Wklejona taka moja spolszczona rozpiska.
Tam nie dodałem, że ostatnie pompki, to robiłem na kettlu - jak na piłce lekarskiej, czy jak wąskie pompki.. Dłonie dałem na kulę i pompowałem. Ze 2 przerwy w trakcie musiałem zrobic!
300 zawsze była ciężka, ale wczoraj to nie był dzień na taki trening. Dzisiaj ledwo siadam i wstaję! hehe...
5TGU na zmęczeniu, to już w ogóle.. jeszcze 5 pod rząd na stronę!!
Szkoda, że nie ma jakiejś rozpiski, jak ćwiczyć, żeby być w stanie coraz lepiej to wykonywać. Pozostaje samo wykonywanie - przez praktykę do mistrzostwa.
Kiedyś deck sq robiłem z 12kg - potem plecy mnie bolały. Za bardzo rwałem, dynamicznie.
Potem coś tam próbowałem i była nadzieja na poprawę tego jednego ćwiczenia.
Ale deck squat w takim ciągu... lekko nie będzie
Raz na rok to robię chyba
W sumie, to z 5x w życiu to robiłem, a na pewno mniej niż 10.
Tam nie dodałem, że ostatnie pompki, to robiłem na kettlu - jak na piłce lekarskiej, czy jak wąskie pompki.. Dłonie dałem na kulę i pompowałem. Ze 2 przerwy w trakcie musiałem zrobic!
300 zawsze była ciężka, ale wczoraj to nie był dzień na taki trening. Dzisiaj ledwo siadam i wstaję! hehe...
5TGU na zmęczeniu, to już w ogóle.. jeszcze 5 pod rząd na stronę!!
Szkoda, że nie ma jakiejś rozpiski, jak ćwiczyć, żeby być w stanie coraz lepiej to wykonywać. Pozostaje samo wykonywanie - przez praktykę do mistrzostwa.
Kiedyś deck sq robiłem z 12kg - potem plecy mnie bolały. Za bardzo rwałem, dynamicznie.
Potem coś tam próbowałem i była nadzieja na poprawę tego jednego ćwiczenia.
Ale deck squat w takim ciągu... lekko nie będzie
Raz na rok to robię chyba
W sumie, to z 5x w życiu to robiłem, a na pewno mniej niż 10.
