Tak myślałem i myślałem co by tu zrobić i wymyśliłem, żeby jednak nie myśleć, tylko zrobić:
S&S
goblety+halo (16) - 3x5 (hip bridge odpuściłem)
wymachy jednorącz (20) - 5x 10/10 w
4:40
minuta przerwy
tureckie wstawanie (20) - 5x1/1 w
7min (nie spieszyłem się specjalnie ale i nie ociągałem)
skończyłem na
12:40
chwila przerwy i
kilka wyciskań pochylonych z wiatrakami (20/24kg)
+
rolka i mostki
40min z rozgrzewką i zakończeniem.
Było bardzo sympatycznie i po treningu byłem bardzo świeży! Chyba bardziej niż przed. No i o to chodzi.
TEST
Był to test jakby na przejście do cięższej kuli.
W wymachach może całkowicie przejdę na 24kg kulę, a może będę miksował z 20.. Niespecjalnie mi się widzi wymach jednorącz z 24..
W TGU - na świeżo robiłbym z 24, ale że TGU jest po wymachach, to też będę sobie dodawał może co trening jedno cięższe.
Na czasy nie będę patrzył. Jak już w miarę swobodnie będzie wchodziło wszystko z 24, to wtedy będę zagęszczał. Ale to luźna myśl
W swingu najbardziej odczuwałem pośladki!! Znaczy dobrze pracuję

Oddech przyspieszył, chwyt i płuca dawały, ale zakwasy na tyłku się odezwały.
Piszą o S&S, że progres idzie nierównomiernie i w swingach idzie szybciej. Ja chyba mam odwrotnie, ale stałem się bardziej siłowy niż wytrzymałościowy - a tak było na początku mojego kettlowania. Nie myślałem o ciężkich kulach. Za to ostatnie 2 lata rzadko kiedy treningi były intensywne.. Sporadycznie
MISKA
Wymieszałem SLOW CARB (Tim Ferriss) z THE WILD DIET (Abel James), czyli:
- zboża precz (głównie bezglutenowe), jak na razie to resztki komosy ze zbóż mi wpadły; chleba niet póki co.
- nabiał - jest kontrowersyjny -
serek wiejski, jogurt grecki, kefir, takie tam naturalne raz dziennie, albo raz na dwa dni.. porcja. Twaróg - nie wiem, a ser żółty - może być. Jednorazowo nie jem tego dużo - 2-3plastry i nie codziennie.
- owoce - Ferriss zakazuje, a Abel poleca w umiarkowanych ilościach. Jedno jabłko dziennie nie zaszkodzi, a w dniu treningowym to i banan może wpadnie. 1-2 owoce dziennie myślę zjadać..
- śmieci - cóż.. jak będą to będą.
- warzywa - dorzuciłem (najlepiej idzie mi kupowanie mrożonek - wyciągam z lodówki i wrzucam do koszyka. Jak już mam w domu, to jem.
Brokuł, szpinak, fasolka szparagowa, jakieś miksy typu kalafior/brukselka/marchewka
- strączki - tutaj Ferriss gorąco poleca, a Abel dopuszcza (a ogólnie nurt paleo - zabrania, zwłaszcza pani Iwona) - w biedrze jest promo na ciecierzycę i soczewicą (suche), ale kupiłem też puszkowane.. To jest zamiennik zbóż. Żeby tylko nie przesadzić z ilością
Strączki są bardzo sycące i nie da się ich dużo zjeść. Zwłaszcza w każdym posiłku.
- mięcho - wiadomo - każde

1-2x dziennie maks.
Tak mniej więcej to sobie poukładałem i od 2.01. wprowadziłem. Zdarzają się uchybienia, ale jestem tylko człowiekiem
Zmieniony przez - panteon w dniu 2017-01-04 12:50:49