Przepraszam,ale jakoś tak mi się wszystko wali na głowę - niby nic szczególnego a za dużo mam obowiązków i nie wyrabiam na zakrętach. Co chwile coś nowego dochodzi, niby malutkie, niby tylko chwilka - a potem jak to wszystko się skomasuje to nie ma chwili w robocie żeby na forum wejść:)
A po robocie też jakoś coraz więcej obowiązków.
Mały update - jak ktoś tutaj jeszcze żyje ze starych wyjadaczy:)
1. Wracam do żywych po krótkim ale intensywnym przeziębieniu.
2. Mam coś z przyczepem prawej dwójki, nie mogę przyspieszać - prawa dupa boli jak szalona, robię jakieś wzmacniające ćwiczenia, ale nie widze szczególnej poprawy.
3. Zaczęłam się bawić z overall games - bardzo mi się popdobało - do momentu kiedy trzeba było sprinty biegać i wtedy się okazało że mam dupsko popsute. Za to nauczyłam się podciągać nachwytem - całe 2 razy przed przeziębieniem dałam radę:)
4.Słowacja się udała - chociaż chodzenia mieliśmy mało. Pogoda piękna, hotel wypasiony, jaskinia wolności i Chopok zaliczony. A dupa na powrocie w aucie strasznie bolała - taki typowy objaw tego naderwanego przyczepu dwójki - ból na guzie kuluszowym, tam gdzie się siedzi:)
Wrzucę fotki z telefonu.
Nie wiem gdzie treningowo jestem i nie wiem czego chcę. Najfajniej byłoby pozbyć się kataru i bólu tyłka:)
Zmieniony przez - Paatik w dniu 2026-10-06 11:27:16
piękne miejsca
