SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • Bieganie? Testy? Plany treningowe - TYLKO TUTAJ

    Post
    Inne dyscypliny

    BonRav: Poniedziałek -rozgrzewka -skip A 4x30m -skip C 4x30m -4x60m 90% -4x150m 80% -rozbieganie 2km Wtorek -rozgrzewka -4x1000m po 4 minuty. Przerwy 8minut, w tym 4 truchtu -2km rozbiegania Środa -wybieganie 20minut + 10minut przyśpiesz + rozciąganie Czwartek -rozgrzewka -skip A 2x30m -skip C 2x30m -6x200m po 32s, czyli szybko. Jeśli nie dasz rady zrób conajmniej 4. przerwy: 6minut, w tym 3 truchtu -rozbieganie 1km Piątek - ćwiczenia z aa2 na wzmocnienie -rozgrzewka -ćwierćskok 1x125 (jeśli nie dasz rady mozesz zrobić 20sekundową przerwę) -wznoszenie łydek 2x25 kazda noga -wstępowanie 2x15 kazda noga -skoki na łydkach 2x25 -podskoki 1x150 -brzuszki 4x30 -trucht 1km Sobota -wybieganie 40minut Niedziela - wolne Co drugi czwartek rób tak: -rozgrzewka -4x500m ponizej 2 minut + 1 minuta odpoczynku + 100m luźnego sprintu + 6minut marszobiegu Co drugi poniedziałek -rozgrzewka -skip A 4x40m -skip B 4x40m -skip C 4x40m -biegi o prostych nogach 4x40m na trawie: -wieloskok 4x15odbić -wieloskok w rytmie trójskoku 4x15odbić llp + 4x15odbić ppl -rozbieganie 1km

    Odpowiedzi: 331 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/17/2009 12:27:35 PM Liczba szacunów: 0
  • Bieganie? Testy? Plany treningowe - TYLKO TUTAJ

    Post
    Inne dyscypliny

    Kesselring - edytowałem pierwszą stronę, spójrz vojtek - najlepszy wynik w skoku wzwyż W sprintach też ok, masz wstępny plan pod sprinty Poniedziałek -rozgrzewka -ćwierćskok 1x125 (jeśli nie dasz rady mozna zrobić 20sekundową przerwę) -wznoszenie łydek 2x25 kazda noga -wstępowanie 3x15 kazda noga -skoki na łydkach 2x25 -podskoki 1x150 -brzuszki 4x30 -trucht 2km Wtorek -rozgrzewka -skip A 4x30m -skip C 4x30m -2x60m 80% -4x20m nabiegu + 80m luźnym długim krokiem -4x20m nabiegu + 20 max -rozbieganie 2km Środa -odpoczynek\basen\rozbieganie 5km Czwartek -rozgrzewka -skip A 3x40m -skip B 3x40m -skip C 3x40m -wieloskok 4x20odbić -wieloskok w rytmie trójskoku 3x15llp + 3x15ppl -rozbieganie 3km Piątek -rozgrzewka -ćwierćskok 1x125 (jeśli nie dasz rady mozna zrobić 20sekundową przerwę) -wznoszenie łydek 2x25 kazda noga -wstępowanie 3x15 kazda noga -skoki na łydkach 2x25 -podskoki 1x150 -brzuszki 4x30 -trucht 2km Sobota -rozgrzewka -skip A 3x30m -skip C 3x30m -2x150m luźny długi krok -3x20m nabiegu + 80m szybko 90% -2x20m nabiegu + 100m luźny długi krok (80%) Niedziela - odpoczynek powodzenia

    Odpowiedzi: 331 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/8/2009 3:20:56 PM Liczba szacunów: 0
  • Bieganie? Testy? Plany treningowe - TYLKO TUTAJ

    Post
    Inne dyscypliny

    Maxii Poniedziałek -rozgrzewka -ćwierćskok 1x125 (jeśli nie dasz rady mozna zrobić 20sekundową przerwę) -wznoszenie łydek 2x25 kazda noga -wstępowanie 3x15 kazda noga -skoki na łydkach 2x25 -podskoki 1x150 -brzuszki 4x30 -trucht 2km Wtorek -rozgrzewka -skip A 4x30m -skip C 4x30m -2x60m 80% -4x20m nabiegu + 80m luźnym długim krokiem -4x20m nabiegu + 20 max -rozbieganie 2km Środa -rozgrzewka -6x200m ostro, przerwy 6minut -rozbieganie 2km Czwartek -rozgrzewka -skip A 3x40m -skip B 3x40m -skip C 3x40m -wieloskok 4x20odbić -wieloskok w rytmie trójskoku 3x15llp + 3x15ppl -rozbieganie 3km Piątek -rozgrzewka -ćwierćskok 1x125 (jeśli nie dasz rady mozna zrobić 20sekundową przerwę) -wznoszenie łydek 2x25 kazda noga -wstępowanie 3x15 kazda noga -skoki na łydkach 2x25 -podskoki 1x150 -brzuszki 4x30 -trucht 2km Sobota -rozgrzewka -skip A 3x30m -skip C 3x30m -2x150m luźny długi krok -3x20m nabiegu + 80m szybko 90% -2x20m nabiegu + 100m luźny długi krok (80%) Niedziela - odpoczynek Jeśli masz dostęp do siłowni w piątek i poniedziałek dynamiczne ćwiczenia na nogi, dół pleców i brzuch, zamiast treningów które wyżej podałem zdr

    Odpowiedzi: 331 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/19/2009 10:46:40 AM Liczba szacunów: 0
  • wykład dr Ron Rosendale INSULINA

