Dzisiaj też zaklinałam wiosnę. Każde lustro dobre, żeby rano zmusić się chociaż do uśmiechu - patrz foto:)
04.03.2025 DT
Jeszcze jestem nieodespana po tym weekendzie - nie mogłabym być pielęgniarką... Chciałam wczoraj po południu leżeć na kanapie i jeść, ale mnie Chłop na siłke wywalił tekstem "idź bo Ci poślady spadły":) Taka zniewaga! A potem się tłumaczył, ze z innymi argumentami to bym za długo dyskutowała.
I jak zwykle zadziałała magia - wyszłam w lepszej formie psychicznej niż weszłam. Smród szatni cuda robi.
Goodmorningi na Smithie (wieki nie robione), siady na maszynce przodem - tutaj musiałam podtrzymać sukces z zeszłego tygodnia i przetłumaczyć głowie, ze dam radę stówkę. Dupa juz tak zmęczona, ze szybka klateczka i na koniec prostowanie czwórek na maszynce. Taka godzinka w sam raz dla mnie.
Air bike nie naprawiony, a nie znalazłam w sobie determinacji na szybkie sprinty na wioślarzu, natomiast już zaczynam się mentalnie przygotowywać.
?feature=share
?feature=share
?feature=share
?feature=share
?feature=share
?feature=share
?feature=share
Zmieniony przez - Paatik w dniu 2025-03-05 08:51:56
nic powagi