SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Mozna przedawkować Wit C ? Lub czy nadmiar witaminy C na cos szkodzi ?

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/7/2018 4:43:39 PM Liczba szacunów: 0
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    dla mnie test C czy E to jest jedno i to samo ale jak mowie - dla mnie :-) zadnych badan nie mam zeby to poprzec hehe Zmieniony przez - lordknaga w dniu 2/10/2018 9:56:57 PM Dla mnie dokladnie tak samo, jeden chooy czy e czy c tylko prop lekko inaczej bo szybko max stężenie osiąga. Pamiętam jak lata temu mialem propa z polskiej apteki tego 10mg/ml i bilem 5ml ed:-) bardzo fajnie klepał tylko te iniekcje uhhhh:-(

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/10/2018 10:45:46 PM Liczba szacunów: 0
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Bije ktoś domięśniowo witaminy?? Typu z grupy B, C? I ile dajecie Wit C do Tad600?i kroplówki ile płynu?

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/24/2018 5:46:47 PM Liczba szacunów: 0
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Rano i wieczorem po tabsie czyli 2g dziennie Spróbuj dac przez tydzień minimum 10g ed msm i 5g vit C podzielone na dwie dawki. Po okresie nasycenia przejdź na te 2g ed. Kolagen jak najbardziej do tego Msm który mam jest już razem z vit C:-) Lecę już dwa tygodnie to tak zostanę na tych 2g/d Kolagen w sumie juz od dzisiaj zacząłem łykać. Dzięki!

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/4/2018 4:07:44 PM Liczba szacunów: 1
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Rano i wieczorem po tabsie czyli 2g dziennie Spróbuj dac przez tydzień minimum 10g ed msm i 5g vit C podzielone na dwie dawki. Po okresie nasycenia przejdź na te 2g ed. Kolagen jak najbardziej do tego Msm który mam jest już razem z vit C:-) Lecę już dwa tygodnie to tak zostanę na tych 2g/d Kolagen w sumie juz od dzisiaj zacząłem łykać. Dzięki! Słyszałem, że bardzo wywary kolagenowe na kościach chwalą, nawet poza opiniami, które słyszałem osobiście to samo Aleks tu mówił, dodatkowo jakiś przepis ciekawy dawał :-)

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/4/2018 6:34:32 PM Liczba szacunów: 0
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Ja lecę 3g Leć z 5 gr do tego dorzuc min 2 gr Wit c i lnianego 30 ml Siarkę i Wit c kupuj w sklepach jako półprodukty to zapłacisz 1/5 ceny co w sklepach z suplami

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/31/2018 4:25:51 AM Liczba szacunów: 1
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Panowie jako że jesień to podam suple na depreche bo prochy od lekarzy nie działają tylko syf robią . 5htp Sam-e Melantolina Wit b3 w dawkach powyżej 2g dzień Dziurawiec Wit d dawki powyżej 25000iu dzień Duże dawki wit D i C i to nie tak duze o jakich piszesz, wyciely mnie z zycia na prawie trzy miechy, tyle mi schodzil kamien z nerki, nie polecam nikomu, do bolu można się przyzwyczaic ale psycha wisi na cienkim wlosku, nie polecam mega dawek wit C i D, skutecznie się z tego wyleczylem, nie jem ich od tego czasu w ogóle i nie widzę różnicy, żadnej

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/25/2018 6:04:31 PM Liczba szacunów: 0
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Arkus To oczywiste że jak masz kamienice to witamina c to strzał w kolano i nie można brać ! Tylko jeszcze trzeba wiedzieć że cos się ma, okazało się jak się naczytalem o wit D i C i zaczalem lykac jak mentosy, 32 lata zycia zero jakichkolwiek problemow z tym, teraz koorwa po tych torturach, jakikolwiek skorcz w dole plecow, jakieś zmęczenie po treningu pleców i już mnie zimne poty leja i sram się na myśl o powrocie do meczarni

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/25/2018 9:59:51 PM Liczba szacunów: 0
  • Dyskusje o żarciu, treningu i innych czynnikach przełamujących stagnację

    Post
    Doping

    Jedzenie sporych dawek wit C i D to nic innego jak czysta głupota, gowno to daje no i można się nabawic prze koorewskiej kamienicy nerkowej, póki się tego nie przezyje to te gowno rady internetowych specjalistow można brać na poważnie, ale jak jestes już 3 miesiac ze schodzacym kamieniem to jedyne czego chcesz to wziąć kalacha i rozyebac tych pseudospecow i siebie za glupote, i jak mówiłem, jadlem, nie jem, zmian zero Znajomy nasłuchał się takich znachorów i też zaczął przez bardzo długi okres ładować w siebie ogromne ilości witaminy C i finał był oczywisty, trafił do szpitala z ostrym bólem brzucha jak później się okazało kamienie, chłop tam wył z bólu :D Aha i nie "kamienicy nerkowej" tylko kamicy nerkowej.

    Odpowiedzi: 28992 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/12/2018 6:55:08 PM Liczba szacunów: 0
  • wywiad z Danielem Lee-uczniem Bruce'a

    Post
    Sztuki Walki

    Nie jestem anonimowy, powiedziałem gdzie trenuję i jak mam na imię... Nie sądzę żebym pisał głupoty zadałem proste pytanie i mam nadzieje uzyskać na nie konkretne odpowiedzi. Po co miałbym jechać na seminarium osoby, która pod względem wiedzy na temat JKD wychodzi na oszusta i pisze nieprawdziwe stwierdzenia? A potem zasłania się nazwiskami uczniów Bruce'a.... Ja nikogo z JKD nie obraziłem, chodzi mi jedynie o to "coś" co robi W.A w Polsce i jemu podobni i nazywają to JKD....Ponieważ dosłownie sprzedają zakłamany obraz sztuki walki Brucea Lee pod hasłem: "koncepcja jeet kune do", którą sami wymyślili. Wklejam ciekawy artykuł odnośnie Jeet Kune Do, który znalazłem w sieci. :D Understanding the True Nature of JKD Written by Chris Kent Some of the people who read this article will not like it. It may upset them or disrupt their status quo. But as the old saying goes, “Often, it is easier to tell people what they want to hear than what they need to know.” In my over 37 years of involvement in Jeet Kune Do, it seems that at certain times it becomes necessary to educate (or in some cases, re-educate) people with regard to the true nature of Jeet Kune Do. We need to get one thing clear at the outset. There is no universally-accepted definition of “Jeet Kune Do.” Saying “JKD is Bruce Lee’s martial art” is merely a statement, not a definition. Saying JKD is “Bruce Lee’s own personal expression of martial art” is even more confusing, because if that is the case, no one else could do it except Bruce Lee himself. Calling Jeet Kune Do an ‘idea’ or a ‘concept’ is nebulous and does nothing to help an individual understand the art. Having said this, I cautiously offer the reader my personal definition of Jeet Kune Do. Concerning the physical component, Jeet Kune Do is “a principle-centered training process to cultivate the ability to express the human body in combative form without any restriction or confinement..” It’s about cultivating your body as a martial ‘instrument’ and expressing yourself with the highest degree of efficiency and effectiveness and with total freedom in combat. With regard to the philosophical component, Jeet Kune Do is, “a fluid set of operating principles to help you live your life at the pinnacle of developed potential.” Every few years some new phraseology pops up on the JKD scene. Some new prefix or suffix is attached to the name Jeet Kune Do (which usually ends up being little more than an attempt by a person or group to carve out a niche for themselves in the burgeoning JKD market, and support their own agenda). Throughout the years we have seen terms such as “Original JKD”, “JKD Concepts”, “Chinatown JKD”, Old School JKD”, “Functional JKD”, “Pure JKD”, “True JKD”, and “Contemporary JKD” become part of the JKD world. My concern is not with the names put forth by any individuals or groups. My concern is with the misperceptions concerning JKD that continue to flourish as a result of material that is put forth concerning the art. Bruce Lee — the starting point To comprehend the true nature of JKD, one has to first understand the “root” of the art. The root of Jeet Kune Do was not, as many believe, Wing Chun Gung Fu. While Wing Chun may have served as a launching platform for Lee’s martial endeavors, it was merely the first martial art Lee studied in depth. The “root” of Jeet Kune Do was Bruce Lee himself. It was what lay between Bruce Lee’s ears that made him so good. It was his mind and his thought processes that allowed him to actualize his potential as a martial artist. Lee’s way of thinking directed him to search for the fundamental truth or “essence” underlying efficient human movement in combat. And when he did, he looked to science rather than tradition, to “motion” rather than “style”; spending thousands of hours training, researching and investigating various forms of martial arts as well as human anatomy, physiology, kinesiology and physics. Lee was interested in what made for a more efficient kick or punch, not where it came from. According to Dan Inosanto, Lee used to tell him, “Dan, if you understand it and can use it, it belongs to no one; it’s yours.” And if Lee absorbed something into his structure, it simply became a part of his personal combative arsenal. Bruce Lee’s attitude and point of view toward martial arts changed considerably through the years, from the time he began his training in Wing Chun gung fu, past the time when he initially conceived of the idea of developing the “ultimate” gung fu system, beyond the time when he named what he was doing “Jeet Kune Do, all the way up to when, shortly before his passing away, he was throwing things away and getting rid of the idea of “styles” and “methods” altogether. To understand JKD you’ve got to look at the entire process in its totality. You cannot stop and memorialize any specific point along the way (the “Seattle era”, the Los “Angeles era”, the “1967-1969 period”, etc.) and say “This is what JKD is all about.” It’s all about “Totality” Since its creation, Jeet Kune Do has always been about “totality.” Yet the latest element to be put forth for inclusion in JKD is the use of certain techniques and tactics that are considered “dirty” or “filthy” in order to make the art more up-to-date and more combat-effective. These techniques and tactics include such things as biting, eye gouging, pinching, etc. The message (and misperception) that is being presented to the martial art public is that these elements did not exist in JKD before they were added in by these people. This is a fallacy. I am fortunate to have copies of Lee’s seven-volume “Commentaries on the Martial Way” (both original and typed versions). The following notes are taken directly from Volume 7. This particular volume was laid out more as a personal training journal as compared to the others, which were comprised mainly of notes drawn from various research sources. For this reason at the top of a page you will see written such things as “Research Notes for November 12 (Thurs.) 1970.” # Specialized All-in Fighting 1) poking eyes 2) pulling hair — as immobilization, as release, as assist 3) biting — as release to disable and to attack in close 4) practice forearm pinching to hurt 5) grabbing groin 6) specialize in under belt attack with kicks, strikes, punches, and grappling # Let “body feel” on the forearm as a destructive weapon (use as loose club snap or club) alongside with elbowing. # Look into breaking the joint and limbs: breaking by a) directed kicking — thrust kick, push thrust, snap kick b) directed striking c) limb locks by pressure # Practice relaying inverted bottom fist to groin or “downed” opponent alongside # Practice relaying snapping forearm smash — add to tools possibility # Investigate into butting:- 1) with head 2) with hips and buttocks 3) with shoulder # Investigate -- a) elbowing b) kneeing # Investigate into fighting from ground -- 1) as attack into opponent 2) as counter 3) using legs mainly 4) using legs and hand (develop such mastery that one can fight safely from the ground) # Investigate into clawing with attempt to tear apart the a) throat b) groin c) hair I have included more of Lee’s notes regarding pinching, biting and eye gouging, etc. so that the reader can get a better sense of the actual “totality in combat” that Lee was striving for. It is clear to see that the so-called ‘latest” or “new” JKD techniques (as well as numerous other so-called “dirty” techniques) were listed as part of Lee’s combative arsenal over forty years ago. The fact that individuals may not have been aware that such material or techniques existed in JKD or was part of the totality of JKD may be due in part to the fact that much of Lee’s written material was not accessible to the public, including many JKD practitioners, until the Bruce Lee Library Series was published in the late 1990’s. Because many of these things were listed in Lee’s journal as personal “investigations”, they were not included as part of the general JKD curriculum which was taught in the classes. However, knowledge of them was made known to me as well as other JKD practitioners who trained under Dan Inosanto as far back as the early 1970’s. For example, on numerous occasions Dan discussed Lee’s incredible forearm and grip strength and his use of pinching and grabbing an opponent. This was not done from the perspective of a “JKD pinch” or a “Filipino Kali pinch”, or a “whatever pinch”, but simply from the perspective of “pinching.” Did we ever have a class on various schools of pinching? No. If you look at the book “Jun Fan/Jeet Kune Do — The Textbook”, which was written by Tim Tackett and myself in 1988, you will find actions such as biting, pinching, eye gouging listed as dirty fighting under the basic elements of attack. This leads to questions such as what type of JKD a person was originally exposed to in their training? What was the attitude or mind-set they learned with regard to the overall structure of JKD? What was included in the curriculum they were taught? Were they, for instances, simply taught various kickboxing, boxing and hand-trapping elements as the sum total of JKD? Again, in Lee’s notes in his Commentaries on the Martial Way, he wrote: The importance of fluidity in inter-changing of: 1) Hitting/kicking 2) Grappling/throwing 3) Joint locks a) standing b) on the ground c) immobilizing techniques for — (1) arms (2) legs So my question is, what part of the “totality” of JKD do people still not get? Furthermore, how do you evolve totality? The answer is that you can’t. You may be able to improve your own knowledge and understanding of elements within it, but if something is “omni” or “all”, you can’t get beyond that. It’s like trying to go beyond 100%. Getting rid of “Styles” and “Labels” We often read and hear about how JKD is supposedly all about getting rid of the whole notion or idea of styles, etc. Then along comes a member of the JKD community who writes about how the evolution of JKD requires combining “original” JKD with Thai Boxing, Brazilian Jiu Jitsu, and lists off a bunch of other combative styles you might also want to toss into the mix. In an article which appeared recently in a martial art publication, the author, who is a noted JKD instructor, made the statement, “The conclusions we discovered in our JKD classes are identical to the conclusions the MMA world has discovered: Ninety-five percent of the techniques you need for one-on-one empty hand combat come from two arts; Thai Boxing and Brazilian Jiu Jitsu. Once you have the foundation in Thai Boxing and Brazilian Jiu Jitsu, you should spice up your game by throwing in other styles.” Let’s attempt to deal, once and for all, with the issue of “styles” as they relate to Jeet Kune Do. Oftentimes, when I am with someone who is observing a JKD training session, depending upon what they are watching, I hear comments such as, “He’s doing Wing Chun” — “He’s doing Thai Boxing” — “He’s doing Brazilian Jiu Jitsu”, etc. The problem is that the people who make these comments are still hung up on “styles” and labeling what they see as being from “this” style or “that” style. They are locked into categorizing and labeling everything they see, even down to the current label du jour, “He’s doing MMA.” When it comes to JKD, an individual expresses themselves using whatever technique or action they choose to use at the moment. At times what they do may resemble Thai Boxing or Savate, at other times it might look like Wing Chun Gung Fu or Ju Jitsu, etc. Self-expression doesn’t mean that everyone will look totally different or move in a completely different way. That’s impossible in any endeavor or activity. Similarities will always appear because efficient human movement in combat is just that, moving efficiently. While Lee drew what he referred to as “essences” from diverse forms of combat, both Eastern and Western (and many times these essences were such things as speed, power, economy of motion, etc. as opposed to merely techniques), he did not keep the names of the sources attached to what he was doing. He did not, for example, tell his students, “Okay, now we’re doing this punch, which comes from Western boxing” — “Now we’re going to do this footwork, which comes from Western Fencing” — “Alright, let’s work on this hand immobilization that comes from Wing Chun Gung Fu.” Why is it so hard for people to comprehend that one of the fundamental underlying principles in JKD is about moving beyond the separation of styles and instead simply looking at martial art in terms of motion, of efficient human movement? Why is it so difficult for people to say, “That person is expressing himself or herself using a punch, a kick, an armlock, etc.? The answer is that it’s because ever since we first began learning, we’ve been entrained to separate, compartmentalize and label things we do and see. And that mindset is what Lee was attempting to help people move away from. When I began training in JKD, one of the first things, my teacher, Dan Inosanto told me, was, “Chris, as Bruce told me, if you understand motion, you don’t need ‘style.” If a person takes the time and puts forth the energy to read any of Lee’s written material, or listen to any of his audio and video interviews, they will get a very clear understanding of what his view was concerning the idea or notion of “styles.” At the time preceding his death, Lee viewed styles as “cages” or “chains.” A person might be able to move about in a cage or while wearing a set of chains, but they would be restricted nonetheless. Oftentimes, when I am discussing Jeet Kune Do, someone will ask the question, “JKD, …isn’t that just mixed martial arts?” My response to them is, “To the unknowledgeable observer that may appear to be the case, but no it isn’t.” A lot of people today tend to confuse JKD with what is now referred to as “Mixed Martial Arts”, and it is easy to understand the reason for this. JKD is considered by many to be the “original mixed martial art” because it seeks totality in personal combat considering all ranges and aspects of fighting. However, while some similarities exist between the two, they are not the same thing. While MMA may have adopted some of the principles that exist in JKD, such as being able to function in the various ranges and aspects of fighting, there are however, some major differences between JKD and MMA. On the most fundamental level there are rules in MMA. It is a competitive combat “sport”, and as such, the rules and regulations dictate the direction of training. There are, for example, numerous actions that are considered “fouls” in MMA competition that are exactly the type of action a JKD practitioner might use in a self-defense situation, such as kicking the knee, kicking, punching or grabbing the groin, pulling the hair, poking the eyes, finger locks, etc. JKD is about combat “as it is.” Another difference is that, as was discussed above with regard to styles, JKD views martial art as a single unitary whole, in its “totality” as opposed to various separated segments such as kicking, striking, grappling, etc., or ‘this’ art and ‘that’ art combined. This in no way denigrates Mixed Martial Arts or its practitioners. Some of the best martial artists in the world today are involved in the sport. Conclusion If you understand the true nature of Jeet Kune Do, you will recognize that there exists no need to “contemporize” it because all of the so-called “updated” material has always been a part of it. You will understand that it’s not about learning “original” JKD and then combining it with various other styles or arts in order to “evolve” it. It’s not about learning this style and that style or combining bits from different styles, but rather, about doing away with the idea of “styles” and getting away from labeling what you do as “this art” and “that art.” You will understand that JKD is about “totality” and efficient human movement in combat Finally, you will understand that Jeet Kune Do is about you, the individual. It is about you cultivating your own body as a martial instrument and then expressing that instrument with the highest degree of efficiency and effectiveness and with total freedom. Dlatego, zastanów się 4rScorpion, czy warto Ci jechać na to seminarium które sam mi oferujesz. Może i dowiesz się tam różnych rzeczy, ale napewno nie nauczysz się JKD od tej osoby. Zmieniony przez - zenek18999 w dniu 2011-05-28 10:35:53

