SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Wyszukiwarka

Znalezione pod frazą:

c

  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Dużo tłuszczu, bez tłuszczu, bez węglowodanów, bez mięsa, tylko płyny, tylko warzywa ... Ty wymieniasz wszelkiego rodzaju diety, inni próbują je stosować starając się pozbyć tkanki tłuszczowej. Czasami diety działają; większość jednak jest daleka od spełnienia swoich obietnic i powoduje więcej szkód niż sukcesów. Jeśli tym, czego pragniesz, są prawdziwe rezultaty, a nie puste obietnice, najlepiej będzie, jeśli dowiesz się, jak opracować dietę, która zmaksymalizuje twoje możliwości spalania tłuszczu. Zakładając, że aby najlepiej spalić tłuszcz, przyśpieszyć Twój metabolizm ... Powszechnie uważa się, że główną przyczyną narastającej z biegiem lat nadwagi, jest nadmierna konsumpcja kalorii. Chociaż wydaje się to całkiem logiczne i zrozumiale, to jednak w praktyce nie zawsze okazuje się prawdziwe. Analizując dokładnie sposób odżywiania wielu ludzi stwierdzono,że prawie 90% z nich nigdy nie przekraczało zalecanej podaży energii, a wręcz przeciwnie spożywało często 0 20-30% mniej kalorii niż wynosi ich rzeczywiste zapotrzebowanie. Mimo tego, że w ten sposób odżywiali się przez wiele lat, to jednak waga ich ciała wciąż nieubłaganie szła w górę. Nie stwierdzono też żadnych konkretnych okoliczności, które mogły wywołać nadmierny przyrost masy ciała. Trudno także u wszystkich było by podejrzewać jakieś ukryte czynniki chorobowe, czy wybitne uwarunkowania genetyczne. Jak się okazuje, przyczyną ich nadwagi nie być bowiem nadmiar pochłanianych kalorii, lecz co dziwne zwykły brak regularności w odżywianiu. Błąd ten, niestety, popełnia bardzo wiele osób. Otóż proces ten kształtuje się w następstwie pewnych przemian wewnątrzustrojowych. Gdy po wielogodzinnej przerwie przyjmujemy posiłek, w jelicie cienkim dochodzi do wzmożonego wchłaniania glukozy i tłuszczu, co w konsekwencji pobudza trzustkę do silnej produkcji insuliny. To właśnie zwiększony poziom tego hormonu we krwi uaktywnia liczne enzymy, odpowiedzialne za produkcję kwasów tłuszczowych i wzmożone ich magazynowanie. Ponadto większość glukozy dostającej się do tkanek jest wykorzystywana do budowy zupełnie nowych kwasów tłuszczowych, które umiejscawiają się nie tylko w tkance tłuszczowej, ale napływają także do wątroby, powodując jej stłuszczenie. Obciążone w ten sposób komórki wątrobowe tracą z kolei zdolność do rozkładu nadmiaru krążącej we krwi insuliny, w związku z czym rozpad tkanki tłuszczowej jest hamowany na wiele godzin. Wynikające z tego konsekwencje to nie tylko przybieranie na wadze, ale także zwiększone ryzyko wystąpienia nadciśnienia, cukrzycy i miażdżycy. Trudności w utrzymaniu należnej masy ciała pod wpływem nieregularnego odżywiania są także wynikiem niekorzystnych reakcji psychofizjologicznych w organizmie. Po okresie przegłodzenia mamy niezwykle wzmożone łaknienie, przez co trudno jest nam zapanować nad ilością zjadanego pokarmu. Związane jest to z opóźnioną reakcją zaspokajania ośrodka sytości w podwzgórzu. Mimo dużej ilości pożywienia trudno jest nam stłumić uczucie głodu, co sprzyja przejadaniu się. Nadmierne łaknienie zwiększa naszą wrażliwość na bodźce wzrokowe, smakowe i zapachowe, dlatego najchętniej sięgamy wówczas po produkty słodkie i tłuste. Producenci czekoladowych przekąsek doskonale wiedzą co polecić, gdy chwyci nas niespodziewanie głód. Wówczas jednak, nawet baton zwiększony o 25% niewiele jest nam w stanie pomóc, ale za to może wspaniale wspomagać tycie. Ludzie, a którzy odwykli od regularnego odżywiania, przyjmują najczęściej w jednym posiłku 50-70% całodziennej racji pokarmowej i to najczęściej w godzinach wieczornych. Trudno, aby organizm mógł sobie nagle poradzić z tak dużą ilością pokarmu. W związku z tym, pogarsza się wchłanianie i wykorzystanie wielu składników odżywczych. Wiele ciekawych dowodów dostarczyły badania na zwierzętach. Jeżeli szczurom po okresie przegłodzenia dano swobodny dostęp do pokarmu, zjadały one 3-5 razy więcej pożywienia niż te, które odżywiane byty regularnie. Wykazywały także szczególne zainteresowanie produktami z przewagą tłuszczów i cukru, co wydaje się być bardzo podobne do współczesnego modelu żywienia człowieka. Jednorazowe przyjmowanie dużej ilości pożywienia nasila podstawową przemianę materii i ogólny wzrost tempa metabolizmu, co w konsekwencji zmniejsza zainteresowanie aktywnością fizyczną. Ludzie tacy stają się mniej ruchliwi i niezwykle łatwo gromadzą tłuszcz. Regularne odżywianie wydaje się więc niezwykle ważne. Pomaga nam utrzymać należną masę ciała i zapobiega występowaniu groźnych chorób metabolicznych. Pamiętajmy, że składniki pokarmowe dostarczane w mniejszych ilościach, ale za to regularnie, są lepiej wchłaniane i wykorzystywane przez organizm, dzięki czemu może być on zawsze prawidłowo odżywiony. Ponadto składniki te lepiej ze sobą współpracują np. witamina C zwiększa wyraźnie wchłanianie żelaza, a dobre jakościowo białko sprzyja przemianie beta-karotenu na witaminę A. W licznych badaniach stwierdzono także, że równomierne rozłożenie pokarmu w ciągu dnia wpływa na poprawę wielu parametrów krwi, nawet jeżeli nie zmieniamy radykalnie liczby spożywanych kalorii. Dochodzi do poprawy gospodarki węglowodanowej, zwiększenia wrażliwości komórek na insulinę i wzmożonej jej degradacji w wątrobie. Obniża się poziom trójglicerydów i niekorzystnego cholesterolu LDL w surowicy krwi. A co najważniejsze, stajemy się bardziej oporni na tycie. Ze swojej praktyki wiem jednak, że dla większości osób utrzymanie regularności odżywiania jest często najtrudniejszym zadaniem. Sposób naszego odżywiania kształtuje się pod wpływem wielu czynników zewnętrznych, jak styl życia, otaczające środowisko, warunki pracy czy nasze przyzwyczajenia, które najczęściej nie sprzyjają przestrzeganiu zasad prawidłowego żywienia i tym samym uniemożliwiają odnoszenie wymarzonych sukcesów. Respektowanie pewnych zasad wymaga ogromnego samozaparcia i silnej woli, ale sukces jest możliwy ... Przyzwyczajając powoli organizm do częstszego przyjmowania małych posiłków, jesteśmy w stanie wyregulować nasz ośrodek głodu i sytości w mózgu, przez co po pewnym czasie organizm sam systematycznie będzie domagał się jedzenia bez udziału naszej świadomości. Niestety, wyregulowanie tych fizjologicznych mechanizmów wymaga początkowo od nas uwagi i pewnego wysiłku. Starania jednak z pewnością zostaną nam wynagrodzone. Pamiętajmy, że odżywiając się 2 lub 3 razy dziennie nigdy nie będziemy w stanie pozbyć się namiaru swej tuszy, nawet jeżeli ilość spożywanego pokarmu będzie niewielka. Budząc się rano, zazwyczaj nie mamy apetytu, wypijamy jedynie szklankę mocnej kawy i wychodzimy pośpiesznie do codziennych obowiązków. Często wielogodzinna i stresująca praca nie pozwala nam odczuwać głodu, zresztą nie ma w ogóle czasu, żeby myśleć o jedzeniu, a tym bardziej coś przygotować. Wszelkie hamulce puszczają po powrocie do domu. Mija stres, zaczynamy się odprężać i powoli powraca apetyt. Zmęczeni, siadamy najczęściej wygodnie przed telewizorem, bo przecież od życia też nam się coś należy, i rozpoczynamy "odżywianie". Zazwyczaj na późny obiad jest pomidorowa z kluskami, schabowy z ziemniakami, a na deser ciastko. Po 20-tej fajny film, wiec chrupiemy paczkę snacków, popijając colą. I rzeczywiście, gdybyśmy obliczyli liczbę spożytych kalorii, to nie odbiegałaby zbyt wiele od ogólnych zaleceń. Wina tkwi więc nie w liczbie spożywanych kalorii, lecz w regularności i jakości posiłków. Dlatego też podejmując się rozważań na temat przyczyn nadwagi, powinniśmy najpierw zastanowić się, jak wygląda nasz harmonogram posiłków w ciągu dnia. Regularność odżywiania jest istotnym czynnikiem, wpływającym nie tylko na utrzymanie należytej masy ciała, ale także na ogólny stan naszego zdrowia. Zbyt mata liczba posiłków w ciągu dnia oraz zbyt długie przerwy między nimi mogą znacząco wpływać na rozwój otyłości oraz wiele innych groźnych chorób, jak miażdżyca, cukrzyca, marskość wątroby czy silne zaburzenia hormonalne. W celu zachowania zdrowia oraz utrzymania prawidłowej wagi ciała powinniśmy spożywać min. od 4 do 5 posiłków w ciągu dnia, w odstępach nie dłuższych niż 3 godziny i co najważniejsze o jednakowych porach. Jeżeli nasze zapotrzebowanie wynosi np. 2000 kcal, to korzystniej jest rozłożyć to na pięć posiłków, niż np. na trzy. Na podstawie przeprowadzonych badań stwierdzono, że wydłużanie przerw między posiłkami do kilku godzin nasila proces odkładania tkanki tłuszczowej. Nasz organizm jest bardzo egoistyczny i rządzi się swoimi prawami. Dla niego nie jest ważne, czy jesteśmy grubi i brzydcy, czy się komuś podobamy, czy też nie. Dla niego najważniejsze jest - przetrwać ... Wielogodzinny post odbiera jako szczególne zagrożenie i w obawie przed kolejną próbą głodzenia, spożywany pokarm zaczyna kumulować w postaci tłuszczu zapasowego.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/27/2004 6:21:04 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    antyutleniacze E 300 nieszkodliwy (witamina C, kwas askorbinowy) E 301 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu askorbinowego) E 302 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu askorbinowego) E 304 nieszkodliwy (kwas palmitynowy) E 306 nieszkodliwy (witamina E) E 307 nieszkodliwy (witamina E jako produkt syntezy) E 308 nieszkodliwy (witamina E jako produkt syntezy) E 309 nieszkodliwy (witamina E jako produkt syntezy) E 310 powoduje wysypki (galusan propylowy) E 311 powoduje wysypki (galusan octylowy) E 312 powoduje wysypki (galusan dodecylowy) E 320 zwiększa poziom cholesterolu zabroniony (butylohydroxyaminol - BHA) E 321 zwiększa poziom cholesterolu, rakotwórczy zabroniony (butylohydroxytolumen - BHT) E 322 nieszkodirwy (lecytyna) E 325 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu mlekowego) E 326 nieszkodliwy (sól potasowa kwasu mlekowego) E 327 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu mlekowego) E 330 rakotwórczy (kwas cytrynowy) E 331 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu cytrynowego) E 332 nieszkodliwy (sól potasowa kwasu cytrynowego) E 333 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu cytrynowego) E 335 nieszkodliwy (sól sodowa kwasu winowego) E 336 nieszkodliwy (sól potasowa kwasu winowego) E 337 nieszkodliwy (sól wapniowa kwasu winowego) E 338 zakłóca trawienie (kwas ortofosforowy) E 339 zakłóca trawienie (sól sodowa kwasu ortofosforowego) E 340 zakłóca trawienie (sól potasowa kwasu ortofosforoweg) E 341 zakłóca trawienie (sól wapniowa kwasu ortofosforowego)

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/1/2004 7:24:10 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Owoce chronią przed utratą wzroku w starszym wieku Jedzenie owoców i warzyw może pomóc w zapobieganiu zwyrodnieniu plamki żółtej - chorobie, która jest główną przyczyna utraty wzroku w wieku powyżej 65 lat - informuje pismo "The Archives of Ophtalmology". Plamka żółta to obszar siatkówki odpowiedzialny za najostrzejsze widzenie, zgrupowana jest na nim większość odpowiedzialnych za postrzeganie kolorów czopków, podczas gdy "czarno-białe" pręciki położone są poza plamką. Zwyrodnienie plamki żółtej prowadzi do stopniowej utraty wzroku w centralnej części pola widzenia. Ponieważ nie ma skutecznych metod leczenia, tym ważniejsze jest zapobieganie. Wcześniejsze badania wskazywały, że podawanie witamin o właściwościach przeciwutleniających (witaminy C i E oraz beta- karoten), a także cynku w pewnym stopniu chroni przed chorobą. Zespół Eunyounga Cho z Brighanm and Women's Hospital w Bostonie zbadał wpływ substancji zawartych w warzywach i owocach na występowanie zwyrodnienia plamki żółtej u 77 tys. 562 kobiet i 40 tys. 866 mężczyzn. Kobiety były uczestnikami programu badawczego Nurses' Health Study, a mężczyźni - Health Professionals Follow-up Study. Były to osoby po 50. roku życia, bez chorób oczu. Ich stan zdrowia śledzono prze kilkanaście lat. Wypełniali także kwestionariusze dotyczące sposobu odżywiania. Pod koniec badań doliczono się 464 zachorowań na zwyrodnienie plamki żółtej w postaci wczesnej oraz 316 na jego cięższą postać naczyniową. Osoby, które jadły warzywa i owoce co najmniej trzy razy dziennie, były o 36 procent mniej zagrożone utratą wzroku z powodu zwyrodnienia plamki żółtej niż ci, którzy poprzestawali na jedzeniu takiego pokarmu najwyżej półtora raza dziennie.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/16/2004 5:32:49 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Rusza produkcja mleka zapobiegającego zawałom Produkcja mleka wzbogaconego kwasami tłuszczowymi omega-3, które spożywane regularnie zapobiega wielu chorobom, m.in. zawałom, ruszy w Spółdzielni Mleczarskiej "Sudowia" z Suwałk (woj. podlaskie). Będzie to pierwszy tego typu produkt w Polsce. Dotychczas podobne mleko z dodatkiem kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 było dostępne na rynku amerykańskim i japońskim, a od niedawna - również w Niemczech. Kwasy tłuszczowe omega-3 występują prawie wyłącznie w tłuszczu ryb morskich. Używane w mleku z Suwałk będą pochodzić z ryb atlantyckich, ale mleko z tym dodatkiem nie posiada w ogóle smaku ani woni ryb. Kwasy te obniżają ryzyko występowania choroby zawałowej serca. Korzystnie zmniejszają możliwość tworzenia skrzepów krwi. Obniżają także poziom złego cholesterolu, tj. LDL, a podwyższają zawartość dobrego, czyli HDL. W ten sposób ograniczają zmiany miażdżycowe w naczyniach krwionośnych. Kwasy wspomagają także proces widzenia - są ważnym składnikiem siatkówki oka. Korzystnie wpływają na funkcjonowanie mózgu, gdyż są zasadniczym składnikiem błony komórkowej komórek nerwowych. Łagodzą objawy depresji i zaburzeń pamięci. Dodane witaminy A, C i E mają działanie ochronne wobec kwasów tłuszczowych omega-3 i poprawiają ich wchłanianie w organizmie. Poza tym wzmacniają system odpornościowy i zmniejszają poziom wolnych rodników - bardzo szkodliwych dla organizmu. Patent na użycie kwasów tłuszczowych omega-3 w mleku pochodzi z 2002 roku, a jego właścicielem jest Instytut Mleczarstwa w Warszawie. W tej chwili Spółdzielnia Mleczarska "Sudowia" ma wyłączność na jego stosowanie. W Europie znane są dwa patenty, które umożliwiają dodawanie kwasów omega-3 do żywności. Suwalska spółdzielnia przez rok przygotowywała się do wprowadzenia produktu na polski rynek. Na razie głównymi odbiorcami modyfikowanego mleka będą sklepy i hurtownie ze Śląska i Suwalszczyzny. Prezes "Sudowii" Bożena Dobrzyń poinformowała w piątek PAP, że pierwsza partia mleka trafi na rynek w końcu czerwca, gdyż tydzień będzie trwało zakończenie jego procesu produkcyjnego.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 6/22/2004 6:17:57 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Witaminy mogą hamować rozwój AIDS Preparaty witaminowe mogą spowalniać rozwój infekcji spowodowanej wirusem HIV - zaobserwowali lekarze z USA. Wyniki zamieszcza najnowszy numer pisma "New England Journal of Medicine". Zdaniem autorów badań, ich praca rodzi nadzieję, że dzięki witaminom mieszkańcy biedniejszych krajów będą mogli odwlec sięganie po - znacznie droższe - leki przeciwwirusowe. Badania, które przeprowadził zespół z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Harvarda w Bostonie, objęły ponad tysiąc ciężarnych kobiet z Tanzanii. Wszystkie były zakażone HIV. Badacze zaobserwowali, że - w porównaniu z grupy kontrolną - pacjentki, które przez blisko 5 lat zażywały codziennie witaminy B, C i E, były o 50 proc. mniej narażone na to, że infekcja przerodzi się u nich w pełnoobjawowy AIDS (czyli zespół nabytego niedoboru odporności) . Okazało się, że we krwi tych kobiet było znacznie mniej cząstek wirusa, natomiast liczba komórek odporności pomocnych w walce z wirusem jest wyższa niż w grupie kontrolnej. Jak podkreślają badacze, dawka witamin, jakie podawano tym kobietom była 6-krotnie wyższa od zalecanej w USA. Zdaniem prowadzącego badania, Wafaie Fawzi'ego, wyniki tych eksperymentów mogą mieć największe znaczenie dla pacjentów z biednych krajów, gdzie panuje powszechne niedożywienie. Pacjenci ci we wczesnych stadiach infekcji HIV powinni przyjmować preparaty wielowitaminowe , uważa badacz. Ta terapia jest prosta i tania. Jej całkowity koszt to ok. 15 dolarów rocznie. Mogłaby natomiast opóźnić postępy choroby i moment, w którym pacjent wymaga podania drogich leków przeciwwirusowych. Leki te są wprawdzie bardziej skuteczne, ale ich roczny koszt dla jednego pacjenta wynosi 300-400 dolarów, a ponadto z powodu silnych działań ubocznych podaje się je jedynie pacjentom, u których doszło do nasilenia choroby. Autorzy pracy podkreślają, że preparaty witaminowe nie mogą być traktowane jako substytut terapii przeciwwirusowej, zwłaszcza, że nie wszystkie witaminy mają korzystny wpływ na przebieg infekcji HIV. Wafaie zaobserwował na przykład, że podawanie witaminy A może osłabiać działanie preparatów witaminowych. Na razie badacze nie potrafią wyjaśnić, w jaki dokładnie sposób witaminy spowalniają rozwój infekcji. Najbardziej prawdopodobna jest hipoteza,, że likwidując niedobory witamin wzmacniają one układ odporności. Naukowcy od dawna już podejrzewali, że zakażenie wirusem HIV może przebiegać znacznie ciężej u pacjentów niedożywionych lub z niedoborem konkretnego składnika . Pod koniec roku 2003 statystyki odnotowały 40 mln osób zakażonych HIV. Większość pochodzi z biednych krajów Afryki i Azji. Terapii przeciwwirusowej wymaga 6 mln osób, ale z powodu wysokich cen i trudności z dystrybucją leków w krajach biednych otrzymuje je jedynie 8 procent spośród nich.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/3/2004 6:26:02 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Dzieci z nadwagą mają niedobory żelaza Dzieci, które mają nadwagę, są dwukrotnie bardziej narażone na niedobory żelaza niż ich rówieśnicy, ważący prawidłowo - poinformowali amerykańscy naukowcy na łamach pisma "Pediatrics". Przyczyną niedoborów żelaza u dzieci z nadwagą i otyłych może być nieprawidłowa dieta oraz brak aktywności ruchowej - sugerują autorzy pracy. - Pewne znaczenie ma też fakt, że dzieci z nadwagą, zwłaszcza dziewczynki, rosną szybciej niż ich rówieśnicy. Być może dlatego trudniej im zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na żelazo. Pewną rolę mogą tu również odgrywać czynniki genetyczne. Naukowcy z Uniwersytetu Yale przeprowadzili badania w grupie ponad 9,5 tysiąca dzieci w wieku od 2 do 16. lat. Ich wagę oceniano na podstawie tzw. wskaźnika masy ciała - BMI (wylicza się go dzieląc wagę ciała w kilogramach przez drugą potęgę liczby określającej wzrost w metrach). Okazało się, że w grupie z nadwagą odsetek dzieci z niedoborami żelaza był dwukrotnie wyższy niż w grupie dzieci ważących prawidłowo. Im znaczniejszą nadwagę miało dziecko, tym większe było prawdopodobieństwo, że cierpi ono na niedobór żelaza. Najpoważniejsze niedobory żelaza odnotowano w dwóch grupach: nastolatków (jedna na dziesięć osób z nadwagą miała zbyt niski poziom żelaza we krwi) oraz w grupie najmłodszej, od 2 do 5 lat (za mało żelaza miało 6 procent dzieci). Wyniki najnowszych badań są zaskakujące. Wiadomo było bowiem wprawdzie, że niedobory żelaza są powszechnym problemem zdrowotnym, ale sądzono, że dotyczą one przede wszystkim niedożywionych mieszkańców krajów biednych, nie zaś - krajów rozwiniętych. Tymczasem właśnie tam stale rośnie rzesza ludzi z nadwagą. Autorzy badań sugerują, że mieszkańcy krajów rozwiniętych powinni częściej poddawać się badaniom, oceniającym poziom żelaza we krwi. Żelazo jest składnikiem hemoglobiny - białka, które pełni rolą nośnika tlenu w organizmie. Zbyt małe ilości jonów żelaza we krwi sprzyjają anemii. U dzieci anemia może powodować trudności z uczeniem się, z aktywnością fizyczną, zmiany zachowania. Najłatwiej przyswajalne jest żelazo z mięsa i podrobów. Co ważne, trzeba jednocześnie spożywać duże ilości produktów roślinnych bogatych w witaminę C, która ułatwia wchłanianie żelaza. Do roślin zawierających duże ilości tego pierwiastka zalicza się fasolę białą i inne rośliny strączkowe, zboża, pietruszkę i inne rośliny korzeniowe.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/9/2004 6:20:48 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    ZIMNA WODA Duże ilości wody wypijane w ciągu dnia pomagają w redukcji tkanki tłuszczowej i oczyszczają organizm z toksyn. 8 szklanek schłodzonej wody do ok. 4 st. C, pomaga spalić 200 kalorii, czyli tyle, ile osoba o wadze 75 kg spala w trakcie 20 min. Biegu. Ilość spalanych kalorii zwiększa się od momentu, kiedy przyspiesza metabolizm organizmu w celu podgrzania wody do temp ciała. Jednak nie zaleca się picia zimnej wody w trakcie posiłków, ponieważ rozcieńcza ona enzymy trawienne zmniejszając siłę ich działania. NIEŁĄCZENIE CZY LICZENIE KALORII ? Co roku lato przynosi nowe diety i pomysły na zrzucenie zbędnych kilogramów – przecież każdy chciałby się dobrze prezentować w stroju plażowym. W większości przypadków pomysły te są oparte na metodzie niełączenia produktów lub żmudnego liczenia kalorii. Czy metody te są bezpieczne i skuteczne? Zacznijmy od metody niełączenia produktów. Większość "diet" zaleca aby unikać łączenia produktów węglowodanowych z produktami tłuszczowymi. Oparte jest to na przekonaniu, że nasz organizm inaczej trawi białko, inaczej tłuszcze, a jeszcze inaczej węglowodany. Jeśli więc grupy tych produktów spożywamy jednocześnie, to efektywność trawienia i spalania spada. Niełączenie produktów nie ma jednak naukowego uzasadnienia, bo enzymy w sokach trawiennych wydzielają się jednocześnie. Na pierwszy rzut oka diety te nie stanowią zagrożenia dla naszego zdrowia, ale po głębszym zastanowieniu można dojść do wniosku, że metoda ta jest uciążliwa, co sprawia, że może ona być mało skuteczna. Ponadto po pewnym czasie następuje samorzutne zaniechanie kontynuowania jej, ze względu konieczność trzymania się ścisłych reguł – a tego większość z nas po prostu nie lubi. Kolejną metodą pojawiającą się corocznie przed wakacjami jest żmudne liczenie kalorii. Metoda ta polega na analizowaniu składu potraw pod kątem wartości energetycznej. Jednak większość "użytkowników" tej metody nie sprawdza procentowego udziału białka, tłuszczu i węglowodanów w każdym ze spożywanych posiłków. Zazwyczaj ograniczamy się do policzenia ogólnej ilości kalorii w potrawie. A stąd już tylko krok do prawdziwej obsesji (a w skrajnych przypadkach może się skończyć anoreksją). Drastyczne ograniczenie ilości dostarczanej energii a ponadto mało aktywny tryb życia najczęściej prowadzą do odwrotnych skutków niż zamierzone. .W czasie niewystarczającego pokrycia zapotrzebowania energetycznego spada podstawowa przemiana materii a co za tym idzie nie następuje redukcja tkanki tłuszczowej (tak, tak, tłuszczyk jest przecież substancją zapasową, z którą nasz organizm nie rozstanie się bez walki). W takim razie, czy istnieje metoda, która jest skuteczna i bezpieczna, a ponadto lekka, łatwa i przyjemna? I tu mam radosną niespodziankę – JEST. Co prawda musimy nastawić się na powolny, ale stały (a co najważniejsze trwały) ubytek tkanki tłuszczowej. Cóż to za dieta? Prawdziwą tajemnicą sukcesu jest dieta skomponowana przez specjalistę – w tym przypadku nie trzeba się martwić o pokrycie zapotrzebowania na podstawowe składniki odżywcze. Odpada również liczenie kalorii – tym zajmie się specjalista, który nie tylko policzy kalorie, ale zadba również o to by dieta była dostosowana do Państwa możliwości finansowych, upodobań smakowych, a także, co jest równie ważne, o to by dieta była urozmaicona. Agnieszka Polatyńska - dietetyk MLEKO – NIEZBĘDNY SKŁADNIK DIETY CZY "BIAŁA ŚMIERĆ"? Mleko to wydzielina gruczołów mlecznych ssaków, zawierająca 80 – 90% wody i 10 – 20% suchej masy, na którą składają się białko, tłuszcz, laktoza i sole mineralne. Białka stanowią jeden z głównych składników odżywczych mleka. Najważniejszym z nich jest kazeina, której wartość biologiczna dorównuje białku mięsa, a znacznie przewyższa wartość białek roślinnych – szklanka mleka pokrywa ok. 25% dziennego zapotrzebowania na większość aminokwasów egzogennych – tzn. takich, których nasz organizm nie jest w stanie sam wyprodukować. Ponadto do białek mleka zaliczamy również immunoglobuliny, zwiększające odporność organizmu. Przeciwnicy tego napoju mogą powiedzieć, że białko mleka ma swoją złą stronę, jaką jest wywoływanie reakcji alergicznych. Jednak alergia pojawia się głównie u niemowląt, u których za wcześnie wprowadzono do diety niemodyfikowane mleko. W tłuszczu mleka znajduje się ok. 500 różnych kwasów tłuszczowych (w znacznych ilościach występuje 12 – 15), są to zarówno nasycone kwasy tłuszczowe, jak również korzystne dla zdrowia nienasycone kwasy tłuszczowe odpowiadające za obniżenie poziomu cholesterolu we krwi. Ponadto tłuszcz mleczny jest nośnikiem witamin A,D i E, dlatego najbardziej optymalne jest spożywanie mleka o zawartości tłuszczu 1,5 – 2%, gdyż w ten sposób nie pozbawiamy organizmu witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, a jednocześnie nie dostarczamy zbędnej energii. Podstawowym cukrem mleka jest laktoza. Jest to czynnik ułatwiający wchłanianie wapnia do krwi. Jednak niektóre osoby mogą odczuwać dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego po spożyciu mleka. Dzieje się tak dlatego, że występuje u nich niedobór enzymu rozkładającego laktozę. W takim razie, czy takie osoby powinny zrezygnować z produktów mlecznych? W żadnym wypadku. W przypadku wystąpienia biegunki, wzdęć lub bólu brzucha po spożyciu mleka, osoby takie powinny zastąpić słodkie mleko, fermentowanymi produktami mlecznymi – w procesie fermentacji mlekowej większość laktozy została rozłożona, a więc dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego ustępują. Zdecydowanie polecam wszystkie jogurty, kefiry i maślanki (uwaga dla osób dbających o linię – wybierajcie jedynie naturalne bez cukru, ewentualnie słodzone aspartamem). Mleko i jego przetwory stanowią najważniejsze źródło wapnia (o dużej biodostępności) w diecie. Wapń jest niezbędny w procesach tworzenia i odtwarzania kości, jednocześnie jest aktywatorem wielu reakcji enzymatycznych. Brak lub niedobór tego pierwiastka w diecie może m.in. doprowadzić do krzywicy u dzieci i osteoporozy u dorosłych. Mleko stanowi doskonałe źródło dobrej jakości białka i soli mineralnych w odpowiednich proporcjach oraz unikalnego węglowodanu – laktozy, będącego źródłem energii dla bakterii jelitowych.