SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • Witamina C spala tłuszcz.

    Post
    NUTRIFARM&OLIMP

    mr kultura - wit. C bierze się głownie podczas chorób lub w okresie zimowym gdzie po pierwsze masz większe zapotrzebowanie, a po drugie ciężko o świerze owoce. Jak jesteś chory, jesteś w stanie zjeść codziennie kilogram owoców aby ją dostarczyć naturalnie? Oczywiście łykanie teraz syn. wit. C również uważam za zbędne, zimą nie, bo wiem, że nie jestem w stanie dostarczyć jej tyle ile rezeba i zresztą dotyczy to większości wit. i min.

    Odpowiedzi: 36 Ilość wyświetleń: 10991 Data: 7/25/2009 8:28:34 AM Liczba szacunów: 0
  • WŁASNA SIŁOWNIA-CZYLI ZROB TO SAM

    Post
    Po siłowni, o siłowni

    w kazdym wiekszym skladzie budowlanym sa jak mowisz prostokatne rury;d, pytaj o profile, o ile dobrze pamietam potrzebne sa 60x40mm, ale np ja zrobilem lawke z C-ownikow ktore akurat lezaly pod sniegiem i rdzewialy, profile sa dosc drogie wiec lepiej cos pokombinowac

    Odpowiedzi: 73 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/13/2006 1:55:31 PM Liczba szacunów: 0
  • Dieta do sprawdzenia.

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    1 Posiłek -mleko 250ml -płatki owsiane 45g -orzechy włoskie 30g -wit.C 2 Posiłek -tuńczyk w wodzie 80g -marchewka + papryka 250g 3 Posiłek -pierś z kurczaka 250g -ryż brązowy 50g -oliwa z oliwek 15g -wit.C 4 Posiłek -orzechy włoskie 20g -tuńczyk w wodzie 100g -marchewka 150g 5 Posilek -jogurt 250ml -płatki owsiane 40g 6 Posiłek -twaróg półtłusty 60g -orzechy włoskie 20g A czy takie coś przejdzie? I tak wogóle to dzięki że mi pomagasz Zmieniony przez - KondiSBC w dniu 2010-02-08 23:19:30

    Odpowiedzi: 6 Ilość wyświetleń: 762 Data: 2/8/2010 11:15:31 PM Liczba szacunów: 0
  • Dieta do sprawdzenia.

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    1 Posiłek -mleko 250ml -płatki owsiane 45g -orzechy włoskie 30g -wit.C //Dodaj choć z 2 jajka, jak nie dasz rady to zacznij od jednego. Koniecznie, bo nie masz tu źródła białka. 2 Posiłek -tuńczyk w wodzie 80g -marchewka + papryka 250g //Dodaj zdrowy tłuszcz 3 Posiłek -pierś z kurczaka 250g -ryż brązowy 50g -oliwa z oliwek 15g -wit.C //Warzywa? 4 Posiłek -orzechy włoskie 20g -tuńczyk w wodzie 100g -marchewka 150g //tu jest OK 5 Posilek -jogurt 250ml -płatki owsiane 40g //brak źródła białka. Dodaj kawałek mięsa lub ryby i warzywa do tego. Owsianka tu nie jest potrzebna, chyba że to posiłek po treningu. 6 Posiłek -twaróg półtłusty 60g -orzechy włoskie 20g //tu jest OK. Staraj się zwiększać te ilości, bo to jest bardzo mało. Twaróg 60g to dramat jak dla dorosłego faceta. I nie jedz za dużo pancerników. Tuna możesz od czasu do czasu, ale raczej staraj się wybierać świeże ryby czy mięsa.

    Odpowiedzi: 6 Ilość wyświetleń: 762 Data: 2/8/2010 11:27:14 PM Liczba szacunów: 0
  • prosze o pomoc!! najlepiej znawców w krótkich dystansach

    Post
    Inne dyscypliny

    Rozgrzewka (przed kazdym trningiem): 800-1000m. truchtu, lekki stretching, skipingi (po 25m.) A, B, C 50m. przejsc na palcach, 25m. przejsc na pietach, druga seria skipingow Po kazdym treningu: 800m truchciku + stretching I. 3x 60m (przerwa powrót +15s.) przerwa 3-5min 6x120m (po 60-75s. przerwy) II. na odcinku 50m 3x skip A, 3x skip B, 3x skip C, 3x skip A do 20metra- pozniej sprint, 3x skip B do 20metra - pozniej sprint 3x 3x 50m sprint III. 3x serie: 40m sprint (powrot), 80m sprint (powrot), 120m sprint (powrot) przerwa miedzy seriami 2,5min

    Odpowiedzi: 11 Ilość wyświetleń: 8115 Data: 2/8/2005 10:46:46 AM Liczba szacunów: 0
  • Plan na luty

    Post
    Trening dla początkujących

    Najlepiej wg. mnie byłoby robić jeden zestaw A co do regeneracji to byłaby lepsza przy takim układzie: A-B-C-wolne-A-B-C-wolne itp..., nie trzymać się dni tygodnia tylko trenować grupę, co 4 dni Dzięki za pomoc Zmieniony przez - wladimirov w dniu 2011-01-22 20:54:12

    Odpowiedzi: 10 Ilość wyświetleń: 656 Data: 1/22/2011 6:30:31 PM Liczba szacunów: 0
  • Mistrzostwa Polski w Wyciskaniu Leżąc WUAP-14.04.2013 Zalesie

    Post
    Aktualności - Sporty Siłowe

    Krótki reportaż z Zalesia: http://www.youtube.com/watch?v=bUjI9GzLY-c Zmieniony przez - Mały Z w dniu 2013-05-26 14:44:48

    Odpowiedzi: 231 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/26/2013 2:44:33 PM Liczba szacunów: 0
  • Własny napój energetyczny

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    NAPÓJ TRENINGOWY: *500ml wody żródlanej *500ml napoju izotonicznego(np. Pawerade) zawierającego składniki mineralne, tj. sód, potas, magnez, *25-30g węglowodanów-glukozy ilub maltodekstryny *1g aminokwasu leucyny *50mg witaminy E *100mg witaminy C *15-20g proteiny serwatkowej. Spożywanie napoju zaczynamy 15min. przed treningiem i kontynuujemy w trakcie trwania treningu. NAPÓJ POTRENINGOWY: *500ml wody żródlanej *40-50g proteiny serwatkowej *50g węglowodanów - glukozy ilub maltodekstryny *2-4g leucyny *5-10g glutaminy *100mg witaminy C *200mg witaminy E. Napój spożywamy bezpośrednio po treningu. NAPÓJ DO SPOŻYCIA 4 GODZINY PO TRENINGU: *500ml wody żródlanej *20-30g proteiny serwatkowej *3-4g leucyny *5g glutaminy *10g prostych węglowodanów- glukozy ilub maltodekstryny UWAGA! PAMIĘTAJCIE NIE JEST TO NAPÓJ ZASTĘPUJĄCY POSIŁEK. NAJPIERW JEMY POSIŁEK POTRENINGOWY I ODCZEKUJEMY OK. 2 GODZIN I WTEDY PIJEMY NAPÓJ. Jeśli koliduje to z waszym czasem na sen (ćwiczycie wieczorami) zamiast tego przepisu wykorzystaj podany poniżej przepis - do spożycia przed snem. NAPÓJ DO SPOŻYCIA PRZED SNEM: *500ml wody żródlanej *40g proteiny kazeinowej *1-2g leucyny *5g glutaminy *10g prostych węglowodanów - glukozy ilub maltodekstryny Napój spożywamy 15-30min. przed snem. KILKA SUGESTII: Zamiast węglowodanów można użyć soku jabłkowego.Pamiętajcie wtedy że 100ml soku odpowiada około 10g węglowodanłów. Aby więc uzyskać napoje o smaku jabłkowym w przypadku przeisu 1 i 2 bierzemy nie 500 a tylko 250ml wody, węglowodany natomiast zastępujemy 250ml soku jabłkowego. w przypadku przepisów 3 i 4 bierzemy nie 500 a tylko 400ml wody i analogicznie węglowodany zastępujemy 100ml soku jabłkowego. skąś to skopiowałem ale nie pamiętam skąd...

    Odpowiedzi: 26 Ilość wyświetleń: 12543 Data: 7/21/2007 1:30:47 AM Liczba szacunów: 0
  • Ekstraklasa SFD 2013- Wybieramy Składy

    Post
    Piłka Nożna

    No to mój UPDATE - ostateczny skład: FC Lechia Napastnik: Ricardinho (Lechia Gdańsk) Pomocnik: Waldemar Sobota (Śląsk Wrocław) Obrońca: Oleksandr Shevelyukhin (Górnik Zabrze) Bramkarz: Jakub Słowik (Jagiellonia Białystok) Zmieniony przez - pawlikus w dniu 2013-01-21 02:15:23

    Odpowiedzi: 114 Ilość wyświetleń: 5096 Data: 1/20/2013 2:49:32 PM Liczba szacunów: 0
  • Porady w dziale Kuchnia Sfd - czyli pojedyncze pytania na temat gotowania.

    Post
    Kuchnia SFD

    A na codzien obierasz pomidory ze skorki ?:) Na pewno bylo pryskane jakas chemia ale po to sie owoce i warzywa przed jedzeniem myje . A i od zawsze wiadomo ze najzdrowiej jest jesc owoce i warzywa ze skorka.Nawet w ziemniakach pod skorka zaraz jest najwiecej witaminy c, wiec jak pieczone w piekarniku to ze skora ;], tak samo z pomidorem,ogorkiem i owocami (tylko skorki od banana nie zjedz jaksie rozpedzisz ;) ) :*

    Odpowiedzi: 2997 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/26/2010 9:41:34 AM Liczba szacunów: 0
  • nandrolon to droga lipa???

    Post
    Doping

    i długość c***a...tylko nie pytaj co to c*** %)

    Odpowiedzi: 112 Ilość wyświetleń: 6638 Data: 6/6/2010 12:04:47 PM Liczba szacunów: 0
  • ASARIAH/Dziennik - Your life is yours alone - etap II s. 86

    Post
    Trening dla początkujących

    Ja miałam na przez długi czas 3,3gr na kg m.c., wtedy wypijałam po treningu białko, ale resztę dawałam radę, choć nie było łatwo. Pewnie i lepiej wile rzeczy smakuje jak się trochę doda smakowego, ale ja jakoś czytałam i czytam eksperyment pumy i on tam z reguly dziewczynom nie pozwalał za bardzo, a mnie cały ten eksperyment bardzo ciekawi i inspiruje. Niestety nie mogłam w nim wziąc udziału, bo dopiero co na[prawiłam metabolizm i byłam na redukcji., a były warunki, że przez ostatni okres czasu przed eksperymentem nie można było być na obniżonej ilości kalorii. Niestety...

    Odpowiedzi: 1023 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/6/2010 7:37:20 PM Liczba szacunów: 0
  • ASARIAH/Dziennik - Your life is yours alone - etap II s. 86

    Post
    Trening dla początkujących

    heh;) no spoko, ja tez mam wszystkie mozliwe rozmiary ciuchow - od 32 (tu dramatycznie sie odchudzalam) do 40 , stanikow przekrojowo od A-C :D wiec rozumiem. no ja tez uwazam,ze najwdzieczniejsze sa buty i czapki do kupowania - zawsze dobre :D ale ja chyba w por do Ciebie jednak lubie kupowac ubrania:P az za bardzo. Silna jestes widze:) super:) silna - heh, sobie schlebiam, bo tez takimi jak Ty ciezarami w tych cwiczeniach cwicze:) pozdro:D

    Odpowiedzi: 1023 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/20/2010 6:30:50 AM Liczba szacunów: 0
  • ASARIAH/Dziennik - Your life is yours alone - etap II s. 86

    Post
    Trening dla początkujących

    WOTREK - TRENING OBWODOWY - 09.03.2010 r. Obwód A a1: wyciskanie hantli w skosie: 20 x 2x9 kg a2: wykroki z hantlami: 13 x 2x12 kg a3: podciąganie sztangi wąskie podchwytem: 13 x 35 kg a4: syzyfki: 15 powt. Obwód B b1: wyciskanie sztangi na barki: 12 x 15 kg b2: prostowanie nóg na maszynie: 20 x 30 kg b3: ściąganie drążka wyciągu górnego do karku: 16 x 25 kg (regres niestety) b4: wznosy bioder z obciążaniem: 20 x 30 kg b5: spięcia w opadzie tułowia: 16 powt. Obwód C c1: unoszenie sztangielek naprzemienne z supinacją: 15 x 7 kg c2: wspięcia ze sztangą: 20 x 50 kg c3: francuz łamaną leżąc: 20 x 8 kg c4: skłony boczne ze sztangielkami: 20 x 15 kg c5: unoszenie sztangielek bokiem: 20 x 3 kg CARDIO na rowerku 32 minut --------------------- Gardło mnie boli, ale tak coraz głębiej i ledwo mówię, a jak już coś powiem, to brzmię jakbym cały zeszły tydzień piła i paliła. Z tego też powodu taki słaby trening był, czasami czułam, że brak mi powietrza. Nie ma co opisywać treningu, ogólnie był najbardziej kiepskim odkąd prowadzę ten dziennik. Dieta: posiłek I: owsiane 50 g, jabłko 110 g, jaja 108 g, otręby 10g, masło orzechowe 15 g posiłek II: kura 100 g, pomidor 150 g, orzechy brazylijskie 20 g posiłek III: kura 100 g, makaron 30 g, 60 g ogórków kiszonych posiłek IV (potreningowy): makaron razowy 30 g, kura 140 g, marchewka gotowana 150 g posiłek V (przede mną): 150 g twarogu półtłustego ------------------------- Mam nadzieję, że się nie doigram tymi ćwiczeniami, bo miałam dzisiaj wrażenie, że oskrzela mnie bolą

