Start na dystansie 11km, straszny upał. Na odcinkach asfaltowych myślałam że umrę i chciałam odpuścić, w lesie wracały siły.
Jestem zadowolona bo całą trasę pokonałam bez przechodzenia do marszu, w tym wszystkie podbiegi a trochę ich było, niektóre wymagające.
Miejsce wśród kobiet 16/65 i K40 4/19.
Szkoda tylko że tym razem wyprzedziła mnie dziewczyna, która na GPK na dystansie 11,6km była zawsze kilka minut za mną (a biegałam wtedy na zmęczeniu, bo sobotniej Piątce i Trójce). Niestety lato to nie jest dobry czas na bieganie dla mnie, w końcówce tętno 190
Bieg współorganizowała nasza drużyna, a trener prowadził biegi dla dzieci. Zgodziłam się pobiec jako "pilot" przed dziećmi w jednej z fal 8+ i prawie umarłam. Zmęczyłam się bardziej niż na biegu dla dorosłych. Było kilka solidnych podbiegów, dzieci oczywiście wystartowały jak wystrzelone z procy i bardzo musiałam się postarać żeby nie dać się złapać
Szczególnie jeden chłopiec deptał mi po piętach. Teraz umieram , jutro robię wolne bo nogi zajechane
Dodam jeszcze że na czas jak mój ukochany Coros jest w serwisie wróciłam do Garmina. Gremlin nie był używany odkąd wrócił z naprawy gwarancyjnej - miałam go dość i w międzyczasie kupiłam Corosa. Leżał w szafie na wszelki wypadek. Niestety nie potrafię się z nim dogadać. Analiza biegu czy zawodów jest do d..., brakuje kolorków i strefa tętna i tempa na wykresie. Mało tego dziś na trasie, na której było ok. 250 przewyższenia pokazał ponad 500... Ręce opadają. Tyle nawet na 21km nie mieli. Coś nie tak z pomiarem wysokości, ale nie będę odsyłać kolejnego zegarka. Jeden wielki bubel
Zmieniony przez - Viki w dniu 2024-07-27 21:19:05