Flex Lewis od kilku lat nie startuje już w zawodach, ale jego najnowsza aktualizacja sylwetki pokazuje, że nie odszedł od kulturystycznego stylu życia. Siedmiokrotny mistrz 212 Olympia opublikował nagranie z wakacji na Majorce, gdzie zaprezentował bardzo szczupłą, suchą i nadal imponującą formę. Lewis zażartował, że jego obecna rutyna to „Pilates, fizjoterapia i sangria”. Dodał też, że chce po prostu pozostać szczupły i zdrowy. Brzmi spokojnie, wakacyjnie i bez presji startowej, ale fani od razu zwrócili uwagę na jedno: wielu aktywnych zawodników chciałoby wyglądać tak dobrze poza sezonem.
Nogi nadal robią największe wrażenie
Najbardziej rzucają się w oczy nogi, które przez lata były jednym ze znaków rozpoznawczych Lewisa. Na nagraniu widać wyraźną separację czworogłowych, waskularyzację i poziom docięcia, który trudno nazwać zwykłą „formą emeryta”. Górna część sylwetki również pozostaje pełna i mocna, choć oczywiście nie jest to ekstremalna objętość z czasów przygotowań do Olympii. I właśnie to robi wrażenie. Lewis nie próbuje wyglądać jak w dniu startu, nie udaje, że szykuje się do powrotu, nie podkręca narracji o comebacku. Pokazuje raczej, że po zakończeniu kariery można utrzymać wysoki poziom sylwetki bez niszczenia zdrowia i bez życia wyłącznie pod scenę.
Legenda kategorii 212
Flex Lewis zakończył karierę jako jeden z najbardziej dominujących zawodników w historii kulturystyki. W latach 2012–2018 wygrał siedem kolejnych tytułów 212 Olympia, praktycznie definiując standard tej kategorii. Przez lata mówiło się też o jego przejściu do Men’s Open, ale problemy zdrowotne i kontuzje sprawiły, że ten rozdział nigdy w pełni się nie rozwinął. Po oficjalnym zakończeniu startów w 2022 roku Lewis pozostał blisko sportu. Pojawia się na wydarzeniach, wspiera młodszych zawodników i nadal jest jedną z najbardziej szanowanych postaci w środowisku. Jego najnowsze nagranie tylko przypomina, dlaczego fani wciąż tak uważnie śledzą jego formę.
Zdrowie zamiast presji sceny
Najciekawsze w tej aktualizacji nie jest to, że Flex Lewis nadal wygląda świetnie. Najciekawsze jest to, że wygląda świetnie, choć jego cel jest dziś zupełnie inny. Nie chodzi o zdobycie kolejnego Sandowa, walkę o docięcie życia czy udowadnianie czegokolwiek rywalom. Chodzi o bycie szczupłym, sprawnym i zdrowym. A jeśli przy okazji były mistrz Olympia nadal wygląda, jakby mógł wejść na scenę po kilku tygodniach przygotowań, to tylko pokazuje, jak wysoki poziom zbudował przez lata kariery. Emerytura w wykonaniu Flexa Lewisa wygląda wyjątkowo dobrze.