U mnie na razie nietreningowo, w piątek plecki urządziłam treningiem tak, że mi się odechciało chwilowo trenować. W weekend dopiero wybieram się na lekki rozruch
Byłam u fizjo i spróbuję opisać mniej więcej jak wyglądała wizyta ale boję się, że cos pokręcę, bo skleroza
Po pierwsze staw biodrowo-krzyżowy był zablokowany. Były jakies nieprawidłowosci w obrębie przepony a przez to też w cisnieniu w jamie brzusznej (leżąc na plecach było widać jak mam lewą stronę dużo wyżej i jakby skręcony tułów). Cos tam było nie tak z mięsniem lędźwiowym - trzeba było go ''przykleić do kręgosłupa''. No i wbił mi paluchy w dwójki tak, że teraz będą siniory przez dwa tygodnie chyba
U ginekologa/endokrynologa również byłam, plan został opracowany na kolejne 6 miesięcy
Ból pleców powinien ustąpić, powinnam za jakies 2 tygodnie być w stanie wykonywać ćwiczenia typu mc czy przysiad - tak w teorii.
Ja na razie sobie poplumkam na siłowni, bez planu, w zależnosci od samopoczucia.
Przydałoby się może wprowadzić więcej ćwiczeń izometrycznych, popracować nad brzuchem. Więcej rozciągania, więcej rolowania, a przede wszystkim to muszę wrócić po podstaw i popracować nad oddychaniem przeponą.
Dieta też raczej będzie lekko zmodyfikowana.
A w ogóle to mój mini urlop był bardzo udany
Kajaczki - nie było dosłownie ani jednego ludzia, tylko ćwierkające ptaszki

cudownie!
Latając między lekarzami wpadłam do Legal Cakes na gofry
A dzisiaj padam na twarz, bo lot mi się opóźnił i wpadły jedynie 4 godziny snu. Ale może skończę pracę trochę wczesniej a potem już rilax
Zmieniony przez - missInvincible w dniu 01/06/2017 13:47:42