SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • A więc zauważyłem że po treningu spożywasz witaminę C, w związku z tym - ostatnio natknąłem się na Ten artykuł. Nie wiem co o tym sądzisz, ale może warto chociaż przeczytać i wiedzieć o co chodzi.:-)) Widzę że aero w postaci siatkówki wpadło. Teraz fajna pogoda to można pojeździć na rowerze, pograć w siatkę tyle żeby wszystko odbywało się na powietrzu.:-)) Pozdro! Ostatnio tez natknalem sie na ten art i troche zamieszal mi w glowie... w takim razie kiedy polecasz stosowanie przeciwutleniaczy? Dziekuje za czujnosc :-) Siatka to moj drugi konik, dlarego treningow mam sporo :-) no kolego musze przyznac ze super star dieta suplementacja super jezeli zaangazowanie i poswiecenie rownie wielkie w trenig jak tutaj w prace i dziennik to musi skonczyc sie sukcesem Serio nazywasz to super dieta? kurczak, kurczak, ryz, kurczak, kurczak, kurczak, ryz? Litosci. Wiem, ze to dzial sponsorowany, ale wiedzcie rowniez, ze na was wzoruja sie dzieciaki. Wchodza, czytaja takie glupoty i jedza: kurczak, kurczak, ryz, itd. Nie tkna schabowego, domowej zupy nie zjedza, gotowanego gnata tez, bo "2g" tluszczu wiecej. To co teraz jesz nazywa sie MONODIETA. zaprzeczenie zdrowego zywienia. ABSOLUTNE. brakuje urozmaicenia warzyw, zdrowych tluszczow i przede wszystkim zonglowania pozywieniem, roznymi rodzajami zrodel bialka, wegli. Zmieniony przez - Arros w dniu 2012-06-07 18:52:28 Za szybko wystawiles sobie opinie na moj temat... Czesto mam rozne posilki - chociazby dzis. Co do WW nie jestem zwolennikiem zwracania uwagi na IG, dlatego jak mam ochote to jem nawet slodycze zamiast ryzu itd :-) Chociaz najlatwiej jest mi zrobic kuraka i ryz dlatego to jem najczesciej :-) Na redukcji jem nawet 2-3kg warzyw dziennie! Ale na masie nie odczuwam tajiej potrzeby dlatego tez nie sa w kazdym posilku - ale jak mam czas to robie :) Zdrowych tluszczow poki co celowo nie mam, bo chce sprawdzic co dla mnie jest najlepsze - najpierw zobacze jak reaguje przy takim BTW, jak slabo to dodam tluszczu, sprawdze' jak nadal niezadowalajaco to planuje dodac Ww i tak w kolko :-) musze dobrze poznac swoj organizm. Takze zapraszam do sledzenia a z pewnoscia zmienisz zdanie :-)

    Odpowiedzi: 127 Ilość wyświetleń: 6150 Data: 6/7/2012 7:10:19 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Grejpfruty -------------------------------------------------------------------------------- Obniżają poziom cholesterolu, chronią przed zawałem i udarem mózgu. Zawierają substancje czynne chroniące przed rakiem. Lepiej jeść całe grejpfruty niż pić sok. Orzechy mogą zapobiegać atakom serca i chorobie wieńcowej. -------------------------------------------------------------------------------- Orzechy mogą zapobiegać atakom serca i chorobie wieńcowej. Według amerykańskich uczonych, wystarczy jeść orzechy raz w tygodniu, by o jedną czwartą zmniejszyć ryzyko choroby serca. Zjedz jabłuszko -------------------------------------------------------------------------------- Masz apetyt na zdrowie? Zjedz jedno jabłko dziennie. Nie pożałujesz. A na Pysznych Stronach Życia znajdziesz więcej zdrowych i smakowitych rad. Zaglądaj tu koniecznie! Truskawki -------------------------------------------------------------------------------- Są niskokaloryczne i mają dużo witaminy C. Chronią tętnice przed miażdżycą, a komórki przed działaniem substancji rakotwórczych Żywność O fasoli -------------------------------------------------------------------------------- Czerwona fasola dostarcza organizmowi dużo białka, potasu, kwasu foliowego i żelaza. Spożywanie potraw z fasoli pozwala obniżyć poziom cholesterolu, zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę, choroby układu krażenia i udar mózgu. selerze -------------------------------------------------------------------------------- O selerze Seler jest jednym z najstarszych leków na nadciśnienie. Zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi, wpływa na obniżenie poziomu cholesterolu, chroni przed udarem mózgu i zawałem. -------------------------------------------------------------------------------- Owoce morza mają dobroczynny wpływ na serce -------------------------------------------------------------------------------- Owoce morza mają dobroczynny wpływ na serce, normalizują poziom cholesterolu, zawarty w nich cynk i selen zwiększa odporność organizmu.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 11:19:41 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Przyswajalność składników odżywczych podstawą skuteczności preparatów Przyswajalność to zdolność określo­nego składnika odżywczego do prze­nikania z przewodu pokarmowego do krwi. Na przyswajalność danej witaminy oraz czas, w jakim wchłania się ona do krwiobiegu, ma wpływ wiele czynników. Sześć z nich ma znaczenie zasadnicze dla przyswajalności. Rodzaj składników użytych do produkcji dodatków żywienio­wych. Wiele witamin występuje w dwóch lub trzech aktywnych chemicznie formach, nato­miast związki mineralne rzadko występują w naturze samodzielnie. Przeważnie mają po­stać soli lub występują razem z innymi związ­kami. Od doboru odpowiednich substancji, będących źródłem witamin i składników mi­neralnych, zależy czas i ilość składników od­żywczych wchłanianych przez organizm. Nutrilite* przykłada do tego szczególną wagę i do produkcji dodatków żywieniowych wy­biera te substancje, z których witaminy i składniki mineralne są w dużym stopniu i szybko absorbowane. Ilość składników odżywczych zawartych w jednej tabletce lub kapsułce. Im większa jest zawartość konkretne­go składnika odżywczego (np. witaminy) w dodatku żywieniowym, tym mniejsza jest jego przyswajalność. Przykładem może być witamina C, której małe dawki są w 100 procentach wchłaniane. Przy przyjmowaniu jednorazowo dużych da­wek, wchłanianie zmniejsza się aż o 50 procent. Produkty Nutrilite* mają opty­malnie dobraną zawartość składników odżywczych, tak by ich przyswajalność była jak największa. Aby produkty Nutrilite* mogły w pełni zaspokoić po­trzeby organizmu na dany składnik od­żywczy, należy je przyjmować dwa lub więcej razy dziennie. Zawartość w produkcie in­nych składników. W dodatkach żywieniowych, obok witamin i składników mineralnych, występują również inne substancje naturalne, które mają rozlicz­ne funkcje. Dzięki nim tabletki zachowują swoją konsystencję, rozpuszczają się w prze­wodzie pokarmowym i mogą zostać wchło­nięte do krwiobiegu. Niektóre substancje do­datkowe mogą jednak opóźniać ten proces. Naukowcy Nutrilite* poświęcają wiele uwagi odpowiedniemu skomponowaniu produktów, tak aby składniki dodatkowe zwiększyły przy­swajalność zawartych w dodatkach żywie­niowych witamin i składników mineralnych. Sposób formowania tabletek Produkcja tabletek polega na sprężaniu proszku. Siła użyta do formowania, jak rów­nież kształt tabletek, mogą mieć wpływ na czas ich rozpadu w żołądku, co bezpośrednio wpływa na przyswajanie składników odżyw­czych. Spożywanie dodatków żywienio­wych razem z posiłkami Obecność pożywienia w żołądku wywołuje szereg reakcji; żołądek zaczyna wytwarzać kwasy, hormony, soki trawienne i enzymy. Pokarm pozostaje w żołądku średnio 2-3 go­dziny. Następnie przechodzi do jelita cienkie­go, gdzie większość składników odżywczych jest wchłaniana. Proces ten trwa od 3 do 10 godzin. Im dużej pokarm tam pozostaje, tym więcej witamin i składników mineralnych jest przyswajanych do krwiobiegu. Spożywanie dodatków żywieniowych razem z posiłkami nie tylko wzbogaca dietę w składniki odżyw­cze, ale również zwiększa ich wchłanianie. Wiek, stan zdrowia, po­ziom odżywiania organi­zmu Wszystkie te czynniki decydują o stopniu wykorzystania składników odżywczych przez ustrój człowieka. Organizm dobrze odżywiony, które­mu nie brakuje witamin i składników mineralnych, wchłania ich mniej niż organizm cierpiący na ich brak. Przy­swajanie jest zależne również od wie­ku i przyjmowania przez daną osobę. Czy wiesz że : Dziewczęta i kobiety powinny codziennie przyjmować w pokarmie i suplementach 18 mg żelaza. Płci męskiej wystarcza 10 mg. Czy wiesz że : Dobroczynne właściwości czosnku znane są już od setek lat. Roślina ta jest wspaniałym, aro­matycznym dodatkiem do wielu potraw, a jej właściwości odżywcze pozostają niezmienione nawet w procesie gotowania. Co więcej, dopie­ro kiedy przekroimy ząbek czosnku, enzymy w nim zawarte rozpoczynają produkcję substan­cji o nazwie alicyna, które następnie jest prze­twarzana w inne związki mający korzystny wpływ na zdrowie. Dlatego dla zwiększenia sku­teczności działania należy go posiekać 10-15 minut przed rozpoczęciem gotowania.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 11:23:42 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    JAK ŻYĆ, CO JEŚĆ wywiad z ojcem Grande zajmującym się ziołolecznictwem CO W GARNKU PISZCZY Jeżeli w naszym organizmie z powodu nietypowego życia, pośpiechu, jadania nieodpowiednich potraw, narastających napięć nerwowych, wyczerpie się odporność nerwowa to znaczy, że nie dbaliśmy o to, by w naszym organizmie była odpowiednia ilość fosforu i bardzo ważnej witaminy B 1. Znaczy to, że zabrakło odpowiedniej ilości tlenu, jodu i cynku. Bywa, że człowiek zwala wszystko na przedwczesną sklerozę, brak pamięci, brak koncentracji nie wiadomo, co się z nim dzieje, wieczne znużenie, nocna bezsenność, pobolewanie głowy, łamanie w kościach kompletna ruina. Okazuje się, że zabrakło w garnku witaminy B 1. Na pobolewanie głowy lub bezsenność przez trzy dni używać witaminę B 1 trzy razy dziennie po trzy tabletki. Ale, żeby ją w naturalny sposób gromadzić trzeba koniecznie dostarczyć organizmowi dużej ilości drożdży i różnych jarzyn. Utrata odporności na zmęczenie wiązać się może z brakiem w garnku fasoli i grochu bo w nich jest masa magnezu, kobaltu, żelaza, fosforu, błonnika, białka roślinnego, żółtego fosforu przeciw stanom reumatycznym, kamicy nerkowej i wątrobowej. Zastanawiamy się, że sto lat temu nikt nie znał choroby, którą teraz nazywamy zawałem. Ale 100 lat temu nikt nie słyszał o kranie w ścianie, o wodzie ze wspólnej studni, do której sypie się masę chloru, który zupełnie niszczy krzem. A Pan Bóg z krzemu zmieszanego z wapnem zbudował nasze kości, zęby, usztywnił dziąsła i nawet włosy. Teraz zaś mamy wodę rozmiękczoną, zupełnie bez krzemu. Nie dostarczając organizmowi krzemu, zapadamy w końcu na chorobę nazwaną zawałem, mamy krwawiące dziąsła ,wypadające włosy, łamiące się paznokcie kruche kości i ogólnie jesteśmy zmęczeni. Przy byle wysiłku pocimy się niesamowicie. KASZA SUPERSTART Zastanawiamy się, jak nasze prababki rodziły po dziesięcioro dzieci, 10 godzin chodziły w słońcu po polu z sierpem i żadna nie chorowała na żylaki, hemoroidy, nie miała kłopotu z wylewem krwi do mózgu. A pradziadek nic nie wiedział o kłopotach z krążeniem w nogach i żadnego zawał nie powalił? Bo oni jedli często kaszę gryczaną, która dostarczała ogromnych ilości krzemu. Kasza gryczana posiada 60% krzemu, stąd nie chce jej jeść żaden robaczek ani mysz polna. W byle jakich warunkach nie ulega zanieczyszczeniu właśnie z powodu dużej ilości krzemu. Tego krzemu bardzo łatwo przyjmowanego i wchłanianego przez nasz organizm. W kaszy gryczanej są całe pokłady rutyny, od której zależą nasze arterie, wszystkie żyły, tętnice. Dlatego z kaszy gryczanej robią w tej chwili /Herbapol tabletki Wenescyn przeciw żylakom, hemoroidom i innego rodzaju kłopotom krążeniowym: Na Zachodzie robią Weneruton. Robią kropelki przeciw miażdżycy Rutison. Robią też Rutinoscorbin zmieszany z dziką różą. A w garnku kaszy gryczanej nie uświadczysz. Kamienie nerkowe i wątroba dawniej nic o nich nie wiedziano. Dlaczego? Ponieważ na jesieni gosposia przygotowywała dwa worki fasoli na zimę. Kto jada fasolę w życiu nie cierpi na migrenę, nie ma problemów z jakimkolwiek łamaniem w kościach, z bezsennością i nie choruje na kamicę nerkową i wątrobową. Nigdy nie zachoruje na zapalenie pęcherza, ani nie będzie miał problemów z dną, tzn. z odkładaniem się mocznika między tkanką stawową a mięśniami. A fasola jest jakoś bardzo rzadko w kuchni obecna, raz na dwa tygodnie, raz na miesiąc. Przy fasoli wytwarzają się gazy aby tego uniknąć, trzeba do gotowania dosypać dużo kminku. Fasolę gotuje się bez mięsa w zupełnie oddzielnym garnku, w tej samej wodzie, w której była namoczona już z kminkiem. Gotować ją bez soli. Niech sobie stoi jako półfabrykat. Potem można ją używać do ugotowanej zwykłej zupy jarzynowej z dodatkiem łyżki masła, roztartym ząbkiem czosnku i odrobiną majeranku, idealna rzecz. Od czasu do czasu możemy sobie nawet pozwolić na cięższą potrawę: podsmażyć na oleju trochę resztek mięsa, trochę cebulki, lekko podrumienionej, wlać jakiegoś przecieru /pomidorowego/ i dodać tę ugotowaną fasolę, trochę jeszcze przyprószyć kminkiem i pieprzem. I mamy po łyżce fasolki po bretońsku bardzo łatwo i prędko. Można fasolę zmielić na maszynce, dodać tartej bułki, do tego przyrumienionej cebulki, masła, trochę pieprzu, troszeczkę mielonego gotowanego mięsa, dwa przetarte jajka wymieszać mamy doskonały farsz, którym można nadziać pierożki, palce lizać. A mamy tam magnez, żelazo, kobalt, fosfor, błonnik, białko roślinne. Przeciwdziała kamicy nerkowej i wątrobowej, migrenie, zapaleniu narządów moczowych. GROCH, ALBO JAK ŻYĆ BEZ REUMATYZMU Groch żółty czasami, nie wiadomo dlaczego, na poligonach służy jako podstawowa potrawa. I okazuje się, że nawet ciamajdowaty chłopak, który poszedł do wojska, raptem nabiera tam energii życiowej. Wraca mu rozum do głowy, robi kilka dyplomów, a po powrocie do domu jest tak pełen siły, że dom by rozwalił. Niestety, po trzech miesiącach bez grochówki w domu, okazuje się, że robi się z niego znowu ciamajda życiowa. Wróćmy znowu 100 lat wstecz do czasów, kiedy jeszcze nie było kombajnów, ani żadnych maszyn na polu pracujących i pradziadek z kosą wychodził o 3 rano na pole. A prababka nagotowała garnek grochu, drugi garnek kapusty, mięsa zmieszała to wszystko razem i zaniosła na pole. Wszyscy się najedli i kosili jak obecne kombajny. Kto jada groch regularnie raz w tygodniu, to do 1001at nic nie będzie wiedział o reumatyzmie .To już jest udowodnione. Ale znowu do grochu: kminek i masło i ma być tak ugotowany jak fasola stoi w garnku. Kiedy potrzeba dodać do ziemniaczanki z posiekaną chudą kiełbasą, jeszcze troszkę majeranku, tymianku i mamy łatwo strawną, wspaniałą grochówkę. HERBATA: W Azji zwyczajowo na stole stoi duży samowar, na samowarze dury imbryk, a w tym imbryku wrze bez przerwy esencja herbaciana. I tak jest dobrze. A u nas Polaków, jak się herbata gotuje, to uważamy, że straciła rzekomo wszystkie wartości. Tymczasem ona dopiero powyżej 100 st.C zaczyna być lekarstwem. Wyparzają się w niej garbniki wit. B 1, B6 działające przeciw otyłości. Wyparza się puryna i rutyna, która uelastycznia naczynia krwionośne. Herbata posiada masę garbników, które zastępują na wschodzie jodynę. Narody Azji nie znają jodyny. Rany zalewają esencją herbacianą i owijają gałgankiem z płatkami herbacianymi. Po dwóch dniach obrzęku nie ma i po tygodniu się goi. Na kobiece problemy, jakiekolwiek by były, ze śluzówkami najlepsza jest esencja herbaciana, przechowywana w srebrnym dzbanuszku, bo w srebrze nie rozwijają się żadne bakterie jednokomórkowe. Robić płukanki, podmywania i nie będzie żadnych problemów. Esencja herbaciana działa dwa razy lepiej niż wywar z kory dębu do przemywania ran, do pielęgnowania odleżyn, do różnego rodzaju kłopotów ze śluzowymi błonami. Herbata zabezpiecza przed chorobami krążenia, serca, niewydolnością mózgu, wszelkiego rodzaju kłopotami z zapaleniem śluzówki na tle ataku szczepów wirusowych. Pijąc mocną herbatę Azjaci nie chorują nigdy na grypy i nie podlegają napromieniowaniu nawet bomby atomowej. Stwierdzono to w Japonii i po wybuchu czarnobylskim. ŻOŁĄDEK SIĘ ZŁOŚCI Zanim ktoś zauważy, że jesteśmy zdenerwowani, to już żołądek ze złości stracił kolor różowy, zrobił się biały jak prześcieradło i skurczył się o 2/3. Niech tylko przez chwilę będzie pusty, to się tak skurczy, że wytwarza się w nim pompa ssąca, która wysysa z woreczka żółciowego żółć, a żołądek, wbrew swojemu przeznaczeniu, wessie ją do środka. Tymczasem żółci nie może być w żołądku ani jednej kropli.. A tu ze 2 łyżki żółci wlało się do środka. I tragedia człowiek nie wie, co ma ze sobą zrobić, bo jak coś zje, wszystko zalane żółcią uniemożliwia pracę śluzową żołądka.Żołądek to wypycha do kiszek. Kiszki podrażnione żółcią wyrzucają to jak najprędzej do grubej, potężnej swej kichy i ta dopiero jak się zirytuje, nie chce wcale pracować. Wszystko tam zaczyna się odkładać, temperatura wzrasta. Zaczyna się proces gnilny, a powinien trawienny. A biedne małe robotniki, czerwone krwinki, których nam Pan Bóg podarował przeciętnie aż cztery i pół miliona zamiast wyszukiwać z pożywienia w cienkim i grubym jelicie oraz w wątrobie to, co nam jest potrzebne, aby zanieść w wielkich workach na plecach gdzie należy nic nie mogą złapać, same są poparzone żółcią, kurczą się i zaczyna się rozpacz. Człowiek zamiast tyć, chudnie, traci siły i ma zaparcia. Dlatego abyśmy zdrowi byli, należy jadać przynajmniej 6 razy dziennie. To nie musi być za każdym razem zasiadanie za stół, wystarczy między normalnymi posiłkami jakiś sucharek, suche paluszki, kawałek sera żółtego, itp. 2-3 kęsy czegoś, aby ten znerwicowany żołądek cały czas był zajęty trawieniem. Wtedy nie będzie miał czasu na skurczenie się, na zasysanie żółci.. Ludzie, którzy często jadają, nie tyją, to już udowodnione. Ci, którzy często jadają o połowę mniej są narażeni na otyłość niż ci, którzy jadają rzadko i dużo. JAK NIE MIEĆ WRZODÓW Wrzody żołądka powstają wtedy, gdy żołądek nie umie bronić się przed nadmiarem żółci. Bo jak się żółć dostanie do żołądka wytwarza się wówczas taki dziwny gaz bezzapachowy, odbija. się i czujemy jakieś aż podpieranie pod serce. Wtedy żółć wytrawia śluzówkę. Gdy nie dbamy o częste jedzenie, wiadomo, że się to skończy tragicznie. Gdy przychodzi do mnie pacjent; to ja prócz ziółek i wszystkich zaleceń, piszę na recepcie bezwarunkowo jadać 8 razy dziennie i pić często mleko. Mleko potrafi oczyścić żołądek z narzucanej żółci, zneutralizować nadmiar kwasu solnego. Jeżeli mamy z żółcią porządek, nie mamy nerwicy żołądka. Ale, jeśli jadamy często wywary z mięsa, gdzie jest masa kwasów tłuszczowych nasyconych, które bardzo łatwo łączą się z cukrem rafinowanym i produkują bezpośrednio, już w torbie żołądka, cholesterol to wtedy mamy problemy z zarzucaniem cholesterolu do wszystkich naszych naczyń krwionośnych i pozostawianiem go w dużej ilości w naszej wątrobie. Do usunięcia cholesterolu w organizmie potrzebna jest duża dawka wapna. Musimy je spożywać bez przerwy. Nasz system kostny, bowiem posiada przeciętnie l6 kg wapna, a bardzo łatwo je tracimy na korzyść serca. Serce; jeżeli nie dostanie wapna z mlekiem, z serem, to ukradnie sobie wapno z kości. Serce nie może pracować bez soli wapnia rozpuszczonych w krwiobiegu. Jak samochód nie pociągnie bez oleju napędowego, tak samo serce nie pociągnie bez litra mleka na dobę?I mamy na starsze lata problemy z naszymi kośćmi, zwyrodnieniami kostnymi i reumatycznymi sprawami, mamy słabnące serce, przedwczesną starość, zmęczenie ogólne, spowodowanym brakiem szacunku dla mleka i przetworów mlecznych.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 11:24:09 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Trening dla początkujących & Trening ten został stworzony z myślą o początkujących kulturystach. Uwzględniono w nim najczęstsze braki fizyczne towarzyszące osobom dopiero rozpoczynającym swoją przygodę z siłownią. Dlatego też liczba sesji treningowych została ograniczona do trzech w tygodniu (ilość serii w sesji treningowej 22-24 - w zależności od dnia). Należy pamiętać, iż mięśnie wymagają zahartowania, a nadmierny zapał prowadzący do zaniedbań właściwej regeneracji, to najczęstszy błąd młodych adeptów kulturystyki. W tym treningu nie ma miejsca na wymuszone powtórzenia czy gigant serie, metody zarezerwowane dla zaawansowanych kulturystów. Ten trening służy zapoznaniu z pojęciem serii i podziałem muskulatury na poszczególne grupy mięśniowe. Konstrukcja treningu nie pozwala na nadmierną izolację pojedynczych mięśni, opiera się głównie o ćwiczenia wielostanowe. Ma to na celu zaadoptować mięśnie osoby początkującej, do późniejszych, bardziej specjalistycznych treningów. W trosce o harmonijny rozwój całego ciała, uwzględnione zostały wszystkie główne partie mięśniowe. Niestety bardzo często początkujący kulturyści skupiają się na ćwiczeniu górnej partii ciała, pomijając zupełnie mięśnie nóg czy dolnej części grzbietu. Trening został tak opracowany, aby przejście przez okres silnego „zakwaszenia” było możliwie najmniej bolesne. „Zakwasy” są wynikiem wydzielania znacznych ilości mleczanu do mięśni, problem ten dotyczy w szczególności początkujących kulturystów. Wraz ze wzrostem stażu treningowego staje się mniej uciążliwy, by niekiedy nawet trwale ustąpić, jest to jednak sprawa indywidualna. Liczba powtórzeń w serii każdego ćwiczenia nie spada poniżej 6, gdyż mniejsza wartość powodowałaby, że seria charakteryzowałaby się zbyt dużą intensywnością dla osoby początkującej. Przy konstruowaniu poniższego treningu zostały uwzględnione również porady Piotra Głuchowskiego dla początkujących: a) każdą grupę mięśniową ćwiczcie raz do dwóch razy w tygodniu b) dużą uwagę przywiązujcie nie do ciężaru którym ćwiczycie, lecz do sposobu wykonywania ćwiczenia c) podstawą waszego treningu niech będą ćwiczenia podstawowe (sztanga+hantle) d) uczcie się wczuwać w pracę ćwiczonych mięśni e) nie wykonujcie na grupę mięśniową zbyt dużych ilości serii, wystarczy jeżeli na mięśnie klatki piersiowej, grzbietu i ud będziecie wykonywać po 10-12 serii, na pozostałe po 8-10. & Dodatkowe zalecenia: & 1 W pierwszym tygodniu nie zalecam podziału treningu na poszczególne grupy mięśniowe. Jest to czas na zapoznanie się z siłownią i jej oprzyrządowaniem, w tym celu najlepiej skorzystaj z pomocy instruktora, bądź bardziej doświadczonego kolegi. 2 Bezpieczeństwo – pamiętaj abyś miał osobę do asekuracji podczas wykonywania ćwiczeń z użyciem wolnych ciężarów, przez pierwsze 2 tygodnie staraj się realizować trening z wykorzystaniem jak największej ilości maszyn (popularnych atlasów), w celu wypracowania właściwej techniki powtórzenia i zachowania maksimum bezpieczeństwa. 3 Pamiętaj o rozgrzaniu odpowiednich stawów i mięśni przed właściwym treningiem siłowym. 4 Trening przynosi najlepsze efekty w połączeniu z właściwie skomponowaną dietą, oto kilka pomocnych wskazówek przydatnych przy jej konstruowaniu: - Spożywaj przynajmniej 5 posiłków dziennie (3 podstawowe i 2-4 uzupełniające). - Po treningu wykorzystaj „złotą godzinę” na uzupełnienie energii zużytej podczas ćwiczeń, w tym celu spożyj posiłek złożony w 80% z węglowodanów, a w 20% z białka. - Zwróć uwagę na podaż białka, dzienne zapotrzebowanie na proteiny u kulturysty wynosi 2,2g na kg masy ciała. - Staraj się nie spożywać cukrów prostych (głównie słodycze), taka forma cukru utrudnia szybką regenerację, wyjątek stanowi „złota godzina”, kiedy zapotrzebowanie na cukry proste jest największe. - Ogranicz ilość spożywanych tłuszczów nasyconych (prowadzą m. in. do podniesienia tzw. złego cholesterolu), zastąp je tłuszczami wielonienasyconymi pochodzenia roślinnego (np. olej lniany) i rybnego (tran). Pamiętaj jednak, że z tłuszczy organizm powinien czerpać około 25% energii, dlatego powinny one stanowić około 15% diety. & PRO-HORMONALNA DIETA & Co jeść, aby wywołać maksymalną produkcję hormonów w organizmie? Chcesz powiększyć swoje mięśnie? Naucz się lepiej sterować naturalną produkcją hormonów w organizmie. Optymalne bodźce dla przyrostu mięśni to spora dawka treningu oporowego, właściwe odżywianie i odpowiednia ilość snu i odpoczynku. Gdy te wszystkie kawałki układanki pasują do siebie, można uzyskać anaboliczny stan w organizmie bez uciekania się do ryzykownych i nienaturalnych posunięć, jak np. tak zwane " nowe prohormony". Podczas dźwigania ciężarów dochodzi do mikroskopijnych rozdarć na całej długości włókien mięśniowych przemieszczających ciężar. Naprawa i regeneracja tych uszkodzeń wymagają współdziałania składników odżywczych, hormonów i innych czynników, łącznie z odpowiednią ilością snu. W rezultacie powstają większe i silniejsze włókna mięśniowe. Jak zatem sterować produkcją endogennych hormonów, by osiągnąć większy poziom białek mięśniowych? I na których hormonach powinniśmy się skupić? Mianowicie na testosteronie, hormonie wzrostu, insulinie i insulinopodobnym czynniku wzrostu (IGF-1). Każdy z tej czwórki odgrywa rolę w przyroście mięśni. Optymalizując ich wydzielanie wejdziemy na właściwy szlak. Jak zatem PODNIEŚĆ poziom testosteronu? Jedynym ze sposobów jest JEDZENIE ODPOWIEDNIEJ ILOŚCI TŁUSZCZU. & TESTOSTERON & Jest przypuszczalnie najważniejszym hormonem budującym mięśnie, przynajmniej u mężczyzn. Informacje dotyczące pozostałych trzech hormonów prawdopodobnie dotyczą również kobiet, choć większość badań przeprowadzonych na mężczyznach. Gdyby zbadać losowo poziom testosteronu u przypadkowej grupy kulturystów, zakres otrzymanych wartości prawdopodobnie rozciągałby się od 300 nanogramów na decylitr do 1200. Jakkolwiek wartość z tego przedziału mieściłaby się, zatem w normie, jednak szansę na przyrost mięśni są tym większe, im wyższy jest poziom testosteronu. Jak zatem podnieść poziom testosteronu? Jednym ze sposobów jest jedzenie odpowiedniej ilości tłuszczu. Wyniki badań sugerują, że w celu uzyskania maksymalnego wydzielania testosteronu 30%-40% dziennej liczby kalorii powinno pochodzić z tłuszczu. " Istnieje znaczna dodatnia korelacja pomiędzy tłuszczami zawartymi w pożywieniu - szczególnie nasyconymi i jednonienasyconymi - a spoczynkowym poziomem testosteronu u trenujących oporowo mężczyzn - mówi profesor fizjologii sportu Jeff Volek, związany z the Human Performance Lab na Ball State University w Muncie w stanie Indiana. Zgodnie z jego tezą poziom testosteronu u mężczyzn, którzy nie jedli mięsa ciągle był niższy niż u mężczyzn będących na typowej zachodniej (mięsnej) diecie. Ponadto u mężczyzn uprawiających sporty wytrzymałościowe, którzy przeszli z diety mięsnej na wegetariańską doszło do spadku poziomu testosteronu nawet, gdy obie diety zawierały tę samą procentowo zawartość tłuszczu, białka i węglowodanów!. Innymi słowy poziom testosteronu zależy nie tylko od zawartości głównych składników odżywczych w diecie, ale również od poszczególnych rodzajów pożywienia, z których te składniki pochodzą. & HORMON WZROSTU (GH) & GH jest znany ze swego wpływu na wzrost kości długich w okresie rozwoju, jak również ze swych własności anabolicznych. Niewielki wzrost poziomu hormonu wzrostu spowoduje przyrost mięśni i ubytek tkanki tłuszczowej, ale zbyt duży poziom sprawi, że zaczniesz wyglądać, jak akromegalik. Jednym z najlepszych naturalnych sposobów zwiększenia poziomu tego hormonu jest złapać trochę snu - dobry nocny odpoczynek potrafi zdziałać cuda, jeśli chodzi o wydzielanie hormonu wzrostu. Na przykład w jednym z eksperymentów okazało się, że u młodych ludzi w wieku 15-20 lat po 30 minutach od połknięcia po 1,2g argininy i lizyny doszło do znacznego wzrostu poziomu GH . (Połączenie tych dwóch aminokwasów znacznie bardziej pobudzało wydzielenie tego hormonu niż każdy z nich osobno). Poziom GH u mężczyzn podnosi się również po podaniu ornityny w dawce 3-12g. Jednakże aminokwasem, który ma największy wpływ na wydzielanie GH jest glutamina. Obok wielu pozytywnych działań, jakie wywiera ona na odporność organizmu, przewód pokarmowy i mięśnie szkieletowe, już dawka rzędu 2g rozpuszczona w coli podwyższa znacząco poziom GH w 30-60 minut po spożyciu . Nie wszystkie aminokwasy wywierają taki wpływ. " Kwas asparaginowy, kwas glutaminowy i cysteina nie wydają się zwiększać poziomu GH" - twierdzi profesor fizjologii sportu Joseph Chromiak z Life University (Marietta, Georgia). " Na wydzielanie GH mają wpływ również czynniki takie jak stan wytrenowania, płeć, dieta i wiek." Insulinopodobny czynnik wzrostu-1 IGF-1 jest przypuszczalnie najbardziej niedocenianym hormonem anabolicznym. Mogę się nawet spierać, że jest on bardziej anaboliczny niż testosteron. Niestety, jak przekonali się stosujący go w postaci suplementu ludzie, ten hormon sprawia, że rośnie wszystko. (no, prawie wszystko.) Można mieć nie tylko duże mięśnie, ale także duże jelita i duży brzuch. Lepiej, zatem zwiększyć naturalną produkcję IGF-1 w organizmie. Przede wszystkim należy zapewnić sobie spożycie białka w ilości, co najmniej 2,2g na kilogram wagi ciała dziennie, pochodzącego głównie z chudych źródeł, jak chude mleko, kurczęta (białe mięso), białka jaj, chuda wołowina, a także białka serwatki znajdujące się w proszkach proteinowych i napojach zastępujących posiłek. Wyniki badań wskazują na związek pomiędzy białkiem i IGF-1: w jednej z prac opisano, że u starszych pacjentów ze świeżym złamaniem biodra, którym podawano 20g białka dziennie przez sześć miesięcy doszło do znacznego wzrostu poziomu IGF-1, lepszego zrośnięcia się kości i szybszej re3habilitacji. Inni wykazali, że szczury karmione małą ilością białka mają poziom IGF-1 we krwi i w mięśniach znacznie poniżej normy, ale że można to naprawić zwiększonym spożyciem białka . Generalnie chodzi o to, że jedząc mało białka dochodzi do obniżenia się poziomu IGF-1 we krwi. Zatem jeśli chcesz zwiększyć liczbę kalorii i doprowadzić do wzrostu IGF-1, zrób to poprzez jedzenie większej ilości białka. (Nadmiar aminokwasów wyzwoli dodatkowy efekt anaboliczny, niezależnie od stanu hormonów.) I przeciwnie, jeśli ograniczysz liczbę kalorii, bo chcesz mieć taki brzuch jak Bruce Lee, nie rób tego nigdy kosztem białka. & INSULINA & Ostatnia co nie znaczy, że najmniej ważna z całej czwórki, a zarazem najtrudniejsza do manipulowania. Z jednej strony należy zwiększyć napływ aminokwasów i glukozy do komórek. Ale zbyt duży napływ da efekt antylipolityczny, zapobiegając rozpadowi tkanki tłuszczowej. Starając się panować nad wydzieleniem insuliny najlepiej będzie unikać drastycznych fluktuacji wywołanych bądź za dużym, bądź za małym spożyciem węglowodanów. Zamiast tego lepiej trzymać się codziennie diety o następującym rozkładzie kalorii: 45%-50% z węglowodanów, szczególnie tych o niskim wskaźniku glikemicznym; 30%-35% z białka; 20%-30% z tłuszczu (chcąc pogodzić to z 30%-40% zalecanymi do zwiększenia poziomu testosteronu należy raczej trzymać się tych 30%). To powinno spowodować maksymalny efekt anaboliczny insuliny przy minimalnym wpływie antylipolitycznym. & NATURALNE SPOSOBY ZWIĘKSZANIA ANABOLIZMU & - zjadaj co najmniej 20% kalorii pochodzących z tłuszczu - niech to będzie zdrowy tłuszcz (z roślin i ryb). Jeśli jest zbyt mało zdrowego tłuszczu w Twoim pożywieniu, stosuj olej lniany w postaci suplementu. - zjadaj co najmniej 2,2g białka na kilogram wagi ciała. - niech to będzie białko pochodzące z chudych źródeł ( ryby, soja, chuda wołowina, piersi z kurczaka lub indyka, chudy twaróg, chudy jogurt i chude mleko). - jedz głównie węglowodany złożone ( fasola, brązowy ryż, soczewica, ziemniaki, kukurydza, płatki owsiane). - od czasu do czasu odpuść sobie - nie wahaj się przed zjedzeniem kawałka pizzy podczas oglądania meczu w telewizji. To pomoże Ci zachować zdrowie.