SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Nie dać się czasowi

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe:

Ilość wyświetleń tematu: 1970094

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13835 Napisanych postów 23362 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636612
30.10.2025 DT
Trochę poszłam nieprzygotowana - od tygodnia kupuję paski, bo stare mi Chłop zgubił i znowu utyskiwałam, że nie mam.
b-stance RDL hantle 25kgx12px3s, przy ostatniej serii wylatywało z rąk, a tyłke by spokojnie zniósł większe hantle
GoodMorning ze sztangą - rampa, doszłam do 30kg i lekko niekomfortowo się zrobiło w lędźwiach
farmers carry 3x2 długości siłki x24kg KB
"wall ball" z 6kg piłką 3x20p
triceps na wyciągu 3x12p, 3 kafelki
próby HIT na rowerku i orbitku, już wiem że ambitne plany typu "Norwegian 4x4" to nie dla mnie, i mocno muszę obniżyć loty - może najpierw do jakiejś tabaty, gdzie są sekundy pracy na maxa a nie minuty...
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 1908 Napisanych postów 2984 Wiek 39 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 74502
Co u mnie? Żyję, nadal. I to jest moje największe osiągnięcie. Myślałam, że gorzej już być nie może. No to się zdziwiłam. Rok temu rozpoczęłam szkołę. W styczniu powinnam pisać egzamin ale zrezygnowałam. W lutym zaczęłam pracę na etacie ale nie pykło. Zresztą zrozumienia od dyrekcji (zakonnicy) nie było.Od maja było już bardzo źle. W czerwcu byłam w ośrodku przez miesiąc. Potem oddział dzienny, z którego zabrano mnie karetką w sierpniu do szpitala. I wróciłam znów na oddział dzienny, na którym jestem nadal. Ale w końcu, po dołożeniu kolejnego leku, zaczęłam czuć się lepiej. Po prawie 3 latach w końcu czuję jakaś poprawę. Zaczyna mi się coś chcieć, pojawiają się chwile radości, satysfakcji. Może nie skacze ze szczęścia ale da się tak jakoś funkcjonować. I mogę ruszyć z terapią co wcześniej było po prostu niemozliwe. Bo jak pracować gdy nie ma nadzieji, sensu, nic nie ma. I zaczynam myśleć o jakiejś aktywności. Nigdy nie byłam w takiej bezformie. Nawet po porodach. Chciałabym biegać , by zrobić dyszke w godzinę tak po prostu. Jakaś ogólną rozwojowkę. Tylko ciężko ruszyć. A raczej zmierzyć się ze swoją słabością, bez porównywania do dawnej siebie. I w sumie to tyle.
7

"Mówisz, że możesz – to możesz. Mówisz, że nie możesz – to nie możesz. Więc sobie wybierz". Mistrz Zen Seung Sahn

https://www.sfd.pl/Dziennik_biegowy_Nadine-t1196269.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13835 Napisanych postów 23362 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636612
Nadinka - straszne to jest, tak długo Cię trzyma... Myślałam, ze jest zdrowotnie lepiej, że nie piszesz bo roboty dużo. Pamiętałam o szkole...
TRzymam kciuki! Moze już teraz będzie lepiej na zawsze!!!
Odezwij się czasami.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14580 Napisanych postów 21838 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620375
Nadinka super że się odezwałaś napisz od czasu do czasu co tam u Ciebie, nawet jeśli nie jest dobrze. Trzymam kciuki żeby w końcu było lepiej. Przykro mi, że tyle to trwa.



Paatik w kwestii spania - wycieczki do tolaty zaczynają się po północy, więc to nie jest nieprzerwany sen. Z zasypianiem zwykle nie mam problemu bo po prostu pada że zmęczenia. Rzadko zdarza mi się gonitwa myśli wieczorem. Co innego nad ranem. O 3 czy 4 wcale nie jestem wyspana, czuje się jakbym nic nie spała. Wtedy właśnie zaczyna się myślenie o różnych rzeczach, o tym co muszę zrobić itd. Nie mogę przez to zasnąć i już wieczorem o 19-20 oczy same mi się zamykają.
...
Napisał(a)
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6785 Napisanych postów 36463 Wiek 47 lat Na forum 21 lat Przeczytanych tematów 683007
Jak człowiek ma dużo na głowie to ciężko bywa właśnie z tym spaniem. Ciągle coś trzeba i nie można się od tego uwolnić, więc człowiek o tym myśli. Zdarza mi się podobnie.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13835 Napisanych postów 23362 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636612
Zaległości....
Naprawdę muszę unikać wpisywania kilka dni wstecz bo normalnie nie pamiętam co robiłam.

02.11.2025 DZień Lenia
To łatwo zapamiętać. Dzień lenia był przymusowy bo mnie plecy tak nap... jakby mnie ktoś kijem obił. Już w sobotę wieczorem się zaczynało, ale w niedzielę rano było apogeum. Kaptury i między łopatkami - ból taki że pełnego oddechu nie mogłam nabrać bez bólu. Kombinowałam z rolowaniem, rozciąganiem, rozluźnianiem - i dzisiaj już jest zdecydowana poprawa.
Wiem co mnie tak załatwiło - podzielę się zaraz głupotą, którą w piątek zrobiłam.

01.11.2025 DT na luzie

Była w południe siłka na luzaku, taka dla odreagowania cmentarzy i całego tego zamieszania. Trochę HT, cwiczenia z gumami dla biegaczy, trochę prób podciągania, stanie na rękach i główny punkt programu - próba tak wolnego truchtania jak się da, tylko tyle ile się da - żeby biodro nie bolało. Wyszło nędzne 2 km, w tempie emeryta ok 1km/10 min. A i tak bioderko poczułam, chociaż lekko.
31.10 2025 DT
Tutaj był prawdziwy trening.
Chłop rozstawił oponę i było walenie, aż miło. Potem trapek - na 8p, czyli się namęczyłam. Głupie 80kg jak nie na 1-3p potrafi dać popalić. Potem 2x50 wykroków z 10kg workiem. Jakieś drobiazgi na boki barków - ale takie celowane, ze 2.5kg po trzydziestym powtórzeniu chciało bark rozerwać... Wioślarz na koniec.
No i teraz opowieść o mądrej blondynce. Chłop wziął sobie KB 34kg i nosił- farmers walk. Zrobił 3 rundy, po 4 długości siłowni. I tak zostawił te czajniki na jednym końcu siłki. No to ja mądra podniosłam sobie i zaniosłam na koniec siłki. A potem stwierdziłam, ze właściwie dlaczego mam po nim sprzątać i odniosłam z powrotem na drugi koniec siłki. Niosłam 68kg, ważę aktualnie 61. Jakoś zupełnie nie zaświeciło mi w głowie, że jest różnica między noszeniem 24kg a 34kg...A tak to wyszedł farmers walk z 34kg na 2 długości siłki. Swoja drogą pamiętam jak kilka tygodni temu te 24kg wydawały mi się ciężkie...
No, ale spięło mi po tym kaptury niemiłosiernie.




Zmieniony przez - Paatik w dniu 2025-11-03 11:25:45
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 23218 Napisanych postów 11653 Wiek 49 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 361947
No to ładny ciężar poszedł na spacer, gratulacje!

Κατά τον δαίμονα εαυτού.
------
Mój dziennik: http://www.sfd.pl/DT__Ghorta_ghrrromi_fat-t1096396.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13835 Napisanych postów 23362 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636612
Ghorta - dzięki, sama się sobie dziwię teraz po czasie, że ot tak głupio podeszłam, podniosłam i poszłam 2 razy...

03.11.2025 DT rehab
Wczoraj taki trenio lekko rehabilitacyjny. Pleców i barków wolałam nie ruszać - została dupa i czwórki i łydki:)
Nasłuchałąm się o kontuzjach biegaczy i coś mi tam podpasowało do tego mojego bólu w biodrze. tropy prowadzą do pośladkowego średniego, braku stabilizacji i opadaniu biodra.
Więc wczoraj męczyłam dupę ćwiczeniami z gumami, był też ginekolog, HT na jednej nodze, wykopy i inne ceregiele. Łydki na Smith, 2x50 wykroków z workiem 10kg i 10 minut rowerka na koniec. no i było 15 min rozciągania.
Dzisiaj zobaczę czy dam radę chociaż trochę klatki zrobić?
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 1788 Napisanych postów 3300 Wiek 37 lat Na forum 8 lat Przeczytanych tematów 56162
Też wczoraj robiłam 2x50 wykroków i nie wiem jak Ty ale nie przepadam za tym
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 13835 Napisanych postów 23362 Wiek 56 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 636612
Marta, ja jakoś dziwnie masochistycznie się z nimi polubiłam.
Wreszcie coś na czwórki co nie budzi we mnie takiej odrazy jak siady:)


Zmieniony przez - Paatik w dniu 2025-11-05 13:08:06
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

T3

Następny temat

Redukcja, zdrowie

electro
Polecane artykuły