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/15/2004 3:00:40 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Czynniki ryzyka w chorobach serca i układu krążenia Niesława cholesterolu Świat już wie, że cholesterol nie jest taki zły. Niestety większość naszych polskich lekarzy jeszcze tego nie wie, albo nie chce wiedzieć i w dalszym ciągu stosuje u pacjentów z arteriosklerozą (miażdżycą) niebezpieczne dla organizmu leki farmaceutyczne zbijające poziom cholesterolu we krwi. Światowe osiągnięcia w zakresie profilaktyki chorób serca i układu krążenia wykazują, że wysoki poziom tzw. "złego" cholesterolu nie jest bezpośrednim czynnikiem ryzyka. Niektórzy z naukowców wątpią nawet, w jakikolwiek związek między stanem zdrowia pacjenta a ilością "złego" cholesterolu we krwi. Ponadto przypuszcza się, że obniżanie poziomu cholesterolu we krwi środkami farmakologicznymi przyczynia się do rozwoju raka, a na pewno wiadomo już, że niektóre ze stosowanych lekarstw antycholesterolowych znacznie obniżają wydajność układu odpornościowego. Naukowcy zajmujący się problemem i publikujący swoje opracowania w naukowym periodyku "Lancet" zauważyli, ze w przypadku osób powyżej 85 roku życia wysoki poziom cholesterolu wróży długowieczność, podczas gdy niski poziom cholesterolu w tym wieku zmniejsza szansę na przeżycie kolejnych lat. Dzisiaj wiadomo, że niskie stężenie cholesterolu jest czynnikiem ryzyka. Cholesterol jest nam między innymi potrzebny do produkcji hormonów, w tym hormonu szczęścia - serotoniny. Niski poziom cholesterolu objawia się skłonnością do depresji, podwyższonym o 100% wskaźnikiem samobójstw, agresją. Prawda o czynnikach ryzyka w chorobach serca i układu krążenia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przeprowadza na całym świecie badania na ofiarach ostrego udaru mózgu. W ich wyniku wykazano, że ponad 50% zawałów i udarów mózgu nie zostało spowodowanych przez dotychczas uznawane czynniki ryzyka, np.: wysoki poziom złego cholesterolu, alkohol, palenie tytoniu. Opracowano zestaw ok. 200 nowych czynników ryzyka, wśród których na czołowym miejscu znajdują się m.in.: 1. Dieta (dieta śródziemnomorska może o połowę zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby krążenia, choć bogata jest w tłuszcze i alkohol, zobacz: paradoks francuski): a. niedobór oraz niewłaściwa proporcja kwasów tłuszczowych Omega-3 względem Omega-6, b. zachwiana równowaga między utleniaczami (wolnymi rodnikami) i przeciwutleniaczami (kwasy Omega-3 mogą odbudować szkody powstałe w wyniku procesów utleniania zachodzących w komórkach mięśnia sercowego), c. nadmiar węglowodanów prostych w diecie, które odkładają się w tkance tłuszczowej w formie trójglicerydów, a których wysokie stężenie we krwi może uszkadzać naczynia krwionośne. 2. Brak ruchu i wysiłku fizycznego. 3. Stres w nadmiarze, stany ciągłego napięcia (wg naukowców półgodzinna drzemka w ciągu dnia zmniejsza ryzyko zawału serca o 30%, a godzinna drzemka nawet o 50%). 4. Cukrzyca (insulina może uszkadzać naczynia krwionośne, co sprzyja rozwojowi arteriosklerozy). 5. Stałe nadciśnienie (hipertonia) w zakresie 140-160/85-95 (zauważono, że hipertonii towarzyszy niski poziom kwasów Omega-3 u pacjenta, terapie prowadzone w oparciu o dostarczanie Omega-3 pacjentom z nadciśnieniem okazują się bardzo skuteczne). 6. Palenie tytoniu jest w dalszym ciągu uznawane za poważny czynnik chorobotwórczy, aczkolwiek, jak wykazują badania amerykańskie prowadzone na Hawajach regularny wysiłek fizyczny oraz dieta bogata w warzywa (witaminy) i ryby (kwasy Omega-3) w sposób drastyczny obniżają ryzyko palaczy. 7. Alkohol zachował dość wysoką pozycję w rankingu czynników ryzyka chorób wątroby i nowotworów, jednakże niewielkie spożycie wina i szampana może bardzo dobroczynnie wpływać na pacjentów z chorobami układu krążenia. Nie określono do tej pory bezpiecznej ilości spożywanego alkoholu (zobacz: paradoks francuski). 8. Bakterie. Obecnie prowadzi się badania nad ewentualnym zagrożeniem ze strony bakterii, które pojawiają się w sporadycznych przypadkach zmian miażdżycowych. Podejrzewa się, że niedobór kwasów Omega-3 i witamin powoduje stany zapalne w naczyniach krwionośnych, co przyczynia się do nadmiernego rozwoju bakterii.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/15/2004 3:04:56 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Uwaga na margaryny i transizomery Niezdrowe tłuszcze spożywcze Pani dr Budwig - biochemik, światowej sławy autorytet w dziedzinie tłuszczów - już na początku lat 50-tych próbowała ogłosić światu, jak niebezpieczne jest spożywanie przetworzonych tłuszczów spożywczych. Niestety wpływowa finansjera skutecznie blokowała rozprzestrzenianie się jej odkryć mimo faktu, że pani dr misję swą wypełniała oficjalnie jako przedstawiciel rządu niemieckiego ds. badań nad wpływem produkowanej na masową skalę żywności oraz lekarstw na zdrowie człowieka. Na szczęście wysiłkami dr Budwig wkrótce przejęli się inni światowi uczeni, którzy zainspirowani jej pracą badawczą, zaczęli prowadzić własne badania. I tak, dzisiaj, już wszyscy eksperci od tłuszczów i ich wpływu na zdrowie i życie człowieka biją na alarm, a ich przesłanie brzmi: TRZYMAJMY SIĘ Z DALEKA OD TŁUSZCZÓW SZTUCZNIE UTWARDZANYCH! Do tej grupy tłuszczów spożywczych należą przede wszystkim margaryny oraz takie produkty jak: majonezy spożywcze (nie wszystkie, trzeba sprawdzać etykiety produktów!), sosy sałatkowe, popularnie zwane dressingami. Istotą całego zła są transizomery (uwaga! producenci tłuszczów oraz przetworzonej żywności nie wykazują na etykietach rzeczywistej ilości poddanych procesowi uwodorowania tłuszczów!) Jak i dlaczego produkuje się transizomery Utwardzane tłuszcze spożywcze powstają w procesie uwodorowania. Uwodorowanie polega na poddawaniu substancji (w tym przypadku wielonienasyconych zdrowych i pożądanych w naszej diecie kwasów tłuszczowych) działaniu wodoru w postaci gazowej pod ciśnieniem i w wysokiej temperaturze (120-210 °C tj. 248-410 °F). Aby zaszła reakcja chemiczna konieczne jest wprowadzanie katalizatora, jakim jest nikiel. W wyniku zachodzących reakcji, nienasycone wiązania między atomami węgla są w całości albo tylko w części zamieniane na nasycone. Dzieje się tak dlatego, ponieważ atomy węgla w miejscu podwójnych lub potrójnych wiązań przyłączają atomy wodoru. Dzięki temu wielonienasycony kwas tłuszczowy staje się albo mniej wielonienasyconym, albo zupełnie nasyconym kwasem tłuszczowym. A im bardziej nasycony kwas, tym bardziej utwardzona przyjmuje postać i tym mniej podatny jest na utlenianie, które w końcu doprowadza do zupełnego zjełczenia tłuszczu. I w tym tkwi interes firm produkujących żywność: - po pierwsze, chcą sprostać wymaganiom konsumentów przyzwyczajonych do spożywania twardego smarownego tłuszczu, jakim jest masło (wielka kampania antycholesterolowa wspierana przez znakomite skądinąd autorytety, jaka przez ostatnie lata była prowadzona przez środowisko medyczne skutecznie wyparła z wielu domów masło na rzecz margaryn, tymczasem zaś najnowsze badania naukowe rehabilitują masło i cholesterol) - po drugie, aby m.in. obniżyć koszty transportu i magazynowania muszą jak najskuteczniej przedłużyć trwałość produktu, a to można uzyskać jedynie przez chemiczną przemianę tłuszczów. Tylko, o czym się już konsumentowi nie mówi, z pierwotnych składników, zachwalanych pod względem wielkich wartości odżywczych, mało co zostaje. Zagrożenie ze strony transizomerów W przypadku ciągłych niedoborów Omega-3 organizm stara się zastępować je dostępnymi mu tłuszczami. I tu istnieje poważne zagrożenie ze strony powszechnie stosowanych tłuszczy spożywczych, reklamowanych jako zdrowe i wartościowe. Rzeczywiście powstają one na bazie olejów roślinnych bogatych w nienasycone kwasy tłuszczowe, ale... O tym "ale" nie mówią producenci żywności ani żadne inne autorytety, które zwykle wypowiadają się w temacie zdrowej diety. Otóż procesy uwodorniania, jakimi te pierwotnie zdrowe tłuszcze są poddawane, aby spełnić wymagania rynku (odpowiednia smarowność, przedłużony termin trwałości produktu) powodują zamianę tłuszczy nienasyconych na częściowo uwodorowane, które nazywamy transizomerami albo tłuszczami trans albo zupełnie uwodorowane, czyli tłuszcze nasycone. Chemiczna postać transizomerów różni się od pierwotnych składników na pierwszy rzut oka bardzo niewiele (zmienia się jedynie ilość i ewentualnie miejsce występowania wiązań podwójnych). Tymczasem ich właściwości chemiczne są inne: transizomery są twardsze i nie wchodzą już tak łatwo w reakcje utleniania, nadają się więc do smażenia i leżenia na półkach sklepowych przez bardzo długi czas. Ich właściwości elektryczne oraz budowa przestrzenna również ulegają zmianie. Z punktu widzenia biochemicznego, są one bardzo niebezpieczne dla zdrowia - nie występują w przyrodzie, nasz organizm nie posiada o nich żadnych informacji, w związku z czym błędnie je wykorzystuje. I tak na przykład u uczącego się dziecka, do prawidłowego rozwoju neuronów, konieczne jest dostarczenie sporej ilości kwasów Omega-3, aby wyprodukowany z nich DHA wykorzystać do budowy synaps neuronowych. DHA charakteryzuje się prostym przestrzennie łańcuchem węglowym. Gdy brakuje go, organizm wykorzystuje transizomery. Ale ich postać przestrzenna jest skręcona. Powstające z nich synapsy - po pierwsze - tworzą się dłużej, a po drugie - nie funkcjonują prawidłowo. W wyniku tego, dziecko ma nie tylko problemy z nauką i pamięcią, ale i z zachowaniem (zespół ADHD).

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 8/15/2004 3:05:12 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Kwiaty hibiskusa dobre na serce Wyciąg z kwiatów hibiskusa może mieć tak samo dobry wpływ na serce, jak herbata czy czerwone wino - wskazują wyniki naukowców z Tajwanu, które zamieszcza pismo "Journal of the Science of Food and Agriculture". Badacze z Akademii Medycznej Chung Shan na Tajwanie przeprowadzili doświadczenia na szczurach, które były na diecie o dużej zawartości cholesterolu. Część zwierząt otrzymywała dodatkowo wyciąg z kwiatów hibiskusa (z gatunku Hibiscus sabdariffa) w różnych stężeniach. W ramach kontroli jedna grupa była karmiona tradycyjnie. Po 12 tygodniach przeprowadzono badania próbek krwi szczurów. Okazało się, że wyciąg z hibiskusa znacznie obniżył poziom cholesterolu w surowicy krwi oraz skutecznie chronił cząsteczki "złego" cholesterolu (tzw. lipoproteiny niskiej gęstości - LDL) przed procesem utlenienia, który sprzyja miażdżycy naczyń. Zdaniem autorów pracy, ich wyniki wskazują, że wyciąg z kwiatu hibiskusa może zapobiegać odkładaniu złogów cholesterolu w naczyniach i dzięki temu odgrywać ważną rolę w prewencji, a nawet leczeniu wielu schorzeń układu krążenia. Jak uważają badacze, te własności kwiat hibiskusa zawdzięcza, podobnie jak czerwone wino i herbata, dużej zawartości przeciwutleniaczy z grupy flawonoidów. Hibiskus sabdariffa (inaczej malwa sudańska) jest stosowany w medycynie ludowej wielu krajów do leczenia nadciśnienia i chorób wątroby. Stanowi też popularny składnik herbatek owocowych. Jest bogatym źródłem witaminy C.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 9/16/2004 4:14:36 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Przeciwutleniacze nie chronią przed rakiem układu pokarmowego Preparaty witaminowe o działaniu przeciwutleniaczy nie są skuteczne w prewencji raka układu pokarmowego - wskazują analizy badaczy z Serbii i Czarnogóry. Wyniki publikuje najnowszy numer "Lancet". Jak przypominają autorzy, cząsteczki o działaniu silnie utleniającym - tzw. wolne rodniki, sprzyjają mutacjom genetycznym i przez to są od dawna podejrzewane o udział w rozwoju procesów nowotworowych. Dlatego pojawiła się koncepcja, że przeciwutleniacze, które możemy sobie dostarczyć do organizmu wraz z pokarmem lub w postaci preparatów, mogą odgrywać ważną rolę w prewencji raka. Wyniki badań na ten temat są jednak sprzeczne, a niektóre wskazują nawet, że preparaty z przeciwutleniaczami mogą wywierać na nasze zdrowie niekorzystny wpływ. Zespół Gorana Bjelakovica Z Uniwersytetu w Nis w Serbii przeanalizowali wyniki 14 badań, które sprawdzały skuteczność witaminowych przeciwutleniaczy w zapobieganiu raka układu pokarmowego. Ogólnie wzięło w nich udział około 170 tys. pacjentów. Jak zauważyli badacze, w porównaniu z placebo preparaty z witaminami o działaniu przeciwutleniaczy, jak witamina A, C, E i beta-karoten (prekursor witaminy A), nie obniżały ryzyka rozwoju raka przełyku, żołądka, jelita grubego i odbytu, trzustki czy wątroby. Podobnie było z selenem podawanym osobno lub łącznie z witaminami. Pozytywny wpływ tego minerału zaobserwowano jedynie w 4 badaniach, ale zdaniem autorów, mogło to być spowodowane jakimiś błędami. Badaczy zaskoczył natomiast fakt, że w połowie z analizowanych badań osoby zażywające przeciwutleniaczy miały wyższe o 6 proc. ryzyko zgonu z różnych przyczyn w porównaniu z osobami z grup kontrolnych. Wprawdzie ryzyko to nie jest duże, jeśli jednak przełożyć je na liczbę pacjentów, to na każdy milion osób stosujących preparaty, 9 tys. może umrzeć przedwcześnie, komentują autorzy. Wyraźnie podwyższone ryzyko zgonu było związane zwłaszcza ze stosowaniem kombinacji beta-karotenu i witaminy A (30 proc. wzrost ryzyka) lub beta-karotenu i witaminy E (wzrost o 10 proc.). "Nie udało nam się znaleźć żadnych dowodów na to, że preparaty z przeciwutleniaczami mogą zapobiegać rakowi różnych odcinków przewodu pokarmowego. Wydaje się za to, że podnoszą ogólne ryzyko zgonu pacjenta" - komentuje dr Bjelakovic. Badacz zaznacza jednocześnie, że wyniki jego zespołu powinny być traktowane jako wstępne. W komentarzu odredakcyjnym dr David Forman z Uniwersytetu w Leeds podkreśla natomiast potrzebę dalszych badań nad bezpieczeństwem stosowania witamin, zwłaszcza tych, których korzystny wpływ na zdrowie dokumentują liczne badania.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/4/2004 8:29:04 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Niżej przedstawiam artykuł (inny punkt odniesienia w stosunku do artykułu przedstawionego przez kol. :: Zakrześ ::) Zdrowie od kuchni - czynniki ryzyka w chorobach serca i układu krążenia opracowała: Alicja Krzywańska Niesława cholesterolu Świat już wie, że cholesterol nie jest taki zły. Niestety większość naszych polskich lekarzy jeszcze tego nie wie, albo nie chce wiedzieć i w dalszym ciągu stosuje u pacjentów z arteriosklerozą (miażdżycą) niebezpieczne dla organizmu leki farmaceutyczne zbijające poziom cholesterolu we krwi. Światowe osiagnięcia w zakresie profilaktyki chorób serca i układu krążenia wykazują, że wysoki poziom tzw. złego cholesterolu nie jest bezpośrednim czynnikiem ryzyka. Niektórzy z naukowców wątpią nawet, w jakikolwiek związek między stanem zdrowia pacjenta a ilością złego cholesterolu we krwi. Ponadto przypuszcza się, że obniżanie poziomu cholesterolu we krwi środkami farmakologicznymi przyczynia się do rozwoju raka, a na pewno wiadomo już, że niektóre ze stosowanych lekarstw antycholesterolowych znacznie obniżają wydajność układu odpornościowego. Naukowcy zajmujący się problemem i publikujący swoje opracowania w naukowym periodyku ?Lancet? zauważyli, ze w przypadku osób powyżej 85 roku życia wysoki poziom cholesterolu wróży długowieczność, podczas gdy niski poziom cholesterolu w tym wieku zmniejsza szansę na przeżycie kolejnych lat. Dzisiaj wiadomo, że niskie stężenie cholesterolu jest czynnikiem ryzyka. Cholesterol jest nam między innymi potrzebny do produkcji hormonów, w tym hormonu szczęścia- serotoniny. Niski poziom cholesterolu objawia się skłonnością do depresji, podwyzszonym o 100% wskaźnikiem samobójstw, agresją. Prawda o czynnikach ryzyka w chorobach serca i układu krążenia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przeprowadza na całym świecie badania na ofiarach ostrego udaru mózgu. W ich wyniku wykazano, że ponad 50% zawałów i udarów mózgu nie zostało spowodowanych przez dotychczas uznawane czynniki ryzyka, np.; wysoki poziom złego cholesterolu, alkohol, palenie tytoniu. Opracowano zestaw ok. 200 nowych czynników ryzyka, wsród których na czołowym miejscu znajdują się m.in.: 1. dieta (dieta śródziemnomorska może o połowę zmniejszyć ryzyko zachorowania na choroby krążenia, choć bogata jest w tłuszcze i alkohol, zobacz: paradoks francuski). a. niedobór oraz niewłaściwa proporcja kwasów tłuszczowych Omega-3 względem Omega-6, b. zachwiana równowaga między utleniaczami(wolnymi rodnikami) i przeciwutleniaczami (!!!kwasy Omega-3 mogą odbudować szkody powstałe w wyniku procesów utleniania zachodzących w komórkach mięśnia sercowego!), c. nadmiar węglowodanów prostych w diecie, które odkładają się w tkance tłuszczowej w formie trójglicerydów, a których wysokie stężenie we krwi może uszkadzać naczynia krwionośne. 2. brak ruchu i wysiłku fizycznego. 3. stres w nadmiarze, stany ciągłego napięcia (!!! wg naukowców półgodzinna drzemka w ciągu dnia zmniejsza ryzyko zawału serca o 30%, a godzinna drzemka - nawet o 50%!!!). 4. cukrzyca (insulina może uszkadzać naczynia krwionośne, co sprzyja rozwojowi arteriosklerozy). 5. stałe nadciśnienie (hypertonia) w zakresie 140-160/85-95 (!!!zauważono, że hipertonii towarzyszy niski poziom kwasów Omega-3 u pacjenta, terapie prowadzone w oparciu o dostarczanie Omega-3 pacjentom z nadciśnieniem okazują się bardzo skuteczne!!!). 6. palenie tytoniu jest w dalszym ciągu uznawane za poważny czynnik chorobotwórczy, aczkolwiek, jak wykazują badania amerykańskie prowadzone na Hawajach regularny wysiłek fizyczny oraz dieta bogata w warzywa (witaminy) i ryby(kwasy omega-3) w sposób drastyczny obniżają ryzyko palaczy!!! 7. alkohol zachował dość wysoką pozycję w rankingu czynników ryzyka chorób wątroby i nowotworów, jednakże niewielkie spożycie wina i szampana może bardzo dobroczynnie wpływać na pacjentów z chorobami układu krążenia. Nie określono do tej pory bezpiecznej ilości spożywanego alkoholu. (zobacz: paradoks francuski). 8. ???Bakterie??? Obecnie prowadzi się badania nad ewentualnym zagrożeniem ze strony bakterii, które pojawiają się w sporadycznych przypadkach zmian miażdżycowych. Podejrzewa się, że niedobór kwasów Omega-3 i witamin powoduje stany zapalne w naczyniach krwionośnych, co przyczynia się do nadmiernego rozwoju bakterii. Dołożylismy wszelkich starań, aby zawarte tu informacje zweryfikować i skonsultować, nie ponosimy jednak żadnej odpowiedzialności za następstwa wykorzystania informacji tu zamieszczonych. WSZYSTKIE OPRACOWANIA PODLEGAJĄ OCHRONIE PRAW AUTORSKICH! ZEZWALAMY NA KOPIOWANIE I ROZPOWSZECHNIANIE STRON JEDYNIE W CAŁOŚCI WRAZ Z PRZYNALEŻNĄ DO KAŻDEJ STRONY STOPKĄ AUTORSKĄ! COPYRIGHT © Agencja Informacyjna abee, 2002 ------------------------------------------------------------------------ Duzo innych informacji na moim domowym serwerze ftp://escobar.no-ip.com Zapraszam

