SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    W telegraficznym skrócie, bo mam ograniczone możliwości energetyczne (nie wziąłem ładowarki i mogę ładować smartfona tylko w aucie) - Działkę obrabiałem. Nudne jak diabli zajęcie. Słońce mnie sponiewierało - Potem bieganie: 8 km. Piękne. Jedno z najładniejszych jakie miałem. W taką dzicz zabiegłem, że Matko... Pięknie było. Stromo i miękko pod nogami. - Po bieganiu trochę porzucałem kulką przed blokiem. - Ogólnie to się naładowałem energią po dziurki w nosie. - Jadłem tłusto. - Kalikstat - jeżeli czuję, że potrzebuję minerałów to jem jakieś apteczne suplementy typu BodymaxPlus. Jak bardzo potrzebuję witamin i minerałów to łykam Vitamin King (zapas jeszcze od Gacy - mega strzał) Ogólnie to: -- nie potrzebuję witamin i pierwiastków z zewnątrz bo większość z nich jest w tłustym mięsie -- niedobory witaminy C (jedyna, której nie ma w mięsie) uzupełniam papryką, cebulą, pomidorami, a po treningach kiwi i jabłkami -- mimo wszystko zjadam do każdego posiłku 100-200 gram warzyw (selery naciowe, brokuły, pomidory) -- sporo pierwiastków mam z orzechów Relaks. Dzisiaj swingi, skakanka. Żałuję, że nie wziąłem wędek :-)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/2/2014 9:34:28 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Dlaczego już na wstępie zakładasz sobie jakieś ograniczenia 100g białka?!W ten sposób nigdy nie doprowadzisz się do "ładu". Co w sytuacji, gdy organizm będzie potrzebował więcej lub mniej białka tłuszcz, czy węglowodanów ...? :) :P Jesz na przykład posiłek składający się z 20-30gB:40-60gT:16-25G Ww jesz do syta,nie przejadasz się, nie ograniczasz się ilością posiłków, kcal etc. http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=777 Jak lubisz pichcić, dobrym sposobem na wchłonięcie nadmiaru skóry są wywary mięsno kostne z odrobiną zieleniny (wit C) :) z żółtkami i masełkiem :D

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/16/2014 7:25:24 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Dlaczego już na wstępie zakładasz sobie jakieś ograniczenia 100g białka?! Dlatego, że nie chciałbym jeść go zbyt dużo. O ile tłuszczu bez węglowodanów nie da się zjeść zbyt dużo, to białka a i owszem. W ten sposób nigdy nie doprowadzisz się do "ładu". Co w sytuacji, gdy organizm będzie potrzebował więcej lub mniej białka tłuszcz, czy węglowodanów ...? :) :P Ale jak to rozpoznać? Jesz na przykład posiłek składający się z 20-30gB:40-60gT:16-25G Ww jesz do syta,nie przejadasz się, nie ograniczasz się ilością posiłków, kcal etc. http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=777 Jak lubisz pichcić, dobrym sposobem na wchłonięcie nadmiaru skóry są wywary mięsno kostne z odrobiną zieleniny (wit C) :) z żółtkami i masełkiem :D No. Te wywary to fajna rzecz. Taka "zupa" na udach, kościach wołowych i z pietruchą będzie niezła. Posiłek i nawodnienie w jednym. A żółtka mam zamiar sprawdzić w płynie i w proszku (suszone). Szkoda mi białek. Mam już efekt nieliczenia i niekomponowania. Wczorajsze menu. Pomimo treningu zjadłem chyba nawet mniej niż BMR. Jakiś dramat normalnie. W takim stylu to ja się pcham prosto w kłopoty. Najgorsze jest to, że jadłem do syta, nie czułem głodu i miałem energię. Jutro zrobię sobie chyba dzień z owsianką, kefirem, owocem i kaszą gryczaną (tak do 100 g węgli), a od poniedziałku "komponuję" posiłki i obserwuję reakcje. /ObrazkiSFD/zdjeciaSFD2/5bf41dabf1ce47be93d1b30cbd4184d7.png W poprzedniej wersji postu zapomniałem dodać jednej porcji masła :-) Uff. Już trochę lepiej. Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-05-17 07:45:35

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/17/2014 7:39:39 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    U mnie zielenina funkcjonuje głównie jako dekoracja na talerzu. Minerały dostarczam z wywarów i białka!! Zielenina nie ma nic wartościowego prócz wit C i trochę błonnika dla flory jelitowej ;) Sam się przekonasz jakie cuda potrafią wyczyniać ziemniaczki ]:D od których się "tyje" :D

