Szacuny
3430
Napisanych postów
9309
Wiek
7 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
93111
Nie rozumiem tego zafascynowania ludźmi rzeczami pobudzającymi. Żyjemy w stresujących czasach, gdzie czasami tego wszystkiego jest za dużo. O wiele lepszym rozwiązaniem jest coś na ukojenie nerwów: melisa czy chmiel. Wokoło wszyscy yerbę albo kawę, a ja w ogóle nie pije tego typu rzeczy tylko sobie melisę zaparzam i zasypiam w te 2-3 minuty. Jeszcze stosuje trening Jacobsona na ukojenie nerwów i jest zayebiście.
1
Dawniej Agares25. Na forum od 2013. Twój lęk zniknie, jeśli jesteś w stanie zaakceptować największe cierpienie Nie jesteśmy niewolnikami losu, jesteśmy niewolnikami własnego umysłu. Godzina cierpienia zawiera w sobie więcej prawdy niż cały rok zadowolenia.
A tu pełny trening, zalecam od rozpoczęcia w pozycji leżącej
Ja sobie to robiłem 15 minut przed spaniem (po treningu myłem się, pościelałem łóżko i szedłem spać)
Napinasz i rozluźniasz poszczególne partie mięśniowe, tak żeby potem wszystkie mięśnie były rozluźnione. To pomaga zredukować stres. Potwierdzono, że nie tylko nasze myśli mają wpływ na nasze ciało (myśli wywołujące stres powodują napięcie mięśniowe, przyspieszony puls, pocenie się itd.), ale także nasze ciało może wpływać na nasze myśli (gdy jesteśmy spięci myślimy inaczej niż gdy jesteśmy zrelaksowani).
Dawniej Agares25. Na forum od 2013. Twój lęk zniknie, jeśli jesteś w stanie zaakceptować największe cierpienie Nie jesteśmy niewolnikami losu, jesteśmy niewolnikami własnego umysłu. Godzina cierpienia zawiera w sobie więcej prawdy niż cały rok zadowolenia.
Szacuny
64
Napisanych postów
483
Wiek
30 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
33439
Nie daje aż takiego "kopa" jak kawa. Pobudzenie jest delikatniejsze, ale utrzymuje się dłużej. Po prostu przez cały dzień, gdy sobie ją popijm czuję się jakbym dobrze się wyspał w nocy. Nie mam już problemów ze skurczami jak kiedys, gdy piłem dużo kawy
Szacuny
3124
Napisanych postów
22804
Wiek
38 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
208988
Przekonałeś mnie! Przetestuję na sobie.
Chłopacy, jaka poj**ana akcja. Umawiałem się z dziewczyno, która sama mnie w sumie podrtywała i słuchajcie co się stało. Miała na sobie koszulkie z harrym potterem i pytam co to jest, bo koszulka spoko. Ona , że harry potter, no to pytam czy lubi potttera, a ona z ryjem, że gdyby nie lubiła to by koszulki nie kupiła. Potem mówię, że znam osoby,k tóre nie są fanami serii,a mają takie koszulki, bo im się wzór podoba, a ta , że ona nie ma znajomyc pozerów i się pokłóciła ze mną ja j**ie co za kretynka