W pierwszej części choć powierzchownie przedstawiłem mechanizmy, które stoją za dezinformacją. Ludzie o wiele chętniej uwierzą w proste przekazy, które zawierają kłamstwa, niż w skomplikowaną prawdę. Dlatego ludzie dokonują ciągle złych wyborów żywieniowych, kierują się uprzedzeniami, mitami i propagandą. Swój udział w pogłębianiu zamieszania mają książki, ale nie dietetyków, lekarzy czy profesorów. Zamiast tego na półkach widnieją publikacje „guru”, „znachorów”, „naturoterapeutów” i „uzdrowicieli”.

  1. Mit III: „Chemia to zło, natura to zdrowie”
  2. Słońce jest naturalne, a w nadmiarze zabija
  3. Czy lepsze są leki czy nieokreślone mieszanki?
  4. „Ale przecież leki zabijają dziesiątki tysięcy ludzi?”

Mit III: „Chemia to zło, natura to zdrowie”

Ostatnio pewna kobieta twierdziła, iż sól morska nie miała takiego negatywnego wpływu na ciśnienie krwi jej matki, jak tradycyjna sól ze sklepu. Czy osobie, która nie miała lekcji chemii, przespała je lub zapomniała, da się wytłumaczyć, iż to bzdura, bo NaCL = NaCL. Raczej nie. Wyjaśniłem jej, iż człowiek składa się w większości z wody, która ma wzór chemiczny, a więc w większości człowieka buduje… chemia. Wszystkie hormony (testosteron, estrogeny, progesteron, kortyzol, insulina, hormon wzrostu) czy enzymy (np. laktaza, amylaza, maltaza, endopeptydazy, karboksypeptydazy) w ciele człowieka to chemia. Dowód? Udało się zsyntetyzować hormon wzrostu, insulinę, testosteron, estrogeny, progesteron, wiele enzymów czy kreatynę. Gdyby człowiek nie był tworem chemicznym, leki nie miałyby punktu uchwytu, czyli mówiąc prosto, nie mogłyby działać. Wszystkie aktywne substancje zawarte w ziołach to chemia. Tak, argument o „naturalnych ziołach” jest bezsensowny, gdyż de facto zawierają one substancje chemiczne. I „naturalne pochodzenie” wcale nie gwarantuje zdrowia. Co roku krwawe żniwo zbierają choroby spowodowane naturalnymi patogenami jakimi są wirusy, bakterie, pasożyty i grzyby. A chyba nikt nie twierdzi, iż choroby dziesiątkujące ludzkość są niegroźne, bo „naturalne”? Głównie dzięki osiągnięciom biochemii oraz farmakologii udało się opanować wiele chorób które kiedyś były nieuleczalne. Kiedyś większość głębszych zranień groziła śmiercią.

Słońce jest naturalne, a w nadmiarze zabija

Naturalne jest słońce, OK, tylko w większości przez głupotę ludzi w USA występuje co roku 800 000 nowych przypadków raka skóry, z tego 90% jest spowodowana przez nadmierną ekspozycję na słońce. [2] W dużym stopniu liczba nowotworów skóry jest skorelowana z geograficznym położeniem danego stanu (i co za tym idzie nasłonecznieniem, co widać na grafikach udostępnianych przez CDC). [4] Wg Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych, każdego roku w USA prawie 5 milionów ludzi jest leczonych z powodu wszystkich rodzajów nowotworów skóry (w tym 1 000 000 osób z rakiem podstawnokomórkowym), a roczny koszt leczenia wszystkich nowotworów skóry szacuje się na 8.1 miliarda dolarów. Jednym z groźniejszych nowotworów skóry jest czerniak (ang. melanoma). Czerniak jest odpowiedzialny za najwięcej zgonów i przypisuje mu się śmierć ~9000 Amerykanów rocznie.

 

Grafika: ilość przypadków czerniaka skóry w USA. Źródło CDC: https://gis.cdc.gov/Cancer/USCS/DataViz.html

Rocznie w USA leczenie czerniaka pochłania około 3,3 miliarda dolarów. Wg CDC w latach 1999-2016 r. odnotowywano coraz większą liczbę przypadków czerniaka skóry. [4] Zidentyfikowano 82 476 czerniaków skóry w 2016 r. w USA, w tym samym roku zmarło z jego powodu 8188 osób. Pełne statystyki, wykresy i dane dotyczące wszystkich rodzajów nowotworów są dostępne za darmo na stronie CDC.

słońce

Tak samo niezdrowe są solaria. Każdego roku ponad 419 000 przypadków raka skóry w Stanach Zjednoczonych, wiąże się z opalaniem przy wykorzystaniu emisji UV (solariów). W tym około 245 000 raków podstawnokomórkowych, 168 000 raków płaskonabłonkowych i 6 200 czerniaków. [6]

Czy lepsze są leki czy nieokreślone mieszanki?

Gdy masz do wyboru czystą, pojedynczą substancję farmakologiczną, a np. mieszankę kilkuset związków, co wybierzesz? Leki są dobrze przebadane, wiele substancji używanych w ramach „naturalnych terapii”, nie! Klasyczne leki mają ustalony i zweryfikowany skład, „naturalne środki” już niekoniecznie. Leki mają przewidywalne działanie (okres półtrwania, interakcje, skutki uboczne), naturalne terapie niekoniecznie. Lek musi przejść długą i absurdalnie drogą procedurę, zanim pojawi się na rynku, wiele z „naturalnych środków” niekoniecznie.

„Ale przecież leki zabijają dziesiątki tysięcy ludzi?”

Ludzie sami się zabijają, leki są tylko narzędziem. To tak, jakby mówić, iż zabijają papierosy i alkohol. Tytoń się sam nie pali, alkohol sam nie pije, a leki się „same nie biorą”. Wysowski DK [5] zebrał dane dotyczące śmierci spowodowanych lekami na receptę i okazało się, że w 1999 r. zabiły one w USA 46 523 osoby, a w 2003 r. już 72 080 osób (55% wzrost). Natomiast 25 tysięcy osób zmarło w 2003 r. w USA i miało, jako przyczynę śmierci, wpisany konkretny kod z klasyfikacji ICD10, tj. np. „zatrucie lekami, środkami farmakologicznymi i substancjami biologicznymi (kody: T36–T50)”.

Najwięcej śmierci w latach 1999–2003 w USA wśród leków na receptę spowodowało:

  • przedawkowanie metadonu; wzrost o 275%,
  • zatrucie lekami przeciwdepresyjnymi (SSRI, selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny); wzrost o 130%,
  • zatrucia amfetaminą i innymi stymulantami (wzrost o 117%).

Podsumowanie: nie można stosować w dyskusji argumentu, iż „chemia to zło”, gdyż jest bezsensowny. Nie jesteś w stanie unikać „chemii”, bo woda jest wszędzie, a bez niej szybko umrzesz. Człowiek też jest fabryką biochemiczną. To nie znaczy, że wszystkie leki są zawsze bezpieczne. Przez to, iż są masowo stosowane i często nadużywane (np. w celach narkotycznych), zabijają co roku w USA ~100 000 ludzi, a około 8% przyjęć do szpitali w Stanach Zjednoczonych Ameryki jest spowodowanych niepożądanymi lub ubocznymi skutkami leków. [1] Z tego większość ludzi zabijają leki na receptę. Dlaczego? „Lekarze chcą nas zabić?” Nie, ludzie dobrowolnie, celowo przedawkowują narkotyki (metadon i inne opioidy; amfetaminę, stymulanty i podobne substancje) lub leki z grupy SSRI.

Ogólnie rzecz ujmując, leki są względnie bezpieczne, gdy są stosowane mądrze, w określonych dawkach, przez ustalony czas. Z każdym rodzajem interwencji wiąże się jakieś ryzyko. Dlatego sięgając po antybiotyki czy niesteroidowe leki przeciwzapalne najpierw określa się proporcje zysków do strat. To nie znaczy również, że należy się bać środków farmakologicznych. Tysiące osób umiera przedwcześnie, gdyż zamiast zastosować rodzajów terapii oferowanych przez współczesną medycynę, kierują swoje kroki ku znachorom. To nie znaczy, iż medycyna leczy wszystkie choroby, ale z pewnością ma dużo większą skuteczność, niż np. homeopatia, „uzdrawianie wodą” czy okadzanie. To nie znaczy, że wszystkie chemiczne dodatki do żywności są pożądane, tylko iż ryzyko związane z ich stosowaniem jest z reguły wyolbrzymiane.

Referencje:

1.Philomena George  “Concerns regarding the safety and toxicity of medicinal plants -An overview “https://www.researchgate.net/profile/DrPHILOMENA_George/publication/221673687_Concerns_regarding_the_Safety_and_Toxicity_of_Medicinal_Plants/links/02e7e518218ab062a3000000/Concerns-regarding-the-Safety-and-Toxicity-of-Medicinal-Plants.pdf

2. Nahida Tabassum and Mariya Hamdani “Plants used to treat skin diseases” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3931201/

3.US Department of Health and Human Services. “The Surgeon General's Call to Action to Prevent Skin Cancer.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK247164/

4. https://gis.cdc.gov/Cancer/USCS/DataViz.html

5. Wysowski DK1 “Surveillance of prescription drug-related mortality using death certificate data.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17536879

6. https://www.skincancer.org/skin-cancer-information/skin-cancer-facts

7. https://examine.com/nutrition/awful-nutrition-myths/