U nas jeśli chodzi o pogryzienia/użądlenia to jest lajtowo. Mi się w sumie zdarzyło użądlenia przez pszczołę i bolało, no i raz wszedłem w gniazdo os, bo jakoś pod liśćmi było w lesie i musiałem je trochę potrącić w lesie to tam miałem z 8-9 użądleń, ale to za młodu to też pobolewało. Szerszeń nigdy mnie nie użądlił, więc nie wiem jak to jest. Pająki i mrówki to już zupełny lajt czasem trochę poswędzi. W cieplejszych regionach bywa "ciekawiej". Największy ból to w sumie w swoim życiu u dentysty miałem. Niesprzyjający klimat chroni na przed bardziej "egzotycznymi gatunkami". Takich węży to też mamy od biedy (zmiennocieplne wolą cieplejsze klimaty) i przez to mamy ledwie kilka gatunków.
Co do owadów to nawet bardziej od komarów przeszkadzają mi jusznice deszczowe, potocznie zwane końskimi muchami, one gryzą najwięcej. Nie wiem czy u was są, ale u mnie w lecie to przesrane w lipcu/sierpniu w niektórych miejscach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jusznica_deszczowa
W sumie trzmiel mnie też nigdy nie użądlił, a często go widywałem. Niestety teraz coraz rzadziej widuje. Ogólnie trzmiele to spokojne owady.
Kiepsko jak ktoś jest uczulony na jad np. pszczół.
Zmieniony przez - Agares25 w dniu 2018-05-07 21:17:32
Co do owadów to nawet bardziej od komarów przeszkadzają mi jusznice deszczowe, potocznie zwane końskimi muchami, one gryzą najwięcej. Nie wiem czy u was są, ale u mnie w lecie to przesrane w lipcu/sierpniu w niektórych miejscach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jusznica_deszczowa
W sumie trzmiel mnie też nigdy nie użądlił, a często go widywałem. Niestety teraz coraz rzadziej widuje. Ogólnie trzmiele to spokojne owady.
Kiepsko jak ktoś jest uczulony na jad np. pszczół.
Zmieniony przez - Agares25 w dniu 2018-05-07 21:17:32


Serio