Ja w każdym razie ziemniaków nie porzucę bo za bardzo lubię
może mnie ta skrobia nie zabije... 
Ilość wyświetleń tematu: 698099
może mnie ta skrobia nie zabije... 
Wyniki dobrze też oddają cel treningu, udało się poprawić parametry które mają znaczenie przy długich biegach, natomiast ucierpiała szybkość która liczy się bardziej na krótszych dystansach. No ale tego nie trenowałam
Chociaż i tak jest szybciej niż rok temu.
Silny Fizjoterapeuta
https://www.sfd.pl/_Krzychu__Gruby_pod_Maraton_2020-t1145156-s231.html#post-19459530

jeszcze dużo można poprawić, ale jak widać te spokojne biegi naprawdę pozwalają wrócić do formy.


Silny Fizjoterapeuta
https://www.sfd.pl/_Krzychu__Gruby_pod_Maraton_2020-t1145156-s231.html#post-19459530
i rzeczywiście kiedyś te nogi były mocniejsze, czuję to szczególnie na podejściach. Ale do przyszłego sezonu jest czas, poprawi się.
przy okazji poznałam fajnych ludzi
Mam teraz awaryjną opcję jakbym nie mogła zrobić treningu biegowego w sobotę, to Małą pakuje do wózka i lecimy parkrun marszobiegiem a Starszego zostawiam na mecie jako kibica z dzownkiem/trąbka (razem z innymi dziećmi
). Bieg jest po pętli więc kibice mają co robić
) i żeby zaakceptować że czasem biegnie się w ogonie i to jest ok. Taki był cel treningu i cieszę się że udało się go zrealizować.

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły