
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
Ilość wyświetleń tematu: 1492009

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!
PaatikJa mam taki mix "poglądów" na to przerabianie/uzdatnianie/odchudzanie: jesli chodzi o słodycze, to po co jesć w ogóle? Jasne, każdy lubi i ma smaka - więc robić rzadko i mało, żeby tylko na smaka zjeść, a nie "bo light" całą blache i co 2gi dzień. Niby wszyscy chcemy jeść zdrowe i nieprzetworzone - a te wszystkie mixy, słodziki, prochy etc. to ani zdrowe ani nieprzetworzone..
W każdej publikacji o mikroflorze jelitowej jest ze słodziki ją tłuką - pod naciskiem lobby dopuszczono w określonej gramaturze dziennego spożycia - i co z tego skoro nikt nie potrafi policzyć ile tego wcina?
To tak w skrócie, raczej aby wytłumaczyć skąd mój poprzedni wpis - a nie żeby kogoś zmieniać, przekonywać etc.
I tyjemy nie od jednego mazurka na Wielkanoc czy jednego makowca na Gwiazdkę - tyjemy od tego co jemy/pijemy codziennie. Nie napiszę, ze tyjemy od braku ruchu - bo my akurat nie:)
I żeby nie było, ze super święta jestem - wynalazki z sfd sklepu też czasami mnie skuszą...

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
Druga sprawa jest taka, że one dla mnie są dość podłe w smaku, dlatego wolę do owianki dodać ''słodkich owoców'' typu banay czy rodzynki...

xxx

xxx

Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły