Był okres że podciągnie było priorytetem. I u mnie najlepiej sprawdziły się długie serie 10-12x po 1-2 powtórzenia, wtedy był najlepszy progres
Każdy ma inaczej.
Każdy ma inaczej.
1
Ilość wyświetleń tematu: 1988953
Każdy ma inaczej.BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
nightingalJeśli tych podejść pod te nawet pojedyncze powtórzenia nie będzie dziennie kilkudziesięciu a kilka - to nic się nikomu nie stanie. Kiedyś dawno temu jak nie było jeszcze internetu i w nim tylu mądrości to polecano właśnie podciągać się jak najczęściej. pamiętam że w jak byłem w liceum to ojciec po prostu w domu zamontował taki drążek w futrynie i podciągałem się kilka razy dziennie. A ogólnie już w podstawówce się podciągałem i to nawet na jednej ręce. Trening z ciężarem ciała to według mnie rządzi się innymi prawami niż trening z jakimkolwiek zewnętrznym obciążeniem. Jeśli nauczymy się używać swojego ciała odpowiednio to ciężar ciała nie jest ciężarem wymagającym jakiegoś wielkiego wysiłku. A trudno się nauczyć używać odpowiednio ciała jeśli podciągamy się raz w tygodniu.
Ale ja nie jestem guru od podciągania i to moje prywatne zdanie.
Zmieniony przez - nightingal w dniu 2022-11-03 13:54:49
"smarowanie gwintów". Czyli codziennie, przechodząc obok drążka można się podciągać. Ale u mnie codziennie 1x rano, w południe i wieczorem sprawiło, że w drugim tygodniu nie mogłam się nawet raz podciągnąć, wszystko mnie bolało, nie mogłam patrzeć na drążek i jeszcze bark zaczął boleć
Po prostu na etapie gdzie mogłam robić maks 1-2 powtórzenia to było za duże obciążenie, nie nadążałam z regeneracją. Teraz myślę ze spokojnie dałabym radę, bo już to jedno powtórzenie nie jest takim wyzwaniem.
Stąd dysproporcje w sile są znaczne.madzia_666Ja tez nei jestem zaden guru, hehe, no ja tylko na logike jakos i intuicje to biore, no mam czasem wrazenie ze za duzo jest kombinacji w treningach, w zyciu bym nie pomyslala ze 1 seria max pullupow w liczbie 2-5-a nawet 10 (nawet codziennie) mi oun obciazy, dzizes. W ten sposob to zadnego progresu nie bedzie.
Zmieniony przez - madzia_666 w dniu 03.11.2022 14:10:34
Zresztą Ajazy taką metodę kiedyś mi polecał.
Te wszystkie konkursy i wyzwania... Pamiętam BSU i mierzenie kątów kątomierzem
Albo mega długie filmy jak się niedoceniło forumowiczów i nieodpowiednie ćwiczenie wybrało 
VikiJestem przykładem na to, że można mieć progres robiąc serię po jednym powtórzeniu zamiast serii na maksaZresztą Ajazy taką metodę kiedyś mi polecał
madzia_666VikiJestem przykładem na to, że można mieć progres robiąc serię po jednym powtórzeniu zamiast serii na maksaZresztą Ajazy taką metodę kiedyś mi polecał
Tu mi nie chodzilo o konkretna metode, tylko bardzo czesty strach przez zrobieniem za duzo, za ciezko, za mocno, a wg mnie znacznie czestszy problem to robienie za malo, za lekko, za slabo. Tak ogolnie :)

raczej mam odwrotny problem
mnie kontuzje trochę nauczyły i zmieniłam podejście, zwracam większą uwagę na regenerację.VikiPo prostu na etapie gdzie mogłam robić maks 1-2 powtórzenia to było za duże obciążenie, nie nadążałam z regeneracją. (...)
Generalnie facetom jest łatwiej, mają więcej siły więc masa ciała nie stanowi takiego obciążenia. Dla kobiet masa ciała potrafi być sporym wyzwaniem, ćwiczenia większym obciążeniem a progres dużo wolniejszy. Dodatkowo dochodzi fakt, że faceci chętnie budują górę a kobiety niekoniecznie chcąc mieć wielka klatę i bickaStąd dysproporcje w sile są znaczne.

Vikimadzia_666VikiJestem przykładem na to, że można mieć progres robiąc serię po jednym powtórzeniu zamiast serii na maksaZresztą Ajazy taką metodę kiedyś mi polecał
Tu mi nie chodzilo o konkretna metode, tylko bardzo czesty strach przez zrobieniem za duzo, za ciezko, za mocno, a wg mnie znacznie czestszy problem to robienie za malo, za lekko, za slabo. Tak ogolnie :)
A to nie jaraczej mam odwrotny problem
mnie kontuzje trochę nauczyły i zmieniłam podejście, zwracam większą uwagę na regenerację.
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły