Sarimathko a czemu nie chcesz pociagnac kopenhaskiej?
Chcesz schudnac jeszcze 5 kg, na zadnej nie schudniesz tyle co na tej..
Wystarczy troche ja zmodfikowac aby bardzij smakowala i wprowadzic kolacje i bedziesz dalej chudla, moze wolniej ale jednak.
Wejdziesz na grapefriutowa i jesli przytyjesz to co?
Przeciez tam jest fruktoza - roznie twoj organizm moze zareagowac po kopenhaskeij, w ktorej nie bylo weglowodanow.
Po co ryzykowac?
Chcesz schudnac jeszcze 5 kg, na zadnej nie schudniesz tyle co na tej..
Wystarczy troche ja zmodfikowac aby bardzij smakowala i wprowadzic kolacje i bedziesz dalej chudla, moze wolniej ale jednak.
Wejdziesz na grapefriutowa i jesli przytyjesz to co?
Przeciez tam jest fruktoza - roznie twoj organizm moze zareagowac po kopenhaskeij, w ktorej nie bylo weglowodanow.
Po co ryzykowac?
, z miła chęcią wprowadziłabym jakies płatki kukurydziane i od czasu do czas bakalie
(tzn śliwka albo morelka po jogurcie, lub pestki słonecznika i dyni do wewnątrz) marzy mi się też coś ciepłego, jak zupa myślę żeby w niedziele zrobić sobie mini rozołek tz. zagotowac pierś kurczaka z marchwią, kapusta pekinską i papryczką i cebulką i miec wywar i kure za jednym zamachem tylko jedno na lunch a drugie na obiad. A jakie Ty wprowadziłas modyfikacje, mozesz mi podac przykładowy dzień i co proponujecie na kolecję
)