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/21/2004 7:01:50 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Jedzenie czerwonego mięsa może wpływać na reumatyzm Jedzenie dużych ilości czerwonego mięsa może zwiększać ryzyko reumatoidalnego zapalenia stawów - informuje pismo "Arthritis & Rheumatism". Reumatoidalne zapalenie stawów (RZS) to przewlekła choroba zapalna układu odpornościowego. Wiadomo, że jest związana z kombinacją czynników genetycznych i środowiskowych. Około 40 proc. ryzyka zależy od stylu życia. Szkodliwa rola papierosów jest dowiedziona, natomiast co do odżywiania nie ma takiej jasności. Wyniki badań sugerują, że dobrze jest jeść ryby, a źle pić kawę, natomiast umiarkowane spożycie alkoholu chroni kobiety. Jednak wciąż nie ma na to jednoznacznych dowodów. Ostatnio zespół brytyjskich naukowców z University of Manchester odkrył, że dieta pozbawiona owoców, zwłaszcza bogatych w witaminę C, trzykrotnie zwiększa ryzyko poprzedzających zapalenie reumatoidalne zmian zapalnych w stawach. Wyniki dalszych badań sugerują, że zapaleniu reumatoidalnemu sprzyja obfite spożywanie czerwonego mięsa. Spośród 25 000 mężczyzn i kobiet między 45. a 75. rokiem życia biorących udział w programie badań zdrowotnych, u 88 rozpoznano reumatoidalne zapalenie stawów, trwające od co najmniej dwóch lat. W porównaniu z grupą kontrolną i przy uwzględnieniu innych czynników ryzyka, okazało się, że osoby spożywające szczególnie dużo czerwonego mięsa, były dwukrotnie bardziej zagrożone reumatoidalnym zapaleniem stawów. Nie wiadomo na razie, czy mięso wywołuje chorobę, czy też osoby szczególnie zagrożone chorobą bardziej lubią zjeść coś konkretnego.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/4/2004 7:50:58 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Alkohol i papierosy - zabójczy duet dla mózgu Palenie papierosów nasila w mózgu zniszczenia wywołane nadużywaniem alkoholu - zaobserwowali naukowcy z USA. Wyniki zamieszcza pismo "Alcoholism: Clinical and Experimental Research". Naukowcy z Veterans Administration Medical Center w San Francisco dokonali swojego odkrycia w badaniach, które prowadzono na 24 alkoholikach (po pierwszym tygodniu odwyku alkoholowego) i 26 osobach mało pijących. W każdej grupie część osób paliła papierosy. Do badania mózgu wykorzystano metodę spektroskopii rezonansu magnetycznego, która pozwala ocenić poziom różnych związków w tkance nerwowej. Przeprowadzono też testy na zdolności umysłowe, oceniano ilości wypijanego alkoholu oraz stan odżywienia pacjentów. "Okazało się, że regularne palenie papierosów nasila zniszczenia w mózgu wywołane nadużywaniem alkoholu. Oznacza to, że zmiany wywołane przez kombinację tych czynników, są większe, niż zmiany powodowane przez każdy z nich z osobna" - komentuje jeden z autorów pracy, Timothy C. Durazzo. Badacze zauważyli, że "zabójczy" dla mózgu duet uszkadzał w największym stopniu płaty czołowe, zaangażowane w procesy myślowe - rozwiązywanie problemów, planowanie, myślenie abstrakcyjne, przewidywanie oraz w zapamiętywanie krótkotrwałe i regulację emocji. Udało się też potwierdzić, że palenie samo w sobie szkodzi mózgowi, a szczególnie negatywny wpływ wywiera na śródmózgowie i móżdżek, obszary zaangażowane w kontrolę różnych czynności ruchowych, koordynację ruchów i utrzymanie równowagi ciała. Jak przypominają naukowcy, już dawno dowiedziono, że regularne nadużywanie alkoholu uszkadza mózg - jego strukturę, metabolizm i jego funkcje. Ostatnio coraz więcej badań wskazuje też, że podobny szkodliwy wpływ na mózg może mieć palenie papierosów. "A ponieważ około 80 proc. osób uzależnionych od alkoholu regularnie pali, chcieliśmy sprawdzić, czy część zmian w mózgu alkoholików można przypisać właśnie paleniu" - tłumaczą autorzy. Ich zdaniem, większe rozmiary uszkodzeń mózgu powodowane przez papierosy i alkohol łącznie, mogą utrudniać pacjentom leczonym z nałogu wykonywanie czynności wymagających większej aktywności umysłowej. Problemy te mogą się nasilać wraz z wiekiem. Na razie trudno ocenić, czy związane z papierosami zmiany w mózgu można odwrócić rzucając nałóg palenia oraz czy palenie utrudnia w jakiś sposób leczenie alkoholizmu. Zdaniem badaczy, odpowiedź na te pytania może pomóc w udoskonaleniu metod terapii tego nałogu.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 12/22/2004 7:26:41 PM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    Długotrwałe smażenie na olejach roślinnych niebezpieczne dla zdrowia Długotrwałe smażenie na olejach roślinnych powoduje powstawanie wysoce toksycznego związku, który zwiększa ryzyko chorób serca, wątroby, a nawet schorzeń neurologicznych, takich jak alzheimer czy parkinson - ostrzegają amerykańscy naukowcy. Dotyczy to m.in. olejów słonecznikowego, sojowego czy kukurydzianego. Wyniki badań, o których informuje serwis internetowy "EurekAlert", potwierdzają też dotychczasowe przekonanie o szkodliwości wielokrotnego używania tej samej porcji oleju roślinnego do smażenia. Okazuje się bowiem, że za każdym razem gromadzą się w nim większe ilości toksyny. Chodzi tu o związek nazywany w skrócie HNE (4-hydroksy-trans-2- nonenal), który powstaje w procesie utleniania wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (np. kwas linolowy). Ich najbogatszym źródłem są olej kukurydziany, słonecznikowy i sojowy. Dlatego specjaliści w zakresie żywienia od pewnego czasu polecają stosować te oleje przede wszystkim na surowo. Do smażenia najlepiej nadaje się oliwa z oliwek lub ewentualnie olej rzepakowy, które zawierają większe ilości jednonienasyconych kwasów tłuszczowych. Jak zaobserwowali naukowcy z Uniwersytetu Stanu Minnesota HNE może powstawać już po półgodzinnym smażeniu (w temp. ponad 180 st. C) na oleju słonecznikowym, sojowym czy kukurydzianym. Co więcej, w smażonym jedzeniu toksyna gromadzi się w podobnym stężeniu jak w oleju. Badacze wykazali też, że w oleju sojowym pod wpływem wysokiej temperatury powstają dodatkowo trzy toksyny spokrewnione z HNE (znane jako HHE, HOE i HDE). "HNE jest łatwo przyswajalny z diety i znany ze swojego toksycznego działania" - komentuje kierująca badaniami prof. A. Saari Csallany, specjalistka w dziedzinie chemii żywności. W organizmie człowieka HNE sprzyja powstawaniu wolnych rodników tlenowych, które uszkadzają białka, DNA i inne cząsteczki potrzebne komórkom do życia i są uważane za istotną przyczynę starzenia, chorób serca, nowotworów oraz chorób neurologicznych, takich jak choroba Alzheimera czy Parkinsona. W przyszłości zespół prof. Csallany zamierza sprawdzić, jaka minimalna temperatura oraz minimalny czas smażenia na olejach roślinnych wystarczą, by dochodziło do tworzenia HNE. Badacze zaprezentowali swoje wyniki w środę na dorocznym 96. spotkaniu amerykańskiego stowarzyszenia - American Oil Chemists Society w Salt Lake City.

