Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13835
Napisanych postów
23362
Wiek
56 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
636612
26.10.2019 DT Generalnie miały być plecki grane, ale ławka mnie tak kusiła, że skusiła.
Na plecy: wiosło na maszynie z podparciem na piersiowy, wiosło na ławeczce skos ze sztangą, przyciąganie drążka wyciągu dolnego do brzucha.
WL (20kgx12, 25kgx10, 30kgx20, 35kgx5px2s, 37,5kgx3px2s). Na koniec swing x3, tak dla rozruszania dołów - jutro chciałabym MC porobić.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
14594
Napisanych postów
21843
Wiek
43 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
620477
Paatik to tak samo jak u mnie zawsze zakwasy w tyłku i nigdy pleców nie czułam, a cały czas było źle A jaki ciężar? Bo jakoś tak za lekko mi się wydaje
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13835
Napisanych postów
23362
Wiek
56 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
636612
27.10.2019 DT Silka w markecie - idealna na MC, fatalna na WL. Z godzinę zmarnowałam na ciągach, pół godzinki na próbach przysiadów i jakieś kilka minut na tych machajo-swingach.
MC: zaczynałam od block pull z 2 talerzy, potem z 1 talerza i na końcu z podłogi. 60kgx5, 70kgx1, 80kgx1. Plus wMC na koniec - wpadło 30kgx55- i nie miałam juz siły dobić do 60 razy. musiałby ktoś stać obok i krzyczeć na mnie.
I swing z 20kg. Kebul - jak chcesz agresywniej to sobie przyspiesz:) Tyłek mnie boli, popatrzę potem na filmikach u innych co mi się tam piep...y. 4 serie zrobiłam, ta była ostatnia i najkrótsza:)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13835
Napisanych postów
23362
Wiek
56 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
636612
I cała historia prób z przysiadami. Ławka ustawiona za tyłkiem, żeby się pilnować i nie schodzić do podkulonego ogona.
Próba z High Bar na końcu - nie wiem czy mniej mnie kładzie, na pewno mniej wygodnie mi jest.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
13835
Napisanych postów
23362
Wiek
56 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
636612
Nie naśmiewać mi sie tu proszę. To 80kg jak odkładałam to ciemność w oczach miałam... Aż sie bałam drugi raz powtórzyć. Teraz trochę popracuję na 60-70kg. Ale przesuwam swój cel - do grudnia 90kg. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.