1.04 sobota
Kroki: 15 400
Wczoraj nie wpisałam, było 11 800
Dziś rano pojechaliśmy na działkę, miało być na chwilę, planowaliśmy powrót przed obiadem, zabrałam tylko drugie śniadanie.
Wbrew prognozom pogoda była przyjemna i tak fajnie się siedziało że zostaliśmy dłużej, odrobiłam się z robotą, nawet porządki zrobiłam w altance i schowku
Wróciliśmy późnym popołudniem, obiad był na kolację
poczekałam pół godziny i poszłam pobiegać, w planach odcinki pod progiem 3x8. Ciemno się robiło więc tylko w okolicy parku koło domu mogłam biegać, podbiegi były ale nie jakieś strome. Wyszło 2x8 i na koniec 10 minut bo chciałam mocno pobiec na zbiegu. Na drugim odcinku głowa zaczęła się buntować ale przeszło

Kroki: 15 400
Wczoraj nie wpisałam, było 11 800
Dziś rano pojechaliśmy na działkę, miało być na chwilę, planowaliśmy powrót przed obiadem, zabrałam tylko drugie śniadanie.
Wbrew prognozom pogoda była przyjemna i tak fajnie się siedziało że zostaliśmy dłużej, odrobiłam się z robotą, nawet porządki zrobiłam w altance i schowku
Wróciliśmy późnym popołudniem, obiad był na kolację
poczekałam pół godziny i poszłam pobiegać, w planach odcinki pod progiem 3x8. Ciemno się robiło więc tylko w okolicy parku koło domu mogłam biegać, podbiegi były ale nie jakieś strome. Wyszło 2x8 i na koniec 10 minut bo chciałam mocno pobiec na zbiegu. Na drugim odcinku głowa zaczęła się buntować ale przeszło

1