    Odpowiedzi: 1023 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/9/2010 8:31:32 PM Liczba szacunów: 0
  • ASARIAH/Dziennik - Your life is yours alone - etap II s. 86

    Post
    Trening dla początkujących

    ŚRODA - 24.03.2010 TRENING Obwód A: a1: wyciskanie hantli w skosie: 20 x 2*12 kg a2: wykroki ze sztangą: 13 x 28,5 kg a3: podciąganie sztangi wąskie podchwytem: 17 x 30 kg a4: syzyfki: 7 powt. a5: brzuch: 20 powt. Obwód B: b1: wyciskanie sztangi na barki: 16 x 15 kg b2: prostowanie nóg na maszynie: 20 x 40 kg b3: ściąganie drążka wyciągu górnego do karku: 15 x 20 kg b4: wznosy bioder z obciążaniem: 20 x 32,5 kg b5: spięcia w opadzie tułowia: 20 powt. Obwód C: c1: unoszenie sztangielek naprzemienne z supinacją: 20 x 2*7 kg c2: wspięcia ze sztangą: 20 x 60 kg c3: francuz łamaną leżąc: 20 x 12,5 kg c4: skłony boczne ze sztangielkami: 20 x 20 kg c5: unoszenie sztangielek bokiem: 15 x 2*5 kg pogrubienie wyniku oznacza, że zrobiłam progresje w tych ćwiczeniach CARDIO na bieżni 10 minut, na rowerku 15 minut ------- a2: pokaleczyłam technikę, zupełnie źle zrobiłam to ćwiczenie. Musze mocno z ciężarami zejść i zacząć to robić dobrze technicznie, bo coś mi nie idzie. a4: porażka, to ćwiczenie jest za trudne dla mnie... b1: ciężko, za duży ciężar, ledwo poszło te 16 powt. b2: widać to ćwiczenie żadnego problemu mi nie sprawia b4: mam dość tego ćwiczenia c1: na tej siłowni nie zrobię progresu, chyba że sztangą, sztangielki są potem już za ciężki bo z 7 kg wskakuje na 12 kg c3: ręce mi się trzęsły jak galaretka... c4: nie byłoby w ogóle jakiegokolwiek problemu gdyby nie słaby chwyt c5: przerosło mnie to ćwiczenie, od pierwszego powtórzenia czułam, że te hantle 5 kilowe są za ciężkie żebym dokończyła ćwiczenie. Trening był ciężki bardzo, wiecie, babskie sprawy. Dieta trzymana, ale nie pamiętam co tam dokładnie było, pamiętam tyle, że kurczak po chińsku bardzo dobry, tylko trochę przedobrzyłam z ostrością CZWARTEK: 25.03.2010 r. Dzień nietreningowy - poszłam na rower Jeździłam 1 h i 25 minut i porządnie się zmęczyłam. Najbardziej bolały mnie nogi od pedałowania i ciągłej jazdy pod wiatr i trzymania tyłka nad siodełkiem na tych wertepach żeby dupy sobie nie obić Jazda bardzo przyjemna była ze względu na wspaniałą pogodę. Czekam już na prawdziwy rozkwit wiosny, wiecie zielona trawka, listki na drzewach, kwiatki, robale odbijające się od twarzy Fotka z trasy A tu taki industrialny widoczek. Wracałam ta trasa i oczywiście musiałam się na żuli nawalonych natknąć... Ten filmik dedykuję Żyrafce, która chciała żeby był ruch - a więc proszę - oto i ruch nawet słychać wiatr http://www.youtube.com/watch?v=qkdPuvR5X34 Dieta też była trzymana na poziomie około 1500 kcal ------- Odniosę się krótko do Waszych postów... Macie rację, diety głodówkowe są niezdrowe, niestety to, że zrujnowały zdrowie widać dopiero po latach i zazwyczaj zwala się to na inne sprawy. Jednak nie ma z kim rozmawiać o sposobie życia jaki prowadzą osoby, które odwiedzają to forum, oprócz z osobami odwiedzającymi to forum Tak naprawdę nikt tego nie rozumie i nie chce zrozumieć. A ćwiczenia na siłowni kojarzone są tylko z przerośniętymi amerykańskimi kulturystami i bramkarzami, u których nie można odróżnić mięśnia od tłuszczu. Przykro to jest według mnie. I przykrym jest porównywanie zdrowej, racjonalnej diety redukcyjnej z jedna z tysiąca diet odchudzających. Nie ma nawet o czym pisać...

    Odpowiedzi: 1023 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/26/2010 8:50:08 PM Liczba szacunów: 0
  • ASARIAH/Dziennik - Your life is yours alone - etap II s. 86

    Post
    Trening dla początkujących

    ŚRODA - 31.03.2010 r. Miał być treningowy, ale niestety musiałam pomóc w domu i od razu po pracy pojechałam na szybkie zakupy i wróciłam do chaty. 1. owsiane, jaja, jabłko, otręby pszenne, masło orzechowe B 23, T 25, WW 47, Kcal 511 2. wieprzowina, orzechy, sałatka z jogurtem B 23, T 20, WW 2, kcal 282 3. wieprzowina, sałatka z jogurtem B 280, T 7, WW 2, kcal 151 4. kura, marchewka B 21, T 7, WW 0, Kcal 150 5. twaróg B 28, T 7, WW 6, Kcal 200 6. Whey B 22, T 10, WW 2, Kcal 184 Dzienny bilans: Białko 2,0 g (138 g) Tłuszcze 1,1 g (76 g) Węglowodany 0,7 (49 g) Kcal 1431 Do tego wpadła jedna kawa ze śmietanką 10 % tłuszczu zapas masła orzechowego zdrowego bez soli i bez cukru przypawa do schabu prosiaczek - to taki wybryk mój, bo wołowina za droga, a od kury chciałam chwilkę odpocząć a to ta sałatka taka sobie była, nie smakowała mi za bardzo spraj beztłuszczowy do smażenia - robię na nim omlet do omleta len mielony Czy ktoś mi może poradzić jak brać ten len i kiedy i jakich ilościach? bardzo proszę o poradę Spałam tylko 5 h i dalej jestem nieprzytomna... 1. owsiane, jaja, jabłko, otręby pszenne, masło orzechowe B 23, T 25, WW 47, Kcal 511 2. wieprzowina, orzechy, sałatka z jogurtem B 23, T 20, WW 2, kcal 282 3. wieprzowina, makaron razowy B 21, T 7, WW 20, kcal 230 4. whey B 23, T 2, WW 2, kcal 119 5. kura, marchewka, makaron razowy B 25, T 8, WW 20, Kcal 259 będzie jeszcze: 6. twaróg, oliwa B 22, T 21, WW 4, Kcal 292 Dzienny bilans: Białko 2,0 g (137 g) Tłuszcze 1,2 g (82 g) Węglowodany 1,2 (85 g) Kcal 1629 Rano była też kawa ze śmietanką 10 % fatu - tradycyjnie już, bez kawy nie funkcjonuję Obwód A: a1: wyciskanie hantli w skosie: 16 x 2*12 kg a2: wykroki ze sztangą: 20 x 24 kg a3: podciąganie sztangi wąskie podchwytem: 17 x 28 kg a4: syzyfki: 20 powt. a5: brzuch: 20 powt. Obwód B: b1: wyciskanie sztangi na barki: 20 x 12,5 kg b2: prostowanie nóg na maszynie: 20 x 45 kg b3: ściąganie drążka wyciągu górnego do karku: 20 x 15 kg b4: wznosy bioder z obciążaniem: 20 x 35 kg b5: spięcia w opadzie tułowia: 20 powt. Obwód C: c1: unoszenie sztangielek naprzemienne z supinacją: 20 x 2*7 kg c2: wspięcia ze sztangą: 20 x 70 kg c3: francuz łamaną leżąc: 20 x 13 kg c4: skłony boczne ze sztangielkami: 20 x 20 kg c5: unoszenie sztangielek bokiem: 20 x 2*4 kg pogrubienie wyniku oznacza, że zrobiłam progresje w tych ćwiczeniach CARDIO na bieżni 30 minut na rowerku ------------------------------ a1: mam zakwasy straszne po ostatnim treningu klatki i naprawdę nie dałam rady więcej, cała się trzęsłam z wysiłku; a2: robiłam z hantlami wykroki i starałam się technicznie poprawnie robić. Niestety trochę się gibałam i raz bym się wywaliła straciłam równowagę Bardzo trudne jest to ćwiczenie. a3: pomimo zmniejszenia ciężaru i tak nie dobiłam do 20 kg; a4: zrobiłam na maszynie i jakoś poszło - o wiele łatwiej było i tak strasznie stopy nie bolą i nie mam wrażenia, że mi się zaraz mięsień urwie b2: te 45 kg to już był wyzwania i musiałam przy ostatnich powtórzeniach wydłużać przerwy; b5: nie byłoby większego problemu z tym gdyby nie waga, strasznie mi się ręce i plecy męczą; ---------- Trening był ciężki. Zmęczona byłam bardzo. Jakoś od zmiany czasu nie mogę się wyspać. Dzisiaj nawet zaspałam do pracy. Ale bym sobie odpoczęła już, wyspała się i takie tam... Ale to pewnie nastąpi dopiero jak wezmę urlop letni --------------------------- Clearwater - ja niestety autka nie mam i wszystko muszę na swoim grzbiecie targać, ale to może i lepiej, przynajmniej się ruszam więcej Ja mieszkam na 3 piętrze i jeżdżę najczęściej windą, bo sflaczała do domu wracam, albo mam tobołów pełno ciężkich Zmieniony przez - Asariah w dniu 2010-04-01 21:15:08

    Odpowiedzi: 1023 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/1/2010 9:12:33 PM Liczba szacunów: 0
  • ASARIAH/Dziennik - Your life is yours alone - etap II s. 86

    Post
    Trening dla początkujących

    Nie dam 600 zł za spodnie ja kupuję portki w C%A za 100 zł i są ze strechem i się naciągają gdzie trzeba. Poza tym przy taiej ilości sadła są po prostu wygodniejsze. Mam w szafie Esprity jedne. Ojciec kupił je za 25 euro w Düsseldorfie. Niestety teraz są one za ciasne i gdzieś powyżej kolan mi się zatrzymują. Pamiętam jak miałam 16 lat i wazyłam tyle co teraz, ale byłam większa w zadzie i nogach, to nosiłam Wranglery i były dobre. Rok temu też mierzyłam Wranglery i były idealne, ale 300 zł za spodnie też nie dam. 300 zł to za buty mogę dać albo odzywki

    Odpowiedzi: 1023 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/8/2010 12:05:04 PM Liczba szacunów: 0
  • Anatomia sztuk walki na National Geographic