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/19/2014 6:37:50 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Dobra,wybacz, ale o co chodzi z klockami domina i kostkami do gry? Bo mnie to strasznie nurtuje :-) I przy okazji jeszcze jedno, w ETK/PM Swings Hard Style robisz? Właśnie zacząłem ten program i poleciałem właśnie HS. Zmasakrowało mnie :-) Tak. Staram się przestrzegać wszystkich zaleceń z książki + to co pojawiło się później (np. wyciskanie na ławce zamiast bocznego w PTP) Są tylko dwie drogi - dwa źródła: Hard Style i Girevoy Sport. W dni lekkie można robić C&P z lekką dewiacją ku GS. Snatch tylko HS. W dni średnie i ciężkie (daj Boże) tylko HS. Każda sesja ROP składa się z dwóch części: - stała: wyciskanie odważnika w drabinach - losowa, zależna od wyniku rzutu dwoma kostkami: -- w dzień lekki snatch -- w dni umiarkowane i ciężkie: swing Kostki domina to po prostu inna forma losowania. Oczek mają tyle samo, a dodatkowo kiedyś się kończą. Wyjmuje je z jednego pudełka i wkładam do drugiego. Taki system ogranicza możliwość przetrenowania i bardzo utrudnia adaptację organizmu. Jem zaraz śniadanie i lecę na trening. Jak zobaczyłem godzinę wczorajszego posta to padłem z wrażenia. 5 minut później już chyba spałem. Do otwarcia budy jeszcze godzina, a jednak wolę robić MC z zapasem energii.

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/20/2014 5:40:49 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    PTP 37 chyba + Bonus Zaraz zmykam w miasto. Trening za mną. Miało nie być ambitnie. Miało być wręcz nieambitnie... Szukanie siłowni i nerw. Okazuje się, że jednorazowe wejściówki podrożały o 1/3. Mam tu być trzy dni i musiałbym zostawić 100-120 pln. W życiu. Poszukałem i okazało się, że w sieciówce Zdrofit mogę kupić karnet na 4 wejścia poranne za 60 zł... + 50 zł opłaty członkowskiej. Kij. Raz zapłacę a będę przy okazji pobytu w stolicy miał gdzie poćwiczyć. Zwłaszcza, że to jeszcze bliżej niż S4. Wybuliłem i zacząłem zgrzytać zębami. Najpierw uwaliłem się na ławę.i zdziwiłem się, że mi tak ciężko idzie ciśnięcie. No i w sumie nic dziwnego. Bo pomyliłem talerze i zamiast 90 kg cisnąłem 100. Zdarza się. Uśmiałem się trochę, a przy okazji zobaczyłem ile znaczy głowa. Jak ciężko szło "90" to morale jechało na dno. Czułem słabość. Jak się okazało, że "90" to 100 kg to się poprawiło i każdy rep wchodził lepiej. Miałem przetestować maksika na suwnicy, ale ćwiczyły na niej przede mną jakiś wyznawca hinduizmu. j**any nie podłożył ręcznika i zostawił na ławce taki syf, że wymiękłem. Ja wiem, że u nich bawełna tania, ale nie dość, że zapaskudził ławę, to jeszcze zapomniał ręcznika, który leżał obok i "pachniał" orientem. Zła karma do niego wróci i jego babie wyblaknie kropka na czole :-D MC Podłoże fajne i miałem okazję rzucać sztangę po każdym powtórzeniu. Nie omieszkałem skorzystać. 2 x 5 x 120 pańszczyzny (sumo/klasyk), a potem zabawa... 130 x 2 (sumo/klasyk) 140 x 2 (sumo/klasyk) 150 x 2 (sumo/klasyk - przechwyt) Mój ubiegłoroczny 1RM. Poszło na luzie. Powiedziałbym: "z palcem w dupie", ale ciężarów się nie lekceważy, a poza tym miałem obie ręce zajęte. Więcej nie robiłem, bo nie było potrzeby, a poza tym... kątem oka... zauważyłem, a jakże, kettle. Poczułem się jak muzyk, który odkrywa w kącie knajpy fortepian. I to nie byle jaki! Bo mają tam 2 x 16 z CKB, 24 CKB i 24 odlane przez chińskie dzieci. Zestaw w sam raz do kompleksów na koniec treningu. Zrobiłem taki kompleksik: 3 x 1-2-3 Double: Swing - C&P - squat No cóż :-) Poczucie osłabienia wczorajsze okazuje się trochę przesadzone :-) Ależ mi pasują te double. Może to efekt tego, że jednak moje pierwsze kroki były z dwoma kulami, a może efekt śniadania... No cóż panowie... Stało się. Wchłonąłem węgle. Bez przesady. Chleba się nie czepiłem. Godzinę przed treningiem zjadłem plaster karkówki posmarowany masłem i pomidora. A do tego: Po 5 szt. (słownie: pięć sztuk): malin, wiśni i czereśni. Efekt i odczucia? Na początku potężne ssanie. Wir w żołądku. Potem ustąpiło. Za to w ciało stopniowo wstępował młody duch. Raźno się maszerowało, raźno się ćwiczyło. Nie wiem czy uda się wieczorem pobiegać. Mam nadzieję, że tak. https://www.endomondo.com/resources/gfx/picture/12397943/big.jpg MaGor, że tak zapytam, skąd u Ciebie HP w RKCD6 Miałeś rację. Odszczekuję. Nie robiłem D6RKC tylko jakieś wariacje z HP :-) W moim materiale też nie ma HP :-) Zepsułem trening ;-) Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-07-10 11:29:23

