SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Viki - OCR, Trail Running, Hyrox

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 673265

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14522 Napisanych postów 21785 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 619847
Moja od dawna śpi do 7. Starszy różnie, czasem potrafi spać nawet do 9 a czasem już 6.30 wstaje w weekend



Niedziela - bieg spokojny, w trakcie 8x krótkie przyspieszenia (ok. 10 sekund). Początek nawet nieźle, później tempo mocno spadło. Płaski asfalt, bieganie w kółko czyli to czego nie lubię. Niestety nie było innej możliwości.






Poniedziałek - wolne zgodnie z planem


Wtorek - trening w domu.

Rozgrzewka z kijem, później obwód z podciąganiem i zwisami. Nadal kiepsko mi idzie przyblok a kiedyś to była moja mocna strona i potrafiłam w ten sposób przechodzić długi rząd nunczako.

Następnie ćwiczenia:

1a. Push press 20kg 3x8
1b. Wznosy bokiem 2x 1,25kg, 3x8
1c. Wznosy w pochyleniu 2x1,25 3x8
1d. Spięcia brzucha 5kg 3x12

2a. Pullover 5kg 3x10
2b. Przycinanie kolan w leczeniu 3x10

3a. Wznosy bioder jednonóż 2x10
3b. Monster walk 2x15


Po tym treningu wcale nie czułam jakbym coś poćwiczyła. Jak nie ma porządnego ciężaru albo wysokiego tętna to tak jakby treningu nie było
Chociaż wystarczyło żeby po wznosach bioder zaczęła boleć mnie cała lewa noga, od łydki do pośladka.




Środa - bieganie. Nie zdążyłam od razu po pracy więc musiałam biegać wieczorem. Bardzo nie lubię Pomijając już ciemno i zimno - czas i kilometry w ogóle nie lecą. W terenie człowiek biegnie ścieżką i nie wiadomo kiedy wpada godzina biegania. A tu obiegłam jedno osiedle, drugie, park, wydawało się że długo już biegam, patrzę na zegarek - 20 minut i 3km, nawet połowy nie było. Powinno być 45-60 minut, ale głowa się poddała, nudy straszne.
Tempo koszmarne, ale przynajmniej tętno niskie pomimo, że trochę delikatnych podbiegów było.








Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-02-19 20:20:52


W obecnej sytuacji formy biegowej nie poprawię, zawody tylko for fun bo o wynikach nie ma mowy.
Byleby utrzymać bieganie na przyzwoitym poziomie.
Fajnie by było siłowo wrócić do tego co było i poprawić podciągnie. Zobaczymy czy się uda.

Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-02-19 20:23:05
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14522 Napisanych postów 21785 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 619847
Czwartek - krótki trening w domu. Zależy mi na utrzymaniu regularności więc lepiej krótko ale coś zrobić, niż ćwiczyć od czasu do czasu. Poza tym w niedzielę zawody, co prawda bez ścigania, tylko for fun żeby się spotkać ze znajomymi, ale i tak nie chciałam nóg zmęczyć.


1. Podchwyt
2s 1/2/3

2a. Rdl /jednonóż
40kg x10 /15kgx10

2b. Pompki na podwyższeniu
2s 10x

2c. dead bug
2s 10x

2d. Zwis na palcach
2s 20 sek


3a. Zakrok + wejście na stołek
2s 8x
3b. Półprzysiad na jednej nodze
2s 8x
3c. Zwis na ręczniku
2x 15 sek
3d. Turlanie piłki
2x 8

4a. Wznosy łydek jednonóż 10kg
2s 10x
4b. Unoszenie nóg w leczeniu
2x 12x
4c. Zwis w przybloku (ufo)
2x 10 sek

5a. Uginanie biceps 3,5kg
2x 15
5b. Prostowanie z gumą
2x15
5c. Zwis jednorącz
2x 10 sek na rękę



Piątek - w planach bieg spokojny i 10x100m. Udało się wyjść jak jeszcze było jasno więc pobiegłam w teren
Niestety nie wiem co się stało, ale po 25 minutach nie miałam już siły biec, jak się zatrzymałam to nogi mi się trzęsły i musiałam odpuścić setki i wrócić do domu marszem. Po powrocie zawroty głowy. Nie wiem jaka jest przyczyna. Czy to dlatego że mało zjadłam w ciągu dnia w pracy, czy nogi były zmęczone bo jakieś 30-40 razy wchodziłam po schodach na 4 piętro
Co ciekawe to już nie pierwszy raz kiedy pod koniec tygodnia dopada mnie takie dziwne osłabienie. Już nie jeden piątek po pracy przeleżałam w łóżku. Z tego powodu chyba ze dwa razy odpuściłam start w GPK bo piątek i sobota słabo się czułam. Zwykle myślałam że choróbsko mnie bierze, ale w sumie poza osłabieniem żadnych objawów choroby nie ma. Najczęściej w niedzielę jest już lepiej.