    Post
    Scena MMA i K-1

    To mniej więcej to samo zjawisko-tylko w trochę innej skali. Nie ma nic wspólnego z "magią". To umiejętność wpływania na organizm dzięki znajomości anatomii i neurologii. W ludzkim ciele, sygnały o bólu/cieple/zimnie/itd przesyłane są jako impulsy nerwowe. Odpowiednie oddziaływanie na nerwy (przy użyciu igieł w akupunkturze albo nacisku w akupresurze) może wywołać różne reakcje. Nie chcialbym robic off-topa, ale poniewaz sugerujesz mieszanie przezemnie realnego z nierealnym, jako odpowiedz wrzuce tu jeden artykul, wyjasniajacy moje sceptyczne stanowisko odnosnie racjonalnosci samej akupunktury. Dla mnie to czysta wiara w czary, bezsensowne wbijanie patyczkow w wymyslone punkty, co nie ma zadnego dzialania terapeutycznego, poza efektem placebo podobnie jak swiecownie uszu i tym podobne. Starozytne cywilizacje wiedze medyczna mialy na bardzo niskim poziomie, a zalozenia ich metod leczenia byly w wieu aspektach rownie chybione, jak i wszelkich innych dziedzin wiedzy, lacznie z metodami prowadzenia walki o ktorych byla mowa. Jezeli moja wypowiedz dotyczaca punktow witalnych odczytales jako podwazania tradycyjnego kopa w jaja, to nie musze chyba Cie zapewniac, ze nie o to mi chodzilo. Oczywiscie, ze istnieja wrazliwe punkty na ciele czlowieka, do tego nie potrzeba jakiej specjalnej wiedzy, czysta praktyka. Nie moge linkowac do biuletynu sceptycznego, wiec artykul wkleje: Akupunktura Akupunktura, praktykowana przez lekarzy nie jest, jak narazie, oficjalną specjalizacją uznaną przez Ministerstwo Zdrowia. Specjalizacją może być psychiatria, terakochirurgia, reumatologia, ale nie akupunktura czy homeopatia. Z tego wniosek, że żaden lekarz nie ma prawa twierdzić, że jest specjalistą od akupunktury. Można, co najwyżej mówić o orientacji czy zainteresowaniu. Akupunktura opiera się na postualcie twierdzącym, że na ciele ludzkim istnieje sieć "meridianów", przez który przepływają "siły życiowe" osobnika. Sieć ta ujednolica całość osoby ludzkiej i pozwala, drażniąc czy stymulując, wpłynąć na regulację funkcjonowania organizmu. "Meridiany", których "drogi" są dokładnie wyznaczone, zawierają punkty znajdujące się na skórze i na błonach śluzowych. Akupunktura używa maleńkich igieł, które wbite w te punkty pozwalają na lepszy przepływ "sił życiowych". W Polsce początkowo mówiono o akupunkturze jako metodzie likwidacji bólu, lecz szybko stała się ona "terapią z prawdziwego zdarzenia". Terapia ta może być stosowana przy pomocy igieł, młoteczków lub specjalnych patyczków. Oczywiście nikt nigdy nie widział "przepływu sił życiowych". Nikt nie widział również "meridianu". Akupunktura opiera się na pojęciach, które pozostając całkowicie teoretycznymi, opierają się wszelkim próbom dowodu eksperymetalnego. W pracach poświęconych tej dziedzinie magii medycznej znajdziemy tysiące dowodów na istnienie "meridianów", dowodów przeprowadzonych przy pomocy cząstek radioaktywnych, które ponoć przemieszczają się w ciele właśnie poprzez "meridiany". Wszystkie jednak eksperymenty, które prowadzone były w różnych częściach świata, cierpią na ten sam brak - brak naukowego podejścia do sprawy. Robiono byle co, byle jak, byle tylko udowodnić to, co chciało się udowodnić. Eksperymenty na przykład wykazały, że 43% pacjentów leczonych na chroniczne bóle, stwierdziło zdecydowaną poprawę po przejściu przez ręce specjalistów od akupunktury. Amerykańscy naukowcy postanowili jednak ponownie przeprowadzić badania, jako że protokoły z poprzednich były na tyle niejasne, że trudno było wypowidzieć się na temat ich wartości. Przeprowadzono więc eksperyment, który mógłby posłużyć za przykład dla wszystkich, którzy zbyt szybko chcą wyciągać wnioski (szczególnie jeśli te wnioski są z góry założone...). Dr Moore i dr. Berk zebrali drogą ogłoszenia 42 osoby cierpiące na bóle stawowe, a będące poza tym w ogólnie dobrej formie. Pacjenci zostali zbadani przez osobę, która miała za zadanie określić natężenie ich bólów. Zbadano również kąty, do jakich mogli zginać oni obolałe członki. Osoba ta nie brała więcej udziału w eksperymencie, aż do jego zakończenia nie miała żadnego kontaktu z chorymi. Poprzez losowanie pacjenci zostali podzieleni, oczywiście nic o tym nie wiedząc, na dwie grupy. Pierwsza grupa miała być leczona akupunkturą, druga... akupunkturą-placebo. Warto w tym miejscu wyjaśnić Czytelnikowi nieobytemu ze słownictwem medycznym, co to jest placebo. Otóż aby zbadać działanie jakiegoś lekarstwa na ludziach, trzeba porównać jego skuteczność z czymś konkretnym. Tym czymś konkretnym jest specyfik, który z pewnością nie ma żadnego działania terapeutycznego. Na przykład odrobina amidonu, czyli zwykłego opłatka, podana w formie tabletki. Tabletki tak samo wyglądającej jak prawdziwy lek. A wszystko to w celu uniknięcia nieporozumień. W bardzo wielu przypadkach stan pacjenta poprawia się, gdy tylko mówi się mu, że dostanie nowe lekarstwo. Jest to znane zjawisko. Nie tylko z resztą lekarzom. Psycholodzy przytaczają przykład "efektu Hawthorne'a". Jest to ciekawa historia opisana przez C.E. Snowa, który postanowił w 1924 roku przeprowadzić badania w Hawthorne Works, jednej z fabryk należącej do Western Electric Company w Stanach Zjednoczonych. Eksperyment miał za zadanie wykazać, jak siła oświetlenia hal produkcyjnych wpływa na wydajność produkcyjną robotników pracujących na taśmie. Początkowo została zmierzona wydajność w oświetleniu naturalnym, następnie oświetlenie zostało zwiększone. Wydajność wzrosła. Podniesiono poziom oświetlenia, wydajność wzrosła jeszcze bardziej. Snow zdecydował kontynuować i obserwował, że z każdą nową lampą wzrastała wydajność pracy robotników. Ale, jako prawdziwy naukowiec, razem ze swymi kolegami, postanowił ciągnąć dalej doświadczenie, i tym razem zmniejszyć oświetlenie, i to nawet poniżej poziomu początkowego. Okazało się, że wydajność nadal wzrastała. Po kolejnym zmniejszaniu oświetlenia, wzrastała nadal, aż do momentu, gdy robotnicy nie byli w stanie odróżnić części na taśmie. Wówczas wydajność spadła. Okazało się, po długich debatach, że to nie poziom oświetlenia miał cokolwiek wspólnego z wydajnością pracy robotników. Pracowali oni lepiej, bo po prostu zauważyli, że ktoś się nimi interesuje. I dlatego właśnie lekarze wymyślili placebo, aby nie dać się zwieść polepszeniem stanu pacjenta jedynie ze względu na fakt, że ktoś się nim zajmuje. Ale wróćmy do akupunktury. Obie grupy leczone były przez tego samego lekarza, który uprzednio uzyskał odpowiednie wykształcenie w dziedzinie akupunktury od pewnego lekarza chińskiego. Z pierwszej ręki, można powiedzieć. Każda z grup, w podobny sposób, została podzielona na dwie podgrupy. Ten sam lekarz w stosunku do przedstawicieli jednej z grup zachowywał się przyjaźnie i przedstawiał się jako entuzjasta chińskich metod terapii, w stosunku do drugiej grupy był mało sympatyczny i sceptycznie nastawiony do tej techniki terapeutycznej. We wszystkich przypadkach pacjenci podczas seansów układani byli tak, by nie mogli widzieć wbijanych w ich ciało igieł. Grupa "akupunktury" wzięła udział w klasycznych seansach wbijania igieł i odpoczynku: stymulacja odpowiednio wbitych igieł przez około trzy minuty, odpoczynek przez 4 minuty, znów stymulacja itd. Grupa "placebo" wzięła udział w dokładnie takim samym ceremoniale, poza tym, że symulowano wbijanie igieł, stymulacje i odpoczynek. W żadnym momencie igły nie zostały wbite w skórę. We wszystkich przypadkach czas operacji był dokładnie odmierzany tak, aby nikt nie był "leczony" dłużej lub krócej niż inny. Trwało to przez trzy tygodnie. Pod koniec eksperymentu pacjenci zostali znów poproszeni o określenie poziomu swego bólu w rozmowie z psychologiem, którego spotkali na początku. Człowiek ten, jak wspominałem, nie wiedział nic na temat podziału na grupy i warunków w jakich odbył się eksperyment. Zbadano też pacjentom kąty, pod jakimi mogli zginać obolałe stawy. Przedstawiono również kwestionariusz, dzięki któremu dowiedzieli się, że byli poddani opisanemu eksperymentowi. Mieli wypowiedzieć się, do jakiej grupy, ich zdaniem, należeli. Po wypełnieniu kwestionariusza w indywidualnej rozmowie wyjaśniano przyczyny eksperymentu i cel, jaki miał być osiągnięty. Uzyskane rezultaty wykazują w sposób znaczący statystycznie, że akupunktura i placebo tak samo dobrze spełniły swe role. 62% stwierdziło, że bóle się zmniejszyły. I jeszcze, że akupunktura nie spowodowała lepszych rezultatów niż placebo. Wręcz przeciwnie. Wspomniane 62% podzieliło się następująco: 23% dla tych, którzy rzeczywiście byli poddani akupunkturze i 39% tych, którzy nie byli. Stwierdzono również, że kąty zgięcia chorych stawów nie zmieniły się wcale. Wbijanie, czy nie wbijanie igieł nie ma żadnego wpływu na zdrowie pacjenta. Eksperyment wykazał, że nawet lepiej nie wbijać, tylko być miłym i entuzjastycznie nastawionym... Akupunktura polega, jak to już mówiliśmy, na stymulacji specjalnymi igłami odpowiednich miejsc na skórze. Ale, okazuje się, że inne, podobne do opisanego, eksperymenty wykazują, że wbijanie igieł w "fałszywe" punkty, wybrane przypadkowo na ciele, ma dokładnie to samo działanie, co "prawdziwa" akupunktura. Oczywiście, jak to bywa ze wszelkimi magiami, jakiekolwiek by one były, "specjaliści" od akupunktury i na to mają argument. Otóż niektórzy z nich twierdzą, że "jakikolwiek punkt na skórze jest punktem akupunktury, pod warunkiem, że będzie odpowiednio stymulowany". Bez komentarza... Akupunktura przyszła do nas z Chin. Ale, jak się wydaje, czasy "regularnie" przeprowadzanych operacji chirurgicznych pod znieczuleniem "akupunkturowym" (z czerwoną książeczką Mao w ręku) jakoś już w tym państwie minął. Dwaj lekarze z Szanghaju wyjaśnili nawet w 1980 roku, że w większości przypadków pacjenci byli znieczulani jak najbardziej klasycznymi metodami. Całkiem chemicznymi. Igły były jedynie na pokaz... Oczywiście, w środowiskach medycznych są tacy, którzy potrafią twierdzić, że "skoro akupunktura rzeczywiście pomaga w zwalczniu bólu, to przyczyny dla jakich się to dzieje są drugorzędne". Odpowiedzieć można, że bardzo wiele osób jeździ do Lourdes czy do Częstochowy i też popatrzywszy w święty obraz, czuje się lepiej. Tyle, że zadaniem lekarza nie jest zajmowanie się cudownymi uzdrowieniami. Lekarz ma leczyć. Jedna z największych i najważniejszych publikacji medycznych na świecie, The Lancet, pisze w 1984 roku o akupunkturze w sposób absolutnie jednoznaczny: "Liczne próby i eksperymenty klinicznie kontrolowane wykazały, że twierdzenia o skuteczności akupunktury nie mają żadnej wagi naukowej". W tym samym artykule mowa jest również o tym, że zwolennicy akupunktury nie chcą wziąć pod uwagę testów, które wykazują jej bezużyteczność. Akupunktura jest doskonałym przykładem trudności, na jakie natrafia się, gdy się chce wyznaczyć granicę między rozsądkiem i wiarą, między nauką i szarlatanizmem, między uczciwymi badaniami medycznymi i bezwzględnym wykorzystywaniem ludzkiego cierpienia. Ale wróćmy jeszcze do Chin. Mało kto wie, że akupunktura została zabroniona przez Cesarza w 1882, jako hamulec postępu nauk! Tysiące lat badań nad akupunkturą wskazywałyby więc, że zakaz praktyk nie został podjęty bez zastanowienia. Maoistyczne władze wprowadziły tę technikę ponownie w latach pięćdziesiątych, bo kraj był zbyt biedny, by móc sobie pozwolić na klasyczną medycynę. A może też i dlatego, że komuniści chińscy mieli wówczas inne priorytety, niż rozwój nauk medycznych. Skądinąd akupunktura wielokrotnie próbowała "przedostać się" do Europy. Zawsze z tym samym skutkiem, znikała po kilku czy kilkunastu latach. Edinburgh Medical and Surgical Jurnal pisał w 1827 roku, ponad 150 lat przed The Lancet: "...Podsumowując, otwarty, naukowy umysł wziąwszy pod uwagę choroby, w których leczenie akupunkturą przyniosło największe sukcesy, w naturalny sposób położy to na karb wyobraźni i stwierdzi, że należy wygnać akupunkturę z praktyk medycznych". Aby podsumować część rozważań poświęconą tej medycynie magicznej warto zwrócić uwagę, na fakt, że wbrew temu, co twierdzą zwolennicy akupunktury, nie zostało przeprowadzone ani jedno doświadczenie, które dowodziłoby jej skuteczności. Oczywiście, czasami to działa, ale przypomnę pytanie, które zawsze należy postawić, gdy mamy do czynienia z magią: Czy działa ze względu na przyczyny, o których mówią magowie? Eksperymenty, które zostały przeprowadzone w klinicznych, naukowych warunkach wykazują, że: - pozytywne działanie AKUpunktury nie ma nic wspólnego z igłami - pozytywne działanie akuPUNKTURY nie ma nic wspólnego z jakimikolwiek punktami. Złośliwe pytanie do pomedytowania: co w takim razie pozostaje? Skoro można leczyć otyłość i żółtaczkę wbijając igłę w ucho, to czemu nie brać śliny ropuchy zebranej w świetle Księżyca? Bo nie ma właściwie żadnej różnicy, jeśli nie mówimy o formie, między czarownikiem rzucającym zaklęcie i lekarzem wbijającym igiełki. Akupunktura okiem lekarza Medycyna Chińska nazywana często Medycyną Wschodu albo Tradycyjną Medycyną Chińską zajmuje się dużym zakresem folklorystycznych praktyk medycznych opartych na mistycyźmie opartym na twierdzeniu istnienia energii życiowej ciała (chi, qi...), która porusza się w ciele w 14 kanałach zwanych meridianami. Choroba jest wynikiem nierównowagi bądź przerwania chi. Dawne praktyki medyczne, jak akupunktura i Qigong mają naprawiać tę nierównowagę. Tradycyjna akupunktura polega na wbijaniu igieł ze stali nierdzewnej w różne miejsca w ciele. Następnie przepuszcza się przez nie prąd elektryczny o niskiej częstotliwości w celu wzmocnienia stymulacji. Stosuje się również wstrzykiwanie wody destylowanej, prokainy, morfiny, witamin lub roztworów homeopatycznych, użycie promienia laserowego (laseropunktura), wbijanie igieł w małżowinę uszną (aurikuloterapia), i naciskanie dłońmi (akupresura). Wszystkie te działania odbywają się na "punktach akupunktury", które znajduję się w różnych miejscach ciała. Ponoć początkowo było ich 365, tyle, ile dni w roku, lecz dziś ich liczba zwiększyła się do ponad 2000. Niektórzy praktycy wbijają igiełki w chore miejsca, zaś inni w różne miejsca, w zależności od symptomów chorobowych. Niekturzy praktycy akupunktury przyjmują tradycyjne chińskie podejście do zdrowia i chorób, i uważają, że akupunktura, zioła i tego typu praktyki są odpowiednim podejściem do całego szeregu chorób. Inni odrzucają podejście tradycyjne i twierdzą jedynie, że akupunktura jest