    Odpowiedzi: 44 Ilość wyświetleń: 5208 Data: 5/28/2011 10:33:47 AM Liczba szacunów: 0
  • odżywianie a nasze zdrowie - podczas stosowania sterydów anabolicznych

    Post
    Doping

    powiem ci tak nei obrazamn se o byle co ale producent zaleca 2 tab dzinie ja ze jestem na cyklu mam 1000kcl ponad zapotzrebowanie a dieta glownie sklada sie z z ryzu piesi z kurczka wiec nei mam warzyw itp wiec sztucznie dozucam witaminy a po 2 potzrabne mi jest 1g witaminy c i b6 bo jestem na dece anpolonie i suscie wiec ograniczam tym rentncie i skutki deki bo jak wiesz wit c dziala moczopednie biore tez cynk 150mg ed. kulturysci biora po 2 g witaminy c wiec ja sien ei pzrejmuje nei mam i nei mialem problemow zdrowotnych ani z nerkami ani nigdzie.

    Odpowiedzi: 66 Ilość wyświetleń: 15339 Data: 6/16/2006 10:57:04 AM Liczba szacunów: 0
  • odżywianie a nasze zdrowie - podczas stosowania sterydów anabolicznych

    Post
    Doping

    tak ty lko spujz na to jesli mam spozywac do deki 250mg wit.b6 a na opakowaniu now pisze ze 25mg=1250% zapotrzbeowania no to o czym my mowiimy albo wit b12 ko z nas sie nie kul tym scierwem i bral 1000ug c2-3d i nic a na opakowaniu now special 50ug to 5000% zapotzebowania lecimy dalej przjdzmy na koks jesli omnadren leczniczo jest podawany w dawce 250mg raz na 4 tygodnie to my zeby byl efekt walimy 500mg-1g "tygodniowo" a kulturysci jada wyzej wiec marek tak zgodze sie z toba ale tylko co do ludzi "zwykłych" czytaj. niecwiczacych ze dla nei go 50mg wit c to swiat choc osoby palace wyplukuja wit c z organzimu bardzo szybko ja biorac 100mg wit c to nawet śuśki mi sie nei barwia :D. My jako osoby cwiczace badz kulturysci musilmy przekraczac normy i to jest zrozumiale tyle odemnei.

    Odpowiedzi: 66 Ilość wyświetleń: 15339 Data: 6/16/2006 1:17:48 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    ANANAS - DODAJE ENERGII Znachorzy brazylijscy od wieków stosują kurację ananasową na anemię, choroby wątroby i nerek. Dzięki witaminom, solom mineralnym i kwasom organicznym pomaga pokonać przeziębienie. Wzmacnia system immunologiczny, zwalcza wirusy i łagodzi najróżniejsze stany zapalne. Wpływa korzystnie na pracę nerek, gdyż jest lekko moczopędny. Wspomaga leczenie zaburzeń nerwowych i niektórych chorób skórnych. Działa odżywczo, dodaje energii, zapobiega wiotczeniu mięśni. Zawiera enzym, który wspomaga pracę jelit i usprawnia procesy trawienne, powoduje również spalanie nadwyżek kalorycznych. Sok ze świeżego owocu powinny pić osoby na diecie odchudzającej, a także narzekające na wzdęcia i zaparcia. Jest również bogatym źródłem manganu, który chroni przed osteoporozą i zmianami reumatycznymi. Miąższ z wyciśniętego owocu można wykorzystać do maseczki piękności. ARBUZ - DLA PUSZYSTYCH Jest niezastąpiony podczas upałów, gasi pragnienie, orzeźwia i odświeża. Można objadać się nim bezkarnie, wielki plaster to zaledwie 50 kcal, śladowe ilości tłuszczu i węglowodanów. Zawarty w owocu błonnik wywołuje uczucie sytości. Warto więc czasem zafundować sobie oczyszczający dzień arbuzowy. Nie będziemy jęczeć z głodu, jak przy innych owocowych lub warzywnych dietach. Jest wskazany dla sportowców, gdyż porcja arbuza pomaga wydalać z organizmu szkodliwe związki gromadzące się w mięśniach w czasie intensywnych ćwiczeń. Owoc zawiera dużo witaminy C, beta - karoten, kwas foliowy i likopen, jeden z najsilniejszych przeciwutleniaczy, które chronią przed chorobami serca i nowotworami. Żelazo pomaga osobom anemicznym i rekonwalescentom. Ze względu na zawartość potasu jedzenie arbuzów zaleca się chorym na zapalenie miedniczek nerkowych, mającym piasek lub kamienie w nerkach. Sok wyciśnięty z tego owocu działa przeciwzapalnie na błony śluzowe jamy ustnej. Łagodzi stany zapalne dziąseł, rany i paradontozę. AWOKADO - ODMŁADZA Ten zielony owoc pochodzi z Ameryki Środkowej, uprawiali go już Aztekowie. Dziś znanych jest blisko 20 odmian awokado nazywanego inaczej smaczliwką. Działa odmładzająco, zawiera bowiem nienasycone kwasy tłuszczowe obniżające poziom cholesterolu we krwi, witaminy A i E zapobiegające zmianom nowotworowym, cenne również dla wyglądu skóry i włosów, a także potas regulujący rytm serca i pracę systemu nerwowego. Awokado lekko rozszerza naczynia krwionośne, zmniejsza tendencje do powstawania zaćmy i ogólnie wzmacnia kondycję fizyczną. Ma tylko jedną wadę - tuczy. Jeden średniej wielkości owoc to średnio 400 kalorii. BAKŁAŻAN - USPOKAJA To warzywo nazywane również oberżyną jest niskokaloryczne, bogate w minerały, zwłaszcza potas i fosfor, witaminy z grupy B oraz C, glukozę i błonnik. Bakłażan działa lekko uspokajająco, łagodzi drgawki u chorych na padaczkę i Parkinsona, a zawarty w nim potas chroni serce przed zawałem i wzmaga wydalanie płynów z organizmu. Mówi się, że gwarantuje długowieczność, obniża bowiem poziom cholesterolu we krwi aż o 50 procent. Oberżyny powinny unikać kobiety w ciąży, małe dzieci, osoby cierpiące na reumatyzm, choroby nerek i układu trawiennego. Choć niskokaloryczna nie należy jednak do lekkostrawnych. BRUKSELKA - ANTYRAKOWE WARZYWO Jest uznawana za najzdrowszy gatunek kapusty. Zawiera sporo witamin, A, z grupy B, C i E. Jest też źródłem wielu minerałów, przede wszystkim cynku, magnezu, potasu, wapnia i żelaza. Podobnie jak inne rodzaje kapusty zawiera silne antyutleniacze. Poleca się ją osobom anemicznym i rekonwalescentom. Jest lekkostrawna, ma tylko jedną wadę. Jako jedyny gatunek kapusty działa silnie kwasotwórczo. Dlatego powinny unikać jej osoby ze skłonnością do nadkwasoty, a także chorujące na wrzody żołądka i dwunastnicy. BROKUŁY - CHRONIĄ PRZED RAKIEM Są jednym ze zdrowszych warzyw praktycznie na całym świecie. Ten krewniak kalafiora jest szlachetniejszy od niego w smaku i bogatszy w składniki odżywcze. Zawiera wiele witamin z grupy B, C znacznie więcej niż owoce cytrusowe, a także beta-karoten, przeciwutleniacz powstrzymujący proces starzenia się komórek. Znajdziemy w nim białko wysokiej wartości i sole mineralne, m.in. żelazo. Jest zasadotwórczy, dlatego doskonały na zgagę i uczucie pieczenia w żołądku. A dzięki sulforafenowi zmniejsza ryzyko powstawania niektórych nowotworów, przede wszystkim jelita, a także kobiecych narządów rodnych i sutka. Brokuły najzdrowsze są na surowo, można przyrządzić z nich sałatkę po szwedzku, pokroić na małe kawałki, skropić sokiem z cytryny, przyprawić ziołami i odstawić na godzinę do lodówki, a potem polać majonezem. CYTRYNA - DOBRA NA WSZYSTKO Jeden stugramowy owoc zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę C, która ma chyba najbardziej wszechstronne działanie na organizm. Dodaje energii, chroni przed infekcjami, pobudza przemianę materii, pomaga pozbyć się związków toksycznych. Cytryna jest doskonałym lekiem naturalnym na infekcje płucne, brak apetytu, reumatyzm, szkorbut, zapalenie żył, kruchość naczyń krwionośnych, nadciśnienie. Na migrenę pomaga filiżanka czarnej, niesłodzonej kawy z sokiem wyciśniętym z połówki cytryny. Dodatkowo można obłożyć skronie i czoło plasterkami tego owocu. Na zgagę skuteczna jest szklanka mleka zmieszanego z sokiem cytrynowym. Osobom wiecznie zmęczonym i rekonwalescentom pomoże pewien napój. Łyżkę stołową ziela melisy parzy się w szklance wody, a gdy ostygnie dodaje się sok z jednej cytryny i pół kieliszka koniaku. Parotygodniowa kuracja każdego postawi na nogi. CZARNA PORZECZKA - ELIKSIR MŁODOŚCI Nie każdy lubi jej charakterystyczny zapach i smak. Warto się do niej przekonać, gdyż jest jednym ze zdrowszych owoców. Obfituje w antyutleniacz: witaminę C /w 100 g owocu jest jej około 200 mg/. W dodatku bardzo trwałą, nawet podgrzewanie niszczy ją w niewielkim stopniu. Dlatego również przetwory owocowe są pełnowartościowe. Czarna porzeczka pomaga w leczeniu anginy, chronicznego kaszlu, jest dobrym środkiem napotnym i pobudzającym system immunologiczny. Napar z suszonych liści przyspiesza wydalanie toksyn, reguluje pracę nerek, a nawet rozpuszcza piasek w pęcherzu moczowym. DYNIA - SMAKOŁYK STAROŻYTNYCH Nie wiadomo czemu ignorujemy dynię w naszej kuchni. Jest tania, smaczna, lekkostrawna i zasadotwórcza. Neutralizuje nadmiar kwasów żołądkowych i zapobiega chorobom wrzodowym przewodu pokarmowego. Jej kaloryczność jest znikoma. Zawiera dużo prowitaminy A istotnej dla wzroku, niewielkie ilości witaminy C i z grupy B, poza tym błonnik, fosfor, potas, wapń i magnez. Bardzo cennymi składnikami dyni są kwasy: asparginowy, nikotynowy i pantotenowy. Odpowiedni ich poziom w organizmie sprawia, że umysł pracuje na wysokich obrotach, polepsza się pamięć i zdolność koncentracji. A pestki dyni są naturalnym lekarstwem. Zawierają fitosterol o nazwie cucubitasterol, sole mineralne, enzymy, żywice i cukry. Pestki od dawna były stosowane jako naturalny środek przeciw gliście ludzkiej i tasiemcowi. Pomagają usuwać toksyny z przewodu pokarmowego, są niezastąpione przy wszelkich kuracjach odwykowych. Działają na system nerwowy i powodują osłabienie tzw. głodu, nikotynowego czy też alkoholowego. Poza tym zapobiegają rozwojowi prostaty u mężczyzn, a nawet działają leczniczo w początkowym stadium choroby. NIEDOCENIANA FASOLA Fasolę nazywano kiedyś mięsem dla biedaków. Jest bowiem pełnowartościowym źródłem białka i substancji odżywczych. Zawiera fosfor, potas, magnez, wapń, żelazo i związki siarki, kwasy organiczne, witaminy, przede wszystkim B i PP. Nie poleca się jej kobietom w ciąży, osobom starszym z zaawansowaną miażdżycą i osobom cierpiącym na obniżoną perystaltykę jelit. Stwierdzono bowiem, że działa paraliżująco na ruchy robaczkowe jelit, zwiększa krzepliwość krwi i zlepia czerwone ciałka. Odwar ze strąków polecają zielarze w początkach cukrzycy, chorobach nerek, pęcherza i dróg moczowych oraz kamicy, zwłaszcza fosforanowej. 30 g suchych strąków zalewa się na 8 godzin 2 szklankami wody, a potem gotuje przez 10 minut. Dwie szklanki dziennie lekko obniżają ciśnienie i leczą gościec. W chorobach reumatycznych stosuje się fasolę także zewnętrznie. Zmiażdżone świeże lub mrożone strączki przykłada się na bolące stawy. Z kolei kąpiele z dodatkiem odwaru pomagają w różnych chorobach skórnych. GRUSZKA - PEŁNA WITAMIN Ten owoc występuje w Europie aż w 5 tysiącach odmian, u nas popularnych jest tylko kilka gatunków. Gruszkami można objadać się bezkarnie na diecie odchudzającej. Przeciętnej wielkości owoc ma tylko 62 kalorie, ok. 10% cukru - lewulozy łatwo przyswajalnej dla organizmu i niewiele białka. Gruszka jest zasadotwórcza i bogata w witaminy: A, z grupy B oraz C. Zawiera sporo mikroelementów, m. in. potas, sód, wapń, magnez, jod i fosfor. W niektórych gatunkach występuje jednak ten rodzaj wapnia, którego organizm nie przyswaja. Gruszki lekko obniżają ciśnienie krwi, a suszone ułatwiają trawienie. KALAFIOR - DLA PRZYSZŁYCH MAM Kiedyś traktowano kalafior niemal jak talizman chroniący przed wszelkim złem. Niewątpliwie chroni przed wieloma chorobami. Surowy ma mnóstwo witaminy C, najwięcej w głąbie, który niepotrzebnie odrzucamy przed gotowaniem. Zawiera sporo prowitaminy A, z grupy B /zwłaszcza kwasu foliowego, który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu/ i PP, sole mineralne, jest zasadotwórczy. Związki siarki, które nadają mu niemiły zapach podczas gotowania chronią organizm przed różnego rodzaju nowotworami. Łatwo się nim najeść, a nie jest kaloryczny /100 g to tylko 31 kalorii/. Duża zawartość błonnika pomaga w chronicznych zaparciach. KUKURYDZA - DLA ALERGIKÓW Majowie i Aztekowie uprawiali kukurydzę kilka tysięcy lat temu, do Europy przywiózł ją Kolumb. W przeciwieństwie do innych zbóż jest doskonała na surowo. Z zarodków ziarna tłoczy się aromatyczny olej, a z dojrzałych ziaren wytwarza się mąkę, kaszę i płatki śniadaniowe. Kukurydza jest pożywna, gdyż zawiera dużo skrobi i białka. Jest też cennym źródłem prowitaminy A, witaminy C oraz z grupy B i minerałów: potasu, magnezu, cynku, fosforu i żelaza. Dietetycy polecają ją rekonwalescentom i osobom uczulonym na gluten, a medycyna ludowa chorym na cukrzycę. Przeciwdziała odkładaniu się cholesterolu, dlatego zmniejsza ryzyko chorób serca i naczyń krwionośnych. Przypuszcza się, że kukurydza ma działanie anty nowotworowe. W medycynie naturalnej wykorzystuje się znamiona kukurydzy czyli nitki rosnące wokół kolby. Napar z wysuszonych znamion jest doskonałym lekiem na choroby układu moczowego. Stosuje się go w stanach zapalnych pęcherza i cewki moczowej, piasku w nerkach i uszkodzeniach nerek spowodowanych chorobą lub długotrwałym zażywaniem niektórych leków. MANDARYNKA - OCZYSZCZA ORGANIZM Kupując mandarynki trzeba je koniecznie powąchać. Oznaką dobrego gatunku i świeżości jest właśnie intensywny aromat. Owoce zawierają dużo kwasów organicznych, m. in. cytrynowy