Szacuny
1937
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Problem w walkach na miecze świetlne był w najnowszej trylogii taki, że przeważnie Kylo chciał dopaść Rey i ją pokonać po to żeby przekabacić na ciemną stronę mocy, poza walką se strażnikami w Ostatnim Jedi to moim zdaniem nie było fajnych "mechanicznych" pojedynków służących po prostu temu, żeby zniszczyć przeciwnika. Niby to samo można powiedzieć o np. walkach Vader vs Luke, tylko że po Kylo od właśnie Ostatniego Jedi było widać, że wahał się pomiędzy dobrem a złem i jego nawrócenie w ostatniej części można było przewidzieć w przeciwieństwie do tego co się odstawiło w Powrocie Jedi
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52132
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Dla mnie to do dupy było przehajpowanie postaci Rey, rozumiem, że po ojcu mogła mieć duża moc ale to, że umiała sie z pisdy mieczem świetlnym posługiwać to tak średnio
Szacuny
1937
Napisanych postów
17102
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
90281
Przebudzenie Mocy nie było moim zdaniem takie złe, ale ten Ostatni Jedi... ja pierdzielę. Po brzegi wypełniony wspomnianym "disnejowym humorem", że ktoś się poślizgnął na skórce od banana i wszyscy mają z tego bekę nawet podczas bitew. W chronologicznie starszych trylogiach są postacie albo lubiące sobie porobić jaja w czasie krytycznych sytuacji (Han solo i Chewbacca) czy denerwujące pajace (Jar Jar Binks czy jak mu tam), ale żeby KAŻDY był takim śmieszkiem i ciągle, to to mi się nie spodobało
Skywalker odrodzenie był dla mnie lepszy od Ostatniego Jedi ale znowu te nielogiczności w fabule typu: Palpatine będący niemal niezniszczalny, po jaką cholerę zawarł sojusz z leszczem Renem na początku filmu? Albo babka przemytniczka chce sprzedać tą całą grupkę bohaterów tym złym (bo byli w pobliżu wtedy) ale jak Rey skopała im dupska to och, odżyły jej uczucia do tego bohatera który wyglądał jak cygan (:P) i nagle jest ze wszystkimi ok i wspiera rebeliantów
Film sprawiał uczucie robionego trochę w pośpiechu no i zamiast wspomnianego wcześniej Palpatina, nie byłoby lepiej gdyby się okazało że jednak żyje ten cały Darth Plagueis o którym właśnie Palpatine opowiadał Anakinowi w Zemście Sithów? Chociaż z drugiej strony to by było przewidywalne więc nie wiem
Do Rey że była silną i niezależną kobietą nic nie mam xD W końcu raz że broń biała niweluje różnicę w sile, dwa że to są Gwiezdne Wojny gdzie postacie mogą mieć Moc, więc są to inne zasady niż u nas. Tylko lipa że moim zdaniem nie było jakichś mega pojedynków na miecze świetlne
"Dzięki za złoto, mój ty bohaterze" - 100 dan Diego.