prostą metodą usunięcia bólu. Przygotowanie diagnozy przez lekarzy praktukujących medycynę chińską może opierać się na kwestionariuszach (historia choroby, styl życia), obserwacji chorego (stan skóry, języka, cera), osłuchaniu (oddech) i badaniu pulsu. Sześć aspektów pulsu ma być powiązanych z organami i funkcjami organizmu. Bada się je aby wyznaczyć meridiany, które mają "braki w chi". Niektórzy praktycy akupunktury twierdzą, że niektóre właściwości elektryczne ciała rozregulowywują się na długo przed pojawieniem się symptomów chorobowych. Twierdzą, że można w ten sposób leczyć choroby jeszcze przed pojawieniem się jakichkolwiek symptomów choroby. Wątpliwe deklaracje Lista chorób, które mają być leczone akupunkturą zawiera chroniczne bóle (w karku, w krzyżu, migreny), bóle związane z nadwyrężeniami, naderwaniami ścięgien, problemy gastryczne i jelitowe (niestrawność, wrzody, zaparcia, rozwolnienia), krążeniowe (podwyższone i obniżone ciśnienie), paraliż, głuchotę, nieregularny okres, oziębłość, niemoc płciową i problemy uzależnień. Twierdzenia te opierają się jednak jedynie na deklaracjach praktyków i kilku niejasno opisanych badaniach. Badanie przeprowadzone w kontrolowanych warunkach wykazało, że elektroakupunktura małżowin usznych nie miała lepszego wpływu na ból niż placebo (lekkie obmacywanie). W 1990 r trzej epidemiolodzy holenderscy przeanalizowali 51 badań skuteczności akupunktury jako metody leczenia chronicznego bólu i stwierdzili, że "jakość badań uważanych za najlepsze jest kiepska. (...) Skuteczność akupunktury jako leczenia chronicznego bólu pozostaje wątpliwa". Przeanalizowali również raporty dotyczące skuteczności akupunktury w leczeniu uzależnień od nikotyny, heroiny i alkoholu, i stwierdzili, że twierdzenie, iż akupunktura jest skuteczna w tego typu leczeniach nie znajduje poparcia w poważnych badaniach klinicznych. Nie jest jasne w jaki sposób akupunktura ma leczyć ból. Niektóre teorie twierdzą, że pulsacje bólu są blokowane w meridianach i nie docierają do mózgu. Inne sugerują, że akupunktura stymuluje ciało do wydzielania substancji narkotycznych zwanych endorfinami, które zmniejszają ból. Inne hipotezy sugerują jedynie wpływ sugestii i uwarunkowań kulturowych na stan pacjentów. Melzack i Wall stwierdzili również, że zaniknięcie bólu może być, w przypadku akupunktury, wynikiem różnego rodzaju stymulacji, jak eketryczność i ciepło, w miejscach wbijania igieł. Stwierdzili, że "skuteczność tych form stymulacji wykazuje, że akupunktura nie jest żadnym działaniem magicznym, lecz skuteczną metodą stymulacji zmysłów". W 1981 r American Medical Association Council on Scientific Affairs stwierdził, że zanik bólu nie następuje regularnie i w sposób powtarzalny u pacjentów poddanych akupunkturze, u wielu zaś nie występuje wcale. Znaczące ryzyko Źle przeprowadzony zabieg akupunktury może prowadzić do utraty przytomności, wylewów podskórnych, perforacji płuc, konwulsji, infekcji, żółtaczki, zakażeń bakteryjnych i uszkodzeń nerwów. Używane przez praktyków akupunktury zioła nie są przebadane w kwestii ich skuteczności i bezpieczeństwa. Niebezpieczeństwo polega również na tym, że praktykujący akupunkturę, nie opierając się na naukowym podejściu, może nie zwrócić uwagi na poważne objawy chorobowe. Niebezpieczne efekty stosowania akupunktury mogą być bardziej niebezpieczne, niż mogłoby się to wydawać. Sondaż przeprowadzony wśród 1135 norweskich lekarzy wykazał 66 infekcji, 25 perforacji płuc, 31 przypadków zwiększenia bólu i 80 przypadków innych przypadłości. Sondaż przeprowadzony wśród 197 praktyków akupunktury, którzy obserwowali pacjentów po kuracji, wykazał 132 przypadki utraty świadomości, 26 przypadków zwiększenia bólu, 8 przypadków perforacji płuc i 45 przypadków innych problemów. Wątpliwej jakości normy. Stany Zjednoczone zostały zalane w 1971 r falą reklam akupunktury. Było to wynikiem wizyt wysokich funkcjonariuszy państwowych w Chinach. Pojawiły sięk kliniki akupunktury, sympozja, pokazy, publikacje, kursy korespondencyjne zawierające igły do przeprowadzania samodzielnych prób. Dziś kilka stanów ograniczyło prawo praktyki akupunktury, zezwalając jedynie wykonywać ją lekarzom i personalowi pod nadzorem. W 20 Stanach osoby bez żadnego przygotowania medycznego mogą zajmować się akupunkturą poza wszelką kontrolą medyczną. FDA (Food an Drug Administration) zaklasyfikowała igły używane w akupunkturze jako należące do klasy II narzędzi medycznych, co zezwala na korzystanie z nich jedynie praktykom posiadającym zezwolenie. Akupunktura nie jest pokryta ubezpieczeniem Medicare. Wciąż trwają próby ustanowienia norm poprzez National Commission for the Certification of Acupuncturists (NCCA). Tysiące praktyków dostało certyfikaty, niektóre Stany uznały egzamin NCCA jako bazę do wydania zgody na praktykę. Wydawane certyfikaty, to C.A. (certified acupuncturist), M.A. (master acupuncturist), D.A. (dyplom akupunktury) oraz O.M.D. (doktor medycyny orientalnej). Te dyplomy nie są uznane przez środowisko naukowe. W 1990 r amerykański Sekretariat Nauki uznał istnienie National Accreditation Commission for Schools and Colleges of Acupuncture an Oriental Medicine. Jednakże uznanie to nie opierało się na zasadności programu nauczania lecz na kruczkach prawnych. Akredytacja akupunkturzystów jest farsą. Chociaż niektórzy z nich są lekarzami, większość to laicy, którzy bawią się w lekarza podpierając się różnymi certyfikatami i "dyplomami", które jak parasola mają chronić ich niczym nie podparte terapie i szaleństwa rodem z New Age. Niestety niektóre instytucje, jak HMO (health management organizations), szpitale, a nawet wydziały medycyny ulegają reklamom i poddają pacjentów tego typu fałszywym terapiom, podczas gdy potrzebują oni prawdziwego leczenia. National Council Against Health Fraud (Narodowa Rada Zwalczania Oszustw Medycznych) stwierdziła: akupunktura jest niczym nie podpartą metodą terapii, jej teorie i praktyki opierają się na prymitywnych i zmyślonych koncepcjach zdrowia i choroby, nie mających żadnego związku z wiedzą naukową. Prowadzone przez ostatnie 20 lat badania wykazały, że nie jest skuteczną terapią w żadnej chorobie, zaś obserwowane wyniki pozytywne są spowodowane sugestią i innymi mechanizmami psychologicznymi. Stosowanie akupunktury powinno być ograniczone jedynie do odpowiednich warunków badawczych, firmy ubezpieczeniowe nie powinny pokrywać kosztów leczenia akupunkturą, prawo do stosowania akupunktury powinno zostać stopniowo ograniczone i zniesione, a pacjenci, którzy chcieliby stosować tę metodę, powinni skonsultować się z lekarzem, który nie ma żadnego interesu finansowego w jej stosowaniu. Pomimo wysiłków mających na celu zrozumienie anatomii i fizjologii "punktów akupunktury" ich definicja i charakterystyka pozostają niejasne. Jeszcze bardziej niejasną jest baza, na której opiera się ta technika azjatycka, jak krążenie Qi, system meridianów i teoria pięciu faz. Nijak nie można pogodzić tego ze współczesną wiedzą biomedyczną. Podsumowując można stwierdzić, że jeśli ktoś idzie do praktyka tradycyjnej medycyny chińskiej, naraża się na ryzyko postawienia złej diagnozy medycznej i na konsekwencje tej złej diagnozy. Stephen Barrett, M.D.

