SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • @Pachol Każda podjęta przez człowieka aktywność jest odpowiedzią na jakąś potrzebę. Uświadamianą lub nie. Jemy i pijemy, bo bez tego się umiera. Zakładamy ciepłe ubrania żeby nie marznąć. Podrywamy dziewczyny, bo bez nich można żyć, ale co to za życie itd. Celowo wymieniłem tu potrzeby tzw. niższego rzędu. /SFD/Images/2015/11/11/34b1246a3ddb459db7bb80dc482c7d90.jpg Pytanie Twoje należałoby rozpatrzeć w odniesieniu do konkretnych potrzeb. Przeciętny Kowalski lubi się "zajeżdżać" 3, 4 razy na treningach, ponieważ: A. taką ma potrzebę fizjologiczną Bzdura. B. poszukuje bezpieczeństwa OK. O ile potraktujemy dbanie o zdrowie jako troskę o bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo to przetrwanie + rozwój. A zatem, być może, Kowalski poświęca swoją strefę komfortu w imię dbania o bezpieczeństwo/zdrowie. C. realizuje w ten sposób swoją potrzebę przynależności i miłości. Całkiem prawdopodobne. W zajęciach grupowych na CF (albo na kettlach, sztukach walki) nie chodzi często o danie sobie wycisku, ale o przeżycie wycisku jako członek grupy. Przeżycie czegoś co będzie autentyczne, szczere (do bólu) i intensywne. D. poszukuje szacunku i uznania. Bardzo prawdopodobne. Ciężka i rzetelna praca nie może zostać oceniona inaczej. Przeciętny Kowalski przestaje być przeciętnym Kowalskim. E. chce być coraz lepszy, doskonalszy. Chce stworzyć lepszą wersję samego siebie. No i tu się zastanawiam. Bo skoro po prostu lubi "zajazdy" to niekoniecznie ma wizję tej lepszej wersji siebie. Spontaniczna fit-rzeźnia to nie jest droga do celu. Samorealizacja przez pokonywanie własnych ograniczeń? Brzmi sensownie. Jeżeli powyższe stwierdzenia nie wyczerpują wszystkich opcji, to Kowalski powinien rozejrzeć się za psychologiem/psychoterapeutą. :-) Kochać ból? Słyszałem o takich upodobaniach. :-) Jest jeszcze jedna odpowiedź łącząca w sobie wiele aspektów. Przeciętny Kowalski czy inny Żebrowski po prostu lubi wp*****lać po dziurki w nosie ale nie lubi tyć. W związku z tym, pod pretekstem treningów, toruje sobie drogę do szczęścia przy stole Polecam artykuł Anioła. Jeden z naszych byłych forumowiczów rzucił crossfit pod jego wpływem (zresztą chodził do marnego klubu). http://powerworkout.blog.pl/2015/09/16/kiedy-wiesz-ze-intruktor-to-p******a/ . Kaszanka ma kwasy Omega 3! :-D /SFD/Images/2015/11/11/a61cfad483c440b0acf3b7083c32384e.jpg @Shadow - 100% to jest dokładnie 100%. Nie ma 110% możliwości. Może być 100% z 99% możliwości :-) Nie chce mi się pisać dlaczego, bo to byłby spór o semantykę :-) Granica to granica. Jeżeli robisz 110% to znaczy, że nie znałeś możliwości i dotychczas robiłeś 70% z faktycznych możliwości. A od lenia są plany. Konsekwencja na 100% zawsze. Pada? A niech sobie pada. Mróz? Co z tego. 50-70-90% dotyczy tylko wysiłku na treningu. Konsekwencja 110% :-) /SFD/Images/2015/11/11/5fb52e2dd5eb478f987db25b19766816.jpg Zmieniony przez - MaGor w dniu 2015-11-11 12:57:36 Zmieniony przez - MaGor w dniu 2015-11-11 12:58:27

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/11/2015 12:51:27 PM Liczba szacunów: 0
  • Jep na pysk... Padam trochę. Był dzisiaj wyryp, ale fachowy i metodyczny krok po kroku. Rozgrzewka - dogrzewka (plank na 10 sposóbw, a nawet na 12) I jedziemy. Wszystkiego 3 x 10 na rękę: Swing High Pull Snatch Clean Gwóźdź programu. EMOM albo raczej EHMOM (Every Half Minute...) Co 30 sekund komenda: "Do kettla. W górę" A potem 3 razy C&P. Używałem 28 kg i na początku dobrze się cisnęło. Po którejś zmianie musiałem sięgnąć po 24 kg. Trwało to 15 minut. 30 x 3 = 90 powtórzeń. Barki mam jak balony. Czuję, że jutro pauza, albo trening na 2/3 możliwości. Trzeba będzie odjąć z gryfu jeżeli w ogóle pójdę na siłownię. Dodam tylko, że mądry program wyliczył mnie na brakujące 1000 kcal. Bez przesady. Zjadłem z Młodym czekoladę na spółkę. Tak. Mleczną z orzechami. W składzie cukier a nie syrop G-F. I wszystko w temacie w sumie. Lekko odlatuję. To był mocny dzień. Zmieniony przez - MaGor w dniu 2015-11-25 23:55:25

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/25/2015 11:54:13 PM Liczba szacunów: 0
  • Już. Swój obowiązek wobec forum wypełniłem i wysłałem :-) Nie wiedziałem co brać, to tradycyjnie łyknąłem wór białka. W tabletkach kiepsko mi idzie. :-) Chociaż ostatnio kupiłem melatoninę w formie... niebieskich pigułek :-D Ogólnie się zacząłem trochę wzmacniać w aptece: - Witamina D3 - Witamina C (3 x 1000 dziennie) - Melatonina - Tran (nie wiem czy nie za dużo tej D3) w kapsach. Z obliczeń w cronometrze wynika, że i tak mam podaż sporą w jajach i tłustych produktach mięsnych. - Spirulina - odbija mi się rybą i przypominam sobie o konieczności wzięcia kapsa z tranem. Innych efektów (po dwóch dniach stosowania) nie dostrzegam. Chyba pójdę dzisiaj na basen. Ale wiecie gdzie mnie ciągnie? No właśnie. Na siłownię nie pójdę. To bez sensu. Powinna nastąpić cofka po pierwszym objawie podmęczenia. Próby przełamania słabości uporem dobrze wyglądają tylko na motywatorach sportowych. Fizjologia stoi obok i się z nich śmieje. A zdrowy rozsądek stoi i płacze w dłonie. Progres przysługuje tylko tym, którzy potrafią odpocząć. Może i kulaszki mnie rozstrajają, ale cóż warte byłoby życie bez nich? :-)

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/6/2015 12:27:53 PM Liczba szacunów: 0
  • Strasznie dziwne rzeczy się dzieją. Zjadłem wczoraj na kolację warzywa z pary, a do tego kubek kefiru ze spiruliną i żółtkami. Pół godziny później fala gorąca. Dosłownie musiałem zdjąć koszulkę. Na czole pot. Do tego zaczęła działać melatonina. Do łapy książka i już po chwili mnie zamulało. Ledwo wyłączyłem światło i dosłownie jakbym wziął jakiś stymulant. Oczy jak pięć złotych. Lampa, książka, senność. Ciemność i znowu ożywienie. I tak kilka razy. Męczyłem się. Nie wierzę, że łyżeczka tego cudu tak działa. Rano dużo zmian na skórze twarzy. Po goleniu wyglądałem jak po bójce. Miał ktoś takie doświadczenia? Brałem jeszcze Tran i witaminę C.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/7/2015 12:34:49 PM Liczba szacunów: 0
  • Strasznie dziwne rzeczy się dzieją. Zjadłem wczoraj na kolację warzywa z pary, a do tego kubek kefiru ze spiruliną i żółtkami. Pół godziny później fala gorąca. Dosłownie musiałem zdjąć koszulkę. Na czole pot. Do tego zaczęła działać melatonina. Do łapy książka i już po chwili mnie zamulało. Ledwo wyłączyłem światło i dosłownie jakbym wziął jakiś stymulant. Oczy jak pięć złotych. Lampa, książka, senność. Ciemność i znowu ożywienie. I tak kilka razy. Męczyłem się. Nie wierzę, że łyżeczka tego cudu tak działa. Rano dużo zmian na skórze twarzy. Po goleniu wyglądałem jak po bójce. Miał ktoś takie doświadczenia? Brałem jeszcze Tran i witaminę C. Miałem z moją żoną! Przeszło jej to gdy zaczęła łykać tabletki hormonalne. Nadszedł czas i na Ciebie.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/7/2015 1:47:33 PM Liczba szacunów: 0
  • ** Flat Barbell Bench Press ** - 100.0 kgs x 3 reps - 110.0 kgs x 3 reps - 100.0 kgs x 5 reps - 100.0 kgs x 5 reps - 100.0 kgs x 5 reps - 100.0 kgs x 5 reps - 100.0 kgs x 5 reps ** Docisk Na Ławce ** = jedno powtórzenie - 120.0 kgs x 3 reps - 140.0 kgs x 3 reps - 160.0 kgs x 3 reps ** Sumo Deadlift ** - 100.0 kgs x 5 reps - 120.0 kgs x 5 reps - 140.0 kgs x 4 reps - 160.0 kgs x 2 reps I tyle. Pojechałem do Lublina na trening. A co? Ktoś mi zabroni? Właśnie nikt. I to też problem. W okolicach świąt się pojawia. Siedziałem na siłowni ze 2 godziny. Poza listą powyżej zrobiłem dociągania 200 kg, ale nie czuję tego. Za wysoko sztanga leżała. No i oczywiście ujeżdżałem kettle. W jakim celu? Bo były. Dociskanie z dołu 100-110 i koniec. Dalej za chińskiego bożka nie idzie. Układam sztangę tak żeby dotykała klatki i z tej pozycji próbuję ją dźwignąć. Strasznie źle idzie, bo nie ma się jak spiąć i bałem się o barki (i tak bolą tylko nie wiem, czy nie od kettli bo robiłem C&P i Jerki) I ogólnie to marnie z samopoczuciem jakoś. Generalnie żałowałem, że już wychodzę z siłowni, bo czułem doskonale, że nikt na mnie nie czeka w domu :-) Chyba się ożenię w 2016 roku... A może lepiej nie. Średnio mi wychodzi. Wejściówkę mam na 24h to jutro również się załapię. Może mają otwarte w Wigilię? Spontan spontanem, a do jedzenia nic nie wziąłem z domu. Zaczitowałem. Fryknąłem dwa wrapy z MD. Strasznie gówniane jedzenie. Plastikowe i bez smaku. Fuj... Idę spać. Wróciłem pół godziny temu w sumie.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/23/2015 1:06:31 AM Liczba szacunów: 0