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/9/2005 6:45:41 AM Liczba szacunów: 0
  • ciekawostki

    Post
    Odżywianie i Odchudzanie

    kometa jak problemy ze stawami to najlepiej glukozamine sobie kupić + witamine C i ewentualnie MSM luknij sobie tutaj http://www.sfd.pl/temat221627/

    Odpowiedzi: 372 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 10/26/2005 7:11:27 AM Liczba szacunów: 0
  • Pytanie do Marka.C

    Post
    Iron Horse Series

    1) Jak powinna wygladac dieta gdy chce sie jednoczesnie redukowac i zwiekszac sile miesniowa 2) Jaka suplementacje proponujesz dla trójboisty i w jakich proporcjach i w jakich porach dnia. Uwzgledniajac moje cele, czyli wzrost sily, spadek wagi. 3) Aktualnie waze 94 kg i chce zejsc do kategorii do 90 kg 4) Czy spalacze nie wplyna zle na moja sile? Mam w domu thermo fat burner, ktorego jeszcze nie otwieralem i czy moge stosowac go w czasie sesji treningowu silowego. 5) Ile aerobow i w jakich dniach. NP. po treningu silowym i w dni nie treningowe? ad 1 to b. trudne redukcja wagi nastapi dzieki zamianie proporcji energii , jednak to bn. indywidalane mozesz sprobowac tak dieta powinna byc oparta na weglach zlozonych do 40%energii, tluszcze do 30% i bialka do 30%. wegle to 70/30 zlozone / proste. tluszcze 10/10/10 nnkt /ryby, orzechy, nasiona, oleje roslinne/jednonienasycone /na dobra sprawe sa prawoie wszedzie/ nasycone /zawarte w miesie, jajach, ad 2 suplemety prozdrowotne omega 3 do 1,5g magnez od 250mg do 500mg,wapn do 1000mg /jedni i drugie tylko formy organiczne/ zielona herbata, wit c 500mg cynk do 15mg treningowe etylowy ester kreatyny do 5g rano na czczo napoje jonowe - przed po i wtrakcie treningu vitargo - zaleznie od diety przed treningiem 50g po treningu 80 do 100g w malych dawkach preparaty nitrix oxide bialka w rodzaju nitro tech tu moxe byc spora dowolnosc co dalej ad 3 i 4 dobre spalacze oparte na efedrynie badz synefrynie i white willow , itp wrecz przeciwnie wspomagaja wzrost sily i motywacji w przyp nadwagi 4 kg nie rob zadnej dety redukcyjnej zwieksz nieco tluszcze wzgl wegli to tak mala roznica ze z zamego strtesu przed zawodami i wagi na czczo zmiescisz sie do 90. pozniej najesz sie i napijesz vitargo i waga wzrosnie o te 2 moze 3 kg ale bedzie juz po wazeniu i tak czy tak bedziesz szedl w 90tce. ad 5 na kilka tyg przed zawodami nie rob zadnych aerobow, szkoda na to czasu i energii jestes trojboista nie kulturysta. aeroby mozesz a nawet powinenes robic prozdrowotne ale dalej od zawodow np w okresie przygotowawczym pozdr mc Zmieniony przez - marek.c w dniu 2007-10-10 16:23:56

    Odpowiedzi: 2 Ilość wyświetleń: 1046 Data: 10/10/2007 4:21:39 PM Liczba szacunów: 0
  • setki - 100 powtórzeń

    Post
    Trening dla zaawansowanych

    JA KAIN TESTER WSZYSTKICH MOZLIWYCH E.G.Z.O.T.Y.C.Z.N.Y.C.H. METOD TRENINGOWYCH TAKICH JAK: HIT, SUPER SLOW , TRENING "POMPUJĄCY" ITD ITP UPRZEJMIE PROSZE O MALUTKA ROZPISKE TRENINGU 100 POWTÓZEŃ PS. OCzywiście Michail w wolnym czasie nie musisz się śpieszyć ale ..pamiętaj o mnie KAIN Minister spraw wewnętrznych w dziale Liga NHB ,główny garkotłuk działu Odżywianie ,wielki elektronik działu Muzyka, film i książka "Basketball,golf,football they take one ball ...No Holds Barred takes two "

    Odpowiedzi: 32 Ilość wyświetleń: 2855 Data: 10/27/2002 6:41:34 PM Liczba szacunów: 0
  • venom +shock

    Post
    Odżywki i suplementy

    wlasnie ten sklad mnie zastanawia bo nic tu nie ma xD fat 0 protein 0 calories 5 sodium1% witamin A 0 calcium 0 iron ) witamin C 110% to w tabeli(nie rozumiem jak czegos moze byc 110 % )i dalej poza tabelka jest! water - beta alanine , smaki *******y gumy arabskie - coffeine- citric acid - sodium benzoate and potasium sorbate sa pesevatives(;o) artificial color FD&C red- suclarose- glycerol abietate. mow mistrzu co sadzisz!:D

    Odpowiedzi: 7 Ilość wyświetleń: 1019 Data: 1/13/2010 6:34:02 PM Liczba szacunów: 0
  • Konkurs Kuliste Barki wg tatuncia

    Post
    Po 35 roku życia

    11-10-2020 Niedziela Nie chciało mi się wstać, ale się przemogłem i podziałałem w garażu ;) Trening opierał się o: 1. Rozgrzewka na piłce: 4s a) podpór na piłce z unoszeniem nóg (5s izometrii) - tu okazało się dla mnie za trudne i regresja w dolnym ujęciu b) wysuwany plank c) przyciąganie kolan do klatki w podporze d) przyciąganie pięt do pośladka obunóż (powrót 1-nóż) - tu mi zależy na wzmocnieniu tylnej części uda, i powiem szczerze, że bardzo dobrze czuję już to ćwiczenie i w porównaniu do uginań na maszynie, mam wrażenie, że wchodzi jakby głębiej i angażuje również mięśnie znajdujące się przy dwugłowym uda czyli półścięgnisty i półbłoniasty 2. Odwodzenie ramion z 2 gumami powerband: 3s - tu właśnie poprzez rotację zewnętrzną, może nie tak wielką jak przy face pull, ale jednak, zastabilizowanie barków, no i najważniejsze u mnie praca nad czworobocznym w części środkowej i wstępującej (dolnej) a) literka T (prostopadle do tułowia) b) literka Y (odwodzenie w górę) c) literka odwrócone Y (odwodzenie w dół) 3. Drabinka (wytrzymałość mięśniowa) - zajęło mi 6' 30'' bardzo ciekawe dla mnie wyzwanie a) podciąganie na drążku 1-2-3-4-5-4-3-2-1 b) pompka 2-4-6-8-10-8-6-4-2 4. Z press jednorącz z kettlem 16kg x 3s x 8p tu filmik z czwartku od 3 min 36 s: https://www.youtube.com/watch?v=iHPhWDuItkE&feature=youtu.be&t=216 Rotacja z power band x 3s Cała relacja z dzisiaj https://www.youtube.com/watch?v=fRNyOtMiURc&feature=youtu.be No i jakby Ktoś z Forumowiczów nie wiedział, to nie przemija moje zamiłowanie do kettli, ale w stylu Girevoy, a nie hard style. Dlatego wklejam dla zainteresowanych filmik z wczorajszego treningu - opis znajdziecie na YT: https://www.youtube.com/watch?v=HVQWX9YAbZU

    Odpowiedzi: 136 Ilość wyświetleń: 3569 Data: 10/11/2020 5:59:13 PM Liczba szacunów: 2