    Post
    Doping

    Co jest przyczyna osteoporozy? Istnieją dwie główne przyczyny, jedną z nich jest dieta wysokowęglowodanowa, która powoduje hiperinsulinemię. Jeśli ktoś ją ma, to może brać tyle wapnia ile chce, a i tak wydali go razem z moczem. Insulina jest jednym z pierwszych hormonów, jakie pojawiły się w organizmach żywych i jak już wspomniałem przy okazji genetyki, reszta została zbudowana na tym, co było się wykształciło pierwotnie. Tak więc, wszystkie inne hormony obecne w naszym organizmie zostały stworzone na bazie insuliny. Innymi słowy, insulina kontroluje hormon wzrostu. Jak działa hormon wzrostu? Przysadka produkuje hormon wzrostu, który następnie transportowany jest do wątroby, a ta produkuje IgF 1-4, możliwe, że jest ich więcej. Co oznacza IgF? Insulinopodobny czynnik wzrostu (insulin-like growth factor). Są to składniki aktywne. Sam hormon wzrostu ma pewne działanie, ale głównymi czynnikami wzrostu są właśnie IgF krążące w organizmie. Dlaczego są nazywane IgF lub insulinopodobnymi czynnikami wzrostu? Ponieważ ich struktura cząsteczkowa jest niemal identyczna ze strukturą insuliny. Powiedziałem, że insulina stymuluje podziały komórkowe, dzieje się tak dlatego, iż reaguje ona krzyżowo z receptorami IgF. Tak więc gdzieś w trakcie ewolucji, IgF powstały z insuliny. Insulina może działać samodzielnie, nie potrzebuje do tego hormonu wzrostu. Hormon wzrostu bez insuliny nie może nic. Tarczyca - jak działa? Tarczyca produkuje głównie T4. T4 jest transportowane do wątroby i tam jest przekształcane w T3, w innych tkankach też, ale głównie w wątrobie. Zaczynamy się orientować, ze insulina kontroluje większość procesów zachodzących w wątrobie a przecież to wątroba jest pierwszym organem, który się na nią uodparnia. Kiedy wątroba nie może już dłużej słuchać insuliny, organizm nie może prawidłowo syntetyzować T3 z T4. Zazwyczaj ludzie z hiperinsulinemią maja prawidłowy poziom hormonu tarczycy, ważne jest więc, żeby mierzyć im poziom T3. Zazwyczaj będzie on niski. Kiedy zbije się poziom insuliny, poziom T3 podnosi się. A hormony płciowe, estrogen, progesteron i testosteron, czy insulina pomaga także w ich kontroli? Jak najbardziej i to na różne sposoby. Insulina pomaga w kontroli produkcji cholesterolu, a skąd biorą się hormony płciowe? Wszystkie hormony sterydowe wywodzą się od cholesterolu, mamy więc już jeden sposób. Dr Nestler z Uniwersytetu w Virginii spędził ostatnie osiem lat robiąc różnorakie badania dowodzące, że poziom DHEA jest ściśle związany z poziomem insuliny, czy raczej z odpornością na nią. Im bardziej jest się odpornym na insulinę, tym niższy poziom DHEA. Człowiek ten mocno wierzy (i potwierdzają to badania), że spadek ilości DHEA jest spowodowany wzrastającą z wiekiem odpornością na insulinę. Jeśli się ją zmniejszy, poziom DHEA rośnie. (OK., OK., szukałam tego DHEA, w Stryerze też nie ma, może ktoś wie? - przyp. tłum.) W jaki sposób hormony płciowe rozprowadzane są w organizmie? Za pomocą tak zwanych globulin wiążących hormony płciowe. Im więcej hormonów jest związanych, tym mniej jest tych wolnych i aktywnych. A co sprawuje kontrolę nad globulinami wiążącymi hormony płciowe? Insulina. Nie ma takiego hormonu w organizmie, na który insulina nie miała by wpływu, lub wręcz bezpośrednio nie kontrolowała. Porozmawiajmy o osteoporozie. Bierzemy garść wapnia. Medycyna zakłada, że to takie urządzenie samonaprowadzające, które wie, że ma iść prosto do kości. Co się dzieje, kiedy przy wysokim poziomie insuliny bierzemy naszą garść wapnia? Po pierwsze, większość ląduje od razu w moczu. Byłoby nieźle, gdyby na tym się kończyło, ale cała reszta nie dostaje instrukcji, żeby udać się do kości, bo hormony anaboliczne nie funkcjonują jak należy. To wszystko jest spowodowane przede wszystkim przez insulinę, w dalszej kolejności przez IGF z hormonu wzrostu oraz testosteron i progesteron. Wszystkie one są kontrolowane przez insulinę, więc jeśli są na nią odporne, to nie słuchają hormonów anabolicznych. Tak więc organizm nie wie już, jak ma budować tkankę i w tej sytuacji część wapnia może wylądować w kościach, ale cała jego masa skończy gdziekolwiek bądź. Zwapnienia przerzutowe (metastatic), także w tętnicach. Choroby są wynikiem braku komunikacji. Istnieją pewne substancje, których komórki potrzebują do zdrowia. Jeżeli nie nauczycie się dziś niczego więcej, to powinniście przynajmniej wiedzieć, że wszystko odbywa się na poziomie molekularnym i komórkowym, a my nie jesteśmy niczym innym jak społecznością tworzoną przez komórki. Jesteśmy wspólnotą komórek. Jesteśmy metropolią komórek, które dostały polecenie, ze mają ze sobą współpracować. Kiedy w grę wchodzi ogromna ilość komórek, tak jak w naszym przypadku (około 10 trylionów), niezbędna jest prawidłowa komunikacja aby umożliwić prawidłowy podział pracy. Można wziąć dowolną komórkę i w odpowiednich warunkach laboratoryjnych może ona żyć samodzielnie. Każda z nich ma własne życie. Można manipulować genetyką komórki, udało nam się już wszczepić krwinkę do komórki nerwowej. Już niedługo będziemy w stanie łączyć dowolne komórki, ponieważ każda z nich ma identyczny materiał genetyczny pochodzący od tego jajeczka i plemnika, które się połączyły. Dlaczego komórki różnią się między sobą? Ponieważ czytają różne działy tej samej biblioteki. Można wpłynąć na wybór czytanego przez komórkę działu poprzez jej środowisko. A ono jest określane w dużej mierze przez hormony i przez to, co zjadamy. Jedzenie to nic innego jak internalizowanie środowiska zewnętrznego. Po to mamy krwioobieg - żeby "dostarczyć" to środowisko do każdej komórki naszego ciała z osobna. Mam nadzieję, że zdążyliście się już zorientować, ze odporność na insulinę nie bardzo wam służy. Porozmawiajmy więc teraz o tym, co ją powoduje. Mówiliśmy już o dietach wysokowęglowodanowych, przyjrzyjmy się im bliżej. Oto, co powoduje odporność na insulinę. A już na pewno ją pogłębia. Przez cały czas, kiedy komórka wystawiona jest na działanie insuliny, staje się na nią bardziej odporna. Jest to nieuniknione i nie możemy tego powstrzymać, ale możemy kontrolować stopień nasilenia tego zjawiska. Nieuniknioną oznaką starzenia jest wzrastająca odporność na insulinę. Tempo tych zmian może być różne. Jeżeli komuś uda się je zwolnić, może zostać stulatkiem i to zdrowym. Można zwolnić tempo starzenia się. Już nawet nie tempo postępowania choroby, ale proces starzenia się sam w sobie może być modulowany przez insulinę. Mówiliśmy o organizmach niższych, ale istnieją dowody, że u ludzi też można regulować długość życia, przynajmniej częściowo. Powinniśmy żyć 130 - 140 lat i to przeciętnie. Porozmawiajmy o węglowodanach, czym są? Rozróżniamy proste i złożone węglowodany, to jest zupełnie nieważne, nie znaczy nic. Węglowodany są takie z błonnikiem i bez. Niewiele rzeczy w życiu jest tak prostych. Błonnik jest dobry, a węglowodany bez błonnika są złe. To jest pewne. Nie ma zbyt wiele pośrodku. Jeżeli zjemy węglowodany bez błonnika, zostaną zamienione na cukier, czy to będzie glukoza, czy nie. Może to być fruktoza, która nie podniesie specjalnie poziomu glukozy we krwi, ale jest od niej jeszcze gorsza. Kiedy robi się badania poziomu cukru we krwi, mierzy się tylko poziom glukozy, więc nie oznacza to, że nie podnosimy sobie poziomu fruktozy, czy galaktozy, która jest drugą częścią laktozy. Wszystkie te cukry są tak złe jak glukoza, albo nawet gorsze. Nie można sugerować się poziomem cukru we krwi, bo to tylko poziom glukozy, nie mierzy się poziomu fruktozy ani galaktozy, ale one wszystkie są szkodliwe. Dlaczego są szkodliwe? Po pierwsze, wiemy, że powodują wydzielanie insuliny, a za każdym razem, gdy wystawiamy się na działanie insuliny, to jakbyśmy chodzili po tym zaśmierdłym pokoju i uodparniamy się na nią. Więc za każdym razem, kiedy mamy nagły wzrost poziomu cukru i wyrzut insuliny, organizm staje się coraz bardziej na nią odporny i zaczynają się te wszystkie problemy, o których mówiliśmy. Co jeszcze jest złego w cukrze? Wiemy, ze podnosi poziom insuliny, ale sam w sobie, cukier też jest szkodliwy. Możemy wyróżnić dwa rodzaje starzenia, uwarunkowane genetycznie - wiemy, że komórki mogą się dzielić skończoną ilość razy (normalnie nigdy nie osiągamy tej granicy, ale im zmuszamy je do szybszych podziałów, tym szybciej się starzeją). Jednym ze sposobów działania insuliny jest wpływ na podziały komórkowe. Wiemy więc, że nasila starzenie się całych populacji komórek, to już zupełnie odrębna kwestia. Zajmijmy się pozostałą częścią tego zagadnienia. Z wiekiem w naszych komórkach gromadzą się uszkodzenia i nic nie można na to poradzić. Kiedy mówimy o starzeniu się, tak naprawdę chodzi o uszkodzenia związane z tym procesem. Nie mogę zapobiec temu, że jutro będziecie o jeden dzień starsi, temu nie da się zaradzić. Nam chodzi jednak o szkody, jakie powstaną w ciągu tego jednego dnia. W ciągu tego dnia nasze komórki doznały nowych uszkodzeń, to jest starzenie się. Co powoduje te uszkodzenia? Często podawany jest przykład probówek laboratoryjnych. Nie myślimy o probówkach, jako o czymś, co się starzeje, jeśli jednak oznaczylibyśmy część z nich czerwoną kropką, a pod koniec roku policzylibyśmy je, okazałoby się, że zostało ich bardzo niewiele, bowiem reszta została uszkodzona. Skoro probówki zostały stłuczone, to widzimy, że nawet bez procesu starzenia się istnieją wskaźniki nieśmiertelności. Starzenie się to wzrost wskaźnika umieralności. U ludzi, wskaźnik umieralności podwaja się co osiem lat. Tak się w rzeczywistości mierzy tempo starzenia się. Podczas badań robionych na zwierzętach okazało się, że jest ono w dużej mierze kontrolowane przez insulinę. Ale uszkodzenia do których dochodzi w trakcie starzenia się są w dużym stopniu sprawką cukru. Dwie główne przyczyny uszkodzeń to nasycenie tlenem i glikacja. Nie będę mówił o oksydacji (utlenianiu), większość z was wie wszystko na ten temat. Czym jest utlenianie? Istnieje kilka definicji ale my posłużymy się tą najprostszą - kiedy tlen łączy się z czymś, utlenia to. Tlen jest silnie trującą substancją. Przez większość czasu trwania życia na ziemi, tlenu nie było. Organizmy musiały najpierw wytworzyć mechanizmy pozwalające im radzić sobie z wysokimi stężeniami tlenu, zanim mogły zacząć z nim żyć. Tak więc rozwijaliśmy się bardzo szybko, dzięki roślinom, które nauczyły się pozyskiwać energię w bardzo prosty sposób, po prostu leżąc sobie i wyłapując promienie słoneczne. Z tlenem z dwutlenku węgla radziły sobie tak, że po prostu go wypluwały, bo chciały się go pozbyć. W ten sposób poziom tlenu w atmosferze podnosił się, więc wszystkie inne organizmy musiały sobie z nim jakoś radzić. Te, które nie potrafiły, wyginęły. Jednym z pierwszych sposobów radzenia sobie z całym tym tlenem, jaki wymyśliły komórki, było "zbicie się w kupę" tak, żeby przynajmniej te wewnętrzne nie były tak bardzo wystawione na jego działanie. Tak więc organizmy wielokomórkowe powstały po pojawieniu się tlenu. Razem z tym przyszła potrzeba komunikacji. Porozmawiajmy więc o glikacji. Każdy wie, że tlen powoduje powstawanie szkód, niestety prasa nie była na tyle uprzejma, żeby wspomnieć o glikacji. Glikacja jest tym samym, co oksydacja, tyle że "sprawcą" jest glukoza. Kiedy coś ulega glikacji, łączy się z glukozą. A glukoza łączy się z czym popadnie, to jest doprawdy bardzo lepki związek. Wystarczy wziąć na palec trochę cukru. Klei się. Najbardziej lubi się przyklejać do białek. Dlatego też glikacja białek jest niezmiernie ważna - po jakimś czasie tworzą się tak zwane zaawansowane produkty końcowe glikacji. Nazwa ta nie jest przypadkowa, w skrócie oznacza AGE (wiek - przyp. tłum.). Jeżeli uda się odnowić lub przebudować białko, to świetnie. Jeżeli ma się szczęście, zwiększa to tempo odnowy białek. Glikacja uszkadza białko do tego stopnia, że białe krwinki pochłaniają je i pozbywają się go. Trzeba wtedy produkować więcej białek, wkładając więcej wysiłku w utrzymanie organizmu w należytym stanie i dokonywanie bieżących napraw. To jest najlepsza możliwość. Najgorsza jest taka, kiedy białka poddane glikacji nie odnawiają się łatwo, jak na przykład kolagen, czy białka tkanki nerwowej. Tych białek organizm nie może się pozbyć, więc są kumulowane, a wtedy kumulują się także AGE i szkody postępują. To wszystko dotyczy także kolagenu budującego tętnice. AGE są tak szkodliwe, że wiemy iż każdy makrofag posiada setki receptorów pozwalających je identyfikować i niszczyć. Co się jednak dzieje, kiedy makrofag łączy się z produktem AGE? Powoduje to powstanie stanu zapalnego. Wiemy, że choroby układu sercowo-naczyniowego to proces zapalny, rodzaj zapalenia. Kiedy jest się na diecie powodującej wysoki poziom glukozy, powstaje więcej "zglikowanych" białek i produktów AGE, a to owocuje nasileniem się stanów zapalnych dowolnego rodzaju. Dochodzimy do źródła, także artretyzmu czy bólu głowy. Kiedy przestawia się ludzi na dietę będącą lekarstwem na to wszystko, moi pacjenci, to głownie diabetycy, którzy są zainteresowani poziomem cukru i stanem swojego serca, ale bardzo często przychodzą i mówią, że kiedyś mieli straszne bóle głowy, które teraz zniknęły, albo silny ból w ramieniu, czy zapalenie ścięgna Achillesa i wszystko to ustąpiło. Białka poddane glikacji sprawiają, że człowiek staje się bardzo podatny na zapalenia. Tak więc starzejemy się i przynajmniej częściowo kumulujemy szkody wyrządzone przez oksydację. Jedną z najważniejszych tkanek, jakie jej ulegają jest komponent tłuszczowy - lipid, a szczególnie wielonienasycone kwasy tłuszczowe, które jełczeją. Ulegają także glikacji, w przemyśle spożywczym nazywa się to karmelizacją. Tak właśnie robi się karmel. Więc starzejąc się jełczejemy i zamieniamy się w karmel. Tak jest naprawdę. I to spotyka większość z nas. A jeżeli nie to, to genetyczne przyczyny starzenia, gdyż każda komórka jest zaprogramowana tak, by popełnić samobójstwo. Jest wiele teorii z tym związanych, jedna z nich mówi, że gdyby tak nie było, to każda komórka w końcu stawałaby się rakowata. To, że te, tak zwane, geny aplopatyczne wykształciły się jako zabezpieczenie przed rakiem, jest tylko teorią, ale bardzo dobrą teorią. Wiemy, że wszystkie komórki rakowe mają wyłączony mechanizm inicjujący aplotozję, będącą medycznym terminem opisującym chemiczne samobójstwo. Jasne jest więc, że odgrywa to jakąś rolę. Przejdźmy do diety. Dieta naprawdę staje się bardzo prosta. Zacznijmy od węglowodanów. Mamy te z błonnikiem i te bez, podział jest jasny. Te pierwsze są dobre, te drugie złe. Warzywa, brokuły - te są świetne. Czym jest ziemniak? Jedną wielką kostką cukru, oto, czym jest. Przeżuwamy ziemniaka i co połykamy? Glukozę. Możecie tego nie pamiętać, ale uczyliście się tego w szkole. Medycyna jeszcze się tego nie nauczyła. Jaki jest główny enzym śliny? Amylaza. Do czego służy amylaza? Do rozłożenia cząsteczek amylozy, która jest po prostu drzewem zbudowanym z cząsteczek glukozy. Czym jest kromka chleba? Kromką cukru. Czy jest w niej cos pożytecznego? Praktycznie nic. Dostałem emaila od człowieka, który dokonał małych poszukiwań. Istnieje ponad 50 istotnych dla ludzkiego organizmu składników odżywczych. Wiadomo, że trzeba oddychać tlenem. Daje nam życie i zabija nas. To samo z glukozą. Nie byłoby nas tutaj, gdyby nie glukoza, daje nam życie i zabija nas. Wiemy, że są niezbędne aminokwasy i kwasy tłuszczowe. Jeśli nie wykorzystamy ich do budowy naszego organizmu, umrzemy. Więc ten człowiek wziął wszystkie te niezbędne składniki znane nauce, wrzucił je do komputera i zapytał go, w jakich dziesięciu artykułach znajdują się one wszystkie. Każdy z tych pięćdziesięciu trzech, czy czterech, zależnie od tego, z kim się rozmawia. Wyobraźcie sobie, że zboże nie było żadnym z tych dziesięciu. Jakie jest minimum dziennego spożycia węglowodanów? ZERO. Na czym jest oparta piramida żywieniowa? Na zupełnie nieistotnym składniku pokarmowym. Przekroczmy barierę Węglowodanów. Pójdźmy nawet dalej. Dlaczego jemy? Jednym powodem jest energia. To połowa powodu. To bardzo proste, są dwa powody, dla których jemy, jednym z nich jest pozyskanie energii. Musimy pozyskiwać energię. Drugi istotny powód (nie przyjemność! Przyjemność jest niezła, ale kończy się, kiedy jemy za dużo) to konieczność wymiany tkanek, potrzebujemy cegiełek, potrzebnych przy naprawach i do utrzymywania organizmu w dobrym stanie. To są dwa podstawowe powody, dla których jemy. Potrzebujemy cegiełek i paliwa. Paliwa potrzebnego także do pozyskania tych cegiełek, a później do zasilania reakcji chemicznych, w których będą one wykorzystywane. Jak się nazywają te cegiełki, których potrzebujemy? Białka i kwasy tłuszczowe. Wcale nie węglowodany. Wszystkie potrzebne węglowodany można uzyskać z białka i tłuszczy. A co z paliwem? To jest drugi powód, dla którego jemy. Są dwa rodzaje paliwa, które organizm może, z małymi wyjątkami, wykorzystywać - cukier i tłuszcz. Wspomnieliśmy już wcześniej, ze organizm przechowuje nadmiaru cukru w postaci tłuszczu. Dlaczego? Ponieważ takiego chce paliwa. Takie paliwo chce spalać i to ono utrzyma nas przy życiu. Organizm potrafi magazynować bardzo małe ilości cukru. Człowiek umarłby, gdyby w ciągu aktywnego dnia chciał polegać tylko na węglowodanach. Dlaczego organizm nie magazynuje więcej cukru, jeśli jest on taki potrzebny? Bo nigdy nie miał być głównym źródłem energii. Cukier miał być dla organizmu "turbodoładowaniem". Każdy znajdujący się tu w tej chwili powinien, z małymi wyjątkami, spalać w tej chwili tłuszcz. Mózg będzie spalał cukier, nie musi tego robić, może z powodzeniem, nawet z lepszymi efektami spalać produkty uboczne powstałe w metabolizmie tłuszczy, czyli ciała ketonowe. To je właśnie spala podczas długotrwałego postu. Udowodniono, że gdyby mózg był już naprawdę dobry w spalaniu ciał ketonowych, to całą potrzebną mu glukozę można by pozyskać jedząc tłuszcz. Stuprocentowy tłuszcz. Trochę cukru można uzyskać z glicerolu, który wchodzi w skład tłuszczu. Wystarczy wziąć dwie cząsteczki glicerolu i mamy cząsteczkę glukozy. Dwie cząsteczki trójglicerydów dają cząsteczkę glukozy. Wbrew powszechnej opinii, mózg może pracować bez dużych ilości cukru. Glukoza jest paliwem, którego organizm miał używać, jeśliby musiał, w sytuacjach awaryjnych, gdy zachodziłaby potrzeba wydatkowania dużych ilości energii, na przykład podczas ucieczki przed tygrysem szablozębym. To jest turbodopalacz, paliwo o ogromnej mocy, jeżeli potrzeba paliwa o większych możliwościach, niż oferuje tłuszcz, organizm sięgnie po zapasy glikogenu i spali cukier. Ale naszym głównym źródłem energii powinien był niemal wyłącznie tłuszcz. Ale co się dzieje, jeśli jemy cukier? Główny sposób, w jaki ciało może się go pozbyć, gdyż jest toksyczny, to go spalić. To, czego nie da rady spalić, zmagazynuje w postaci glikogenu, a kiedy ta możliwość się wyczerpie, resztę zamieni na tłuszcz. Jeśli jemy cukier, organizm spalając go przestaje spalać tłuszcz. Mówiliśmy dużo o skutkach posiadania wysokiego poziomu insuliny. Powiedzieliśmy, że insulina powoduje przekształcanie cukru w tłuszcz nasycony. Insulina uniemożliwia także spalanie tłuszczu. Będąc odpornym na jej działanie, mając mnóstwo jej pływającej w organizmie, człowiek budzi się rano mając ją na poziomie 90. Ile tłuszczu się wtedy spala? Tyle co nic. Co więc spala organizm, jeśli nie tłuszcz? Cukier pochodzący z mięśni. Mamy więc całe to mnóstwo tłuszczu, który nazbierał się przez lata i w którego odkładaniu nasze ciało jest takie dobre. Za każdym razem, kiedy pojawia się nadwyżka energii, organizm zmagazynuje ją jako tłuszcz, ale w czasie niejedzenia, gdy normalnie człowiek powinien być w stanie spalać tłuszcz, nasz organizm spala cukier, bo nic innego nie potrafi już robić. Skąd weźmie cukier? No cóż, nie magazynujemy go zbyt wiele w tej formie, więc weźmie go sobie z mięśni. To jest główny magazyn cukru dla organizmu. Po prostu zjadamy własną tkankę mięśniową. Za każdym razem, kiedy mamy nadmiar energii, magazynujemy ją w postaci tłuszczu, a za każdym razem, kiedy mamy jej za mało, spalamy mięśnie. Wracając do makroskładników pokarmowych. Tłuszcz jest najlepszym paliwem i tym paliwem, które organizm chce zużywać. Są dwa powody, dla których jemy, dla pozyskania cegiełek do budowy i odbudowy organizmu, do tego posłużą nam białka i tłuszcze, węglowodany nie są potrzebne, oraz dla zdobycia paliwa, a tłuszcz jest najbardziej wydajnym paliwem, paliwem pożądanym przez organizm. Kiedy więc zaczynają się liczyć węglowodany? Nigdy. Nie ma bezwzględnej potrzeby spożywania węglowodanów. No to dlaczego to robimy? Żeby podtrzymać tempo starzenia się, nie mamy ochoty płacić wszystkim emerytur. Nie powiedziałem, ze nie wolno jeść żadnych węglowodanów, powiedziałem, że te z błonnikiem są dobre. Warzywa są świetne, chcę, żebyście jedli warzywa. W praktyce pozyskacie węglowodany, choć nie ma takiej potrzeby. Dieta tradycyjnych Eskimosów przez większość roku w ogóle nie zawiera warzyw, ale oni zjadają swoje witaminy w podrobach i takich przysmakach jak gałka oczna. Więc tak naprawdę cukry nie są potrzebne, ale oczywiście warzywa są dobre i należy je jeść. Są częścią diety, którą polecam, z nich można uzyskać witaminę C. polecam też suplementy witaminy C, nie mam nic przeciwko suplementom, sam stosuję ich mnóstwo. W kwestii owoców są za i przeciw. Jedzenie da się podzielić. Są takie rzeczy, o których naprawdę nie mogę powiedzieć nic dobrego, gdyż nie ma powodu, żebym je polecał. Na drugim końcu osi są składniki odżywcze naprawdę niezbędne, jak na przykład kwasy tłuszczowe omega 3, a nawet one mają pewną wadę, gdyż bardzo łatwo się utleniają, więc trzeba mieć zasoby antyoksydantów. Jeśli więc ktoś zamierza używać jako suplementu tranu, to musi dodać do tego jeszcze witaminę E, inaczej będzie z tego miał więcej szkody niż pożytku. Jednak większość pokarmów mieści się gdzieś pośrodku. Takie rzeczy jak truskawki, zjada się z nimi mnóstwo złego cukru, ale jednocześnie je się cos, co jest uważane za drugi czy trzeci w kolejności najlepszy przeciwutleniacz wśród jedzenia. Pierwszym jest czosnek, a następne w hierarchii są truskawki lub borówki amerykańskie. Jest więc w nich coś dobrego. Pozwalam więc moim pacjentom zjeść rano trochę truskawek z czymś niskobiałkowym. Jeśli jednak są ścisłymi diabetykami, o truskawkach nie ma mowy. Nie trzeba tu wiele, jeśli spytamy cukrzyka typu I, który już w ogóle nie wytwarza insuliny, będzie wiedział, co najbardziej podnosi mu poziom cukru we krwi. Najbardziej zaskakujące dla tych ludzi jest odkrycie, że nawet mała ilość węglowodanów może niesamowicie podnieść poziom cukru we krwi. Jeden słony krakers u wielu ludzi spowoduje podniesienie poziomu cukru do ponad 100, a u niektórych nawet 150. Jest po temu kilka powodów, nie tylko sam cukier. Kiedy jesteśmy na diecie wysokowęglowodanowej od urodzenia, mama każe co rano zjeść naszą miskę Cheerios. Jemy więc, Cheerios zamieniają się w cukier i poziom naszego własnego cukru raptownie rośnie. To powoduje gwałtowny wyrzut insuliny i całe nasze ciało nagle odczuwa przypływ ogromnej ilości cukru, do czego w sensie ewolucyjnym, w ogóle nie jest przystosowane. Mamy tylko jeden hormon, który obniża poziom cukru we krwi - insulinę, której pierwotną funkcją nigdy to nie było. Mamy całą grupę hormonów, których zadaniem jest podnoszenie poziomu cukru we krwi - kortyzon, hormon wzrostu, epinefrynę i glukagon. Naszym pierwotnym problemem w trakcie rozwoju ewolucyjnego było podniesienie poziomu cukru we krwi, tak, żeby mózg i komórki nerwowe, a przede wszystkim czerwone krwinki miały pod dostatkiem glukozy. Więc z punktu widzenia ewolucji, jeśli coś jest ważne, mamy zbędne mechanizmy. Fakt, ze mamy tylko jeden hormon pozwalający obniżać poziom cukru wskazuje na to, że nigdy w przeszłości nie było to czymś ważnym. Tak więc ten cały cukier dostaje się do krwi i ciało wpada w panikę, trzustka wpada w panikę i uwalnia cale mnóstwo granulek (w których normalnie przechowuje insulinę), żeby poradzić sobie z zalewem cukru. I co dalej? No cóż, trzustka zazwyczaj przesadza z ilością insuliny, a to powoduje obniżenie poziomu cukru. Wtedy uwalniane są hormony odpowiedzialne za jego podnoszenie, włącznie z kortyzonem. Największy stres dla organizmu, to zjedzenie dużej ilości glukozy. Później uwalniana jest także epinefryna, co sprawia, że stajemy się nerwowi, a która także sprawia, ze mózg zaczyna wołać o cukier, którego ma za mało. Więc my też mamy ochotę na węglowodany, zjadamy więc następną michę Cheerios, albo jakiś owoc i znowu podnosimy poziom cukru i znowu trzustka wydziela insulinę i cukier znowu spada. Znajdujemy się więc na sinusoidalnej fali wyznaczającej zmiany poziomu cukru we krwi, a to prowadzi do uodporniania się na insulinę. Organizm nie jest w stanie wytrzymać tego zbyt długo. Tak więc w nieskończoność wydzielamy kortyzon.

