Co do poziomu tkanki tłuszczowej to akurat z racji że jestem kobietą to organizm daje jasny sygnał kiedy przeginam
Zresztą jak z treningami przeginam to też.
A co do miski to ja czuję różnicę w bieganiu w zależności od tego co jem, dlatego pilnowanie diety ma podwójną korzyść. Jak wpada sporo tłustego, smażonego i "tradycyjnego" jedzenia to pomimo optymalnej wagi czuje się jak słoń
Najlepiej i lekko mi na warzywach i owocach, jak tłuszcz jest nisko i głównie roślinny.
A co do wagi, to muszę to utrzymać tylko do końca września, bo wtedy mam ostatnie ważne zawody
Zresztą jak z treningami przeginam to też.
A co do miski to ja czuję różnicę w bieganiu w zależności od tego co jem, dlatego pilnowanie diety ma podwójną korzyść. Jak wpada sporo tłustego, smażonego i "tradycyjnego" jedzenia to pomimo optymalnej wagi czuje się jak słoń
Najlepiej i lekko mi na warzywach i owocach, jak tłuszcz jest nisko i głównie roślinny.
A co do wagi, to muszę to utrzymać tylko do końca września, bo wtedy mam ostatnie ważne zawody










Wtedy płaskie 100m robiłam w 25-27 sekund. Czyli na mnie najlepiej działają górki. Przydałoby się zrobić znowu testy wydolnościowe, bo tętno mam od jakiegoś czasu niższe więc możliwe, że zakresy tez się pozmieniały 