Dziś wg planu przeszkody lub krótki trening OCR. Zobaczymy jak będzie z czasem. Trochę mam górę zmęczoną, czasem czuję prawy bark. Odkąd wróciłam do treningów góry znowu cierpnie mi prawa ręka w nocy.

W przyszłym tygodniu prawdopodobnie wracam do schematu z zeszłego roku, czyli osobno siłowy góry i osobno nogi (w dzień nóg ewentualnie ten 10 minutowy obwód ze zwisami). Pewnie będzie jak w zeszłym roku - we wtorek góra, w czwartek nogi a w sobotę trening pod OCR.

Tylko niech już mi siły wrócą, bo strasznie mnie denerwuje ta niemoc.
Muszę jakoś lepiej jedzenie do pracy ogarnąć. Nie chce całego wieczoru spędzać codziennie w kuchni szykując coś na następny dzień, preferuje raczej zrobić coś od razu na kilka dni Nie mam możliwości zabrać normalnego obiadu, bo nie mam gdzie tego podgrzać. Potrzebuje czegoś co można jeść na zimno i najlepiej w biegu jak jestem w terenie. Kanapki już mi się znudziły
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13804 Napisanych postów 23343 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636485
Tortille??
Naleśniki?
Praca daje ci w kość… odpadasz na koniec tygodnia - też tak mam.
Kiedyś dawałam radę - teraz coraz mniej.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14522 Napisanych postów 21785 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 619847
Paatik dzięki, spróbuję tortille.

W pracy dużo chodzę dlatego czasami jestem naprawdę zmęczona albo nogi bolą jak dużo po schodach chodzę. A jak dodam do tego brak czasu żeby zjeść coś konkretnego to są właśnie efekty, a raczej ich brak. Co ciekawe wcale nie chudnę, wręcz przeciwnie - waga ostatnio zaczęła iść w górę i mam wrażenie że "tyję z powietrza"

Dziś rozmawiałam na zawodach z koleżanką i mówiła że ma teraz na wiosnę marton więc pociągnie przygotowania, ale później rezygnuje z takiego "profesjonalnego" przygotowania bo ciężko to pogodzić z pracą i rodziną, zmęczona już jest.
Natomiast to co mnie zaciekawiło to dzielnie treningu - jeśli w planie miała np. 70 minut to 55 robiła podczas gdy dzieci były na zdjęciach dodatkowych a te 15 minut dodatkowo zaraz po powrocie do domu z zajęć. W sumie mogłabym tak robić we wtorek, mam wtedy maks 40 minut jak Młoda jest na zajęciach (i jest jeszcze jasno) a później te 15-20 minut to już bez problemu po powrocie. Opcja do przegadania z trenerem.


Wczoraj wolne, nie chciałam robić treningu przed dzisiejszymi zawodami, szczególnie że po tym piątkowym osłabieniu nie wiedziałam czego się spodziewać.

Na zawodach pilnowałam tętna, żeby od początku nie przekroczyć progu mleczanowego i nie zaliczyć zjazdu. Najgorzej na podbiegach, tętno od razu mocno w górę. Ostatni podbieg przed metą biegłam równo z dwiema dziewczynami. Niestety zatkało mnie i na prostej do mety nie dałam rady gonić dziewczyn. Ostatecznie 6 miejsce (na 60 kobiet), tylko 3 sekundy straty do 5 i 4. Do podium brakło 2 minuty, niby dużo ale średnia z biegu mi wyszła 5:20 czyli wolne tempo. W zeszłym roku treningowo robiłam biegi progowe po 4:50 a to jest 30 sekund na kilometr szybciej, co daje 2 i pół minuty na 5km. Czyli kwestia odzyskania formy

W każdym razie właśnie tego mi było potrzeba dla głowy - takiego przekonania że jednak dam radę przebiec te 5km i wcale nie ma aż takiej tragedii. Widziałam plany do 5km z tygodniową objętością 30 km, czyli tyle ile robiłam jeszcze w styczniu. Myślę że póki co trzeba się skupić na tych piątkach, a na GPK na 3,7km.
Nawet się zaczęłam zastanawiać czy nie zamienić na Spartanie 10km na 5km. Różnica w przeszkodach jest nieduża - na 5km jest ich 20 a na 10km jest 25. Na tym dłuższym dystansie po prostu jest więcej biegania po górach. Natomiast na krótszym przeszkody są gęściej rozmieszczone więc kwestia tego czy zdążę się przygotować pod kątem wytrzymałości na przeszkodach. Teoretycznie mam większe możliwości poprawić przeszkody, chwyt i siłę (bo to mogę robić w domu) niż bieganie na które muszę mieć czas. Zobaczę co trener na to.