i jabłkowy, które pomagają pozbyć się substancji toksycznych z organizmu. Jedna mandarynka to około 30 kalorii, śladowe ilości tłuszczu i protein. Jest więc doskonała dla osób odchudzających się. Zawiera też sporo witamin: A, B1 i B2, PP oraz mikroelementy, głównie związki potasu, który kontroluje gospodarkę wodną organizmu. Są silnie zasadotwórcze, zawierają też wapń, magnez i fosfor. Mandarynki zalecane są dla osób cierpiących na schorzenia dróg moczowych, pomagają również na zaparcia. Wystarczy zjeść przed snem kilka owoców i popić szklanką przegotowanej wody. OGÓREK - DLA PUSZYSTYCH Choć to popularne warzywo nie ma zbyt wielu własności leczniczych, warto jednak o nim pamiętać. Zwłaszcza osoby na diecie odchudzającej powinny włączyć go do codziennego menu. Przyczynia się bowiem do szybszego spalania tłuszczu, usuwania nadmiaru wody z organizmu i przyśpiesza wydalanie kwasu moczowego. Ma tylko jedną wadę, zawiera silnie działający enzym, który niszczy witaminę C. Trzeba więc jeść go osobno, nie dodawać do sałatek. Tylko kiszone ogórki nie mają tych własności. Ogórki zawierają sporo kwasów organicznych, soli mineralnych i błonnika. Sok z kiszonych poleca się przy robaczycy jelitowej u dzieci, a u dorosłych przy nadkwasocie. Sok wyciśnięty ze świeżego warzywa leczy lekkie oparzenia i wybiela skórę. ORZECH WŁOSKI - DODAJE SIŁ Jego ojczyzną jest Persja, a do Polski przywędrował z królową Boną. Jądro orzecha bogate jest w witaminy A, B1, PP, E oraz C i to osiem razy więcej niż w czarnej porzeczce. Ma też żelazo, kobalt oraz tłuszcze i białka. Dwadzieścia orzechów dziennie zaspokaja dobowe zapotrzebowanie na tłuszcze. Są dobrze przyswajalne i mają wysoką wartość energetyczną. Orzechy są pomocne w leczeniu chorób układu pokarmowego, bólów żołądka i zatruć. Z młodych owoców można przyrządzić nalewkę. 20 niedojrzałych orzechów i garść liści sieka się drobno i zalewa litrem białej wódki. Odstawia się na tydzień w chłodne miejsce. Butelka musi być z ciemnego szkła. W razie kłopotów żołądkowych pijemy 50 g nalewki dziennie. Liście orzecha działają korzystnie na skórę, są bakteriobójcze i przeciwzapalne. 0,5 kg liści zalewa się 2 litrami wody i gotuje na małym ogniu przez pół godziny. Wywar wlewa się do kąpieli. PIETRUSZKA - DLA PRZEPRACOWANYCH Dietetycy mówią o niej w samych superlatywach, jest jednym z bogatszych źródeł witamin: C, A, E, PP, K i nieco z grupy B. 100 g natki dostarcza nawet kilkanaście mg żelaza, a także wapń, potas, fosfor i mangan. Działa profilaktycznie, a nawet leczy krzywicę, anemię, szkorbut. Poleca się ją osobom przepracowanym, dzieciom, kobietom w ciąży, osobom starszym gdyż usprawnia krążenie krwi i kierowcom bo witamina A polepsza widzenie w ciemnościach. Ma własności odtruwające, usuwa nadmiar wody z organizmu, oczyszcza przewód pokarmowy, regeneruje naczynia włosowate i uspokaja. Na reumatyzm i piasek w nerkach specjaliści polecają picie dwóch filiżanek dziennie napoju z pietruszki. 50 g nasion albo liści gotuje się przez 5 minut w litrze wody, a następnie parzy przez kwadrans pod przykryciem. PAPRYKA OSTRA - BAŁKAŃSKI PRZYSMAK Ta odmiana papryki nazywana inaczej pieprzem tureckim pochodzi z Ameryki Południowej, dziś jest uprawiana w wielu krajach o cieplejszym klimacie. Na Bałkanach stała się wręcz narodową przyprawą. Smak owoców zależy od zabarwienia, najbardziej pikantne są czerwone i wiśniowe, łagodniejsze kremowe i zielone. Zawierają wiele witamin i soli mineralnych, a także olejki eteryczne. W nasionach znajduje się kapsoicyna, substancja bakteriobójcza i pobudzająca. Podczas krojenia papryki nie można dotknąć ręką nosa i oczu, gdyż kapsoicyna podrażnia błony śluzowe, prócz łzawienia oczu, ataku kichania i kaszlu może wywołać nawet stan zapalny. Owoce pobudzają trawienie, perystaltykę jelit, wydzielanie śliny. Ponieważ silnie działają na błony śluzowe są też bardzo skutecznym afrodyzjakiem. Jednak byt duże dawki zaburzają pracę wątroby i nerek. Paprykę stosuje się też zewnętrznie w formie maści i plastrów, gdyż wywołuje silne przekrwienie tkanek i działa rozgrzewająco. Łagodzi zapalenie korzonków nerwowych, bóle mięśniowe i reumatyczne. POMIDOR - JABŁKO MIŁOŚCI Kiedyś nazywano pomidory jabłkami miłości wierząc, że są silnym afrodyzjakiem. Z pewnością dodają energii, są bowiem źródłem beta - karotenu, witamin z grupy B oraz C i E, związków potasu, wapnia, sodu, żelaza, miedzi, fosforu, chloru, magnezu i manganu. Wystarczy wypić codziennie szklankę soku pomidorowego albo zjeść dwa duże pomidory, by dostarczyć organizmowi niezbędną dawkę likopenu, który niszczy wolne rodniki. Okazuje się, że osoby, które mają wysoki poziom likopenu we krwi dwa razy rzadziej zapadają na zawał, nowotwory żołądka i jelit. Ta substancja hamuje także starcze zmiany zwyrodnieniowe w narządzie wzroku i obniża poziom cholesterolu. Pomidory są nieocenione w diecie odchudzającej, dla osób chorych na cukrzycę, cierpiących na schorzenia nerek i serca. Uspokajają, gdyż zawierają też sole bromu. RZEPA - SYMBOL ZDROWIA Należy do najstarszych warzyw uprawianych na całym świecie. Kiedyś ludziom biednym zastępowała ziemniaki, dziś odeszła w zapomnienie. A jest niskokalorycznym i bardzo zdrowym warzywem. Ma sporo witamin z grupy B, a także C, PP i prowitaminę A. Jest też cennym źródłem żelaza, fosforu, wapnia, potasu i magnezu. Działa ogólnie wzmacniająco i dodaje energii. Jest moczopędna i skuteczna na przeziębienie. Podczas infekcji możemy kurować się sokiem z tego warzywa. Wydrążamy środek rzepy, wsypujemy trochę cukru. Po paru godzinach puści sok, który szybko zlikwiduje katar i kaszel. To warzywo można stosować do okładów skutecznych przy trądziku, niegojących się ranach i ropnych wypryskach. Nieobraną rzepę gotuje się, przecina na pół i przykłada na skórę. RZEŻUCHA - NA PIĘKNE WŁOSY Tradycyjnie wysiewamy ją na Wielkanoc, a warto o niej pamiętać przez cały rok. Jest bogata w łatwo przyswajany jod, witaminy: A, B2, E, PP oraz siarkę, żelazo i wapń. Działa dezynfekująco na jamę ustną i układ pokarmowy. Nie można jednak objadać się nią ponad miarę, gdyż jest silnie moczopędna. Poleca się ją osobom z dolegliwościami tarczycy, chorym na cukrzycę, kobietom w ciąży i karmiącym, a także palaczom papierosów. Rzeżucha jest też świetnym kosmetykiem, poprawia wygląd skóry i paznokci, znikają wysypki i egzema. Kto codziennie doda trochę rzeżuchy do sałatek i kanapek ma o wiele więcej sił życiowych i piękne włosy. Ta zielenina pobudza cebulki włosowe. Świeżym sokiem można przemywać twarz, by rozjaśnić plamy, piegi i przebarwienia. SAŁATA - NA BEZSENNOŚĆ Nasi przodkowie nie uznawali sałaty, mawiali "jam nie krowa, żebym jadł trawę". Jest niskokaloryczna, 100 g to tylko 12 cal, ma wszystkie witaminy z wyjątkiem D i K, związki mineralne, kwasy organiczne i enzymy. Właściwości lecznicze mają liście, łodyga i nasiona sałaty. To popularne warzywo oczyszcza organizm, pobudza procesy trawienne, poprawia pracę wątroby, leczy zaparcia. Działa uspokajająco i przeciwskurczowo, zwłaszcza jej mleczno-biały sok. Wywar z liści pomaga na trądzik, a okłady z gotowanych liści zmieszane z olejem leczą czyraki, wrzody i oparzenia. SOJA -CHRONI PRZED RAKIEM Jest chyba najstarszą rośliną uprawną Azji. Chińczycy nazwali ją żółtym kamieniem szlachetnym. Jest nieoceniona dla wegetarian, gdyż z powodzeniem zastępuje białko mięsne. Z soi produkuje się olej, mleczko, mączkę, sosy, sery i coś w rodzaju pasztetu czyli tofu. Jest ona źródłem nie tylko bardzo wartościowego białka, ale także fosforu, wapnia, żelaza, potasu, cynku, magnezu, witamin z grupy B oraz kwasów tłuszczowych. Zawiera także fitoestrogen, który reguluje poziom hormonów produkowanych przez przysadkę mózgową . Okazuje się, że mieszkańcy krajów Wschodu, gdzie soja jest podstawą codziennego menu znacznie rzadziej chorują na raka. SZPARAGI - CHIŃSKI LEK Te delikatne warzywa były od wieków stosowane w medycynie wschodniej. Witaminy A, C i z grupy B są zgromadzone w tzw. główce czyli w wierzchołku pędu. Szparagi mają też nieco związków mineralnych, asparginy i związki purynowe. Te warzywa znane są przede wszystkim ze swoich własności moczopędnych, zapobiegają obrzękom spowodowanym zatrzymywaniem wody w organizmie. Mogą być pomocne w leczeniu reumatyzmu i artretyzmu, ale nie powinni ich jeść chorzy ze skazą moczanową, gdyż ze związków purynowych powstaje kwas moczowy. Dzięki dużej ilości błonnika szparagi działają lekko przeczyszczająco, mają też słabe własności uspokajające i przeciwzapalne. Po usunięciu łykowatej skórki szparagi najlepiej jest gotować związane w pęczek w wysokim garnku, zalane lekko osoloną zimną wodą. SZPINAK - NIE DLA WSZYSTKICH Pochodzi z Persji, ale sławę w Europie zdobył dopiero pod koniec ubiegłego stulecia, gdy włoskie mniszki opiekujące się biedakami sporządzały z niego coś w rodzaju wina. Ludzie niedożywieni, słabi i chorzy odzyskiwali po nim siły. Szpinak rzeczywiście warto jeść i to niekoniecznie z powodu dużej zawartości żelaza. Jest bardzo słabo przyswajalne, ale za to duża ilość chlorofilu działa krwiotwórczo. Zawiera też beta - karoten, kwas foliowy, potas, magnez, mangan, miedź, fosfor i mangan, a także antyrakową luteinę. Niestety, jest także zasobny w kwas szczawiowy, dlatego szkodzi osobom chorym na reumatyzm, artretyzm, mającym skłonność do kamicy i kolek nerkowych. ŚLIWKI - ODMŁADZAJĄ To owoce z tradycjami, uprawiali je już starożytni Grecy. Mają wiele własności odżywczych. Kwasy organiczne i potas usprawniają krążenie, lekko obniżają ciśnienie i działają moczopędnie. Śliwki powinny jeść osoby chorujące na reumatyzm, podagrę, kamicę nerkową i puchlinę wodną. Duża zawartość błonnika poprawia pracę żołądka i jelit, świeże albo suszone poleca się przy chronicznych zaparciach. Błonnik działa jak miotełka, pomaga pozbyć się z organizmu substancji toksycznych. Śliwki warto też polecić uczniom i studentom podczas sesji, witaminy B1 i PP łagodzą stres i korzystnie wpływają na pracę mózgu. A poza tym owoce odmładzają, mają bowiem mnóstwo antyoksydantów, które opóźniają proces starzenia się i chronią przed rakiem. ŻURAWINA BŁOTNA - POLSKA CYTRYNA Ta popularna u nas krzewinka rośnie na torfowiskach. Z jej czerwonych i kwaśnych owoców robi się galaretki, kisiele i konfitury. Jednak najwięcej własności leczniczych ma sok. Żurawina zawiera kwasy organiczne, cukry, pektyny, witaminy /przede wszystkim C/, sole mineralne, garbniki i goryczki. To naturalny antybiotyk. Sok jest niezastąpionym domowym lekiem na anginę, grypę, zapalenie oskrzeli. Obniża gorączkę, łagodzi chroniczny kaszel, nieżyty gardła i jamy ustnej. Usprawnia trawienie, poprawia apetyt. Przynosi ulgę w stanach zapalnych dróg moczowych, schorzeniach wątroby i lekko obniża ciśnienie. Zielarze polecają picie soku z żurawin rekonwalescentom i osobom cierpiącym na anemię. Aby ten naturalny antybiotyk działał, musimy wypić dziennie dwie szklanki. Zapobiegawczo wystarczy pół szklanki. Źródło: www.fit.pl

