Muszę się pochwalić, dziś na szkolnej siłowni zamiast maxa w ciągu (nie wziąłem pasa, zapomniałem się dowiedzieć gdzie mamy lekcje), ćwiczyłem z nauczycielem - K.J. biceps (wcześniej lekko klatkę).
Klatka:
skos głową w dół (1 raz!) do tego wykorzystałem ławkę rzymską (tą do brzuszków):
1 seria: 30kg (sił prawie nie miałem hehe) spokojnie 12powt.
2 seria: 40kg 10powt
Potem bułki na modlitewniku: (mamy
gryf łamany olimpijski) waży coś ok 10-12,5kg...
Oto kolejne serie:
1 seria gryf + 2*2,5kg = 15-17,5kg x 12powt (rozgrzewka)
2 seria gryf + 2*5kg = 17,5-20kg x 10powt
3 seria gryf + 2*2,5+2*5kg = 25-27,5kg x 6powt, potem jeszcze raz (jak zauważyłem, że K.J. zrobił 8powt,) to ja dałem rade 9
4 seria (mordercza!!!) gryf + 2*10kg = (razem) 30-32,5kg x 4powt (K.J. zrobił 4, a ja prawie 4,5 ... hehe), ale i tak zadowolony jestem, szczególnie, że 2-3 tygodnie w ogóle nie trenowałem).
Następnym razem jak tylko zrobię max na ciąg i przysiad, wezme K.J. namówię na trening klaty lub tricepsów, albo i nóg (łydki i brzuch dziś też trenowałem), a co tam
*** SNP *** ->
http://www.ufd.pl/topic.asp?whichpage=1&topic_id=459
http://www.ekipa71.prv.pl - moja strona o kulturystyce (treningi, porady itp).
* * * Założyciel Mafii: * * *

"Zryciuchy rulezzz"
