Zmieniony przez - Martucca w dniu 2015-07-06 23:40:29
Ilość wyświetleń tematu: 1507689
tak się ze sobą obchodzę jak z jajkiem...
w następny weekend już będą obowiązkowo.
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
i w generalnie dobrze się czułam po tym kardio, chyba mi go brakowało

""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
Wbrew pozorom, najwięcej trudności przysporzyło mi wiosło na skosie, już od pierwszych powtórzeń ciężko szło. Kardio nie planowałam robić ale musiałam znaleźć sobie zajęcie czekając aż mój chłopak skończy trening.
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
Po niedzielnym ab rollerze nadal mam domsy - brzuch i tric, a wczoraj też się trochę dostało bicepsowi przy okazji treningu pleców. Także pompki tak szły, że z każdym jednym powtórzeniem jak by mi ktoś wbijał dodatkowy gwóźdź w brzuch
dlatego już 4 serii wcale nie zrobiłam, bo nie mogłam spiąć w ogóle brzucha, tak bolał. Bic dobijałam normalną techniką, bo też nie szło
Tric - uginanie francuskie, bo nie mogłam nigdzie znaleźć linek do wyciągu.
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
co z tym moim apetytem ostatnio się dzieje? Do kolacji zjadłam 4 ogórki i 2 marchewki (zazwyczaj nie jem zbyt dużych porcji warzyw) a i tak nie powiem, żebym się specjalnie najadła
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
dlatego zrobiłam dnt, bo niewiele mogłabym dać z siebie na treningu. Przynajmniej wypoczęłam i się wyspałam
i udało się podokładać ciężaru i kilka małych błędów udało mi się wyłapać i poprawić od razu. Ostatnie dwa ćwiczenia mnie wykończyły.
)
Więcej mocy, ciężar w górę i od razu świat bardziej kolorowy
robiłam je z chłopakami, którzy znają się na rzeczy i muszę przyznać, że dodatkowo mnie motywują. Również bardziej komfortowo się czuję wiedząc, że mogę cisnąć do oporu, bo w razie czego mam asekurację. Technikę też mi zawsze sprawdzają i wyłapują mełe kruczki ale rzekomo już nie ma się do czego przyczepić i duży progres w technice zrobiony także bardzo mnie to cieszy
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
powtórzenia wymęczone ostatkiem sił, ręce już mi pod koniec odpadały, ja już w sumie po pompkach jestem zmęczona...
Lewa strona nadal jest słabsza, w dodatku przy wyciskaniu odzywa się drętwiejąca dłoń i bardzo niepewnie się czuję trzymając sztangielkę nad głową.
może się uda jeszcze pocisnąć ilość powtórzeń, bo zwiększenie ciężaru to ciężko widzę.
, cały dzień ziewam, zasypiam w drodze na trening
potem ciężko się przestawić na treningowy beast mode
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
""Doubt is enemy number one of progression"
Dziennik : http://www.sfd.pl/DT_MissInvincible-t1065640.html
Blog kulinarny: http://www.sfd.pl/[BLOG]_MissInvincible_w_kuchni-t1100371.html
Nasz sklep
Mega promocja
Podobne tematy
Artykuły