    Odpowiedzi: 81 Ilość wyświetleń: 11129 Data: 5/11/2010 7:58:20 PM Liczba szacunów: 0
  • BROMOKRYPTYNA (art)

    Post
    Doping

    Są i badania. Suppression of Lactation: When the mother chooses not to breast feed or the baby is lost, suppression of lactation may be required. Initially the breasts get engorged, however in the absence of suckling further milk production stops on its own. Firm support to the breasts is helpful in reducing the discomfort. Manual expression is not very helpful as it promotes further milk secretion. Estrogens in high doses can suppress lactation, however there are side effects and the risk of venous thrombosis, hence these are not recommended. Bromocryptine, a dopamine agonist, given 2.5 mg twice a day for 14 days can suppress lactation by producing a fall in prolactin levels. This therapy is expensive, has side effects and there may be rebound lactation once the drug is stopped. FDA no longer approves it. Pyridoxine – Vitamin B6, given 200 mg three times a day for 5-7 days is quite effective in suppressing lactation and the drug has no side effects. ================================================ Got Wood? note : adding Bromo to your cycle only adds to the potential anabolic cascade, and potentially negative drug interactions. In medicine B6 is supposed to be as effective as Bromo. Plus vitamin B6 has few side effects. Here are a few of many studies supporting the use of Vitamin B6 in reducing prolactin: ====================================== J Clin Endocrinol Metab 1976 Mar;42(3):603-6 Effect of pyridoxine on human hypophyseal trophic hormone release: a possible stimulation of hypothalamic dopaminergic pathway. Delitala G, Masala A, Alagna S, Devilla L. A single dose of pyridoxine (300 mg iv) produced significant rises in peak levels of immunoreactive growth hormone GH and significant decrease of plasma prolactin PRL in 8 hospitalized healthy subjects. Serum glucose, luteinizing hormone LH, follicle stimulating hormone FSH and thyrotropin TSH were not altered significantly. In addition, in 5 acromegalic patients who were studied with both L-dopa and pyridoxine, inhibition of GH secretion followed either agent in a similar pattern. These data suggest a hypothalamic dopaminergic effect of pyridoxine. =============================== N Engl J Med 1982 Aug 12;307(7):444-5 Pyridoxine (B6) suppresses the rise in prolactin and increases the rise in growth hormone induced by exercise. Moretti C, Fabbri A, Gnessi L, Bonifacio V, Fraioli F, Isidori A. ===================================== Boll Soc Ital Biol Sper 1984 Feb 28;60(2):273-8 Barletta C, Sellini M, Bartoli A, Bigi C, Buzzetti R, Giovannini C. The influence of vitamin B6 in a dosage of 300 mg X 2 in 24 hrs, on circadian rhythm of plasmatic ACTH, cortisol, prolactin and somatotropin have been studied in 10 normal women. After vitamin B6 24 hrs pattern of ACTH and cortisol is unchanged; prolactin levels are slightly lower, in a statistically unsignificant proportion the night peak of growth hormone is higher in a statistically significant proportion (p. 0.05). The effect of vitamin B6 is likely to me mediated by dopaminergic receptors at hypothalamic level as previous studies by other Authors appear to prove. ====================================

    Odpowiedzi: 54 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/21/2004 8:10:55 PM Liczba szacunów: 0
  • czy wysiłek fizyczny wymaga zwiększonej podazy witamina antyoksydacyjnych ?

    Post
    Iron Horse Series

    Spotkałem się z zaleceniem by dobrze zbilansowaną dietę uzupełniać pod tym kątem o 50-100 mg koenzymu Q-10, 100-300 mg witaminy E i 1-2 g witaminy C. Dla bardzo intensywnie trenujących atletów dawki mogą być podwojone. Dr. Denham Harman jeden z pionierów badań związanych z wolnymi rodnikami w wieku 79 lat sam stosował taki program suplementacyjny: 200-400 IU witaminy E, 2 g witaminy C, 100 mikrogram selenu, 30 mg koenzymu Q-10(codziennie) i 25,000 IU beta-karotenu(co drugi dzień). Zmieniony przez - ellis w dniu 2007-02-04 11:26:50

    Odpowiedzi: 9 Ilość wyświetleń: 7743 Data: 2/4/2007 11:22:47 AM Liczba szacunów: 0
  • TRENING CYKLICZNY-GRUPA II str.124 CYKL VI

    Post
    Trening dla zaawansowanych

    Młody-ZREZYGNUJ Z PROGRESJI W -M.C -PODCIĄGANIU WZDŁUŻ TUŁOWIA NA SKOSIE I WIOSŁOWANIE JEDNORĄCZ RÓB PO 4 A NIE 5 SERII PODCIĄGANIE WZDŁUZ TUŁOWIA RÓB W 3 SERIACH NA ŁYDKI MOŻESZ DODAC 2 ĆWICSENIE NO I "No i jeszcze takie pytania mam: -Czy wioslowanie jednorącz sztangileką w opadzie to nie jest cwiczenie izolowane? NIE-PRACUJĄ I STAWY BARKOWE I ŁOKCIOWE I NADGARSTKI - Francuskie wyciskanie za głową sztanga zamienilem na sciaganie drazka wyciagu górnego.Może być? TO ZNACZY JUŻ WSTAWIŁEŚ DO PLANU?? -Jeszcze zamieniłem uginanie ramienia w oparciu o udo na uginanie ze sztangielką jadnoracz na modlitewniku.ok.?"NIE MASZ TEGO W PLANIE-ALE OKI. ZAPRASZAM do udziału w akcji "Trenuj z nami CYKLICZNIE" http://www.kulturystyka.pl/artykuly/120 KONSULTACJE INDYWIDUALNE-MÓJ MAIL PRYWATNY- POWIADOMIENIEM Z SFD-ZAPRASZAM

    Odpowiedzi: 2478 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/20/2003 8:35:14 PM Liczba szacunów: 0
  • TRENING CYKLICZNY-GRUPA II str.124 CYKL VI

    Post
    Trening dla zaawansowanych

    -TOM- NA NOGI DAJ CŚ NA 2 GŁOWE I WYWAL JEDNE PRZYSIADY CZEMU ZACZYNASZ OD M.C PLECY?? NA BARKI WYWAL PIERWSZE ZAPRASZAM do udziału w akcji "Trenuj z nami CYKLICZNIE" http://www.kulturystyka.pl/artykuly/120 KONSULTACJE INDYWIDUALNE-MÓJ MAIL PRYWATNY- POWIADOMIENIEM Z SFD-ZAPRASZAM

    Odpowiedzi: 2478 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/9/2003 11:02:15 PM Liczba szacunów: 0
  • TRENING CYKLICZNY-GRUPA II str.124 CYKL VI

    Post
    Trening dla zaawansowanych

    Ja chyba jestem na tym etapie... Jestem w GRUPIE II 17 XI-21 XII- Cykl masy (dwa 3-tygodniowe podokresy treningowe) Niech mi ktoś poda link gdzie znajde rozkład ćwiczeń na te 6 tygodni, bo miałem FORMAT C: i mi wszystko usunęło

    Odpowiedzi: 2478 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/27/2003 8:51:03 PM Liczba szacunów: 0
  • TRENING CYKLICZNY-GRUPA II str.124 CYKL VI

    Post
    Trening dla zaawansowanych

    Witaj Michail ponownie, podana dieta i krótki opis do niej to wszystko co mam byś bardziej poznał moją sytuację, Ciebie proszę o ogólne wskazówki treningowe zgodnie z Twoim zainteresowaniem. Ćwicze 3 m-c po 6 przerwie i mam do zrzucenia na początek 10 kg, mam 34 lata i 108 kg. Ćwiczę wszystkie grupy po 3-4 serie do 12 powtórzeń z podziałem na 5 x w tygodniu, na jednym treningu do brzucha i tali dodaję 2-3 grupy zgodnie z programem Pytanie mam następujące: czy trzymać sie tej ilości seri i powtórzeń? czy trening aerobowy 3 x w tygodniu po 20-30 min daje cokolwiek? Pozdrawiam i z góry dziękuje Grzegorz.

    Odpowiedzi: 2478 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/26/2004 10:07:58 PM Liczba szacunów: 0
  • TRENING CYKLICZNY-GRUPA II str.124 CYKL VI

    Post
    Trening dla zaawansowanych

    jak trenowaliscie w cyklu IV przy 4-dniowym T-T-W-T-T-W-W? CZY T-T-W-T-T-W-T-T-W-itd? -------------------------------------------------------------------------- silvo - cos ty taki niecierpliwy - placisz nam za odpowiedz? ;/ z tej 2. wersji, ktora podales wynika, ze cwiczyl bys 5 razy w tygodniu n/c. trenowalem (i trenuje nadal T-T-W-T-T-W-W-, z reszta wszystko na pewno jest napisane w zalozeniach...;/

    Odpowiedzi: 2478 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/4/2004 10:22:26 PM Liczba szacunów: 0
  • Białko - dzienne zapotrzebowanie.