  • Różne cele można pogodzić bez bólu zachowując świeżość i robiąc w miarę dobre postepy. Wcale nie potrzeba specjalnie kombinować Np Pon FBW Wt Kettle Śr Bieg następne 3 dni - powt. Niedz wolne/aktywny wyp/basen/spacer... 2x tyg FBW Krótkie cykle po gdzie zaczynamy w sferze komfortu i kontynuujemy progresję co trening aż do zastoju, potem zmiana zestawu ćwiczeń i to samo. Takich wariantów ćwiczeń podstawowych można dla kazdej grupy znaleźć co najmniej kilka, np: Wyciskanie leżąc>skos>w dół>sztangielkami>floor press>pompki na poręczach>.... Przysiad ATG>Box squat> przysiad przedni>Suwnica>Smith>hack maszyna>wykroki Przykładowe zestawy: A) Przysiad Wyciskopodrzut z zarzutem z kolan Wiosłowanie Wyciskanie leżąc B) Wyciskanie na suwnicy Wyciskanie sztangielek z zarzutem Podciaganie na drążku Wyciskanie lekki skos C) Hack maszyna/ vsquat / wykroki Wyciskanie na barki na maszynie Wiosłowanie jednorącz Wyciskanie sztangielek leżąc 4 ćwiczenia, 4-5 serii z jedną maksymalną wykonaną z sercem całkowicie wystarczy powtórzenia inne co trening: 8/5/3 albo 15/10/5 Kiedy to się znudzi mozna dorzucić dla odmiany zestaw ciężarowy dla nieciężarowców: D) rwanie siłowe + maksymalna ilość przysiadów ze sztangą nad głową E) zarzut siłowy + maksymalna ilosc przysiadów przednich lub F) Rwanie Przysiad przedni G) Podrzut Przysiad ATG Bardzo ważne sa zmiany ćwiczeń, żeby nie brnąć w zastoje (co bardzo frustruje osoby ćwiczące amatorsko i nie mające ani genetyki profesjonalistów ani warunków treningowych czyli czasu wolnego, opieki trenersko lekarskiej i wspomagania takiego jak zawodowcy), dzięki temu każdy odpowiadający sobie zestaw-cykl zaczyna się na nieco wyższym poziomie siłowym, przy zachowanej różnorodności. 2x tyg Kettle wg uznania, ale dzień po a nie przed treningiem siłowym Po krótkim FBW na umiarkowanej ilości powtórzeń nie powinno być zakwasów i nie powinno być wiekszych problemów z kettlami, mało tego ćwiczenia z ciężką sztanga dzień wcześniej powinny sprawić, że kettle będą z wydawały się troche lżejsze niz zwykle (psychicznie). Odwrotna kolejność spowoduje że zmeczeni po kettlach nie bedziemy mieli siły na rekordy ze sztangą. 2x tyg bieganie raz długie, raz sprinty lub inne intensywne (te drugie przed weekendem i nie przed intensywną sesją FBW Martwy ciąg raz w tygodniu przed weekendem i nie dzień przed przysiadami. Treningi krótkie po 30-40 min Jak to za dużo to można ćwiczyć 3 razy na tydzień, np Pon FBW Sroda Kettle Piątek bieganie lub 4 razy tyg akcentując dwoma treningami to co w danej chwili chcemy poprawić: Pon FBW WT Kettle Czw FBW Piatek Bieg lub Pon FBW Wt Kettle Czw Bieg Piąt Kettle lub Pon FBW Wt Bieg Czw Kettle Piąt Bieg FBW 2 razy tygodniowo daje całkie przyzwoite rezultaty, kettle dzień później poprawią wytrzymałość siły zdobytej ze sztangą i aktywują inne płaszczyzny ruchu, a dzień biegowy ukrwi i dotleni miesnie powodując lepszą regenerację po po dwóch treningach z ciężarami.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/2/2016 11:51:30 AM Liczba szacunów: 0
  • Różne cele można pogodzić bez bólu zachowując świeżość i robiąc w miarę dobre postepy. Wcale nie potrzeba specjalnie kombinować Np Pon FBW Wt Kettle Śr Bieg następne 3 dni - powt. Niedz wolne/aktywny wyp/basen/spacer... 2x tyg FBW Krótkie cykle po gdzie zaczynamy w sferze komfortu i kontynuujemy progresję co trening aż do zastoju, potem zmiana zestawu ćwiczeń i to samo. Takich wariantów ćwiczeń podstawowych można dla kazdej grupy znaleźć co najmniej kilka, np: Wyciskanie leżąc>skos>w dół>sztangielkami>floor press>pompki na poręczach>.... Przysiad ATG>Box squat> przysiad przedni>Suwnica>Smith>hack maszyna>wykroki Przykładowe zestawy: A) Przysiad Wyciskopodrzut z zarzutem z kolan Wiosłowanie Wyciskanie leżąc B) Wyciskanie na suwnicy Wyciskanie sztangielek z zarzutem Podciaganie na drążku Wyciskanie lekki skos C) Hack maszyna/ vsquat / wykroki Wyciskanie na barki na maszynie Wiosłowanie jednorącz Wyciskanie sztangielek leżąc 4 ćwiczenia, 4-5 serii z jedną maksymalną wykonaną z sercem całkowicie wystarczy powtórzenia inne co trening: 8/5/3 albo 15/10/5 Kiedy to się znudzi mozna dorzucić dla odmiany zestaw ciężarowy dla nieciężarowców: D) rwanie siłowe + maksymalna ilość przysiadów ze sztangą nad głową E) zarzut siłowy + maksymalna ilosc przysiadów przednich lub F) Rwanie Przysiad przedni G) Podrzut Przysiad ATG Bardzo ważne sa zmiany ćwiczeń, żeby nie brnąć w zastoje (co bardzo frustruje osoby ćwiczące amatorsko i nie mające ani genetyki profesjonalistów ani warunków treningowych czyli czasu wolnego, opieki trenersko lekarskiej i wspomagania takiego jak zawodowcy), dzięki temu każdy odpowiadający sobie zestaw-cykl zaczyna się na nieco wyższym poziomie siłowym, przy zachowanej różnorodności. 