Kulturalnej siłowni cd.
15 minut rozgrzewania barków i plecków, pojedyncze podciągnięcia - nawet niektóre ładnie szły. Potem trochę stania na rękach i inne głupotki. No i główny punkt programu - miałam biegać! Latem na siłce - wydawałoby się, ze głupi pomysł. No,ale na zewnątrz była loteria - raz lało, raz było fajnie -normalnie jak w kalejdoskopie. A ja w niedzielę wypatrzyłam na tej siłce taką łódkowatą bieżnię, stojącą w zupełnie innym miejscu, obok Airbike. Jezu! co ja się natrudziłam - nie doszłam do porozumienia z bieżnią, która biega sama, normalnie ucieka mi spod nóg! Przerażona wróciłam na normalne bieżnie, ale juz mi nie szło... Podejrzewałam, ze jak ta bieżnia ma napis "Assault" to jest to jakiś wycisk na maxa....
I dzisiaj doczytałam:
Bieżnia mechaniczna Assault AirRunner nie posiada silnika, w tym urządzeniu silnikiem jesteś Ty. Bez wsparcia silnika możesz zwiększyć spalanie kalorii nawet o 30% i wykonać intensywny trening biegowy!
No fajowo, teraz kumam i może podeszłabym jeszcze raz, gdyby nie to, ze naprzeciwko tej bieżni było lustro - dramat widzieć siebie w takiej podłej kondycji...
Coś tam pobiegałam i zlana potem wracałam do domu. To nie był mój dzień na bieganie.


