Zawodniczka bikini fitness Anita Szymczak nagrała przejmującą relację na Instagramie. Od sześciu tygodni przebywa w szpitalu przykuta do łóżka. Jest to dla niej niezwykle trudne, ponieważ Anita jest wulkanem energii. Dzielnie znosi cierpienie, narkozy i zmiany opatrunku. Co się stało? Do jej organizmu wdarło się ciężkie zakażenie. Zgorzel gazowa czyli gangrena. Tylko dzięki temu, że trafiła do prywatnej kliniki udało się uratować jej nogi… i życie.

“Jedno jest pewne. Wygrałam życie.” - powiedziała Anita

 

Teraz walczy o swoje zdrowie, co jest i będzie bardzo trudne. Powrót do aktywności fizycznej nie nastąpi szybko, ale Anita obiecała, że wróci, bo jest prawdziwą wojowniczką.

“Mam nadzieję, że to dzieje się po coś i mimo, że ten proces będzie bardzo długo trwał, stanę wreszcie na tych swoich nogach, takich jakie były, a może nawet lepszych.”

Anita podziękowała z całego serca wszystkim, którzy ją wspierają i wysyłają życzenia powrotu do zdrowia, słowa otuchy, modlitwę… Anitko! Cała REDAKCJA SFD trzyma za Ciebie kciuki. Nie poddawaj się, bądź dzielna i wróć silniejsza!