Paatik mapy są w każdym fr 945, tak jak w Fenixach, ale mi chodziło konkretnie o te mapy topograficzne które podobno są lepsze w terenie i które trzeba kupić. Ale nie widziałam to nie wiem czy rzeczywiście lepsze. Ja biegam bez map i żyję
12.02 sobota
Cały dzień ładna pogoda, chciałam pobiegać w słońcu ale goście byli dość długo i ostatecznie wyrwałam się dopiero wieczorem. W planach byli odcinki w S3, 3x6 minut po płaskim. Byłam ciekawa jakie
tempo mi wyjdzie. Niestety wieczorem było zimno, ciemno i nie chciało mi się jechać na płaskie, trochę też się bałam dlatego pobiegałam w parku gdzie plasko nie jest, chco też jakiś dużych zbiegów czy podbiegów nie ma.
Jak zwykle rozgrzewka i później trening właściwy. Biegło się źle, poza tym źle to rozplanowałam. Za szybko zaczęłam pierwszy odcinek, pod koniec umierałam, do tego już przy tętnie 168 ledwo łapałam oddech i ciężko było wejść na wyższe tętno. Aż się zastanawiam czy ten katar to nie covid, że tak źle mi się biega

szczególnie że dużo znajomych teraz choruje.
Poza tym psy, a raczej ich durni właściciele doprowadzając mnie do szału
13.02 niedziela
Tym razem marszobiegu w lasku. Temat psów przemilcze, ludzie nie mają wyobraźni.
Dziś celowo biegałam w części lasu gdzie są krótkie ale strome podejścia. Na podejściach oczywiście marsz, a tam gdzie są dało to trucht. Przez to że było stromo to tempo marne i mało kilometrów wpadło, ale taki był cel treningu - w ramach spokojnego biegu jak najwięcej stromych podejść pod górę. Czuję teraz w nogach
Zmieniony przez - Viki w dniu 2022-02-13 20:26:37