Większość ludzi nie tyje z powodu genetyki czy chorób, choć tak im się właśnie wydaje. Nadmiar tkanki tłuszczowej wynika ze złych nawyków i zachowań, które stosowali od lat. Istnieje wiele nawyków, które prowadzą do otyłości. W dzisiejszym artykule wymieniamy kilka najczęstszych zachowań, które sprawiają, że ludzie są grubi.

  1. Nieregularne posiłki
  2. Siedzący tryb życia
  3. Objadanie się przed snem
  4. Zbyt mała ilość wody
  5. Życie w pośpiechu i stresie
  6. Za mała ilość snu

Nieregularne posiłki

Większość ludzi spożywa posiłki bardzo nieregularnie. Jedzą, kiedy coś wpadnie im w ręce, często byle co i w pośpiechu. To błąd, jeśli chodzi o zachowanie zdrowia i szczupłej sylwetki.

Zazwyczaj osoby takie myślą, że jedzą bardzo mało, a tyją z powodu chorób i genetyki.

W rzeczywistości jednak spożywają sporo kalorii nie zdając sobie z tego sprawy. I to jest prawdziwa przyczyna ich nadmiernej wagi ciała.

Słodka kawa w kawiarni, garść orzechów, batonik, ciasteczko. Niby nic, objętościowo bardzo mało, a jednak dodatkowe 500-1000 kcal w codziennej diecie, które może robić dużą różnicą w dobowej podaży kalorii.

Tymczasem przygotowane wcześniej posiłki w oparciu o jajka, mięso, owoce, warzywa i produkty pełnoziarniste, będą miały dużo większą objętość, zapewnią sytość. Nie będziesz miał/miała poczucia, że cały dzień prawie nic nie zjadłeś/zjadłaś.

Siedzący tryb życia

otyłość

Wraz z rozwojem cywilizacji, postępem motoryzacji i komputeryzacji, siedzimy coraz więcej (w pracy, w drodze do pracy i do domu, w domu). Chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że siedzący tryb życia może przyczyniać się do rozwoju otyłości. Niska aktywność fizyczna to nie tylko dodatkowe kilogramy na wadze, ale również większe ryzyko rozwoju cukrzycy, nadciśnienia, chorób serca.

Nawet jeśli 2-3 razy w ciągu tygodnia udasz się na siłownię czy zajęcia fitness, to ciągle za mało, a Twoją aktywność należy uznać za niską! Zadbaj o swój NEAT, czyli pozatreningową aktywność fizyczną. W dużym uproszczeniu chodzi o to, by na co dzień ruszać się jak najwięcej. Spaceruj codziennie choćby 15-20 min, jeśli możesz stać zamiast siedzieć - stój, wybierz schody zamiast windy, zamiast jechać samochodem do sklepu, przejdź się na zakupy pieszo.

Objadanie się przed snem

Chociaż najistotniejszy, w kontekście utrzymania masy ciała, jest odpowiedni bilans kaloryczny, nie bez znaczenia pozostaje to, kiedy i w jakich warunkach zjadamy nasze posiłki.

Brak wartościowych posiłków w ciągu dnia i wieczorne czyszczenie lodówki nie są najrozsądniejszym rozwiązaniem. Jeśli liczysz kalorie i mimo obfitych posiłków w godzinach wieczornych mieścisz się w ujemnym/zerowym bilansie kalorycznych, nie będziesz tyć.

Jeśli jednak kalorie i waga kuchenna są Ci obce, istnieje duża szansa, że wieczorem, gdy po całym dniu w końcu możesz się odstresować i najeść, zjesz dużo więcej, niż potrzebujesz.

Druga kwestia to trawienie. Spożywanie obfitego posiłku tuż przed snem nie jest najlepszym pomysłem. W nocy Twój organizm zamiast się regenerować, będzie trawił jedzenie.

Dobrym rozwiązaniem jest spożywanie ostatniego posiłku na około dwie godziny przed snem.

Zbyt mała ilość wody

Co się dzieje, gdy w ciągu dnia pijesz zbyt mało wody? Pojawiają się między innymi bóle głowy, trądzik, problemy trawienne. Pragnienie może być mylone z głodem! Gdy pijesz zbyt mało wody, możesz częściej odczuwać głód i sięgać po dodatkowe przekąski, gdy tak naprawdę Twój organizm domaga się wody.

Utrzymanie prawidłowego nawodnienia nie tylko pomoże Ci w walce z nadprogramową tkanką tłuszczową, ale także pozwoli ciału pozbywać się toksyn, poprawi się wygląd skóry, a także funkcje mózgu i pamięć. W ciągu dnia wypijaj minimum 1,5-2 litry wody. Najlepiej wybieraj wodę zmineralizowaną.

Życie w pośpiechu i stresie

Stres jest jednym z najczęstszych powodów, dla których wiele osób przybiera na wadze. Badania wykazały, że duża ilość stresu może podnieść poziom kortyzolu, co może prowadzić do nadciśnienia, chorób serca, cukrzycy i większej ilości tkanki tłuszczowej w okolicach pasa.

stres otyłość

Warto każdego dnia zadbać o choćby 15 minut tylko dla siebie. Pomocne mogą okazać się również formy medytacji, spacery na świeżym powietrzu i joga.

Za mała ilość snu

Sen jest naturalnym etapem regeneracji organizmu, w którym nasze ciało dokonuje zmian adaptacyjnych wobec zadań, którymi był obciążony podczas dnia. Badania jasno wskazują na związek ograniczenia snu ze wzrostem predyspozycji do przyrostu masy ciała.

Niedobór snu może wpływać na wzrost wagi poprzez wpływ na zwiększenie apetytu, zmniejszenie aktywności fizycznej i termoregulację. Zwiększone spożycie pokarmu, podczas niewystarczającej ilości snu, jest fizjologiczną adaptacją zapewniającą energię potrzebną do podtrzymania dodatkowego czuwania. Ale kiedy jedzenie jest łatwo dostępne, spożycie przekracza to, czego w rzeczywistości potrzebujemy.

Już samo uregulowanie snu i zadbanie o jego jakość, może przyczynić się do spadku masy ciała!

Komentarze (10)
OTTO

Jak ktoś mi w pracy w środowisku znajomych bądź rodziny wyjeżdża z tekstem " taka ładna ddziewczyna a taka otyła, ale ludzie teraz genetycznie tak mają , ona pewnie też mało je a tyje " to wprowadzam terapię wstrząsową tekstem :
A jak to jest że w Auchwitz Hitler wszyskich wyleczył z genetycznych wad ? Tam nikt nie był otyły mimo że mało jadł ???
Wiem że to nieładnie i nigdy nie popierałem tego co tam się wydarzyło, ale taka jest prawda, człowiek to nie perpetuum mobile i Salomon z pustego nie naleje.
Ale mimo że nietaktowne to działa na rozmówcę, bo jak gadam tak jak w artykule o niewinnym podjadaniu węglowodanowo-tłuszczowych przekąsek to każdy się oburza, "nie przesadzaj jeden batonik czy paczka paluszków nikogo nie utuczy" i zaczyna się gadka jak z głupim.
Więc tak jak w artykule, ludzie żrą za dużo i mało się ruszają, a kto nie wierzy niech przypomni sobie co i ile jedli nasi dziadkowie.

6
Bull

Chamskie, brutalne, obrzedliwe i cos w tym jest prawdziwego.

0
OTTO

Obawiałem się napisać to na forum, bo nieetyczne jest wykorzystywać czyjąś tragedię, ale niektórzy są otumanieni inne argumenty niż szykujące do nich nie przemawiają.

0
Bull

Ja ten nieładny argument wymieniam od lat.

0
anubis84

Punkty trafione w sedno, każdy by chiał super wyglądac ale nie każdy coś w tym kierunku sumiennie robi.

0
manme

Napiszcie lepiej co zrobić żeby :
nie jeść przed snem
nie żyć w biegu
więcej spać
pozbyć się stresu

1
morose

Wstąpić do zakonu.

2
monisa

Zależy kto ma jaka prace, jakie obowiazki itp bo nieraz trudno jest znaleźć więcej czasu na sen itp wypoczynek

0
Kamil1207

Ludzie nie są przyzwyczajeni do liczenia kalorii, mało tego nie są w stanie nawet określić ile ich potrzebują. Masowo stosują diety od Kowalskiego czy innego przyjaciela nie zastanawiając się nad tym co robią źle aktualnie. Jeden niewinny batonik i 500 kcal nadwyżki. Artykuł bardzo fajny i pomocny.

0
morose

Dla mnie największym problemem było zawsze wieczorne podjadanie i to zazwyczaj czegoś niezdrowego tłustego albo słodkiego. Potrafiłem cały dzień trzymać się zaplanowanej diety a wieczorem wszystko przekreślałem folgując swoim zachcianką.... czasami nie potrafiłem zasnąć zanim czegoś nie zjadłem. Moim sprawdzonym i z powodzeniem stosowanym sposobem na powstrzymanie się od wieczornego podjadania jest shake proteinowy z łyżką masła orzechowego. Ten shake zapełni żołądek, zaspokoi ochotę na coś słodkiego i doda ekstra białka do mojej diety, w zasadzie to traktuję go jak ostatni posiłek przed snem. Shake składa się z 20g białka serwatkowego, 20g kazeiny micelarnej i łyżki masła orzechowego zblendowane z mlekiem bez laktozy.

1