Poza tym dziś była dekoracja za klasyfikację generalną za sezon 2024. Cały cykl zeszłorocznych biegów na dystansie 10km skończyłam na 1 miejscu
Może w tym roku powalczę na 5km? Są dwie mocne zawodniczki (m.in. ta moja koleżanka) i z nimi nie mam szans, ale o to 3 miejsce w generalce mogłabym powalczyć Słabo mi na myśl o bieganiu 10km czy więcej, ale szybka piątka dla mojej głowy wydaje się ciekawą opcją








Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-02-23 17:43:43
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 8368 Napisanych postów 13320 Wiek 67 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 89589
Gratulacje !! z pochwałą za I miejsce w klasyfikacji generalnej 2024 .
I nagana za myślenie że " z nimi nie mam szans "
A nad treningiem podzielonym to warto pomyśleć ja to stosuję od wielu lat i nie dla tego że brakuje mi czasu .
...
Napisał(a)
rion10 Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 7058 Napisanych postów 63259 Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 787437
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 1351 Napisanych postów 1727 Wiek 3 lata Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 16493
Chwyt to byle gdzie można ćwiczyć jak i również siłę pod przeszkody bo głównie są to drążki. Teraz akurat przygotowuję jedną osobę pod zawody międzynarodowe na których będzie testowana siła chwytu. Jestem w szoku jaki duży progres zaliczył w krótkim czasie. Z nim jest akurat bardzo prosto bo tam jest tylko jeden chwyt, więc robimy tylko jedno ćwiczenie bez przemęczania. W biegach przeszkodowych chwyt jest testowany na różnych przeszkodach i tam jest już trudniej. Trening wymaga pracy nad końcówkami palcy, nad całą dłonią, nad siłą kciuka itp ale wszystko można to robić w domu jeśli ma się drążek.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14522 Napisanych postów 21785 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 619847
Wycwiel, Rion dzięki

XDM na pewno łatwiej ćwiczyć chwyt niż wyjść z domu i pobiegać

Sprawdziłam sobie wyniki ze Spartana w zeszłym roku. Dystans 10km z przeszkodami zajął mi prawie 2h, podium niewiele mniej bo w okolicy 1:55, natomiast 5km wcale nie było takie krótkie bo większość dziewczyn spędziła na trasie prawie 1,5h. Także prawdopodobnie zmienię dystans, muszę jeszcze sprawdzić godziny startu bo jednak kawałek trzeba jechać.


Dzisiaj dałam radę zrobić trening.

3 obwody, w pierwszym podciągnie na ręczniku, w drugim nachwyt a w trzecim podchwyt. Fajnie że udało się zrobić trzy obwody

- podciąganie 1x
- MC 50kg x8
- podciąganie 1x
- dipy z gumą 8x
- podciąganie 1x
- wiosło jednorącz 20kg x8
- podciąganie 1x
- jevelin press 8kg x8
- podciągnie 1x
- przyciągnie kolana do klatki z gumą 10x na nogę
- naprzemienne wskoki na step 12x na nogę
- podciąganie 1x
- wznosy kolan w zwisie 12x
- podciąganie 1x
- skakanka 50x

+ 3 x
- spięcia brzucha 10kg x12
- przyblok na ręczniku 15 sekund

Fajny trening, krótki ale czuje że coś poćwiczyłam.

Wrzucam podchwyt - jak widać kraty nie ma, za to jest sadło



?si=cLCH9pudu0orIig4


Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-02-24 20:33:39
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 1351 Napisanych postów 1727 Wiek 3 lata Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 16493
Z trzech rodzajów podciągania wrzucilas ten najnudniejszy. Hahaha. Ja bym chętnie zobaczył podciąganie na ręczniku jeśli masz taki filmik :) Osobiście planuje zakup liny fi 50mm i na niej robić jakieś wspinanie na samych rękach lub podciąganie tak jak na ręczniku, wszystko dla wzmocnienia chwytu
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14522 Napisanych postów 21785 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 619847
Następnym razem nagram ręcznik, często robię takie podciągnie bo właśnie fajnie chwyt się poprawia. Chwyt podobny jak na nunczkach.

Ja mam dwie typowe liny - chwyty OCR (wygrałam w konkursie, drogie to jest) i jedną zwykłą, długą linę kupioną na metry







I jeszcze fotki z niedzieli









Zmieniony przez - Viki w dniu 2025-02-25 19:24:32
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Typ sylwetki - gruszka? Hashimoto, IBS

Następny temat

Plan treningowy upper lower

electro
Polecane artykuły