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/15/2005 10:01:01 AM Liczba szacunów: 0
  • 220 - wiek ? Tak, ale ......... ;-)

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Mam taki problem, znam swoje HRMAX (MHR) 196 oraz spoczynkowy puls uśredniony z 5 dni 52 (RHR). Według metody Karvonena móje strefy wyglądają następująco: A. Oblicz MHR MHR = 196 B. Oblicz rezerwę tętna (HRR) odejmując tętno spoczynkowe (RHR = 85) od wyniku MHR z punktu A. HRR = 196 - 52 = 144 C. Oblicz dolny poziom wysiłku (Lower Intensity Level - LIL) mnożąc żądaną intensywność (50%) przez rezerwę tętna (HRR) z punktu B. LIL = 0.50 x 144 = 72 D. Dolna granica strefy (Training Heart Rate) jest sumą dolnego poziomu wysiłku i tętna spoczynkowego (LIL + RHR). THR(dół 50%) = 72 + 52 = 124 E. Górny poziom wysiłku (Upper Intensity Level - UIL) - u nas 85% obliczamy tak jak w punkcie C. UIL = 0.85 x 144 = 122,4 F. Górną granicę strefy obliczamy tak jak w punkcie D. THR(góra 85%) = 122,4 + 52 = 174,4 Według metody Karvonena moje strefy pulsu wyglądają następująco (uwzględniając fakt, że znam moje HRMAX): 50% = 124 80% = (144 * 0,80) + 52 = 167,2 55% = (144 * 0,55) + 52 = 131,2 85% = (144 * 0,85) + 52 = 174,4 60% = (144 * 0,60) + 52 = 138,4 90% = (144 * 0,90) + 52 = 181,6 65% = (144 * 0,65) + 52 = 145,6 92% = (144 * 0,92) + 52 = 184,5 70% = (144 * 0,70) + 52 = 152,8 95% = (144 * 0,95) + 52 = 188,8 75% = (144 * 0,75) + 52 = 160 100% = (144 * 1) + 52 = 196 Teraz przykład w wypadku, gdy nieznałbym mojego tętna maksymalnego: A. Oblicz MHR odejmując wiek (29) od 220 uderzeń serca na minutę. MHR = 191 B. Oblicz rezerwę tętna (HRR) odejmując tętno spoczynkowe (RHR = 85) od wyniku MHR z punktu A. HRR = 191 - 52 = 139 C. Oblicz dolny poziom wysiłku (Lower Intensity Level - LIL) mnożąc żądaną intensywność (50%) przez rezerwę tętna (HRR) z punktu B. LIL = 0.50 x 139 = 69,5 D. Dolna granica strefy (Training Heart Rate) jest sumą dolnego poziomu wysiłku i tętna spoczynkowego (LIL + RHR). THR(dół 50%) = 69,5 + 52 = 121,5 E. Górny poziom wysiłku (Upper Intensity Level - UIL) - u nas 85% obliczamy tak jak w punkcie C. UIL = 0.85 x 139 = 118,1 F. Górną granicę strefy obliczamy tak jak w punkcie D. THR(góra 85%) = 118,1 + 52 = 170,1 50% = 121,5 80% = (139 * 0,80) + 52 = 163,2 55% = (139 * 0,55) + 52 = 128,4 85% = (139 * 0,85) + 52 = 170,1 60% = (139 * 0,60) + 52 = 135,4 90% = (139 * 0,90) + 52 = 177,1 65% = (139 * 0,65) + 52 = 142,3 92% = (139 * 0,92) + 52 = 179,9 70% = (139 * 0,70) + 52 = 149,3 95% = (139 * 0,95) + 52 = 184 75% = (139 * 0,75) + 52 = 156,2 100% = (139 * 1) + 52 = 191 A teraz biorąc prostąmatematykę i gdy wiem, że mam tętno maxymalne 196: 50% = (196 * 0,5) = 98 80% = (196 * 0,8) = 156,8 55% = (196 * 0,55) = 107,8 85% = (196 * 0,85) = 166,6 60% = (196 * 0,6) = 117,6 90% = (196 * 0,9) = 176,4 65% = (196 * 0,65) = 127,4 92% = (196 * 0,92) = 180,32 70% = (196 * 0,7) = 137,2 95% = (196 * 0,95) = 186,2 75% = (196 * 0,75) = 147 100% = (196 * 1) = 196 Przedstawiłem tutaj 3 różne tabele. W trzech wypadkach różnią się wartości tętna. Czy ktoś mi może powiedzieć jaka wartość rzeczywista tętna np. dla 60% HRMAX jest tutaj wiarygodna? 1. Karvonena, w której znam swoje HRMAX – tętno 138,4 2. Karvonena, w której nie podaję mojej HRMAX – tętno 135,4 3. Żadna, HRMAX moje mnożę poprostu procentowo – tętno 117,6 Jak widać rozbieżności są duże, zwłaszcza w przypadku miedzy metodą Karvonena a zwykłym mnożeniem procentowym (takim jakie są też w pulsometrach). Temat na forum tym był już posuszany ale nikt na niego nie odpowiedział. Kopałem w googlu ale nic nei znalazłem Dzięki wielkie za odpowiedź

    Odpowiedzi: 90 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 2/8/2012 12:20:58 PM Liczba szacunów: 0
  • MEGA MASA z HI TEC NUTRITION - Test Sponsorowany

    Post
    Odżywki i suplementy

    ../Content/img/noimage.png Na wstępie chciałbym serdecznie podziękować sponsorowi zestawu testowego - HI TEC NUTRITION oraz szanownemu gronu moderatorskiemu za umożliwienie przeprowadzenia tego testu !!! SFD/Images/2015/7/26/f9948a6c2e6b411d85e8759a4ff41547.jpg Masa: Założenia są takie, aby zdobyć jak najwięcej mięcha przy możliwie jak najmniejszym zalaniu się fatem, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że i tak mnie podleje jeszcze, aby jak najmniej. Żeby temu zapobiec zastosowałem kilka rozwiązań, głównie dietetycznych, ale o tym poniżej. Cały plan mam rozpisany do 21-12-2014. Od nowego roku pewnie pojdzie masa jakościowa z 3-4 miechy, a potem ostra redukcja. W tym roku mam zamiar i cel zejść do minimum 8% bf. SFD/Images/2015/7/26/22ec84c96bb7430aa46d5dbea5161e2b.jpg Nick: pitbull61 vel AzAzElKK Wiek: 35 Staż treningowy obecnie: nieprzerwanie od 2013-09-01 Wzrost: 176 cm Waga ciała: 77,8kg Obwody: Brzuch (na wysokości pępka): 79cm Klatka: 110 cm Obręcz barkowa: 130 cm Biceps (napięty) lewy/prawy: 38 cm /40 cm Udo (środek)lewe/prawe: 56 cm /56 cm Łydka lewa/prawa: 36 cm /36 cm SFD/Images/2015/7/26/c8857fb8a6b3452b8c25c5cdfff66ae3.jpg Oprócz zestawu od sponsora testu mam jeszcze kilka ich supli, które aktualnie stosuję. Są to: - Workout Power Booster - BCAA - Glutamina - Tauryna Zestaw przedstawia się następująco.. SFD/Images/2015/7/26/120b4c4d88e94b559d725d1c5be7e2d2.jpg Dawkowanie. Dni treningowe BCAA - 20g 30min przed treningiem Workout Power Booster - porcja 30min przed treningiem Kreatyna HCL - 4g 30min przed treningiem oraz 4g bezpośrednio po. Glutamina – 20g bezpośrednio po treningu EAA – 20g bezpośrednio po treningu Magnez - bezpośrednio po treningu Tauryna – 5 kaps bezpośrednio po treningu Omega 3 - 2kaps do pierwszego oraz 2kaps do drugiego posiłku Poza tym lecą standardowo witaminy D, K, B6, C, cynk oraz kompleks witamin SFD/Images/2015/7/26/d3d745de0ecd4aa5855ca8c22322448d.jpg SFD/Images/2015/7/26/62e097b97daf49cea9301ac0b26ddf3d.jpg link http://www.sfd.pl/%5BART%5D_Oszukane_posi%C5%82ki_%5Bcz.II%5D__carb_nite_%26_carb_back_loading-t984884.html Generalnie, zasady proste jak drut.. DT - do treningu LC, ww max 30g, po treningu hulaj dusza, piekła nie ma, czyli ładuję wyngle ile chce, niekoniecznie czyste, może być pizza, lody i inne gówna ;) DNT - VLCD SFD/Images/2015/7/26/2ca022556c1f44389c49007a0cf310e9.jpg SFD/Images/2015/7/26/a27afdb1ceb84a0d87136dbe43d63524.jpg link http://www.sfd.pl/I%2CBODYBUILDER_PL...s-t625304.html Faza I barki – 5 tygodni (jestem w 5 tyg. aktualnie) Faza II plecy – 4 tygodnie Faza III nogi – 3 tygodnie Faza IV klatka – 6 tygodni = 18 tygodni Plan tygodniowy (trening + dieta) będzie wyglądać następująco: Poniedziałek – CBL Wtorek – CBL Środa – CBL Czwartek – VLCD Piątek – CBL Sobota – CBL Niedziela – VLCD Dodatkowo po każdym treningu wpadają interwały na Battle Ropes, minimum 5 obwodów 30/30. Trening robię wspólnie z niwixem, także motywujemy sie nawzajem, jeden ciśnie drugiego i na odwrót ;-) SFD/Images/2015/7/26/9cee922aac11428799710a8af77eb458.jpg -Mięśnie dwugłowe ramion przodem ../Content/img/noimage.png -Mięśnie dwugłowe ramion tyłem ../Content/img/noimage.png -Przód luzem ../Content/img/noimage.png -Tył luzem ../Content/img/noimage.png -Bok luzem ../Content/img/noimage.png -Klatka bokiem ../Content/img/noimage.png -Nogi SFD/Images/2015/7/26/621859d0fe854370ba6f32070944e77d.jpg Zmieniony przez - solaros w dniu 2014-09-21 11:35:34

    Odpowiedzi: 832 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/18/2014 10:19:41 PM Liczba szacunów: 0
  • MEGA MASA z HI TEC NUTRITION - Test Sponsorowany

    Post
    Odżywki i suplementy

    /SFD/Images/2015/12/31/7b09703b22164672b33ac5ad5763fde8.jpg 20 września Dziś 0 wody dosyć ciężko już jest ale daje radę, ładowanie nr 2 /SFD/Images/2015/12/31/111ec4e98b5242d3b34a01adbe2a1189.jpg Brak treningu dziś /SFD/Images/2015/12/31/fde53424bca045878b60f856b0429225.jpg ŁADOWANIE NR 2 Dziś już mniej cukru, niż wczoraj, ale też poszło trochę. i jedziemy OMLET RYŻOWO-ŚLIWKOWY /SFD/Images/2015/12/31/33252a831edf48629eb149dbee915c23.jpg /SFD/Images/2015/12/31/50948e0869824318b18629976e5f1564.jpg + BUDYŃ CZEKOLADOWY z WHEY C6 C /SFD/Images/2015/12/31/cd2c325fc99a482bbbcd52eba5b5e3ba.jpg /SFD/Images/2015/12/31/d58a303f4e6b4cbdb0a6829076988084.jpg Wyszedł przepyszny :-)) Następnym posiłkiem były Bułki pszenne + DODATKI Specjalnie upieczone dla mnie, również mega /SFD/Images/2015/12/31/ddd079d007d7419782b97100c9ab9592.jpg Kolejny jeden z moich flagowych posiłków KNEDLE ZE ŚLIWĄ POLANE BUDYNIEM Z C6. Przepis w moim dzienniku, parę stron wcześniej. Chyba najlepszy posiłek dziś /SFD/Images/2015/12/31/66bd2df8c3dd40bc9973b9e461883f6d.jpg Następny MANNOWY TORCIK Z KIWI Bardzo fajny posiłek, ciekawa konsystencja, z kiwi świetnie się połączyło Kaszę ugotowałem na mleku dodając kawy, troszkę kakao oraz aromatu waniliowego. /SFD/Images/2015/12/31/b810c441807e4fa382e220eb73542d30.jpg i ostatni CIASTECZKA RYŻOWE POLANE POLEWĄ TRUSKAWKOWĄ /SFD/Images/2015/12/31/85a1302f53354667a6624b9588ea789f.jpg Do przepisu użyłem płatków ryżowych całkiem dobrze się sprawdziły, forma bardzo łatwa do przyrządzenia i szybko na patelni zrobiły się, będąc jednocześnie chrupkie i soczyste w środku. /SFD/Images/2015/12/31/a02d0f7f41fa41afa3353fae368c01f9.jpg - ZMA HITEC 2 kaps. na noc - WHEY C6 20 g - LEBER HEALTH CARE 2 tabs - OMEGA HEALTH CARE 2 kapsułki - PANKREATYNA - Wyciąg z mięty, karczocha, owocu kopru - KREATYNA 4 g To tyle, jutro mała sesyjka z rana, jakiś lekki trening pompujący :) /ObrazkiSFD/ZdjeciaSFD3_large/d41b7e04e0844fecaa9558c5d051873b.png Zmieniony przez - popuri w dniu 2014-09-20 23:08:30

    Odpowiedzi: 832 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/20/2014 11:08:08 PM Liczba szacunów: 0
  • MEGA MASA z HI TEC NUTRITION - Test Sponsorowany