    Odpowiedzi: 36 Ilość wyświetleń: 13713 Data: 3/24/2007 4:13:29 PM Liczba szacunów: 0
  • michalsc90 nowe zdj. str.4

    Post
    Galeria Zdjęć

    setnekonto ma troche racji..wiele osob z niewielkim stażem,niewielka wagą potrafi prawic komentarze pokroju wuchty czy kogos naprawde mega doswiadczonego,i to niema nic wspolnego z tolerancja ani z gustem,chlopak jest podlany ale moze niechce jeszcze redukowac,albo ciagnie jeszcze mase ,albo ja utrzymuje ,c*** go wie to jego sprawa ,wiec komentarze typu 'wycinaj bo jest c***owo ' sa troche nie na miejscu,mozna doradzić redukcje jak to zrobily niektore osoby ,bo jest to bardziej na miejscu i grzeczne, a konczac *******ic mega przemiana,duzo masy nalozyles i jakbys to faktycznie troszke spiłował to mogloby byc lepiej,ale i tak jest fajnie i masywnie,pozdro :)

    Odpowiedzi: 65 Ilość wyświetleń: 12903 Data: 7/25/2011 6:32:58 PM Liczba szacunów: 0
  • TAEKWONDO ITF- czy aby napewno ???

    Post
    Sztuki Walki

    Bardzo proste. W okresie bezpośrednio przed i po śmierci generała Choi ITF przeżył dwa rozłamy, w wyniku czego istnieją obecnie trzy organizacje używające logo i nazwy ITF. - ITF pod przewodnictwem mistrza Tran Trieu Quan - tak zwany ITF "wiedeński", określany czasem skrótem ITF-V. Do niego właśnie należy Polski Związek Taekwon-do ITF. Strona internatowa: http://www.tkd-itf.org - ITF pod przewodnictwem Chang Unga - tak zwany "północnokoreański" (ITF-NK), który zresztą tez ma siedzibę w Wiedniu Strona internetowa: http://www.internationaltaekwon-dofederation.com - ITF pod przewodnictwem syna generała - mistrza Choi Jung Hwa, z siedzibą w Kanadzie, tzw. "kanadyjski" (ITF-C). Strona internetowa: http://www.itf-online.com Przy okazji z ITF wyłoniły sie kolejne dwie organizacje, a mianowicie Unified ITF (U-ITF) mistrza Hwang Kwang Sung z USA oraz International Ch'ang-Hon Taekwon-do Federation (ICTF) mistrza Kong Young Il z Kanady. Ale to już trochę inna historia. Oczywiście spośród trzech wymienionych na początku ITF-ów każdy uważa, że to on jest tym oryginalnym i praworządnym. Każdy z nich ma też silniejsze lub słabsze argumenty na poparcie swoich twierdzeń, tym bardziej, że w historii ITF statuty i regulaminy nieraz dość dowolnie naginano do swoich potrzeb i praktycznie każdy może się do każdego w jakimś aspekcie przyczepić. Oczywiście za rozłamami na szczeblu międzynarodowym poszły te na szczeblu kontynentalnym (są np. już dwie europejskie federacje TKD ITF, a ponoć wkrótce przybędzie trzecia) oraz krajowym, gdzie jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się nowe związki - w niektórych krajach jest ich już po kilka, wszystkie twierdzące, że zajmują się taekwondo ITF, za to rywalizujące ze sobą. Efektem jest zmniejszenie liczby zawodników i ekip startujących na turniejach rangi ME czy MŚ. Wielu czołowych zawodników pozostało w ITF-V. Wielu znanych mistrzów oraz Korea Pn. trafiło do ITF-NK. Syn generała ma swoją organizację i paru ciekawych ludzi tam przyciągnął (niektórzy zresztą zdążyli już odejśc i od niego). Moim zdaniem trudno jednoznacznie stwierdzić, który z istniejących obecnie ITF-ów jest tym "prawdziwym". Wszędzie są ludzie, którzy przez wiele lat działali dla taekwondo ITF, mistrzowie z wysokimi stopniami, świetni zawodnicy. Jak ktoś mi powie, że to, co robią chłopaki i dziewczyny z kadry Polski, np. Jarek Suska, to nie jest prawdziwy ITF, to go śmiechem zabiję. Ale to samo dotyczy także północnokoreańskiej drużyny pokazowej albo mistrza Choi Jung Hwa. Organizacja podzieliła się i koniec, szanse na ponowne zjednoczenie są niewielkie, jak w każdym stylu "jednego mistrza" - gdy go zabraknie, pretorianie idą w rozsypkę. Zresztą w Polsce obok Polskiego Związku Taekwon-do ITF są juz kluby zrzeszone w ITF-NK i ITF-C. Także w ICTF, jeszcze chyba tylko U-ITF nikt nie zauważył. Pełen pluralizm - ludzie sobie robią taekwondo ITF, a kto im certyfikaty podpisuje, to już kwestia drugorzędna... Gizmo

    Odpowiedzi: 19 Ilość wyświetleń: 9721 Data: 4/12/2005 10:51:54 PM Liczba szacunów: 0