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/10/2014 11:23:43 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Patrzę w wyniki i widzę, że miał pływanie na 29'10", rower na 2h57'09", a w bieganiu pusto. Może się wycofał, może się przewrócił? Na plotkarskich portalach piszą, że ukończyli wszyscy celebryci. Za nimi nie trafisz. Marcelu, a z czym konkretnie się nie zgadzasz w mojej ocenie tej dyscypliny? Bo tam jest kilka punktów. A. Elita - w większości - ma w dupie resztę startujących i kibiców B. Zawodnicy są nieziemsko (czasem wręcz zaskakująco) wytrzymali C. Triathlon nie jest sportem kształtującym zdecydowanie męską sylwetkę u mężczyzn (większość zawodników sprawia wrażenie cherlawych) D. Postura zawodników bywa nieadekwatna do wyników E. Triathlon jest sportem drogim F. Xzaar odbiega wyglądem od przeciętnego triathlonisty Nie możesz wrzucać do jednego worka mojej opinii o triathlonie i starcie Marcina. Wiesz, jest coś takiego co chwyta za gardło, gdy widzisz chłopa mocnego jak tur, który słania się na nogach i to nie dlatego, że właśnie skończył trening na siłowni, ale ma za sobą prawie 5 godzin piekielnego wysiłku. A dokoła przestraszone twarze bliskich i metalowa siatka. Takie chwile zostają na zawsze w człowieku. Jeżeli masz inne zdanie o tri, to proszę bardzo - piszmy :-) Zresztą chciałem trochę sprowokować ludność tutejszą, bo straszna cisza panuje :-)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/13/2014 7:50:28 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Aha - jak po C&P zostało mi czasu to grzecznie stałem w Rack P. i czekałem na koniec.

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/31/2014 10:45:14 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    To i ja wrzucę mój:-) Clean:120*24kg C&J:55*24kg Jerk:98*24kg Half Snatch:60*24kg Push Press:72*24kg Total score:1215 Bez rewelacji jak widać, ale to było z 2 czerwca b.r. Myślę, że teraz łapałbym się za 32kg i wynik byłby lepszy :-)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/1/2014 9:36:51 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Nie wiem czy to było warte zachodu Maćku... Nie było. Mogłem je ożenić po 50 pln na allegro takie jak były, ale co tam. Nieważne. Za to się czuję z nimi związany bardziej :-) Zobaczymy jak wyjdzie końcowy efekt. ROP - dzień umiarkowany - 5 x 1,2,3,4 OA Swing: 28 kg. 8 minut. 150 reps. Bardzo mnie dzisiaj wymęczyły 4 powtórzenia. O mały włos, a skończyłbym na 4 x 1,2,3,4 i 1,2,3. Nie wiem dlaczego. Za to swingi wchodziły jak w masło. I to z kulą 28 kg. Jako, że dzień umiarkowany to robiłem po 15, ale tak lekko wchodziły, że zwiększyłem do 20 i na największym luzie poszło. Może nawet za lekko jak na dzień umiarkowany. Po treningu pobiegałem 3 km z oponą. Za miesiąc będę znał wszystkie rodzaje asfaltu na swojej drodze pod domem. Po jednym opona jedzie jak po maśle, a po drugim jakby mi ktoś na niej siadł. I dobrze. Jutro odpoczywam (no chyba, że sąsiad się nawiąże), a w piątek podejście pod Hard Day i może pierwszą piątkę C&P, do tego 5 km z oponą. Chyba mi taki układ odpowiada. Jednak dzień wolnego pomiędzy treningami to dobre rozwiązanie.

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/10/2014 10:28:47 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    MaGor stosujesz jakaś suplementacje prozdrowotną w okrezie jesienno zimowym ? Wit C , czosnek , tran czy coś innego ? :)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/30/2014 4:14:32 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Nic. Kilka dni temu zjadłem ostatnie witaminy. Nic wielkiego. BodymaxPlus zaledwie. Niemniej jednak wybieram się dosłownie w ciągu godziny do apteki. Chcę kupić: witaminę C w tabletkach, tran i paski do badania poziomu ketonów. Niby jem węgle, ale - co jakiś czas - z klopa klepie jak z fabryki acetonu. Tran traktuję jako przyprawę do sałaty. Najlepszy cytrynowy. Myślę, że takie ciągoty do ryb, to też może być objaw braku tego czegoś co się znajduje w ich mięsie. W ogóle dzisiaj to jakoś niemrawo jem. Solidna jajecznica z rana i dopiero około 15:00 posiłek (łopatka pieczona ze śliwkami + warzywa). Poskaczę sobie wieczorem na skakance i zjem resztę wczorajszej ryby.

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/30/2014 5:09:42 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Co tam dokładnie jest na pierwszej fotce?? Łopatka ze śliwkami z żółtym serem?? A sałatka z czego? Fajnie ta łopatka wygląda - niemal jak szynka! :-) Dlaczego robicie pressy (Ty i Novy) z 32, a swingi jedziecie z mniejszą kulą? Niepojęte to dla mnie.. Rozumiałbym pressy z mniejszą, a swingi z większą, ale odwrotnie !!?? 2x28 - Nowe doznania, poważnie polecam!! :-) Na ile wyceniasz maxa w C&P z 2x28? Albo samo MP?