    Post
    Badania naukowe

    o ile wyrażam szacuken za podstawy teoretyczne i zdolności wyszukiwania informacji naukowych w argumentowaniu, o tyleż samo uważam, że wszystkie te rozważania poszły w złym kierunku. (czytaj - za mało uzytecznym dla przeciętnego dźwigacza złomu) zanim napisze dlaczego dodam jeszcze, że nie wspomniano o 2 niezwykle ważnych czynnikach, które decydują o faktycznym zapotrzebownaiu na białko. * indywidualne uwarunkowania - ekspresja określonych genów - np profil hormonalny, pozioim izoenzymów (łopatologicznie rzecz ujmując tzw "tempo przemiany materii" :kickass:) * rzeczywiste obciążenie organizmu wysiłkiem fizycznym. nie można moim zdaniem homogenizować i wrzucac wszystkiego do jednego worka. weźmy kilku "kulturystów" każdy trenuje 4 razy w tygodniu po tyle samo czasu, podobny tryb aktywności codziennych, parametry masy ciała, wiek, zaawansowanie itd. czyli teoretycznie i na pierwszy rzut oka - zdrowy rzsądek mówi - mają mniej wiecej takie smao zapotrzebowanie. a jeśli jeden w czasie swojego treningu zrobi klasyczny split na spokojnie, bez szaleństw, zajeżdżania się, drugi zrobito smao w wiekszym tempie i dokręci na bieżni, trzeci nie trenuje splitem, ale FBW, ktoś z nich będzie trenował wykonując powtórzenia w zakresie 4-6, ktos inny zrobi ten sam plan ale wszystkie ćwiczenia z krótszymi przerwami i używając ciężarów umożliwiających wykonanie 12-16 ruchów ... itd itak daaaaaalej. czy każdy z nich ma rzeczywiście takie same potrzeby? aj dont fink soł tym, co moim zdaniem powinno stanowić punkt ywjścia jest owa (wspomniana przez faftaqa) zdrowarozsądkowość i doświadczenie. oczywiście punkt zaczepienia musi pochodzić z rzetelnych informacji naukowych. tu problem - spora rozbieżność danych. wydaje mi się jednak, że tzreba przyjąć wyjście "najbezpieczniejsze" i za razem najskuteczniejsze. uważam, że w oparciu o aktualny stan wiedzy, dla przeciętnego "kulturysty" 2g/kg masy ciała jest ok. jest to ilość, której nigdy nie udowodniono negatywnego wpływu na zdrowie i cokolwiek, a za razem ilość, która na bank zabezpieczy nas przed "niedoborem białkowym". spożywając ok 2g/kg m.c krzywdy nie zrobimy sobie ani w jedną, ani w drugą stronę. potem - obserwacja, wnioski, weryfikacja, zmiany itd... rzeczywiste naukowe zweryfkowanie nie może odbywać się niestety na zasadzie analizy wiedzy z zakresu akademiskiem/książkowje biochemii. tutaj do głosu muszą dojść wyniki badań. sucha wiedza może dać podstawy do wysówania hipotez. pytamy - czy taka a taka ilość jest bezpieczna i sprawdzamy badaniem. pytamy - czy taka a taka ilość daje ewentualne dodatkowe korzyści czy nie itd... uff

    Odpowiedzi: 197 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/1/2011 9:04:41 PM Liczba szacunów: 0
  • Białko - dzienne zapotrzebowanie.

    Post
    Badania naukowe

    Malcerz - generalnie piszesz z sensem. Myślę, ze keidy porzucisz dogmatyczny spośób myślenia inspirowany teoriami dr Kwaśniewskiego (który swojej koncepcji z resztą nie stworzył - a po prostu zapożyczył i niesłusznie nazywany jest jej autorem), będziesz na prawdę mądrym człowiekiem. Po co trzymać się sztucznego stosunku b/w/t, skoro rotacje mogą być znaczne zależnie od wielu czynników. Z całym moim entuzjazmem względem LC, sugerowanie że maksymalna podaż węgli wynosi 1g / kg m.c. jest daleko posuniętym kuriozum.

    Odpowiedzi: 197 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/5/2013 11:44:48 PM Liczba szacunów: 0
  • Białko - dzienne zapotrzebowanie.

    Post
    Badania naukowe

    Z całym moim entuzjazmem względem LC, sugerowanie że maksymalna podaż węgli wynosi 1g / kg m.c. jest daleko posuniętym kuriozum. Te proporcje mają sens. Jeżeli za główne źródło paliwa przyjmie się tłuszcze, to wg zasad biochemii konieczne jest ograniczenie węgli. Gdy w krwi znajdzie się cukier spalanie tłuszczy jest hamowane, komórki za sprawą insuliny dostają cukier. Węgle w ~1g/kg nie zakłócają metabolizmu tłuszczy. Dopuszczalna wartość może być niższa lub wyższa - kwestia indywidualna, ale odchyłki nie będą znaczące. Wiec bezpiecznie przyjąć ten 1g na kg za wartość... optymalną. Dla mnie ma to sens. A to czy Kwaśniewski czy Ponomarenko czy Taller... A kogo to... Proporcje ŻO nie są przecież sztywne. Na 1g białka może przypadać od 2g w góre gram tłuszczy. Zmieniony przez - Malcerz w dniu 2013-05-06 12:35:05

    Odpowiedzi: 197 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/6/2013 12:33:38 PM Liczba szacunów: 0
  • Białko - dzienne zapotrzebowanie.

    Post
    Badania naukowe

    Jeżeli pije się oliwę, olej lniany, jada orzechy,chude mięsa i nazywa się to dietą tłuszczową to nieporozumienie jest. Na diecie tłuszczowej dającej powera jada się szpik,masło, śmietanę,śmietankę oraz tłuszcze zawarte w produktach białkowych pochodzenia zwierzęcego; twarogi,sery żółte, karkówka,żółtka,jajka boczek i inne tłuste mięsa, które zawierają najwięcej tłuszczy nasyconych, najwięcej wodoru, z którego organizm wytwarza energię (utlenia wodór) w procesie fosforylacji oksydacyjnej.Tłuszcze nienasycone zawierają mniej wodoru od tłuszczy nasyconych ze względu na ilością wiązań podwójnych pomiędzy atomami węgla. Przy intensywnym trybie życia,treningów na diecie tłuszczowej jada się 200-400g tłuszczy pochodzenia zwierzęcego 0,5L śmiateny lub kostka lub dwie masła-zależnie od zapotrzebowania energetycznego/wydatku energetycznego, wtedy 1g/kg węglowodanów jest wystarczającą wartością.A dla pewnych osób może być zbyt wiele-tyją.W sytuacji,gdy 1g/kg węglowodanów będzie zbyt mała ilością organizm jest w stanie wyprodukować sobie brakującą ilość węglowodanów.W 100g tłuszczu znajduje się ~10g glicerolu, który może uzupełnić na przykład glikogen, zostać wykorzystany jako źródło energii w cyklu Krebsa oraz do produkcji glukozy.Na przykład 1g kw tłuszczowego może dać 0,1g glukozy.Może i produkuje glukozę z kw mlekowego 4/5 (glikogen), pirogronianu,alaniny i metabolitów pośrednich cyklu Krebsa (np szczawiooctan,jabłczan). 1g białka:2,5-4 tłuszczy:0,5-1g węglowodanów. Wzór ten nic nie mówi o g/kg m.c , nie oznacza,że ilość białka to 1g/kg. Nie mniej nie więcej oznacza to,że na 1g białka w posiłku (lub w ciągu doby) przypada od 2 do 4 gram tłuszczy i 0,5 do 1 grama węglowodanów. 70:150-280:35-70 150:375-600:75-150 przy czym lepiej nie przekraczać 1g/kg węglowodanów, aby nie hamować betaoksydacji kwasów tłuszczowych,z których pozyskiwana jest energia. Zmieniony przez - Evo w dniu 2013-05-09 14:56:46

    Odpowiedzi: 197 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/9/2013 2:52:17 PM Liczba szacunów: 0
  • Rytuał Przejścia by nieraz

    Post
    Po 35 roku życia

    Sobota (Dzień Ciężki) - TEST: - rozgrzewka - C&P KB32 1,2 - C&P KB36 - C&P KB40 fail - C&P KB 38 lewa fail, prawa x1 - C&P KB36 lewa x1, prawa x2 - SSST 200rep./14:59 - stretching Zgodnie z książką "co 4 lub 8 tygodni w dzień ciężki, gdy czujesz się mocny zrób sobie test..." (cytat z głowy). Szczerze, to nie czułem się mocny, ale chciałem mieć feadback. No to mam za swoje... Po kolei - waga rano 84,5kg, więc OK i liczę na dalszy spadek. Wymiary bez rewelacji, czytaj bez większych zmian, aczkolwiek brzuch w pępku bez wciągania 89, więc cieszy, że spadł poniżej 90 po raz pierwszy od bardzo dawna. Trening popołudniu, KB40 nie wyszedł w ogóle na poziom głowy, więc nie robiłem dalszych prób. Srodze się rozczarowałem, bo myślałem, że z lepszą lub gorszą techniką, ale wejdzie. Tymczasem na lewą nie weszło nawet 38 (dwie próby), co mnie mocno zabolało. Po tych próbach jeszcze chciałem przetestować KB36 na ilość i tu znowu mizeria i porażka na całej linii. Biłem się ze sobą, czy w tej atmosferze porażki w ogóle podejść do SSST - przeważył argument, że w najgorszym razie przepompuje te ch**owe emocje. Tyle osiągnąłem. Wynik słaby, choć to chyba pierwszy raz, gdy zaparłem się, by zrobić wszystkie 200 powtórzeń. Dodam też, że o ile w wyciskaniu nie było szans na lepszy wynik i nie będę się tłumaczył, to w rwaniu mogłem trochę urwać - minutę na pewno. Tyle o treningu. Pojawiło się jednak pytanie, co dalej, wynikające z wątpliwości, czy idę w dobrym kierunku. Rusek mówi (chyba w ROTK), by modyfikować maksymalnie jedną zmienną na raz. Do wyboru mam: 1. Zmiana odżywiania 2. Zmiana programu W grę nie wchodzi póki co zmiana "stylu życia", czyli pracy 12h przez co mało czasu na sen. Ad. 1. Do głowy przychodzi mi dorzucenie kalorii głównie z tłuszczu. Spadek wagi i obwodu brzucha cieszy, ale w zależności od kalkulatora zapotrzebowanie mam od 3000 a jadę ok.2200-2500 ze sporadycznym uzupełnieniem w weekendy, ale bez szału, bo na bank nie nadrabiam nawet połowy braku z tygodnia. Rusek pisze, że żaden plan na siłę i masę nie zadziała, jeśli nie wesprze go płynąca rzeka kalorii. ROP to plan głównie siłowy, ale ta zasada chyba też tu ma zastosowanie. Opcja druga, to zmiana systemu, czyli rezygnacja z tłuszczówki - nie jestem przekonany, bo wyciskanie 40kg przy wadze 90 też mi nic nie daje... Ad 2. Zmiana programu, ale na jaki? Mogę: a. kontynuować ROP w wersji, jak obecnie b. kontynuować ROP, ale dorzucić single z KB36 na każdym pierwszym szczeblu drabiny c. zmienić plan - w grę wchodzi: - Total Tension Kettlebell Complex, po którym (trwa 6tyg.) niby max idzie w górę o rozmiar i jest balistyka, zastanawiałem się nad nim kilka tygodni temu, ale wybrałem ROP - Perfecting the Press (trwa 16tyg). jak pisze Pavel w ROTK "wielu towarzyszy zbudowało wielką siłę dzięki temu nudnemu, ale skutecznemu planowi"(cytat z głowy). balistykę trzeba dodać samemu - ew. plan na press KB40 ze StrongFirst (chyba 499 - nie chce mi się sprawdzać, jest art na stronie) lub zwrócić się do kogoś z SF o napisanie planu Kilka osób dzieli się tutaj swoimi spostrzeżeniami, więc liczę, że teraz też tak będzie. Wiem też, że kilka osób zagląda tu bez odzywania się, więc może to dobra pora, by się odezwać :-) Tymczasem "praca, dom, druga praca, pasja ziom - to nie czas na nudę..." :-D https://www.youtube.com/watch?v=0HQrvruGuGk

    Odpowiedzi: 3050 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 11/19/2016 6:40:45 PM Liczba szacunów: 0
  • Bruce Lee słowami świadków, jego uczniów, innych mistrzów, swoich przyjaciół i żony.