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 2:28:32 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Szybka przemiana materii Witaminy A - 25 mg D - 10 mcg E - 200 mcg C - 600 mg Naturalne bioflawonoidy - 25 mg Kwas foliowy - 400 mcg B1 - 1,5 mg B2 - 1,5 mg Niacyna - 20 mg B6 - 2 mg B12 - 1 mcg Biotyna - 150 mcg Kwas pantotenowy - 6 mg Cholina - 400 mg Inozytol - 1000 mg Składniki mineralne Wapń - 1000 mg Magnez - 500 mg Jod - 150 mcg Żelazo - 20 mg Cynk - 50 mg Miedź - 3 mg Mangan - 10 mg Potas - 100 mg Selen - 100 mcg Chrom - 200mcg Składniki enzymatyczne Amylazy - 45000 I.E. Lipazy - 3600 I.E. Proteazy - 15000 I.E. Pankreatyna - 150 mg Betaina HCI - 200 mg

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 2:53:06 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Żywienie szarych komórek Jeśli chcesz odzyskać energię życiową przestrzegaj następujących zasad żywieniowych: jedz produkty węglowodanowe, które są powoli wykorzystywane przez organizm, a więc dostarczają energii na wiele godzin; postaraj się zapewnić organizmowi optymalną ilość wszystkich niezbędnych witamin i składników mineralnych; ogranicz picie kawy, herbaty, coca-coli, jedzenie czekolady i innych produktów zawierających cukier. "Żelazna porcja" Żeby nasz mózg mógł dobrze pracować, musi być odpowiednio dotleniony. Za transport tlenu do tkanek odpowiada hemoglobina, której ważnym składnikiem jest żelazo. Przy niedoborze tego pierwiastka przenosi ona mniej tlenu. Szare komórki tracą sprawność. Czujemy się wówczas zmęczeni, osłabieni, mamy marną kondycję psychiczną. Nasz organizm na szczęście sam potrafi uporać się z różnymi przejściowymi niedoborami. Nie udaje mu się to jedynie wtedy, gdy konsekwentnie i przez długi czas lekceważymy jego potrzeby. Niezwykle cenne dla nas żelazo występuje zarówno w produktach zwierzęcych, jak i roślinnych. Łatwiej przyswajalne jest żelazo zawarte w mięsie, drobiu, rybach i jajach. Trudniej - w produktach roślinnych, głównie strączkowych. Toteż dobrze jest, jeśli w jadłospisie każdego z nas, a zwłaszcza osób uczących się, znajdą się zarówno potrawy z mięsa (najlepiej białego chudego), ryb morskich, jak i z grochu, fasoli oraz kasz. Bardzo korzystny wpływ na przyswajanie żelaza wywiera witamina C, pamiętajmy zatem, by posiłki uzupełniać surówkami z owoców i warzyw bogatych w tę witaminę, a do kanapek, sałatek czy zup nie żałować natki pietruszki. Ważne jest także to, co pijemy. Z mocnej herbaty lepiej zrezygnować, a przynajmniej ograniczyć jej picie, ponieważ zawarta w niej tanina blokuje przyswajanie żelaza. Bardziej wskazany jest sok z marchwi, pomarańczy lub czarnej porzeczki. Coś na lepsze myślenie Na sprawność naszego mózgu mają wpływ również niektóre pierwiastki: magnez, mangan, potas, fosfor, cynk. Dzięki nim poprawia się pamięć, zdolność koncentracji, zanika ociężałość i uczucie zmęczenia. Niemal wszystkie znajdują się choćby w kakao, płatkach kukurydzianych, bananach, figach, suszonych morelach. Jeśli nie lubicie owsianki, szpinaku, kaszy gryczanej i soi, jedzcie inne potrawy będące źródłem mikroelementów, na przykład sery, warzywa oraz pestki dyni bądź słonecznika i orzechy włoskie. Większość wymienionych produktów zawiera ponadto cenne witaminy z grupy B oraz prowitaminę A. Głód przeszkadza w myśleniu Znana, lecz - niestety - za rzadko przestrzegana zasada racjonalnego odżywiania nakazuje, żeby nie wychodzić z domu bez solidnego śniadania (pierwszy posiłek powinien pokryć 25-30% naszego dziennego zapotrzebowania energetycznego). Pamiętajmy też, że na pracę mózgu źle wpływają długie przerwy pomiędzy posiłkami. Nie dopuszczajmy więc do tego, by głód blokował nam pamięć i przeszkadzał myśleć. Jedzmy od 3 do 5 razy dziennie, najlepiej o stałych porach. Starajmy się też nie zarywać nocy, korzystać ze świeżego powietrza i jak najwięcej się ruszać, bo najlepiej nawet skomponowana dieta nic nie pomoże, jeśli nie nauczymy się rozsądnie dzielić czasu na pracę i wypoczynek.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 4:37:08 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    JAKI RODZAJ MIĘSA WYBRAĆ? W mięsie znajduje się witamina C oraz wszystkie substancje odżywcze potrzebne organizmowi. Dzięki zawartej w mięsie postaci żelaza mamy ochronę przed anemią. Aby nie utyć, należy jeść mięso o najmniejszej zawartości tłuszczu. Z dużych zwierząt tj. mięso cielęce, niskokaloryczne będące pięciokrotnie chudsze od wieprzowiny. Cielęcina pozbawiona jest wielu składników toksycznych, ponieważ zwierzę w ciągu krótkiego życia nie zdąży ich przyswoić. Można również w diecie uwzględnić wątróbkę cielęcą, 1-2 razy w tygodniu. W 100 g ma tylko 120 kcal i zawiera składniki mineralne oraz witaminy z grupy B. Ale uwaga, ma dużo cholesterolu. Do chudych mięs zalicza się również wołowinę – ok. 3% tłuszczu w 100 gramach. Mięso drobiowe pod względem składu jest zbliżone do mięsa zwierząt rzeźnych. Mięso kaczek i gęsi zawiera 20% tłuszczu, chudsze jest mięso kurze i indycze, a najchudszą częścią są piersi. Tzw. wiejska kura jest zdecydowanie bardziej tłusta od kupionej w sklepie. Aby nie utyć należy zebrać z rosołu tłuszcz i nie spożywać skórki, która u drobiu jest bardzo tłusta. Warto spróbować mięsa ze strusia, jagnięciny oraz dziczyzny. Mięso dzikich zwierząt obniża poziom cholesterolu, nie wywołuje alergii, ma bardzo niewiele tłuszczu i kalorii. Nie zawiera antybiotyków, hormonów i innych toksyn. Super Linia (2004-04-23)

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/26/2004 4:50:05 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Rola tłuszczu w procesie smażenia. WPROWADZENIE Smażenie w tłuszczu cieszy się nadal dużą popularnością. Powodem dużej akceptacji smażonych w tłuszczu produktów spożywczych jest ich smakowitość, apetyczny wygląd, przyjemny aromat jak i szczególna tekstura. Bardzo ważny wpływ na jakość frytkowanych produktów ma użyty olej lub tłuszcz. Przy czym frytura ma 3 zadania do spełnienia: jest środkiem spożywczym i przez to istotnym dostawcą energii jest nośnikiem smaku jest przewodnikiem ciepła Ostatni właśnie wymieniony punkt odgrywa szczególną rolę, ponieważ wartość użytkowa tłuszczu do smażenia zależy od wielu czynników: składu tłuszczu używanej temperatury i czasu podgrzewania rodzaju smażonego produktu konstrukcji i rodzaju pracy frytownicy Ze względu na kompleksowo przebiegające procesy i w zależności od posiadanej frytownicy należy zdecydować się na odpowiedni tłuszcz. Chodzi tutaj o doradztwo kompetentnego dostawcy tłuszczu. Dlatego w dalszej części będą opisane tylko te procesy, które zachodzą podczas smażenia w produkcie, w tłuszczu lub ewentualnie między produktem a tłuszczem. Wzajemne oddziaływanie smażony produkt - tłuszcz Smażenie w tłuszczu jest w pierwszej kolejności procesem odwadniania. Woda i rozpuszczalne w wodzie produkty przechodzą z produktu do tłuszczu względnie opuszczają produkt jako para wodna. Oprócz tego tłuszcz wchłaniany jest przez produkt. To, że w tym procesie nie dochodzi do "spalenia" smażonego środka spożywczego, ma związek z tym, że ubytek wody na powierzchni środka spożywczego jest wyrównywany przez migrację wody z wnętrza produktu. Na powierzchni smażonego produktu powstaje ochronna warstwa pary wodnej. Dopiero wtedy gdy niedostateczna ilość wody dostaje się na powierzchnię produktu, dochodzi do utworzenia skórki, zbrązowienia i powstania typowego aromatu. Powstająca przy tym zgrubiała powierzchnia jest odpowiedzialna za to, że tłuszcz wnika w utworzone pory i staje się składnikiem smażonego środka spożywczego. Wzajemne oddziaływanie smażony produkt - jakość frytury Każdy tłuszcz starzeje się podczas smażenia w nim produktów. Wraz ze starzeniem się tłuszczu zmienia się jakość smażonego w tłuszczu środka spożywczego. Podczas wstępnej fazy tłuszcz jest jasny i ma smak obojętny. Zawiera mało substancji powierzchniowo czynnych, które gwarantują szybką wymianę powstającej pary wodnej z tłuszczem. Smażony produkt pozostaje dłużej w tłuszczu. Jeżeli wzrasta udział środków powierzchniowo czynnych takich jak wolne kwasy tłuszczowe i substancje zawierające grupy polarne, to powstają optymalne czasy brązowienia i gotowania, ponieważ wydobywająca się z produktu para wodna tworzy jeszcze silną warstwę ochronną wokół środka spożywczego, tak że produkt nie ulega natychmiastowemu spaleniu, a z drugiej strony gotowanie nie trwa tak długo jak przy świeżym środku spożywczym. Jeżeli następuje dalsze obniżanie się jakości tłuszczu, to wzrasta ilość związków polarnych i wolnych kwasów tłuszczowych, które niszczą natychmiast warstwę ochronną pary wodnej i tym samym prowadzą do przedwczesnego zbrązowienia powierzchni, zanim wnętrze środka spożywczego będzie ugotowane. Zmiany