Ale ten czas szybko leci...
28.06 wtorek
Bieganie z samego rana. Rozgrzewka, później po płaskim 2x2/2 + 4x1/1 + 6x30/30.
Dwuminutówki miały być w okolicy 4:00, niestety pierwsza wyszła za wolno, druga już lepiej. Minutówki chciałam po 3:50, ale tu był problem że zaczynałam za szybko a później nie mogłam utrzymać tempa. Trzydziestki to dramat, miały być 3:40 a wyszła tragedia. Zdecydowanie 30 sekund to dla mnie za krótka przerwa, żeby odpocząć przed kolejnym odcinkiem. Im krótsze tym gorzej to wypada.
29.06 środa
Rano rower, trochę ponad 20km w ramach odstawienia dzieci do placówek i wycieczki do sklepu ogrodniczego 10km w jedną stronę. Mam problem z jazdą pod górkę, czwórki ledwo dają radę, a po 20km pomimo że trasa raczej płaska to czułam już że mocno popracowały.
W domu trening. Rozgrzewka, później próby stania na rękach i tym razem udało się dolecieć do ściany. Filmy wrzucę później.
Następnie:
1a. Rdl jednonóż + wiosło
2 serie: 20kg x6 na nogę + 2x bez wiosła, 1 seria tylko rdl 12x na nogę
1b. pompki tricepsowe 5kg
3x12
2a. Bułgary cc
3x10
2b.
Pompki na palcach przy stole
3x10
3a. Pike push up
3x3
3b. Wyciskanie stojąc 20kg
3x5
3c. Face pułk z gumą
3x12
3d. Narciarz z gumą
3x12
4a. Wznosy bioder jednonóż na podwyższeniu
3x8 na nogę
4b. Unoszenie nóg do świecy
3x8
5. 10x obwód
- schody 5kg x2 piętra
- zmiany rąk na nunczakach
- unoszenie nóg w zwisie 1x + wznosy kolan 8x
Zmieniony przez - Viki w dniu 2022-06-29 20:21:28