    Post
    Sztuki Walki

    Michał, możesz się tłumaczyć, nieważne. Na poprzedni zlot stchórzyłeś, na tym aż uciekłeś z kraju Ale to nieważne, chodzi o to, że nie byłeś i jest to szkoda i wielka strata myślę, głównie dla Ciebie. Mnie naprawdę mało obchodzi, że ma bjj mało wspólnego z Twoją wersją JKD. Adamusikowi instruktorzy pokazywali techniki z bjj jak profesjonaliści i to ma dla mnie znaczenie a nie, że Michał C powiedział, że Bruce Lee nie znał BJJ, więc technik BJJ w JKD być nie może... Michał, bo to, że Twoje JKD różni się od ich JKD to my wszyscy już wiemy. Naprawdę wiemy, że jest różnica pomiędzy tym co Ty ćwiczysz, czyli tym co Bruce robił 40 lat temu i ciągle zmieniającą się koncepcją JKD. Naprawdę to widzimy Smiem mniemac ze taki sam poziom jak na forum reprezentujecie w SW o ile je cwiczycie, do teraz Olokk nie odpowiedzial na moje pytania OloKK Ci na bieżąco odpowiada na pytania Pytałeś gdzie ćwiczyłem JKD i mówiłem, że nie ćwiczyłem JKD, nie pamiętam żebyś jeszcze jakiekolwiek inne zadał Zmieniony przez - OloKK w dniu 2010-04-17 18:19:18

    Odpowiedzi: 1387 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/17/2010 6:13:39 PM Liczba szacunów: 0
  • Bruce Lee słowami świadków, jego uczniów, innych mistrzów, swoich przyjaciół i żony.

    Post
    Sztuki Walki

    "wszystko jest zlepkiem czegoś - pierwotna technika chyba była tylko ludzi pierwotnych- przez łeb -:). nie jestem ekspertem JKD, ale moją skromną wiedzą jest iż JKD to raczej strategia walki, podejście/filozofia walki,metoda trenigowa, itp. (o to chodziło Panu Lee), a techniki sprawa wtórna. Swoją drogą czerpanie, inspiracja innymi SW to pozytywne zjawisko /jako 'kręgosłup jeden styl,strategia,ect.+ inspiracja/. Bruce nie poznał w całości V.T.więc inspirował się takim choćby boksem i zapasami. Tak było przecież w przypadku wielu SW powstałych w XIX i XX w. choćby w Chinach, nie wspomnę o BJJ. " Twierdzenie ze wszystko jest zlepkiem czegos nazwalbym zbyt daleko idacym stwierdzeniem. Aczkolwiek jest tak ze duzo rzeczy "nowych" zostalo zainspirowane przez rzeczy "stare." Nie oznacze jednak ze jest to zlepek czy zapozyczenia. Ksiazka zainspirowana 2 woja swiatowa wcale nie musi byc o wojnie. ;) Technika w JKD jest wazna, samo podejscie "filozoficzne" do JKD, to lekko mówiąc lekceważenie OGROMNEJ CZESCI JKD. Bruce nakreslil silne wytyczne co do techniki, aczkolwiek wewnatrz struktury jest miejsce na "osobista ekspresje", ktore nie oznacza robienie czegokolwiek lub jakkolwiek. Bruce w swoich notatkach naznaczyl "skladniki fizyczne JKD", a takze "rdzen" JKD. Tak naprawde on nazywał to zarodkiem/korzeniem, poniewaz gdy zrozumie sie korzeń/zarodek wtedy mozna zrozumiec wszystko co z niego wykwitnie. Do tego opisal skladniki leżące u podstaw, a podstawą jest składniki fizyczne na ktore sie sklada pozycja walki, praca stop, i pozycje w wzajemnie oddzialujacych na siebie silach. Bruce nie inspirowal sie zapasmi :P. W notatkach Bruce odnosnie JKD mozna zobaczyc jedynie imspiracje boskem i szermierka. Co wiecej BRuce nie zbudowal JKD na bazie Wing Chun jak co niektorzy blednie zakladaja. Wrecz przeciwnie, Bruce odrzucil Wing Chun calkowicie. "Zmieńcie temat na "Bruce Lee słowami świadków, jego prawdziwego ucznia Michała i jego Żony", Przywróćcie Michała, Dzięki niemu jest się z czego pośmiać, i forum się kręci, oprócz tematów o Myszardzie Ruracie 50 danie, tak mało tutaj śmiesznych tematów. Przyznacie chyba że Michał dostarcza wielu ludziom powodów do śmiechu, ba wielu ludzi czyta to forum ze względu na śmieszne wypowiedzi tego wiernego obrońcy Bruce Lee, może zróbcie go modem jakiegoś Nowego osobnego działu do którego by wpadały wszystkie takie śmieszne JKD, Tsunami i Wielki Ryszard 51dan i inne linie przekazu i Prawdziwe WingTsuny." UCZNIA BRUCE'A LEE MICHAŁA???? Nie wiem o co Ci chodzi ale chyba masz jakies powazne problemy. ;) Dlaczego nie zaargumentujesz swojej wypowiedzi w zaden sposob? Czy jedyne co potrafisz pisac to na poziomie emocjonalnym 3 latka "glupia" gadka na temat "To co pisze Michal jest smieszne", zdziwisz sie ze to Twoje wypowiedz budzi smiech bo nie napisales nic konkretnego. " Fani starych filmów zbierają się gdzie indziej. " Skoro wiesz gdzie sie zbieraja dlaczego tam nie pojdziesz dyskutowac. O JKD nie masz zbyt wiele do powiedzenia, jedyne to jakies dziwne "pyskowki" i ataki na moja osobe. Ciekawe dlaczego? Moze dlatego ze nie masz nic do powiedzenie wiecej. "Ooo!! Bez Michała smutno zawsze... I dopadają mysli o szarej rzeczywistości... a jak jest to można zawsze dowiedzieć się po raz setny że jest tylko jedna linia przekazu i że JKD nie jest zlepkiem technik z innych styli... " A czy ja powiedzialem ze jest tylko 1 linia przekazu? Ja tylko pisze moj punkt widzenia. ;) Aczkolwiek to ze jest wiele linii przekazu nie oznacze ze ta cala reszta pozostala wierna temu co robil Bruce, a skoro robia wlasne widzi-misie dlaczego nazywaja to nadal JKD Bruce'a Lee? TO JEST FAKT ZE JKD NIE JEST ZLEPKIEM STYLI, skoro caly czas powielane sa bledne zalozenia o JKD jako koncepcji, to caly czas ja powielam to co pisalem wczesniej, z ta roznica ze ja popieram swoje wypowiedzi faktami, argumentami, i slowami TWORCY JKD. ;) Podczas gdy 2 strona nie potrafi uzasadnic swoich teorii a ich "wyznawcy" jedyne co potrafia to pisac obelgi. ;) "o tylko 24 godziny żeby chłopak przemyslał swoje zachowanie i trochę zluzował. Osobiście po mnie spływają takie odzywki jak 'co u męża', ale wiadomo, że celem Michała było obrażenie mnie, więc zachowałem się jak powinienem." Daja mi bana, pokazales jak slaby psychicznie jestes, zachowales sie dokladnie tak jak powiedzialem jak 9 latek, ktory wyzywa kogos doroslego starajac sie go sprowokowac, a gdy dorosla osoba powie mu " zamknij sie sczylku" w sposob posredni, to 9 latek tupie nozkami i nie moze sie z tym pogodzic. Takim tupaniem nozkami w podloge byl wlasnie ban od Ciebie. Brak argumentow Cie do tego zmusil a nie dlatego ze napisalem " co u meza", bo przeciez nie bierzesz do siebie tego co pisze, prawda? A co do kultury to wystraczy przeczytac Twoje posty zeby zobaczyc iz tak jak o jKD tak i o kuturze i wychowaniu nie masz pojecia. Dlaczego nie dales bana samemu sobie? To Ty mnie nieskutecznie starales sie obrazac i probojesz robic to nadal, tak samo nieudolnie jak poprzednio. Dlaczego nie odp. na moje pytania, na jakiej bazie stwierdziles ze Bruce zapozyczal kopniecia z Karate skoro 1. Napisales ze masz w dupie co robil Bruce Lee i co napisal w swoich notatkach 2. Powiedziales ze nie masz pojecia o JKD. Wiec mam pytanie na jakiej podstawie snujesz wlasne teorie? Czy nie jest to ignorancja? Czy potrafisz choc raz uzasadnic swoja wypowiedz. "Tak jak Kopt pisze - nie jest to forum dla fanów starych filmów kungfu, ale dla adeptów sztuki walki. Stąd moje porównanie do Star Wars czy Władcy Pierścieni. Fajnie jak się spotykają i coś robią, ****a, sam mam różne dziwne hobby Ale jak chcą gadać z normalnymi trenującymi ludźmi zaczyna być co najmniej niesmacznie" I wlasnie dlatego ja pisalem na temat a Ty jedyne czym sie zajmowales to wymyslanie obelg. Powinienes zapisac sie na tym forum Gwiezdnych Wojen czy czegos tam. ;) Tam raczej bylbys wsrod swoich. ;) Chociaz zauwazylem ze na sfd, gdy wiele osob traci argumenty lub nie ma wiedzy to poprostu zajmuje sie "pajacowaniem" i pisanie wlasnych teorii i domyslow o rzeczach o ktorych nie maja pojecia np. Olokk. "Ciekawe czy Michał wie, że jego żona znowu mnie molestuje przez gg i mówi mi brzydkie słówka" ""Taka zadziorna dziouszka Wydaje się milutka Chyba Cię lubi" Nie schlebiajacie sobie. ;) "A na poważnie - przestałem właśnie lubić Bruca Lee... jeżeli Michał C jest świetnym uczniem najbliższego ucznia Bruca to znaczy ze straszna sektę musiał ten aktor założyć... nic a nic wolności umysłu... nic a nic własnego zdania... nic a nic otwartości na innych..." To co napisales oznacze ze zle rozumujesz to co napisalem. Wolnosc umyslu oznacza wg. mnie postrzeganie rzeczy takimi jakimi sa a nie poprzez ramy stylu. Dlaczego mam wykonywac uderzenie tak jak Karateka czy tak jak bokser, czy tak jak w Wing Chun? Czy stoja za tym inne argumenty anizeli "reguly stylu czy zasady sportowe?" Dlaczego musze postrzegac je poprzez pryzmat "stylu". Dlatego tez JKD jest "nieklasyczne" tzn. nie odnosi sie do stylow tradycyjnych, poniewaz Bruce przestal pojmowac sztuke walki poprzez pryzmat styli tradycyjnych. Wlasne zdanie? Ja mam wlasne zdanie i co wiecej jestem w stanie poprzec ja argumentami, brak wlasnego zdania wg mnie to przyjmowanie cos za prawde i jednoczesnie brak umiejetnosci wyjasnienia na jakiej podstawie tak sie twierdzi. ;) Otwartosc na innych nie oznacza, zapozyczania od nich technik. Zauwaz ze to Wy jestescie caly czas do mnie nastawieni w sposob taki ze gdy zazwyczaj zamiast odp. na moje pytanie zajmujecie sie obrazaniem mojej osoby. Czy to jest otwartosc na innych? Ja jestem w stanie sie otworzyc i podzielic sie moja wiedza tu na forum, dlaczego 2 strona tego nie potrafi? Przemysl to i zastanow sie jeszcze raz zanim cos powiesz cos o sektach. ;) Bo to jak scharakteryzowales "obraz sekty" idealnie pasuje pod zachowanie Kopt'a, Olokk itp. A co oznacze dla Ciebie wolnosc umyslu, wlasne zdanie i otwartosc na innych? "Jedna, nieomylna, właściwa, godna, niepowtarzalna ścieżka prawdy..." A gdzie ja to powiedzialem? To sa Twoje slowa. ;) Aczkolwiek wiem skad moze sie brac w Tobie takie odczucie. Poniewaz ja argumentuje moje wypowiedzi, podaje cytaty BRuce'a innymi slowy to co pisze jest wiarygodne, natomisat 2 strona jedyne co robi to albo pisze wyzwiska pod moim adresem, albo nie potrafi uzsadnic swoich "teori" i rowniez mnie wyzywa. Co do BJJ i MMA, a czy ja mowie ze BJJ jest takie siake czy owakie? Jedyne co mowie to to ze JKD nie sklada sie z elementow BJJ. ;) Jesli masz odmienne zdanie to prosze podaj argumenty a nie przeinaczasz temat na czy BJJ jest skuteczne, czy nie... Wyobraz sobie 2 zawodnikow trenujacych np. 3 miesiace kickboxing i BJJ, jeden cwiczy boks a drugi BJJ. Gdy beda walczyc to wygra raczej ten kto ten kto lepiej walczy, a to zalezy od wyszkolenia technicznego- fizycznego, podejscia psychicznego, umiejetnosci dopasowanie sie do przeciwnika i odpowiedniej taktyki. A nie dlatego ze jeden cwiczy BJJ a drugi kickboxing. Dlatego ja nie staram sie poki co mowic o tym co jest skuteczniejsze a co mniej skuteczne itd. To Wy sami sie na tego typu tematy nakrecacie. Michal Zmieniony przez - MichalJF w dniu 2010-04-21 22:39:17 Zmieniony przez - MichalJF w dniu 2010-04-21 22:40:25 Zmieniony przez - MichalJF w dniu 2010-04-21 22:41:01 Zmieniony przez - MichalJF w dniu 2010-04-21 22:43:15 Zmieniony przez - MichalJF w dniu 2010-04-21 22:44:23