2x tyg Kettle wg uznania, ale dzień po a nie przed treningiem siłowym Po krótkim FBW na umiarkowanej ilości powtórzeń nie powinno być zakwasów i nie powinno być wiekszych problemów z kettlami, mało tego ćwiczenia z ciężką sztanga dzień wcześniej powinny sprawić, że kettle będą z wydawały się troche lżejsze niz zwykle (psychicznie). Odwrotna kolejność spowoduje że zmeczeni po kettlach nie bedziemy mieli siły na rekordy ze sztangą. 2x tyg bieganie raz długie, raz sprinty lub inne intensywne (te drugie przed weekendem i nie przed intensywną sesją FBW Martwy ciąg raz w tygodniu przed weekendem i nie dzień przed przysiadami. Treningi krótkie po 30-40 min Jak to za dużo to można ćwiczyć 3 razy na tydzień, np Pon FBW Sroda Kettle Piątek bieganie lub 4 razy tyg akcentując dwoma treningami to co w danej chwili chcemy poprawić: Pon FBW WT Kettle Czw FBW Piatek Bieg lub Pon FBW Wt Kettle Czw Bieg Piąt Kettle lub Pon FBW Wt Bieg Czw Kettle Piąt Bieg FBW 2 razy tygodniowo daje całkie przyzwoite rezultaty, kettle dzień później poprawią wytrzymałość siły zdobytej ze sztangą i aktywują inne płaszczyzny ruchu, a dzień biegowy ukrwi i dotleni miesnie powodując lepszą regenerację po po dwóch treningach z ciężarami.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/2/2016 11:51:39 AM Liczba szacunów: 0
  • no co Ty, nie mów że nie poćwiczyłbyś na takiej maszynie %-) Tzw. "Kusicielka. Dam - nie dam." :-) A to jest na wzmocnienie...? Pani się nóżki za wolno otwierają czy za szybko? Bo nie kumam. W sumie Kegel też muskulatura. Mięśnie głębokie, ale jakże ważne. Bo chyba nikt nie korzysta z naiwności naiwnych, że można sobie spalić tłuszcz miejscowo, z wewnętrznej strony ud? Kiedyś miałem w klubie suwnicę-prasę, gdzie siedziało się ze wzrokiem na wysokości tych wszystkich rozkraczeń. :-D Czasem było malowniczo, czasem zabawnie... a czasem strasznie. Panie się konfundowały z lekka. :-) Wczoraj miałem kupować sztangę i stojak. Inwestycja na 2K moich oszczędności. Jednak ciągle biję się z myślami. Może po prostu stojak, sztangę i ławkę? Chciałem brać taki zestaw. Ładnie by wyglądał w pokoju. No i sztanga olimpijska. Jak liczyłem to jakieś chińskie pręciki + 100 kg obciążenia wychodzą zaledwie 200 - 300 zł taniej. Problem z tym 4 piętrem i akcjami zawodowo-życiowymi. Może się okazać, że za dwa lata będę w ciemnej dupie z pracą. Niż z prawdziwego zdarzenia nadchodzi - naród nam wymiera. Nie żadne urzędy statystyczne, tylko cynk od księży. Po wiejskich parafiach na jedne chrzciny przypadają średnio 3 pogrzeby. Jak takie tempo się utrzyma. Nieważne. Plan B, C i D już mam. /SFD/Images/2016/1/26/0ce4f64cfd014d6cba3fbb5e29633748.jpg /SFD/Images/2016/1/26/7731e18ae70d4a6985811d9124e8be01.jpg

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/26/2016 7:22:44 AM Liczba szacunów: 0
  • Trzeba czerpać ale się nie wkręcać. Jak masz odnawiać certyfikację za 5tys zł (czy wystarczy egzamin??) co dwa lata, to rocznie musiałbyś 2500zł zarobić na to - czyli powiedzmy 200zł/m-c za samo podtrzymanie uprawnień. Kiedyś kupiłeś córce książkę o CF. Przeczytałeś? Sama idea organizacyjna była szczytna, tylko możliwe że poszło w inną stronę niż zakładali twórcy (jest "zajedź się codziennie", a nie "rozwijaj się") - przynajmniej z tego co czytam o amatorskim poziomie. Zawodowcy pewnie mają swoje periodyzacje, progresje itd Coś jak kulturystyka - dawna... i dzisiejsza :-)

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/4/2016 8:47:15 PM Liczba szacunów: 0
