Siłownianej rozbiegówki cd.
Wczoraj miałam długi dzień i myślałam, ze zostanę na kanapie... Na szczęście zmobilizowałam się myślą, że chociaż się rozroluję - a jak już weszłam do szatni i się ubrałam, to zapomniałam że mi się nie chciało:)
Chęci były, siły tak sobie - ale trochę barków, plecy, brzuch i na koniec jeszcze 4ki i 2ki na maszynie.
Dzisiaj boję się, ze się nie wyrobię bo mam "fachowca", który się umówił na "po 18". A nie mogę marudzić bo mi się piekarnik fajczył - a dokładnie wtyczka. Piekarnik oczywiście w zabudowie, więc nie ma jak tego kabla bez fachowca wymienić. Żeśmy obcięli i dołożyli nową wtyczkę, ale to powinien jakiś dziad z uprawnieniami zobaczyć, bo jak coś się zepsuje to będę miała jazdy z ubezp.
Natomiast plan jest w weekend zrobić już coś bardziej serio i od pon powrót do planu.
Zmieniony przez - Paatik w dniu 2024-10-11 09:07:55