    Odpowiedzi: 1387 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 4/21/2010 10:37:47 PM Liczba szacunów: 0
  • Bruce Lee słowami świadków, jego uczniów, innych mistrzów, swoich przyjaciół i żony.

    Post
    Sztuki Walki

    To, że wykonujesz boczne tak jak Bruce kazał sprawia, że jesteś wolny? To chyba sedno wszystkiego, bo jeśli uwolnienie się od wszelkiego zniewolenia polega na tym, że się ćwiczy JKD takim jakie było 40 lat temu, to rozumiem dlaczego piszesz tak a nie inaczej. No więc właśnie. W ogóle wyrażanie siebie wg Lee mi odpowiada, wg Michała C. wcale - szczególnie że banda niewolników na tym świecie w ogóle WOLI CHWYTAĆ.

    Odpowiedzi: 1387 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/5/2010 7:59:09 PM Liczba szacunów: 0
  • Bruce Lee słowami świadków, jego uczniów, innych mistrzów, swoich przyjaciół i żony.

    Post
    Sztuki Walki

    "Bardzo dobrze powiedziane. :) To swiadczy o geniuszu Bruce'a. :) Bo dam sobie glowe obciac ze yiquan jest zupelnie inne od JKD mimo ze z zalozen brzmia podobnie. ;)" Chce cos wyjasnic mialo byc z zalozenia poniewaz yiquan rozni sie od JKD, poniewaz APLIKACJA wymenionych cech "mechanicznych" jest inna. Tak czy inaczej "No! Czyli inspirował się technikami tradycyjnymi i przerabiał je po swojemu " Wiekszosc technik tradycyjnych jest w Jun Fan Gung Fu a nie w Jeet Kune Do. "A kto powiedzial ze Bruce uczyl Norrisa JKD? Tak, Ty mówisz, że Bruce go uczył, więc chyba jasne, że było to JKD. Bo niby co? Trening wytrzymałościowy mu układał? " Raczej Tao of Chinese Gung Fu. ;) "To co cwicze to Jeet Kune Do- sztuka walki Bruce'a Lee, wolna od ograniczen plynacych z tradycyjnych sztuk walk, gdzie wyraza sie samego siebie, sztuka wyrazania ludzkiego ciala, poniewaz jest oparata/zaprojektowana o zasady biomechaniki, kinetyki, prawom fizyki ktorym podlega ludzkie ciala." "Nie kumasz nawet tego co Twój mistrz pisał. JKD nie ma ograniczeń wynikających np z kata, ale i tak ma mnóstwo swoich własnych ograniczeń." Po pierwsze to stwierdzam ze Ty nie kumasz sam co piszesz a co dopiero odnosisz sie do cytatow Bruce'a. Takze Twoje stwierdzenie ma wiecej bezczelnosci w sobie niz prawdy. Poniewaz wklejalem i opisywialem to co pisal Bruce chyba z TYSIAC razy. A mimo to Ty tego nie kumasz bo np. celowo opuszczasz zdania ktore sa Ci nie w smak. W ten sposob przeinaczasz slowa Bruce'a i sam zatracasz sie w tym co piszesz, ze ostatecznie przeczysz sam sobie, raz mowisz " Bruce nie wynalazł nic nowatorskiego" a potem mowisz " Bruce tworzyl nowe rzeczy." Nie masz pojecia JKD no ale KOLEJNY raz Ci wytlumacze chociaz wiem ze zapewne znowu rzucam grochem o sciane. Jeet Kune Do nie ma ograniczan bo jest NIE- KLASYCZNE!!!! Nie czerpie technik z klasycznych/ tradycyjnych sztuk walki. Bruce nie pisal o ograniczeniach wynikajacych z KATA ale ze formy KATA sa bezuzyteczne. Co do ograniczen dlatego pisal ZA I PRZECIW KAZDEJ SZTUKI WALKI, zeby moc dyskutowac z tradycjonalistami. JKD nie ma ograniczen poniewaz jest dopasowane do ludzkiego ciala a wiec jedyne ograniczenie to ograniczenia ludzkiego ciala ktore nalezy pokonywac. " Having no limitation as limitation." "To, że Bruce jakoś siebie wyrażał nie znaczy, że Ty masz się wyrażać dokładnie tak samo. Każdy człowiek jest inny w tym względzie." Kazdy czlowiek jest inny, ale kazdy ma 2 rece i 2 nogi, ma taka sama anatomie. A co do sfery psychicznej to ja w JKD czuje sie naturalnie, natomiast Ty nie musisz. Stad tez Bruce powiedzial ze JKD nie jest dla mas. "A na przykład techniki z karate też są zaprojektowane zgodnie z ruchem ludzkiego ciała. Skoro się je dało wykonać to znaczy, że nie są wbrew anatomii." I ZNOWU JAK GROCHEM O SCIANE. Te ciosy dalo sie wykonac, uzywasz rak i nog ale czy robisz to zgodnie z prawami ktorymi podlega cialo? "JKD koncepcje to sztuka walki stworzona przez Inosanto i wg. nie jest to nawet system tylko odmiana MMA, w ktorej cwiczacy sa zamknieci w ramach tradycyjnych technik bo z nich zapozyczaja techniki. Czyli robia dokladnie to czemu Bruce lee byl przeciwny." Mowie fakty a za tym stoja slowa Bruce' patrz list do Poteet'a. Stad stwierdzam ze Ty bez jakiejkowliek wiedzy na temat JKD pieprzysz glupoty. "Pieprzysz głupoty. To, że ktoś ćwiczy lowkick nie znaczy, że jest zamknięty." Jesli cwiczy low kick z MT jest "zamkniety" w sensie w ramie okreslonego stylu ktory cwiczy. "Ty też jesteś zamknięty w obrębie techniki JKD kiedy ćwiczysz boczne." Tu wroce do Wyrazania samego siebie. Jest to ostatnie stadium uczenia sie techniki. Wtedy gdy struktura staje sie 2 natura. Wyrazam siebie poprzez JKD, tak jak czlowiek cwiczacy MT wyraza siebie poprzez MT. Z tym ze MT nie bierze pod uwage zasad dynamiki. "Mam zaszczyt byc ta osoba w Polsce ktora przyprowadzila ja do Polski. ;) No, dwudziestoparolatek po paru seminariach z Wongiem bez większego doświadczenia. Jak Ryszard M. " Hmmm, wyczuwam w Twojej wypowiedzi nutke polskiej zawisci i zazdrosci. Jednakze Twoje slowa, czlowieka ktory nie ma pojecia o JKD, swoj brak wiedzy, argumentow i doswiadczenia chowa za wyzwiskami i zazdroscia oraz brakiem kultury, nie robia na mnie wrazenia a jak masz jakies watpliwosci a propo mnie to przyjedz do Brodnicy. O wiele wiecej znacza dla mnie slowa od ktorego mam zaszczyt uczyc sie JKD: "Oto słowa Stefana Niakandera na moj temat, ktore co wiecej mozna znalezc na tym forum ;) I would defenitely say that Michail is the only one doing authentic JKD. Not because he is doing the same ting as I do. Not because it Looks like the stuff Bruce Lee did. I call what I do authentic since i feel that what I am doing is practically demonstrated in my technique. My technique illustrates the principle. and this is what michail is trying to get through. Z pewnością mogę powiedzieć ze Michał jest jedynym z autentycznego JKD. Nie ponieważ robi tą samą rzecz co ja. Nie ponieważ wygląda to jak to co robił Bruce Lee. Ja nazywam to co robię autentycznym ponieważ uważam że to co robię jest w praktyce pokazane w mojej technice. Moja technika obrazuje pryncypia i to jest co Michał chce powiedzieć. Michail, don´t let them get to you, it is exactly what they want, for you to leave them alone. You are not alone, I will support you the best I can since we share point of view. Michal nie pozwol im Ciebie dopasc to jest wlasnie czego oni chca żeby zostawic ich w spokoju. Nie jestes sam, Ja Ciebie wspieram jak najlepiej jak mogę ponieważ mamy ten sam punkt widzenia. my JKd brother, Michail can call himself a Ted Wong Lineage practioner through me. Mój brat JKD Michal, może nazywać się ćwiczącym Linie Ted Wong przeze mnie. With the qualities I have seen in Michailjf I am proud to call him my Jun fan JKD brother. And if Ted will not authorize him officially, I will stand by him 100% and would be honoured to call him my student and invite him into my JKD Family and Lineage and authorize him as my instructor. Z jakością Ciesze sie ze moge uczyc sie JKD z linii ktorej zawsze chcialem sie uczyc jest to da mnie ogromny zaszczyt ze moge sie uczyc JKD z linii Ted'a Wonga i reprezentowac ja w Polsce. Ty napewno tez sie cieszysz ze mozesz cwiczyc to co cwiczysz, o ile cokolwiek cwiczysz. Ale dosyc o mnie przeciez temat jest o Bruce'ie Lee. :) Sprawdzilem kto to Pan *****, dziwne bo jakos tu na forum pisales odnosnie Jego jakies oficjalne przeprosiny a on na swojej stronie napisal ze masz jakies probelmy alkoholowe czy cos... To wiele wyjasnia. Dlatego stad chyba Twoje jakies dziwne docinki... A co do braku doswiadczenia i bycia jak pan *****, to zdaje sie ze znalazles swojego klona. "To, że wykonujesz boczne tak jak Bruce kazał sprawia, że jesteś wolny? To chyba sedno wszystkiego, bo jeśli uwolnienie się od wszelkiego zniewolenia polega na tym, że się ćwiczy JKD takim jakie było 40 lat temu, to rozumiem dlaczego piszesz tak a nie inaczej. " Wykonuje kopniecie boczne w taki a nie inny sposob poniewaz to dla mnie najbardziej naturalne, a tak sie sklada ze jest to zgodne z tym co mowil Bruce Lee. :) No moze dlatego ze jest dopasowane do ludzkiej anatomii, prawom jakim odpowiada. To ze ciagle odnosisz sie do 40 lat temu oznacze ze najprosciej w swiecie nie rozumiesz o czym pisze. Skoro nie rozumiesz mnie, a pisze dosyc prostym jezykiem, to watpie ze rozumiesz filozoficzne cytaty Bruce'a. 40 lat temu ludzie tez mieli tylko 2 rece i 2 nogi. ;) "Czy każdy kto nie ćwiczy JKD Bruce Lee jest zniewolony przez swój styl i może doznać wolności tylko ćwicząc JKD? " Odpowiedz: " Swoboda ekspresji ma miejsce wtedy gdy wykorczy sie poza system." A czym dla Ciebie jest wolnosc? Cwiczac tradycyjne sztuki walki jestes przez nie zniewolony, cwiczac JKD koncepcje, rowniez jestes zniewolony. Tak jak powiedzial Bruce: " Unikaj bycia zniewolenia przez konceptualizacje." Stala gonitwa za coraz nowszymi technikami, zapozyczanie coraz to nowszych technik sprawia ze osoba staje sie niewolnikiem stylu z ktorego zapozycza. "Tak samo ci ludzie nie chcieli trafić w kolano. Po prostu przypadek, zdarza się. " Ale oni nie zlamali nogi dlatego ze trafili w kolano. ;) "Michałku, w klatce jeśli chcesz wygrywać to musisz walczyć wg zasad MMA i musisz się do tych rozwiązań dostosować. Sorry ale jeśli adepta JKD w parterze inny typ dosiądzie i zacznie zakładać dźwignie to mu jego uderzanie w parterze nic nie pomoże. Będzie musiał używać chwytów parterowych - jak każdy. Zresztą wklej te walki na tej gali. Sam obejrzyj i zastanów się ile tam było JKD. " Ja widzialem te walki. :) I jest JKD. Raczej brak wyciagania dzwigni. Dzwignie na swiadomym przeciwniku wcale nie jest tak latwo zalozyc. Tak gdy wejdzie sie do klatki w formule trzeba podjac sie walki wg zasad MMA tzn nie wolno kopac w jaja, dzgac palcami w oczy itd. Ale mimo to JKD- sztuka walki Bruce'a daje rade. ;) "Nie kolega, nie znasz sytuacji. Chwyty się przydają, czy tego chcesz czy nie. Jak chcesz to Ci mogę empirycznie pokazać jak słaby jesteś bez tej umiejętności. " A ja Ci moge empirycznie pokazac jaki slaby jestes nawet ze swoimi chwytami. ;) Znajomosc ich jest przydatna, ale nie jest to jedyny, czy najbezposredniejszy, najekonomiczniejszy, najprostszy sposob na wyrganie walki. "Jest zgodny ****a. Gdybyś Ty swoje okrężne wycelował w lecący kij baseballowy i złamałoby Ci to nogę to Twoje kopnięcie byłoby zgodne czy jednak nie? " A po co mam kopac w kij baseballowy? To tak samo jak lamanie desek. "Ekonomia w moim rozumowaniu polega na stosunku włożonej w kopniecie siły do destrukcji jaką się zada przeciwnikowi. W takim układzie kopnięcie tajskie jest dużo fajniejsze od okrężnego z JKD, bo może zakończyć walkę. Wasze klepanie nie. " To nie wiesz co to jest ekonomia ruchu w takim razie, innymi slowy po co robic dwa ruchu skoro moge zrobic jeden. ;) "Co z bokserskim podskakiwaniem oraz z rękami wracającymi do hikite podczas rozgrzewki do walki z Norrisem w Drodze Smoka?" Nie wiem czy zauwazyles ten drobny szczegol ale to co Bruce pokazywal na wielkim ekranie to nie bylo JKD. Tylko raz na ekranie Bruce pokazal Jeet Kune Do. W longstreet. "To powiedz tylko kiedy w Warszawie będziesz. Wiemy, że masz tutaj sekcję i jeździsz tutaj uczyć. Powiedz też proszę czy tam typ umie wytłumaczyć techniki JKD czy tak od czapy to robią, że żeby to zakumać trzeba jechać do Ciebie? " Juz Ci odp. na to pytanie dawno temu na poprzednich stronach. ;) "No więc właśnie. W ogóle wyrażanie siebie wg Lee mi odpowiada, wg Michała C. wcale - szczególnie że banda niewolników na tym świecie w ogóle WOLI CHWYTAĆ. " Wow, z tym ze ja cytuje slowa Bruce'a, jesli wolnosco uwazasz poprzez zapozyczanie technik z innych sztuk walk. No to sobie preczytaj jeszcze raz list do Poteeta. Wg. mnie jest to wolnosc dla leniwych. A jesli to do Ciebie nie przemawia to przeczytaj to: "Bruce Lee Jeet Kune Do komentarze na temat sztuk walki" str. 294 "Porzućmy ten zorganizowany labirynt Zostało dowiedzione ze bardziej skuteczne i bardziej interesujace jest poswiecenie godzinnego treningu cwiczeniu jednej lub dwoch prostych technik zamiast wlaczania wen wielu technik niepowiazanych ze soba, niezorganizowanych. rytmem, szybkoscia i dystansem lub polaczyc z innymi prostymi technikami." "Zanim uczniowie zaczna sparowac nie beda "zbierac" technik, poswieca sie raczej wielogodzinnym cwiczeniom majacym na celu nauczyc sie prawidlowego wykonania prostych technik. Nie ile sie uczysz ma znaczenie lecz ile wyciagniesz z tego czego sie uczysz." " Najlepsze techniki to techniki proste wykonywanie wlasciwie. Kiedy zaczna sie sparringi nalezy mocno podkreslic te zasade a uczniowie sami uswiadomia sobie jak daremne jest ciagle poszukiwanie coraz to nowszych technik. Zamiast tego posiweca sie cwiczeniu poprawnego wykonania prostych technik." Dlatego tez napisal powiedzial: " Bardziej boje sie osoby ktora powtorzyla cios prosty 1000 razy niz kogos kto zna 1000 technik." Do tego na stronie 299 znajdujemy cytat: " Analogie 1. Trzy stadia 2. Rzeźbiarz 3. Bycie madrym nie oznacza ciaglego dodawania 4. Rzucanie przedmiotu" Wszystko zgodne z tym co napisalem do tej pory a sprzeczne ze wszystkim tym co twierdza ludzie cwiczacy Jeet Kuen( JKD koncepcje) "Cały czas tylko piszesz o kopaniu w jaja i o ekonomi swoich kopnięć. Ciekaw jestem czy faktycznie by to było widać gdybyś z thaiboxerem walczył. Jeśli by Cię nastukał low kickami to przegrałbyś dlatego że kopnięcia nie były zgodne z zasadami dynamiki? Wbrew nauce? Czy może mocne? " Nie mowie ze te kopniecia nie sa skuteczne. Dlatego nie sugeruj tego. ;) A propo JKD i "wyrazania siebie" pamietacie jak pisalem ze JKD ma swoja unikalna struktura i swoja wlasna metodologie. Bruce okreslil struktre JKD jako korzeń JKD. ;) Juz o tym pisalem. Oto ciekawy cytat: " Korzenie sa punktem podparcia na ktorym opiera sie ekspresja duszy. Korzenie sa punktem wyjscia wszelkich naturlanych przejawow. Jesli korzenie sa w porzadku to wszystko co z nich wychodzi rowniez bedzie w porzadku." Te slowa idealnie wsplograja z tymi slowami: "" Ludzie czesto blednie mysla ze JKD jest przeciwne formie. Nie bede wchodzil w detale, jako ze kolejne paragrafy to wyjasnia. Jedna rzecz musi byz zrozumiana to jest, że zawsze istnieje najefektywniejszy i najzywszy sposob wyprowodzenia ruchu ( a tym sa podstawowe prawa dzialania dzwigni w ciosach, pozycja ciala, rownowaga, praca stop te zasady nie moga byc naruszane). Aczkolwiek zywa efektywna forma to jedno; sterylne klasyczne zestawy ktore wiaza to drugie. Poza tym co zostalo wyzej wspomniane osoba musi rozrozniac pomiedzy "posiadaniem braku formy" a "brakiem formy" Pierwsze to ignorancja drugie to transcendecja." Maly komentarz "brak formy" to transcendencja tzn. trzeba przejsc trzy stadia uczenia sie. ;) Michal

    Odpowiedzi: 1387 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/5/2010 10:39:58 PM Liczba szacunów: 0