Za to Jura to zupełnie inna bajka. Byliśmy w różnych miejscach, zwiedziliśmy różne zamki - jest gdzie chodzić i co zwiedzić. Do tego przepiękne Dolinki Podkrakowskie 
Ilość wyświetleń tematu: 676559
Za to Jura to zupełnie inna bajka. Byliśmy w różnych miejscach, zwiedziliśmy różne zamki - jest gdzie chodzić i co zwiedzić. Do tego przepiękne Dolinki Podkrakowskie 
Opłata też spora, tyle co dłuższe dystanse na innych biegach. Dodatkowo był komunikat że kobiety nie będą miały dostosowanych przeszkód czyli będzie bez ułatwień. Zasady sztafet też zmienione, każda zmiana ma inną liczbę opasek. Dla dzieci elita dopiero od 7 lat, młodsze startują w Open więc obawiam się że znowu rodzice będą przenosić na rękach przez przeszkody. Nie widzę sensu jechać taki kawał i ładować tyle kasy, wolę pobiec jakiś górski bieg gdzieś bliżej

) ledwo wbiegłam na te pagórki... Teraz luz, na dodatek jeszcze chyba nigdy nie biegłam na tak niskim tętnie
I tempo też wcale nie było jakieś ślimacze, pamiętam okres gdzie przy 6:30-6:40 miałam tętno w okolicy 160. Tym razem ponad 150 było głównie pod górkę i wpadła też troszkę mocniejsza końcówka bo ciemno już było i trochę się bałam biec ścieżką pomiędzy krzakami
tyle lat wisiała, ciekawe czy się zerwała ze starości czy ktoś zabrał. Także było bez wchodzenia na linę, szkoda.
a po drugie ludzie na Garminowych grupach wrzucają fotki ze szczytów górskich, gdzie wskazania zegarka róznia się o 1-5m od wskazań na tabliczce informacyjnej na szczycie i taka różnica jest jeszcze ok. A mój Garmin pokazał że na wydmie która wg przewodnika miała 15 m n.p.m. ja jestem sporo poniżej poziomu morza. Taka różnica juz nie jest ok. Albo na płaskim nagłe skoki wysokości 100m w górę. To już nie jest niedokładność, coś nie działa jak powinno.
http://www.sfd.pl/tomaszS/_Dziennik_treningowy.-t880903.html DZIENNIK (zapraszam!)
http://www.sfd.pl/Schudłem!!_:_Nowe_fotki_str_4_i_8-t456674.html <- moje historia - fotki.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły