-12 08:54:51

    Odpowiedzi: 392 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/12/2007 8:53:52 AM Liczba szacunów: 0
  • Low carb na mase - fakty nie mity by qaz

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie
    PRO

    Witam, przez ostatnie 2 m-ce byłem na następującej diecie: podaż kalorii ok. 2800 kcal/ dzień, ilość B/T/W ok. 211/94/282g i wynikała ona z założenia iż 40% energi ma pochodzić z węglowodanów, 30% z białka i 30% z tłuszczy (dieta pseudo zone). Efektem diety był spadek masy ciała z 83 na 80kg (głównie tkanka tłuszczowa, ponieważ obwody mięśni lekko się poprawiły, natomiast w pasie spadek ok. 3 cm). Trening miał na celu zwiększenie wytrzymałości siłowej i generalnie siła poszła dobrze (ok. 5-10 kg w podstawowych ćwiczeniach). Teraz kończę okres bez treningów (12 dni - celowe roztrenowanie) i od listopada rozpoczynam treningi HST. Zastanawiam się nad zmianą diety, ponieważ chcę zwiększyć kaloryczność diety do ok. 3200 kcal/ dzień, a zachowując dotychczasowe proporcje bardzo zwiększyłby się udział białka do 3g/ kg m.c. - co nie jest dobre przy budowaniu masy. Stąd zastanawiam się nad rozpoczęciem diety low-carb (tłuszczowej) wg zaproponowanych przez Qazara założeń: podaż kalorii 3200 kcal/ dzień, udział poszczególnych makroskładników B/T/W - 200/200/150g co daje 2,5g białka/ kg m.c.; 2,5g tłuszczu/ kg m.c.; 1,9g węglowodanów/ kg m.c. Co myślicie o takim rozplanowaniu diety? (Oczywiście zadbam o odpowiednie źródła poszczególnych makroskładników). Proszę Was również o sprawdzenie, czy dobrze wyliczyłem swoje zapotrzebowanie? Moje dane: wzrost 175 cm, waga 80 kg, wiek 30 lat, stopień zatłuszczenia: średni , stosunkowo wolny metabolizm i duża tendencja do otłuszczania, siedzący tryb pracy, treningi siłowe 3x w tygodniu po ok. 90 min. + 3x w tygodniu aeroby po 30 min. Z góry dzięki za opinie i wskazówki. Pozdro Dareckyy

    Odpowiedzi: 914 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/31/2004 9:54:57 PM Liczba szacunów: 0