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/1/2014 10:01:17 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    A samą 28 ile razy na C&P weźmiesz?? 8 - 10? Jak zrobię ROP to sprawdzę. Przyznam się, że jak mijam w garażu 28, to zawsze staram się wycisnąć kilka razy. Tak poza konkursem :-)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/1/2014 10:32:41 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Nie dzieli się na pół w tychprzypadkach - 100kg na płaskiej, to po 50kg do łapy. No właśnie tu zawodzi arytmetyka :-) Po 50 do łapy to ciągle łatwiej niż 50 jedną ręką (druga zwisa luzem :-) ) No jak wyciskasz na ławie sztangę, to sobie możesz zrobić "łuk poprzeczny" (Walusie tak to nazywają), czyli rozpięcie się pod gryfem. Pawel o tym pisze, tylko używa tych swoich białoruskich metafor, jako o "rozłamywaniu/wyginaniu sztangi na dwie połowy". To daje dodatkową moc dopinania cielska. Obciążenie jednej strony połową maksa skutkuje niespodziewaną trudnością :-) Przynajmniej ja tak mam. Pamiętasz film? Ledwo cisnąłem 32 kg, a C&P z 28 i 32 wszedł prawie jak w masło. Naprawdę mniej ode mnie wymagał niż OA_Press. Tak to wtedy czułem. Jak będę miał dwie świnki po 28 kg to sprawdzę. Jak będę w klubie z dwoma 32-kami, to też obadam :-)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/2/2014 9:46:07 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    60kg wygląda spoko! 40 i 48 faktycznie jakoś tak nie teges.. Boję się, że to jakiś drugi sort robiony trochę na siłę. Ten inny kolor rączki mnie irytuje. Obawiam się, że mogą się kryć ubytki pod tą seledynową powłoką. Bo po co by chińskie dzieci malowały innym kolorem? Kółka gimnastyczne w podejrzanie dobrej cenie. Kurde myślę i myślę i różne pomysły przychodzą mi do głowy :) Nom... Głupie. Mnie też chodzą :-) Tylko nie mam lokalu, ale mieszkam na ostatnim piętrze i mam niezły strych i wysoką klatkę schodową. Już kiedyś skakankę tam uprawiałem. Nie było sprzeciwów, tylko pies sąsiadów szczekał jak opętany :-) W poniedziałek jestem w Lublinie i wracam z drążkiem i może ściskaczem. Najpierw drążek. Kółka to zdecydowanie inny poziom zaawansowania. nie no to 60 kg to nawet mnie przeraża - miotanie czymś takim to jednak już jest siła. Skromniś :-D Spróbuj zrobić setkę wymachów 32 kg :-) Może być oburącz. Miałem w rack-u 48 kg (sam sobie zarzuciłem) i wiem jak to gniecie. 2 x 32 to 64 kg nieforemnego ciężaru. Zrobienie z tym serii zarzutów to jak zarzut siłowy z 60 kg x 1,5. Zrobienie 10 swingów (2 x 32) to równoważnik - moim zdaniem - około 10 x 90 - 100 kg w MC. "Wirtualny ciężar" działa tak samo jak ten prawdziwy. W podręcznikach do fizyki są podobno materiały pozwalające policzyć o ile rośnie siła/ciężar przy wydłużeniu wahadła i zwiększeniu prędkości. Co do fizyki: kolega, z którym czasem biegam powiedział, że policzy z dzieciakami na kółku ile wynosi opór stawiany przez oponę i jak się to przekłada na nachylenie w %. Może sam to policzę. A jak już tu jesteśmy, to tak: - nie pobiegałem dzisiaj. Mam syna na nocowaniu i nie mogłem/nie chciałem go zostawiać. - skończyłem ROP z 32 kg. ROP: C&P - 32 kg - 5 x 1,2,3,4,5. Po trzeciej drabinie przybastowałem i wydłużyłem przerwy do 1'30". W ostatniej drabinie w ogóle odpoczywałem do odpoczęcia. Weszło, może nie nienagannie, ale na zablokowanych nogach i na pełnych stopach. Weszło. Na razie pauza z ROP-em, ale niezbyt restrykcyjna. Pomyślę jeszcze. Swing - 10 minut - kula 28 kg - 250 rep. No... Poczułem. Już wiem, że brzuch boli nie od biegania. Boli od spinów w górnej pozycji. Takie izometryczne "uderzenia" są chyba jakimś bodźcem. Serducho: /ObrazkiSFD/ZdjeciaSFD3_large/9e799e7e37d04a46b44ed675dbdf3371.png Po pressach próba Push Press 40 kg. Weszło. Na obie ręce. Zaryzykuję stwierdzenie: z zapasem. Jestem zachwycony swoją reakcją na utratę napięcia w prawej ręce. Po prostu przełamanie. Normalnie bym odpuścił, a tak jednak się trochę zaprogramowałem na sukces i przełamałem bardzo krytyczny moment (który powstał przez moje niedbalstwo i pośpiech). 5 minut po treningu żarliśmy z Młodym lody (znowu mi się odbijało margaryną). Za to do kolacji (godzinę później) ledwo kilka skromnych wiórków masła. /ObrazkiSFD/ZdjeciaSFD3_large/e54c6c1fcfb945b2bfd6f6c9193191f3.jpg O planach, rozpiskach, cyklach za chwilę (dłuższą). Trzeba policzyć trochę, no i mam gościa syna :-) Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-10-03 21:50:14

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/3/2014 9:44:23 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    @Ajronmen - kaczkę przyrządzam bardzo prosto i nieskomplikowanie. Wpadłem kiedyś przypadkiem na ciekawą przyprawę do niej. Otóż kupiłem swego czasu przyprawę do mięsa mielonego Galeo. Nie wiem czy jedyne przyprawy ale jedns z niewielu, które w składzie nie zawierają glutaminianu sodu i innych gówien. Z reguły przyprawiam mięso tym co mam lub na co mam ochotę a z racji zawodu wykonywanego oraz zboczenia zawodowego przypraw mam nie raz setki. Z lenistwa posypałem i natarłem kaczkę tą właśnie przyprawą do mięsa mielonego i upiekłem jakieś 3-4godziny w ok 160º. I wyszła poezja smaku. Od tej pory kupuję tą przyprawę nie tylko do mielonego. A kaczkę z reguły piekę aż jest dosłownie chrupiąca. Mięsko mięciutkie i nadal sporo tłuszczu pod skórą a wytopione z pół kilo smalcu jak wspomniałem. Zlewam smalec, jem kaczkę na 2-3 razy z reguły sam chyba że żona skusi się na chudy kawałek piersi. Co do piersi kaczych to je przyrządza się inaczej. Na pół surowo oczywiście piersi z pewnego źródła. Nacinam.piersi nożtkiem na skórze w kratkę jak kiełbaskę na grill. Z reguły natarta przyprawą cajun (nie cayenne!!!) I upieczona w piekarniku. Ale jeszcze lepiej wysmażyć ją bez przypraw na początek na bardzo gorącej patelni prawie czerwonej po kilkanaście sekund na każdej stronie co pozwoli zatrzymać jak najwięcej soków w mięsie, wówczas natrzeć przyprawą i do piekarnika. Podczas smażenia przyprawa niestety paliłaby się na patelni. Pieczemy do skutku najlepiej do chwili gdy mięso wewnątrz w centralnym punkcie nqjgrubszego miejsca osiągnie 50-55ºC. Owszem potrzebny termometr. Ja kupiłem zaebisty w Ikei. Taki z długim przewodem z metalowym oplotem. Można ustawić żądaną temperaturę na termometrze i wbić w opisany punkt i zostawić w piekarniku. Alarm włączy się gdy temperatura zostanie osiągnięta. Mięso wówczas wyciągamy i zostawiamy na chwilę żeby "odpoczęło". Można ze spokojem jeść na ciepło jak i później pokroić zimną pierś w cieniutkie paseczki/plasterki i serwować na salatce z owocami jak pomarańcze czy mandarynki, śliwki, jagody, żurawina. Super komponuje się z marmoladą z kumquatów. Smacznego! ;)

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/10/2014 8:06:21 AM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    No i cycuś. 2000/10000 - bez złamania serii. Gdybym miał w sobie więcej pychy to napisałbym: "z palcem w nosie", ale zaraz byście mnie poprawili, że to TH_Swing i obie łapy miałem zajęte. Zamiast pychy postaram się wykazać dociekliwością. Wszystkie przerwy: 1'45" Ćwiczenie dodatkowe: Press 1,2,3 - 28; 28; 32; 32; 32. Po przejściu na większy odważnik tętno do góry. Naczytałem się dzisiaj o pękających rączkach i bałem się upuścić 32 na 28 i odwrotnie. Poza tym czułem, że 28 to rekreacja, a nie ćwiczenie. Warunki brzegowe :-) Jedzenie: Rano: 4 jajka na smalcu i boczku + ser żółty (4 plastry) 14:00 - dwa plastry schabu ze śliwkami + ser żółty (4 plastry) smażony na smalcu --- Drzemka 45' --- Dwie kawy i trening. --- Po treningu: kawałek kiełbasy myśliwskiej (została po odwiedzinach syna). Dogotowują się na parze warzywa, które wrąbię z... nie wiem z czym. Z czymś białkowym. Może dokończę ten schab, bo jeszcze dzień, dwa i ucieknie z lodówki Przed samym snem zjem banana z miodem i łyżką śmietany (eksperyment). Ma być strzał z węgli za cały dzień. /ObrazkiSFD/ZdjeciaSFD3_large/223ec559bbf841a0a3b0ded8d84b0875.png Na wypoczynkach tętno spadało mi do 80 BPM, a nawet niżej. Ergo: skracam przerwy o 5" i staram się nie rwać długich setów. Co miało wpływ na takie fajne samopoczucie? A) dobrze przespana noc B) tłuste żarcie C) drzemka po obiedzie D) kawa Ja nie wiem. Grunt, że weszło bez żadnego zgrzytu. A machnąć 500 powtórzeń jakiegokolwiek ćwiczenia to nie jest taka znowu bajka. Zastanawiam się czy dałbym radę zrobić taki trening ze sztangą np. 30 - 40 kg. Martwy ciąg i wyciskanie stojąc. Obawiam się, że bym poległ. No i nie ma sensu męczyć się małymi ciężarami bez profitów z balistyki swingu (pozorny przyrost masy, zależny od przyśpieszenia i prędkości - można policzyć) Zakupy. Ściskacz 200 lbs. już mam. Jest akurat. Trzymam w robocie w biurku i czasem sobie ścisnę :-) Od poniedziałku Justa's Singles regularnie. Jak się uda to nowy rok chciałbym witać z 300 lbs. Zobaczymy. W Biedronce skusiłem się na skakankę z licznikiem. Fajna. Pobawię się i dam Młodej. Licznik działa i da się całkiem sensownie programować i kontrolować częstotliwość skakania. Stać mnie na odważnik. Jest kasa i tyle wiem. Ale co kupić, to już dylemat. Kusi drugie 28 kg. Miałbym dublet i po 11 XI mógłbym zacząć jakiś fajny program na dwie kule. No i w obecnym cyklu planowałem część ćwiczeń na dublet. Z drugiej strony... Jak mają stać. Niespodziewanie atrakcyjnie jawi się opcja: 36 kg. Byłaby ładna kontynuacja do ROP-a. I tyle. Osobiście wolałbym jednak 40 kg i niech sobie stoi. Problem z tym, że musiałoby stać do lutego, bo wcześniej nie napocznę niczego z ciężkim swingiem (maraton) I tu niespodzianka, bo zaczyna do mnie przemawiać pomysł na 20 i 24 kg. Miałbym dwie turniejówki 20 kg i dublet 24. Można się tym uj**ać w stylu GS, a to najlepsza droga przygotowań biegowych. Swing + długi cykl i - jak to mawiał klasyk "nie ma ch**a we wsi jak sołtys grypsuje". Miałbym zestaw 2 x 16 - 20 - 24 kg. Na 90% zdecydowany jestem na 28 kg, ale pewności brak, bo nawet jeszcze nie wyrwałem nigdy takiego duetu w powietrze i czuję, że by mnie takie dwie świnki przewróciły jak nic. Ale kusi... Grymaszę jak baba nad kieckami weselnymi. Jak się zdenerwuję to kupię karnet na siłownię ze ślicznymi, nowoczesnymi maszynami (musiałbym dojeżdżać gdzieś :-D ), wyrzeknę się Eurazji i będę robił treningi białego człowieka :-D Oczywiście, że żartuję :-) Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-10-15 21:00:28

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/15/2014 8:58:43 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Napisz czemu impreza u Gacy cie wkurzyła :-). Wrzucimy na pudelka :-) Jestem lojalny i - jakby nie było - sporo zawdzięczam Konradowi. "Obudził" mnie do aktywności i zwrócił życie bez worka tłuszczu :-) Wierzę też, że pomaga ludności zmagać się z podobnymi problemami. A dzieją się rzeczy niesamowite. Jak facet po redukcji rzędu 150 kg (ubytek wagi) mówi o nowym życiu, to - sorki Panie i Panowie - ale rozwodzenie się nad 1% BF w tę drugą stronę brzmi niepoważnie :-) Gdy rozmawiasz z kobietą, która wstała z wózka, a lista jej chorób to pokaźny zwój... O właśnie przypomniało mi się coś! W procesie jej uruchamiania i stawiania na nogi używano klasycznych drabin: - przejdź 5 metrów - odpocznij - przejdź 2 x 5 metrów - odpocznij - przejdź 3 x 5 metrów itd. Ciekawe. Zresztą Amerykanie zaliczyli drabiny do jednej z 10 najlepszych taktyk treningowych i kupili je również do innych dyscyplin siłowych. Sami się zresztą przyznają, że zawdzięczają ich rozpropagowanie Pawłowi T. Za coś w końcu dostał tytuł trenera roku w USA. I widzicie? Każda rozmowa ze mną skręca ku odważnikom :-D Wracając do gali u Gacy. Widziałem kilka takich przemian, że łeb urywa. Łącznie z... A co ja będę się rozpisywał. https://scontent-b-mad.xx.fbcdn.net/hphotos-xap1/v/t1.0-9/10403545_787890337945202_8445767951316187587_n.jpg?oh=64bcfec3d60129b97e452ad56d54de17&oe=54AB3616 Forma jak forma. Pomijając całą otoczkę, niezwykle atrakcyjna kobieta z "tym czymś" (w oku, ruchach i miednicy ;-) ). Żonaci nie komentować :-D Na marginesie: pani nazywa się Iza Szklarska i zajęła 1 i 3 miejsce w zawodach fitness bikini coś tam. W tym roku, w Gdańsku. Dość w tym temacie, bo mógłbym chlapnąć coś niedobrego ozorem. No i moja faworytka od zawsze. Śliczna https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/v/t1.0-9/10387223_795276240539945_627433211140289401_n.jpg?oh=d5f2a05c37d9b401b2826029b4268012&oe=54E7E46A&__gda__=1424935339_8adbb216d035e33702941d77cf5c488d Laski siłowały się na rękę (finał rywalizacji). Wygrała pani, która stwierdziła, że treningi siłowe, to dla niej... odpoczynek po pracy w gospodarstwie! }:-( I co? A łapkę miała wyżyłowaną jak niejeden gimnastyk :-) Takie jaja :-) A panowie też pokazali konkretne cyfry :-) Ale nie są tacy "medialni" :-D Relacje pewnie gdzieś tam są w necie, bo media były różne. Konrad robi kawał roboty. Świadczy odpłatnie bardzo pożyteczną usługę i jednak jest fachowcem w tym co robi. Można inaczej, można lepiej, można szybciej, można taniej. Niemniej jednak jak zaczynałem swoją przygodę, to wielu rzeczy nie wiedziałem. I dobrze. Bo jakbym się zastanawiał nad podażami, ćwiczeniami, treningami itp. to pewnie bym pobłądził, tak jak pobłądziłem bezpośrednio po programie. :-) ==== Tłuszczowcy, czy też tak macie? W dzień bez treningu (wytrzymałem w czystości) nie mam ochoty na trzeci posiłek. Ugotowałem dwa jaja na miękko i chyba zjem je z awokado i serem żółtym, ale żebym się do tego palił to nie powiem. No może jeszcze popiję tranem, bo kupiłem całe 500 ml. Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-10-20 20:20:55 Zmieniony przez - MaGor w dniu 2014-10-20 20:21:36