w tłuszczach pod wpływem warunków smażenia Długość optymalnego okresu smażenia jest więc zależna od jakości tłuszczu i końcowej wilgotności środka spożywczego. Wydłużając okres optymalnego smażenia przez zastosowanie odpowiedniego tłuszczu, można zachować niezmienną jakość środka spożywczego przez długi okres czasu i przez to znacznie wpływać na rentowność urządzenia do frytownicy. Pod wpływem wody, powietrza (tlen) i temperatury zmieniają się wszystkie tłuszcze szybciej lub wolniej. Zmiany te widoczne są nadzwyczaj wyraźnie przez pociemnienie barwy, podwyższoną lepkość , nadmierne ciemne dymienie i silniejsze pienienie się tłuszczu. Zapach i smak staje się jętki, drażniący. Z powodu obecności wody dochodzi do hydrolizy tłuszczu, przy czym powstają wolne kwasy tłuszczowe. Wolne kwasy tłuszczowe mają właściwość obniżania punktu dymienia. Hydroliza ta występuje szczególnie łatwo w tłuszczach zawierających kwasy tłuszczowe o długości łańcucha do 12 atomów węgla. O wiele ważniejszym dla jakości frytury jest zawartość w nim produktów oksydacji i polimeryzacji. W obecności tlenu dochodzi do tworzenia nadtlenków, które następnie rozpadają się bardzo szybko i dimeryzują, cyklizują lub polimeryzują. Jony metali takich jak miedź i żelazo przyśpieszają ten proces. Najbardziej stabilne są frytury, które zawierają możliwie mało wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego tłuszcze stałe i półpłynne wykazują wyższą trwałość podczas smażenia aniżeli tłuszcze płynne. Na podstawie zawartości nasyconych, jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych można ocenić przydatność dowolnego tłuszczu do frytkowania. Dalszym ważnym czynnikiem jest temperatura. Każde zwiększenie temperatury o 10°C powoduje podwojenie szybkości wszystkich reakcji zachodzących w tłuszczu do smażenia. Wpływ konstrukcji i rodzaju pracy urządzenia do frytowania Istotny wpływ na trwałość tłuszczu do frytownicy ma użytkowa powierzchnia frytownicy. Im większa jest powierzchnia, tym szybciej psuje się tłuszcz. Z tego powodu staje się celowe smażenia w atmosferze ochronnej. Nie bez znaczenia są też prawidłowe wymiary frytownicy. Im szybciej cyrkuluje tłuszcz we frytownicy, tym dłużej zachowuje swoją świeżość. PODSUMOWANIE Decydujący wpływ na jakość smażonego w tłuszczu środka spożywczego ma użyty tłuszcz. Frytura powinna być tak dobrana aby odpowiadała istniejącym warunkom. Dla tłuszczów ogólnego spożycia ważne jest, że im mniejsza jest zawartość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych tym większa jest trwałość tłuszczu.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/29/2004 7:53:03 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Ładne i zdrowe paznokcie Ich wygląd w dużym stopniu zależy od naszego sposobu żywienia. Stają się łamliwe i słabe, gdy brakuje nam niektórych składników odżywczych. Witamina E. Możemy ją znaleźć w olejach roślinnych, szczególnie w oleju słonecznikowym, orzechach, kiełkach, pestkach słonecznika i rybach. Biotyna (wit. H) - jej niedobór powoduje rozdwajanie paznokci. Znajdziemy ją w drożdżach, jajkach, mleku, grochu, płatkach owsianych i pestkach słonecznika. Witamina A. Zawierają ją tłuste produkty mleczne i wątroba oraz natka, fasolka szparagowa, pomidory, marchew, morele i brzoskwinie. Żelazo, krzem i magnez. Dobrym źródłem żelaza są wołowina, wątróbka, owoce morza, razowe pieczywo, warzywa o ciemnozielonych liściach. Zwiększymy wchłanianie żelaza, jeśli jednocześnie będziemy jeść produkty bogate w witaminę C. Krzem możemy znaleźć w owocach morza, zielonym groszku, a magnez w warzywach strączkowych, orzechach, kaszach, produktach zbożowych z pełnego przemiału i kakao. Warto dodać, że urozmaicona dieta zawierająca odpowiednie ilości witamin i składników mineralnych korzystniej wpływa na wygląd paznokci niż doraźne stosowanie preparatów witaminowo-mineralnych.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/11/2004 5:47:43 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Napoje z kofeiną mogą chronić przed uszkodzeniem wątroby Picie kawy i innych napojów z kofeiną może chronić przed uszkodzeniem wątroby osoby szczególnie narażone na schorzenia tego narządu - zaobserwowali naukowcy. O wynikach szeroko zakrojonego badania informuje serwis internetowy "EurekAlert". Zespół naukowców z amerykańskiego Narodowego Instytutu Cukrzycy oraz Chorób Układu Trawiennego i Nerek przeprowadził badania w grupie 5 tys. 944 dorosłych osób, szczególnie narażonych na ryzyko uszkodzenia wątroby. Były to np. osoby nadużywające alkoholu, zakażone wirusem zapalenia wątroby typu B i C, magazynujące nadmierne ilości żelaza w organizmie, osoby otyłe lub z zaburzeniami metabolizmu glukozy. Zebrano dane na temat picia kawy i innych napojów zawierających kofeinę, jak herbata i niektóre napoje gazowane. Uszkodzenie wątroby oceniano na podstawie nieprawidłowo wysokiej aktywności w surowicy krwi enzymu wątrobowego o nazwie aminotransferaza alaninowa. Okazało się, że osoby, które piły duże ilości napojów z kofeiną miały mniejsze ryzyko uszkodzenia wątroby. Wyniki nie uległy zmianie nawet, gdy w analizie uwzględniono wiek i płeć pacjentów, przynależność etniczną i historię palenia papierosów. Naukowcy zaprezentowali swoje wyniki podczas Tygodnia Chorób Układu Trawiennego odbywającego się od poniedziałku w Nowym Orleanie (Luizjana).

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/18/2004 7:24:53 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Kiedyś zapytano premiera Wielkiej Brytanii, Winstona Churchilla. skąd u niego zawsze takie dobre zdrowie (dożył 91 lat). Bez wahania odpowiedział: - Żadnych sportów i to wszystko! Być może jest to rada najlepsza z możliwych, ale my akurat mamy odmienny pogląd. Sport jest naszym sposobem na życie i wobec tego w takim właśnie modelu będziemy doszukiwać się wszystkiego co najlepsze. Niestety, okazuje się, że sport ma również nie najlepsze strony, od których trudno jest uciec . Jedną z nich są bolące stawy. Wiadomo, że niektórzy ludzie cierpią na bóle stawowe, mimo że akurat nie uprawiają sportów. Niebezpieczne dla stawów mogą być też czynności zupełnie nie związane ze sportem. Zajmiemy się stawami kulturystów. Zagrożeni są oni kłopotami “stawowymi" w sposób szczególny, a to z tego względu, że przy treningach, zwłaszcza z dużymi ciężarami, trudno je w pełni zabezpieczyć. Skoro tak, to pozostaje leczenie. Leki przeciwzapalne uśmierzają ból, ale nie regenerują zniszczonej chrząstki, toteż ich działanie ma ograniczony charakter. Chrząstka, która uległa zniszczeniu w znacznym stopniu, nie potrafi zregenerować się sama. Trzeba jej w tym procesie pomóc. Skuteczną pomoc niesie lek o nazwie handlowej Arthryl. Jest to preparat zrobiony na bazie glukozaminy, czyli substancji stosowanej w leczeniu chorób reumatycznych. Glukozaminę używa się przy leczeniu zapalenia kości i stawów, a także przy degeneracji chrząstki stawowej. Chrząstka jest konieczna do prawidłowego funkcjonowania stawów, ponieważ jej zasadnicza funkcja sprowadza się do amortyzowania ruchów okołostawowych różnych kości. Gdy chrząstka traci swoją wartość ochronną, w stawach następuje ograniczenie ich ruchomości, a potem ból podczas wysiłku. Arthryl to produkt włoski. Jest sprzedawany w torebkach jako proszek do sporządzania roztworu. Taką rozpuszczoną w wodzie torebkę zażywa się raz dziennie przez 6-8 tygodni. Takich torebek jest 20 w jednym opakowaniu, a cena całości wynosi 53 złote. Nie jest to zatem lek tani, a trzeba kupić przynajmniej 3 opakowania, aby nastąpiła poprawa. W trakcie leczenia należy ograniczyć wielkość ciężarów na treningach, ale nie ograniczamy samych ruchów kontuzjowanych kończyn. Ruchomość trzeba ćwiczyć, byle niezbyt intensywnie. W trakcie kuracji mogą pojawić się pewne działania niepożądane. Są one jednak przemijające. Te uboczne skutki leku to najczęściej wzdęcia brzucha, zaparcia lub biegunka. W takich przypadkach należy uzupełnić kurację kefirem, jogurtem bez cukru oraz Rapha-cholinem. Dodatkowo należy w tym samym czasie zwiększyć dawki witamin, ograniczających działalność wolnych rodników, a więc C i E. Warto również w okresie zimowym stosować niewielkie dawki witaminy D, która nie dopuszcza do większych uszkodzeń stawowych. Niezależnie od wspomnianych już preparatów wskazane jest zażywanie kwasu gamma-linolenowego. Ten produkt jest akurat dość popularny i niezbyt drogi. Występuje w dwóch postaciach. Pierwsza to Biogal produkcji polskiej. Są to kapsułki oleju z nasion ogórecznika, które tykamy 3 razy dziennie podczas jedzenia, na ogół 3 sztuki jednorazowo. Drugi produkt jest produkcji angielskiej i nosi nazwę Pumpkin Seed Oil. To są kapsułki oleju z nasion dyni. Lek ma charakter dość wszechstronny, między innymi właśnie działa leczniczo na stawy. Koszt - 13 zł. Jest jeszcze olej z wiesiołka. o którym już kilka razy wspominaliśmy Kuracja ta powinna dać korzystne efekty, ale trzeba nastawić się na 2-3 miesiące regularnego zażywania. Cierpliwość jest tu warunkiem koniecznym do uzyskania poprawy. Znanym wśród mistrzów sportu sposobem na likwidowanie stanu zapalnego w stawach jest używanie witaminy B12 w dużych dawkach. Jest to środek, który wytwarza czerwone ciałka krwi w organizmie. Gdy do miejsc kontuzjowanych dociera zwiększona liczba czerwonych krwinek, następuje uaktywnienie komórek, które dotychczas biernie poddawały się czynnikom niszczącym. Aktywna walka z kontuzją za pomocą tej witaminy musi trwać 2 tygodnie, kiedy to podajemy codziennie B12 domięśniowo w dawce 1000 mcg (tysiąc). Witaminę mieszamy z aktywną witaminą B pod nazwą Cocarboxylaza. Działanie to polega na tym, że strzykawką pobieramy najpierw rozpuszczalnik, a następnie wstrzykujemy go do proszku z Cocarboxylaza i czekamy aż się rozpuści. Dla przyspieszenia możemy kilkakrotnie przelewać roztwór ze strzykawki do ampułki. Gdy zauważymy, że roztwór jest już wolny od kryształków, nabieramy do strzykawki najpierw rozpuszczoną Cocarboxylaze, a potem witaminę B12 i otrzymujemy wtedy mieszankę, którą wstrzykujemy sobie w pośladek. Jeżeli zastrzyk jest robiony powoli, to nie powinniśmy odczuwać bólu. Uwaga: Witamina B12 wchłania się najlepiej, gdy uzupełniamy ją kwasem foliowym w dawce 5 mg dwa razy dziennie ora z - witaminą B compositum. Witaminę B12 oraz kwas foliowy można kupić tylko na receptę. Strzykawki numer 5 oraz igły numer 7 kupujemy bez recepty. Radzę naprawdę skorzystać z tej kuracji, ponieważ witamina B12 regeneruje ponadto siły organizmu i zwiększa jego witalność. A poza tym ci wszyscy, którzy pozostają na diecie białkowej w ilości 2 gramy na kilogram wagi ciała, mają nawet obowiązek stosować tę witaminę przynajmniej raz na tydzień, bo duże dawki białka ogołacają nasz organizm z tej witaminy.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/20/2004 5:59:40 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Dieta Atkinsa skuteczna tylko na krótką metę Dieta uboga w węglowodany i bogata w białko oraz tłuszcz pozwala początkowo skuteczniej zmniejszyć masę ciała niż dieta uboga w tłuszcz, ale w dłuższym okresie czasu różnica ta się zaciera. Dowodzą tego wyniki amerykańskich badań opublikowane na łamach "Annals of Internal Medicine". Naukowcy z Duke University Medical Center w Durham (Północna Karolina) poddali badaniom 120 otyłych ochotników. Część z nich była na diecie ubogiej w węglowodany, zaś zasobnej w białka (dieta Atkinsa), pozostali na diecie ubogiej w tłuszcz, niskokalorycznej, z małą ilością cholesterolu. Po sześciu miesiącach osoby na diecie typu Atkinsa straciły przeciętnie około 13 kilogramów, natomiast konwencjonalna dieta niskotłuszczowa dała spadek wagi rzędu 7 kilogramów. W grupie na tłustej diecie obniżył się również poziom trójglicerydów i podniósł poziom "dobrego" cholesterolu HDL w porównaniu z grupą na diecie niskotłuszczowej. Z kolei zespół naukowców z Veterans Affairs Medical Center w Filadelfii badał 132 otyłe osoby, które losowo zaliczono do grupy na diecie z małą ilością węglowodanów i dużą tłuszczu lub też na diecie niskotłuszczowej. Także i w tym przypadku po pół roku osoby na diecie ubogiej w węglowodany straciły najwięcej wagi i miały niższy poziom tłuszczu. Jednak po roku utrata wagi była podobna i u osób na diecie nisko, i na wysokotłuszczowej. Podczas gdy grupa jedząca głównie białko i tłuszcz "stanęła w miejscu", grupa na diecie niskotłuszczowej stopniowo traciła wagę między szóstym a dwunastym miesiącem eksperymentu. Wątpliwość może budzić źródło finansowania badań - Robert C. Atkins Foundation. Krytycy diety Atkinsa twierdzą, że być może daje ona szybkie i spektakularne rezultaty, jednak odległe efekty jej stosowania nie są znane. Dieta bogata w tłuszcze i białka jest też uważana za niesmaczną i może zaszkodzić w przypadku niektórych schorzeń w rodzaju chorób nerek. Nie dostarcza wszystkich potrzebnych organizmowi substancji (nie jest zbilansowana). Aby zweryfikować odległe efekty diety bogatej w tłuszcze i jej odległą skuteczność w porównaniu z dietą niskotłuszczową potrzebne będą dalsze badania - tym razem trwające kilka lat. Zdaniem dra Waltera Willetta z Harvard School of Public Health, który skomentował badania w artykule redakcyjnym, nie można dłużej lekceważyć diet bardzo ubogich w węglowodany - takich jak dieta Atkinsa. Powinny jednak zawierać źródło zdrowych białek oraz być powiązane z regularnymi ćwiczeniami fizycznymi. Lepiej unikać diet związanych z gwałtowną utrata wagi.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/21/2004 2:08:30 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Dużo tłuszczu, bez tłuszczu, bez węglowodanów, bez mięsa, tylko płyny, tylko warzywa ... Ty wymieniasz wszelkiego rodzaju diety, inni próbują je stosować starając się pozbyć tkanki tłuszczowej. Czasami diety działają; większość jednak jest daleka od spełnienia swoich obietnic i powoduje więcej szkód niż sukcesów. Jeśli tym, czego pragniesz, są prawdziwe rezultaty, a nie puste obietnice, najlepiej będzie, jeśli dowiesz się, jak opracować dietę, która zmaksymalizuje twoje możliwości spalania tłuszczu. Zakładając, że aby najlepiej spalić tłuszcz, przyśpieszyć Twój metabolizm ... Powszechnie uważa się, że główną przyczyną narastającej z biegiem lat nadwagi, jest nadmierna konsumpcja kalorii. Chociaż wydaje się to całkiem logiczne i zrozumiale, to jednak w praktyce nie zawsze okazuje się prawdziwe. Analizując dokładnie sposób odżywiania wielu ludzi stwierdzono,że prawie 90% z nich nigdy nie przekraczało zalecanej podaży energii, a wręcz przeciwnie spożywało często 0 20-30% mniej kalorii niż wynosi ich rzeczywiste zapotrzebowanie. Mimo tego, że w ten sposób odżywiali się przez wiele lat, to jednak waga ich ciała wciąż nieubłaganie szła w górę. Nie stwierdzono też żadnych konkretnych okoliczności, które mogły wywołać nadmierny przyrost masy ciała. Trudno także u wszystkich było by podejrzewać jakieś ukryte czynniki chorobowe, czy wybitne uwarunkowania genetyczne. Jak się okazuje, przyczyną ich nadwagi nie być bowiem nadmiar pochłanianych kalorii, lecz co dziwne zwykły brak regularności w odżywianiu. Błąd ten, niestety, popełnia bardzo wiele osób. Otóż proces ten kształtuje się w następstwie pewnych przemian wewnątrzustrojowych. Gdy po wielogodzinnej przerwie przyjmujemy posiłek, w jelicie cienkim dochodzi do wzmożonego wchłaniania glukozy i tłuszczu, co w konsekwencji pobudza trzustkę do silnej produkcji insuliny. To właśnie zwiększony poziom tego hormonu we krwi uaktywnia liczne enzymy, odpowiedzialne za produkcję kwasów tłuszczowych i wzmożone ich magazynowanie. Ponadto większość glukozy dostającej się do tkanek jest wykorzystywana do budowy zupełnie nowych kwasów tłuszczowych, które umiejscawiają się nie tylko w tkance tłuszczowej, ale napływają także do wątroby, powodując jej stłuszczenie. Obciążone w ten sposób komórki wątrobowe tracą z kolei zdolność do rozkładu nadmiaru krążącej we krwi insuliny, w związku z czym rozpad tkanki tłuszczowej jest hamowany na wiele godzin. Wynikające z tego konsekwencje to nie tylko przybieranie na wadze, ale także zwiększone ryzyko wystąpienia nadciśnienia, cukrzycy i miażdżycy. Trudności w utrzymaniu należnej masy ciała pod wpływem nieregularnego odżywiania są także wynikiem niekorzystnych reakcji psychofizjologicznych w organizmie. Po okresie przegłodzenia mamy niezwykle wzmożone łaknienie, przez co trudno jest nam zapanować nad ilością zjadanego pokarmu. Związane jest to z opóźnioną reakcją zaspokajania ośrodka sytości w podwzgórzu. Mimo dużej ilości pożywienia trudno jest nam stłumić uczucie głodu, co sprzyja przejadaniu się. Nadmierne łaknienie zwiększa naszą wrażliwość na bodźce wzrokowe, smakowe i zapachowe, dlatego najchętniej sięgamy wówczas po produkty słodkie i tłuste. Producenci czekoladowych przekąsek doskonale wiedzą co polecić, gdy chwyci nas niespodziewanie głód. Wówczas jednak, nawet baton zwiększony o 25% niewiele jest nam w stanie pomóc, ale za to może wspaniale wspomagać tycie. Ludzie, a którzy odwykli od regularnego odżywiania, przyjmują najczęściej w jednym posiłku 50-70% całodziennej racji pokarmowej i to najczęściej w godzinach wieczornych. Trudno, aby organizm mógł sobie nagle poradzić z tak dużą ilością pokarmu. W związku z tym, pogarsza się wchłanianie i wykorzystanie wielu składników odżywczych. Wiele ciekawych dowodów dostarczyły badania na zwierzętach. Jeżeli szczurom po okresie przegłodzenia dano swobodny dostęp do pokarmu, zjadały one 3-5 razy więcej pożywienia niż te, które odżywiane byty regularnie. Wykazywały także szczególne zainteresowanie produktami z przewagą tłuszczów i cukru, co wydaje się być bardzo podobne do współczesnego modelu żywienia człowieka. Jednorazowe przyjmowanie dużej ilości pożywienia nasila podstawową przemianę materii i ogólny wzrost tempa metabolizmu, co w konsekwencji zmniejsza zainteresowanie aktywnością fizyczną. Ludzie tacy stają się mniej ruchliwi i niezwykle łatwo gromadzą tłuszcz. Regularne odżywianie wydaje się więc niezwykle ważne. Pomaga nam utrzymać należną masę ciała i zapobiega występowaniu groźnych chorób metabolicznych. Pamiętajmy, że składniki pokarmowe dostarczane w mniejszych ilościach, ale za to regularnie, są lepiej wchłaniane i wykorzystywane przez organizm, dzięki czemu może być on zawsze prawidłowo odżywiony. Ponadto składniki te lepiej ze sobą współpracują np. witamina C zwiększa wyraźnie wchłanianie żelaza, a dobre jakościowo białko sprzyja przemianie beta-karotenu na witaminę A. W licznych badaniach stwierdzono także, że równomierne rozłożenie pokarmu w ciągu dnia wpływa na poprawę wielu parametrów krwi, nawet jeżeli nie zmieniamy radykalnie liczby spożywanych kalorii. Dochodzi do poprawy gospodarki węglowodanowej, zwiększenia wrażliwości komórek na insulinę i wzmożonej jej degradacji w wątrobie. Obniża się poziom trójglicerydów i niekorzystnego cholesterolu LDL w surowicy krwi. A co najważniejsze, stajemy się bardziej oporni na tycie. Ze swojej praktyki wiem jednak, że dla większości osób utrzymanie regularności odżywiania jest często najtrudniejszym zadaniem. Sposób naszego odżywiania kształtuje się pod wpływem wielu czynników zewnętrznych, jak styl życia, otaczające środowisko, warunki pracy czy nasze przyzwyczajenia, które najczęściej nie sprzyjają przestrzeganiu zasad prawidłowego żywienia i tym samym uniemożliwiają odnoszenie wymarzonych sukcesów. Respektowanie pewnych zasad wymaga ogromnego samozaparcia i silnej woli, ale sukces jest możliwy ... Przyzwyczajając powoli organizm do częstszego przyjmowania małych posiłków, jesteśmy w stanie wyregulować nasz ośrodek głodu i sytości w mózgu, przez co po pewnym czasie organizm sam systematycznie będzie domagał się jedzenia bez udziału naszej świadomości. Niestety, wyregulowanie tych fizjologicznych mechanizmów wymaga początkowo od nas uwagi i pewnego wysiłku. Starania jednak z pewnością zostaną nam wynagrodzone. Pamiętajmy, że odżywiając się 2 lub 3 razy dziennie nigdy nie będziemy w stanie pozbyć się namiaru swej tuszy, nawet jeżeli ilość spożywanego pokarmu będzie