Mam pytanie czy wypicie nadprogramowej kawy to nie będzie grzech ??
OK, ALE ZE WZGLĘDU NA IMSULINĘ Z DALEKA OD POSIŁKÓW
To może nie jest do końca normalne, ale kiedy widzę, że schudłam to boje się skorzystać z czegoś nadprogramowego, bo mam wrażenie, że od razu przytyję. I Jogger co polecasz po tej diecie? Nawyki żywieniowe chcę zmienić, ale chyba nie mogę z tej diety przejść od razu na 2000 kcali!!!
UTRZYMAJ TE SAME PROPORCJE SKŁADNIKÓW, ZWIĘKSZAJĄC LICZBĘ, A NIE OBJĘTOŚĆ POSIŁKÓW. ZACZNIJ OD DODANIA KOLACJI, PRZED SNEM MOŻESZ NP. ZJEŚĆ POSIŁEK CZYSTO BIAŁKOWY
Dla mnie słabość nie jest najgorsza, najgorsze dla mnie było, że nie mogłam zasnąć w nocy, bo mimo, że miałam kołdrę, koc i wełniane skarpety to nie czułam stóp z zimna. Musiałam w środku w nocy wstawać i prysznicować je gorącą wodą :D To chyba wina krążenia?
To samo mam w dłońmi. Czasami siedzę w rękawiczkach B)
MASZ LEKKĄ NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY, WIĘC I TAK DOBRZE, ŻE WAGA POSZŁA W DÓŁ. BIERZ 3XDZIENNIE ZESTAW: KELP + 200MG WIT. E + COŚ Z MIŁORZĘBEM JAPOŃSKIM (GINGKOFAR FORTE, BILOBIL)
OK, ALE ZE WZGLĘDU NA IMSULINĘ Z DALEKA OD POSIŁKÓW
To może nie jest do końca normalne, ale kiedy widzę, że schudłam to boje się skorzystać z czegoś nadprogramowego, bo mam wrażenie, że od razu przytyję. I Jogger co polecasz po tej diecie? Nawyki żywieniowe chcę zmienić, ale chyba nie mogę z tej diety przejść od razu na 2000 kcali!!!
UTRZYMAJ TE SAME PROPORCJE SKŁADNIKÓW, ZWIĘKSZAJĄC LICZBĘ, A NIE OBJĘTOŚĆ POSIŁKÓW. ZACZNIJ OD DODANIA KOLACJI, PRZED SNEM MOŻESZ NP. ZJEŚĆ POSIŁEK CZYSTO BIAŁKOWY
Dla mnie słabość nie jest najgorsza, najgorsze dla mnie było, że nie mogłam zasnąć w nocy, bo mimo, że miałam kołdrę, koc i wełniane skarpety to nie czułam stóp z zimna. Musiałam w środku w nocy wstawać i prysznicować je gorącą wodą :D To chyba wina krążenia?
To samo mam w dłońmi. Czasami siedzę w rękawiczkach B)
MASZ LEKKĄ NIEDOCZYNNOŚĆ TARCZYCY, WIĘC I TAK DOBRZE, ŻE WAGA POSZŁA W DÓŁ. BIERZ 3XDZIENNIE ZESTAW: KELP + 200MG WIT. E + COŚ Z MIŁORZĘBEM JAPOŃSKIM (GINGKOFAR FORTE, BILOBIL)
"Wszystko jedno gdzie się żyje,
Raz się chudnie, raz się tyje..." 
Mało tego!! Dziś żal nam juz, że nie możemy ciągnąć diety dalej, bo brak nam czegoś - nie wiemy jak to będzie jutro kiedy nie będzie już można wyciągnąć kartki i przeczytać co w tym dniu jemy. Ludzie spróbujcie!! Było ekstra, świetnia się bawiłyśmy, nie miałyśmy w ogóle kryzysu, nawet w marketach wśród pełnych półek jedzenia!! A co za sukces usłyszeć od znajomych, że obie stałyśmy się jakby zgrabniejsze (nie jakby tylko tak jest!!). Wierzcie nam, że drugi tydzień jest nawet łatwiejszy! Nie potrafiłyśmy nawet zjeść tych porcji, które jadłyśmy w pierwszym tygodniu!! I to stało się dla nas juz takie normalne -że znowu trzeba jeść wołowine i sałate. Dzięki Jogger! Bez Ciebie byśmy tego nie dokonały!