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/20/2014 8:20:05 PM Liczba szacunów: 0
  • Kettlebells i bieganie - MaGor vol. II

    Post
    Po 35 roku życia

    Maciej musisz mieć bardziej ambitny cel, rozmieniasz się na drobne. Nie można mieć bardziej ambitnych celów niż moje :-) Spróbuj kiedyś osiągnąć stan, że zacznie cieszyć Cię praca bez nagrody, wykonywana dla samej przyjemności pracy. :-) Tylko najpierw wyrzuć z domu lustra, wagę i nie zastanawiaj się co o Tobie pomyślą inni. Po prostu haruj i miej z tego radochę. Zresztą jesteś najlepszym przykładem, że minimalizm działa. Popatrz na swój martwy ciąg. Goniłeś za wynikiem i musiałeś ryzykować całość kręgosłupa. Cofnąłeś się do 70%-80% i nagle pojawiły się wyniki :-) A plany też jakieś tam mam. Jak się uda to wkręcę się w długodystansowe pływanie kajakiem (takie maratony po 100 km w 24h - np. Warta Challege, albo imprezy typu: jak największy dystans w 24h.) Sprzęt od biedy się jakiś znajdzie (kajak z zacięciem sportowym, to dość specyficzna łódka) Bo jeżeli myślisz, że celem samym w sobie może być określony stosik żeliwnych talerzy podniesiony na sztandze, to - moim zdaniem - trochę błądzisz, chociaż w przyszłym roku, o tej porze, też będę chciał już mieć na koncie przyzwoity wynik. Pojawiły się w Polsce kettle 60 kg. Całkiem miła perspektywa i solidne wyzwanie :-) A tak całkiem serio. Wkręciłem się w te nieszczęsne maratony. Pod koniec kwietnia start i dlatego od grudnia do kwietnia raczej bieganie, a odważniki jako trening wspomagający. Nie czuję się na siłach pobiec maraton z marszu, bez przygotowań. Kiedyś chcę to umieć: miesiąc dłuższych wybiegań i pyk: 42 km. Za to po maratonie... No właśnie. Ogłoszę manifest i przeprowadzę serię eksperymentów na samym sobie. Myślę, że ciekawych eksperymentów. Będzie dobry moment bo będę po badaniach okresowych. Muszę tylko doliczyć pół roku na powrót do normalności po maratonie. Nie ma w tym przesady :-D Przedwczoraj obciąłem ostatni fragment martwego paznokcia po majowym bieganiu. Temperatura za oknem spadła, a typy z administracji podstępnie rozkręciły ogrzewanie. Efekt: 25% wilgotności w chałupie pomimo otwartego okna. Obudziłem się z wyschniętą na wiór śluzówką w nosie, spękanymi wargami i suchym gardłem. Coś jakby katar też mam. Nie rezygnuję jednak z planów pobiegania i kąpieli (-2 st.C za oknem). Albo w jedną, albo w drugą. Jadę do Lublina, a w drodze powrotnej robię postój nad jeziorem. Spadam na jajecznicę i w drogę. Niezły syf sobie zafundowałem z tymi wyjazdami, ale o tym innym razem.

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/26/2014 7:01:26 AM Liczba szacunów: 0