niewielka. Budząc się rano, zazwyczaj nie mamy apetytu, wypijamy jedynie szklankę mocnej kawy i wychodzimy pośpiesznie do codziennych obowiązków. Często wielogodzinna i stresująca praca nie pozwala nam odczuwać głodu, zresztą nie ma w ogóle czasu, żeby myśleć o jedzeniu, a tym bardziej coś przygotować. Wszelkie hamulce puszczają po powrocie do domu. Mija stres, zaczynamy się odprężać i powoli powraca apetyt. Zmęczeni, siadamy najczęściej wygodnie przed telewizorem, bo przecież od życia też nam się coś należy, i rozpoczynamy "odżywianie". Zazwyczaj na późny obiad jest pomidorowa z kluskami, schabowy z ziemniakami, a na deser ciastko. Po 20-tej fajny film, wiec chrupiemy paczkę snacków, popijając colą. I rzeczywiście, gdybyśmy obliczyli liczbę spożytych kalorii, to nie odbiegałaby zbyt wiele od ogólnych zaleceń. Wina tkwi więc nie w liczbie spożywanych kalorii, lecz w regularności i jakości posiłków. Dlatego też podejmując się rozważań na temat przyczyn nadwagi, powinniśmy najpierw zastanowić się, jak wygląda nasz harmonogram posiłków w ciągu dnia. Regularność odżywiania jest istotnym czynnikiem, wpływającym nie tylko na utrzymanie należytej masy ciała, ale także na ogólny stan naszego zdrowia. Zbyt mata liczba posiłków w ciągu dnia oraz zbyt długie przerwy między nimi mogą znacząco wpływać na rozwój otyłości oraz wiele innych groźnych chorób, jak miażdżyca, cukrzyca, marskość wątroby czy silne zaburzenia hormonalne. W celu zachowania zdrowia oraz utrzymania prawidłowej wagi ciała powinniśmy spożywać min. od 4 do 5 posiłków w ciągu dnia, w odstępach nie dłuższych niż 3 godziny i co najważniejsze o jednakowych porach. Jeżeli nasze zapotrzebowanie wynosi np. 2000 kcal, to korzystniej jest rozłożyć to na pięć posiłków, niż np. na trzy. Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono, że wydłużanie przerw między posiłkami do kilku godzin nasila proces odkładania tkanki tłuszczowej. Nasz organizm jest bardzo egoistyczny i rządzi się swoimi prawami. Dla niego nie jest ważne, czy jesteśmy grubi i brzydcy, czy się komuś podobamy, czy też nie. Dla niego najważniejsze jest - przetrwać ... Wielogodzinny post odbiera jako szczególne zagrożenie i w obawie przed kolejną próbą głodzenia, spożywany pokarm zaczyna kumulować w postaci tłuszczu zapasowego.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/27/2004 6:21:04 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    antyutleniacze E 300 nieszkodliwy (witamina C, kwas askorbinowy) E 301 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu askorbinowego) E 302 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu askorbinowego) E 304 nieszkodliwy (kwas palmitynowy) E 306 nieszkodliwy (witamina E) E 307 nieszkodliwy (witamina E jako produkt syntezy) E 308 nieszkodliwy (witamina E jako produkt syntezy) E 309 nieszkodliwy (witamina E jako produkt syntezy) E 310 powoduje wysypki (galusan propylowy) E 311 powoduje wysypki (galusan octylowy) E 312 powoduje wysypki (galusan dodecylowy) E 320 zwiększa poziom cholesterolu zabroniony (butylohydroxyaminol - BHA) E 321 zwiększa poziom cholesterolu, rakotwórczy zabroniony (butylohydroxytolumen - BHT) E 322 nieszkodirwy (lecytyna) E 325 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu mlekowego) E 326 nieszkodliwy (sól potasowa kwasu mlekowego) E 327 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu mlekowego) E 330 rakotwórczy (kwas cytrynowy) E 331 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu cytrynowego) E 332 nieszkodliwy (sól potasowa kwasu cytrynowego) E 333 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu cytrynowego) E 335 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu winowego) E 336 nieszkodliwy (sól potasowa kwasu winowego) E 337 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu winowego) E 338 zakłóca trawienie (kwas ortofosforowy) E 339 zakłóca trawienie (sól sodowa kwasu ortofosforowego) E 340 zakłóca trawienie (sól potasowa kwasu ortofosforoweg) E 341 zakłóca trawienie (sól wapniowa kwasu ortofosforowego)

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/1/2004 7:24:10 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Owoce chronią przed utratą wzroku w starszym wieku Jedzenie owoców i warzyw może pomóc w zapobieganiu zwyrodnieniu plamki żółtej - chorobie, która jest główną przyczyna utraty wzroku w wieku powyżej 65 lat - informuje pismo "The Archives of Ophtalmology". Plamka żółta to obszar siatkówki odpowiedzialny za najostrzejsze widzenie, zgrupowana jest na nim większość odpowiedzialnych za postrzeganie kolorów czopków, podczas gdy "czarno-białe" pręciki położone są poza plamką. Zwyrodnienie plamki żółtej prowadzi do stopniowej utraty wzroku w centralnej części pola widzenia. Ponieważ nie ma skutecznych metod leczenia, tym ważniejsze jest zapobieganie. Wcześniejsze badania wskazywały, że podawanie witamin o właściwościach przeciwutleniających (witaminy C i E oraz beta- karoten), a także cynku w pewnym stopniu chroni przed chorobą. Zespół Eunyounga Cho z Brighanm and Women's Hospital w Bostonie zbadał wpływ substancji zawartych w warzywach i owocach na występowanie zwyrodnienia plamki żółtej u 77 tys. 562 kobiet i 40 tys. 866 mężczyzn. Kobiety były uczestnikami programu badawczego Nurses' Health Study, a mężczyźni - Health Professionals Follow-up Study. Były to osoby po 50. roku życia, bez chorób oczu. Ich stan zdrowia śledzono prze kilkanaście lat. Wypełniali także kwestionariusze dotyczące sposobu odżywiania. Pod koniec badań doliczono się 464 zachorowań na zwyrodnienie plamki żółtej w postaci wczesnej oraz 316 na jego cięższą postać naczyniową. Osoby, które jadły warzywa i owoce co najmniej trzy razy dziennie, były o 36 procent mniej zagrożone utratą wzroku z powodu zwyrodnienia plamki żółtej niż ci, którzy poprzestawali na jedzeniu takiego pokarmu najwyżej półtora raza dziennie.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/16/2004 5:32:49 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Rusza produkcja mleka zapobiegającego zawałom Produkcja mleka wzbogaconego kwasami tłuszczowymi omega-3, które spożywane regularnie zapobiega wielu chorobom, m.in. zawałom, ruszy w Spółdzielni Mleczarskiej "Sudowia" z Suwałk (woj. podlaskie). Będzie to pierwszy tego typu produkt w Polsce. Dotychczas podobne mleko z dodatkiem kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 było dostępne na rynku amerykańskim i japońskim, a od niedawna - również w Niemczech. Kwasy tłuszczowe omega-3 występują prawie wyłącznie w tłuszczu ryb morskich. Używane w mleku z Suwałk będą pochodzić z ryb atlantyckich, ale mleko z tym dodatkiem nie posiada w ogóle smaku ani woni ryb. Kwasy te obniżają ryzyko występowania choroby zawałowej serca. Korzystnie zmniejszają możliwość tworzenia skrzepów krwi. Obniżają także poziom złego cholesterolu, tj. LDL, a podwyższają zawartość dobrego, czyli HDL. W ten sposób ograniczają zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych. Kwasy wspomagają także proces widzenia - są ważnym składnikiem siatkówki oka. Korzystnie wpływają na funkcjonowanie mózgu, gdyż są zasadniczym składnikiem błony komórkowej komórek nerwowych. Łagodzą objawy depresji i zaburzeń pamięci. Dodane witaminy A, C i E mają działanie ochronne wobec kwasów tłuszczowych omega-3 i poprawiają ich wchłanianie w organizmie. Poza tym wzmacniają system odpornościowy i zmniejszają poziom wolnych rodników - bardzo szkodliwych dla organizmu. Patent na użycie kwasów tłuszczowych omega-3 w mleku pochodzi z 2002 roku, a jego właścicielem jest Instytut Mleczarstwa w Warszawie. W tej chwili Spółdzielnia Mleczarska "Sudowia" ma wyłączność na jego stosowanie. W Europie znane są dwa patenty, które umożliwiają dodawanie kwasów omega-3 do żywności. Suwalska spółdzielnia przez rok przygotowywała się do wprowadzenia produktu na polski rynek. Na razie głównymi odbiorcami modyfikowanego mleka będą sklepy i hurtownie ze Śląska i Suwalszczyzny. Prezes "Sudowii" Bożena Dobrzyń poinformowała w piątek PAP, że pierwsza partia mleka trafi na rynek w końcu czerwca, gdyż tydzień będzie trwało zakończenie jego procesu produkcyjnego.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/22/2004 6:17:57 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Witaminy mogą hamować rozwój AIDS Preparaty witaminowe mogą spowalniać rozwój infekcji spowodowanej wirusem HIV - zaobserwowali lekarze z USA. Wyniki zamieszcza najnowszy numer pisma "New England Journal of Medicine". Zdaniem autorów badań, ich praca rodzi nadzieję, że dzięki witaminom mieszkańcy biedniejszych krajów będą mogli odwlec sięganie po - znacznie droższe - leki przeciwwirusowe. Badania, które przeprowadził zespół z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Harvarda w Bostonie, objęły ponad tysiąc ciężarnych kobiet z Tanzanii. Wszystkie były zakażone HIV. Badacze zaobserwowali, że - w porównaniu z grupy kontrolną - pacjentki, które przez blisko 5 lat zażywały codziennie witaminy B, C i E, były o 50 proc. mniej narażone na to, że infekcja przerodzi się u nich w pełnoobjawowy AIDS (czyli zespół nabytego niedoboru odporności) . Okazało się, że we krwi tych kobiet było znacznie mniej cząstek wirusa, natomiast liczba komórek odporności pomocnych w walce z wirusem jest wyższa niż w grupie kontrolnej. Jak podkreślają badacze, dawka witamin, jakie podawano tym kobietom była 6-krotnie wyższa od zalecanej w USA. Zdaniem prowadzącego badania, Wafaie Fawzi'ego, wyniki tych eksperymentów mogą mieć największe znaczenie dla pacjentów z biednych krajów, gdzie panuje powszechne niedożywienie. Pacjenci ci we wczesnych stadiach infekcji HIV powinni przyjmować preparaty wielowitaminowe , uważa badacz. Ta terapia jest prosta i tania. Jej całkowity koszt to ok. 15 dolarów rocznie. Mogłaby natomiast opóźnić postępy choroby i moment, w którym pacjent wymaga podania drogich leków przeciwwirusowych. Leki te są wprawdzie bardziej skuteczne, ale ich roczny koszt dla jednego pacjenta wynosi 300-400 dolarów, a ponadto z powodu silnych działań ubocznych podaje się je jedynie pacjentom, u których doszło do nasilenia choroby. Autorzy pracy podkreślają, że preparaty witaminowe nie mogą być traktowane jako substytut terapii przeciwwirusowej, zwłaszcza, że nie wszystkie witaminy mają korzystny wpływ na przebieg infekcji HIV. Wafaie zaobserwował na przykład, że podawanie witaminy A może osłabiać działanie preparatów witaminowych. Na razie badacze nie potrafią wyjaśnić, w jaki dokładnie sposób witaminy spowalniają rozwój infekcji. Najbardziej prawdopodobna jest hipoteza,, że likwidując niedobory witamin wzmacniają one układ odporności. Naukowcy od dawna już podejrzewali, że zakażenie wirusem HIV może przebiegać znacznie ciężej u pacjentów niedożywionych lub z niedoborem konkretnego składnika . Pod koniec roku 2003 statystyki odnotowały 40 mln osób zakażonych HIV. Większość pochodzi z biednych krajów Afryki i Azji. Terapii przeciwwirusowej wymaga 6 mln osób, ale z powodu wysokich cen i trudności z dystrybucją leków w krajach biednych otrzymuje je jedynie 8 procent spośród nich.