A na zbiegach można przegrać wyścig.
Na ostatnim UTT była Agata Matejczuk, trochę z nią pogadałem.
Chyba powinnaś Viki ją kojarzyć

Ilość wyświetleń tematu: 676560

Co nie oznacza, że nad tym elementem nie pracuję. Wręcz przeciwnie, często walczę z głową bo juz na wielu zawodach wyglądało to tak, że na podbiegu wyprzedzałam, a na zbiegu te same osoby mnie wyprzedzały i tak w kółko
Szkoda tracić wypracowaną przewagę, dlatego może kiedyś te zbiegi ogarnę
Nie robię zbiegów codziennie, mam w planie różne elementy. Obecnie wygląda to mniej więcej tak:
) i 13km gdzieś na Śląsku, zwykle płaski.
Trochę poczytałam, dość fajny artykuł jest tutaj
Przestałam zawracać sobie głowę tym czy jem za dużo węgli, czy za dużo tłuszczu, za mało białka. Jem na co mam ochotę
Mięsa wpada mało, chociaż zupełnie nie wyeliminowałam. Waga waha się w okolicy 61,5kg czyli doszłam do mojej "zimowej" wagi. Z tego na wiosnę powinnam spokojnie zejść do wagi startowej
wybiegam...

http://www.sfd.pl/tomaszS/_Dziennik_treningowy.-t880903.html DZIENNIK (zapraszam!)
http://www.sfd.pl/Schudłem!!_:_Nowe_fotki_str_4_i_8-t456674.html <- moje historia - fotki.
Jak jem za mało to też nie ma efektów. Poza tym po raz drugi zauważyłam, że przez pierwsze pół roku po porodzie mój organizm nie chce współpracowac w kwestii redukcji.
Pierwsza część to moja stała pętla i kilka pagórków. Później mnie poniosło na płaska pętle. Tam zawsze są odcinki z wodą i błotem, ale tym razem stan ścieżek mnie zaskoczył
Dwa razy zastanawiałam się, czy nie trzeba będzie jednak zawrócić. Z roku na rok coraz gorzej, ciekawe czy przez to, że w okolicy na potęgę leją beton i asfalt
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły