A moim zdaniem kiedyś była w
chooy większa patologia. Czasy 20% bezrobocia, biedy, cała młodzież na ulicach, a nie przed kompem, grupy dresów Kvrwa kiedyś to strach było się w niektóre miejsca zapuszczać, teraz to taka bardziej lalusiowata młodzież na strzała, a nie jakieś patologiczne dresiarstwo jak to było z 20 lat temu (wcześniej pewnie było jeszcze gorzej, ale wtedy byłem za młody). Chodzę wieczorami po Krakowie - Centrum, Nowa Huta, Krowodrza, Mistrzejowice, Podgórze i jeszcze nie miałem żadnej przygody, jedynie ktoś coś tam po pijaku sapał do mnie z okna z bloku, ktoś wyrzucił butelkę, ale tak podbić na ulicy i coś przykozaczyć to się nie zdarzyło zbytnio. W centrum jakieś lalusie coś tam nagle zaczęły pieprzyć, ale bez problemu się odczepili.
W gimbazie za kadencji mojego starszego brata spłuki w kiblu, mierzenie korytarza zapałką czy inne takie były dość częste, a jak ja już kończyłem gimbazę to było znacznie spokojniej.
Nie no nie powiem zdarza się wulgarna młodzież w autobusie, ale to że sobie tam przeklną to jeszcze nic, gorzej jakby napyerdalali ludzi.