Solaros, jesli chodzi o to zalewanie na brzuchu itp, to dokładnie w tym duchu zadałem pytanie parę stron wcześniej, nie wiem czy go nie zauważyłeś czy co, ale też mam identyczne odczucia.
Pierwsze porządne redu jakie zrobiłem, to nogi i dvpa najpóźniej zeszły- a nawet nie zeszły do końca- bo kaloryfer był zayebisty już i sobie darowałem. Później była masówka- swoją drogą dużo za krótka, bo zacząłęm przejmować się zalewaniem- i znowu redu. I tu ciekawe, bo drugie redu kompletnie inaczej paliło- w porównaniu do pierwszego, wszystko dużo bardziej wycięte-
barki, łapy, klata, a przede wszystkim dvpa i nogi a o dziwo brzuch nie. Tak jakby cały czas był zalany wodą jakąś czy chvj wie co.
Stąd wydaje mi się że to czego doświadczamy, może mieć wspólne podłoże i kortyzol nie wynika o tyle z problemów życiowych itp, ale może bardziej to jakiś skutek pierwszej w życiu porządnej redukcji. Co o tym myślisz?