Witam po najdłuższej chyba przerwie na forum:)
Faktycznie wywczasowałam, a po powrocie czekały na mnie zaległości w robocie i w życiu plus Młody podrzucił mi psa...
Karkonosze od czeskiej strony były piękne, wrzucę kilka zdjęć. Generalnie do 15-16 mieliśmy łażenie po górach, potem sjesta, potem siłka (fajna była), potem kolacja i strefa SPA.
Na SPA to Chłop nogi odmaczał w jacuzzi, a ja po jednej saunie biegłam na taras na leżak i nie mogłam się naoddychać tym powietrzem i napatrzeć na widoki.
Cudnie było, ale się skończyło.
Zmieniony przez - Paatik w dniu 2026-06-12 13:05:12

