[...] Jest na drugim filmiku. Byłam bardzo zaskoczona, szczególnie że te dzwony nie chciały się kręcić co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Za to biegowo super, jest ogromny progres. Druga zawodniczka dotarła na metę w czasie ok. 6h, więc już po limicie czasowym. Za to miała niewiele kar czasowych bo zrobiła prawie wszystkie przeszkody, wiec [...]
Viki - super progres. Teraz pójdzie samo - ciśniij rękoma w podłogę! Balans rękoma robisz. Nie ważne gdzie się przechylam - zawsze to od rak zależy czy utrzymam przechył:)
[...] by regularnej pracy z fizjoterapeutą. Samo rolowanie i rozciągnie nie poprawiło sytuacji, a kiedyś mocno tego pilnowałam. Na podciągnie miałam teraz plan od trenera, ale progres marny. A jak patrzę na moje koleżanki z chudymi tyłkami i nóżkami, jak one śmigają to mi żal, że nie mam takiej sylwetki. Jak się nie ma nadmiaru kg na dole to sobie [...]
[...] ale moze nie, chodzi o to bys otworzyla sie na inne opcje i szczerze pomyslala, ze to rzeczywiscie moze nie tylek, bo jak juz sie zafiksujesz ze to tylek to zamykasz sie na progres. Ty sie widzisz jako taka ogromna dysproporcja wizualna gora-dol, wieeeelka ciezka dupa i wieeelkie uda, ale widze tu mnostwo zdjec czy filmow zrobionych pod roznym [...]
[...] dzieci en bez treningu, za dużo spraw na głowie i nie udało się wcisnąć jazdy na rowerze :-( Dzisiaj Barbarian Race w Dąbrowie :-) Więcej napisze później. Tak na szybko - progres jest bo tym razem 6 kar czasowych (nadal o dwie za dużo żeby myśleć o elicie), zrobiłam parę przeszkód których kiedyś nie robiłam, za to nie wyszła przeszkoda która [...]
Hesia przecież na filmie jest stanie na głowie a nie na rękach ;-) jak napisałam wcześniej, na rękach bez ściany nie ma szans. Na głowie progres zrobiłam dopiero jak zaczęłam właśnie robić przy ścianie, wcześniej miałam problem żeby chociaż jedną nogę wyprostować. I w sumie to pierwszy raz udało mi się stać bez podparcia o ścianę, na poprzednim [...]
[...] odpuściłam burpee bo w upał nie dam rady, za to wpadły ćwiczenia na nogi i tyłek - swing i wejścia z gumą. Ogólnie wyszedł super trening, szczególnie w podciąganiu ogromny progres :-D Z jednej strony efekt niższej wagi, z drugiej więcej mam w planie ćwiczeń z masą ciała a mniej z ciężarami. Na rogrzewkę były próby stania na rekach, ale jakoś [...]
Miałem podobny progres jak Ty Madzia, ale sytuacja odwrotna. Był okres kiedy ćwiczyłem gorzej technicznie i skupiałem się na ciężarach. Potem problemy zdrowotne, zszedłem z ciężarów i skupiłem się na bardzo dobrej technice. Wtedy znów odnotowałem poprawę sylwetki. Teraz znów potrzebuję nowego bodźca i nie wiem czy nie wrócę do punktu A. Być [...]
[...] -7, jakoś nie przywykłam jeszcze do zimy i mrozów. Trochę marszu było, ale większość podbiegów zrobiłam truchtem. Jeden "testowy" wyszedł na tętnie 150-153 czyli jest progres, bo był czas że musiałam przechodzić do marszu bo tętno uciekało do S3. Nogi popracowały, czuję lekko ale tragedii nie ma. [...]
[...] właśnie prędkość na progu mleczanowym - tym razem nie dałam rady tak szybko biec. Widać, że szybkość mniejsza niż kiedyś. Natomiast w porównaniu do zeszłego roku jest duży progres :-) Wyniki dobrze też oddają cel treningu, udało się poprawić parametry które mają znaczenie przy długich biegach, natomiast ucierpiała szybkość która liczy się [...]
