Jak wyżej. Już to pisałem Tobie i innym.
Zanim coś zaczniesz robisz - stosować jakieś skrajne metody , najsampierw warto poczytać z czym ta metoda się wiąże. Bo dieta bez fatu - to nawet jest gorsza dieta niż dieta bez wegli. Wiesz o tym chyba że jedynie - z wszystkich makroskładników- zapotrzebowanie organizmu wynosi zero dla węglowodanów?
Tylko i wyłącznie.
Nie ma czegoś takiego jak RDA dał węglowodanów. No niby jest ze ilość kcal powinna pochodzić 50-70% z węglowodanów.
Ale nie ma czegoś takiego jak minimalna dzienna ilość. Nie ma.
Tylko i wyłącznie dla wegli.
Dlatego te diety nisko weglowodanowe są w miarę bezpieczne ( jej ktoś odpowiedzialny to robi!).
Nie ma jak w przypadku białka i fatu. Bo jedno i drugie musisz jeść. Jedno min 0.8g , drugiego około 1g.
Utnij jeszcze białko do mniej niż 0.8 to poleci jeszcze szybciej ( sarkazm).
Bzyku
Tam libido to jest taka wisiorka na torcie.
Gdzie psychika?
Skłonności do depresji?
Brak koncentracji?
Gdzie witaminy rozpuszczalne w tłuszczu (adek)?
Co z NNKS?
Wiesz ze jest parę składników której organizm sam sobie nie zrobi?
Omega 6 i 3.
Jelita?
Tj.zaparcia/ prawidłowa motoryzacja jelit.
Dla prawidłowej ich pracy potrzeba jakieś 50g tłuszczy.
Nie tylko błonnik błonnika i
błonnik.
Ile osób na diecie LF spożywając nawet 59g+ błonnika ma problem?
Bo nie tylko od błonnika to zależy.
Chyba Konrad przekonał się o tym osttanio a własnej skorzystać najlepiej.
Stąd odpowiedź na pytanie- DLACZEGO U MNIE RAZ NA JAKIŚ CZAS FATNITE?
Na pewno o nie po to aby sobie pojeść!
Choć ja nie 3 ma diety low Fat.
Mam maxymalnie 4 tygodnie w cyklu przygotowań.
Gdzie i tak wówczas wpada dzień wysokiego spożycia tłuszczy raz na tydzień czy dwa.
Kończąc na profilu lipidowym.
Libido to taka wisienka na torcie.
Jak komuś libido nie potrzebne to nawet tego nie zauważy.
Problemy poważniejsze są gdzie indziej.
Stąd kolejne pytanie.
czy naprawdę uważacie, że osoby które nazywają siebie "naturalami" stosują diety nisko tłuszczowe- gdzie niskie spożycie tłuszczu <20g.
I nie narzekają na nic?
Zdrowie tip top.
Nie chce podawać przykładów ale jest kilka znanych osób z yt.
Organizm wybaczy wszytsko.
Wszytsko co trwa krótko.
Chwilę.
Ale na litość boską, 3 miesiące lub więcej, na diecie <20g fatu / bez żadnych konsekwencji zdrowotnych - to tylko gimbaza bez pojęcia uwierzy.
Kiedy pierwsze szkody pojawiają się już po ok tygodniu / czy mniej.
Libido.
Źle samopoczucie.
Jelita.
A im dluzej tym.gorzej.
Depresja.
Problemyze skóra.
Z jelitami.
Lipidy.
A do stanu przed niestety nie wraca się szybko.
Czasami wraca się latami.
Czy warto?
Diety LowFat nigdy nikomu nie polecalem.
I nigdy nie polecę.
Zwlaszcza naturalom.
Wyjątek stanowią osoby tuż przed startem.
Ale to inna bajka.
Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-07-24 09:55:41
Zmieniony przez - solaros w dniu 2017-07-24 10:04:58