  • Trzeba czerpać ale się nie wkręcać. Jak masz odnawiać certyfikację za 5tys zł (czy wystarczy egzamin??) co dwa lata, to rocznie musiałbyś 2500zł zarobić na to - czyli powiedzmy 200zł/m-c za samo podtrzymanie uprawnień. Myślę, że to jest możliwe. Nie wiem ile kosztuje recertyfikacja. Pewnie mniej. Fajnie to zagrał Leon :-) Nawiązał kontakt z RKC w Niemczech i organizuje kursy HS pod egidą RKC :-) Nikt na takie papiery nie podniesie ręki :-) Coś za coś. Leon musiał kupić do klubu "specjalne" odważniki Dragon Door :-D Sądząc po cenie (bo są w sklepie) to mają wkład ze złota. :-D Kiedyś kupiłeś córce książkę o CF. Przeczytałeś? Sama idea organizacyjna była szczytna, tylko możliwe że poszło w inną stronę niż zakładali twórcy (jest "zajedź się codziennie", a nie "rozwijaj się") - przynajmniej z tego co czytam o amatorskim poziomie. Zawodowcy pewnie mają swoje periodyzacje, progresje itd. Córka położyła na niej łapę i nie mogę odzyskać. :-) Idea była "zwykła". Biedne dzieciaki, których nie stać na karnet do ekskluzywnej siłowni, ćwiczą na ulicy. Tym co mają: masą ciała, workami z piaskiem, linami, młotami, oponami. Potem dołączyli do tego trening dla wszystkich, którzy muszą być silni a niekoniecznie piękni (strażacy, policjanci, żołnierze). A wszystko było w sumie rozwinięciem jakiejś doktryny sportowej z lat 50-60-tych w USA. No a potem przyszła moda, marki, znaki towarowe, reklamy, certyfikaty, ciuchy, gadżety itp. Znam trenera CF lvl 2. On nie zarzyna nikogo dzień w dzień. Mają cykle, mikrocykle, budowanie cech, technikę itp. Np. jak przychodzi odpowiedni czas to sporo biegają na 60, 100, 200 metrów. W innym momencie robią wolno i dokładnie na maksymalnych ciężarach. Tylko, że on wie co robi. W przeciwieństwie do wielu osiedlowych kołczów, którzy czują crossfit, ale nie mają czasu żeby dowiedzieć się o co w tym wszystkim chodzi. :-)

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/4/2016 9:06:22 PM Liczba szacunów: 0
  • Sprawdza sie przy moim modelu aktywnosci :) Nadaktywności raczej. Z drugiej strony: bez takich hałd węglowodanów bardzo szybko zrobiłbyś sobie kuku w nadnercza i tarczycę. Pewnie skrajne LC u Cibie działałoby pozytywnie do 10 dni. Tak myślę. Nie żebym wrzucał kamyczki do czyjegoś ogródka. :-D Kołcz (doświadczony i dobry dietetyk) zgodził się ze mną, że weganie są w ciężkiej dupie żywieniowej. Po pierwsze witamina B12, ale o niej już było. Po drugie witamina D2. A po trzecie - i tu mnie zastrzelił - witamina K2, o której mało osób słyszało, a podobno warto usłyszeć jak cholera. Polecam poszukiwanie w sieci. Ja szukam. :-) Nie żebym się czepiał ale skoro tak to dobrze bo z tego wynika, że wszyscy nie weganie (czyli prawie całe społeczeństwo) nie są w dupie żywieniowej i są zdrowi jak mało kto ;-) . Niestety Maciek to nie jest takie proste. Większość ludzi podobno ma jakieś niedobory. Weganom można zarzucić brak w diecie witaminy B12 - to fakt. Znam kilku/kilkunastu wegan w wieku który by się nadawał do naszego działu. Wszyscy z kilkunasto/kilkudziesięcioletnim "stażem" na diecie wegańskiej. Wszyscy zdrowi jak konie. Z supli biorą jedynie B12. Znam też z internetu :) dietetyków lub sportowców na diecie LC, paleo czy coś w ten deseń. Większość suplementuje (lub zaleca suplenetację) różne witaminy i minerały (min D, C, omega3) . Chodzi o to, że jednemu będzie służyło odstawienie mięsa a innemu odstawienie zbóż. Co do witaminy K2MK7 to kupiłem mojej mamie bo choruje na osteoporozę a całe życie jadła niewegańsko a wręcz przeciwnie ;-) Nie ma jedynej słusznej drogi w diecie jak i treningu dla wszystkich.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/24/2016 10:42:12 AM Liczba szacunów: 0
  • Patrzę na dane z FitnessNotes i widzę, że jeszcze kilka tygodni/miesięcy minie zanim przebiję się przez granicę 10 ton w każdym ćwiczeniu. Z zachowaniem przerw minutowych będzie jeszcze ciekawiej. Wyszłoby około 20 ton w 40-50 minut - na dwa ćwiczenia. Są minimum trzy drogi: A - dobić do objętości 10 ton w 10 x 10, w każdym ćwiczeniu (100 kg na sztandze) i wtedy pracować nad skróceniem przerw B - dobić do 10 x 10 z minutowymi przerwami i wtedy dokładać na gryf C - mieszana, czyli raz tak, a raz tak, ale jakoś do liczenia nie mam głowy. Chyba wolę ćwiczyć niż planować. A jak już będzie 10 ton i to powtarzalne, z minutowymi przerwami, to zabiorę się za wielokrotności. Itd. Ogólną objętość