DNT BTW 120/70/100
Dnt. Aż przykro, bo ostatnio tak mi się chce trenować, że nie lubię jak mi wypada nietreningowy
Jako, że obecnie mobilizacja to u mnie gorący temat, poświęciłam na nią wieczorem trochę więcej czasu. Barki wypadły lepiej niż bym się spodziewała, najwięcej pracy czeka mnie nad biodrami oczywiście. Staw skokowy pod koniec już mnie rozbolał z tego wysiłku
A i zauważyłam, że jak ćwiczę overhead squat to już po paru powtórzeniach czuję dyskomfort w odcinku lędźwiowym.
Oby mi starczyło zapału na regularne ćwiczenia a będzie ze mną dobrze
Miska:
1 539,6 kcal 118,5 g B 108,4 g W 70,2 g T
1. jaja, whey, dynia, jabłko, owsiane, mąka gryczana, len mielony
2. łopatka wieprzowa, pęczak + pomidor, rzodkiew
3. jaja, whey, dynia, jabłko, owsiane, mąka gryczana, len mielony
4. łosoś, czekolada 90% + pomidor, marchew, rzodkiew

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
jeszcze coś tam da się podokładać, czuję więcej siły z tygodnia na tydzień, ale progresuję sobie powoli, z małymi skokami w kg. nie chcę się szarpać z wyciągami, celuję w tempo i
(...)
ale w ramach sprostowania - nie miałam tu na myśli, że jestem takim koksem hardkorem i w ogóle, że prycham z pogardą na paski
to nawet ten bareczek okrągły wychodzi.
ledwo wystałam przy garach po powrocie z siłowni. A jak już się położyłam na łóżku to nie mogłam się zebrać, żeby iść do łazienki i się wykąpać.