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/3/2004 6:26:02 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Dzieci z nadwagą mają niedobory żelaza Dzieci, które mają nadwagę, są dwukrotnie bardziej narażone na niedobory żelaza niż ich rówieśnicy, ważący prawidłowo - poinformowali amerykańscy naukowcy na łamach pisma "Pediatrics". Przyczyną niedoborów żelaza u dzieci z nadwagą i otyłych może być nieprawidłowa dieta oraz brak aktywności ruchowej - sugerują autorzy pracy. - Pewne znaczenie ma też fakt, że dzieci z nadwagą, zwłaszcza dziewczynki, rosną szybciej niż ich rówieśnicy. Być może dlatego trudniej im zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na żelazo. Pewną rolę mogą tu również odgrywać czynniki genetyczne. Naukowcy z Uniwersytetu Yale przeprowadzili badania w grupie ponad 9,5 tysiąca dzieci w wieku od 2 do 16. lat. Ich wagę oceniano na podstawie tzw. wskaźnika masy ciała - BMI (wylicza się go dzieląc wagę ciała w kilogramach przez drugą potęgę liczby określającej wzrost w metrach). Okazało się, że w grupie z nadwagą odsetek dzieci z niedoborami żelaza był dwukrotnie wyższy niż w grupie dzieci ważących prawidłowo. Im znaczniejszą nadwagę miało dziecko, tym większe było prawdopodobieństwo, że cierpi ono na niedobór żelaza. Najpoważniejsze niedobory żelaza odnotowano w dwóch grupach: nastolatków (jedna na dziesięć osób z nadwagą miała zbyt niski poziom żelaza we krwi) oraz w grupie najmłodszej, od 2 do 5 lat (za mało żelaza miało 6 procent dzieci). Wyniki najnowszych badań są zaskakujące. Wiadomo było bowiem wprawdzie, że niedobory żelaza są powszechnym problemem zdrowotnym, ale sądzono, że dotyczą one przede wszystkim niedożywionych mieszkańców krajów biednych, nie zaś - krajów rozwiniętych. Tymczasem właśnie tam stale rośnie rzesza ludzi z nadwagą. Autorzy badań sugerują, że mieszkańcy krajów rozwiniętych powinni częściej poddawać się badaniom, oceniającym poziom żelaza we krwi. Żelazo jest składnikiem hemoglobiny - białka, które pełni rolą nośnika tlenu w organizmie. Zbyt małe ilości jonów żelaza we krwi sprzyjają anemii. U dzieci anemia może powodować trudności z uczeniem się, z aktywnością fizyczną, zmiany zachowania. Najłatwiej przyswajalne jest żelazo z mięsa i podrobów. Co ważne, trzeba jednocześnie spożywać duże ilości produktów roślinnych bogatych w witaminę C, która ułatwia wchłanianie żelaza. Do roślin zawierających duże ilości tego pierwiastka zalicza się fasolę białą i inne rośliny strączkowe, zboża, pietruszkę i inne rośliny korzeniowe.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/9/2004 6:20:48 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    ZIMNA WODA Duże ilości wody wypijane w ciągu dnia pomagają w redukcji tkanki tłuszczowej i oczyszczają organizm z toksyn. 8 szklanek schłodzonej wody do ok. 4 st. C, pomaga spalić 200 kalorii, czyli tyle, ile osoba o wadze 75 kg spala w trakcie 20 min. Biegu. Ilość spalanych kalorii zwiększa się od momentu, kiedy przyspiesza metabolizm organizmu w celu podgrzania wody do temp ciała. Jednak nie zaleca się picia zimnej wody w trakcie posiłków, ponieważ rozcieńcza ona enzymy trawienne zmniejszając siłę ich działania. NIEŁĄCZENIE CZY LICZENIE KALORII ? Co roku lato przynosi nowe diety i pomysły na zrzucenie zbędnych kilogramów – przecież każdy chciałby się dobrze prezentować w stroju plażowym. W większości przypadków pomysły te są oparte na metodzie niełączenia produktów lub żmudnego liczenia kalorii. Czy metody te są bezpieczne i skuteczne? Zacznijmy od metody niełączenia produktów. Większość "diet" zaleca aby unikać łączenia produktów węglowodanowych z produktami tłuszczowymi. Oparte jest to na przekonaniu, że nasz organizm inaczej trawi białko, inaczej tłuszcze, a jeszcze inaczej węglowodany. Jeśli więc grupy tych produktów spożywamy jednocześnie, to efektywność trawienia i spalania spada. Niełączenie produktów nie ma jednak naukowego uzasadnienia, bo enzymy w sokach trawiennych wydzielają się jednocześnie. Na pierwszy rzut oka diety te nie stanowią zagrożenia dla naszego zdrowia, ale po głębszym zastanowieniu można dojść do wniosku, że metoda ta jest uciążliwa, co sprawia, że może ona być mało skuteczna. Ponadto po pewnym czasie następuje samorzutne zaniechanie kontynuowania jej, ze względu konieczność trzymania się ścisłych reguł – a tego większość z nas po prostu nie lubi. Kolejną metodą pojawiającą się corocznie przed wakacjami jest żmudne liczenie kalorii. Metoda ta polega na analizowaniu składu potraw pod kątem wartości energetycznej. Jednak większość "użytkowników" tej metody nie sprawdza procentowego udziału białka, tłuszczu i węglowodanów w każdym ze spożywanych posiłków. Zazwyczaj ograniczamy się do policzenia ogólnej ilości kalorii w potrawie. A stąd już tylko krok do prawdziwej obsesji (a w skrajnych przypadkach może się skończyć anoreksją). Drastyczne ograniczenie ilości dostarczanej energii a ponadto mało aktywny tryb życia najczęściej prowadzą do odwrotnych skutków niż zamierzone. .W czasie niewystarczającego pokrycia zapotrzebowania energetycznego spada podstawowa przemiana materii a co za tym idzie nie następuje redukcja tkanki tłuszczowej (tak, tak, tłuszczyk jest przecież substancją zapasową, z którą nasz organizm nie rozstanie się bez walki). W takim razie, czy istnieje metoda, która jest skuteczna i bezpieczna, a ponadto lekka, łatwa i przyjemna? I tu mam radosną niespodziankę – JEST. Co prawda musimy nastawić się na powolny, ale stały (a co najważniejsze trwały) ubytek tkanki tłuszczowej. Cóż to za dieta? Prawdziwą tajemnicą sukcesu jest dieta skomponowana przez specjalistę – w tym przypadku nie trzeba się martwić o pokrycie zapotrzebowania na podstawowe składniki odżywcze. Odpada również liczenie kalorii – tym zajmie się specjalista, który nie tylko policzy kalorie, ale zadba również o to by dieta była dostosowana do Państwa możliwości finansowych, upodobań smakowych, a także, co jest równie ważne, o to by dieta była urozmaicona. Agnieszka Polatyńska - dietetyk MLEKO – NIEZBĘDNY SKŁADNIK DIETY CZY "BIAŁA ŚMIERĆ"? Mleko to wydzielina gruczołów mlecznych ssaków, zawierająca 80 – 90% wody i 10 – 20% suchej masy, na którą składają się białko, tłuszcz, laktoza i sole mineralne. Białka stanowią jeden z głównych składników odżywczych mleka. Najważniejszym z nich jest kazeina, której wartość biologiczna dorównuje białku mięsa, a znacznie przewyższa wartość białek roślinnych – szklanka mleka pokrywa ok. 25% dziennego zapotrzebowania na większość aminokwasów egzogennych – tzn. takich, których nasz organizm nie jest w stanie sam wyprodukować. Ponadto do białek mleka zaliczamy również immunoglobuliny, zwiększające odporność organizmu. Przeciwnicy tego napoju mogą powiedzieć, że białko mleka ma swoją złą stronę, jaką jest wywoływanie reakcji alergicznych. Jednak alergia pojawia się głównie u niemowląt, u których za wcześnie wprowadzono do diety niemodyfikowane mleko. W tłuszczu mleka znajduje się ok. 500 różnych kwasów tłuszczowych (w znacznych ilościach występuje 12 – 15), są to zarówno nasycone kwasy tłuszczowe, jak również korzystne dla zdrowia nienasycone kwasy tłuszczowe odpowiadające za obniżenie poziomu cholesterolu we krwi. Ponadto tłuszcz mleczny jest nośnikiem witamin A,D i E, dlatego najbardziej optymalne jest spożywanie mleka o zawartości tłuszczu 1,5 – 2%, gdyż w ten sposób nie pozbawiamy organizmu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a jednocześnie nie dostarczamy zbędnej energii. Podstawowym cukrem mleka jest laktoza. Jest to czynnik ułatwiający wchłanianie wapnia do krwi. Jednak niektóre osoby mogą odczuwać dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego po spożyciu mleka. Dzieje się tak dlatego, że występuje u nich niedobór enzymu rozkładającego laktozę. W takim razie, czy takie osoby powinny zrezygnować z produktów mlecznych? W żadnym wypadku. W przypadku wystąpienia biegunki, wzdęć lub bólu brzucha po spożyciu mleka, osoby takie powinny zastąpić słodkie mleko, fermentowanymi produktami mlecznymi – w procesie fermentacji mlekowej większość laktozy została rozłożona, a więc dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego ustępują. Zdecydowanie polecam wszystkie jogurty, kefiry i maślanki (uwaga dla osób dbających o linię – wybierajcie jedynie naturalne bez cukru, ewentualnie słodzone aspartamem). Mleko i jego przetwory stanowią najważniejsze źródło wapnia (o dużej biodostępności) w diecie. Wapń jest niezbędny w procesach tworzenia i odtwarzania kości, jednocześnie jest aktywatorem wielu reakcji enzymatycznych. Brak lub niedobór tego pierwiastka w diecie może m.in. doprowadzić do krzywicy u dzieci i osteoporozy u dorosłych. Mleko stanowi doskonałe źródło dobrej jakości białka i soli mineralnych w odpowiednich proporcjach oraz unikalnego węglowodanu – laktozy, będącego źródłem energii dla bakterii jelitowych.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/15/2004 3:00:40 PM Liczba szacunów: 0