Paatik pomogły mi ostatnie warsztaty i zmiana nastawienia :-) Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu uda się w ramach treningu skoczyć do Go Jump gdzie jest drążek, co prawda tylko jeden ale nad basenem z gąbkami i można ćwiczyć mocne bujanie bez ryzyka upadku :-) A na 7.01 już jestem zapisana na kolejne warsztaty, również prowadzone przez Jerzego [...]
[...] ;-) Pierwsza połowa raczej spokojnie, ale nie w tlenie, raczej w tętnie S3 pomiędzy 165-170. Większość podbiegów biegłam, rzadko przechodziłam do marszu więc jest spory progres w stosunku do zeszłego roku i bardzo się z tego cieszę. Jeszcze trochę siły w nogach brakuje, bo płuca dają radę, a nogi pod koniec już nie bardzo mogą podbiegać. Od [...]
[...] lekkie zakwasy a dwa dni po starcie mogę realizować treningi biegowe z planu. Coraz więcej podbiegów na zawodach pokonuję biegiem a nie jak kiedyś marszem - fajnie widać ten progres na trasie GPK w Lasku które biegam co miesiąc. Podbiegi stają się coraz łatwiejsze. Nogi są napewno mocniejsze. Póki trening działa i odczuwam korzyści to nie wiedzę [...]
[...] lekkie zakwasy a dwa dni po starcie mogę realizować treningi biegowe z planu. Coraz więcej podbiegów na zawodach pokonuję biegiem a nie jak kiedyś marszem - fajnie widać ten progres na trasie GPK w Lasku które biegam co miesiąc. Podbiegi stają się coraz łatwiejsze. Nogi są napewno mocniejsze. Póki trening działa i odczuwam korzyści to nie wiedzę [...]
Przy obecnym planie mam progres, nie mam problemu z regeneracją, w końcu nie czuje że się zajeżdżam więc nie mam zamiaru nic zmieniać. Nie wiem dlaczego tak ciężko to zrozumieć? U mnie albo siłowy na konkretnych ciężarach albo bieganie. Naprawdę mam za sobą lata porządnego treningu siłowego (m.in. maks. WL 60kg, w MC poszło na luzie 100kg i więcej [...]
[...] większą siłę, wytrzymałość i ogólną sprawność - więcej rzeczy byłam w stanie zrobić. I nie mogę wrócić do tego poziomu po drugiej ciąży Ale moze w innych rzeczach zrobilas progres? Np biegowy. Cos za cos pewnie. Gorzej jak wszedzie czujesz ze jest gorzej. No co by nie mowic, ja uwazam ze ciaza to jednak spore zniszczenie i destrukcja [...]
Tomasz współpracowałam z trenerem OCR, początkowo był progres ale skończyło się przetrenowaniem. Rozmawiałam też wstępnie z dwoma trenerami biegowymi, z jednym w zeszłym roku ale ostatecznie nie zdecydowałam się na współpracę bo oni mają swoje utarte schematy i brakuje mi w tym indywidualnego dopasowania do trybu życia i możliwości czasowych. Co z [...]
[...] sportowca i ambicje, wg mnie duzy potencjal, ale nie jestes otwarta na nowe, wydaje ci sie ze dobrze wszystko wiesz i sie znasz najlwpiej, bedzie ci b.trudno zrobic realny progres jak nie przyznaz sama przed soba, ze nie wiesz jak dalej sie prowadzic. Ale chcialabym sie mylic i bede zawsze kciuki trzymac za twoje sukcesy :-) Madzia nie stać [...]
[...] - ale kiedy już zbliżałam się do PR to strach, ze nie dam rady paralizował chęć do treningu... i kombinowałam jak nie iść albo iść i robić co innego. Jak ciagle czekasz na progres w pompkach i ciągle go od siebie wymagasz - to on nie przychodzi.... I frustracja i koło się zamyka. Moje stanie na rękach jest jedną wielką frustracją i cofaniem się [...]
Uszanowanie :) Widzę, że wszystko w normie. Katar, gardło, redu, totalny brak czasu, regenracja kwiczy, "nie umiem odpuszczać" :) Wpadnę za jakiś miesiąc i się zobaczy jak progres. Z pełną życzliwością Viki zdrowia życzę.