Generation Iron opisało nietypową historię związaną z księciem Harrym i kreatyną. Sprawa pochodzi z relacji Charlotte Griffiths, dziennikarki Daily Mail, która twierdzi, że poznała Harry’ego w grudniu 2011 roku podczas spotkania w Hampshire. Według jej opisu rozmawiali m.in. o życiu nocnym, służbie wojskowej i testach antynarkotykowych w brytyjskiej armii. Griffiths napisała, że Harry miał powiedzieć, iż przez losowe kontrole nie mógł pozwolić sobie na używanie nielegalnych substancji, dlatego miał rzekomo sięgać po kreatynę w nietypowy sposób — wciągając ją nosem.
Co miało mu to dawać?
Według relacji opisanej przez Generation Iron, Harry miał twierdzić, że kreatyna przyjmowana w takiej formie dawała mu szybki zastrzyk energii. Miała pomagać mu dłużej imprezować, tańczyć do późnej nocy i funkcjonować w klubowym trybie, bez ryzyka związanego z wykryciem nielegalnych narkotyków podczas wojskowych testów. Trzeba jednak jasno zaznaczyć, że to wyłącznie relacja dziennikarki, a nie oficjalne stanowisko Harry’ego. Sama Griffiths przyznała, że nie wie, czy taka metoda rzeczywiście mogłaby działać, i ostrzegła, aby nikt nie próbował jej naśladować.
Kreatyna działa inaczej, niż sugeruje ta historia
Kreatyna to jeden z najlepiej przebadanych suplementów sportowych. Naturalnie występuje w mięśniach i pomaga odtwarzać ATP, czyli podstawowe źródło energii podczas krótkiego, intensywnego wysiłku. Stosują ją kulturyści, strongmani, sprinterzy, zawodnicy sportów siłowych i osoby trenujące rekreacyjnie. Jej realne zastosowanie dotyczy poprawy siły, mocy, wydolności w krótkich seriach wysiłku, regeneracji oraz zwiększenia nawodnienia komórek mięśniowych. Standardowo przyjmuje się ją doustnie — rozpuszczoną w wodzie, soku lub dodaną do posiłku.
https://youtu.be/-qH-0HIV2Bc
Jej miejsce jest w shakerze, nie w nosie
Nie ma wiarygodnych dowodów, że wciąganie kreatyny nosem poprawia energię, koncentrację, wytrzymałość na imprezie czy wyniki treningowe. Co więcej, wciąganie jakiegokolwiek drobnego proszku może podrażniać nos, gardło i drogi oddechowe. Kreatyna nie jest produktem do takiego stosowania i nie powinna być traktowana jako zamiennik narkotyków ani środek pobudzający do nocnych imprez. Cała historia brzmi głośno, bo łączy rodzinę królewską, wojsko, narkotyki i suplement znany z siłowni, ale najważniejszy wniosek jest prosty: kreatyna pozostaje suplementem sportowym.