na ławce podbijają single. I już teraz widzę, że trzeba opracować jakiś system wyłapywania sztangi. Tak. Mam pierwsze ostrzeżenie. Córka chciała powyciskać i mam jeden panel do wymiany. Dobrze, że w pobliżu ściany. W wakacje planuję malowanie, to obskoczę. Przydusiło ją i po talerze się ładnie zsunęły. Po drugie - tak jak mówiliście - jest ciężko z odkładaniem gwałtownym. Cały stojak się kołysze i muszę być precyzyjny. A weź i bądź precyzyjny na zmęczeniu. Ogólnie mi się podoba. Taka szkoła zaciskania zębów raz w tygodniu przyda się na pewno. Mam chytry plan, ale o nim kiedy indziej. Może będę musiał odkurzyć buty do biegania... :-) /SFD/Images/2016/4/25/e4d9a3db05b14405b52103bf1f803f0a.jpg

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/25/2016 8:27:02 AM Liczba szacunów: 0
  • W TEJ (klik!) książce jest ponad 50 powodów popartych badaniami, dla których warto pić kawę :-) W skrócie - chyba 3 filiżanki dziennie (albo 3-4) wychodzą na zdrowie (jeśli ktoś nie ma przeciwwskazań co do kawy). Autorka pisze, że w badaniach posługiwano się głównie "filiżankami", a te są różne w różnych miejscach. Także 300-600ml powinno być OK. "Za mało kawy" nie ma właściwości leczniczych. Pomijalne.. Trzeba będzie przeprowadzić eksperyment! Tylko kiedy?? Jak mam wolne?? Chyba niemożliwe. Jak pracuję? i tak choćby bez porannej kawy??

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/27/2016 6:07:32 PM Liczba szacunów: 1
  • Dla mnie kawa z masłem to pierwszy "posiłek". Inna mi przestaje smakować. :-) Inwalidztwo mnie dopadło. Środa, a ja na sztywnych nogach! I pojechałem na trening. A tam... Powiem tylko tyle: Kołcz zapowiedział, że przez 6 tygodni szlifujemy do perfekcji "Deep 6 RKC" Dawno już to za mną chodziło, ale teraz będę mocno zobligowany okolicznościami. Na domiar złego Kołczan ma swoją wizję mnie w tym kompleksie. Niepokojące w jego wizji jest to, że mam jakoby posługiwać się odważnikiem 28 kg. Kto robił "głęboką szóstkę" ten wie, że to takie raczej wczasy nie będą. Wykonanie z KB28 dla wzrokowców. Gość z filmu robił kiedyś perfekcyjne D6RKC z KB24. Cztery kilogramy wyżej już zaczyna wydawać z siebie niepokojące odgłosy, a i technika lekko szwankuje. https://www.youtube.com/watch?v=VmRdzm_QMPI Dla czytelników: http://www.extremetraining.net/images/Deep_Six_Supercharged_DOE.pdf http://www.strongfirst.com/how-to-conquer-the-dreaded-deep-6/ Suggested weight: 24k for men and 12K for ladies. For people with masochistic tendencies use a 32k or 16k respectively. Wczoraj robiłem z KB24, ale widzę, że jednak będzie trzeba obudzić w sobie masochistyczne tendencje. Ćwiczenia: 1. Swing 2. Snatch 3. C&P 4. FrSq 5. TGD (rTGU) Runda 1 Ręka silna 1 - przerwa - 2 - przerwa - 3 - przerwa - 4 - przerwa - 5 - przerwa Ręka silniejsza 1 - przerwa - 2 - przerwa - 3 - przerwa - 4 - przerwa - 5 - przerwa Runda 2 Ręka silna 1+2 - przerwa - 3+4 - przerwa - 5 - przerwa Ręka silniejsze 1+2 - przerwa - 3+4 - przerwa - 5 - przerwa Runda 3 Ręka silna 1+2 - przerwa - 3+4+5 - przerwa Ręka silniejsze 1+2 - przerwa - 3+4+5 - przerwa Runda 4 Ręka silna 1+2+3+4+5 - przerwa Ręka silniejsze 1+2+3+4+5 - przerwa Runda 5 Silna: 1+2+3+4+5+zmiana ręki na Silniejszą: 1+2+3+4+5 Runda 6: Powtórka rundy 1. Dla mnie to nie był taki szok, ale ludzie z grupy to lekko osłabli. Pierwsze zderzenie z kompleksami bywa niezapomniane. :-) Chciało mi się płakać przy przysiadach. :-D Nie wiem jak będzie przebiegał mój związek z 10 x 10. Na razie go nie porzucę, ale nie podoba mi się sytuacja, w której utykam przez 4 dni. Zobaczę po dwóch następnych sesjach. Jeżeli nie będzie poprawy, to trzeba będzie się z czymś rozstać/zmodyfikować i dlaczego nie mogą to być kettle, to pewnie nie muszę tłumaczyć. :-) Spróbuję zaatakować większy ciężar, ale "metodą Fana": 10 x 10 z długimi przerwami i zachowaniem godności osobistej (o ile nie rozwinie się u niego zbyt silny zespół nabytych dysfunkcji narządów ruchu :-D ) Taka masturbacja mniejszym ciężarem na krótszej przerwie (tak jak robię to teraz) podobno ma jakiś sens. Jak to będzie z większym ciężarem i dłuższymi odpoczynkami? Skoro się zapisałem do kółka masochistów, to trzeba kolejne sprawności zdobywać. :-D

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/28/2016 6:34:53 AM Liczba szacunów: 0
  • Przedwczoraj 7 singli. Wczoraj Deep 6 w klubie. Się wk***iłem. Treneiro pojechał gdzieś w świat i treningi prowadzi jego żona. Po intro. Może nawet asystent? Nie wiem. Ogarnięta, sprytna, stanowcza, wymagająca - jest OK. Lubię jej rozgrzewki. Nie lubię dogrzewania. A już wręcz nie cierpię swingów nad głowę (a robiłem wczoraj). Potem D6RKC Obwody: Bardzo łatwy (Swing + Snatch // C&P + FSq // rTGU) zmiana ręki. Użyłem kuli KB28 Łatwy: wszystkie ćwiczenia jedną ręką - odpoczynek zmiana ręki. Ponownie KB28 (!) Trudny: całość KB24 Umiarkowanie trudny: wszystkie ćwiczenia ze zmianą ręki swing-swing-snatch-snatch itd. KB28 Bardzo łatwy. Jak pierwszy. KB28 Tylko środkowy obwód poszedł z KB24. Reszta z KB28. Jakoś się pcha. A cały dzień był do bani. W dzień zaliczyłem nagły krwotok z nosa. Ot tak - zupełnie znienacka. Nie wiem o co chodzi, ale winnego mam: zielona herbata. Dzisiaj 9 singli ze 112 kg + bonus kettlowy (minimalny). Nagrałem bottom-up KB28 i naprzemienne pociskanie kul KB28 i KB32. Może już niedługi KB32 pójdzie z BU? :-) Spać... https://www.youtube.com/watch?v=eoeoJ5WGquw

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/19/2016 11:08:12 PM Liczba szacunów: 0
  • Podobnie mam z kettlami - więcej kilogramów nabiję na C&P niż na przysiadach.. :-) Jakoś tak przyjemniej.. Chore to!! Pi razy oko - udo mam prawie 2x większe niż ramię..

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/6/2016 10:21:17 PM Liczba szacunów: 0
  • Ależ to proste jak bajka. Obwody: P - prosty (przerwy pomiędzy każdym ćwiczeniem - zmiana ręki traktowana jak przerwa) U - umiarkowany: dwie przerwy. Swing, snatch || C&P, FrSq || revTGU T - trudny - żadnych przerw. Przerwa tylko po pełnym obwodzie. PPPPP PPUPP PUPUP UPUPU UUUUU UUTUU UTUTU TUTUT TTUTT TTTTT ---Skracamy przerwy o 30 sekund--- PUPUP UPUPU UUUUU UUTUU UTUTU TUTUT TTUTT TTTTT ---Większy odważnik albo kolejne skrócenie przerwy (aż do całkowitej eliminacji - przerw lub ćwiczącego :-D ) --- PPPPP PPUPP PUPUP UPUPU UUUUU UUTUU UTUTU TUTUT TTUTT TTTTT Tu naprawdę nie ma co kombinować. :-) Jako trening uzupełniający robiłbym dwa razy w tygodniu z ciągłym progresem. Jako główny robiłbym trzy razy w tygodniu z dniami lekkimi, umiarkowanymi i ciężkimi. Regulujemy intensywność ciężarem kuli, długością odpoczynków itp. Na koniec coś od silnych typów z Barbell Brothers (może się komuś przyda). Złote zasady hipertrofii: 1 – Trenuj częściej Porzuć pogląd, w którym powinniśmy trenować daną partię mięśniową raz w tygodniu. Zobacz na największe klatki piersiowe czy nogi w historii. Trenowanie dużych grup mięśniowych częściej niż raz w tygodniu daje lepsze rezultaty, niż typowy zajazd raz w tygodniu. Jakie plusy? Jesteśmy w stanie zwiększyć syntezę protein przez 48godzin. Limit objętości. Lepsza regeneracja tkanki łącznej. Lepsza nauka wzorców ruchowych. Legit? 2 - Zapomnij o programowaniu planu pod time-under-tension Nie należy zakładać, że TUT jest głównym faktorem kształtującym hipertrofię. Oczywiście tempo jest ważne, aczkolwiek robienie serii od 40 do 70 sekund nie jest najważniejszy (Czy jest to od 20 do 90 sekund, czy też 37,5 do 62,3sekundy?) Jeżeli by tak było, to musiałoby oznaczać, że klasyczne 5 x 5 nie buduje żadnego mięśni ponieważ te serie nie trwają co najmniej 40 sekund. A może każdy, kto korzysta z metody 5 x 5 rzeczywiście uwzględnia tempo przy każdym powtórzeniu, którytrwa osiem sekund? Nie, przykro mi. 3 -Jest dzienny limit stymulacji mięśniowej Aby zacytować złoty środek kulturystyki lat 80' : "Stymulować, nie zniszczyć!" Więcej wcale nie oznacza lepiej, w kontekście przekroju poprzecznego mieśnia. 4 -Nie trenuj do załamania. Musisz chronić CUN przed zbytnim zmęczeniem jeśli chcesz częściej trenować. Całość zagadnienia nietrenowania do załamania mięśniowego będzie poruszony w kolejnym numerze Body Challenge 5 -Trenuj poprzez ból. Początkowo, prawdopodobnie będziesz odczuwał DOMSy cały czas. Nie szkodzi! Bolesność ustąpi gdy wzrasta regeneracja i właściwa adaptacja. Bolesność jest sposobem organizmu na powiedzenie: "Potrzebuję więcej węglowodanów i białka." Karmcie swoje mięśnie, a mogą wam tylko podziękować. Trenować, jeść, rosnąć! 180x10 zrobione.

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/17/2016 7:09:39 AM Liczba szacunów: 0
  • I cała tajemnica się wydała. Przeprowadzacie jakieś fuzje jądrowe, atom o atom i stąd energia. :-D Ron to może być kwestia lepszego nawilżenia powietrza, zmniejszonego tarcia opon itp. Wątpię żeby w grę wchodziły jakieś poważne procesy biochemiczne. To chyba tylko niektóre stare silniki spalinowe lepiej pracowały w podniesionej wilgotności. Nawet znałem mechanika-amatora, który usiłował zamontować jakieś parowniczki czy coś. Twierdził, że zmniejszy spalanie auta. Wilgotnym powietrzem lżej się oddycha. Czy organizm potrafi je lepiej spożytkować? Wątpię. Poćwiczyłem. Ostatni raz przez przyłączeniem do zakonu SFG (jutro Łagów startuje - o matko... Towarzystwo się szykuje zacne i piękne) KB28 - 5 OASwing - rest - 5 C&P - rest - 5 snatch - rest TGU Całość 3 razy. I tyle. Łapki wypielęgnować i w bety. Jutro: Go West! Dla nas, rednecków z linii Bugu, każde przekroczenie Wisły to spore wydarzenie. :-D :-D :-D Zmieniony przez - MaGor w dniu 2016-07-19 22:46:21

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/19/2016 10:30:40 PM Liczba szacunów: 0
  • Normalnie rozj**ał system zobacz co wyprawia z kettlami. Nic nie rozj**ał. Za taki clean to by robił pompki na treningach. Co to było? Biczowanie klaty? :-) Mobilności pozazdrościć. OHS i Soty - zazdrość, ale... Kolanka mu latają jak na dziwce majtki. Widać, że za dużo tam ma. Na filmie nieźle podmontowane, ale w realu średnio. Umęczyć się można. Tylko czy to da efekt? Pomysł na 2 x 32 dla każdego co najmniej egzotyczny. Już to widzę. :-D Można robić z kettli crossfit (oj jak się nadają). Tylko po co, skoro jest Hardstyle. A hardstyle to 6 podstawowych ćwiczeń: Swing, clean, press, snatch, squat i TGU. Kto robi więcej ten nie robi HS. A HS to progres. Pewnie, że to samo osiągniesz taką harówką. Ale kiedy? Z jakim nakładem pracy? Godul - obstawiamy: ile Twoim zdaniem zajmie gościowi przeskok z tej pary odważników na 2 x 36 kg? Albo ile czasu zajmie mu dojście do 5 rep w każdym ćwiczeniu? Moim zdaniem ma bardzo małe szanse. :-) A jeżeli już, to za jakiś rok, półtora. Dobrze poprowadzony przez dobrego SFG instruktora wskakuje na większe kule po 3-4 miesiącach. O ile najpierw nie zaliczyłby cofki do jednej kuli żeby złapać trochę ekonomiki ruchu, przypięć i oddychania. A plany kupuję, bo kupuję. Mam kaprys. Część siana z tych zakupów (jak głosi plotka) pójdzie na rehabilitację naszej koleżanki, która połamała kręgosłup w trakcie jakiegoś gównianego biegu na umęczenie. Widzisz... Jest taki problem wielu osób, które sprowadzają całość do sentencj: "Plany-srany, filozofowanie, a tu j**ać trzeba i nie pytać o nic." Można i tak. Czemu nie? Ciekawe czy tak samo podchodziliby do boksu, podnoszenia ciężarów, karate kontaktowego? Po prostu ćwicz. Nie ma lekko. Jak gdzieś trzeba wiedzy, to się po nią sięga. Nikomu nie każę kupować planów. Byłem ciekawy i kupiłem za swoje pieniądze. Uważam, że plany kulturystyczne to dopiero kombinatoryka! Klata-triceps-biceps. Gór - dół. Push-Pull. Przedni akton, wyciskanie pod kątem, do góry nogami, atak na głowę środkową... Ocipieć można. :-) Tu jest plan zrobienia konkretnego wyniku. Liczba za liczbę. Spróbuj przez dwa miesiące poprawić rekord w wyciskaniu odważnika o 4 kg. :-) A na marginesie: Obawiam się, że sprawność to nie wszystko do wojsk specjalnych. A małolat może i ma fajną fazę, ale nie docenia filozofowania. Obawiam się, że ciało może wyszkolić każdy, ale głowę tylko nieliczni. I komisje weryfikacyjne przy WKU bardzo podejrzliwie patrzą na osoby, które od dziecka chcą być komandosami. Oddziały specjalne nie lubią urodzonych bohaterów. Raczej ceni się tam pewność siebie, inicjatywę, odporność na stres, a nie walory fizyczne czy gotowość na bohaterską śmierć. Przygotowanie fizyczne otrzymasz i tak. W pakiecie. Ważny jest jednak posag intelektualny. Powyciskałem sobie dzisiaj - WL drabiny ze 100 kg. - C&P 5 x 5 KB28

    Odpowiedzi: 3630 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/17/2016 12:33:25 AM Liczba szacunów: 2