    Post
    Odżywki i suplementy

    http://files.tinypic.pl/i/00576/h4p1id6vtshl.png PONIEDZIAŁEK 22-09-2014 - DT /SFD/Images/2015/12/31/45299df205bc4119ae44e757744a7a57.png 1. Schab Warzywa Oliwa /SFD/Images/2015/12/31/5dafa9eeab264c53862778976c6ba687.jpg 2. Indyk Cielęcina Surówka /SFD/Images/2015/12/31/d3c8bca8a0844de98257fdf105bd6ce1.jpg 3. bezpośrednio po treningu Żelki Haribo /SFD/Images/2015/12/31/06151274a679484987fe3b0bdf5be677.jpg 4. 20 min po treningu Pancakes owsiano-białkowe Whey czeko /SFD/Images/2015/12/31/8ad4d0404b674e6f87ee39d08ded2b03.jpg 5 Makaron Brokuł Tuńczyk /SFD/Images/2015/12/31/71b68dcaf9dc4a11af8eae7e27476678.jpg 6 Pancakes owsiano-białkowe Lody czekoladowe /SFD/Images/2015/12/31/e6f29064cc984c908e952ac1523e2ab0.jpg /SFD/Images/2015/12/31/b39fedd733fc4d7faa1db27ecfc4e61a.png /SFD/Images/2015/12/31/9c18a8d055b349448a2aadad47e93a1c.jpg /SFD/Images/2015/12/31/cb31766a44534a668ceb8a2030127b01.png Dawkowanie. C-6 - zawarte w rozpisce diety powyżej BCAA - 20g 30min przed treningiem Hot Blood - porcja 30min przed treningiem Kreatyna HCL - 4g 30min przed treningiem oraz 4g bezpośrednio po. Glutamina – 20g bezpośrednio po treningu EAA – 20g bezpośrednio po treningu Magnez - bezpośrednio po treningu Tauryna – 5 kaps bezpośrednio po treningu Omega 3 - 2kaps do pierwszego oraz 2kaps do drugiego posiłku Dostałem próbkę Hot Blood, więc wyjątkowo zamiast Workout Power Booster poszło. Mówiąc krótko - bez szau.. /SFD/Images/2015/12/31/abb6abea8c104b62a13017b19c888671.jpg /SFD/Images/2015/12/31/e4bf4b6ff5384fd4b929349550577db1.png Pierwszy trening kolejnej fazy I'Bodybuilder, czyli specki na plecy :-D Letko nie było. Zdecydowanie bardziej udaną uważam druga część treningu. Z ciągów nie jestem zadowolony, musze jeszcze sporo popracować nad techniką i skupic sie na pracy bioder. Małą zj**kę od niwixa dostałem nawet, bo przy dociąganiach koci zacząłem robić przy podejściu do 190kg i zamast puścić, chciałem ciągnąć dalej.. Na szczeście w pore dostałem reprymendę %-) Podciągania za to zdecydowanie lepiej. +20kg lekko, spory zapas. Wiosło tez poszło elegancko. Robimy na hummerze, nie na linkach. Jutro FBW ;-) Co do diety, to wczoraj nie zaszalałem po treningu zbytnio. Jakoś nie miałem apetytu, więc na siłe sie nie zapychałem..

    Odpowiedzi: 832 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/23/2014 10:21:18 AM Liczba szacunów: 0
  • MEGA MASA z HI TEC NUTRITION - Test Sponsorowany

    Post
    Odżywki i suplementy

    http://www.iv.pl/images/13933182323966931662.png Wtorek 23.09.2014 http://www.iv.pl/images/74962338179202889744.png 5g Creatine Powder 1. 250g miesa mielonego, 150g chleba zytniego, pol kieliszka oleju lnianego 2. 100g kaszy, 200g piersi 3. 100g kaszy, 200g piersi 13g BCAA Trening 40g Whey C-6, 26g BCAA, 150g cornflakes, 5g Creatine Powder 40min cardio 4. 100g kaszy, 200g piersi 5. 50g Micellar Caseine 6. 200g lososia, pol kieliszka oleju lnianego http://www.iv.pl/images/44939516715810933951.png Biceps, triceps w superseriach, barki, 40min cardio. 1a. Ugiannie stojac 3s 8powt 1b. Wyc. francuskie 3s 8powt 2a. Uginanie ramion stojac na bramie 3s 12powt 2b. Prostowanie ramion na wyc gornym 3s 12powt 3a. Ugiananie jednoracz z wyc dolnym 2s 15powt 3b. Prostowanie jednoracz z wyc gornym 2s 15powt 4. Unoszenie na boki siedzac 3s 8powt 5. Tyl barkow na maszynie 3s 12powt 6. Unoszenie w bok na wyc dolnym 3s 15powt http://www.iv.pl/images/02119781049263052220.png 5g Creatine Powder rano 5g Creatine Powder po treningu 13g BCAA Powder przed treningiem 26g BCAA Powder po treningu http://www.iv.pl/images/17045569603079882682.png Jedzenie http://iv.pl/images/23112142694652060054.jpg http://iv.pl/images/83596442319645050991.jpg http://iv.pl/images/11588592242597896628.jpg Micellar Casein http://iv.pl/images/89276677785746706958.jpg Zmieniony przez - wiktor.grybos w dniu 2014-09-23 23:22:36

    Odpowiedzi: 832 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/23/2014 11:23:37 PM Liczba szacunów: 0
  • MEGA MASA z HI TEC NUTRITION - Test Sponsorowany

    Post
    Odżywki i suplementy

    http://files.tinypic.pl/i/00576/h4p1id6vtshl.png WTOREK 23-09-2014 - DT /SFD/Images/2015/12/31/ff7432c06d8c4238b97c28172f1384e4.png 1. Indyk Cielęcina Warzywa Oliwa /SFD/Images/2015/12/31/284461a8ff194ad6b3de5ee06eb78b0c.jpg 2. Polędwica z tuńczyka Kapusta kiszona /SFD/Images/2015/12/31/242843e78fe549139765b0bfc347ff72.jpg /SFD/Images/2015/12/31/3cf850744eea4a10adbda195beb43ac3.jpg /SFD/Images/2015/12/31/9d551b38aef6488082a344fbd9161fbd.jpg /SFD/Images/2015/12/31/d70c7b66acd548b2bec26b34cb142540.jpg 3. bezpośrednio po treningu Żelki Haribo 4. 20 min po treningu 3 Babeczki 2 kawałki quesadillas /SFD/Images/2015/12/31/43133fc15931485f9850aa6d1290ccf0.jpg 5 Pizza /SFD/Images/2015/12/31/b054bc1f8986460ebf4c4444888c4365.jpg 6 Pancakes owsiano-białkowe Lody czekoladowe /SFD/Images/2015/12/31/ea7ef4ad6b194123b934841685316b0d.jpg 7 Serek waniliowy Rodzynki /SFD/Images/2015/12/31/adf6f2d6677d4f5d82e9f371c12ea7b0.jpg /SFD/Images/2015/12/31/5e032e07f8544eb38420048d3cb3f4df.jpg /SFD/Images/2015/12/31/e990639a66854e6abb268d0eb9ca3761.png /SFD/Images/2015/12/31/b39a74971d3349f99969270c3cb9fa6a.jpg Battle Ropes - 4 obwody 30/30 Unoszenia nóg w zwisie - 3 serie po 10powt /SFD/Images/2015/12/31/4c808d89e6a249e69e76ce7019cb929c.png Dawkowanie. C-6 - zawarte w rozpisce diety powyżej BCAA - 20g 30min przed treningiem Workout Power Booster - porcja 30min przed treningiem Kreatyna HCL - 4g 30min przed treningiem oraz 4g bezpośrednio po. Glutamina – 20g bezpośrednio po treningu EAA – 20g bezpośrednio po treningu Magnez - bezpośrednio po treningu Tauryna – 5 kaps bezpośrednio po treningu Omega 3 - 2kaps do pierwszego oraz 2kaps do drugiego posiłku /SFD/Images/2015/12/31/ce06c734d00f4c56b3300a027da56cad.png Całkiem fajny trening. łapy przeokrutnie spompowane. Wqwia tylko kaszel, który trzyma mnie już 3 tydzień. Dlatego tez tylko 4 serie na Battle Ropes, bo ciężko oddech mi było złapać. Generalnie pije jakies syropy qwa i inne gówna i nic, nie chce przejść cholerstwo, juz czacha cała naqwia od kaszlenia...

    Odpowiedzi: 832 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/24/2014 12:08:49 PM Liczba szacunów: 0
  • MEGA MASA z HI TEC NUTRITION - Test Sponsorowany

    Post
    Odżywki i suplementy

    Trening 40g Whey C-6, 26g BCAA Powder, 5g Creatine Powder, 150g cornflakes Jak się mają aminki zawarte w C6 do tych przyjmowanych oddzielnie? Aminki z białka = aminki z puszki BCAA czy jednak są jakieś różnice pomiędzy nimi?

    Odpowiedzi: 832 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/26/2014 10:28:41 PM Liczba szacunów: 0